Dodaj do ulubionych

Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa

24.08.09, 12:16
wow. troche ponad 30 slow, sensu 0. o co chodzi? dziennikarz nie
chce powiedziec.
Obserwuj wątek
    • 1stanczyk "dziennikarz nie chce powiedziec." Bardziej Ty nie 24.08.09, 17:50
      rozumiesz, albo nie chce ci sie rozumiec to co czytasz.
      "o co chodzi?"
      O zwykle bankowe zlodziejstwo skrywane za parawanem tajemnicy bankowej i
      zerujace na hipotezie, ze okradany nie pojdzie do sadu, ze moze wczesniej umrze
      i ze moze bedzie mozna ta kradziesz uprawomocnic.
      Tak sie teraz reklamuja banki w naszym kraju: Polbank i Citi


      Re: Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa
      • slowenia Re: "dziennikarz nie chce powiedziec." Bardziej T 24.08.09, 19:27
        1stanczyk napisał:

        > rozumiesz, albo nie chce ci sie rozumiec to co czytasz.
        > "o co chodzi?"
        > O zwykle bankowe zlodziejstwo skrywane za parawanem tajemnicy
        bankowej i
        > zerujace na hipotezie, ze okradany nie pojdzie do sadu, ze moze
        wczesniej umrze
        > i ze moze bedzie mozna ta kradziesz uprawomocnic.
        > Tak sie teraz reklamuja banki w naszym kraju: Polbank i Citi
        >
        >
        > Re: Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa


        Jakie złodziejstwo? Możesz konkretniej uzasadnić?

        Opcja 3 (koszty pokrywa odbiorca) akurat oznacza, że bank wysyłający
        NIE wysłał całej kwoty, tylko pomniejszoną o swoją prowizję. Opcja
        nr 2 to właśnie wysłanie pełnej kwoty...

        Bank zleceniodawcy nie wysłał bezpośrednio do Polbanku, tylko przez
        Citi, który zgodnie z Opcją nr 3 pobrał swoje koszty i przekazał
        pomniejszoną kwotę do Polbanku.

        Awanturę to trzeba zrobić zleceniodawcy, który IMHO powinien wybrać
        opcję kosztów nr 2 (sam ponosi koszty swojego banku) o ile nie nr 1,
        że ponosi wszystkie koszty...
        A zleceniodawca albo powinien zrobić awanturę swojemu bankowi, żeby
        przelew był wysyłany bezpośrednio do Polbanku, ew. dane odbiorcy są
        niezbyt dokładne (np. brak SWIFTu). Najlepiej jakby były podane
        dane, które spełniają warunki przelewów SEPA.

        A na marginesie - Citi, choć go nie lubię, to ma całkowitą rację -
        nie tylko dziennikarz, ale i odbiorca, nie jest stroną w sprawie.
        Citi dostało zlecenie od banku zagranicznego na rzecz Polbanku. I
        tyle.
        • 1stanczyk Pobierac 20€ prowizj za przekaz miedzybankowy 24.08.09, 22:14
          opiewajacy na sume 75 € jest najzwyczajniejszym zlodziejstwem (26%)
          20 € mogloby byc cena za stala roczna usluge.

          Sa kraje gdzie na uslugi bankowe (jak kazde inne) wymagaja wystawiania przez
          bank imiennej faktury.

          Naszym rynek uslug bankowych zostal w znacznej mierze opanowany przez
          najzwyczaniejszych zlodziei w bialych kolnierzykach, ktorym Balcerowicz stworzyl
          warunki by rozwijali wlasny zlodziejski talent.


          Re: "dziennikarz nie chce powiedziec." Bardziej T
          • slowenia Re: Pobierac 20€ prowizj za przekaz miedzy 24.08.09, 23:14
            1stanczyk napisał:

            > opiewajacy na sume 75 € jest najzwyczajniejszym zlodziejstwem (26%)
            > 20 € mogloby byc cena za stala roczna usluge.

            Po pierwsze, jeśli robisz przelew w złotówkach (w okienku - gdzie jest płatny,
            nie przez internet, gdzie jest/bywa bezpłatny), to też masz n PLN, bez względu
            czy przelewasz złotówkę czy 10 tysięcy...
            Przelew walutowy, o ile to nie SEPA, to (z taryfy opłat i prowizji pierwszego
            lepszego banku, z oddziałem w Toruniu) od 40 do 200 PLN (podobne koszty są gdy
            przelew 'przechodzi' przez bank, jak tu prawdopodobnie przez Citi).

            Po drugie, nie wiesz (z artykułu nie wynika, szczegółów brak) czy taką prowizję
            pobrał jeden, dwa czy więcej banków...

            > Sa kraje gdzie na uslugi bankowe (jak kazde inne) wymagaja wystawiania przez
            > bank imiennej faktury.

            A co to ma wspólnego z tematem?

            > Naszym rynek uslug bankowych zostal w znacznej mierze opanowany przez
            > najzwyczaniejszych zlodziei w bialych kolnierzykach, ktorym Balcerowicz stworzy
            > l
            > warunki by rozwijali wlasny zlodziejski talent.

            Banki tak funkcjonują na całym świecie, a nie tylko w Polsce.
            Nie musisz korzystać z usług, jak ich nazywasz, złodziei. Poczta Polska, Western
            Union, etc. wolna wola. Za granicą również konto możesz założyć, jeśli to w
            Polsce tacy złodzieje...
            Też kompletnie odbiegasz od tematu, bo nie wiadomo dokładnie który/które banki
            pobrały prowizję...
          • slowenia Re: Pobierac 20€ prowizj za przekaz miedzy 24.08.09, 23:16
            1stanczyk napisał:

            > opiewajacy na sume 75 € jest najzwyczajniejszym zlodziejstwem (26%)
            > 20 € mogloby byc cena za stala roczna usluge.
            >

            PS. Pobieranie 2,80 zł/km przez taksówki też jest zapewne nazwyczajniejszym
            złodziejstwem...
      • malepiffko chodzi o to, 24.08.09, 19:43
        ze przez jakis czas zamiast tego artykulu wisialo jakies 30 pierwszych slow. kumasz?
    • lamerka w mbanku to samo 24.08.09, 17:57
      Ja rozumiem o co chodzi dziennikarzowi, bo mam podobny problem.
      Otoz zrobilam przelew ze swojego konta w zagranicznym banku na konto
      w mbanku. Bank zagraniczny pobral normalna, okreslona w tabeli
      prowizji, oplate za przelew ze srodkow pozostajacych na koncie, a
      cala kwote zgodnie z dyspozycja przelal do mbanku. Dodam, ze
      przelewalam kwote wyrazona w pln, tzn. przewalutowienie nastepowalo
      juz w zagranicznym banku. Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy na koncie
      w mbanku zaksiegowano mi kwote pomniejszona o 25 pln. Mbank
      oficjalnie nie pobiera zadnej prowizji za przelewy "przychodzace" z
      kont zagranicznych, w historii rachunku tez nie bylo wyjasnienia
      dlaczego kwota wplywu jest nizsza o 25 pln.
      Zwrocilam sie z zapytaniem do mbanku co sie stalo z kwota 25 pln,
      konsultant nie umial mi odpowiedziec. Oczywiscie najpierw sugerowal,
      ze to zagraniczny bank pobral dodatkowa prowizje. Wyjasnilam, ze juz
      sobie to sprawdzilam i ze nie ma racji. W tej sytuacji konsultant
      zaczal cos spekulowac na temat jakiejs prowizji bankow trzecich,
      uczestniczacych w transakcji. Poprosilam zatem o jakies
      dokladniejsze informacje na ten temat. Niestety, konsultant nie byl
      mi w stanie ich udzielic.
      Zastanawiam sie nad zwroceniem sie o pomoc do KNF.
      • 1stanczyk Zlodziei sciga sie w sadach a nie w KNF ....... 24.08.09, 18:47
        Re: w mbanku to samo
      • slowenia Re: w mbanku to samo 24.08.09, 19:11
        lamerka napisała:

        > Ja rozumiem o co chodzi dziennikarzowi, bo mam podobny problem.
        > Otoz zrobilam przelew ze swojego konta w zagranicznym banku na
        konto
        > w mbanku. Bank zagraniczny pobral normalna, okreslona w tabeli
        > prowizji, oplate za przelew ze srodkow pozostajacych na koncie, a
        > cala kwote zgodnie z dyspozycja przelal do mbanku. Dodam, ze
        > przelewalam kwote wyrazona w pln, tzn. przewalutowienie
        nastepowalo
        > juz w zagranicznym banku.

        I tu jest rozwiązanie całej zagadki - sądzisz, że każdy bank
        zagraniczny posiada w każdym banku polskim rachunek złotówkowy?
        Najprawdopodobniej przesłał pieniądze przez bank w którym posiada
        taki rachunek i ten właśnie pobrał koszty...


        > Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy na koncie
        > w mbanku zaksiegowano mi kwote pomniejszona o 25 pln. Mbank
        > oficjalnie nie pobiera zadnej prowizji za przelewy "przychodzace"
        z
        > kont zagranicznych, w historii rachunku tez nie bylo wyjasnienia
        > dlaczego kwota wplywu jest nizsza o 25 pln.

        Bo gdyby mBank pobrał, to by było widoczne. Jeśli nie on, to
        dysponuje (przeważnie) tylko kwotą, którą sam otrzymał.

        > Zwrocilam sie z zapytaniem do mbanku co sie stalo z kwota 25 pln,
        > konsultant nie umial mi odpowiedziec. Oczywiscie najpierw
        sugerowal,
        > ze to zagraniczny bank pobral dodatkowa prowizje. Wyjasnilam, ze
        juz
        > sobie to sprawdzilam i ze nie ma racji.

        A Twój zagraniczny bank przesłał bezpośrednio do mBanku? Tak masz w
        szczegółach przelewu przychodzącego ?

        > Zastanawiam sie nad zwroceniem sie o pomoc do KNF.

        Raczej poproś bank z którego wysyłałaś o dokładne szczegóły jaką
        drogą wysłał (kopia komunikatu SWIFT)...
    • pekulityk Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa 24.08.09, 19:27
      jak to gdzie giną banki to złodzieje :) ot i cała tajemnica :D:D:D
      • kamikadze82 Re: Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa 24.08.09, 19:44
        Mam z tym do czynienia na co dzień, bo wykonuję takie przelewy.
        Bezgotówkowe rozliczenia z zagranicznymi kontrachentami mogą sie
        odywac przez 3 rodzaje poleceń wypłaty:
        -SEPA
        -EOG
        -POZSTAŁE polecenia wypłaty

        Jeśli załóżmy nadawca wybrałby realizację w SEPIE to nie byłoby
        kosztów banków trzecich. Jest to europejski uproszczony system
        rozliczeń dla waluty Euro.
        Jeśli wybrał jakaś dodatkową inna opcję która uniemożliwia wykonanie
        przelewu SEPĄ to koszty banków trzecich są atuomatycznie pobierane
        (przynajmniej tam gdzie prauję).

        Takie koszty mogą być pobrane od nadawcy jak również od odbiorcy (z
        kwoty przelewu) i tak było w tym przypadku.

        Te pieniądze pobrał bank korespondent - odbywa się to tak:

        Wysyłam przelew np w Euro z banku zagranicznego A do banku polskiego
        B.

        Bank A sprawdza czy w banku B ma otwarty swój rachunek prowadzony w
        tej walucie czyli w Euro.
        Jeśli tak - idzie bezpośrednio
        Jeśli nie - szuka najbliższego banku w którym ma otwarty taki
        rachunek i do niego przekazuje przelew - i to jest bank C -
        korespondent który pobiera koszty za przekazanie tego przelewu dalej.

        Takie rachunki "przekazowe" nazywają się NOSTRO (polski rachunek w
        banku zagranicznym) i LORO (rachunek zagraniczny w banku polskim)
        • slowenia Re: Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa 24.08.09, 20:12
          kamikadze82 napisała:

          > Mam z tym do czynienia na co dzień, bo wykonuję takie przelewy.

          Jak długo? Bo albo potrzeba Ci więcej wiedzy albo zdolności jej
          przekazania...

          > Te pieniądze pobrał bank korespondent - odbywa się to tak:
          > Wysyłam przelew np w Euro z banku zagranicznego A do banku
          polskiego
          > B.
          >
          > Bank A sprawdza czy w banku B ma otwarty swój rachunek prowadzony
          w
          > tej walucie czyli w Euro.
          > Jeśli tak - idzie bezpośrednio
          > Jeśli nie - szuka najbliższego banku w którym ma otwarty taki
          > rachunek i do niego przekazuje przelew - i to jest bank C -
          > korespondent który pobiera koszty za przekazanie tego przelewu
          dalej.

          1) Akurat nie dotyczy to EUR, ale ogólnie walut...
          2) to, że bank A (wysyłający) nie ma rachunku w danej walucie w
          banku (B) beneficjena, wcale nie oznacza, że nie może do niego
          bezpośrednio wysłać polecenia przelewu - może, i często się tak
          dzieje: bank A wysyła MT103 (polecenie przelewu) do banku B na rzecz
          jego klienta, natomiast do banku w którym ma rachunek w danej
          walucie wysyła MT202, żeby ten przekazał (czasem przez inny bank,
          ale to nie ma nic wspólnego z kosztami banków pośredniczących)
          środki na rzecz banku B.

          3) Część banków (czy to z lenistwa, czy z powodu kiepsko podanych
          danych banku beneficjenta) wysyła MT103 do swojego banku, w którym
          posiada rachunek w danej walucie (albo w którym posiada bank B)
          celem przekazania do banku B - i to jest Twoja opcja 'Jeśli nie'...
          >
          > Takie rachunki "przekazowe" nazywają się NOSTRO (polski rachunek w
          > banku zagranicznym) i LORO (rachunek zagraniczny w banku polskim)

          Akurat wcale nie oznacza to ani rachunku polskiego/zagranicznego,
          ani w banku zagranicznym/polskim.

          NOSTRO/LORO (zwane również VOSTRO) pochodzi z łaciny 'noster/voster'
          czyli nasz/wasz i de facto oznaczają one: NOSTRO -
          pieniądze 'naszego' banku w innym, LORO/VOSTRO - pieniądze 'innego'
          banku trzymane w 'naszym' banku...
    • malepiffko przez jakis czas 24.08.09, 19:41
      zamiast tego artykulu wisialo dokladnie 30 pierwszych slow. rozumiesz?
    • ulanzalasem Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa 24.08.09, 20:02
      od taki dodatkowy system ograbiania ludzi...66-46=20
      euro...20*4zł=80zł...nieźle xD
      • slowenia Re: Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa 24.08.09, 20:14
        ulanzalasem napisała:

        > od taki dodatkowy system ograbiania ludzi...66-46=20
        > euro...20*4zł=80zł...nieźle xD

        Jak roaming komórkowy, czyż nie ? ;)
    • saq1977 Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa 24.08.09, 20:37
      a może sprawdzić z jakiego banku wychodzą środki we Francji - potem ustalić
      listę banków korespondentów z siedzibą w Polsce i tam założyć rachunek? im
      mniej pośredników tym mniejszy koszt.
      jeżeli dobrze zrozumiałem, w grę wchodzi citi.
      warto sprawdzić.
      • slowenia Re: Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa 24.08.09, 23:22
        saq1977 napisał:

        > potem ustalić
        > listę banków korespondentów z siedzibą w Polsce i tam założyć rachunek?

        Po co? To Europa, a nawet UE, przelew w EUR - wystarczą pełne dane, żeby
        korzystać z przelewów SEPA. SWIFT Polbanku: EFGBPLPW
    • slowenia Jedno małe ROTFL 24.08.09, 23:50
      > Według Polbanku, pieniądze nie trafiają do niego bezpośrednio
      > z Francji, tylko przekazem pocztowym z Citibanku. Ten rozlicza
      > transakcje za pośrednictwem banków-korespondentów, które pobierają
      > swoje prowizje.

      Uśmiać się można do łez. Trudno powiedzieć tylko, czy to autor tak genialnie
      opisał sytuację, czy też pracownik Polbanku tak idiotycznie tłumaczył sprawę...

      Od kiedy banki do przelewów międzybankowych używają 'przekazów pocztowych'
      ?!?!?!?

      Nawet jeśli uznać to z przejęzyczenie, to wysłanie z Citi (BTW. z którego
      kraju?) do Polbanku 'za pośrednictwem banków-korespondentów' to:
      - albo bezpośrednio z Citi do Polbanku (owszem z udziałem
      banków-korespondentów, ale w tym przypadku akurat nie pobierają prowizji, bo
      to tzw. pokrycie przelewu)
      - albo pośrednio, czyli de facto Polbank dostaje przelew z tegoż
      banku-korespondenta (który jako pośrednik sobie pobrał), a wtedy ma czarno na
      białym, że dostał od niego (powiedzmy Deutche Bank w Niemczech) a nie od Citi
      i w związku z tym 'widzi' prowizje...


      Ale przekazy pocztowe między bankami to hit miesiąca :)
      • mreck prostaczek 25.08.09, 08:10
        z Waszego powyzszego blablania szanowni fachowcy ja osobiście
        niewiele zrozumiałem. Świat jest skomplikowany, wiadomo nie od
        dzisiaj. Jednak w artykule nie chodzi o to, że giną pieniądze, ale
        że własciciel pieniędzy nie może dostać prostej i czytelnej
        informacji, kto i ile pobrał.
        to znaczy: kto wybuduje sobie willę z basenem.
        • slowenia Re: prostaczek 26.08.09, 09:45
          mreck napisał:
          > z Waszego powyzszego blablania szanowni fachowcy ja osobiście
          > niewiele zrozumiałem. Świat jest skomplikowany, wiadomo nie od
          > dzisiaj. Jednak w artykule nie chodzi o to, że giną pieniądze, ale
          > że własciciel pieniędzy nie może dostać prostej i czytelnej
          > informacji, kto i ile pobrał.
          > to znaczy: kto wybuduje sobie willę z basenem.

          OK, to tak w uproszczeniu - dane w jaki sposób pieniądze przeszły z
          banku A do banku B ma bank WYSYŁAJĄCY. Bank pana, który otrzymuje
          pieniądze, może (najczęściej ma, jeśli przelew był bezpośrednio z A
          do B), ale nie musi mieć takiej wiedzy, co oznacza, że również
          informacji na temat kto i ile tych kosztów pobrał. Ponieważ według
          mnie na 100% nie był to bezpośredni transfer, więc nie dziwię się,
          że ciężko się dowiedzieć w Polbanku. A już na pewno nie w Citi
          (tymbardziej pan dziennikarz).

          Co ma willa z basenem do rzeczy? Takie koszty są w KAŻDYM banku w
          przypadku przelewów zagranicznych (z wyjątkami bezpośrednich
          transferów i SEPA).
    • tenre Dziękuję Panie Redaktorze. Te Banki będę omijał. 25.08.09, 09:08
    • haalszka Gdzie giną pieniądze? To tajemnica bankowa 16.11.09, 15:34
      tylko d.bil mogl napisac taki artykul...
      bez znajomosci calego procesu rozliczeniowego wychodza takie knoty.... az mi
      sie niedobrze robi...
      A rada dla Pana Mariana, niechze idzie chlop zalozy konto w jakims francuskim
      banku.... a nie kase z francji dostaje przez grecje....
      troche trzeba myslec i kombinowac a nie wiecznie zle, niedobrze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka