Dodaj do ulubionych

Prof. Filar: Bolek mi wisi i powiewa

17.06.07, 10:21
Zauważ, profesorze, że generałowie listopadowego powstania, Traugutt, wujek
Józef, Adolf H. i pozostałe przywołane przez Pana persony dawno nie żyją, są
zatem de facto historyczne. A Bolek jest aktywnym graczem na scenie
politycznej. Czy nie widzi Pan różnicy, czy udaje że jej nie widzi. Bolek
może ciągle wpływać na bieg spraw. Mimo, że obecnie jego możliwości zdają się
być niewielkie, jutro lub po jutrze jego "lewa noga" znowu może kopać jakiś
rząd. W tej sytuacji dobrze wiedzieć, z kim się gra, jakie asy w rękawie ma
nasz przeciwnik i kto jest jego oficerem prowadzącym. To sprawa bezpieczeństwa
państwa, a nie nienawiści, fobii.
Obserwuj wątek
    • slavik222 M.Filar, to był kiedyś niegłupi gościu...skleroza? 17.06.07, 13:00
      Co za brednie ten człowiek wypisuje....
    • anty_gw1 Filar: Bolek mi wisi i powiewa-cóż za mądrość 17.06.07, 14:55
      Tak to już jest z "elitą", że już dzisiaj nie pamięta co jeszcze wczoraj
      mówiła. To, że dzisiaj i wczoraj mówi coś kompletnie różnego, nie przeszkadza
      jej w mniemaniu, że i wczoraj i dzisiaj ma całkowita rację.

      Do rzeczy. Bolek, czyli prezydent Wałęsa, jeszcze ponad dekadę temu w opinii
      przyjaciół prof. Filara m.in. z Unii Demoratycznej (nie wiem, czy i samego
      profesora również, bo 10 - 15 lat temu, nawet nie wiedziałem o istnieniu prof.
      Filara), to nie był żaden bohater, żadna ikona. To był "przyspieszacz z
      siekierą", "zagrożenie polskiej demokracji" "wielki elektryk" "robotnik,
      któremu słoma z butów wychodzi", jak byśmy dzisiaj powiedzieli populista, a
      nawet antysemita, bo tak też GW sugerowała.

      A dzisiaj proszę jakże wielka odmiana? Lech Wałęsa w opinii tych samych ludzi,
      to nasz największy skarb narodowy, obrońca demokracji, wielki europejczyk,
      ikona itd.

      Poza tym panie profesorze Filar. Naprawde profesorowi nie przystoi posługiwac
      się jezykiem szmaciucha i pisać "mi to wisi i powiewa", nawet na łamach prasy w
      tekście publicystycznym. No ale jak widać elita w kwestii lustracji już dawno
      porzuciła jakąkolwiek subtelnośc i prześciga się w coraz to śmieszniejszych
      sformułowaniach. Był białostocki elitariusz, którego "można pocałować w dupę",
      jest teraz "toruński karnista z autorytetem", któremu "wisi i powiewa".
      Chciałoby się spytac wokół czego wisi i powiewa. Czy nie czasem wokół tego co
      jest z drugiej strony miejsca, w które każe się całować białostocki inteligent?

      Dla mnie też nie byłoby to ważne, czy Wałęsa skakał, czy mu stołek podtyknęli,
      czy go wreszcie przerzucili. Gdyby tylko potrafił zmierzyć się choćb z tym co
      sam mówił. A mówił, że coś podpisał. Podpisał? Ok. Dalsza jego historia po
      stokroć zmyła jeden moment słabości. Ale niech się przyzna.

      Wczoraj w Rzeczpospolitej jest list kobiety z Krakowa, która na poczatku lat 90
      prosiła Maleszkę byłego przyjaciela zamordowanego Pyjasa o podpisanie listu, w
      którym przyjaciele domagali się od państwa działan mających przyspieszyć
      śledztwo w sprawie zabójstwa. Konieczne było wtedy również odtajnienie archiwów
      MSW.

      Lesław Maleszka powiedział jej "tacy jak ty, doprowadza ten kraj do ruiny".
      Potem okazał się kapusiem, a jego niby to szczera troska o dobro Polski, to w
      istocie strach o siebie.

      Pomyśl pan profesorze zanim następnym razem napiszesz kolejne wariacje na temat
      lustracji. I nie bądź Pan pożytecznym leninowskim idiotą, który swoim pisaniem
      ochrania w naiwności - w co wierzę - skórę oprychów, którzy nie mają odwagi
      przyznać się, jak niegdyś Maleszka, do dzisiaj dzienikarz Gazety Wyborczej - że
      były kanaliami, świniami i lumpami.

      Wałęsa w trosce o siebie robi dokładnie to samo. Zanim tez się ryją lumby byli
      konfidenci.
      • historykii Re: Filar: Bolek mi wisi i powiewa-cóż za mądrość 18.06.07, 05:35
        Drogi polemisto, uzasadnienie poziomu " profesorskiego felietonu" to jedna
        sprawa. Tu pełna akceptacja!
        Druga ważniejsza o stokroć, to nasz kundlizm, lub jak Norwid pisał "
        karłowatość"( ...Bo dziś Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest
        karzeł...."). Już Chrystus mówił profetycznie, że nie będzie nikt prorokiem we
        własnym kraju i co do tej nauki, przyznaję jestesmy " wyjątkowo zdolnymi
        słuchaczami i praktykującymi inkwizytorami"(...). Z bólem wyznałem (po
        przeczytaniu materiałów S-beckich na Prezydenta Wałęśę)na forach, że w chwilach
        słabości( to był okres od grudnia '91 r do NOCY TECZEK 4/5 CZERWCA '92 R)
        popadłem w taka " norwidowską karłowatość". Byłem jednak od tamtej nocy wierny
        jednej zasadzie, że nie wierz do końca domniemaniom(...), wszak "dowód -obala
        każde domniemanie" , nawet jezęli domniema więcej jak jedna osoba(...)!
        Nie wierzyłem do końća "Tym", którzy wówczas wieścili takie domniemnania. Bo
        czy mozna "krzyzować przyjaciela"- a takim od Sierpnia 1980 r był dla mnie Lech
        Wałęsa- mój ziomal( z Gminy Dobrzyń n/ Wisłą!)(...).
        Postąpiłem jak miliony Polaków- straciłem zaufanie do Wałęsy i przeniosłem
        swoj depozyt politycznej poprawnosci do " innego banku"- do
        partii "Kaczyńśkich"- do P.C., a od kilku lat do PIS-u.
        Nie miałem wątpliwości z jaką formacją kontynuować walkę o nasze Idee
        Sierpnia ' 80 r! Tak było do ub. poniedziałku.
        Po lekturze materiałów w internecie, a także na podstawie doświadczeń własnych
        ( także opisywałem- od kilkunastu miesięcy nie bedąc obligowanym żadną Ustawą -
        sprawdzam "ścieżki w IPN-ie")-czyli APOSTERIORII( dość wiary w domniemania-tj
        apriorii):
        ... np. z moich " ścieżek nie masz co najmniej trzech!!! rozmów jakie
        przeprowadzali ze mną " cichociemni " w l. '78-87,
        -mam wiedzę -nie domniemam i nie słucham kolejnych " niezapominajek z
        otoczenia Wałęsy..."
        - TAM W TYM CO JUŻ UPUBLICZNIŁ PAN PREZYDENT JEST WIEDZA-DLA ROZTROPNYCH,
        NAWET NIE DLA ZAWODOWYCH ŚLEDCZYCH, DLA DEDUKUJĄCYCH- Z DOŚWIADCZENIEM LAT PRL-U
        .... Jak Oleńka w POTOPIE- winnismu Mu dług...:
        to faktyczny "Kmicic XX W., któregosmy nieomal nie " ukrzyzowali", kolejny
        raz..., WCZESNIEJ s-BECJA GO KRZYZOWAŁA -PO WIELOKROĆ !!!
        ----Jam już to uczynił.
        Po 15 latach( wypowiedziałem Mu wówczas lojalnosc -człowieka Sierpnia '80 r)
        PO " NOCY HAŃBY" wysłąłęm w czwartek do Pana Wałeśy krótki list!
        Mam także Jego odpowiedź z załączonymi np. wypowiedziami -jednej z takich "
        niezapominajek" , która od kilkunastu lat " opluwa Go, a od kilku dni każe nam(
        sugeruje) żebyśmy Go oskalpowali(SIC!).
        Dość -tak dalej nie możemy kalać " gniadza Sierpnia", NON POSSUMUS -i
        namawiam -błagam wszystkich( nie faryzeuszów- z d. Unii....") -" oddajcie co
        cesarzowe cesarzowi, a co...,"strategicznie bezbłędne od Sierpnia '89 do
        grudnia 1990 r- Wałęsie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! HOWGH!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Wystarczy tych Jego zasług, żebysmy podzielili tysiące naszych "karłowatych,
        oskalpowanych zawistnych czerepów "(...)
    • szlachcic Re: Prof. Filar: Bolek mi wisi i powiewa 18.06.07, 10:50
      antysoc napisał:

      > Zauważ, profesorze, że generałowie listopadowego powstania, Traugutt, wujek
      > Józef, Adolf H. i pozostałe przywołane przez Pana persony dawno nie żyją, są
      > zatem de facto historyczne. A Bolek jest aktywnym graczem na scenie
      > politycznej. Czy nie widzi Pan różnicy, czy udaje że jej nie widzi.

      Prof Filar nie ma zadnych argumentow, tz te jego niby-argumenty maja kapitl
      moze w srodowisku w jakim przebywa, tz srodowisku takim i takim politycznie.
      w takich srodowiskach na ogol nie trzeba podac faktu aby ten fakt ktos
      uslyszal, nie trzeba podac argumentu aby ktos inny go zauwazy. w takich
      srodowiskach liczy sie wybrany cel. no i dzisiaj ksiadz ktory sklamal jest
      gorszy od ubeka ktory zabil czlowieka itp
      mnie prof. Filar zdumial argumentacja o sprawach karnych w ktorych to podobno
      jest guru, o tym ze wysokosc kary nie odstrasza itp
      Jako argument mowi o nieuchronnosci kary ktora ma niby odstraszac. ja jako
      zwykly obywatel pytam czy takie cos istnieje? Ze statystyk kazdy z nas i prof
      Filar wie ze nigdzie na swiecie nie ma nie bylo i nie bedzie czegos takiego jak
      nieuchronnosc kary W ZADNEJ DZIEDZIN PRAWA KARNEGO
      No i profesor argumentuje ze po wojnie (60 lat temu, po ktorej to jeszcze
      ludzie posiadali bron, po ktorej nie bylo zorganizowanej dobrze policji itd)
      mordowano sie wiecej.
      Rece opadaja panie profesorze
    • pallkiewicz Czy Prof. Filar to Bolek który wisi i powiewa ? 20.06.07, 10:21
      Czy Prof. Filar to Bolek który wisi i powiewa ?
    • pale1984 Prof. Filar: Bolek mi wisi i powiewa 20.06.07, 12:55
      Już któryś z moich przedmówców to zauwazył ,ale chaiłbym powtórzyć i przypomniec
      panu Filarowi,bo być może juz o tym zapomniał.Pamietamy pierwsze wolne wybory
      prezydenckie.Rok1990.Pierwsza tura.Faworyci :Wałęsa i Mazowiecki...Wiadomo za
      kim była pańska ulubiona partia UD wtedy...a jakich argumentów uzywał Wałęsa w
      ferworza walki wyborczej???Miedzy innymi insynuuował żydowskie pochodzenie
      premiera Mazowieckiego...I jak go wtedy wy, unnicy (od Uni
      wolności)intelektualiści atakowaliście?..co za prostak,oszołom,etc,etc...Teraz
      mieni sie jako niewzruszalna ikona,której ruszyc nie mozna...mimo ,ze prostak i
      oszołom...a dlaczego tak jest???wspólne interesy.Niecheć do lustarcjii,neichęć
      do Braci,niechęć do IV RP..Ale juz za późno...lustracja z prawdziwego zdarzenia
      nepewno wreszcie ruszy i wtedy dopiero bedzie sie działo...prologiem niech
      bedzie lista "500 "Kurtyki.
      Ma pan świete prawo by twierdzić ,ze panu wisi to kim byli naprawde
      "niewzruszalne autorytety",nie obchodzi pana kim byli ,tylko jacy
      byli...hmmm..własnie jacy byli??agenci? w przeciwieństwie do pana wielu ludzi w
      Polsce chciałoby znać prawde..
      • historykii Re: Prof. Filar: Bolek mi wisi i powiewa 20.06.07, 15:36
        Ja także-chciałbym ja pznać. od 1992 r ( od lutego, wówczas podczas wizyty w
        Bydgoszczy jeden z naszych XXXX przekazał nam( P.C.) , ze Wałęsa podpisał 4
        kwiwty" dla S-becji(...)! uwierzyłem 4/5 czerwca rządowi Olszewskiego, uważam
        do dziś, że wówczas należało odkryć zapisy " sbeckie" i ukazać z nich- PRAWDĘ-
        pod odpowiedzialnościa karną wobec także tych co ją pisali!!!
        Nie należało czynic wówczas " dzikiej lustracji" przeciwko Wałęsie i bez
        Wałęsy-jako Prezydenta! Dokumenty, które Wałęsa publikuje od tygodnia -powinny
        nas wszystkich przekonać!
        Czy pamiętasz tamte realia??? Przypomne -w skrócie!
        !/ Wojska ZSRR w sile ok. 25o tys w Polsce. kadry d. PZPR ( " pod bronią i
        czekające na rozkaz...")
        2 Koalicja -nasza( Tak-moja takze-PC + ) miała tylko niecałe 40 % głosów w
        Sejmie.
        3/ Marszałkiem Sejmu był schorowany starzec , którego " sciezki tragicznie
        wplatane zostały w zbrodnie stalinowskie".
        KTO MIAŁ POPROWADZIC PAŃSTWO PO LUSTRACJI
        ( I UWAGA- PO ODSUNIĘCIU WAŁĘSY OD URZEDU PREZYDENTA!!!)
        W TAKICH WARUNKACH? KTO????????????????
        Na miłosc Boską- czy nie potraficie dedukować???
        PS
        zapewniam cIĘ, ZE CHCĘ JĄ ( PRAWDĘ) POZNAĆ NIE TYLKO O wAŁĘSIE, mICHNIKU,
        mAZOWIECKIM, gEREMKU- CHCĘ POZNBAĆ TAKŻE TĄ -NAJBLIŻSZĄ WOKÓL SIEBIE I OD 18
        MIESIĘCY SPRAWDZAM " ŚCIEŻKI WOKÓŁ MOJEJ SKROMNEJ OSOBY- "s") W IPN--IE.
        Po tym co już wiem( pisałem także na tym forum)-czyli co pisali a czego nie =-
        " cichociemni" wiem, że wówczs zbłądziłem(...):((((((((((((((
        • historykii Re: Prof. Filar: Bolek mi wisi i powiewa 20.06.07, 15:37
          Suplement:
          wówczas- to znaczy w 1992 r, że uwierzyłem słowom(...)!
          W stanie wojennym - nie błądziłem i nie choruję na amnezję!
    • gastarbaiter Czy Prof. Filar to "Bolek", któremu wisi i powiewa 08.07.07, 11:54
      Czy Prof. Filar to rzeczywiście niby przysłowiowy "Bolek", któremu wisi i
      powiewa ?
      • klerryk Re: Czy Prof. Filar to "Bolek", któremu wisi i po 08.07.07, 14:58
        gastarbaiter napisała:

        > Czy Prof. Filar to rzeczywiście niby przysłowiowy "Bolek", któremu wisi i
        > powiewa ?

        Różnie mówią ........................
        • wladyslaw.golinski Re: Czy Prof. Filar to "Bolek", któremu wisi i po 08.07.07, 17:20
          klerryk napisał:

          > gastarbaiter napisała:
          >
          > > Czy Prof. Filar to rzeczywiście niby przysłowiowy "Bolek", któremu wisi i
          >
          > > powiewa ?
          >
          > Różnie mówią ........................

          Dzięki za podsuwaną tematykę, historia z pewnością nie tylko mnie pasjonuję.

          Stocznia, strajki w sierpniu. "Niewyrobiony" Wałęsa i wyrobiony i opanowany
          Gwiazda... zmuszają ówczesne władze do podania kilku niechlubnych posunięć
          władzy. Wałęsa chociaż bez wykształcenia opanowuje strajkujących. Przywódca.
          Osobiście przyglądam się temu ze Stoczni w Ustce. Strajkując. Wałęsa zdał
          również egzamin negocjatora. Gwiazda mógł wtedy gadać, zresztą gadał, co
          chciał. Bolek? Wcale mi nie wisi jak to wtedy było. Wałęsa miał dużo dzieci i
          był biedny jak mysz kościelna.

          Po stanie wojennym powstaje, w 1992 roku Radio Maryja. Mija 15 lat i to radio
          nadal tak samo myśli jak w chwili powstania. A świat się zmienia. Starzy
          umierają, nowi się rodzą i myślą inaczej.

          Oceniając historię nie możemy jednak brać pod uwagę dzisiejszych kryteriów. A
          od Wałęsy proszę się odczepić.
      • tubaspirytus Re: Czy Prof. Filar to "Bolek", któremu wisi i po 08.07.07, 19:57
        gastarbaiter napisała:

        > Czy Prof. Filar to rzeczywiście niby przysłowiowy "Bolek", któremu wisi i
        > powiewa ?

        rACZEJ NIE ! aLE KTO TO WIE ????
        • rotepirat Czy dzisiaj trzeba skandalu żeby zaistnieć ? 08.07.07, 21:37
          Panie Filar, niech pan trzyma klasę. Albo już niech pan przybierze jakąś ksywkę,
          sorry - wziąłem z pana pzykład - pseudonim, gdyż jeszcze niedawno nazwisko
          Filar, coś znaczyło. Dzisiaj przez swoje artykuły zszedł pan na psy. Niestety.
          • wladyslaw.golinski Re: Czy dzisiaj trzeba skandalu żeby zaistnieć ? 11.07.07, 04:14
            rotepirat napisał:

            > Panie Filar, niech pan trzyma klasę. Albo już niech pan przybierze jakąś
            ksywkę
            > ,
            > sorry - wziąłem z pana pzykład - pseudonim, gdyż jeszcze niedawno nazwisko
            > Filar, coś znaczyło. Dzisiaj przez swoje artykuły zszedł pan na psy. Niestety.

            Powyższy pogląd to tuzinkowy pogląd na trudną sprawę. Proszę nie atakować
            autora personalnie, proszę zająć rzeczowe stanowisko w odniesieniu do jego
            poglądów.
            Jestem również bardzo ciekaw, czy Bolek ci wisi i powiewa. Pozdrawiam
            • rotepirat Re: Czy dzisiaj trzeba skandalu żeby zaistnieć ? 11.07.07, 09:08
              Pan Filar pisząc felietony saje się osobą publiczną i - chcąc nie chąc - jest
              narażony na krytykę czytelników. Każdy kto zapłacił za Gazetę Wyborczą może
              odnosić się do zawartych w niej tekstów różnie - to jego prawo. Ja także pisałem
              na temat Bolka w mediach i nie mam zamiaru do niego wracać. Nieliczną zresztą
              krytykę przyjąłem z pokorą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka