Dodaj do ulubionych

POMOCY!!!PRZECZYTAJCIE PROSZĘ!

22.09.04, 10:24
Mam 19 lat.Od października zaczynam studia w Toruniu i JESTEM ZMUSZONA oddać
moją ukochaną 1,5-roczną suczkę Szarikę(mieszanka cocel spamiel/kundelek)bo
posiadam nieodpowiedzialną rodzinę,która-jak się okazało-nie jest w stanie
zapewnić opieki a ja sama wyjeżdżam i nie będzie mnie w domu.
W wakacje udało mi sie znależć Panią,która chciała ją przygarnąć,ale nie
wiedzieć czemu-parę dni temu rozmyśliła się.Jestem zrozpaczona i nie wiem co
robić!!!Zostało coś ponad tydzień.Szukałam pomocy już chyba wszędzie-
znajomi,internet,gazety,roznoszenie ulotek po domach..Znikad nie ma odezwu i
pomocy!Dlaczego?Potrzebuję tylko kogoś kto by ją kochał,często
przytulał,glaskał,spcerował z nią..ona jest bardzo wierna,bardzo..tak jak
tylko potrafi być pies.Kocham ją całym sercem i co noc płaczę,zę nie mogę
zapewnić jej podstawowej opieki,że mogę ją zawieść..Przecież wiem,że są setki
miłosników zwierząt.Dlaczego więc nie udało mi się na kogoś takiego trafić?
Błagam!
Nie bądźcie obojętni!

POMÓŻCIE!


Proszę!Gdyby kogoś zainteresował ten post
niech się ze mną NATYCHMIAST skontaktuje!Sprawa jest naprawdę ważna!

moj e-mail: karen_mei@wp.pl lub smsy na nr 607717458


Mogę przesłać zdjęcia!
Obserwuj wątek
    • Gość: emi Re: POMOCY!!!PRZECZYTAJCIE PROSZĘ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 12:04
      a nie możesz zabrać psiaka ze sobą? jak będziesz wynajmować mieszkanie to żaden problem, gorzej jeśli to akademik
      pozdrawiam!
      • Gość: Ania Re: POMOCY!!!PRZECZYTAJCIE PROSZĘ! IP: *.proxy.aol.com 22.09.04, 14:42
        Mam sama roczna sumie i nie moge sobie wyobrazic ze zycie zmusiloby mnie do
        rozstania z nia. Rzeczywiscie pomysl zeby sunie zatrzymac, oczywiscie jezeli
        nie bedziesz mieszkala w akademiku.
    • Gość: Ania II Re: smutne, ale prawdziwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 15:26
      Problem w tym, ze kiedy decydujemy się na kupno zwierzaka nie bierzemy pod
      uwagę, że teraz właściwie mamy jednego domownika więcej, prawie równie
      wymagającego, jak człowiek: musi jeść, spać, wymaga uwagi, opieki (szczególnie
      jeśli zachoruje) itd. DLACZEGO wcześniej nie zastanowiłaś się nad tym, co
      będzie, jak będziesz musiala kiedyś wyjechać? W życiu przecież różnie bywa i
      wszystko się może zdarzyć. Wybacz, ale odpowiedzialność spoczywa chyba na
      wszystkich członkach rodziny, która ma psa - także na Tobie. A gdybyś miała
      dziecko, co byś zrobiła? Pewnie, ze to porównanie zbyt smiałe, ale pies to w
      pewnym sensie członek rodziny. Nie wystarczy go chcieć mieć. Jeśli nie będzie
      innego wyjścia, to pewnie oddasz go do schroniska, bo teraz to trochę po
      czasie, aby zastanawiać się, co robić.
      • karen_mei Re: smutne, ale prawdziwe 22.09.04, 17:03
        No cóż..akurat mogę powiedzieć coś zupełnie odwrotnego od twojego postu.Szarika
        to nie jest dla mnie po prostu PIES albo jakieś zwyklę zwierzątko-
        zabawka,którego można się pozbyć kiedy przestanie być małym brzdącem i
        urośnie.Kocham ją tak jak przypuszczam nie pokocham żadnego już stworzonka na
        świecie..prawie się nie rozstajemy,ona spi ze mna w łożku,leży obok kiedy
        czytam,ogladam TV,uczę sie..To jest ktoś więcej niż członek rodziny,mój jedyny
        przyjaciel,ale nie mogę jej zatrzymać.Powód jest dużo bardziej złożony niż ci
        się wydaje..Śmieszne,ze mnie oskarżasz o takie rzeczy.."Dlaczego się wcześniej
        nie zastanowiłaś?"No wiesz..ja zastanawiałam się,przemyślalam to
        gruntownie..tylko się potem okazało,ze niestety inni tego nie zrobili..

        Szukałam całe wakacje..bo trzeba było jeszcze oddać moją papużkę i kotkę,która
        była u nas w domu od lat..Szkoda,ze nie potrafisz zrozumieć mojego dramatu oraz
        tego ile łez wylałam na poduszkę z bólu serca.Wiem,że nie powinnam mieć do
        nikogo pretensji tylko to trudne wiesz?Trudne zrozumieć,ze jestem zupelnie
        bezsilna,ze muszę tak po prostu oddać stworzenia które kocham,że to dlatego że
        jestem na utrzymaniu rodziców,ze to oni decydują...

        Jeśli nie będzie
        > innego wyjścia, to pewnie oddasz go do schroniska, bo teraz to trochę po
        > czasie, aby zastanawiać się, co robić.

        Po czasie..ehh..Ta Pani zgłosiła się dużo wcześniej-wydawała się być
        miła,kochająca,mogla zapewnic jej ciepły domek..Zapewniała na 100%,ze jest
        zdecydowana.A pare dni temu zadzwoniła,ze jej przykro..że jednak nie..
        Jakbyś się poczuła?
        Bo moj świat się po prostu zawalił.



        Nie pisz mi więc tu o odpowiedzialności bo nie wiesz przez co musiałam przejść
        i jak bardzo to boli-tak pisać to możesz do bezrozumnych małolat a nie do mnie.
        Do osoby,która naprawdę potrzebuje pomocy.
        • Gość: emi Re: smutne, ale prawdziwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 08:34
          bardzo, ale to bardzo mi przykro.
          ale może jest jeszcze szansa, żeby zatrzymać psiaka. naprawdę pomyśl o mieszkaniu czy też stancji, bo tak w rzeczywistości to nie jest wcale droższe niż akademik.
          sama mam swojego psiaka i studiuję, więc uwierz mi, że to możliwe. jeździ ze mną pociągiem i jest ok. moja znajoma ma kota i również towarzyszy jej w czasie studiów.
          na pewno jest wiele strszych pań wynajmujących niedrogo pokoje, któro dodatkowo lubią zwierzęta. radziłabym Ci, zanim oddasz psiaka w inne ręce, rozejrzeć się za takim rozwiązaniem.
          pozdrawiam i powodzenia!
    • Gość: Psiara Re: POMOCY!!!PRZECZYTAJCIE PROSZĘ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 02:26
      Bardzo Wam współczuję, że musicie się rozstać. Ja chętnie przygarnęłabym sunię
      ale mam już kilka psów w rodzinie. Puszczę temat wśród swoich psiarzy i
      postaram się Wam pomóc. Przykre, że rodzina się nie sprawdziła.
      • karen_mei Re: POMOCY!!!PRZECZYTAJCIE PROSZĘ! 23.09.04, 10:41
        :)

        Mimo wszystko dziękuję za te posty.Fajnie,że ludzie z Torunia,z miejsca w
        którym będe studiować mają takie ciepłe serduszka i naprawdę interesują się
        losem innych.I nawet jeśli nie mogą pomóć to choć napiszą parę ciepłych słów.
        Dziękuję za to i zapamiętam.


        • Gość: gringer Re: POMOCY!!!PRZECZYTAJCIE PROSZĘ! IP: *.elementy.pl 23.09.04, 21:44
          Trzymaj się, powodzenia! W Toruniu jest mnóstwo miejsc, w których z pewnością
          przyjmą Cię ze zwierzakiem. Pokoje, szczególnie nie w bezpośrednim sąsiedztwie
          uniwersytetu, nie są drogie, jak się dobierzesz z kumpelą to może wyjść
          korzystniej niż akademik. Rodzice dają przecież kase na studia (prawda?) a ty
          możesz z czegoś (np. ciuch czy kosmetyk) zrezygnować i dołożyć do wynajmowanego
          lokum. Wszystko da się zakombinować. Mam nadzieję że nie będziesz się musiała
          rozstać z psiną, bo widze jaka jest dla Ciebie ważna. Pozdrawiam, koniecznie
          pisz jak to się wszystko ułożyło w październiku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka