julo57
22.01.09, 08:40
Idea szczytna, tylko projekt nieprzemyślany do końca. Po co budować drogę
rowerową wzdłuż wiejskiej drogi, którą co pół godziny przejedzie jakiś
samochód lub traktor? Po co dziesiątki kładek nad strugami i rowami, których
budowa pochłonie dużo pieniędzy? W dodatku nie wiadomo, czy chodzi o szlaki
turystyczne, czy o drogi dla komunikacji rowerowej. Nikt nie będzie jechał ze
wsi do wsi gdzieś po lasach, tylko szosą najkrótszą drogą - prawda? A nie
można zakazać jazdy rowerem po zwykłej szosie, jeśli to nie jest droga
ekspresowa lub autostrada. W wielu przypadkach nie ma miejsca na
przeprowadzenie takiego szlaku, bo czyjeś pole, bo rów odwadniający szosę, bo
szpaler drzew.... Mam nadzieję, że projektodawcy i inwestor podejdą ze
zrozumieniem do merytorycznych uwag rowerzystów i mieszkańców okolicznych
miejscowości i owe miliony nie zostaną wyrzucone w błoto.