2_k
08.02.09, 19:48
To co wyprawia MZK i kanarzy to zwykłe złodziejstwo i naciąganie ludzi, pomimo
że poziom ich usług nie jest wart złamanego grosza, a tym bardziej 2,40 zł.
Niestety, przeciętny Kowalski to frajer, który daje się nabijać w butelkę.
Szlag mnie trafia jak czasem z konieczności muszę wsiąść do autobusu i jestem
nawet gotów płacić nawet i 10 zł za godzinę parkowania w centrum, 100 zł
taksówkarzom, albo zostać abstynentem w weekendowe wieczory, byleby nie musieć
oglądać tego burdelu i kanarskich pysków działających nieraz na granicy
Kodeksu karnego, a już na pewno poza elementarną przyzwoitością. Zawsze, ale
to zawsze kasowałem bilet, ewentualnie miałem miesięczny. Zawsze byłem uczciwy
i gdybym dziś zwyczajnie zapomniał skasować biletu, to na pewno bym tym
błaznom nie zapłacił ani grosza. Bo z reguły jest tak, że płacą właśnie
uczciwi, a nie ci, którzy i tak notorycznie i świadomie jeżdżą na gapę. Bo to
ci ostatni najlepiej wiedzą, że w praktyce MZK i kanary mogą im zwyczajnie
skoczyć i rzadko są w stanie wyegzekwować cokolwiek. Chrzanię układ, w którym
od uczciwych ludzi wyciąga się pieniądze, a zwykli złodzieje i tak robią co
chcą :/