Dodaj do ulubionych

Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać

17.10.08, 20:16
A o czym prof. Wolszczan miał jeszcze rozmawiać? Sprawa jest
absurdalna i w ogóle nie powinna mieć miejsca! Po pierwsze światowej
sławy astronom, jeden z nielicznych naukowców z afiliacją UMK ponosi
konsekwencje błędów dwudziestokilkuletniego mgr Wolszczana
poddawanego "obróbce" przez profesjonalistów z SB. Nieważne stały
się zasługi Profesora i promowanie UMK zagranicą, bez znaczenia są
setki studentów przychodzących na wykłady. Gdańszczanie byli w
stanie wybaczyć Günterowi Grassowi przeszłość w SS, toruński system
etyczny tego nie przewiduje. Po drugie - informację o rezygnacji
upubliczniono dopiero po ogłoszeniu decyzji przez Komitet Noblowski,
gdyż w przypadku uhonorowania prof. Wolszczana miałby z pewnością
nagle tysiące przyjaciół. Dość wyrachowane. Gratuluję skuteczności
autorom wybiórczego grzebania w archiwach, gdyż dzięki Wam UMK
zaistniał także poza Polską. Pomimo Waszych wysiłków, za
kilkadziesiąt lat w podręcznikach i encyklopediach pozostanie
nazwisko prof. Wolszczana plus ewentualnie ciekawostka o wyrzuceniu
astronoma z Uniwersytetu, jak by nie było, Mikołaja Kopernika.
Obserwuj wątek
    • yellow_yeti Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 17.10.08, 20:47
      Autokorekta trzeciej linijki tekstu:

      yellow_yeti napisał:

      > A o czym prof. Wolszczan miał jeszcze rozmawiać? Sprawa jest
      > absurdalna i w ogóle nie powinna mieć miejsca! Po pierwsze
      światowej
      > sławy astronom, jeden z nielicznych naukowców z afiliacją UMK
      rozpoznawalnych w świecie, ponosi
      > konsekwencje błędów dwudziestokilkuletniego mgr Wolszczana
      > poddawanego "obróbce" przez profesjonalistów z SB. Nieważne stały
      > się zasługi Profesora i promowanie UMK zagranicą, bez znaczenia są
      > setki studentów przychodzących na wykłady. Gdańszczanie byli w
      > stanie wybaczyć Günterowi Grassowi przeszłość w SS, toruński
      system
      > etyczny tego nie przewiduje. Po drugie - informację o rezygnacji
      > upubliczniono dopiero po ogłoszeniu decyzji przez Komitet
      Noblowski,
      > gdyż w przypadku uhonorowania prof. Wolszczana miałby z pewnością
      > nagle tysiące przyjaciół. Dość wyrachowane. Gratuluję skuteczności
      > autorom wybiórczego grzebania w archiwach, gdyż dzięki Wam UMK
      > zaistniał także poza Polską. Pomimo Waszych wysiłków, za
      > kilkadziesiąt lat w podręcznikach i encyklopediach pozostanie
      > nazwisko prof. Wolszczana plus ewentualnie ciekawostka o
      wyrzuceniu
      > astronoma z Uniwersytetu, jak by nie było, Mikołaja Kopernika.
    • aniad1977 Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 17.10.08, 21:38
      Bełkoczesz facet. Ten pan sam się wyrzucił z uczelni. Brawo Panie
      Rektorze!
      • yellow_yeti Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 17.10.08, 21:45
        Sądząc po stylu wypowiedzi znasz lata 70-te jedynie z opowieści
        rodziców, a głównie chyba z komiksów, więc może lepiej nie zabierać
        głosu w poważnych sprawach.
    • mudah Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 17.10.08, 22:05
      Nie rozumiesz, ze to ZWYCIESTWO!? To nic, ze nauka nasza przasna,
      ale za to dziewicza. :) Niech sobie ten bubek idzie do tego tam,
      stanowego uniwersytetu w penn cos tam, nie beda nam bubki z Penn,
      Harvardu czy innego Yale mowic kto jest dobry.

      ps. a na powaznie, nie wiem czy smiac sie czy plakac.
      • yellow_yeti Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 17.10.08, 22:19
        Tak jest! I tak mielibyśmy najwyżej pół Nobla. Przy okazji pytanie
        do Jego Magnificencji: a którą połówkę?
        • tortor5 "Nie wstydzę się" 17.10.08, 23:05
          wiadomosci.onet.pl/1827933,11,item.html
    • roz-um1 Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 17.10.08, 23:00
      Niestety rozum nie zawsze odczytuje to co należy, no i u yellow_yeti zawiódł.
      Należy zrozumieć, że rozwiązanie stosunku pracy z prof. Wolszczanem nastąpiło
      ponieważ to On zdecydował się na takie działanie. A rektor co miał robić
      błagać faceta zostań, czy może ten miał dostać kolejne prezenty aby utopić w
      Wiśle....
      Poza tym męczące jest słuchanie, że za błędy młodości ponosić nie należy
      odpowiedzialności, to nie był 16-sto latek (prof. Wolszczan miał wówczas 27
      lat, kiedy według yellow_yeti człowiek staje się odpowiedzialny). Nawet ktoś
      kto mówi nieprawdę, kto rzuca kalumnie w normalnym społeczeństwie jest
      piętnowany, a osoba publiczna, ważna jeszcze bardziej.
      Poza tym to nie UMK rozpętało sprawę ona była raczej wyciszana - jeśli ktoś
      umie czytać i wnioskować, zrozumie, ze już zawiadomieniem Rady Miasta Torunia
      sprawa mogła znaleźć się "na widelcu"

      Poza tym z tekstu yellow_yeti przebija moim zdaniem myśl, że nad sprawą
      należy przejść bez żadnych ceregieli współpracował, trudno wspaniały
      naukowiec... zachowuje się nie fair w stosunku do UMK, też w porządku,
      wspaniały naukowiec. Przebija z tego jedno, gazety doniosły, uczelnia
      poruszona, a Rektor ma sprawę jak w poprzednim ustroju zamieść pod dywan,
      oczywiście pamiętamy jak to było
      Na koniec z tym Noblem to może trochę przesada (odkrycie z 1990 roku), prawie
      co roku Polacy mają już, już mieć noblistę.......ku pokrzepieniu serc,
      podobnie z Oscarami....
      • tortor5 Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 17.10.08, 23:16
        Wg yellow rektor z delegacją UMK powinni pojechać do Pensylwania coś
        tam i przeprosić tego pana za to, że donosił na kolegów z pracy a
        może przyjaciół?
    • felippee Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 17.10.08, 23:23
      Żeby zrozumieć czy z powyższego należy się cieszyć, należy zadać sobie pytanie
      kto na tym traci?

      Prof. Wolszczan? Nie, jemu to zwisa, dawno już wyprowadził się z Polski, wpada
      tu ze dwa-trzy razy do roku, generalnie dla przyjemności. Większość czasu siedzi
      w USA lub gdzieś na świecie na konferencjach czy obserwacjach. UMK ma mu
      zasadniczo niewiele do zaoferowania, bo to malutki, podrzędny Uniwersytet (taka
      jest brutalna prawda, w rankingach światowych polskie uniwersytety znajdują się
      daleko poza czołówką).

      Czy UMK coś traci? Tak, stracone zostało duże nazwisko naukowe. Na tyle duże, że
      nawet największe błędy w latach 70 nie przekreślą jego wartości na świecie. Jako
      jedyny od wielu lat polski naukowiec wymieniany jako kandydat do Nobla z fizyki.
      Jego obecność na uczelni, pomimo rozmaitych napięć doprowadziła do rozwoju wielu
      ciekawych projektów związanych z astronomią, które inaczej nie miałyby szans.
      Teraz podobne projekty prawdopodobnie przepadną, bo nie będzie nikogo z dość
      silnym nazwiskiem aby je przepchnąć gdzie trzeba.

      Zatem podsumowanie jest takie: konsekwencje działań Wolszczana z lat 70 ponosi
      nie Wolszczan a Polska nauka. I to wyłącznie dlatego, że niczym jakiś "Chrystus
      Narodów" (celowa metafora) chce na siebie te konsekwencje wziąć. Każdy kto myśli
      racjonalnie, widzi że to idiotyczne. Dla reszty stanie się to jasne za
      kilkadziesiąt lat, kiedy o ostatnich wydarzeniach będzie się opowiadało dowcipy
      ("UMK, aaa ten uniwersytet co się pozbył noblisty..." i salwa śmiechu).
      • mudah Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 20.10.08, 17:03
        Trzeba przyznac, zes podsumowal poprawnie cala afere. Wolsztan jaki
        byl taki byl ale moze przebierac w katedrach Ivy League i UMK mu
        moze dokladnie zwisac. Jego przyjazdy wynikaly moze z milosci do
        Torunia, moze z nostalgii, moze z poczucia winy ale NA PEWNO nie
        jakosci uniwersytetu. Ja tu nie mam "pretensji" do rektora ani nie
        bronie Wolsztana ktory robil rzeczy bez dyskusji naganne ale
        chcialbym aby ci wszyscy obroncy moralnosci odpowiedzieli na
        pytanie: KTO STRACIL? Bo na pewno nie Wolsztan.
        • badacz.teorii.spisku Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 21.10.08, 00:39
          Tymczasem w prasie amerykańskiej,Wolszczan podaje,że jakoby był zmuszany przez
          SB do współpracy,jako warunek wyjazdu zagranicę.
    • kdesw Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 18.10.08, 01:17
      Zbędna rozpacz,co miał zrobić Rektor?,paść na kolana,był otwarty na rozmowy,
      Wolszczan sam dokonał wyboru.
    • kajotpe-tor Dlaczego UMK to zadoopie 18.10.08, 10:15
      Dotychczasowymi wypowiedziami i dzisiejszym oświadczeniem rektor Radzimiński
      dowodzi, że... prof. Wolszczan miał rację nie podejmując z nim rozmowy. W
      uczelni pełnej zakompleksionych frustratów słynny astronom zrozumienia nie
      znajdzie. A pod rządami takich pyszałkowatych rektorów uczelnia ta nie doczeka
      nawet ćwierćnobla! Deklaracje Radzimińskiego (w wywiadzie dla GW)o stawianiu na
      nowoczesny rozwój UMK można włożyć między bajki.
      • roz-um1 Re: Dlaczego UMK to zadoopie 18.10.08, 11:23
        Ludzie, ja nie rozumiem co miał zrobić rektor, dajcie odpowiedź skoro
        krytykujecie, facet na blogu ustosunkował się do wydarzeń i kampanii medialnej,
        moim zdaniem racjonalnie i chłodno. Już pisałem z tym Noblem, czy ktoś jeszcze
        rozumie co to racjonalizm, rozsądek, zdrowa ocena sytuacji, co miał zrobić
        rektor zadaje to pytanie do osób które uważają, że rezygnacji miał nie
        przyjąć.... jak to argumentować? Zobaczymy czy prof. Wolszczan za rok dostanie
        Nobla, czy za dwa, śmiem wątpić, czy obserwujecie kto dostaje Noble z fizyki,
        kto dostał w tym roku?? To nie jest nobel literacki gdzie dominuje klucz polityczny.
        Pyszałkowatość - hm..., jeszcze raz powtórzę to należało sprawę zamieść pod
        dywan! Udawać, że nic się nie stało, tak zawsze było na UMK, Radzimiński miał
        choć odwagę napisać kilka słów od siebie, ma prawo do oceny sytuacji jak każdy z
        nas, jeśli jednak z nią polemizujemy to proszę o argumenty, rozwiązania a nie
        babski płacz..., jak to ma miejsce
        • kajotpe-tor Re: Dlaczego UMK to zadoopie 19.10.08, 00:58
          Rzeczywiście, potrzeba niezwykłej odwagi, by w toruńskim grajdole płynąć z falą
          nawiedzonych lustratorów i kaczorowych tropicieli układów! Fala kiedyś minie,
          smród pozostanie.
          • tortor5 Re: Dlaczego UMK to zadoopie 19.10.08, 01:23
            Co konkretnie chciałbyś powiedzieć? Może nie pal więcej tego
            świństwa.
    • tasman.xyz Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 19.10.08, 10:56
      Tego, że prof. jest wybitnym naukowcem światowej sławy, nikt nie podważa, jego
      rezygnacja jest bolesną strata dla uniwersytetu, ALE zachowanie Prof. po
      nagłośnieniu tej sprawy jest moim zdaniem skandaliczne.
      1- nigdy nie powiedział "przepraszam", "wybaczcie"
      2- zawsze było pełen buty
      3- "nigdy nikogo nie skrzywdziłem" - czyżby SB płaciło Wolszczanowi z
      bezużyteczne informacje ??? śmiem wątpić
      4- w wywiadzie (chyba dla TVN) twierdził, że pieniądze i prezenty od SB
      wyrzucał... Ja rozumiem, ze Prof. to bardzo mądry człowiek, ale żal, że traktuje
      nas jako debili, którzy w takie brednie uwierzą.
      --> Prof. sam się takim podejściem ośmiesza...
      Jest WIELKIM naukowcem ale MALUTKIM człowiekiem, a decyzję o odejściu z Torunia,
      podjął sam...
      • yellow_yeti Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 19.10.08, 18:53
        Mógł jeszcze powiedzieć wzorem innych, że dokumenty były
        sfałszowane.
        Mniejsza z tym, tylko komu to wszystko było potrzebne??? Dlaczego
        grzebie się wybiórczo w aktach? Albo udostępnia się je wszystkim,
        albo zamyka interes! W tej chwili działa mechanizm pozwalający
        na "ustrzelenie" ludzi niewygodnych, często na podstawie anonimowych
        donosów do IPN. A wyciąganie różnych "Bolków", "Lolków", przecieki,
        insynuacje - odbywa się na poziomie zabaw w piaskownicy. Tylko
        konsekwencje są poważniejsze.
        Ilu świętoszków uniwersyteckich ma jeszcze bogatsze kartoteki?
        Dopóki są mierni i wierni, nic im nie grozi.
        Specjalnej komisji uniwersyteckiej zalecam jeszcze dokładną analizę
        napisów w toaletach. Może tam zachowały się jeszcze jakieś godne
        uwagi informacje?

        • tortor5 Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 20.10.08, 00:19
          Lolkiem to chyba ty jesteś, idź do piaskownicy.
    • yoric Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 19.10.08, 20:08
      NIgdy nie byłem zwolennikiem polowania na czarownice, ale teraz widzę, że jest
      skłonność do przesady w drugą stronę.

      Współpraca z SB niewątpliwie była czymś nagannym, co do tego chyba zgadzają się
      wszyscy.

      Czy fakt, że prof. Wolszczan jest wybitnym uczonym oznacza, że jemu wolno robić
      rzeczy naganne bez konsekwencji?

      Pytanie, jakie konsekwencje powinno się ponieść za rzecz tego typu. Może
      "przepraszam" by wystarczyło. Może nie. Jednak na pewno nie mogę zgodzić się ze
      stanowiskiem, że dokonania naukowe profesora automatycznie wymazują wszystkie
      jego czyny na innych polach.
      • wet3 Re: yoric 20.10.08, 14:37
        yoric napisał:

        > NIgdy nie byłem zwolennikiem polowania na czarownice, ale teraz
        widzę, że jest
        > skłonność do przesady w drugą stronę.
        >
        > Współpraca z SB niewątpliwie była czymś nagannym, co do tego chyba
        zgadzają się
        > wszyscy.
        >
        > Czy fakt, że prof. Wolszczan jest wybitnym uczonym oznacza, że
        jemu wolno robić
        > rzeczy naganne bez konsekwencji?
        >
        > Pytanie, jakie konsekwencje powinno się ponieść za rzecz tego
        typu. Może
        > "przepraszam" by wystarczyło. Może nie. Jednak na pewno nie mogę
        zgodzić się ze
        > stanowiskiem, że dokonania naukowe profesora automatycznie
        wymazują wszystkie
        > jego czyny na innych polach.

        Podzielam Twoja opinie.
      • felippee Re: Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 21.10.08, 19:29
        yoric napisał:

        > Czy fakt, że prof. Wolszczan jest wybitnym uczonym oznacza, że jemu wolno robić
        > rzeczy naganne bez konsekwencji?

        To znaczy jakich konsekwencji? Jakie konkretnie konsekwencje poniósł Wolszczan?
        To że olał UMK? To twoim zdaniem konsekwencja?
    • kala.fior elementarna moralności 21.10.08, 23:13
      Otóż prof.Woloszczan jest ofiara ubeckiego werbunku i manipulacji.
      A te teczki są dowodem na niemoralność system, przyzwoici ludzie, szanujący
      samych siebie, nie dotykają tych brudów.

      I jeżeli prof.Radzimiński bierze sam siebie na poważnie mowiac "Otóż osobiście
      zawsze byłem bardzo zdystansowany do takiej lustracji, jaką zafundowali nam
      politycy." to nie powinien brać udziału w takowej.

      Taki jest sens postawy moralnej, musi ona mieć konsekwencje w rzeczywistości.
      Nie można być prywatnie uczciwym a publicznie brać udział w moralnie
      nieakceptowalnym rozgrzebywaniu spadku po ubekach.
      [...to znaczy można, ale takie osoby nie zasługują na szacunek].

      Prof.Radzimiński miał inna możliwość, po prostu nie zgodzić się na
      wykorzystywaniu ubeckich owoców manipulacji i łamań ludzkich charakterów.

      Ale do tego trzeba trochę odwagi (no bo na serio, czym ryzykował?).
      • kdesw Re: elementarna moralności 22.10.08, 09:06
        kala.fior napisał:

        > Prof.Radzimiński miał inna możliwość, po prostu nie zgodzić się na
        > wykorzystywaniu ubeckich owoców manipulacji i łamań ludzkich charakterów.
        >
        > Ale do tego trzeba trochę odwagi (no bo na serio, czym ryzykował?).

        Chyba nie mógł nic zrobić,bo sprawę rozgrzebano na zewnątrz/nie w Toruniu/,a
        rezygnacja astronoma to jej odprysk,sprawę miała badać uczelniana spec komisja
        po jej rozdmuchaniu w mediach/ nie na UMK/,być może astronom się tego przestraszył?
        • kala.fior Re: elementarna moralności 22.10.08, 23:42
          kdesw napisał:

          > Chyba nie mógł nic zrobić,bo sprawę rozgrzebano na zewnątrz/nie w >Toruniu/,a
          rezygnacja astronoma to jej odprysk,sprawę miała badać >uczelniana spec komisja
          po jej rozdmuchaniu w mediach/ nie na UMK/,

          Nie bardzo rozumiem co masz na myśli, uważasz ze rektor UMK nie mógł podjąć
          samodzielnie decyzji bo "bo sprawę rozgrzebano na zewnątrz" ?
          Wiec to nie meritum sprawy tylko jakieś zewnętrzne naciski czy burza w mediach
          zadecydowały? Jeżeli masz racje, to jest to smutne.

          >sprawę miała badać >uczelniana spec komisja po jej rozdmuchaniu w >mediach/
          nie na UMK/

          To ta komisja jest hańbą. A jak się robi coś brzydkiego, to lepiej kupą, tak
          rozmywa się odpowiedzialność.

          >być może astronom się tego przestraszył?

          Ugh? Bardzo wątpię. Raczej chyba po prostu zignorował i nie uznał za
          kompetentną. Jeżeli dobrze pamiętam wywiady, to nic nie powiedział o tej
          komisji, i słusznie, bo po co, trzeba być ponad tym poziomem (są to oczywiscie
          moje przypuszczenia).

      • wet3 Re: kala.fior 22.10.08, 16:13
        kala.fior napisał:

        > Otóż prof.Woloszczan jest ofiara ubeckiego werbunku i manipulacji.
        > A te teczki są dowodem na niemoralność system, przyzwoici ludzie,
        szanujący
        > samych siebie, nie dotykają tych brudów.
        >
        > I jeżeli prof.Radzimiński bierze sam siebie na poważnie
        mowiac "Otóż osobiście
        > zawsze byłem bardzo zdystansowany do takiej lustracji, jaką
        zafundowali nam
        > politycy." to nie powinien brać udziału w takowej.
        >
        > Taki jest sens postawy moralnej, musi ona mieć konsekwencje w
        rzeczywistości.
        > Nie można być prywatnie uczciwym a publicznie brać udział w
        moralnie
        > nieakceptowalnym rozgrzebywaniu spadku po ubekach.
        > [...to znaczy można, ale takie osoby nie zasługują na szacunek].
        >
        > Prof.Radzimiński miał inna możliwość, po prostu nie zgodzić się na
        > wykorzystywaniu ubeckich owoców manipulacji i łamań ludzkich
        charakterów.
        >
        > Ale do tego trzeba trochę odwagi (no bo na serio, czym ryzykował?).

        Coz za wzruszajacy wywod w obronie donosicieli! Nie masz zieolnego
        pojecia o zasadach moralnosci, ale gardlujesz jak trzeba. Mozg
        pewnie zwisnal ci przyslowiowym kalafiorem.
        • kala.fior Re: kala.fior 22.10.08, 23:23
          wet3 napisał:

          > Coz za wzruszajacy wywod w obronie donosicieli! Nie masz zieolnego
          > pojecia o zasadach moralnosci, ale gardlujesz jak trzeba. Mozg
          > pewnie zwisnal ci przyslowiowym kalafiorem.

          -----
          Pan Wet3 nie zrozumiał ze teczki bezpieki to dowody na niemoralność systemu PRLu
          i ogromną skalę działalności SB.
          To są akta oskarżenia systemu a nie ich ofiar.

          Wątpię czy to do Pana dojdzie, żyjemy na innych światach, w moim nie grzebie się
          w śmietnikach PRLu i nie żeruje się na co zgnilszych kawałkach.

          I tym żegnam Pana i zostawiam Panu ostatnie słowo.

          • wet3 Re: kala.fior 23.10.08, 04:48
            kala.fior napisał:

            > wet3 napisał: >
            > > Coz za wzruszajacy wywod w obronie donosicieli! Nie masz
            zieolnego
            > > pojecia o zasadach moralnosci, ale gardlujesz jak trzeba. Mozg
            > > pewnie zwisnal ci przyslowiowym kalafiorem.
            >
            > -----
            > Pan Wet3 nie zrozumiał ze teczki bezpieki to dowody na
            niemoralność systemu PRL
            > u
            > i ogromną skalę działalności SB.
            > To są akta oskarżenia systemu a nie ich ofiar.
            >
            > Wątpię czy to do Pana dojdzie, żyjemy na innych światach, w moim
            nie grzebie sie
            > w śmietnikach PRLu i nie żeruje się na co zgnilszych kawałkach.
            > I tym żegnam Pana i zostawiam Panu ostatnie słowo.

            Nie chcesz zrozumiec, ze Wolszczan nie musial wspolpracowac. Pracy w
            kraju z pewnoscia by nie stracil. Jednak koniecznie chcial "biedak"
            wyjechac za granice ...
            Bylo wielu takich, co pozostali w kraju i nie wspolpracowali. Ale ty
            nie jestes w stanie tego zrozumiec.
            PS - W teczkach trzeba grzebac jesli chcemy byc normalni. Na razie
            jestesmy bardzo chorym spoleczenstwem i tarzamy sie w blocie przez
            20 lat. A wszystko to zawdzieczamy grubej kresce Mazowieckiego,
            okraglemu stolowi oraz nocnej zmianie Bolka, ktoremu ochoczo
            pomagali Tusk i Pawlak. Prosze sie nad tym wszystkim gleboko
            zastanowic. Zla popierac nie wolno!!!
    • wet3 Re: yellow_yeti 22.10.08, 22:20
      Cztmu glupoty i nieprawde piszesz! Donosiciela Wolszczana nikt z
      uniersytetu nie wyrzcil, chociaz powinni go wyrzucic. Wolszczan
      odszedl sam nie przepraszajac nikogo za swoje donosicielstwo.
      • yellow_yeti Re: yellow_yeti 23.10.08, 03:45
        Aha, teraz moja kolej!
        Proponuję zanurzyć się całkowicie w odpadkach po PRLu i zamknąć za
        sobą klapę śmietnika z adresem wet3.
        A kala.fior ma całkowitą rację.
        Jego Magnificencja w nienajlepszym stylu rozpoczął nową kadencję.
        • wet3 Re: yellow_yeti 23.10.08, 04:38
          yellow_yeti napisał:

          > Aha, teraz moja kolej!
          > Proponuję zanurzyć się całkowicie w odpadkach po PRLu i zamknąć za
          > sobą klapę śmietnika z adresem wet3.
          > A kala.fior ma całkowitą rację.
          > Jego Magnificencja w nienajlepszym stylu rozpoczął nową kadencję.

          Tobie tez mozg zwisa luznym kalafiorem.
          • roz-um1 Re: yellow_yeti 23.10.08, 15:40
            Do pewnej grupy osób nic nie dociera, widzą tylko lustracje, nie rozumiejąc
            pobudek kierujących rektorem. W Polsce widzą zaś jakieś państwo lustracyjne,
            ksenofobiczne i zacofane, ciekawe co powiecie na to, co o prof. Wolszczanie
            powiedziała rzecznik Instytutu Maksa Plancka w Bonn, Felicitas von Aretin - to
            też oczywiście przejaw lustracyjnej histerii? :

            "Wiemy, że prof. Wolszczan współpracował z komunistycznymi służbami, gdy był
            pracownikiem naszego instytutu. Nie jest u nas już mile widziany. Zatrudnienie
            osoby z taką przeszłością byłoby niezgodne z etycznymi zasadami naszej instytucji".
            • kala.fior no comment 23.10.08, 19:51
              roz-um1 napisała:
              > powiedziała rzecznik Instytutu Maksa Plancka w Bonn, Felicitas von Aretin -
              to też oczywiście przejaw lustracyjnej histerii? :
              > "Wiemy, że prof. Wolszczan współpracował z komunistycznymi służbami, gdy był
              pracownikiem naszego instytutu. Nie jest u nas już mile widziany. Zatrudnienie
              osoby z taką przeszłością byłoby niezgodne z etycznymi zasadami naszej instytucji".
              ---

              Nie jest również mile widziane 20% ludności NRD zwerbowanej do STASI.
              Systemy totalitarne to są maszynki do mielenia ludzi, wszyscy zostali podmieleni
              i pobrudzeni w różnym stopniu.

              > Do pewnej grupy osób nic nie dociera, widzą tylko lustracje, nie
              > rozumiejąc pobudek kierujących rektorem.

              Tutaj zgoda. Nie rozumiem. Przeczytaj raz jeszcze wywiad z rektorem,
              "Chcę wyjaśnić motywy swojego postępowania" ale nie ma żadnego wyjaśnienia.

              "Nie chcę również dokonywać ocen postępowania prof. Wolszczana.",
              "osobiście zawsze byłem bardzo zdystansowany do takiej lustracji, jaką
              zafundowali nam politycy"
              ...no ale planował zlustrować przed specjalna komisja.

              Komentarz zbędny.
              • roz-um1 Re: no comment 23.10.08, 20:06
                Skoro wpłynął wniosek o zwolnienie oczywiście Rektor mógł postawić inaczej i na
                siłę zatrzymać prof. Wolszczana, chyba tak to trzeba rozumieć??
                Skoro przez "totalitarną maszynkę przeszło 20 % NRD-owców" a zachodnioniemiecki
                instytut mówi, że uważa, że współpraca jest nie etyczna, świadczy dobitnie, że
                mimo wszystko etyka i prawda!!!jest najważniejsza!!!!No nie wszyscy to
                rozumieją, oczywiście relatywizm, każdy jest umoczony itp..., jasne, należy już
                nie tylko wybaczyć ale również przejść nad sprawą do porządku dziennego .. takie
                były czasy. Czy jak hitlerowcy mordowali Żydów, też należy powiedzieć, no cóż,
                każdy był umoczony w III Rzeszę., nie oceniajmy........totalitarna
                maszynka..........

                Komisja, działała już od dawna, podobne działają przy Episkopacie i wielu innych
                instytucjach.
                Oczywiście najlepiej sprawy nie badać wydać wyrok bez dokumentów lub jak pewnie
                chce przeczytać kala.fior dokonać sądu kapturowego, Potrzebne są wiarygodne
                dokumenty, badane przez doświadczonych znających zasady hermeneutyki historyków
                i prawników, kto ma je sprawdzać ...kadrowa?? Ach zapomniałem, dokumenty kłamią,
                każdy był uwikłany, spalmy archiwa, a prawda, cóż kto dziś o niej pamięta.......
                • kdesw Re: no comment 23.10.08, 21:13
                  UB/SB polowało na po-akowskie rodziny,była walka czynna i bierna AK,po wojnie
                  styk AK-UB/SB jest cały czas białą plamą,Był, "ogień" i "łupaszko",byli
                  bezimienni którzy prowadzili nie równą walkę na styku wywiadu i
                  kontrwywiadu,byli i zdrajcy,było wszystko całe ludzkie błoto,byli ludzie AK
                  którzy na polecenie organizacji dekowali się w UB , i MO aby się ukryć,albo ją
                  rozpracowyć,inni przechodzili na drugą stronę dobrowolnie,bly AK-owcy,którzy w
                  PRLu zostali wojskowymi prokuratorami znanymi z stalinowskich procesów.
                  Kiedy się wszystko uspokoiło poAkowskie rodziny miały cały czas Ubecko-ESbecki
                  nadzór,to tez była wojna,ale inna,kuszenie ,mamienie,przekupywanie,szantaż.
                  Ile dzieci dawnych AKowców UBecko-SBecka zaraza przrobiła na swoje kopyto,czy
                  miało tak być,wyrok historii,a może zrządzenie losu,może i też "ucywilizowanie
                  komunistrycznej zarazy,jej uspienie i jej samozadowolenie,że już wygrała,czyz
                  nie stało się tak,że dzieci tych co to g..... stworzyli,sami zadali hydrze
                  śmierć,może to była pośmiertna zemsta AK,cel uświęca środki.

                  Czerwona zaraza padła.
    • wet3 Radzimiński: Wolszczan nie chciał rozmawiać 24.10.08, 03:11
      Ochloncie! Zostawcie na chwile emocje na boku. Pan Wolszczan
      wreszcie przemowil i przeprasza. Mamy teraz obowiazek te przeprosiny
      przyjac - i przyjmujemy, zakladajac, ze ci na ktorych donosil
      przebaczaja. Nie szczekajcie wiecej.
      • artysta.trzy Donosił i jeszcze się obraził, ale się wreszcie... 24.10.08, 08:05
        ...ocknął. To znaczy, że początkowo emocje były górą. W gwiazdach. Wreszcie się
        opamiętał. I zrobił to, co powinien zrobić. Sypał swoich kolegów. Jeździł za
        granicę bo sypał. Czy to są koszty jego odkryć?
        I jeszcze mia pretensje, że ludzie mają do niego taki, a nie inny stosunek. To
        tylko świadczy o jego postawie, a raczej braku honoru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka