gallagher
15.11.02, 13:43
fakty.interia.pl/news?inf=324729
A Wy jakie macie wspomnienia? Ja generalnie nie mam bardzo złych, chociaż
było kilku starych pryków, którzy nie wiedzieli jak się nazywają (m.in.
pewien profesor dojeżdżający ze Szczecina na UMK - nie powiem na jaki
wydział) a złośliwie udupiali studentów. Z drugiej strony - młodzi gniewni -
młode wilki, bez specjalnego przygotowania zaraz po studiach, które chciały
się wykazać.