Dodaj do ulubionych

Władza Redemptorystów nad Panem Bogiem

18.05.09, 09:56
Najbardziej znanym Redemptorystą w Polsce jest oczywiście 'ojciec' Rydzyk i to
wiedzą wszyscy,
ale niewielu ludzi wie, jaką władzę nad samym Panem Bogiem przypisują
Redemptoryści sobie i kapłanom katolickim.

Założyciel zakonu, Alfonso Liguori, (1696 – 1787) w podręczniku dla
kapłanów katolickich tak pisał o władzy katolickiego kapłana nad ciałem Pana
Jezusa:

Kardynał Alphonsus Liguori napisał w podręczniku dla duchownych katolickich:

"Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad
prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa
. W sprawie mocy, jaką
kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy
wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie
przyjść do ich rąk w
postaci sakramentu...

Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom - HOC EST CORPUS
MEUM
("To jest ciało moje") - zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go
zawołają, ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego
nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii;
przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie
życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz
kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym
jako pokarm
...

W ten sposób kapłan może być nazwany stworzycielem swego Stwórcy, gdyż
wypowiadając słowa konsekracji, stwarza on jakby Jezusa w sakramencie, dając
Mu w nim życie, a także oferuje Go jako ofiarę wiecznemu Ojcu... wystarczy, że
kapłan powie: 'Hoc est corpus meum' i oto chleb przestaje być chlebem, ale
staje się ciałem Jezusa Chrystusa. Dlatego św. Bernard ze Sienny mówi: 'Moc
kapłana jest mocą boskiej osoby, gdyż transsubstancjacja chleba wymaga tyle
samo mocy, ile stworzenie świata'".(7)


Z artykułu OFIARA MSZY ŚWIĘTEJ



A co ciekawe, katolicy muszą w to wierzyć, gdyż w przeciwnym razie popełniliby
grzech śmiertelny, za co grozi im piekło.
Obserwuj wątek
    • ojciec_wszystkich_ojcow Re: Władza Redemptorystów nad Panem Bogiem 19.05.09, 16:18
      husyta1 napisał:
      > kapłanów katolickich tak pisał o władzy katolickiego kapłana nad ciałem Pana
      > Jezusa:
      >
      > Kardynał Alphonsus Liguori napisał w podręczniku dla duchownych katolickich:
      >
      > "Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad
      > prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa
      . W sprawie mocy, jaką
      > kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy
      > wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie
      > przyjść do ich rąk w
      postaci sakramentu...

      > Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom - HOC EST CORPUS
      > MEUM
      ("To jest ciało moje") - zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go
      > zawołają, ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego
      > nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii;
      > przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie
      > życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz
      > kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym
      > jako pokarm
      ...

      * * *
      Rzecz jest w tym, że nic z tego nie rozumiem- to zwykła samowola redemptorystów.
      • vauban Re: Władza Redemptorystów nad Panem Bogiem 19.05.09, 19:50
        ojciec_wszystkich_ojcow napisał:
        >Rzecz jest w tym, że nic z tego nie rozumiem- to zwykła samowola >redemptorystów.

        Nie przejmuj się ojcze, to zwyczajny, magiczny, nic nie znaczący bełkot.
        Bełkocząc starają dodać sobie powagi, zabawne, nie ?
        • anty_gw1 Re: Władza Redemptorystów nad Panem Bogiem 19.05.09, 21:29
          A ja rozumiem z tym, co napisał ten redemptorysta i się z tym w
          pełni zgadzam i co mi zrobicie? Nakrzyczycie na mnie?
          • james_bond007 Re: Władza Redemptorystów nad Panem Bogiem 19.05.09, 21:45
            A z czym konkretnie się zgadzasz? Że to człowiek stwarza sobie boga? Czy z tym,
            że człowiek ma ambicje rządzić Bogiem?
          • vauban Re: Władza Redemptorystów nad Panem Bogiem 20.05.09, 00:20
            > A ja rozumiem z tym, co napisał ten redemptorysta i się z tym w
            > pełni zgadzam i co mi zrobicie? Nakrzyczycie na mnie?

            Ja nie będę na ciebie krzyczał. Jedynie poproszę o jasny i logiczny rozbiór
            wywodu, tak, aby mój prostacki i niemagiczny umysł pojął coś ponad
            metatekst. To znaczy, abym dostrzegł treść oprócz formy.
            Na razie widzę jedynie formę oraz społeczny cel jej użycia. Nic ponad to.
    • vauban Re: Władza Redemptorystów nad Panem Bogiem 20.05.09, 00:33
      Oto chrześcijański egzegeta przeprowadza "słowny dowód" na to, że kapłan kultu
      okolicznościowo ma większe kompetencje, niż samo bóstwo wspomnianego kultu. Jest
      tu jakaś sprzeczność logiczna i zdroworozsądkowa, co nie ? To tak samo, jak w
      starych, dobrych, poniemieckich politeizmach: człowiek/mag zmusza bogów
      do spełniania życzeń za pomocą magicznych słów. Niezłe. Zero zabobonu, jak sądzę
      <ironia>.
      • vauban A w ogóle to są brednie 20.05.09, 00:37
        i sam nie wiem, dlaczego chciało w ogóle pisać coś o tym :(
        • vauban Mnie się 20.05.09, 00:41
          Może dlatego, że kiedyś, w poprzednim życiu zapewne, zajmowałem się socjologią
          religii. A może po prostu z nudów. Względnie z powodu pasji poprawiania świata
          (o, w to nie uwierzę. Mowy nawet nie ma. Zapomnijcie. Wyluzujcie).
          • anty_gw1 @vauban 20.05.09, 01:13
            Jako socjolog religii być może zetknąłeś się z terminem
            transsubstancja. O nim jest ten tekst redemptorysty. Nie musisz w to
            wierzyć, szanuję to, bo to jest właśnie kwestia wiary. Ty jak widzę
            jednak tego szacunku dla innych jesteś pozbawiony. Stare jak świat
            jest twe podejście.

            "Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: Sługa nie jest
            większy od swego pana. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą
            prześladować".Jn15:20.


            Naprawdę kolego nie możesz nic zrobić by mnie obrazić, albo wyśmiać
            tego redemptorystę i wierzących w Chrystusa, jakkolwiek byś z tych
            jego słów drwił i szydził. Nie robisz nic nowego, niż to, co robili
            ludzie przed tobą. Im się nie udało i tobie się nie powiedzie.
            • felippee Re: @vauban 20.05.09, 08:14
              > wierzyć, szanuję to, bo to jest właśnie kwestia wiary. Ty jak
              widzę
              > jednak tego szacunku dla innych jesteś pozbawiony. Stare jak świat

              A jaki to specjalny szacunek się należy religijnym bredniom?
              Niesamowity brak konsekwencji i spójności logicznej w religii jest
              warty tego aby go wytykać. Szacunek można mieć do człowieka, a nie
              wyimaginowanych bajek. Masz szacunek do Harry Pottera?

              > Naprawdę kolego nie możesz nic zrobić by mnie obrazić, albo
              wyśmiać
              > tego redemptorystę i wierzących w Chrystusa, jakkolwiek byś z tych
              > jego słów drwił i szydził. Nie robisz nic nowego, niż to, co
              robili
              > ludzie przed tobą. Im się nie udało i tobie się nie powiedzie.

              A ja tam jestem spokojny o los chrześcijaństwa. Całe dziesiątki
              religii już trwało tysiące lat by w końcu zniknąć, taki sam los
              czeka również rozmaite odmiany chrześcijaństwa, które zresztą już ma
              bardzo niewiele wspólnego z oryginalnym kultem...
              • anty_gw1 @felippee 20.05.09, 09:15
                Misiu nie nabzdyczaj się tak, bo pękniesz z tego swojego oburzenia.
                Fajnie, że jesteś spokojny o los chrześcijaństwa. Ja też jestem o
                nie spokojny. Idź na spacer, ładną wiosnę mamy, poznaj fajną
                dziewczynę, to ci przejdą może agresywne zapędy. Jednym słowem ciesz
                się życiem.
                • felippee Re: @felippee 21.05.09, 13:15
                  anty_gw1 napisał:

                  > Misiu nie nabzdyczaj się tak, bo pękniesz z tego swojego
                  oburzenia.
                  > Fajnie, że jesteś spokojny o los chrześcijaństwa. Ja też jestem o
                  > nie spokojny. Idź na spacer, ładną wiosnę mamy, poznaj fajną
                  > dziewczynę, to ci przejdą może agresywne zapędy. Jednym słowem
                  ciesz
                  > się życiem.

                  A gdzie ty widzisz u mnie agresję? Mój sprzeciw wobec traktowania
                  religijnych bajek w sposób odmienny od dowolnych innych bajek nie
                  jest żadną agresją! Tak jak już wspominałem, szacunek można mieć do
                  osoby. Raczej nie do bytu nieożywionego takiego jak kamień. Podobnie
                  jak trudno kochać kamień chyba że się go antropomorfizuje jak dzieci
                  w piaskownicy ale to już raczej choroba w przypadku dorosłego.
                  Podobnie jest z imaginacjami i bohaterami fikcyjnymi. Posiadanie
                  szacunku do Harry Pottera jest raczej infantylne i bezprzedmiotowe,
                  co innego do autorki książki (rzeczywistej osoby).
            • james_bond007 Re: @vauban 20.05.09, 18:18
              > Naprawdę kolego nie możesz nic zrobić by mnie obrazić, albo wyśmiać
              > tego redemptorystę i wierzących w Chrystusa, jakkolwiek byś z tych
              > jego słów drwił i szydził.

              Przecież jego słowa to herezja. Gdyby zył 600 lat wczesniej, spłonąłby za nie na
              stosie.
            • porucznikzubek Re: @vauban 20.05.09, 20:58
              A to słyszałeś:
              "Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest
              Ojciec wasz, Ten w niebie." Mat. 23:9
              A przecież nazywasz niejakiego T. Rydzyka ojcem.
              Jak mozna wierzyc w takie brednie. Widać mozna. Transsubstancja.
              Zjadanie ciałą Jezusa. Jak śpiewaja znający łacinę katolicy : "O res
              mirabilis , manducat Dominum" - zjadam Pana. Smacznego życzę przy
              okazji.
              Nie czuj się prześladowany. Mi jest Ciebie po prostu żal.
              Zauważ że ci którzy :"zjadają Pana" kradną, pie... cudze żony i
              ku... w lesie.
              Taki jest Twój kościółek i smakosze ciała Pana.
    • husyta1 JP2 o mszy - prywatna interpretacja papieża 21.05.09, 09:49
      Nauka o transsubstancjacji została wymyslona przez mnicha Pasachsiusa w IX wieku
      a przyjęta przez papiestwo w 1215 roku. Od tej pory obowiązuje w KRK, a jej
      odrzucenie jest grzechem śmiertelnym.

      Warto spojrzeć jak pisał o mszy Jan Paweł II, który posłużył się nawet
      przekręceniem tekstu biblijnego, aby uzasadnić papieski punkt widzenia na sprawę.

      Papież o mszy:
      W książce „Przekroczyć Próg Nadziei” (KUL, Lublin 1994) JP II tak pisze:

      ”Kościół jest w Chrystusie komunią sensie wielorakim. Jego charakter komunijny
      upodabnia Kościół do Boskiej, Trynitarnej Komunii Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
      Dzięki tej komunii Kościół jest narzędziem zbawienia człowieka. Nosi w sobie
      tajemnicę odkupieńczej Ofiary i wciąż z niej czerpie. Jezus Chrystus poprzez
      własną krew wciąż „WCHODZI do Przybytku Boga
      , dopełniwszy wiecznego
      odkupienia” (por. Hbr 9:12).

      Biblia Tysiąclecia
      9,11 Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez
      wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek,
      9,12 ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew WSZEDŁ RAZ
      NA ZAWSZE
      do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie.


      Mimo że tłumacze katoliccy używają czasu przeszłego, dokonanego – wszedł
      raz na zawsze
      ,
      JP II na własny i kleru użytek zmienił znaczenie tekstu
      czyniąc z niego czas teraźniejszy, niedokonany – wchodzi.
      Pomyłka nieomylnego papieża, czy celowe przekręcenie Słowa Bożego? Raczej to
      drugie. Oznacza to, że JPII w obronie przywilejów hierarchii posługiwał się
      przekręcaniem Słowa Bożego.


      Dlaczego?
      Znaczenie tekstu pierwotnego jest proste – Jezus wszedł do Świątyni raz na
      zawsze, co oznacza, że dzieło odkupienia zostało skończone. Nie trzeba już nic
      do niego dodawać, ani nie trzeba tego aktu powtarzać. Współcześni teolodzy
      katoliccy są ostrożni, aby nie używać słowa ‘powtarzać.’ Wola określenia
      ‘odnawiać” bądź ‘uobecniać’, gdyż w istocie rzeczy chodzi o obronę doktryny,
      jakoby Chrystus stale na nowo ofiarowywał się Bogu Ojcu w sposób bezkrwawy pod
      postaciami chleba i wina za pośrednictwem kapłana. Doktryna taka czyni z kapłana
      niezbędnego pośrednika do Boga.
      • husyta1 Re: JP2 o mszy - prywatna interpretacja papieża 21.05.09, 09:51
        Rozwinięcie powyższego postu można znaleźć w artykule:
        Jan Paweł II o
        mszy
        http://husyta.wordpress.com/2009/03/13/jan-pawel-ii-o-mszy/
        • szlachcyc Re: JP2 o mszy - prywatna interpretacja papieża 21.05.09, 09:56
          A wszystko to dzieje się dlatego, że człowiek wymyślił Boga.
          Bo gdyby Bóg wymyślił człowieka to nie byłoby tych wszystkich
          problemów.
          • krolewnasciezka Re: JP2 o mszy - prywatna interpretacja papieża 21.05.09, 12:50
            bardzo mądrze prawisz!
          • husyta1 Re: JP2 o mszy - prywatna interpretacja papieża 21.05.09, 19:12
            Najpierw Pan Bóg wymyślił człowieka,
            ale potem człowiek nie chciał słuchać Pana Boga, więc go odrzucił i zaczął
            wymyślać swoje teorie jaki jest Bóg.
            Ile ludzi, tyle teorii.
            Pan Bóg wielokrotnie przemawiał do człowieka, aby powiedzieć mu o sobie, jaki jest,
            ale człowiek nadal miesza swoje wymysły o Bogu z tym co Bóg objawił o sobie.
            I wśród ludzi nie ma zgody. Jedni idą za tym, co Bóg objawił o sobie, inni wolą
            iść za tym, co sami wymyślili o Bogu.

            Aby poznać Boga, trzeba poznawać Jego Słowo. Kto go nie zna, jest niewolnikiem
            ludzkich wymysłów o Bogu.
            • vojtell Re: JP2 o mszy - prywatna interpretacja papieża 21.05.09, 20:58
              husyta1 napisał:

              > Najpierw Pan Bóg wymyślił człowieka,
              > ale potem człowiek nie chciał słuchać Pana Boga, więc go odrzucił i
              zaczął
              > wymyślać swoje teorie jaki jest Bóg.
              > Ile ludzi, tyle teorii.
              > Pan Bóg wielokrotnie przemawiał do człowieka, aby powiedzieć mu o
              sobie, jaki j
              > est,
              > ale człowiek nadal miesza swoje wymysły o Bogu z tym co Bóg objawił
              o sobie.
              > I wśród ludzi nie ma zgody. Jedni idą za tym, co Bóg objawił o
              sobie, inni wolą
              > iść za tym, co sami wymyślili o Bogu.
              >
              > Aby poznać Boga, trzeba poznawać Jego Słowo. Kto go nie zna, jest
              niewolnikiem
              > ludzkich wymysłów o Bogu.
              >

              A dlaczego Bóg teraz się do nas nie odzywa i nie podektuje nowej
              ewangelii? Obraził się i się nie odzywa?
              • husyta1 Re: JP2 o mszy - prywatna interpretacja papieża 21.05.09, 22:25
                A po co co nowa ewangelia?
                Co złego było w starej?
    • husyta1 Ofiara mszalna jest negacją ofiary Jezusa 21.05.09, 22:31
      Ofiara Chrystusa zlikwidowała stary system kapłański i nie przewidywała
      utworzenia nowego.
      Kapłanem na wieki stał się Jezus Chrystus.
      Jego ofiara był doskonała, złożona raz na zawsze.

      Mimo że Pismo Święte jasno komunikuje, że ofiara Chrystusa na krzyżu była
      a) doskonała i niepowtarzalna
      b) złożona raz na zawsze,
      c) likwidowała system kapłańsko-ofiarny Starego Testamentu
      d) ustanawiała Chrystusa jedynym kapłanem na wieki,
      e) otwierała drzwi przed Boże oblicze na podstawie wiary w skuteczność ofiary Jezusa

      To jednak KRK ustanowił inny system przychodzenia do Boga, gdzie
      a+b) w miejsce doskonałej i niepowtarzalnej ofiary Jezusa mamy system
      powtarzalnych ofiar mszalnych za grzechy żywych i umarłych,
      c+d) w miejsce bezgrzesznego Chrystusa, jako kapłana na wieki, mamy katolickich
      kapłanów, których morale nie ma znaczenia
      e) w miejsce wiary w skuteczność jedynej ofiary krzyżowej Jezusa, mamy wierzyć w
      skuteczność stale powtarzanych ofiar mszalnych.

      Więcej w artykule:
      Ofiara
      Chrystusa, początek czy koniec kapłaństwa?
      • porucznikzubek Re: Ofiara mszalna jest negacją ofiary Jezusa 23.05.09, 10:51
        Zazdroszczę wam duzej ilości wolnego czasu na rozważanie tego typu
        bredni. Ofiara doskonała czy niedoskonała, mistyczne ciało
        Chrystusa, etc.
        Panowie jaki towar bierzecie i gdzie go można nabyć?
        • husyta Odrzucając katolicyzm, nie odrzucaj chrześcijaństw 25.05.09, 10:37
          Szanowny poruczniku,
          Z twoich wpisów wnioskuję, że twoje trzeźwe myślenie i pewna wiedza biblijna
          sprawiły, że odrzuciłeś katolicyzm z ojcami świętymi, transsubstancjacją i
          zjadaniem Pana Jezusa.

          Odrzucając katolicyzm, nie odrzucaj chrześcijaństwa, bo to dwa różne światy;
          pierwszy zawłaszcza drugim; drugi cierpi deformacje z powodu pierwszego.
          • wet3 Re: Odrzucając katolicyzm, nie odrzucaj chrześcij 25.05.09, 14:23
            husyta napisał:
            > Szanowny poruczniku,
            > Z twoich wpisów wnioskuję, że twoje trzeźwe myślenie i pewna
            wiedza biblijna
            > sprawiły, że odrzuciłeś katolicyzm z ojcami świętymi,
            transsubstancjacją i
            > zjadaniem Pana Jezusa.
            > Odrzucając katolicyzm, nie odrzucaj chrześcijaństwa, bo to dwa
            różne światy;
            > pierwszy zawłaszcza drugim; drugi cierpi deformacje z powodu
            pierwszego.

            A ty, husyto, jak zwykle musisz pitolic swoje pogubione "kawalki".
            Zapominasz o podstawowej rzeczy, a mianowicie iz jest tylko JEDNA
            interpretacja Pisma sw. pozostawiana nam przez Chrystusa i
            apostolow. Jesli od tej interpretacji odstapisz, to masz takie
            dziwolagi jak husytyzm, luteranizm anglikanizm itd. - czyli
            PORZUCENIE prawdziwej nauki Chrystusa na rzecz swobodnego wyboru,
            ktory oczywiscie NIE jest prawdziwa nauka Chrystusa. Interpretacja
            ta zachowana jest tylko w katolizyzmie i w prawoslawiu, ktore jednak
            z powodu obustronnych "pyskowek" jakie mialy miejsce pomiedzy
            Kosciolem Wschodnim i Zachodnim w 1054 roku przestalo uznawac
            autorytet papieza. Reszta "chrzescijanstwa" - czyli wszystkie odlamy
            protestanckie to dobrowolne "natchnione" interpretacje Pisma sw.
            majace cos niecos, albo przawieze nic wspolnego z prawdziwa nauka
            Jezusa.
            • husyta 30 tysięcy sekt protestanckich 25.05.09, 17:12
              Drogi wet,
              Jeśli twierdzisz, że jedyna prawdziwa interpretacja Pisma Świetego zachowała się
              w Kosciele Katolickim, to nie byłoby Waldensów, Wiklifa, Husa, Erazma, Lutra,
              Kalwina, Zwingliego...

              Na postawie poznawanie Pisma Świętego odkrywali oni, że papiestwo daleko odeszło
              od prawdy.

              Katolicy twierdzą, że istnieje 30 tysięcy sekt protestanckich i rzekomo każda z
              nich naucza czego innego.

              30.000 ’sekt’ naucza, że rzeczą konieczną do zbawienia jest uznanie Jezusa
              Chrystusa Panem i Zbawicielem swego życia. Wiedza o istnieniu Watykanu i papieża
              nie jest im potrzebna ani do zbawienia, ani do życia duchowego. Ich codziennym
              pokarmem duchowym jest Pismo Święte, a nauczycielem, który ich do tegoż Pisma
              prowadzi i je objaśnia jest Duch Święty.

              Zajrzyj do wątku:
              30
              tysięcy sekt protestanckich
    • slavik222 Nie Wasza sprawa, nieuki 25.05.09, 13:47
      Jeśli przeczytasz podręczniki z medycyny to wcale nie znaczy,że
      jesteś lekarzem, czy nawet pielęgniarzem.
      To samo dotyczy doktryny kościoła....Nie jestes teologiem, tylko
      dobrym matyeriałem do tygodników NIE oraz Fakty i Mity
      • husyta Re: Nie Wasza sprawa, nieuki 25.05.09, 17:15
        slavik222 napisał:

        > Jeśli przeczytasz podręczniki z medycyny to wcale nie znaczy,że
        > jesteś lekarzem, czy nawet pielęgniarzem.
        > To samo dotyczy doktryny kościoła....Nie jestes teologiem, tylko
        > dobrym matyeriałem do tygodników NIE oraz Fakty i Mity

        Możesz powiedzieć uczony człowieku, w którym miejscu to, co napisałem, jest
        sprzeczne z Pismem Świętym?

        Możesz być teologiem i przestudiować wszystkie księgi o Biblii, ale nigdy nie
        przeczytać samej Biblii.
    • wet3 Re: husyta1 25.05.09, 14:06
      Widac, ze nie na darmo wybrales sobie taka ksywe. Jak nie znasz
      zasad wiary to japy nie otwieraj. Kaplan powtarza to, co Chrystus
      powiedzial w czasie Ostatniej Wieczerzy. Tu o zadnej mocy nad Bogiem
      nie ma mowy. Ty zas albo wierzysz w to, albo nie. To jest twoj
      osobisty wybor. Religia bowiem zaklada wyraznie WIARE!
      • husyta Re: husyta1 25.05.09, 17:20
        Szanowny wet, a czy o prawie tożsamości już słyszał?

        Czy słowa Jezusa - to jest ciało moje - należy interpretować literalnie czy
        figuratywnie?

        Polecam artykuł:
        To jest ciało
        moje - literalnie czy figuratywnie
        • wet3 Re: husyta1 25.05.09, 23:10
          Slowa Jezusa nalezy interpretowac tak, jak przekazali to nam
          Apostolowie w Pismie sw. Jest tylko JEDNA interpretacja. Wam zas,
          sekciarzom, zachciewa sie interpretowac po swojemu - czyli "kazdy
          czart na swoj art". Uwazacie po prostu, ze jestescie madrzejsci od
          Apostolow. I tu jest pies pogrzebany.
          • wet3 Re: husyta1 25.05.09, 23:15
            Zapomnialem dodac jeszcze jedno. Nie mylcie zasad wiary z ludzkimi
            ulomnosciami. Kosciol sklada sie tylko z ludzi ulomnych, podatnych
            na rozne wykroczenia. Trzeba potrafic odroznic ulomnosc ludzka i nie
            mieszac jej z zasadami wiary. Pozdrawiam.
          • husyta Jak JP2 przekręcał Pismo Święte 25.05.09, 23:49
            wet3 napisał:

            > Slowa Jezusa nalezy interpretowac tak, jak przekazali to nam
            > Apostolowie w Pismie sw. Jest tylko JEDNA interpretacja. Wam zas,
            > sekciarzom, zachciewa sie interpretowac po swojemu - czyli "kazdy
            > czart na swoj art". Uwazacie po prostu, ze jestescie madrzejsci od
            > Apostolow. I tu jest pies pogrzebany.

            Wet, Apostołowie przekazali nam słowa Jezusa, natomiast interpretacja, że na
            słowa ustanowienia Pan Jezus zstępuje z nieba i wchodzi w opłatek, przez co
            opłatek staje się prawdziwym ciałem Jezusa, została wymyślona w IX wieku, a
            zaakceptowana przez papiestwo w 1215 roku, gdyż taka nauka wzmacniała władzę
            duchowieństwa nad pozostałymi wiernymi.
            Tylko katolicki kapłan, którego morale nie ma znaczenia, może dokonać
            przeistoczenia, a potem dać zjeść Pana Jezusa wiernym.

            Zobacz, co o mszy pisał Jan Paweł II, jak interpretował na swój prywatny i kleru
            użytek i przekręcał Słowo Boże, aby wzmacniać rolę kleru, z którego ręki wierny
            ma przyjmować Bożą łaskę.

            Jan Paweł II o
            mszy
            • slavik222 Husyci twórcami ateistycznego państwa-husycie 26.05.09, 11:18
              To co nie udało się zbrodniarzom - rewolucjonistom francuskim i
              sowieckim udało się husytom.
              Puste kościoły w Czechach to efekt pseudodoktryny husyckiej.
              Praga jest najbardziej zateizowaną stolicą na świecie.
              DLACZEGO husyto???
              • husyta Katolicy w Czechach odwrócili się od papiestwa 26.05.09, 13:10
                slavik222 napisał:

                > To co nie udało się zbrodniarzom - rewolucjonistom francuskim i
                > sowieckim udało się husytom.
                > Puste kościoły w Czechach to efekt pseudodoktryny husyckiej.
                > Praga jest najbardziej zateizowaną stolicą na świecie.
                > DLACZEGO husyto???

                Drogi Slaviku, chyba z Czecha czynisz synonim Husyty.
                A wiesz dlaczego Czechy są tak ateistyczne? Dzięki papiestwu, które organizowało
                ludobójstwo Czechów na masową skalę. Papież Marcin V byłby dzisiaj uznany za
                zbrodniarza podżegającego do ludobójstwa.

                Po spaleniu Husa na stosie w 1415, papiestwo zorganizowało pięć krucjat
                przeciwko Czechom, które zostały odparte.

                Wkrótce po wyborze na papieża w już 22 lutego 1418 roku papież Marcin V wydał
                bullę Inter Cunctas, w której wzywał rycerstwo zachodniej Europy do wytępienia
                zwolenników Wycliffe’a i Husa
                . Nie mogąc zapłacić rycerzom żołdu, obiecał
                odpust zupełny dla wszystkich uczestników krucjaty
                oraz wysokie pozycje w
                Raju dla tych, którzy przeleją najwięcej heretyckiej krwi.
                Zgłosiło się
                150.000 rycerzy.

                w 1429 roku papież Marcin V wzywał króla Jagiełłę, aby najechał na Czechy i
                wytępił Husytów. Jan Długosz dokonał streszczenia listów Marcina V do Jagiełły:
                Listy
                papieża Marcina V do Jagiełły z 1429 roku


                Dłogosz podaje że Marcin V pisał:
                Jakoż w każdej sprawie, gdzie idzie o utrzymanie wiary, świętej, godzi się i
                należy owszem działać i występować nie tylko przeciw umowom i obietnicom, ale
                nawet przeciw prawom przyrodzonym, krewnemu, bratu, ojcu i synowi; ani może
                się nazywać zbrodnią, cokolwiek podjęto jest w obronie wiary katolickiej


                W XVII wieku mamy kolejną falę eksterminacji protestantów w Czechach, między
                innymi dzięki oddziałom polskich Lisowczyków sprowadzonych na Morawy w 1620
                przez Sarkandra, kanonizowanewgo przez JP2 w 1995 roku.

                Podczas Wojny Trzydziestoletniej Wojska Ligi Katolickiej wymordowały
                ludność Czech
                do tego stopnia, że liczba ludności spadła z 4 milionów na
                700 tysięcy.
                Wymordowano ponad 80 procent ludności.

                Ci którzy przeżyli byli prześladowani za wiarę przez wiernych papieżowi
                austriackich Habsburgów.
                Mimo tego procentowo protestantów i tak jest więcej w Czechach niż w Polsce.

                Oprócz katolickiego kleru, niewielu ludzi w Czechach ma powody do tego, aby
                trwać w katolicyzmie.

                I to głównie katolicy, którzy widzieli czym jest katolicyzm, zaakceptowali
                ateizm jako wyzwolenie z niewoli papiestwa.
                • slavik222 Ateizm to ułomność, szkoda Czechów 27.05.09, 07:56
                  Komuniści i faszyści to łobuzeria zwalczająca religie, której
                  zbrodnie pamiętają nasi rodzice i dziadowie.
                  W Czechach legalnie nadal działa komunistyczna partia...
                  Ilu husytów jest w Czechach?
                  • husyta Współczesny Czechosłowacki Kościół Husycki 27.05.09, 10:24
                    Współczesny Czechosłowacki Kościół Husycki ma ok. 100 tys członków;
                    kościół ten ma niewiele wspólnego z ruchem husyckim z XV wieku.
                    Zobacz
                    pl.wikipedia.org/wiki/Czechos%C5%82owacki_Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Husycki

                    Powstanie tej wspólnoty związane było z kryzysem kościoła katolickiego w
                    Czechach,
                    w którym do 1918 roku episkopat stanowił lojalną podporę dynastii
                    habsburskiej. W związku z niezadowoleniem społecznym z postawy hierarchów
                    kościelnych powstał ruch religijny Precz od Rzymu.
                    Znalazł on
                    wsparcie w grupie księży katolickich nazywających siebie Jednotą, dążących do
                    reform kościelnych w duchu modernizmu i otwarcia kościoła na potrzeby
                    współczesnego człowieka. Duchowni ci głosząc hasła: wprowadzenia języków
                    narodowych do liturgii, zniesienia obowiązkowego celibatu księży i dopuszczenia
                    przedstawicieli wiernych w rządach Kościołem
                    nie uzyskali aprobaty swoich
                    zwierzchników, ale znaleźli uznanie wśród dysydentów. W 1920 roku połowa
                    członków ruchu Precz od Rzymu oraz wspierających ich duchownych
                    postanowiła ostatecznie zerwać jedność z kościołem katolickim nie widząc szans
                    na uznanie swoich postulatów.
                    Schizma pociągnęła za sobą ok. 10% wiernych
                    kościoła katolickiego w Czechach. W wyniku rozłamu powstał narodowy Kościół
                    Czechosłowacki
                    , zorganizowany w patriarchat, który pierwotnie odwoływał
                    się do tradycji i dorobku: św. Cyryla, św. Metodego, św. Wacława, husytyzmu i
                    braci czeskich.
                    Z czasem jednak zbliżył się do haseł i doktryny protestantyzmu.

                    W 1924 roku w Kościele Czechosłowackim doszło do rozłamu w wyniku, którego
                    wyodrębnił się z niego Kościół Prawosławny Czechosłowacji pod przywództwem
                    biskupa Gorazda. W 1948 roku Kościół Czechosłowacki dopuścił do święceń
                    duchownych kobiety. Od 2000 roku ordynuje również biskupki. W 1971 roku przyjął
                    nazwę Czechosłowacki Kościół Husycki.
                    • porucznikzubek Re: Współczesny Czechosłowacki Kościół Husycki 27.05.09, 11:07
                      Panowie!
                      Wasze problemy rzucaja mnie na kolana. Czy opłatek jest ciałem
                      Jezusa czy nie. To wielki problem wobec głodu na świecie. Naprawdę.
                      Odłamy protestantyzmu, albigensi, katzrzy, utrakwiści i kalikstyni.
                      Tym żyje dzisiejszy człowiek. Tym można mamić idiotów w moherach.
                      Zbierać kasę za każdą posługę religijną ( o jak dobrze że w maju są
                      komunie!)
                      Zejdźcie na ziemię. Trochę normalności. Czy człowiek o zdrowych
                      zmysłach jest przekonany że zjada ciało swojego boga?

                      Amen

                      • slavik222 Zubki, ludzie małej wiary 27.05.09, 11:51
                        porucznikzubek napisał:

                        > Panowie!
                        > Wasze problemy rzucaja mnie na kolana. Czy opłatek jest ciałem
                        > Jezusa czy nie. To wielki problem wobec głodu na świecie.
                        Naprawdę.
                        > Odłamy protestantyzmu, albigensi, katzrzy, utrakwiści i
                        kalikstyni.
                        > Tym żyje dzisiejszy człowiek. Tym można mamić idiotów w moherach.

                        CZŁOWIEKU MAŁEJ WIARY. współczuję Ci Zubek tak jak współczuję
                        człowiekowi, który ma problemy z dodawaniem powyżej 10.
                        Ale to nie Twoja wina.....
                        Natomist pycha i bufonada to grzech....
                        • porucznikzubek Re: Zubki, ludzie małej wiary 27.05.09, 20:05
                          Wiesz stary, wybaczam Ci. Żal mi ludzi którzy opętani porzez wiarę
                          swoich rodziców ( nie własną) bredzą o zjadaniu ciała Jezusa i
                          podobnych idiotyzmach. Jak mozesz normalnie żyć , prowadzić samochód
                          w oparciu o prawa fizyki a wierzyć że zjadasz ciało Jezusa w
                          kosciele? Przecież gdybyś urodził sie w Arabii Saudyjsiej klęczał
                          byś głową do Mekki (5 razy dziennie) a swojej córce odciął
                          łechtaczkę. Taka jest bowiem tamta wiara. Nie bierzesz tego pod
                          uwagę?
                          • husyta Slavik to człowiek wielkiej wiary 28.05.09, 00:03
                            Zjada opłatek, ale kazali mu wierzyć, że to jest ciało Jezusa, więc wierzy.
                            Opłatek wygląda jak opłatek, smakuje jak opłatek, ale Slavik musi wierzyć, że to
                            ciało Pana Jezusa, bo gdyby to odrzucił, groziłoby mu piekło.

                            A takiego Pana Jezusa może mu dać do zjedzenia tylko katolicki ksiądz.
                            I kto tu jest najważniejszy?
                            Oczywiście, że ksiądz.

                            Slavik jest człowiekiem wielkiej wiary, wierzy w katolickiego księdza, który
                            zmienia opłatek w ciało Jezusa.

                            Skąd wzięła się teoria transsubstancjacji, czyli przeistoczeniu opłatka w
                            'prawdziwe ciało Pana Jezusa'?
                            Wymyslił
                            ją średniowieczny mnich Radbertus Paschasius w IX wieku.
                            Kościół Katolicki uznałe tę doktrynę w 1215.
                            • slavik222 Slavik to człowiek wielkiej wiary 28.05.09, 07:34
                              Wierzę w Boga tak jak w to,że po dniu będzie noc, a potem znowu
                              wstanie słońce.....
                              ...i że wszyscy staniemy przed obliczem Pana.
                              ...i że każdy nasz dobry uczynek zostanie wynagrodzony, a każda
                              podłość, której nie naprawimy ukarana...

                              Taki jest sens tego,że zaisnieliśmy na świecie...
                              • husyta Re: Slavik to człowiek wielkiej wiary 31.05.09, 23:28
                                slavik222 napisał:

                                > Wierzę w Boga tak jak w to,że po dniu będzie noc, a potem znowu
                                > wstanie słońce.....
                                > ...i że wszyscy staniemy przed obliczem Pana.
                                > ...i że każdy nasz dobry uczynek zostanie wynagrodzony, a każda
                                > podłość, której nie naprawimy ukarana...
                                >
                                > Taki jest sens tego,że zaisnieliśmy na świecie...

                                Jeżeli to wiesz i w to wierzysz, to dlaczego nie chcesz być posłuszny Słowu
                                Bożemu i zaakceptować fakt, że ofiara Jezusa była złożona raz na zawsze, zatem
                                ofiara mszalna nie ma racji bytu!
                              • porucznikzubek Re: Slavik to człowiek wielkiej wiary 01.06.09, 15:14
                                A ja wierzę i życzę Ci tego abyś odzyskał rozum.
                                Jak można wierzyć w brednie? Dlaczego nie wierzysz w Zeusa albo
                                Odyna. Kupa ludzi mówiła o nich to samo co ty o Twoim bogu. Ba
                                nawetr ofiarowali za nich życie. Ciekawe czy mieli racje?
                                Odwiedź hospicjum dla dzieci, pogadaj z 22 letnią dziewczyną
                                umierajaćą na raka, pogadaj z matka , która straciła 15 letnia
                                córkę. Twój bóg jest pnoć miłosierny i wszechmocny. No tak ale nie
                                potrafimy go zrozumieć prawda?
                                Jak można być tak naiwnym. A nie można po prostu porządnie i godnie
                                żyć bez wiary w brednie?
                                Ja tak żyję od ponad 60 lat.


                          • slavik222 Re: Zubki, ludzie małej wiary 28.05.09, 07:39
                            porucznikzubek napisał:

                            > Wiesz stary, wybaczam Ci. Żal mi ludzi którzy opętani porzez wiarę
                            > swoich rodziców ( nie własną)...

                            RODZICE PODOBNIE JAK TY byli obojętni religijnie.
                            Uwierzyć w Boga to tak jak rozwiązać trudne zadanie.
                            Może kiedyś też to zrozumiesz.
                            Twoją pogardę można porównać do prześmiewców-analfabetów, którzy
                            wyśmiewają się z ludzi piśmiennych...
                            • porucznikzubek Re: Zubki, ludzie małej wiary 28.05.09, 10:11
                              Wzruszyłem sie, płacz powoduje że trzęsą mi się ręce.
                              Kolego psychiatria poczyniła naprawde duze postępy. Wiare w brednei
                              też można leczyć (czy leczyłbyś kogoś kto oświadczyłby ci że co
                              tydzień zjada ciało całowieka czy nie?).
                              Cudownie że znalzałeś boga. Żyj sobie w swoim oszukańczym światku.
                              Pan Jezusek przytuli cie po śmierci podobnie jak przytula miliony
                              głodujacych i dzieci umierające na raka.
                              O świeta naiwnosci - Jan Hus
                              W oryginale o sancta simplicitas
                      • husyta niewiara w ciało Jezusa w opłatku grzechem ciężkii 27.05.09, 12:40
                        porucznikzubek napisał:

                        > Panowie!
                        > Wasze problemy rzucaja mnie na kolana. Czy opłatek jest ciałem
                        > Jezusa czy nie. To wielki problem wobec głodu na świecie. Naprawdę.
                        > Odłamy protestantyzmu, albigensi, katzrzy, utrakwiści i kalikstyni.
                        > Tym żyje dzisiejszy człowiek. Tym można mamić idiotów w moherach.
                        > Zbierać kasę za każdą posługę religijną ( o jak dobrze że w maju są
                        > komunie!)
                        > Zejdźcie na ziemię. Trochę normalności. Czy człowiek o zdrowych
                        > zmysłach jest przekonany że zjada ciało swojego boga?
                        >
                        > Amen

                        Zatem ludzie o zdrowych zmysłach stanowią w Polsce mniejszość.

                        KRK naucza, że łaskę otrzymuje się przez Pana Jezusa; tym Jezusem dla katolików
                        jest opłatek, zamieniony przez katolickiego kapłana w ciało i krew Jesusa;
                        opłatek pozostaje opłatkiem, ale katolik musi wierzyć, że stał się ciałem
                        Jezusa, bo w przeciwnym wypadku popełniłby grzech śmiertelny.

                        Kto tu jest najważniejszy? Pan Jezus? Opłatek? Nie, katolicki ksiądz, którego
                        morale nie ma znaczenia (art. 1128 Katechizmu).

                        Katolik będzie przeżywał, czy we właściwy sposób pogryzł i połknął Pana Jezusa,
                        ale za chwilę nie będzie miał problemów się upić i wsiąść za kierownicę po
                        pijanemu.

                        Jazda po pijanemu jest dla niego grzechem lekkim; podobnie z obojętnością wobec
                        głodnych i bezdomnych;
                        niewiara w ciało Jezusa w opłatku, grzechem ciężkim.

                        A
                        • 1.rojber Re: niewiara w ciało Jezusa w opłatku grzechem ci 27.05.09, 13:05
                          Ludzie ,przestańcie już tej "dyskusji"
                          Nie znacie się ,obrażacie,po co. Bóg jest jeden i dojść do Niego
                          można róznymi drogami.Przecież za nas wszystkich przelał swoją krew.
                          Mniej zajadłości,więcej pokory ,czego i sobie życzę


                        • slavik222 Re: niewiara w ciało Jezusa w opłatku grzechem ci 27.05.09, 13:33
                          "To czyńcie na moją pamiątkę...."-stąd komunia święta
                          Czy husyci wykreślili to z bibli?
                          • 1.rojber Re: niewiara w ciało Jezusa w opłatku grzechem ci 27.05.09, 13:58
                            slavik222 napisał:

                            > "To czyńcie na moją pamiątkę...."-stąd komunia święta
                            > Czy husyci wykreślili to z bibli?

                            Kto co wykreślił i zmienił z Biblii nie przerzucajmy się i Katolicy
                            wyrzucili i przekręcili
                            wiele i husyci
                            Przeczytaj Biblię (np. tł.Wujka) i Dziesięcioro przykazań II Mojż /20
                            i porównaj sobie na tym kończę z mojej strony

                          • husyta1 To jest ciało moje – literalnie czy figuratywnie 27.05.09, 17:43
                            slavik222 napisał:

                            > "To czyńcie na moją pamiątkę...."-stąd komunia święta
                            > Czy husyci wykreślili to z bibli?

                            Nie, nie wykreślili. Traktują Wieczerzę Pańską jako pamiątkę, a nie jako ofiarę.
                            Traktowanie pamiątki jako ofiary oznacza, że ofiara Jezusa na krzyżu nie była
                            doskonała.
                            W którą ofiarę trzeba wierzyć, w tę na krzyżu, czy mszalną?

                            Zobacz artykuł
                            To jest ciało
                            moje – literalnie czy figuratywnie

                            gdzie piszę o metaforach w nauczaniu Jezusa.
                • wet3 Re: husyta 27.05.09, 14:51
                  Piszesz tak, jakby wina lezala tylko i wylacznie po stronie KK. A
                  przeciez tak nie bylo. Wszystkie odlamy przedprotestanckie
                  (albigensi, katarzy, husyci, itd) i protestanckie cechowaly sie
                  nadzwyczajym brakiem tolerancji. W okresie wojen religijnych
                  sprowokowanych i glownie prowadzonych przez rozne odlamy
                  protestanckie oraz protestanckiej inkwizycji zginela masa katolikow.
                  O tym jednak, w mysl politycznej poprawnosci, nie wspomina.
                  Inkwizycja katolicka o ktorej wypisuje sie mrozace krew w zylach
                  teksty, byla raczej czyms symbolicznym. Bez fiar oczywiscie sie nie
                  odbylo, ale w porownaniu z katlikami zabitymi przez rozne odlamy
                  protestantow liczba ofiar katolikow byla bardzo mala.
                  • jonnek Re: husyta 30.05.09, 09:25
                    No tu juz sie muszę wtrącić.

                    Wybacz, kolego wet, ale katarzy i albigensi to:

                    po pierwsze dwie nazwy tego samego ugrupowania religijnego -
                    "katarzy" czyli czyści, "albigensi" natomiast od miasta Albi, gdzie
                    stanowili większość;
                    po drugie nie mieli nic wspólnego z protestantyzmem - występowali
                    dużo wcześniej w Lagwedocji (pd Francja)w 12 i 13 wieku;
                    po trzecie w zasadzie w ogóle nie byli chrześcijanami, ich religia
                    odwoływala sie bardziej do ruchów gnostyckich, manicheizmu i
                    zoroastryzmu;
                    po czwarte zniszczeni zostali w wyniku krucjaty ogłoszonej przez
                    papieża Inocentego III w 1209r., w wyniku której na kilka stuleci
                    zniszczono bardzo bogate południe Francji.
                    po piąte, łączy się z tą krucjatą bardzo smaczny zapis, gdy podczas
                    oblężenia miasta Beziers spytano legata papieskiego, jak odróżnić
                    wśród mieszkanców katarów od katolików. Legat, biskup Arnaud Amaury
                    odpowiedział: "Zabijcie wszystkich - Bóg rozpozna swoich".
                    Tak też zrobiono - po zdobyciu miasta wyrżnięto wszystkich
                    mieszkańców.


                    wet3 napisał:
                    > Piszesz tak, jakby wina lezala tylko i wylacznie po stronie KK. A
                    > przeciez tak nie bylo. Wszystkie odlamy przedprotestanckie
                    > (albigensi, katarzy, husyci, itd) i protestanckie cechowaly sie
                    > nadzwyczajym brakiem tolerancji
                    • husyta Re: husyta 31.05.09, 13:18
                      Jonnek, dzięki za komentarz.
                      Pozdrawiam
                    • wet3 Re: jonnek 06.06.09, 22:11
                      Czytaj uwaznie! Napisalem "przedprotestanckie" - czyli te, ktore
                      pojawily sie przed protestantami i z protestantami nie mialy nic
                      wspolnego. Jedno jest pewne. Cechowaly sie one brakiem tolerancji.
                  • husyta1 Papież Marcin V byłby dzisiaj uznany za zbrodniarz 06.06.09, 23:14
                    Ciekawe rzeczy piszesz, Wet,

                    pozwól że napiszę o rzeczach, o których cię nie uczono, o przykładzie wojen z
                    inspiracji papiestwa.

                    Papież Marcin V, podobnie jak jego poprzednik Jan XXIII byłby dzisiaj uznany
                    za zbrodniarza podżegającego do ludobójstwa.


                    Jan XXIII chcąc zorganizować wojnę przeciwko dwom pozostałym papieżom, którzy
                    jednocześnie panowali w tamtym czasie, rozpoczął akcję sprzedaży odpustów,
                    między innymi w Czechach, czemu sprzeciwił się Hus. Tak Hus sprowokował to, że
                    go spalono na stosie.

                    Po spaleniu Husa na stosie w 1415, papiestwo zorganizowało pięć krucjat
                    przeciwko Czechom, które zostały odparte.

                    Wkrótce po wyborze na papieża w już 22 lutego 1418 roku papież Marcin V wydał
                    bullę Inter Cunctas, w której wzywał rycerstwo zachodniej Europy do
                    wytępienia zwolenników Wycliffe’a i Husa. Nie mogąc zapłacić rycerzom żołdu,
                    obiecał odpust zupełny dla wszystkich uczestników krucjaty oraz wysokie pozycje
                    w Raju dla tych, którzy przeleją najwięcej heretyckiej krwi.
                    Zgłosiło się
                    150.000 rycerzy.

                    w 1429 roku papież Marcin V wzywał króla Jagiełłę, aby najechał na Czechy i
                    wytępił Husytów. Jan Długosz dokonał streszczenia listów Marcina V do Jagiełły:

                    Polecam:
                    Listy
                    papieża Marcina V do Jagiełły z 1429 roku


                    Jan
                    Długosz podaje w Dziejach polskich że Marcin V tak pisał do Jagiełły:

                    Jakoż w każdej sprawie, gdzie idzie o utrzymanie wiary, świętej, godzi się i
                    należy owszem działać i występować nie tylko przeciw umowom i obietnicom, ale
                    nawet przeciw prawom przyrodzonym, krewnemu, bratu, ojcu i synowi; ani może
                    się nazywać zbrodnią, cokolwiek podjęto jest w obronie wiary katolickiej
                    .


                    W XVII wieku mamy kolejną falę eksterminacji protestantów w Czechach, między
                    innymi dzięki oddziałom polskich Lisowczyków sprowadzonych na Morawy w 1620
                    przez Sarkandra, kanonizowanewgo przez JP2 w 1995 roku.

                    Podczas Wojny Trzydziestoletniej Wojska Ligi Katolickiej wymordowały ludność
                    Czech do tego stopnia, że liczba ludności spadła z 4 milionów na 700 tysięcy.
                    Wymordowano ponad 80 procent ludności.


                    • porucznikzubek Re: Papież Marcin V byłby dzisiaj uznany za zbrod 07.06.09, 13:03
                      Aja myślałem że papież Jan XXIII był ok . Zmarł biedaczyna bodaj w 1963. Okazuje
                      sie że zbrodniarz...
                      Oj chłopaki już sie wam wszystko pier..li z tej wiary w pana bożka
                      • husyta1 Re: Papież Marcin V byłby dzisiaj uznany za zbrod 08.06.09, 17:17
                        porucznikzubek napisał:

                        > Aja myślałem że papież Jan XXIII był ok . Zmarł biedaczyna bodaj w 1963.
                        Okazuje sie że zbrodniarz...

                        Było dwóch Janów XXIII, pierwszy (papieżem w latach 1410-1415) został potem
                        uznany za antypapieża. Był zbrodniarzem do tego stopnia, że nawet katolicy
                        uznali, aby nie traktować go jako papieża, chociaż to on zwołał sobór w
                        Konstancji, na którym spalono Husa i wybrano papieża Marcina V.
                        Tak więc mają paradoks, bo nieważny papież zwołał ważnu Sobór, na którym wybrano
                        ważnego papieża.
                        Drugi Jan XXIII był po Piusie XII, przed Pawłem VI.

                        Z powodu odejścia od Biblii w katolicyzmie wszystko się pokićkało, zarówno
                        historia jak i doktryna.
                        • porucznikzubek Re: Papież Marcin V byłby dzisiaj uznany za zbrod 08.06.09, 18:39
                          A to sorki
                          Szacunek dla wiedzy historycznej
                          Przyznasz przy okazji że byli to gośie neiżle popier...ni
            • wet3 Re: husyta 27.05.09, 14:56
              To jest taka, zupelnie dowolna, husycko - protestancka
              interpretacja. W Pismie sw. masz wyraznie opisana Ostatnia
              Wieczerze. Chrystus wyaznie powiedzial: to jest cialo MOJEoraz to
              czyncie na moja pamiatke. Kazdy wierzacy w Chrystusa MUSI to
              przyjac!!! Nie zmieniaj wiec na swoj sposob Slowa Bozego!
              • husyta1 Metafory w nauczaniu Jezusa 27.05.09, 17:48
                Biblia jest pełna figur mowy.
                Kiedy czytamy jakiś tekst i interpretacja literalna nie jest możliwa ze względu
                na prawo tożsamości, wtedy musimy zastanowić nad tym, jaka figura mowy została
                użyta, w jakim celu i co miała komunikować odbiorcy, czyli jakie jest jej znaczenie.

                Pan Jezus wielokrotnie posługiwał się figurami mowy.

                Na przykład:

                Ja jestem drzwiami, (Jan 10:7,9)
                Ja jestem wodą żywą, (Jan 4)
                Ja jestem chlebem żywota, (Jan 6:46,51)
                Ja jestem światłością świata … (Jan 8:12, 9:5)
                To jest ciało moje … trzymając w ręce chleb. (Mat 26:26)
                To jest moja krew … trzymając w ręce kielich z winem. (Mat 26:27-28)

                I jak Kościół Katolicki interpretuje te teksty? Literalnie, czy figuratywnie?
                Pierwsze teksty interpretuje metaforycznie, jednak tekst i ciele i krwi
                interpretuje literalnie.

                Jeśli będę miał w ręku zdjęcie mojej żony i powiem do znajomego: to jest moja żona,
                to musiałby być myślącym inaczej, aby przyjąć, że to zdjęcie jest literalnie
                moją żoną.
                Zdrowy rozsądek mówi mu, że posługuję się skrótem myślowym, i że zdjęcie
                przedstawia moją żonę, ale nią nie jest.

                Kiedy Pan Jezus miał w ręku chleb i wino, i powiedział, to jest moje ciało i to
                jest moja krew, wtedy posługiwał się skrótami myślowymi. Chleb i wino
                przedstawiały jego ciało i krew, ale literalnie nimi nie były!

                Prawo tożsamości nie pozwala na taką interpretację.

                Łamanie prawa tożsamości jest odrzuceniem prawdy na rzecz fałszu.

                Mimo to Kościół Rzymsko-Katolicki upiera się przy interpretacji literalnej.
                Jednak literalna interpretacja słów o ciele i krwi sprawia, że katolik zjada
                ciało Jezusa, co czyni go nie tylko ludożercą, ale wręcz bogożercą!

                Protestant patrzy na chleb i wino jako na metafory – symbole, przedstawiające
                ciało i krew Jezusa.
                Spożycie chleba i wypicie wina jest metaforą akceptacji ofiary złożonej na
                krzyżu przez Jezusa za grzech człowieka.

                Przyjmując je podczas Pamiątki Wieczerzy Pańskiej, akceptuje fakt, że Pan Jezus
                złożył swoje ciało i przelał swoją krew w ofierze za jego grzechy. Nie zjada
                ciała i krwi Jezusa. Zjada chleb i pije wino, przez co demonstruje, że akceptuje
                to, co uczynił Jezus na krzyżu, raz na zawsze!

                Katolik potrzebuje kapłana, który przeistoczy opłatek w ciało i krew Jezusa, a
                potem złoży je w ofierze Panu Bogu, a następnie da do zjedzenia wiernym, jako
                ‘prawdziwe ciało i krew Jezusa’.

                Bez udziału katolickiego kapłana, rytuał ten nie jest ważny.

                Zobacz artykuł
                To jest ciało
                moje – literalnie czy figuratywnie

                gdzie piszę o metaforach w nauczaniu Jezusa.
    • coehorn O ileż lepiej jednak być ateistą... 31.05.09, 23:34
      Tyle problemów z głowy, a i jakość życia się polepsza. Można pospać dłużej w
      niedzielę, i wykreślić z budżetu domowego ofiarę na tacę.
      • 1.rojber Re: O ileż lepiej jednak być ateistą... 01.06.09, 12:54
        coehorn napisała:

        > Tyle problemów z głowy, a i jakość życia się polepsza. Można pospać
        dłużej w
        > niedzielę, i wykreślić z budżetu domowego ofiarę na tacę.

        Tak jak nie możemy być w pełni ludżmi bez miłości tak nie możemy
        bez wiary być tym kim pownniśmy być

      • slavik222 O ileż ŁATWO jednak być ateistą... 01.06.09, 17:44
        coehorn napisała:
        Tyle problemów z głowy, a i jakość życia się polepsza. Można pospać
        dłużej niedzielę, i wykreślić z budżetu domowego ofiarę na tacę.

        Nie jest lepiej. Jest łatwiej...a to różnica
        Trudniej jest trzymać się w ryzach, przestrzegać DEKALOGu...
        • porucznikzubek Re: O ileż ŁATWO jednak być ateistą... 01.06.09, 18:37
          Ja nie mam trudnosci z uczciwym życiem. Za to wszystkie szuje jakie
          znam chodza do kościólka
          • husyta Ateiści odrzucają karykaturę Boga 01.06.09, 20:15
            Ateiści odrzucają karykaturę Boga, która był im przedstawiana jako prawdziwy Bóg.
            Znam to z autopsji. Byłem skłonny odejść do ateizmu, ale przez czytanie Biblii
            wyprostowałem sobie poglądy o Bogu.

            Mam wiele współczucia dla ateistów, że zostali oszukani fałszywym obrazem Boga,
            a prawdziwego nie poznali.
          • slavik222 Re: O ileż ŁATWO jednak być ateistą... 02.06.09, 09:21
            porucznikzubek napisał:

            > Ja nie mam trudnosci z uczciwym życiem. Za to wszystkie szuje
            jakie znam chodza do kościólka
            Tak. to prawda, szuje chodzą do kościoła, bo być może chcą być lepsi.
            Ale mówienie o kimś,że jest szują a o sobie,że się jest uczciwym to
            GRZECH PYCHY.
            Trochę pokory Zubku.Sam sobie z sobą nie poradzisz.
            • porucznikzubek Re: O ileż ŁATWO jednak być ateistą... 02.06.09, 10:17
              Nie to nie pycha ale uczciwa ocena mojego życia.
              Tysiace pijanych katolików-kierowców w święta, pijani w tzw. Wielki
              Piątek, rozpasane bydło po meczach (kibole) - wszyscy ochrzczeni i
              po I Opłateczku z ciałkiem Pana
              Pisać dalej?
    • husyta1 To jest cialo moje - literalnie czy metaforycznie 04.06.09, 13:15
      Biblia jest pełna figur mowy.

      Kiedy czytamy jakiś tekst i interpretacja literalna nie jest możliwa ze względu
      na prawo tożsamości, wtedy musimy zastanowić nad tym, jaka figura mowy
      została użyta, w jakim celu i co miała komunikować odbiorcy, czyli jakie jest
      jej znaczenie.

      Pan Jezus wielokrotnie posługiwał się figurami mowy.

      Na przykład:

      Ja jestem drzwiami, (Jan 10:7,9)
      Ja jestem wodą żywą, (Jan 4)
      Ja jestem chlebem żywota, (Jan 6:46,51)
      Ja jestem światłością świata … (Jan 8:12, 9:5)
      To jest ciało moje … trzymając w ręce chleb. (Mat 26:26)
      To jest moja krew … trzymając w ręce kielich z winem. (Mat 26:27-28)

      I jak Kościół Katolicki interpretuje te teksty? Literalnie, czy figuratywnie?
      Pierwsze teksty interpretuje metaforycznie, jednak tekst i ciele i krwi
      interpretuje literalnie.

      Jeśli będę miał w ręku zdjęcie mojej żony i powiem do znajomego: to jest moja żona,
      to musiałby być myślącym inaczej, aby przyjąć, że to zdjęcie jest literalnie
      moją żoną.
      Zdrowy rozsądek mówi mu, że posługuję się skrótem myślowym, i że zdjęcie
      przedstawia moją żonę, ale nią nie jest.

      Kiedy Pan Jezus miał w ręku chleb i wino, i powiedział, to jest moje ciało i to
      jest moja krew, wtedy posługiwał się skrótami myślowymi. Chleb i wino
      przedstawiały jego ciało i krew, ale literalnie nimi nie były!

      Prawo tożsamości nie pozwala na taką interpretację.

      Więcej w artykule:
      To jest ciało
      moje - literalnie czy metaforycznie
      • porucznikzubek Re: To jest cialo moje - literalnie czy metaforyc 05.06.09, 09:24
        Po prostu cudowneI Odkrywcze! Powiew świezej nauki! To są naprawdę
        podstawowe problemy ludzkosci. Czy Jezusek jest w opłatku naprawde
        czy tylko na niby. Furda wojny, powodzie, katastrofy, epidemie. Czy
        duch święty pochodzi od ojca i syna czy tylko od ojca. To jest
        bracie zadanie dla tęgiej głowy!
        A nie pomysleliście że są to po prostu brednie wymyślone żeby
        rządzic ciemną masą?
        Nawiasem mówiać zazdroszcze wam ze macie czas na rozpatrywanie
        podobnych kretynizmów.
        A może ducha świetego, boga i Jezuska nie ma w ogóle. Matko Boska
        strach się bać. Chyba nie będę zbawiony
        • slavik222 Re: To jest cialo- zubkowi 05.06.09, 12:09
          a jednak o tym myślisz...
          To rokuje,że być może przy jakomś zakręcie życiowym zrozumiesz i
          nawrócisz się...
          • porucznikzubek Re: To jest cialo- zubkowi 05.06.09, 19:59
            Moim idolem jest tu prof. Religa wspaniały człowiek i ateista. Jakoś sie nie nawrócił. Ja tez nie zamierzam. Mam gdzieś tzw zbawienie i życie wieczne. Rozważający podobne brednie są dla mnie śmieszni. Nawiasem mówiąc czy można oznaczyć grupę krwi Jezusa po przemianie winka? To jest dopiero problem teologiczny przy nim filioque to pestka. Stawiam na AB RH ujemny (najrzadsza) miał ja JP II
            • slavik222 Re: To jest cialo- zubkowi 05.06.09, 22:53
              porucznikzubek napisał:

              > Moim idolem jest tu prof. Religa wspaniały człowiek i ateista.
              Jakoś sie nie na
              > wrócił. Ja tez nie zamierzam. Mam gdzieś tzw zbawienie i życie
              wieczne.
              ALE JEDNAK MYŚLISZ O TYM...
            • husyta1 W co trzeba wierzyć aby dostąpić zbawienia 05.06.09, 23:20
              Twój wybór, poruczniku. Ja piszę o zbawieniu przez Jezusa Chrystusa, ty cały
              czas patrzysz na chrześcijaństwo przez katolicyzm, gdzie pośrednikiem zbawienia
              jest katolicki ksiądz z opłatkiem w ręku.

              W
              co trzeba wierzyć aby dostąpić zbawienia

              • porucznikzubek Re: W co trzeba wierzyć aby dostąpić zbawienia 06.06.09, 15:50
                Jeżeli takowy koleżka w ogóle istniał.... Jeśli istniał czy miał coś z główką
                czy był bogiem. Ogólnie mam gdzieś i opłatek katolicki i psalmy protestantów.
                Popatrz na Irlandię, na pedofilię księży, ich pazerność, na zbrodnie w
                Argentynie które JPII miał w dupie. Na watykański paszport dr Mengele. To jest
                Jezusek w opłatku lub bez, duszek święty który pochodzi od syna i taty albo
                tylko od taty. Człowieku zrzuć łuski z oczu.
                Amen
                • lech.niedzielski Jest nadzieja dla" slavików" i "vetów" !!! 14.06.09, 10:36
                  Prawicowcy to dewianci, powie to każdy psychiatra. Prawicowiec
                  bowiem to zindoktrynowana religijnie jednostka, cierpiąca na
                  ksenofobię (a najczęściej i perwersyjne zdziczenie homoseksualne),
                  która poprzez dyskryminację innych i agresję wyraża własne fobie i
                  kompleksy.

                  [u]Prawicowcy powinni być leczeni klinicznie - mają bowiem szansę na
                  całkowite wyleczenie z zaburzeń i prowadzenie normalnego życia.

                  [/u]
                  • porucznikzubek Re: Jest nadzieja dla" slavików" i "vetów" !!! 14.06.09, 12:44
                    Święte słowa Lechu!
                    Vide Irlandia..., Tylawa w Polsce i podobne....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka