joannaz37
26.01.07, 11:55
jak to jest mozliwe, aby kierowca autobusu MZK linii 27 nie znal nazwy przystankow? Pytam sie grzecznie kierowcy (przedwczoraj), czy zatrzymuje sie na przystanku Bartkiewiczowny (bo jechal autobus do zajezdni, zjezdzac ma takowy ulicami Polna, Legionow), a facet ze nie wie gdzie taki przystanek. no to sie pytam, na jakim ostatnim przystanku na ul. sz. chelminskiej sie zatrzymuje. na co kierowca odpowiada: na sz. chelminskiej. no i badz tu madry? wysiadlam przystanek wczesniej i poszlam z buta.
Kierowca winien wiedziec takie rzeczy, a nie tylko sie zatrzymywac na przystankach, zamykac i otwierac drzwi, raz na ruski rok z wielka laska sprzedawac bilet pasazerowi:/