kdesw
11.05.08, 22:22
Przejeżdżałem popołudniu rowerem przez Barbarkę,to co zobaczyłem jako żywo
przypomina mi Dolinę Prądnika w Ojcowskim Parku Narodowym w sob. niedzielny
weekend,cała asfaltowa droga od stawu do rozwidlenia dróg na groby obstawiona
z obydwu stron samochodami,nie mówiąc o parkingach.