jakub_lauder
07.07.07, 17:52
Jako jedna z osob najstarszych na tym forum z przykroscia stwierdzam, ze zbyt
wiele dzieci wszelkich mych znajomych, mimo, a moze dzieki swietnemu
wyksztalceniu opuszcza gotyckie mury tego miasta udajac sie "za chlebem" we
wszelkich mozlwiwych kierunkach. Nie dziwilbym sie, gdyby to jeszcze byly
kierunki zagraniczne, czy nawet Warszawa. Ale co chwile padaja nazwy miast:
Lodz, Gdansk, Krakow, Wroclaw, Lublin, Bydgoszcz (!). I mowimy tu o trwalych
przenosinach zwiazanych sie z osiedleniem. Smutne jest to, ze sa to toruniacy
od 4, czy nawet wiekszej ilosci pokolen.
Inna rzecz - ostatnio na jednym ze spotkan biznesowych na ktorym bylo ok. 20
przedstawicieli roznych firm torunskich omawialismy sobie skad sa nasi
pracownicy. Okazalo sie, ze w wiekszosci firm pracuja osoby, ktore albo
przybyly do Torunia na studia i tu zostaly, albo wrecz trafily do Torunia juz
po studiach w innych miejscowosciach. Skad sa mlodzi pracownicy - najczesciej
wymieniano male miejscowosci z Warmi i Mazur, spod Inowroclawia, Wloclawka,
Grudziadza... jaki Torun bedzie za pare lat, gdy nie stanie w nim torunian?