Moderator Pis-u

04.10.06, 07:20
Czy próbowaliście kiedykolwiek umieścić swoją wypowiedź na stronach PIS-u.Ja
próbowałem i nawet przestrzegałem regulaminu ( żadnych wulgaryzmów i
epitetów) ale szans nie miałem żadnych bo pozwoliłem sobie nie mieć
jednakowych poglądów z jedynie słuszną linią. Jak się czyta to co pozwalają
tam umieścić to naprawdę jakbym wziął Trybunę Ludu z lat siedemdziesiątych.
Peany na cześć Jarka nie mają końca i język identyczny. Moderatora to chyba z
dawnego aparatu cenzury wzięli bo nie pozwala na żaden choćby minimalnie
odmienny pogląd. Na tym tle GW to ostoja wolności słowa.
    • nizinny Re: Moderator Pis-u 04.10.06, 07:27

      A ja bym nie nie oceniał tak skromnie GW. Tutaj możesz wyzwać PiS za pomocą
      dowolnych wulgaryzmów i epitetów . I też nie wykasują.
      • mieszkanieckaszczorka Re: Moderator Pis-u 04.10.06, 11:31
        ale tutaj mozna wyzywac kazdego:)
    • vauban Re: Moderator Pis-u 04.10.06, 12:22
      podaj linka, mam ochotę spróbować ;)
      • nnxx Re: Moderator Pis-u 04.10.06, 13:59
        www.pis.org.pl - życzę dużo zabawy . Poczujesz się jak w świecie tow. Gierka.
        • arius5 Re: Moderator Pis-u 04.10.06, 20:31
          fajne, tylko chyba zle napisali swoje haslo przewodnie
          powinno byc "Polska w naszych rekach"
          • vauban Re: Moderator Pis-u 04.10.06, 21:51
            Faktycznie, tylko za Gierka nie było internetu i kolorki w gazetach były
            przysłowiowo "jak z "Przyjaciółki". Reszta - ? Skądś znam: "Ścisłe kierownictwo
            partii stanowi jej Komitet Polityczny". Do łez rozbawiła mnie następująca
            deklaracja: "Członek PiS zobowiązany jest m.in. do postępowania zgodnego z
            powszechnie przyjętymi zasadami współżycia społecznego oraz zasadami moralnymi i
            obywatelskimi wynikającymi z programu PiS."
            Ale jak tam wstawić swój komentarz, tego nie wiem nadal, bo po prostu nie
            przewidują chyba takiej opcji... Można im chyba emila posłać, ale jeśli im się
            coś nie spodoba, to na pewno go nie opublikują - nawet nie ma gdzie...
Pełna wersja