Dodaj do ulubionych

Wyrowiński w gabinecie cieni PO

14.01.06, 08:09
Pan Wyrowiński ma na swoim koncie przez ostatnie 16 lat dwa sukcesy- pierwszy
to postawienia pomnika Piłsudskiego w Toruniu, co popierałam i drugi -
rozwalenie PO w mieście i powiecie, co uważam za łajdactwo. Ma jeszcze
trzecie - rozwalenie CzesankiMerinotexu - jako poseł UW mógł uratować zakład,
ale nie zrobił niczego, bowiem jego warszawscy kolesie mieli interes w tym
aby firma zdechła. Faktycznie jest świetnym kandydatem.....Acha, no i kwestia
szanownego braciszka ( śp), kiędza,który musiał wiać za ocean, znanego
miłosnika chórów chłopięcych...............tudzież współpracownika. Ale
reszta jest wspaniała. No może poza tymi składkami jeszcze z UW, które gdzieś
wcięło, ale to podobno jego młodszy kolega, a nie on. Koleś Tuska i były
prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego - to jest jedyna kwalifikacja
Wyrowińskiego.
Obserwuj wątek
    • kerryman Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 14.01.06, 11:35
      sivispacem napisała:

      >( śp)

      o tym nie slyszalem.
      Coz za strata...
      • jerzyslaw1 Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 14.01.06, 14:09
        Pan Wyrowiński nie wyróżnił się niczym szczególnym w swej pracy parlamentarnej.
        Jest częścią zdemoralizowanego układu władzy, choć zapewne dużo bardziej
        porządnym człowiekiem niż łajdacy pokroju Posła Giżyńskiego czy Posła
        Wenderlicha z Torunia.
        • passa Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 14.01.06, 17:11
          jerzyslaw1 napisał:

          > Pan Wyrowiński nie wyróżnił się niczym szczególnym w swej pracy
          parlamentarnej.
          >
          > Jest częścią zdemoralizowanego układu władzy, choć zapewne dużo bardziej
          > porządnym człowiekiem niż łajdacy pokroju Posła Giżyńskiego czy Posła
          > Wenderlicha z Torunia.
          Jest na pewno uczciwym człowiekiem, tylko niestety, zadaje się z " szemranym"
          towarzystwem.
          Panie Janie, DLACZEGO??????????????
          Czytajcie o P.O.!!!!
          >>>******<<<<<CALA PRAWDA O PO!!!>>>>>*******

          Przeczytajcie koniecznie ponizszy artykul. Da Wam duzo do myslenia...
          "IV Rzeczypospolitej nie chcą ci politycy Platformy Obywatelskiej, którzy
          znakomicie urządzili się w III RP. Koalicję storpedowała grupa Grzegorza
          Schetyny - wpływowego biznesmena i sekretarza generalnego PO, nazywanego przez
          kolegów Tomaszewskim bis.

          - Wie pan, jaki to kraj, w którym rządzą premier z Krakowa i prezydent Tusk?
          Nie? Wirtualna Polska - żartuje jeden z polityków Platformy. Ale nie jest to
          dowcip popularny w PO. - Bo dwie porażki to razem jedna klęska - mówi ten sam
          polityk. A takiego scenariusza w tej partii nikt nie brał pod uwagę.
          Informator II: - Gdy chodzi o listy kandydatów, Rokita nie miał wpływu na nic.
          Tusk interesował się tylko trzema pierwszymi miejscami na każdej z list, choć i
          tu dużo do powiedzenia miał sekretarz generalny. O obsadzie miejsc poniżej
          trzeciego i kandydatach do senatu decydował już tylko Schetyna.

          Gdy trwała kampania prezydencka, Tusk miał Rokicie za złe, że za bardzo
          angażuje się w negocjacje z Marcinkiewiczem. Gdy sztabowcy Tuska próbowali
          straszyć elektorat mówiąc, że Kaczyńscy chcą koalicji z Samoobroną i LPR,
          intensywne rozmowy Marcinkiewicz-Rokita były zaprzeczeniem tej tezy. Skutkiem
          konfliktu było też to, że PO nie ogłosiła programu, nad którym pracował zespół
          Rokity. Brak programu PO wykorzystał w kampanii PiS.

          Konflikt pomiędzy oboma liderami trwa nadal. Podczas niedawnych obrad Sejmu
          Rokita kontaktował się z Marcinkiewiczem w sprawie kolejnego spotkania. - W
          pewnym momencie z ust Tuska wyrwał się bluzg. Co ty... wyprawiasz! Ja cię
          stąd... - relacjonuje polityk PiS.

          Ludzie kapitalizmu politycznego

          Na konflikcie Tusk-Rokita najbardziej skorzystał ten trzeci: Grzegorz Schetyna.
          20 sierpnia 2005 r. Tusk komplementował go na łamach wrocławskiego dodatku
          `Gazety Wyborczej'. `Prawdziwym twórcą organizacyjnej siły PO jest Grzegorz
          Schetyna. I to jest człowiek nie do przecenienia' - mówił. `Jesteście
          przyjaciółmi?' - dopytywał się dziennikarz. `Tak. Od lat. I to niezależnie od
          tego, co o mnie napisano i co o nim napisano'.

          Przy ustalaniu list wyborczych Rokita miał niewiele do powiedzenia nawet w
          Krakowie. Trzecie miejsce na liście zarezerwował wcześniej dla Liliany Sonik,
          dawnej działaczki antykomunistycznej opozycji. Sonik w ogóle nie znalazła się
          na liście. W Szczecinie liderem listy miał być Sławomir Nitras. Spadł na drugie
          miejsce. Współpracownik Rokity Michał Nowakowski miał być pierwszy we
          Włocławku, ostatecznie znalazł się na trzecim miejscu w Bydgoszczy. W Opolu
          wysokie miejsce miał mieć tamtejszy radny Janusz Kowalski. Ostatecznie Kowalski
          znalazł się na ostatnim miejscu na liście.

          Na miejsce ludzi Rokity Schetyna wprowadził swoich. Polityk Platformy: -
          Schetyna tam gdzie mógł, dobierał ludzi na własny obraz i podobieństwo.
          Przeważnie są to ludzie przeciętni, ale za to posłuszni temu, któremu
          zawdzięczają mandat. Dominują wśród nich lokalni biznesmeni, samorządowcy i
          urzędnicy, którzy w kapitalizmie politycznym III RP czują się jak ryba w
          wodzie. Inny polityk PO: - Poza wszystkim to ludzie o lokalnej, a nie krajowej
          perspektywie. Wygląda to tak, że w przypadku odejścia Tuska, Rokity i
          Komorowskiego na państwowe stanowiska, w klubie nie byłoby nikogo
          wybitniejszego od Schetyny.

          Schetyna: to prowokacja

          Kim jest człowiek, który ma dziś tyle władzy w PO, by móc blokować powstanie IV
          Rzeczypospolitej?

          Schetyna to były działacz Niezależnego Związku Studentów z lat 80. Później
          działał w Unii Wolności i Kongresie Liberalno-Demokratycznym. Z UW odszedł po
          wojnie, jaką stoczył z Władysławem Frasyniukiem, z którym walczył o władzę we
          wrocławskiej UW. Frasyniuk zarzucał ludziom Schetyny oszustwa: fikcyjne
          zapisywanie do partii `martwych dusz', by powiększyć liczebność kół partii
          popierających jego konkurenta. W efekcie liczba członków tej partii we
          Wrocławiu wzrosła o... 2 tys. Schetyna mówił, że zarzuty są nieprawdziwe.
          O sekretarzu generalnym PO mówią we Wrocławiu, że bez jego zgody nie można w
          tym mieście obsadzić żadnego stanowiska. - Schetyna był uczniem Piskorskiego i
          układ wrocławski stworzył na wzór warszawskiego - ocenia polityk PiS.
          `Newsweek' pisał, że sekretarz PO wykorzystuje polityczne układy i wpływy w
          koszykarskim klubie Śląsk Wrocław `do pomnażania prywatnych dochodów'. Kluczem
          w tym układzie miała być firma reklamowa kierowana przez żonę polityka.
          Przechodzą przez nią pieniądze przekazywane klubowi przez sponsorów i samorząd.
          Jednak część w niej zostaje w postaci prowizji. Schetyna twierdził, że to
          nieprawda i podał gazetę do sądu. Podkreślał, że takie zarzuty stawia mu
          anonimowy informator.

          Człowiekiem Schetyny jest Rafał Jurkowlaniec, nowy dyrektor Programu I
          Polskiego Radia. Przyjacielem sekretarza generalnego PO, był też jego
          poprzednik, zatrzymany niedawno przez policję Andrzej D.

          Nazwisko Schetyny przewija się w zeznaniach Andrzeja Czyżewskiego, świadka w
          sprawie mafii paliwowej. Jak zeznał przebywający w Niemczech były prokurator,
          Schetyna należał do bywalców wrocławskiej willi Jeremiasza Barańskiego, ps.
          Baranina. - Grupa wrocławska spotykała się w willi Barańskiego od 1996 r.
          Bywali tam ludzie związani wcześniej z delegaturą STASI, przede wszystkim z
          Cottbus i wydziału IX w Berlinie - mówi Czyżewski.

          Według Czyżewskiego, obok gangsterów i ludzi służb w willi pojawiali się
          politycy. Czyżewski zeznał, że byli wśród nich m.in. minister obrony narodowej
          Jerzy Szmajdziński, szef UW Władysław Frasyniuk oraz posłowie PO Grzegorz
          Schetyna i Aleksander Grad. - W willi bywał też mający duński paszport Sven
          Hansen, który wcześniej nazywał się Przybylski i był związany z gangiem Oczki.
          Ma duński paszport. Zna się ze Schetyną, chyba są nawet na ty - mówi Czyżewski.

          - To prowokacja - odpowiedział na zarzuty Czyżewskiego Schetyna i stwierdził,
          że były prokurator mija się z prawdą. Jak dotąd zarzuty Czyżewskiego nie
          zostały udowodnione. - Docierają do mnie informacje, że to układ wrocławski był
          autorem pomysłu, by PO dostała MSWiA i MON. W świetle informacji, które
          posiadam, muszę powiedzieć, że się nie dziwię - twierdzi tymczasem były
          prokurator.

          Wojsko Schetyny

          Sejmowym korytarzem idzie Mirosław Drzewiecki z PO, wielbiciel wody kolońskiej
          Hugo Boss. - Jak mi nie dacie ministerstwa sportu, to ja na was wszystkich mam
          haki - rzuca przy świadkach. Żartem czy serio? - zastanawiają sie posłowie.
          Drzewiecki to były działacz UW z Łodzi. W 1998 r. `Rzeczpospolita' ujawniła, że
          w hafciarni, której jest współwłaścicielem, podrabiano znaki firmowe Adidasa i
          Nike.

          Drzewiecki twierdził, że nie wiedział o sprawie, a znaki podrabiała jedna z
          pracownic, która chciała sobie dorobić. To Drzewiecki jeździł razem ze Schetyną
          po kraju, zbierając pieniądze na kampanię Platformy i ustawiając partyjne
          listy. Teraz poczyna sobie niczym wódz. Gdy dostrzega, że Waldy Dzikowski,
          poseł PO z Poznania, rozmawia z Kazimierzem Marcinkiewiczem, doskakuje do niego
          i niemal siłą odciąga go od kandydata na premiera.

          `Lekki wiatr niesie zapach wiosny rozśpiewanej skowronkami. Cień bocianów
          kreśli obraz nadziei na nowe narodzenie. Ogrody się budzą, by dać owoce ludziom
          i uśmiech dzieciom. Po podwórkach biegają źrebaki i szczeniaki ' - to nie
          fragment opowiadania
    • nnxx Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 14.01.06, 15:30
      - To, że znalazłem się w takim gronie, jest dla mnie dużym zaskoczeniem - mówi
      Wyrowiński.
      I dla wszystkich Panie Janku ! Jest Pan kolejnym dowodem na to ,że w tym kraju
      nie trzeba posiadać żadnych specjalnych umiejętności i wiedzy aby znaleźć się
      przy korycie.
    • antysalon pan janek to typowy wytwor UW, UD, PO -nielot! 14.01.06, 15:49
      jak mi wiadomo do dzisiaj idolem p. janka pozostal...tadeusz mazowiecki tak
      wiec w rzadzie czy gabinecie cieni mozna go posadzic przy otwartym oknie...nie
      wyfrunie nie ma takiej silu bo to typowy dla formacji ud-uw-po NIELOT!!
    • radca marny i malo skuteczny polityk ... porostu nijaki 14.01.06, 15:58
      a rozwalenie UNI WOLNOSCI ?
      juz duzo wczesniej w Bydgoszczy mowiono,ze bedzie tym " ktory zgasi swiatlo "
      i jako jedyny nie posiadal strony internetowej.... ot MARNY z niego i malo
      skuteczny polityk..... poprostu NIJAKI

      radca
      • wstretna.byda Re: marny i malo skuteczny polityk ... porostu ni 14.01.06, 16:02
        Pan Wyrowinski miał juz swoje 5 minut.
        Może odwiedzić małego zubra.
      • passa Re: marny i malo skuteczny polityk ... porostu ni 14.01.06, 17:13
        radca napisał:

        >> radca
        Co za radca, a moze który radca?????????
        • radca Re: marny i malo skuteczny polityk ... porostu ni 14.01.06, 17:21
          passa napisał:

          > radca napisał:
          >
          > >> radca
          > Co za radca, a moze który radca?????????

          - radca ?
          radca - to ja :}

          radca
        • sdb Re: marny i malo skuteczny polityk ... porostu ni 14.01.06, 19:27
          radcy nie znasz? :|
    • antycenzorgw4 Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 15.01.06, 05:21
      Dpbrze, że tylko tam!!!
      Mam nadzieję, że wykończy teraz całą PO!!!!
    • pan_frodo Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 16.01.06, 13:48
      Odnosząc się do wypowiedzi mojego poprzednika, pragnę stwierdzić, że trzeba być
      prawdziwą me*dą, żeby wypisywać takie bzdury i oszczerstwa na temat p. Jana
      Wyrowińskiego. To człowiek uczciwy i kompetentny, długoletni ekspert komisji
      sejmowych, pracujący nie w świetle jupiterów, tylko w zaciszu gabinetów. Do bólu
      konkretny, nie lubiący zadymiarstwa.

      Intuicja mi podpowiada, że za poprzednią wypowiedzią czai się ktoś ze
      współpracowników pana posła Zbigniewa G., to jego styl pracy. Wiadomo: "G" jak "G"!

      Pan Frodo
      • pan_frodo Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 16.01.06, 13:50
        pan_frodo napisał:

        > Odnosząc się do wypowiedzi mojego poprzednika,

        Chodzi o wypowiedź osoby podpisującej się "Sivispacem"

        Pan Frodo - Parabellum
      • north_road Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 16.01.06, 15:10
        Pełne poparcie co do Wyrowińśkiego. Poza tym, że jest przyzwoity to jest
        toruńskim patriotą, a poseeł "G" - bydgoskim patriotą, bo obiecnao mu, że
        zastąpi (wykopie) Mężydłe z władz regionalnych jak będzie odpowiednio
        spolegliwy:-) Prawa chłopaki od Pana "G"?
        • historykii Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 16.01.06, 17:02
          Nie jestem na pewno chłopakiem od kogokolwiek. Miałem zawsze swoje zdanie i
          nawet przed Kaczyńskim Jarosławem w sali UW w Bydgoszczy( wiosna 1992 r-miesiąc
          przed odwołaniem rządu j. Olszewskiego)nie przybierałem postawy biernej.
          Nota bene sprawdziła się niestety moja wizja " kassandryczna"- na moje, Pana
          Jarosława i Polski nieszczęscie.
          Geremek and COMPANY TUSKOWE"- dokonało zemsty w NOC HAŃBY na PRAWDZIE(sic!).
          Ale masz wiele racji pisząc, że Girzyński chce rozwalić zaplecze " Mężydły"-
          uczciwych i nieuwikłanych w żadne afery ludzi.
          Poczytajcie moje posty w Pomorskiej; re- Kwiatkowski na Wojewodę.
          Zyczę wytrwałości, wszystkim stałym i prawym działaczom PIS-u, gdyż ;
          ..." historyja jest mądrość w kupę złożona i rozum ludzi wiela w jedno zebrany"
          • b3ut Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 16.01.06, 17:08
            bardzo mi się podoba zwrot "hańba na prawdzie". Nie będziesz miał nic przeciwko,
            bym używał tego jako opis na gg?
            • historykii Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 16.01.06, 17:16
              b3ut napisał:

              > bardzo mi się podoba zwrot "hańba na prawdzie". Nie będziesz miał nic
              przeciwko
              > ,
              > bym używał tego jako opis na gg?
              Ależ możesz uzywać Przyjacielu. Znam jeszcze jedną noc, która jak ta z 4
              czerwca 1992 wpisała się tragicznie w naszą Historię. Wiesz, o której piszę?
              Kaliber podobny,tam zdrada( w 1792) i tam ( w 1992)także zdrada.
              Z jedną różnicą. Tym razem( w 1992 r) nie staliśmy się zarzewiem wojny z "
              sąsiadem"( mi).
              Jeżeli tylko mój zwrot może " otworzyć oczy" mądrym i uczciwym, to UŻYWAJ.
              Powodzenia!
    • tomjab dobry kandydat na prezydenta torunia 16.01.06, 20:18
      Panie Janie moze warto by sprobowac raz jeszcze w wyborach na prezydenta, nie
      glosowalem na PO ale na pana bym zaglosowal!!!!
    • dixi2006 Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 17.01.06, 00:38
      Wyrowiński to porządny człowiek.
      Nie wiem kto się kryje pod pseudonimem sivispacem, ale po tekście wnioskuję, że
      jej środowiskiem naturalnym jest błoto.
      Może zmiana pseudo ma "anima vilis" (łac.podła dusza) będzie trafniejsza, gdyż
      sivis pacem oznacza "jeśli chcesz pokoju", a tak przecież nie można nazywać
      rynsztoka.
      • jakub_lauder Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 17.01.06, 23:42
        X,XI,XII,I - co zrobil J.Wyrowinski jako nowy (stary) parlamentarzysta dla
        Torunia i w Toruniu?
        • dixi2006 Re: Wyrowiński w gabinecie cieni PO 18.01.06, 22:40
          Drogi Panie Jakubie,
          śpieszę wyjaśnić, że w/g posiadanych informacji, grafik prac posła w ostatnich
          miesiacach przedstawiał się następująco:

          X-załatwienie finansowania, dokumentacji i wykonawstwa budowy mostu drogowego
          XI-załatwienie jw. obwodnicy północnej Torunia
          XII-budowa parkingu podziemnego (sorry,ale były Swięta Bożego Narodzenia,więc
          nie udało się wymalować pasów na drogach wjazdowych)
          I-dopiero połowa miesiąca za nami, ale już udało się zmotywować ludzi
          prezydenta Zalewskiego i z ulic Torunia zniknąć mają hałdy śniegu (zadziwiające
          ile może zdziałać słownie parlamentarzysta w sytuacji, gdy wynagrodzenie Pan
          Prezydent wypłaca tak obrzydliwie regularnie,że przestaje to być wydarzeniem
          dla jego ludzi i służb!)
          W najbliższym czasie trzeba będzie dokonać analizy w czym jeszcze można
          wyręczyć/pomóc włodarzy Torunia (należy jednak wykluczyć osobiste odśnieżanie
          parkingów przed UM na terenie Spomasz-u. Sorry ale pan poseł niespełna rok temu
          poddał się operacji kardiologicznej. Może miesiąc.OK?)
          Uprzedzając Pana wątpliwości chciałbym zapewnić,ze pan poseł zna mit o
          Herkulesie i jego 12 pracach. Jest równiez zrozumiałym,że taka praca jak
          np.czyszczenie stajni Augiasza jest niczym (w końcu to woda załatwiła sprawę)
          wobec takich trudów miłego nam posła Giżyńskiego (PiS)jak i posła Mężydło jakie
          ponoszą obydwaj, od 4 prawie miesięcy walcząc o powołanie wojewody.W końcu
          tenże wojewoda wypłacać będzie też z obrzydliwą regularnością pensje swoim
          urzędnikom i zawsze będzie można coś za nich zrobić.

          pozostając z szacunkiem
          Rzecznik Szaraka Toruniaka (niech mi S.Tym wybaczy zapożyczenie)

          • nnxx drogi dixi 18.01.06, 23:21
            chyba poniosła Cię fantazja. To co poseł wpisał sobie do grafiku nie ma chyba
            nic wspólnego z jego działaniami. Dużym nadużyciem jest przypisywanie mu zasłóg
            w zakresie mostu czy obwodnicy chyba , że masz niezbite dowody na to , że ma z
            tym coś wspólnego. Aha ja w tym tygodniu mam w swoim grafiku muzeum sztuki
            współczesnej , remont Bulwaru Filadelfijskiego , wylotówki na Bydgoszcz i
            Olsztyn... ok wystarczy. W ten sposób już i tak bardzo dużo zrobiłem dla
            Torunia.
            • dixi2006 Re: drogi dixi 19.01.06, 00:55
              Niemniej drogi nnxx!
              Bardzo się cieszę,że "załapałeś" co chciałem przekazać Jakubowi_Lauter w
              odpowiedzi na (łagodnie mówiąc) nie najwyższych lotów pytanie, co zrobił poseł
              dla Torunia w m-cach X,XI,XII,I.
              Ten remont "wylotówki" na Bydgoszcz jest super przykładem-gdy wyjeżdzam do
              Bydgoszczy, też mnie krew zalewa jak widzę tą rozgrzebaną robotę!Remont Bulwaru
              to samo!-Czy w tym MZD(chyba?)nie potrafią zaplanować robót?
              Dla mnie wystarczy,że poseł będzie mnie godnie reprezentował,będzie pracowity w
              Sejmie, a nazwisko nie umoczy w żadną aferę.
              Nie wybieram go po to do Sejmu RP, aby wyręczał Prezydenta Miasta i jego
              urzędników!To władze miasta winny przygotować takie projekty za którymi
              lobbować powinni wszyscy toruńscy parlamentarzyści.
              A swoją drogą KTO naprawdę tym miastem rządzi? Bo mam coraz większe wątpliwosci
              czy jest to Prezydent i Rada...
              Rzecznik Szaraka Toruniaka
              • jakub_lauder Re: drogi dixi 19.01.06, 07:36
                Dixi2006.

                Lauder, a Lauter to dwa rozne nazwiska.

                I nie splaszczaj tematu do ulubionych watkow propagandzistow
                tego forum - czyli, ze w Toruniu jest odsnieznone lepiej
                niz Bydgoszczy, lub, ze gdzies tam wymalowano pasy i mamy
                kolejna czteropasmowke.

                Posel jest z Torunia, a nie z Kaszub.

                Gdy widzimy poslow z Bydgoszczy, ktorzy zaciecie
                walcza w sejmie o uniwersytet, o wsparcie rozbudowy lotniska,
                o inwestycje NATO, o konrakty dla zakladow remontowych, o zmiane
                przebiegu A1 itd - to czlowiekowi jest smutno - bo
                sasiedzi pokazuja, ze mimo roznic politycznych co chwile pojawia
                sie w Sejmi jakis ich wspolny glos "za Bydgoszcza". A nasi
                poslowie? Wyrowinski i Mezydlo? Cicho sza.

                Dlatego mam prawo pytac - jakie torunskie sprawy posel Wyrowinski
                probuje ugrac dla dobra tego miasta. Bo slyszalem na wlasne uszy
                jak posel Wyrowinski chwalil sie swoimi kontaktami tu i tam i, ze
                bedzie pomagal sciagac srodki pomocowe z roznych funduszy. A tu nic.

                Dzis poza gierkami politycznymi, rozgrywkami wewnatrzpartyjnymi,
                oraz walka z PiSem na razie jakos nie widac dzialan pana posla.
                Co robil w Toruniu bedac na czele PO w okresie przed wybraniem
                do parlamentu? Co zrobilo w tym czasie PO w Toruniu? Dzialalo
                jakos? Czy tylko bawilo sie w zonglerke slowna z Gizynskim i Krystkiem.

                Dlatego to normalnych lotow pytanie. Co zrobil posel dla swojego
                miasta poprzez 3 miesiace, co bedzie chcial zrobic przez kolejne 3
                miesiace. Kadenca leci.

                A jezeli znowu uslyszymy, ze NIC nie zrobi bo to nie nalezy
                do dzialan parlamentarzysty to chyba warto to troche naglosnic
                wsrod potencjalnych wyborcow.
                • dixi2006 Re: drogi dixi 19.01.06, 16:43
                  Jakubie_Lauder,
                  jeszcze raz powtarzam:
                  Nie wybieram posła do Sejmu RP, aby wyręczał Prezydenta Miasta i jego
                  urzędników!To władze miasta winny przygotować takie projekty za którymi
                  lobbować powinni wszyscy toruńscy parlamentarzyści.
                  Jeśli nie zrozumiałeś sarkazmu z m.in.hałdami śniegu (gdzie tu jakiekolwiek
                  porównania z Bydgoszczą-jakieś ukryte kompleksy?), to już Twój problem.

                  Jeśli z zazdrością patrzysz na nagłaśnianie bydgoskich problemów i lobbowanie
                  za nimi przez parlamentarzystów, to ja się pytam jakie poważne plany mają
                  władze miejskie Torunia, na rok na dwa i na pięć? Na jakim etapie oczekują
                  pomocy? I co zrobiły, aby takie wsparcie w Sejmie i centralnych urzędach
                  uzyskać ze strony WSZYSTKICH parlamentarzystów? Czy i jak podzielono role i
                  zadania? I czy w ogóle ktoś o tym mysli?
                  Minęły czasy gdy poseł jechał do W-wy i mówił, co Wam załatwić?-może jakąś
                  szkołę Tysiąclatkę,albo parę nowych autobusów, bo jestem na ty z dyrektorem
                  urzędu planowania?

                  Środki pomocowe ściąga się pod konkretne projekty, na ich finansowanie.Inaczej
                  jest to jałmużna, a chyba nie o nią chodzi?

                  A propos uniwersytetu w Bydgoszczy. Ten Uniwersytet bydgoszczanie mogli mieć
                  już z 5 lat temu,za panowania Łybackiej,gdyby tylko zgodnie chcieli. Ale
                  uczelniane "kanapy" wolały mieć każdy swoją togę i tytuły.Obudzili się dopiero
                  wtedy z krzykiem zresztą, gdy Akademia Medyczna przyłączyła sie do UMK. Wtedy
                  dopiero wydeptywali ścieżki do biur parlamentarnych. Nie jest więc tak do
                  końca,że za naszą miedzą sąsiedzi zawsze zgodnie walczą.
                  A może włodarze naszego miasta to nie te wizje i nie ten format co sąsiedzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka