Dodaj do ulubionych

Uczta kinomana 23:35

IP: 217.97.134.* 21.01.03, 11:54

Jak to dobrze, że mamy publiczną telewizję, która z takim zapmiętaniem
realizuje swoją misję 'oświatową' dla społeczeństwa! Bo to i kino
ambitniejsze puszczają, i teatr telewizji, i publicystykę...
Nie rozumiem tylko jednego - dlaczego twórcy ramówki wychodzą z założenia, że
dobre kino oglada się najlepiej w nocy? Czyżby wszyscy fani Almodovara, czy
innych Bertollucich, mieli obligatoryjnie problemy z zasypianiem? A może
chodzi o to, że oni bezrobotni jak jeden mąż i rano nie muszą wstawać, żeby
zarobić na pieczyste?..

Niestety, chodzi raczej o jedną małą, acz istotną, rzecz: ogladalność. Skoro
nie ma lekko podanego mięsa, krwi, rozpierdziuchy, lub seksu, to i chętnych
do ogladania prawdopodobnie mniej, a tym samym i reklamodawców, a tym samym
potencjalnego widza ma się w d... Ot i geneza problemu.
W takim kontekscie epitet 'publiczna' nie kojarzy sie chyba najlepiej, bo już
nie z misją, a z puszczaniem się za pieniąchy reklamodawców...
A abonament jest, bo jest i tyle - tak być musi.

Rynek rynkiem (zwłaszcza mediów), tego nie zmienimy, ale może by tak pozwolić
sobie na małe rozgraniczenie - '1' jako kanał łatwiejszy, bardziej komercyjny
i '2' (tak jak prawie już kiedyś było) jako oferta nie tylko do kotleta...
Nawet, jeśli filmy puszczano by tuż po 22-giej, to byłoby o niebo lepiej niż
teraz!

Niestety, nie każdy dobry (ale starszy odrobinę) film da się 'namierzyć' w
kinie. W tv może jakość nie ta, ale zawsze można sobie 'odswiezyć' czy nawet
poznać jakieś dziełko. Gorzej jak 'odświeżanie' odbywa sie w chwili, kiedy
widz juz średnio świeży i zmaga się ze snem...
A później panowie z tv mówią, że wcześniej sie takich filmów emitowac nie da
bo ogladalnośc niska! Błedne koło.

Nic, pozostaje jedynie przygryźć wargę, strzelić sobie dużą kawkę po
wieczerzy, podkleić plastrem powieki i delektować się 'kinem nocnym'...

A póki co polecam 'Cube', do obejrzenia w najbliższą niedzielę. Początek,
oczywiście, już o godz. 0:05, czyli tak, jak tygrysy lubią najbardziej...
;))))
Obserwuj wątek
    • Gość: 0- Re: Uczta kinomana 23:35 IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 12:12
      a na co ty Wiechu liczysz?
      że Kamilek albo jakaś hipertelenowelka będzie po północy?
      przecież telewizja rządowa musi dbać o jakość umysłową swoich widzów :)
      • Gość: Wiech Re: Uczta kinomana 23:35 IP: 217.97.134.* 21.01.03, 12:33
        Gość portalu: 0- napisał(a):

        > a na co ty Wiechu liczysz?
        > że Kamilek albo jakaś hipertelenowelka będzie po północy?
        > przecież telewizja rządowa musi dbać o jakość umysłową swoich widzów :)

        już nie liczę, przestałem sie łudzić!
        ale co sobie 'postękam', to moje!...
        ;))
        • Gość: Alona Iwanowna Re: Uczta kinomana- ZBRODNIA I KARA IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 14:13
          ŚRODA 22 STYCZNIA GODZ.20.00
          HALLMARK

          Zbrodnia i kara - dramat USA 1998r.
          • Gość: Wiech Re: Uczta kinomana- ZBRODNIA I KARA IP: 217.97.134.* 21.01.03, 14:22
            Gość portalu: Alona Iwanowna napisał(a):

            > ŚRODA 22 STYCZNIA GODZ.20.00
            > HALLMARK
            >
            > Zbrodnia i kara - dramat USA 1998r.
            >

            jako, że Hallmarka(-ku?) nie mam, wybieram wariant alternatywny:

            ŚRODA 22 STYCZNIA GODZ.20.00
            OD NOWA
            koncert jazzowy
            ;))))
            • Gość: Duch Alony.... Uczta za karę... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 15:15
              ...Nie było wątpliwości, ze jest martwa. Schyliwszy się i znowu pilnie ją
              oglądając zobaczył wyrażnie, ze czaszka jest zmiażdżona i nawet jak gdyby
              odrobinę skręcona w bok. Chciał pomacać palcem, lecz odszarpnął rękę; zresztą i
              tak było widać. A tymczasem krwi naciekła już cala kałuża. Wtem zauważył na
              szyi staruszki sznureczek, szarpnął, lecz sznureczek był mocny i nie zerwał
              się; na domiar złego nasiąkł krwią. Zniecierpliwiony, znowu podniósł siekierę,
              żeby przerąbać sznurek wprost na ciele, od góry, ale się nie odważył i z
              trudem, walając sobie krwią ręce i siekierę po dwu minutach szarpaniny rozciął
              sznureczek nie dotykając ciała siekierą.....
    • pau+la Re: Uczta kinomana 23:35 21.01.03, 18:00
      Dolaczajac sie do Twojego "stekania" probuje ratowac sie kasetami video. Cube
      wlasnie ogladalam kiedys na kasecie i goraco polecam rowniez!
      • Gość: _xxx Intencje, intencje... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 23:12

        Wiechu, mógłbyś może polecić jakiś film, nie wiem , może dokumentalny, może
        popularno-naukowy pokazujący skuteczny sposób rugowania głupoty z życia
        społecznego ? Nawet jeśli społecznośc jest mała i niewiele znacząca ?
        Myślę, ze Twoja propozycja na pewno lepiej trafi w gusta i zapotrzebowanie
        zainteresowanych niż np. moja.
        Jednak nie będzie normalnie, nadzieje okazały się płonne.

        Pozdr.
        • wiechl Re: Intencje, intencje... 24.01.03, 08:45

          niestety, głupota rządzi się własnymi, niepojętymi dla normalnego zjadacza
          chleba, prawami...

          głupota krytyki się nie boi, ani rad nie potrzebuje, gdyż we własnym mniemaniu
          jest bez skazy (kryształ z HSG "Irena" SA się chowa! ;)) i absolutnie nie
          przyjmuje porad zarówno merytorycznych, jak i emocjonalnych...
          nie wydaje mi się zatem, aby jakiekolwiek polecanie czegokolwiek miał sens i
          odniosło skutek. glupota i tak powie: 'to nie do mnie, mnie przeciez to nie
          dotyczy' albo 'co za głupek!'
          selawi...

          na agresywną głupotę można by ewentualnie zaradzić dosyć kontrowersyjny, acz
          skuteczny środek - lobotomię (vide: 'Lot nad kukułczym gniazdem',ale jako
          przykład w kontekscie prezentacji metody, a nie właściwego jej zastosowania).

          generalnie, jeśli chodzi o głupotę, jest 'dobrem' zdecydowanie zbyt mało
          rzadkim i praktycznie niemożliwym do wyplenienia, niestety...

          pozdr.
          W.
          • gallagher Re: Intencje, intencje... 24.01.03, 09:14
            Po mojej długiej nieobecności zauważyłem że ulubionym słowem używanym na forum
            jest słowo głupota. Czym jest głupota?

            głupota (słownik języka polskiego)
            rz. ż Ia, blm ‘brak wiadomości, umiejętności; brak inteligencji, polotu;
            tępota, bezmyślność’

            Czy brakiem polotu (czyli de facto głupotą) nie jest wieczne prawienie o
            głupocie innych? Czym jest uporczywe, wręcz maniakalne narzucanie innym tonu
            ich wypowiedzi? To chyba brak umiejętności rozmowy o innych rzeczach.

            To są takie pierwsze myśli, które mi się nasunęły po powrocie.

            P.S. Dziękuję za pozdrowienia


            • Gość: Wiech Re: Intencje, intencje... IP: 217.97.134.* 24.01.03, 09:54
              gallagher napisał:

              > Po mojej długiej nieobecności zauważyłem że ulubionym słowem używanym na
              forum
              > jest słowo głupota.


              ... a gdzie żeś te dominujace słowo zauważył?!

              > głupota (słownik języka polskiego)
              > rz. ż Ia, blm ‘brak wiadomości, umiejętności; brak inteligencji, polotu
              > ;
              > tępota, bezmyślność’
              >

              dziekuję za definicję i poszerzenie horyzontów!



              > Czy brakiem polotu (czyli de facto głupotą) nie jest wieczne prawienie o
              > głupocie innych? Czym jest uporczywe, wręcz maniakalne narzucanie innym tonu
              > ich wypowiedzi? To chyba brak umiejętności rozmowy o innych rzeczach.
              >

              swoje w tej materii już powiedziałem, nie będę sie powtarzał
              a Ty mów, mów, nie żałuj sobie!



              > To są takie pierwsze myśli, które mi się nasunęły po powrocie.
              >

              to - zaiste - pouczające...

              > P.S. Dziękuję za pozdrowienia
              >

              nie ma za co

            • sarenka_forum Re: Intencje, intencje... 24.01.03, 10:00
              gallagher napisał:

              > Po mojej długiej nieobecności zauważyłem że ulubionym słowem używanym na
              forum
              > jest słowo głupota. Czym jest głupota?
              >
              > głupota (słownik języka polskiego)
              > rz. ż Ia, blm ‘brak wiadomości, umiejętności; brak inteligencji, polotu
              > ;
              > tępota, bezmyślność’
              >
              > Czy brakiem polotu (czyli de facto głupotą) nie jest wieczne prawienie o
              > głupocie innych? Czym jest uporczywe, wręcz maniakalne narzucanie innym tonu
              > ich wypowiedzi? To chyba brak umiejętności rozmowy o innych rzeczach.
              >
              > To są takie pierwsze myśli, które mi się nasunęły po powrocie.
              >
              > P.S. Dziękuję za pozdrowienia

              Proszę :)
              Masz rację gal.
              Co do zasadniczego tematu ja włączam TV pr2 we wtorki o 22.35 i tylko wtedy.
              Nie lubię Cube, ale lubię Dzieci z dworca zoo, To nie moja Ameryka, Panika w
              parku igieł czy Uczta Babette.
              To są filmy których nie dostaniecie w żadnej osiedlowej wypożyczalni, no chyba
              Wiech, że masz inne dojścia.:)
              Oglądałeś któryś z tych filmów? Co o nich myślisz?
              A co myślisz o twórczości Von Triera albo Bergmana?
              Pewnie nieszczególnie cię to obchodzi.
              Cóż, zapytać zawsze można.
              Pozdrawiam

              >
              >
              • Gość: Wiech Re: Intencje, intencje... IP: 217.97.134.* 24.01.03, 10:43
                sarenka_forum napisała:
                (...)
                > To są filmy których nie dostaniecie w żadnej osiedlowej wypożyczalni, no
                chyba
                > Wiech, że masz inne dojścia.:)

                w mojej wypożyczalni są tylko filmy takie jak lubię - amerykańska łatwa
                sensacja i romantyki...

                > Oglądałeś któryś z tych filmów? Co o nich myślisz?
                > A co myślisz o twórczości Von Triera albo Bergmana?
                > Pewnie nieszczególnie cię to obchodzi.
                > Cóż, zapytać zawsze można.
                > Pozdrawiam
                >

                i to ja popadam w protekcjonalny ton, powiadasz?....

                któryś z tych filmow oglądałem, ściślej - nie jeden. Wspomniani panowie jakoś
                nie rzucili mnie na kolana. Może wypada jarać sie tym i tamtym reżyserem, mówić
                że taki (dla przykładu) Fellini zmienił człowiekowi horyzonta i w ogóle, ale
                przykro mi - ode mnie tego nie usłyszysz. z Felliniego tak naprawde podobał mi
                sie 'całościowo' jedynie 'Casanova', reszta mniej. Z tamtej epoki cenię sobie
                sobie niektóre filmy Antonioniego czy Benuela, ale to jednak nie moja era -
                wolę kino młodsze, które bardziej koresponduje z 'moją' rzeczywistością.
                Powiedzmy od Formana wzwyż.
                to tyle
                • Gość: Sarenka Re: Intencje, intencje... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 11:02
                  Gość portalu: Wiech napisał(a):

                  > sarenka_forum napisała:
                  > (...)
                  > > To są filmy których nie dostaniecie w żadnej osiedlowej wypożyczalni, no
                  > chyba
                  > > Wiech, że masz inne dojścia.:)
                  >
                  > w mojej wypożyczalni są tylko filmy takie jak lubię - amerykańska łatwa
                  > sensacja i romantyki...
                  >
                  > > Oglądałeś któryś z tych filmów? Co o nich myślisz?
                  > > A co myślisz o twórczości Von Triera albo Bergmana?
                  > > Pewnie nieszczególnie cię to obchodzi.
                  > > Cóż, zapytać zawsze można.
                  > > Pozdrawiam
                  > >
                  >
                  > i to ja popadam w protekcjonalny ton, powiadasz?....
                  >
                  > któryś z tych filmow oglądałem, ściślej - nie jeden. Wspomniani panowie jakoś
                  > nie rzucili mnie na kolana. Może wypada jarać sie tym i tamtym reżyserem,
                  mówić
                  >
                  > że taki (dla przykładu) Fellini zmienił człowiekowi horyzonta i w ogóle, ale
                  > przykro mi - ode mnie tego nie usłyszysz. z Felliniego tak naprawde podobał
                  mi
                  > sie 'całościowo' jedynie 'Casanova', reszta mniej. Z tamtej epoki cenię sobie
                  > sobie niektóre filmy Antonioniego czy Benuela, ale to jednak nie moja era -
                  > wolę kino młodsze, które bardziej koresponduje z 'moją' rzeczywistością.
                  > Powiedzmy od Formana wzwyż.
                  > to tyle

                  Mnie też wielu wielkich nie rzuca na kolana, nie wpadaj w
                  kompleksy.Bertolucciego nawet nie lubię. O Von Triera zapytałam, bo działa mi
                  na nerwy (zresztą osiąga tym zamierzony efekt).
                  Chciałam po prostu podyskutować, a nie popisywać się czymkolwiek.
                  Czy ty zawsze musisz odbierać mnie w jeden określony sposób?
                  Pozdrawiam

                  • gallagher Re: Intencje, intencje... 24.01.03, 11:14
                    Właśnie, Wiechu - Ty chyba trochę za bardzo do siebie bierzesz niektóre rzeczy.

                    Sarenka rzuciła kilka nawisk od tak, od niechcenia. Niepotrzebnie się tym tak
                    przejąłeś.

                    A ja po prostu lubię Lyncha. Być może to nie jest wyszukane i oryginalne, ale
                    go lubię.
                  • Gość: Wiech Re: Intencje, intencje... IP: 217.97.134.* 24.01.03, 11:19
                    Gość portalu: Sarenka napisał(a):

                    > Mnie też wielu wielkich nie rzuca na kolana, nie wpadaj w
                    > kompleksy.

                    bez obaw. to nie kompleksy - to inne preferencje.

                    > Czy ty zawsze musisz odbierać mnie w jeden określony sposób?

                    cóż, może piszesz w określony sposób, a może to ja jestem przewrażliwiony?...
                    wciąż słyszę między wierszami jakiś protekcjonalny pogłos - może to problem
                    laryngologiczny, a może rzeczywiście to echo niesie? - cholera wie...
          • Gość: _xxx Re: Intencje, intencje... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 12:52
            wiechl napisał:

            >
            > niestety, głupota rządzi się własnymi, niepojętymi dla normalnego zjadacza
            > chleba, prawami...
            >
            > głupota krytyki się nie boi, ani rad nie potrzebuje, gdyż we własnym
            mniemaniu
            > jest bez skazy (kryształ z HSG "Irena" SA się chowa! ;)) i absolutnie nie
            > przyjmuje porad zarówno merytorycznych, jak i emocjonalnych...
            > nie wydaje mi się zatem, aby jakiekolwiek polecanie czegokolwiek miał sens i
            > odniosło skutek. glupota i tak powie: 'to nie do mnie, mnie przeciez to nie
            > dotyczy' albo 'co za głupek!'
            > selawi...
            >
            > pozdr.
            > W.


            Intencje ze wskazaniem widzę zrozumiałeś, szkoda tylko, że tak pesymistycznie
            widzisz ew.poprawę w tej kwestii.
            No cóż , pozostaje tylko akcentować od czasu do czasu, żeby głupota nie stała
            się normą dla innych.

            Pozdr.
    • Gość: gość Re: Uczta kinomana 23:35 IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.01.03, 01:57

      Zamiast kawy i plastrów do oczu trzeba było polecic tabletkę na uspokojenie i
      poradzić wzięcie urlopu na poniedziałek. Oczywiście co wrażliwszym naturom.
      Po taaakim filmie o spaniu raczej nie ma mowy.
      • Gość: Wiech Re: Uczta kinomana 23:35 IP: 217.97.134.* 28.01.03, 11:03
        Gość portalu: gość napisał(a):

        >
        > Zamiast kawy i plastrów do oczu trzeba było polecic tabletkę na uspokojenie i
        > poradzić wzięcie urlopu na poniedziałek. Oczywiście co wrażliwszym naturom.
        > Po taaakim filmie o spaniu raczej nie ma mowy.

        No tak, ja tam sobie urlop na wczoraj wziąłem...
        ;)
        ale nie przez 'cube', a z ciut innych przyczyn, ale nic to.
        • Gość: gość Re: Uczta kinomana 23:35 IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 14:47
          Gość portalu: Wiech napisał(a):

          > Gość portalu: gość napisał(a):
          >
          > >
          > > Zamiast kawy i plastrów do oczu trzeba było polecic tabletkę na uspokojeni
          > e i
          > > poradzić wzięcie urlopu na poniedziałek. Oczywiście co wrażliwszym naturom
          > .
          > > Po taaakim filmie o spaniu raczej nie ma mowy.
          >
          > No tak, ja tam sobie urlop na wczoraj wziąłem...
          > ;)
          > ale nie przez 'cube', a z ciut innych przyczyn, ale nic to.


          Jak na mój skromny intelekt ten film był chyba za trudny, wiec należałoby
          obejrzeć pewnie drugi raz, już z pewnym nastawieniem, bez emocji.

          Myślę, że kto potrafi zrozumieć taki film, wszystkie inne niejasności to dla
          niego bułka z masłem.

          pozdr.
          • Gość: Wiech Re: Uczta kinomana 23:35 IP: 217.97.134.* 28.01.03, 15:21
            Gość portalu: gość napisał(a):

            >
            > Jak na mój skromny intelekt ten film był chyba za trudny, wiec należałoby
            > obejrzeć pewnie drugi raz, już z pewnym nastawieniem, bez emocji.


            powiem szczerze - w kinie ten film mi sie podobał, w TV tak umiarkowanie

            >
            > Myślę, że kto potrafi zrozumieć taki film, wszystkie inne niejasności to dla
            > niego bułka z masłem.


            Nie przesadzajmy. Problemy z odbiorem to chyba kiepska pora, no i telewizor.
            Klimat 'cube' to takze mroczna 'przytłaczającość' klatki w której poruszali sie
            bohaterowie, a tego z TV nie wyciągniesz...
            Z resztą, jak dla mnie, film jest dobry, ale do wybitnych bym go raczej nie
            zaliczył. Ot, oryginalny i przyzwoicie zrealizowany pomysł i tyle.
            • Gość: gość Re: Uczta kinomana 23:35 IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 15:37
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              > Gość portalu: gość napisał(a):
              >
              > >
              > > Jak na mój skromny intelekt ten film był chyba za trudny, wiec należałoby
              > > obejrzeć pewnie drugi raz, już z pewnym nastawieniem, bez emocji.
              >
              >
              > powiem szczerze - w kinie ten film mi sie podobał, w TV tak umiarkowanie
              >
              > >
              > > Myślę, że kto potrafi zrozumieć taki film, wszystkie inne niejasności to d
              > la
              > > niego bułka z masłem.
              >
              >
              > Nie przesadzajmy. Problemy z odbiorem to chyba kiepska pora, no i telewizor.
              > Klimat 'cube' to takze mroczna 'przytłaczającość' klatki w której poruszali
              sie
              >
              > bohaterowie, a tego z TV nie wyciągniesz...
              > Z resztą, jak dla mnie, film jest dobry, ale do wybitnych bym go raczej nie
              > zaliczył. Ot, oryginalny i przyzwoicie zrealizowany pomysł i tyle.


              Gotowam wpaść w kompleksy z powodu niezrozumienia w pełni nie-wybitnego filmu.
              Coś po tym urlopie masz problemy natury interpretacyjnej, ale na dziś to by
              było na tyle.
              • Gość: Wiech Re: Uczta kinomana 23:35 IP: 217.97.134.* 28.01.03, 15:48
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > Gotowam wpaść w kompleksy z powodu niezrozumienia w pełni nie-wybitnego filmu.

                no przestań!...
                wszystko jest kwestią interpretacji -nie wierzę w takie coś jak 'zrozumienie w
                pełni' - odbiór to rzecz indywidualna.

                > Coś po tym urlopie masz problemy natury interpretacyjnej, ale na dziś to by
                > było na tyle.


                ...bo za krótki i nie-wypoczynkowy, no i 'zarobiony' troszku dzisiaj jestem...
                ;))
                pozdr.
                W.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka