Dodaj do ulubionych

Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi

14.07.09, 11:46
nie wszystko idzie do przodu w takim tempie jakby chciala fundacja
mowi szmak.
nie tylko fundacja ale pewnie z polowa mieszkancow tego miasta.
na starowce nie da sie obecnie zaparkowac nawet wieczorem.
skutecznie odstrasza mnie to od robienia zakupow "na miescie".
a parkingi podziemne? budowane sa juz chyba 15 lat. to jest to tempo
o ktorym mowi szmak.
Obserwuj wątek
    • hecer trasa W-Z 14.07.09, 13:20
      wystarczyłoby, że powstaje Trasa W-Z: Lubicka-Waryńskiego-PrzyKaszowniku.

      Wówczas dojazd na Starówkę odbywałby się ulicami prowadzącymi promieniście z
      Trasy W-Z: Warszawską, Dobrzyńską, Gregorkiewicza, Uniwersytecką, Solidarności.

      A miejsce parkingowe mogłyby powstać w ciągu ulicy okalającej Starowkę:
      Warszawska--Szumana--Sikorskiego.

      Warunkiem koniecznym jest wyeliminowanie wjazdu na stary most ze Starówki. Dziś
      bowiem ciąg Warszawska-Sikorskiego oraz Bulwar-Chopina stanowią główne arterie
      prowadzące na most. Ze względu na natężenie ruchu, nie można tam parkować.

      Gdyby udało się przenieść większość ruchu na nowy most, wówczas ulicę
      Szumana-Sikorskiego można zwęzić i część jezdni przeznaczyć na miejsca postojowe
      (auta mogą jeździć razem z tramwajami)

      To jest jednak możliwe tylko jeśli wywali się ruch ze starego mostu na nowy. A
      więc nie na most Wschodni, który przejmuje niewielką część ruchu ze starego
      mostu, ale na most Waryńskiego, ktory przejmuje zdecydowaną większość.

      • szlachcic Re: trasa W-Z 14.07.09, 17:00
        Szmak to wyborny dyrektor. Wg handlowcow Szmak chce zrzucic cala
        organizacje imprezy na handlowcow
        Nasuwa sie wiec pytanie czym zajmuje sie kazdego 8-godzinnego dnia
        pracy Szmak?
        • kid_cassidy Re: trasa W-Z 15.07.09, 10:25
          Śmak Śmiakiem, ale z takim wariatem, jak Karczewski to nikt sie nie
          dogada. facet ma zryta głowe, wszystko traktuje jako mu nalezne,
          wszystko wie absolutnie najlepiej, zawsze ma racje, ustawiac
          wszystkich wokół to jego powołanie.On wielki Maciej optometrysta.
          Ego wielkości słonia. Gośc komplenie nie do negocjacji.
          • szlachcic Re: trasa W-Z 18.07.09, 17:35
            kid_cassidy napisał:

            > Śmak Śmiakiem, ale z takim wariatem, jak Karczewski to nikt sie
            nie
            > dogada. facet ma zryta głowe, wszystko traktuje jako mu nalezne,
            > wszystko wie absolutnie najlepiej, zawsze ma racje, ustawiac
            > wszystkich wokół to jego powołanie.On wielki Maciej optometrysta.
            > Ego wielkości słonia. Gośc komplenie nie do negocjacji.

            Nie mow tylko ze ego wieksze od Szmaka?
        • olibats po co ten szmak 18.07.09, 13:40
          no własnie czym on się zajmuje i jeszcze cale jego biuro, razem 8 osób
          zarabiają nieźle pewnie ze 3 tys a Szmak jeszcze więcej plus obsługa
          biura to minimum 0,5 mln rocznie - na co oni wydają te pieniądze -
          skandal
          • szlachcic Re: po co ten szmak 18.07.09, 17:36
            za dobra prace mowia ze nalezy sie dobra kasa
    • niclos_czan Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 14.07.09, 17:35
      Bo Szmak umie nawijać makaron na uszy. To specjalista od wszystkiego = od niczego.
    • niclos_czan Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 14.07.09, 17:37
      Zerknijmy na jego bloga, co tam pisze o tym... Pewnie dowalił handlowcom nieźle
      - oj... nic nie pisał od 24 maja 2009...
      • w-oyte Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 14.07.09, 18:57
        Kupcy protestowali gdy powstawała galeria Copernikus (zresztą
        wczesnie też) kupcy protestaowali że Szeroka dziurawa i sypie się,
        kupcy protestowali, że jest remont, kupcy prtotestują że nie ma
        miesjc parkingowych. Prosze mi wskazać jedno przynajmniej średniej
        wielkości miasto gdzie nie ma problemów z parkowaniem w centrum.
        Swoją drogą jak postawały galerie Kometa, Bielawy, Copernikus itd to
        inwstorzy musieli zapłacić miastu troche grosza i dobudowac drogi
        dojazdowe, nie wspomnę o parkingach stawianych za własne pieniadze.
        Te parkingi też opłacają inni kupcy którzy dzierżawią pomieszczenia.
        Moze zamiast biadolić kupcy ze starówki zaproponują i sfinansują
        bądź partycypują w kosztach tworzenia nowych miejsc parkingowych.
    • katon1000 Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 14.07.09, 19:12
      Dąsy lokalnych kupców jako żywo mają w sobie coś z ducha leperiady i subtelnej
      adoracji górniczych związków zawodowych, które z uporem niemowlaka i siłą
      Wermahtu wrzeszczą DAJ !!!! DAJ !!!! DAJ !!!!
      Bywam na festynach organizowanych (często przez miasto) na Nowym Rynku. Ludzi
      niekiedy mogłoby być więcej ale i tak przyciągają one sporo gawiedzi. A co na
      to kupcy? Sklepy mają przeważnie zamknięte. W galeriach handlowych prócz
      parkingów są występy dla dzieci np. Majki Jeżowskiej, młodzieży Golec
      Orkiestra, organizowane są konkursy adresowane do konsumentów różnego
      rocznika. Jak przy tych działaniach wyglądają osiągi lokalnych kupców?
      Żałośnie. Chlubnym wyjątkiem jest Cukiernia Lenkiewicz, która ufundowała
      sztuczną trawę na imprezy organizowane na Nowym Rynku.
      Panowie kupcy prawicie, że Starówka to największa galeria handlowa w Toruniu.
      To słuszna teza. Bieżcie więc przykład z działań dużych sieci. Brak działania,
      otwartości i poszukiwania kompromisu z władzami miasta może dla wielu z was
      skończyć się plajtą.
      Katon
      • hecer Re: Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 14.07.09, 21:13
        katon1000 - liczba wpisów na forum: zero

        i wszystko jasne.

        "chlubnym wyjątkiem jest Cukiernia Lenkiewicz, która ufundowała sztuczną trawę
        na imprezy organizowane na Nowym Rynku."

        ciekawe skąd takie informacje u osoby "bywającej na imprezach zorganizowanych
        przez miasto"

        oj, coś chyba nieopatrznie wymsknęła ci się nazwa sponsora współpracującego w
        wami przy organizacji imprez na Nowym Rynku, "bywalcu"

        Proszę o więcej ostrożności przy uprawianiu tajnej propagandy wyborczej na forum
        - tak na przyszłość, bo dziś to już raczej za późno;)))))
        • w-oyte Re: Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 14.07.09, 21:52
          Niestety prawdą jest że kupcy biadolą i biadolą,
          Nie wiem kto sponsorował sztuczną trawę, ale pamietam tak jak
          napisałem wcześniej, każda inwestycja handlowa w Toruniu była
          oprotetowana przez jakieś gremium kupieckie.
          Zapewne gdyby władze miasta różnych opcji ulegały naciskom to
          kupowali bysmy na bazarach w błocie i strugach deszczu, bądź
          jeździli do ościennych miast i lamentowali nad gospodarzami Torunia.
          • hecer Re: Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 14.07.09, 22:27
            ależ te władze ulegają "różnym opcjom". A niby nie?

            Piszesz, że protestowali że są dziury na deptaku. A nie było syfu? Już dawno to
            trzeba było zrobić.

            Piszesz, że protestowali że remont został rozpoczęty. Nieprawda - protestowali,
            że się przedłuża i został rozpoczęty o złej porze roku. Zdaje się że ta sama
            firma guzdrała się jeszcze dłużej z kilkusetmetrowym odcinkiem Mickiewicza - w
            tym samym czasie.

            Mnie akurat nie dziwi że Szmak nie chce sprzedawać szmak-żetonów taniej kupcom.
            Bo oni mogą je "odsprzedawać" drożej. Ale i tu można się dogadać a nie
            podejrzewać najgorsze.

            A to, że protestują przeciw supermarketom to mnie nie dziwi. Trzeba jednak dbać
            o zrównoważony rozwój, nawiązać dialog. Projekt IGI na terenie Uniwersamu stoi w
            jaskrawej sprzeczności z interesami kupców na Starówce - jest powielaniem
            projektu Apsysa na Jordankach, którego kupcom udalo się skutecznie uwalić
            dlatego że grunt należał do miasta. Na szczęscie.

            Z IGI jest jeszcze gorzej - ale magistrat znów działa na szkodę kupców
            akceptując projekt IGI w zamian za budowę drogi. To jest deal prezydenta - bez
            uzgodnień z kupcami, bez strategii rewitalizacji handlu na Starówce itd.

            Tereny wokól Starówki - forty koło dworca PKS? Tam można bylo zrobić galerię
            sztuki (CSW) i galerię handlową. Taką toruńską manufakturę (Łódź). W
            porozumieniu z kupcami. W partnesrstwie publiczno-prywatnym. Zamiast tego jest
            niepotrzebny podziemny parking i kolejny bunkier - tym razem współczesny - czyli
            CSW.

            Poza tym żeby współpracować tzreba sie spotykać, konsultować, przedstawiać
            propozycje - a nie tylko "oczekiwać poparcia i inicjatywy, czekać na telefon".
          • hecer supermarkety czy kupcy 14.07.09, 23:22
            poza tym i w tym sporze: kupcy-supermarkety magistrat nie powinien być obojętny
            tylko stanowczy.

            Ja bym się stanowczo opowiedział po stronie kupców i partnerstwa
            publiczno-prywatnego.

            Dlaczego?

            Jak działa "galeria handlowa"? Developer kupuje grunt za gotówkę. To zwykle
            mniej niż 20% wartości inwestycji. Kupuje od samorządu, albo skupuje prywatny
            (zwykle ta 1-sza opcja).

            Następnie zaciąga kredyt na budowę galerii. Buduje szybko i tanio. Najważniejszy
            jest czas.

            Zwykle kredyt bierze w walucie, zwykle jest też inwestorem zagranicznym. Dlatego
            ustala czynsz w euro.

            Z czynszów za wynajem powierzchni w galerii spłaca na bieżąco raty kredytowe.

            Filozofia tego biznesu? Żadna o ile banki pożyczają.

            Kto ponosi koszty i ryzyko? Kupcy, handlarze. Oni bowiem wynajmują powierzchnię
            handlową w euro, w kontraktach na wiele lat, bez możliwości renegocjacji, bez
            możliwości zawieszenia platności, bez względu od obrotów i z wysoką karą za
            zerwanie umowy najmu.

            Dodatkowo placą rentę monopolistyczną - ile masz takich centrów w małym mieście?
            Kilka. W dobrej lokalizacji praktycznie nie ma konkurencji. Wielkopowierzchniowy
            obiekt w dobrej lokalizacji to praktycznie monopol na rynku najmu powierzchni
            handlowej w mieście.

            I co niby masz w tej galerii? To samo, co robią handlarze na Starówce. Tylko że
            tam jest wielu wlaścicieli, konkurencja na rynku najmu. A to czy oni sami
            prowadzą sklepy, czy żyją z czynszów to ich sprawa. Czasem wynajmują Levisowi,
            Rossmanowi czy innej firmie - czasem jest to franszyza, jak macdonalds.

            Więc co wybieramy? Oczywiście nie wybieramy galerii - chyba że mamy w dupie ten
            swój toruński, prowincjonalny rynek, olewamy lokalnych przedsiębiorców.

            ---------------------------

            Jak przeciwdziałać temu zjawisku? Konieczne jest partnerstwo publiczno prywatne.
            Niech miasto planuje budowę galerii handlowych - obiektów dopasowanych do planu
            zagospodarowania. A następnie niech poprzez spółkę taką jak "Targi Toruńskie"
            buduje galerię handlową. Być może uda sie zachęcić kupców do wejścia w
            partnerstwo publiczno prywatne - czyli zaoferować im udziały w galerii handlowej.

            Kupcy mają więc dwie opcje. Płacić czynsz galerii i wynajmować powierzchnię od
            "targów toruńskich" - wtedy Targi te pieniądze z czynszu wykorzystują do
            opłacenia rat kredytowych.

            Albo kupiec może zaciągnąc kredyt inwestycyjny w banku na zakup udziałów w
            galerii handlowej - kredyt będzie zabezpieczony hipoteką na pewnej części
            galerii handlowej, którą chciałby użytkować. Wówczas jest wspówłaścicielem tej
            galerii.

            Oczywiście wymaga to również tego, by Targi zaciągały kredyt, przygotowywały
            dokumentację... Ale od czego jest ta firma?

            ------------------------------

            W tej chwili Targi Toruńskie i ich prezes Kazimierz Zawal zajmują się zdaje się
            pilotowaniem parkingów podziemnych (a może coś mylę - bo gazety pisały że
            prezydent chce by nie robił tego dzierżawca Arsenału, prywatny toruński biznes,
            ale by robily to Targi, potem jednak wybrał niemiecką firmę która zrobi to w
            systemie buduj i użytkuj)

            Ogólnie - znów olano toruński biznes.

            Targi Toruńskie administrują też chyba naszymi targowiskami: tym ryneczkiem za
            Uniwersamem i tym na Mickiewicza.

            www.targitorunskie.pl/index.php?aid=113688394243c378e67ef51
            i oczywiście organizacją różnych imprez.

            Moim zdaniem to właśnie ta spółka powinna zajmować się robieniem biznesu z kupcami - bo jeśli nadal oferta miasta będzie szła od Szmaka i będą to dukaty parkingowe to wiele nie zdziałamy

            Biznes wymaga odwagi i wyobraźni - oraz dużo doświadczenia. Ja sobie zdaję
            sprawę, że tego w Toruniu nie mamy, ja też nie mam. Ale kiedys trzeba zacząć.

            Na przykład ryneczek za Uniwersamem - ja proponowałem na swoim forum by powstało
            tam Centrum Promocji Regionalnych Produktów Spożywczych.

            Byłaby to galeria handlowa - głównie z produktami spożywczymi, lokalnych
            producentów (kuj-pom jest potentantem). Masła, wędliny, nabiał, pieczywo, piwo,
            wódka - te wszystkie produkty są również wytwarzane na szeroką skalę przez
            producentów z Torunia. Oni zasługują na sklepy firmowe.

            No i oczywiście niejako przy okazji rozwinie się ryneczek - targowisko będzie
            nowoczesne, wygodne dla handlarzy, czyste, estetyczne... Chodzi o piękną
            ekspozycję tych warzyw, kwiatów, owoców - tak aby to mogła być jedna z wizytówek
            Torunia.


            • hecer Re: supermarkety czy kupcy 15.07.09, 01:44
              naprawdę, bardzo często dajemy się dymać... przyjeżdża inwestor zagraniczny i
              wam się wydaje że on "inwestuje w Toruń".

              Inwestuje to być może właściciel Pierza i Puchu - ten facet naprawdę ma sympatię
              do Torunia i otwartą głowę pełną pomysłów dobrych dla miasta.

              Ale nie ma tego spółka która wybudowała Copernicusa. Ktoś zna jej nazwę?

              Meinl European Land, TK Development ?

              łodafaka?

              dd.tradepress.com.pl/print.asp?id=7683
              Kupili grunt od Apatora i zbudowali parking z blaszakiem obwieszonym reklamami
              tak, że stanowią one jedyną charakterystyczną cechę architektoniczną budynku...

              Kupili grunt - bo zwykle tyle developer musi mieć. Następnie szuka klientów
              którzy od niego kupią lub wynajmą nieruchomość i jednocześnie kredytodawcę który
              pozwoli sfinansować budowę. A potem sprzedaje i spłaca kredyt, lub wynajmuje i
              opłaca raty kredytowe.

              ....czy on coś wnosi do Torunia? Nic nie wnosi, tylko wynosi! Przyszedł bez kasy
              a wychodzi z kasą.

              Możemy sami na tym naszym mieście zarabiać... To my je udostępniamy "Meinl
              European Land".

              A co ma polski przedsiębiorca w szczękach na Manhattanie? Przegrywa z "meinl land"

              można to sparafrazować złośliwe, tytułem popularnej w niemczech swego czasu
              książki...

              I jeszcze polski przedsiębiorca to jakiś oszust, brudas - a ten zagraniczny to
              "respekt". Sorry, ale czemu? Czy sprzedawca podrabianych dżinsów na ryneczku nie
              będzie potrafił sprzedać oryginalnych levisów? To w końcu lepszy towar. Tylko że
              na ryneczku on będzie na swoim - swoje szczęki, jakiś tam niski czynsz - a w
              prywatnej galerii będzie płacił haracz w euro i dowalą mu kary... a jak nie w
              galerii to gdzie?? nie ma "gdzie indziej"....

              Wystarczy się organizować - od tego jest samorząd. I mieć taką galerię gdzie
              Levis szuka przedsiębiorców którzy poprowadzą mu sklep... eliminujemy z tego
              łańcucha pokarmowego jedno ogniowo, którego nie potrzebujemy - jakiegoś golasa
              zagranicznego który nas doi.

              • niclos_czan Re: supermarkety czy kupcy 15.07.09, 06:43
                Lubie takich forumowiczów jak Hecer za jego dociekliwość, rzeczowość i wiedzę.
                Tak jak mnie samemu, nie jest mu obojętny los miasta. Kocha to miasto. Oczekuje
                od urzędników, jako poważnych fachowców, jakiejś strategii. I słusznie rozlicza
                ich.

                Rzeczywistość zaś, w szczególności w Urzędzie Miasta, jest smutna: "Ani na
                początku pierwszej, ani drugiej kadencji Zaleski nie przedstawił swojej wizji
                Torunia takiego, jakim chciałby go zostawić po swoich rządach. On działa, jeśli
                pojawia się ku temu okazja, ale nie ma przemyślanej strategii, którą by
                konsekwentnie realizował." To akurat słowa p. Dowgiałlo.

                Prezydent sam nie ogarnia czym jest organizm miejski, w tym handel w nim, a
                specjalistom bądź zamyka usta, albo już uciekli do innego urzędu, co on sam
                bezczelnie nazwał "awansem swoich pracowników" z którego jest dumny. Bezczelność
                i brak odpowiedzialności na każdym kroku.

                Andrzej Szmak sam się powołał na stanowisko osoby, której zadaniom nigdy nie
                sprosta. Ale umie się wykazać, kiedy każą - milczeć (patrz blog, nieczynny od 24
                maja).
                • hecer Re: supermarkety czy kupcy 15.07.09, 10:44
                  oj, wizja wizją... ja powiem szczerze, że nie widziałem żeby w innych miastach
                  była jakaś genialna "wizja".

                  Ale jeśli chcemy być lepsi - trzeba być odważniejszym i mieć lepszą wizję.

                  A Zaleski - pomijając most - byłby okej.

                  ...tylko że mostu nie da się pominąć. Bo ten most oznacza tak naprawdę
                  gigantyczną i zupełnie niepotrzebną - a wręcz szkodliwą - przebudowę układu
                  drogowego: z lepszego na gorszy.

                  Jeden przykład to połączenie Torunia (całego miasta na zachód od ul.Wschodniej)
                  z autostradą A1. Odbywać się będzie przez stary most. W dodatku naokoło: z
                  Łódzkiej skręcasz w prawo w Andersa, potem w lewo do węzła Kluczyki, potem znów
                  w lewo w stronę A1.

                  To już obietnica korków, świateł, zagrożenia dla pieszych...

                  Korki bo dojazd będzie ul.Kujawską i tunelem pod torami kolejowymi.

                  Podgórz+Rudak+Stawki wymagają drogi 2x2 która połączy je z Toruniem. Prezydent
                  Zaleski im tej drogi nie chce wybudować - to co buduje wraz z mostem to droga
                  idąca skrajem Rudaka na Rubinkowo.

                  Jakbym był mieszkańcem Podgórza to bym się maksymalnie wkurzył.
        • katon1000 Re: Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 19.07.09, 21:11
          Hecer – 1352 wątków. Omnibus czy pierdoła ? Śledzę lokalne forum z coraz mniejszym zainteresowaniem gdyż zmonopolizowane jest ono m.in. przez Ciebie. A jeśli chodzi o sponsora sztucznej trawy na imprezach organizowanych na Nowym Rynku tj. Cukiernie Lenkiewicz to informacja o tym zawarta jest w każdej notce na ich temat zamieszczanej w Nowościach. Jeśli ktoś pracuje, zarabia i jest sponsorem a nie klepie codziennie kilka postów na forum to należy mu się szacunek.

    • niclos_czan Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 15.07.09, 06:59
      A prawda jest taka, że coraz mniej można załatwić na starówce i nie można tam
      zaparkować. Kilka razy wróciłem ostatnio ze starówki z pustymi rękoma. A nie
      pisałem na forum rok, dwa lata temu, że na Starówce będzie coraz bardziej częsty
      widok lokali do wynajęcia? Nie ostrzegał nikt w prasie w innych miastach, ze
      pustawe oddziały banków staną się większością na tym terenie?

      Przyszłe irlandzkie centrum handlowe skutecznie przyciągnie większość ludzi z
      obecnego i przyszłego węzła przesiadkowego w rejonie Odrodzenia/al.
      Solidarności, które jeszcze dziś kierują się na starówkę. Niedługo na starówkę
      nie będzie po co iść w ciągu dnia, oddziały banków także uciekną i naprawdę,
      bardzo częsty będzie widok witryn handlowych z kartką "do wynajęcia" na
      Szerokiej, która dzięki rewitalizacji "przypominaja hanzeatycką handlową
      przeszłość". Te kartki będą, podobnie jak herby miast i inne szmakomaty, także
      "przypominać handlową przeszłość", ale tą sprzed kilku jeszcze lat. Właściciele
      kamienic, rozpieszczeni przez oddziały banków i dotychczasowych klientów
      wysokimi czynszami, poczują się bardzo niepewnie, gdy miejsca dla nich będzie
      pod dostatkiem w wielkim centrum handlowym nieopodal.
      • niclos_czan Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 15.07.09, 07:11
        Jak to u nas bywa, włąśnie po rewitalizacji, czyli ożywieniu, coś zamiera,
        patrz: Rynek Nowomiejski
        bardzo dawno: img397.imageshack.us/img397/8823/461625504.jpg
        całkiem niedawno: i43.tinypic.com/21dmyiw.jpg
        dziś:
        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c6/Torun_Rynek_Nowomiejski_z_Jakuba.jpg/800px-Torun_Rynek_Nowomiejski_z_Jakuba.jpg
        rowerowytorun.com.pl/upload/Image/starowka/nowomiejski2.jpg
        • hecer Re: Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 15.07.09, 10:46
          problem chyba też w tym, że zbór należy do Fundacji Tumult z którą prezio jest
          pokłócony.

          • kuj-pom Re: Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 15.07.09, 17:43
            Co tu mówic o ozywieniu Rynku Nowomiejskiego jesli centralny, duży budynek tego placu stoi pusty. Czy naprawde nie ma sposobu aby miasto odebrało go Zydowiczowi, tym bardziej że dostał go kilka lat temu za zupełna darmoche. Przy okazji , mysle że Szmak jako dyrektor Centrum Miasta powinien pogadac z proboszczem kościoła sw. Jakuba - codziennie widze tam grupy turystów zaglądających do kościoła przez zamkniete kraty. Kościół św. Jakuba powinien zyc - tak jak katedra sw. Janów czy kościół Mariacki.
            • tryg.sk10 Re: Kupcy kontra magistrat na udeptanej ziemi 15.07.09, 21:17
              Nie nie, proszę nie zrzucajcie teraz winy na Fundację Tumult, którą reprezentuję
              jako pozwany. To nie tak. To jest szukanie uniewinnienia. Tak samo można
              powiedzieć, że kościoły należą do...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka