Dodaj do ulubionych

Prof. Filar: Syndrom Baracka Obamy

08.06.08, 01:16
Profesor Filar przeszedł samego siebie! Wie już, kto zostanie prezydentem USA,
choć tego nie wiedza jeszcze sami Amerykanie, bo do wyborów kilka miesięcy.
Nie żaden McCain, reakcjonista i prawicowiec. Polski salonik wie najlepiej, że
na prezydenta USA nadaje się tylko postępowy, czarnoskóry demokrata.
Demokracja demokracją, ale wygrać musi nasz kandydat, namaszczony przez
salon/partię/sitwę (niepotrzebne skreślić).

Zaledwie trzy lata temu w naszym grajdole, taką samą "wszelką" przewagę
sondaże dawały Tuskowi. Wbrew życzeniom saloniku i "elyt" wybory wygrał Kaczyński.

Dzisiejszy felieton Filara to jeszcze jeden dowód, że myśli salonu biegną
całkiem innymi ścieżkami, niż myśli większości społeczeństw (polskiego,
europejskich i amerykańskiego - wspomnieć by choćby "eurokonstytucję", którą
wbrew "elytom" odrzuciły dwa "postępowe" i "europejskie" narody - Francuzi i
Holendrzy).

Jakiż bowiem wniosek wysnuwa pan profesór? To nei "elyty" się mylą. "Elyty"
nie mogą się mylić. To mylą się społeczeństwa. To głupi Polacy wybrali zamiast
jedynie słusznego Tuska Kaczyńskiego, a mądrzy Amerykanie zagłosują tak jak
chcą tego postępowe "elyty" - i wybiorą Obamę. Jeśli więc fakty mówią coś
przeciwnego, niż chcą "elyty", to tym gorzej dla faktów.

Nic więc dziwnego, że najpierw UW, potem PD skończyły na kanapie z zerowym
poparciem. Kontakt z rzeczywistością (a raczej jej zaklinanie) prof. Filara i
arogancki sposób "rozumowania" (bo o logicznym myśleniu nie może byc mowy - co
najwyżej o narzucaniu dogmatów) jest reprezentatywny dla tych środowisk.






Obserwuj wątek
    • a.sommerfeld Rasa Baracka 10.06.08, 21:06
      Trzymam kciuki za Obamę i cieszę się, że wślizgnął się jako temat do
      felietonów Profesora. nasuwa mi się jedna uwaga- warto pamiętać, że
      rasa jest kategorią kulturową. Obama może być uznawany jako biały i
      jako czarny. A moze jako ktos pośrodku? albo zupełnie z innej
      kategorii? Do jakich paradoksów może prowadzić segregowanie według
      rasy niech posłuży ten (prawdziwy historycznie) przykład: w czasach
      apogeum niewolnictwa w Ameryce jeden przodek czarny sprawiał, że
      cała rodzina stawała się "czarna". W Australii było odwrotnie! Jeden
      biały przodek powodował, że rodzina uznawana była za białą. Kto chce
      zgłębić powyższą kwestię odsyłam do głośnego problemu "passing
      identities". ps. Profesorze, obawiam się, że obwieszczanie
      zwycięstwa Baracka może być przedwczesne.
    • pan_frodo Ojciec Obamy nie był niewolnikiem! 11.06.08, 03:38
      Cytat z prof. M. Filara:
      "Dzieje się to wszystko w mniej więcej 300 lat po tym, jak na amerykański
      kontynent pod pokładem statków handlarzy niewolników przywieziono przodków
      dzisiejszego kandydata, siłą porwanych z ojczystej Afryki, (...)"

      Cytat z Wikipedii:
      "Obama przyszedł na świat 4 sierpnia 1961 w Honolulu na Hawajach. Jego ojciec,
      Barack Obama senior, wywodzący się z plemion Luo, urodził się w kenijskiej
      prowincji Nyanza, zaś matka, Ann Dunham, w Wichicie w stanie Kansas."

      Nie sądzę, żeby ojciec Obamy miał 300 lat, musiał więc przybyć z ojczystej
      Kenii na Hawaje znacznie później.

      Panie Profesorze! Nieoceniony redaktor londyńskich "Wiadomości" Mieczysław
      Grydzewski mawiał: "Wprawdzie wiem, że >>Pana Tadeusza<< napisał Słowacki, ale
      na wszelki wypadek sprawdzam to w encyklopedii".

      Pozdrawiam!
      Pan Frodo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka