01.06.06, 22:04
Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych straciła 45 mln zł na chybionych
inwestycjach. Za straty odpowiada prezes firmy Maciej Flemming - twierdzi
MSWiA. Wczoraj minister skarbu odwołał go ze stanowiska -
pisze "Rzeczpospolita".

PWPW jest państwową firmą i niemal monopolistą: produkuje dowody osobiste,
paszporty, prawa jazdy, druki akcyzy, banknoty. "Rz" dotarła do raportu, jaki
sporządzili dla MSWiA i Ministerstwa Skarbu członkowie rady nadzorczej PWPW.

Nowa rada działa od marca. Z jej raportu wynika, że wytwórnia straciła
kontrolę nad spółkami, którymi obrosła przez ostatnich kilka lat, a jej
kapitał wypływał do prywatnych firm. Właśnie z tego powodu po 9 latach
urzędowania odwołany został prezes PWPW Maciej Flemming.

Raport nie zostawia na PWPW suchej nitki. Wynika z niego, że na inwestowaniu
w niepewne spółki firma straciła już ok. 45 mln zł. Przykład? Toruńska spółka
Fabwel (zajmuje się ochroną osób i mienia, pracuje w niej wielu byłych
policjantów). Wytwórnia przejęła ją w 2004 r., zapłaciła za to 19 mln zł, a
później do działalności Fabwelu dopłaciła jeszcze 14 mln zł. Tymczasem, jak
wyliczyli biegli, na koniec ubiegłego roku toruńska spółka była warta
zaledwie... niecały milion. - Daje to 33 miliony strat, i to tylko w tym
jednym przypadku. To niedopuszczalne - mówi "Rz" wysoki urzędnik MSWiA.

Co jeszcze jest w raporcie? Członkowie rady nadzorczej alarmują: PWPW nie
robi nic, żeby poprawić sytuację w przejętych przez siebie firmach. W samej
wytwórni brakuje kontroli wewnętrznej. Firma podpisuje kontrakty, z których
nie jest w stanie terminowo się wywiązać. Produkuje zbyt mało dowodów
osobistych - i nie jest w stanie wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. (PAP)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka