Gość: debet
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
11.09.01, 22:03
Budynki te od początku ich istnienia wywierały na mnie wielkie wrażenie. Były
obok Statuły Wolności wizytówką Nowego Jorku. To jednak nic w porównaniu z
ogromem tragedii, jaka dotnęła mieszkańców NY i Waszyngtonu. Liczba ofiar na
razie nie jest znana, ale oglądając zdjęcia z miejsca tragedii, można
przypuszczać, że jest ich potworna ilość. Ta tragedia pokazała, że zaledwie
KILKA osób może doprowadzić niekwestionowaną potęgę świata do wielkiego chaosu,
a nawet bezradności.
Kto dopuścił się tak dramatycznego czynu? Palestyna, Afganistan, czy może ktoś
inny. Arafat wyraził wielki żal z powodu tego zamachu, ale czy jest to żal
szczery, czy tylko gra? Zdecydowana większość jego rodaków bawi się teraz na
ulicach Palestyny, bo dla nich to wielki i szczęśliwy dzień. Bez względu na to,
kto się tego dopuścił, pewne jest, że nie liczy się dla niego życie własne i
innych.
I wreszcie - czy Polsce również grążą podobne akty terroru?