Gość: Jarek
IP: *.torun.mm.pl
21.08.05, 18:21
Profesor napisał - "A my znów swoje: strzyżony - golony, prawda - nieprawda,
ten dobry - ten zły. I żeby zerwać wreszcie z tymi durnotami i w sprawach
ważnych być razem, potrzebujemy naprawdę mołojców z gwiazdą lub swastyką albo
czort wie, z jakim innym obcym znakiem na czapce pod Warszawą?! Naprawdę ten
pachnący późnym sierpniem kraj na nic lepszego nie zasługuje?"
Jak tak pana czytam profesorze to już wiem o co chodzi pedasom - O bycie
razem w tym postkomunistycznym czerwono-różowym bagnie. Jak ktoś chce z tym
walczyć - Giertych, Kaczyński, Korwin - Mikke - to krzyczymy głośno, że to
oszołomstwo, durnota, że to głupie, wszakże my z UW najlepiej to wiemy.
O nie panie Filar naród nie jest taki głupi i na pewno nie stanie w jednym,
wspólnym szeregu - o co tak pan zabiega. Bo ten wspólny szereg, to
Cimoszenko, Michnik, różowa katolewica i sojusz czerwono - liberalny, o który
tak walczycie. Nie panie Filar - na zawsze juz pańska partyjka pozostanie
na ,,śmietniku historii" i do sejmu nie wejdzie. Nigdy!!! I bardzo się z tego
cieszę.....
Panie Filar, dwa procent