monte83
07.02.06, 23:23
witam, wczoraj postanowilem zamowic kuriera przez internet i dzis chcialem nadac paczke- zaznaczylem, ze kurier ma byc miedzy 10 a 14- wiec czas dosc duzy- ok 14.10 kuriera nadal nie bylo- dzwonie do biura w toruniu a pani mowi, ze przyjeli zgloszenie ale dzis kurier nie przyjedzie bo ma za duzo kursow i bedzie jutro.
pytam sie jej jak to jest- przeciez nikt mnie nie informowal o takiej zmianie a co za tym idzie ograniczyl mnie w korzystaniu chocby z pocztexu czy innego kuriera- pani mowi, ze kurier dzis nie da rady i , ze oddzwoni za ok 20 minut- ja w tym czasie dzwonie do centrali do warszawy- i co? odbiera pani, ktora jak jej wszystko opisalem twierdzi, ze dhl nie ma mozliwosci potweirdzania zamowienia- kiedy po raz piaty probuje jej wytlumaczyc, ze ja nie chcialem potwierdzenia zamowienia ale info o tym, ze kurier nie przyjedzie dzis ale jutro- bo przeciez kiedy skladam takie zamowienie i ono dociera to moge chyba spokojnie oczekiwac na kuriera a dopiero gdyby cos bylo nie tak to dopiero wtedy powinni do mnie zadzwonic i mnie poinformowac o tym- a pani po prostu odlozyla sluchawke- myslalem, ze sie wsciekne- zadzwonilem drugi raqz, odebrala nbardziej kompetentna pani, ktora zaraz zadzwonila do torunia- choc ja w tym czasie wisialem na telefonie- i dowiedziala sie, ze to torun dal plame- ja niestety musialem sie pozegnac z dhl bo musialem biec na poczte nadac paczke- oczywiscie potem zadzwonil kurier z przeprosinami ale chyba tylko dlatego, ze tego sie domagalem- choc to mialy byc przeprosiny od pani z obslugi bo kurier to chyba nie za bardzo odpowiada za organizacje. moral jest taki, ze u nas nie szanuje sie klienta.