Dodaj do ulubionych

stare pryki vs. młode wilki

15.11.02, 13:43
fakty.interia.pl/news?inf=324729

A Wy jakie macie wspomnienia? Ja generalnie nie mam bardzo złych, chociaż
było kilku starych pryków, którzy nie wiedzieli jak się nazywają (m.in.
pewien profesor dojeżdżający ze Szczecina na UMK - nie powiem na jaki
wydział) a złośliwie udupiali studentów. Z drugiej strony - młodzi gniewni -
młode wilki, bez specjalnego przygotowania zaraz po studiach, które chciały
się wykazać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiech Re: stare pryki vs. młode wilki IP: 217.97.134.* 15.11.02, 13:56
      gallagher napisał:

      (m.in.
      > pewien profesor dojeżdżający ze Szczecina na UMK - nie powiem na jaki
      > wydział) a złośliwie udupiali studentów.

      ej, Ociec, a nie był to czasem taki starszawy pan w czarnym kapeluszu,
      pomieszkujący sezonowo w '10' (w ramach przyjazdów) którego nazwisko dziwnie
      kojarzy się z (bodajże) zielenią, a przedmiot zaczynał sie na 'e' jak Ela..

      ju noł ;)...
      • gallagher Re: stare pryki vs. młode wilki 15.11.02, 13:59
        Gość portalu: Wiech napisał(a):

        > gallagher napisał:
        >
        > (m.in.
        > > pewien profesor dojeżdżający ze Szczecina na UMK - nie powiem na jaki
        > > wydział) a złośliwie udupiali studentów.
        >
        > ej, Ociec, a nie był to czasem taki starszawy pan w czarnym kapeluszu,
        > pomieszkujący sezonowo w '10' (w ramach przyjazdów) którego nazwisko dziwnie
        > kojarzy się z (bodajże) zielenią, a przedmiot zaczynał sie na 'e' jak Ela..
        >
        > ju noł ;)...

        Jeden z nich zaczynał się na E. Mi bardziej chodziło o ten, który miał dwa
        człony w nazwie (BO). A ten pan w istocie mieszkał w 10.
        • Gość: Wiech Re: stare pryki vs. młode wilki IP: 217.97.134.* 15.11.02, 15:03
          gallagher napisał:

          >
          > Jeden z nich zaczynał się na E. Mi bardziej chodziło o ten, który miał dwa
          > człony w nazwie (BO). A ten pan w istocie mieszkał w 10.

          i model cementowni, i biały szum?....
          jesli tak (czyli pan ten sam) to zaprawdę, zgrzybiały śfiniak z niego był i
          złośliwiec!
          • gallagher Re: stare pryki vs. młode wilki 15.11.02, 15:59
            Gość portalu: Wiech napisał(a):


            >
            > i model cementowni, i biały szum?....

            To chyba niedawno kończyłeś, bo za moich czasów były tylko szumy. Chociaż, może
            cementowni już nie pamiętam. A kiedy kończyłeś?

            A propos młodych wilków - jest taki jeden wilczek - pseudo baseball (taki
            śmieszny grubasek o niedogolonej mordce), który ma ważnego tatę. Kojarzysz go?
            • Gość: Wiech Re: stare pryki vs. młode wilki IP: 217.97.134.* 15.11.02, 16:27
              gallagher napisał:

              > A propos młodych wilków - jest taki jeden wilczek - pseudo baseball (taki
              > śmieszny grubasek o niedogolonej mordce), który ma ważnego tatę. Kojarzysz go?

              wilczek? chyba workowy (choć ponoć wymarłe)!!
              jak dla mnie to pospolita sfinja, chamska i bez manier
              a jak tego buraka pamietasz, to stary nie jesteś ;)) pewnie zbliżone roczniki

              miłeho łikendu Krajan, i sie czym :)
              • gallagher Re: stare pryki vs. młode wilki 15.11.02, 16:29
                no to sie czym, si ju on de sajt.
    • Gość: Paweł Re: stare pryki vs. młode wilki IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 18:12

      U Zielinskiego wystarczyło dobrze poznać ekonometrię. P
      • gallagher Re: stare pryki vs. młode wilki 18.11.02, 09:23
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        >
        > U Zielinskiego wystarczyło dobrze poznać ekonometrię. P

        Tak staraliśmy się z Wiechem, żeby nikt nie wywnioskował o kim mowa, a jednak:)

        A tak na serio - to zdziwię Cię, ale z ekonometrii pisałem magisterkę
        (oczywiście nie u niego), myślę że dobrze ją znałem podobnie jak wielu innych
        ode mnie z seminarium a Z. udowodnił nam że nie umiemy badań operacyjnych
        (powiedział mi wprost przed egzaminem ustnym - teraz nie mam czasu dla pana,
        nich pan przyjdzie we wrześniu. Ja upierałem się przy czerwcu. W końcu Z.
        zgodził się i dodał, że będę zdawał egzamin na własną odpowiedzialność. No
        i ...nie zdałem)

        A co myślisz o Big Macu (vel baseballu, młodym wilczku zwanym śfiniakiem), o
        którym pisaliśmy wcześniej?
        • Gość: Paweł Re: stare pryki vs. młode wilki IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 22:32

          Obawiam się że Big Maca nie znam , pewnie nawet studiował już po mnie. Jestem z
          rocznika prof.Dziawgi.Jego pewnie znasz, a ja z nim byłem na roku.Zieliński był
          OK w moich czasach , może na starość dopadła go demencja.
          P
          • Gość: b3ut Re: stare pryki vs. młode wilki IP: proxy / 217.96.43.* 18.11.02, 23:07
            tera zielński tysz ok, lepiej wpaść na niego niż na Wiśniaka
            • gallagher Re: stare pryki vs. młode wilki 19.11.02, 09:20
              Gość portalu: b3ut napisał(a):

              > tera zielński tysz ok, lepiej wpaść na niego niż na Wiśniaka

              OOOOOOOO!!!!! Ja mam przeciwne zdanie - wolę Wiśniaka. Ale Ty pewnie też
              kończyłeś dość dawno Ekonomię - więc wtedy mogło być odwrotnie.
          • gallagher Re: stare pryki vs. młode wilki 19.11.02, 09:23
            Gość portalu: Paweł napisał(a):

            >
            > Obawiam się że Big Maca nie znam , pewnie nawet studiował już po mnie. Jestem
            z
            >
            > rocznika prof.Dziawgi.Jego pewnie znasz, a ja z nim byłem na roku.Zieliński
            był
            >
            > OK w moich czasach , może na starość dopadła go demencja.

            > P

            BIG MAC to młody Karach (syn obecnego dziekana). On kończył około roku 95-96.
            Nie wiedziałem że znasz osobiście Mistrza Dziawgo!!! Słyszałem że przykuwał
            ostro. Czy to prawda?

            Ja natomiast kończyłem w 98. A inne chłopaki? - Wiech, b3ut - wy kiedy
            kończyliście?
            • brave-blonde Re: stare pryki vs. młode wilki 19.11.02, 20:32
              a ja myślałam, że Paweł to smarkacz... ale numer!
            • Gość: b3ut Re: stare pryki vs. młode wilki IP: proxy / 217.96.43.* 19.11.02, 20:53
              ja kończyłem ekonometrie rok temu więc jestem w miarę
              świeży z oceną JWW. Mam natomiast siostrę co kończyła ZiM
              w 97 i ona też twierdzi że nie było miętkiej gry
            • Gość: b3ut Re: stare pryki vs. młode wilki IP: proxy / 217.96.43.* 19.11.02, 20:53
              ja kończyłem ekonometrie rok temu więc jestem w miarę
              świeży z oceną JWW. Mam natomiast siostrę co kończyła ZiM
              w 97 i ona też twierdzi że nie było miętkiej gry
              • Gość: b3ut Re: stare pryki vs. młode wilki IP: proxy / 217.96.43.* 19.11.02, 21:02
                jak słyszę słowo ekonometria lub nie daj Bóg Badania
                Operacyjne to od razu się jąkam czego efekty widać wyżej :)
            • Gość: Paweł Re: stare pryki vs. młode wilki IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 21:55
              gallagher napisał:

              > Gość portalu: Paweł napisał(a):
              >
              > >
              > > Obawiam się że Big Maca nie znam , pewnie nawet studiował już po mnie. Jes
              > tem
              > z
              > >
              > > rocznika prof.Dziawgi.Jego pewnie znasz, a ja z nim byłem na roku.Zielińsk
              > i
              > był
              > >
              > > OK w moich czasach , może na starość dopadła go demencja.
              >
              > > P
              >
              > BIG MAC to młody Karach (syn obecnego dziekana). On kończył około roku 95-96.
              > Nie wiedziałem że znasz osobiście Mistrza Dziawgo!!! Słyszałem że przykuwał
              > ostro. Czy to prawda?
              >
              > Ja natomiast kończyłem w 98. A inne chłopaki? - Wiech, b3ut - wy kiedy
              > kończyliście?

              Mistrz Dziawgo niczym innym się nie był zajmował jak przykuwaniem. Z
              ciekawostek - ich w pokoju w ósemce było trzech ze wschodu : Dziawgo , Toczko i
              Orzeszko ( nazwiska autentyczne ) , Dwóch pierwszych zakuwało a trzeci chlał i
              bzykał. Do dziś nie wiem jak wytrzymali ze sobą.
              P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka