szlachcic
22.07.09, 17:16
Za Gazeta Pomorska
To był pierwszy zlot motocykli w naszym mieście. Udana impreza na
lotnisku i parada ulicami Torunia zakończyły się jednak zgrzytem.
Gdy miłośnicy dwóch kółek spotkali się na Rynku Nowomiejskim,
okazało się, że w tym samym czasie w tym miejscu trwa festyn dla
dzieci. Ryk silników zdenerwował Andrzeja Szmaka, szefa biura
toruńskiej Starówki, który uznał, że motocykliści powinni opuścić
teren. - Wcześniej sam wydał zgodę na nasz postój na rynku - mówi
współorganizator zlotu, Mariusz Dekowski.
Zdaniem Dekowskiego, po tej awanturze motocykliści z innych miast
dwa razy zastanowią się zanim ponownie przyjadą do Torunia. Andrzej
Szmak o taki obrót sprawy wini organizatorów. - Zgoda na postój
była, ale warunkowa – wyjaśnia.
Andrzej Szmak zapowiada, że będzie się domagał ukarania
organizatorów zlotu mandatami. Zdaniem Jarosława Paralusza,
rzecznika toruńskiej straży miejskiej, funkcjonariuszki, które
pilnowały porządku podczas imprezy, mówiły, że motocykliści
zachowywali się spokojnie i nie było potrzeby wypisywania im
mandatów."
Lubu dubu, lubu dubu niech zyje nam dyrektor centrum Miasta
JEDYNEGO!!!!!!!! w Polsce, niech zyje nam
Tu mowi szlachcic, forumowicz pierwszej klasy