yellow_yeti
17.10.08, 20:16
A o czym prof. Wolszczan miał jeszcze rozmawiać? Sprawa jest
absurdalna i w ogóle nie powinna mieć miejsca! Po pierwsze światowej
sławy astronom, jeden z nielicznych naukowców z afiliacją UMK ponosi
konsekwencje błędów dwudziestokilkuletniego mgr Wolszczana
poddawanego "obróbce" przez profesjonalistów z SB. Nieważne stały
się zasługi Profesora i promowanie UMK zagranicą, bez znaczenia są
setki studentów przychodzących na wykłady. Gdańszczanie byli w
stanie wybaczyć Günterowi Grassowi przeszłość w SS, toruński system
etyczny tego nie przewiduje. Po drugie - informację o rezygnacji
upubliczniono dopiero po ogłoszeniu decyzji przez Komitet Noblowski,
gdyż w przypadku uhonorowania prof. Wolszczana miałby z pewnością
nagle tysiące przyjaciół. Dość wyrachowane. Gratuluję skuteczności
autorom wybiórczego grzebania w archiwach, gdyż dzięki Wam UMK
zaistniał także poza Polską. Pomimo Waszych wysiłków, za
kilkadziesiąt lat w podręcznikach i encyklopediach pozostanie
nazwisko prof. Wolszczana plus ewentualnie ciekawostka o wyrzuceniu
astronoma z Uniwersytetu, jak by nie było, Mikołaja Kopernika.