Dodaj do ulubionych

Miliony na ścieżki rowerowe wokół Torunia

22.01.09, 08:40
Idea szczytna, tylko projekt nieprzemyślany do końca. Po co budować drogę
rowerową wzdłuż wiejskiej drogi, którą co pół godziny przejedzie jakiś
samochód lub traktor? Po co dziesiątki kładek nad strugami i rowami, których
budowa pochłonie dużo pieniędzy? W dodatku nie wiadomo, czy chodzi o szlaki
turystyczne, czy o drogi dla komunikacji rowerowej. Nikt nie będzie jechał ze
wsi do wsi gdzieś po lasach, tylko szosą najkrótszą drogą - prawda? A nie
można zakazać jazdy rowerem po zwykłej szosie, jeśli to nie jest droga
ekspresowa lub autostrada. W wielu przypadkach nie ma miejsca na
przeprowadzenie takiego szlaku, bo czyjeś pole, bo rów odwadniający szosę, bo
szpaler drzew.... Mam nadzieję, że projektodawcy i inwestor podejdą ze
zrozumieniem do merytorycznych uwag rowerzystów i mieszkańców okolicznych
miejscowości i owe miliony nie zostaną wyrzucone w błoto.
Obserwuj wątek
    • i.gabor Droga rowerowa do Ciechocinka !!! 22.01.09, 11:45
      Nie rozumiem czemu nie buduja drogi rowerowej do Ciechocinka? Nikt
      nie pojedzie krajowa jedynka, nawet jak bedzie juz platna
      autostrada, a na istniejacej trasie turystycznej podczas jednej
      przejazdki zlapie dwie gumy i ugryza mnie 3 psy...A zareczam ze przy
      dobrej pogodze setki Torunian jechaliby do Ciechocinka na wygodnej
      drodze rowerowej do tezni, na lody, na spacerek, lub w odwrotnym
      kierunku mlodsi i sprawniejsi turysci do Torunia.
      • matomato Re: Droga rowerowa do Ciechocinka !!! 22.01.09, 11:52
        Drogi czytelniku !
        Droga do Ciechocinka jest już od dobrych kilku lat i ma się dobrze :)

        • i.gabor Re: Droga rowerowa do Ciechocinka !!! 22.01.09, 14:29
          Ale mowimy o drodze rowerowej, gdzie cala rodzinka bezpiecznie, bez
          strachu ze auta ich potraci, na rownej asfaltowej drodze moze
          swobodnie pojechach do Ciechocinka?
        • mozko Re: Droga rowerowa do Ciechocinka !!! 22.01.09, 16:45
          matomato napisał:

          > Drogi czytelniku !
          > Droga do Ciechocinka jest już od dobrych kilku lat i ma się dobrze :)

          droga do Ciechocinka jest: krajowa jedynka:P gdzieś tam obok przebiega szlak rowerowy z piachu, żwiru po którym naprawdę trudno jechać rowerem, a za pierwszym razem dodatkowo można się zgubić. (pies mnie też tam raz pogonił:))

          i.gabor całkiem mądrze pisze, dobre wykonanie drogi rowerowej do Ciechocinka mogłoby być ciekawą atrakcją turystyczną dodatkowo wpisującą się np w planowaną Rowerową Trasę Wiślaną. odległość do Ciechocinka z Torunia jest odpowiednia na wycieczki rowerowe (około 30 km wjedną stronę) no i do Ciechocinka jest po co jechać. do takiego Unisławia to chyba nie za bardzo...

          trasy rowerowe planuje starostwo toruńskie, Ciechocinek leży w powiecie aleksandrowskim więc urzędnicy musieliby się dogadać.

          na stronie rowerowytorun.com.pl/ znajduje się troche szczegółow na temat projektu, swoje oficjalne stanowisko przedstawimy na konsultacjach, a treść zostanie wrzucona na stronę.
    • emem78 Miliony na ścieżki rowerowe wokół Torunia 22.01.09, 14:04
      Ciekawe co dalej z ś.p. ścieżką do Bydgoszczy? I z zagrodzoną płotem
      ścieżką rowerową za Balonową. Warto by przy okazji ruszyć te sprawy.
      • julo57 Re: Miliony na ścieżki rowerowe wokół Torunia 22.01.09, 16:15
        Szlak na Bydgoszcz został przeniesiony na ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż Szosy
        Bydgoskiej koło oczyszczalni. A jeśli chodzi o drogę Balonowa - Grunwaldzka, to
        jest temat pilnowany przez Stow. Rowerowy Toruń. Na razie są problemy z terenem.
        Jeśli miasto dogada się z wojskiem droga zostanie odtworzona. Natomiast
        Spółdzielnia MP UMK jest NIE DO RUSZENIA. "Ważne to je, co je moje" i mają w
        nosi tzw. interes społeczny, bo ich psy muszą gdzieś robić kupę, a rowerzyści im
        przeszkadzali.
    • mawel Miliony na ścieżki rowerowe wokół Torunia 22.01.09, 20:36
      Ciekawe dla kogo są przewidziane takie konsultacje, czy ustalenie takiej godziny
      - 12 w południe, wynika z głupoty czy jest przemyślanym działaniem, na zasadzie
      " o tej porze mało kto przyjdzie, mniej czepiania się,a jednocześnie nie można
      zarzucić że jesteśmy zamknięci na społeczeństwo". Przypomina spotkanie dla
      pasażerów organizowane przez MZK ( dla emerytów i rencistów: o 13...)
    • bartdab Toruń Ciechocinek ? 24.01.09, 09:17
      nikt nie pomyślał o tej trasie ? Toruń - Ciechocinek ?
      I o trasie Toruń - Bydgoszcz ?
      • tryg.sk Re: Toruń Ciechocinek ? 27.01.09, 11:11
        No właśnie o tym dyskutujemy. Spójrz czopku na posty powyżej. Moim zdaniem
        rowerzysta nadal w społeczeństwie jest kimś niepoważnym. Takie widoki są u nas
        niemożliwe jeszcze z kilku względów...
        picasaweb.google.com/mara.grunbaum/SwedenAndDenmark#5100304260945469634
        lh4.ggpht.com/_ki6VqWrmG04/Rsfs7OgQ4eI/AAAAAAAAA2Q/9hsWBrt8kVo/DSCN0155.jpg
        To sa rowery zaparkowane obok stacji kolejowej. Kolejny widok
        ringness.org/images/Denmark/JPG/Cop%20Bicycles.JPG
        • tryg.sk Re: Toruń Ciechocinek ? 27.01.09, 11:24
          Jest to, podkreślam, moja obserwacja tylko kilku gospodarstw rodzinnych. Otóż
          mamy w Toruniu tysiące rowerów, w piwnicach i wszelkich schowkach naszych domów,
          gdzie stoją zakurzone. Z reguły nie są to rowery najlepszej jakości, kupione w
          przypływie fantazji stoją nieużywane z powodu jakiejś durnej wymówki typu brak
          powietrza i pompki czyli najczęściej z lenistwa. Z takiego powodu stoi w piwnicy
          fajny Giant dziewczyny, która mieszka obecnie w Warszawie, z takiego powodu
          stoją nieużywane 3 rowery w jeszcze innej rodzinie. Żona kolegi ze zdziwieniem
          odkryła, że ma całkiem fajny rower zupełnie przypadkiem, gdy wstawialiśmy meble
          na czas remontu do garażu. Jeszcze kto inny trzyma rower w mieszkaniu, bo
          rzekomo wymaga jakichś regulacji, bliżej nieokreślonych.

          Sytuacje można mnożyć, są mniej lub bardziej zabawne. Morał z tego jest jeden:
          nawet mając rowery, wolimy nie wiedzieć nawet jak je uruchomić i używać, wsiąść
          do samochodu lub nieszczęsnego MZK, ewentualnie taksówki. Rowerzystów aktywnych,
          to znaczy jeżdżących codziennie bez względu na porę roku jest niewielu. Przy
          takiej sytuacji, pomimo zrywów w postaci Masy Krytycznej, jest to zdecydowana
          mniejszość.

          Przez okres PRL rowerzysta stał się, niestety, poza może naszymi dzielnymi
          kolarzami, postacią raczej prześmiewaną. Otóż rowerzysta to ciągle w obiegowej
          opinii wieśniak, dziadek na rowerze, postać marginalizowana - ten, którego nie
          stać na samochód. I musi jechać rowerem. Stoi to w zupełnej sprzeczności z
          powyższymi widokami na Danię i inne kraje, gdzie powody jeżdżenia rowerem są inne.
          • tryg.sk Re: Toruń Ciechocinek ? 27.01.09, 11:32
            images.huffingtonpost.com/2008-08-28-DanishBikeHappiness.jpg
            lh3.ggpht.com/_Uv52ldaMgu8/Rm6xCI1AqdI/AAAAAAAAAE8/R9s7poczsbE/DSCF0226.jpg
            Rower u nas jako synonim ubóstwa jest wykluczony podobnie jak w Moskwie i innych
            miastach dla nuworyszy. Proszę, miasteczko uniwersyteckie i żadnego roweru
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/archive/f/fc/20051011122858!Torun-umk-rektorat.jpg
            same samochody img258.imageshack.us/img258/3664/untitled12st7.jpg
            widzicie jakiś rower?
            lh3.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/Rm_gjkMFy8I/AAAAAAAAHXM/gnhCA7RojUg/P6050013.JPG
            • tryg.sk Re: Toruń Ciechocinek ? 27.01.09, 12:05
              Innymi słowy, rower nie pasuje z jednej strony do sarmackiego stereotypu Polaka
              z szabelką (tu bardziej w roli konika pasuje 15-letnie VW Golf), a z drugiej do
              Polaka - leniucha, nie dbającego o rozwój fizyczny.
              • mozko spostrzezenia tryga.sk 27.01.09, 12:45
                tryg.sk ma trochę racji w tym co pisze.

                w Danii, Holandii czy Niemczech rowerem po mieście jeździ się bo jest taniej, szybciej i wygodniej. oczywiście podróze rowerem są najbardziej opłacalne do 5 - 8 kilometrów. czyli dokładnie na takich dystansach, jak większość odległości w Toruniu.

                postrzeganie użytkowników roweru w PL jest bardzo stereotypowe, choć moim zdaniem powoli się zmienia (patrz reklamy tv, patrz teledyski muzyczne: czy ktoś widział kiedyś polskiego hiphopowca na rowerze? a teraz popatrzcie sami: pl.youtube.com/watch?hl=pl&v=hH0_Oy4ataM :))

                w PRL problemem było rower kupić, nie zgodze się, że wizerunek roweru w PL został uksztłtowany "za komuny". bardziej chodzi tu o kontrast nowoczesny - starodawny, bogaty - biedny (czyt: samochód - rower). wiele osób z lenistwa nie używa roweru, wydaje im się, że jak wyjadą rowerem na miasto od razu zostaną rozjechani przez samochody, spocą sie niemiłosiernie, a rower zaraz ukradną. to że tak do końca nie jest zaświadczą rowerzyści, których z roku na rok w Toruniu przybywa. i wcale ich nie ma tak mało jak pisze tryg. sk w Toruniu jest ich - w porównaniu z innymi miastami w PL - całkiem sporo.

                natomiast zdjęcia UMK dobrane zostały tendencyjnie. oczywiście na UMK praktycznie nie ma żadnej infrastruktury rowerowej (ta która jest pochodzi z lat 70 :P), miasteczko zastawione jest samochodami. jednak studenci-rowerzyści też istnieją o czym świadczą zdjęcia pod linkiem : rowerowytorun.com.pl/stojaki-rowerowe-umk-torun,267,l1.html

                biorąc pod uwagę wieloletnie zaniedbania władz UMK związane z rozwojem infrastruktury rowerowej (ten temat nigdy w ich świadomości nie istniał) i tak rowerzystów jest całkiem sporo.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka