Dodaj do ulubionych

Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocławia

19.12.11, 13:44
Zgadzam się z autorem listu. Wypowiem się za siebie i przypuszczam, że wiele osób podzieli me zdanie. Wizyty w okolicach rynku nie jest to szczyt moich marzeń. Byłem tam wiele razy. Skoro nie będę mógł zaparkować w okolicy, albo parkingi będą drogie, nie przyjadę tam jak na prawdę nie będę musiał. Jako posiadacz auta, na pewno z niego nie zrezygnuję, by tetelepać się z przesiadkami MPK, tracąc czas na przystankach. Paspacerować, zjeść coś mogę w wielu innych miejscach. Kino, zakupy - w galeriach. Nie zmienią mego podejścia urzędnicy, chociażby na głowie stawali. Ograniczanie ruchu spowoduje większe korki tylko. Kto ma auto, nie przestanie z niego korzystać z prostego powodu - po to zostało wymyślone by ułatwiać życie. Ludzie też cenią wygodę. A na początek może niech z aut zrezygnują urzędnicy, którzy forsują utopijne pomysły.
Obserwuj wątek
    • Gość: zajf Autorowi polecam studiowanie mapy IP: *.emea.ibm.com 19.12.11, 13:56
      Szanowny autor delikatnie mija się z prawdą opisując te wielkie obszary wyłączone z ruchu kołowego:

      "Obszary wyłączone z ruchu to już dziś teren rozległy: spójrzmy: do Świdnickiej przy Monopolu do Ostrowa Tumskiego, od wysp odrzańskich, do Wita Stwosza, plus oczywiście Rynek i ulice przyległe, również teren przy uniwersytecie."

      Niech szanowny autor zrobi sobie printscreen z np maps.google.com i zaznaczy na zielono deptaki i obszary wyłączone z ruchu a na czerwono ulice po których można się poruszać. Nagle okaże się, że oprócz Rynku wyłączone są z ruchu raptem 4 ulice.
      • Gość: gość polecam studiowanie mapy i organizacji ruchu w Ry IP: *.e-wro.net.pl 28.03.12, 22:15
        No właśnie,
        proponuję to zrobić z naniesieniem kierunków jazdy i wtedy się okaże bezsens organizacji ruchu w centrum proponowany przez urzędników P. Dutkiewicza.
        Ze względu na problem z dojazdem do Rynku i okolic udaję się tylko kiedy nie mam żadnej alternatywy.
        Np. Pod Uniwersytet nie można zgodnie z prawem o ruchu drogowym w ogóle dojechać.
        Aby z niektórych rejonów Rynku wydostać się czasami trzeba przejechać połowę wszystkich uliczek mimo, że się jest oddalonym o 100-200m od jego granic.
        Parkingów na obrzeżach Rynku nie ma albo są zajęte.
        Jedyny legalny dojazd do Opery to ten od Kazimierza i pl.Wolności.
        Jeśli zamkną Kazimierza Wielkiego to do opery będziemy musieli chodzić w adidasach bo wszędzie bruk typu kocie łby i pół kilometra w szpilkach nie da rady.
    • Gość: kierowca niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzysci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.11, 14:02
      zapytaj 10-ciu Wrocławian w wieku 30-60 lat, czy rozwazyliby codzienne dojezdzanie do pracy rowerem i jestem pewien, ze 9 na 10-ciu popuka sie w glowe

      ale w tutejszych dyskusjach rowerzysci robia szcztuczny tlum i na serio probuja nam wmowic, ze rower jest rownie dobry jak samochod
      • kklement Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 14:24
        Nie przesadzaj, poza benkiem i czechofilem za dużo rowerowego talibanu tu nie ma. Dominują jednak ludzie rozsądni. Jakkolwiek faktycznie, tych dwóch pajaców generuje takie ilości postów, że ma się wrażenie, że pedalistów są tu setki.
        • czechofil Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 15:36
          kklement napisał:

          > Nie przesadzaj, poza benkiem i czechofilem za dużo rowerowego talibanu tu nie m
          > a. Dominują jednak ludzie rozsądni. Jakkolwiek faktycznie, tych dwóch pajaców g
          > eneruje takie ilości postów, że ma się wrażenie, że pedalistów są tu setki.

          Niemniej histeria, z jaką kierowcy reagują na Benka i moje posty świadczy o tym, że boicie się rowerzystów, jakby były nas tu setki...
          • radeberger Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 15:59
            czechofil napisał:

            > Niemniej histeria, z jaką kierowcy reagują na Benka i moje posty świadczy o tym
            > , że boicie się rowerzystów, jakby były nas tu setki...

            Boimy? To zabawmy się - pojedźmy na czołówkę. Ja w aucie, ty na rowerze :-)
            • czechofil Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 21:42
              > Boimy? To zabawmy się - pojedźmy na czołówkę. Ja w aucie, ty na rowerze :-)

              Z tobą to jest chyba najgorzej, bo tak się boisz, że proponujesz nierówne warunki pojedynku. Jeśli już, to zmierzmy się rower na rower albo auto na auto. Wbrew pozorom w drugim przypadku miałbyś znacznie mniejsze szanse wygranej, bo posiadam dość dużą i ciężką landarę...
              • Gość: asad Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy IP: *.dialog.net.pl 19.12.11, 22:02
                Tzn. co? Peterbilt 379?
                Jeśli już chcesz zmierzyć się auto na auto, to o równych gabarytach.
                Boże, widzisz i nie grzmisz.
                • czechofil Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 22:05
                  > Jeśli już chcesz zmierzyć się auto na auto, to o równych gabarytach.
                  > Boże, widzisz i nie grzmisz.

                  To nie ja zaproponowałem ten chory, poroniony pojedynek. A Boga w to lepiej nie mieszaj, bo się pewnego dnia obudzisz w piekle i się mocno tym zdziwisz...
              • radeberger Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 22:44
                No wiesz - jeśli mamy się zetrzeć na tle religijnym (auto vs rower), to jednak wypada reprezentować swoją religię, a nie przejmować cudzą (auto) na czas pojedynku, mój drogi :-))
                • czechofil Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 22:54
                  radeberger napisał:

                  > No wiesz - jeśli mamy się zetrzeć na tle religijnym (auto vs rower), to jednak
                  > wypada reprezentować swoją religię, a nie przejmować cudzą (auto) na czas pojed
                  > ynku, mój drogi :-))

                  Ja tego problemu nie mam, dla mnie środki lokomocji nie mają nic wspólnego z religią. Z każdego korzystam akurat wtedy, kiedy jest to dla mnie ergonomicznie najkorzystniejsze. I w tym mam przewagę nad autoholikami, którzy bez auta czują się jak bez tlenu. Wiem coś o tym, bo to osobiście swego czasu przerobiłem. Też się kiedyś swoim pewnym autkiem tak zachwycałem, że jeździłem nim praktycznie wszędzie...
                  • radeberger Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 23:01
                    www.youtube.com/watch?v=g6c97b7uCBY
      • Gość: zajf Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy IP: *.emea.ibm.com 19.12.11, 14:27
        Nie stoją w korkach to mają czas pisać :)
      • Gość: E.J. Re: Do Autora IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.12.11, 14:37
        Ruch samochodowy zabija miasto, a nie je ożywia.
        Bo samochody są najmniej wydajnym środkiem transportu i nie nadają się do miasta.
        infosthetics.com/archives/london_transport_infographics2.jpg
        Wiedza dostępna i opisana w literaturze naukowej od 60 lat. No ale autor tkwi ciągle w poprzedniej epoce. Dlatego polecam chociażby "Życie między budynkami" Jana Gehla pochodzącego z miasta o najwyższej jakości życia na Świecie jak wskazuje wiele rankingów i o najmniejszym zakorkowaniu w Europie.

        >1. Około 200 tys. pojazdów zarejestrowanych we Wrocławiu będzie miało coraz cięższe życie.

        Tak bo miasto jest dla ludzi, a nie samochodów. I dlatego należy ograniczyć smród, hałas i korki. Na zachodzie już dawno wiedzą, że im więcej dróg i parkingów tym więcej samochodów. Dlatego Paryż chce ograniczyć ruch samochodowy o 40%, a Wiedeń obniża ceny biletów komunikacji miejskiej. Berlin zaś pozwężał ulice, wprowadził podatek ekologiczny, a na 70% ulic wprowadził ograniczenie prędkości do 30 km/h.

        >Skutki dalekosiężne mogą być takie, że wizyty w centrum wrocławianie zaczną ograniczać.

        Dlatego należy przywrócić normalną komunikację miejską. W cywilizowanych miastach świata mieszczanie poruszają się przede wszystkim komunikacją miejską, pieszo i rowerami, a na końcu niewydolnymi samochodami.

        >To samo dotyczy zakupów: mało kto będzie latał z torbami po deptakach, skoro pod każdą >galerię handlową podjedzie bez problemu autem.

        No właśnie skoro miasto projektuje się dla samochodów to nic dziwnego, że potem Świdnicka pada bo wszyscy wolą wozić dupska na Bielany czy inne Galerie.

        >Dotarcie do centrum będzie jeszcze bardziej utrudnione przez osoby mieszkające na >peryferiach miasta i poza nim. Wielu z nich z oczywistych powodów wybierze auta jako >środek transportu - pytanie, gdzie mają te samochody zaparkować.

        Skoro urząd miejski ma w poważaniu komunikację miejską i w dodatku wyrzuca miasto poza miasto, czyli pozwala na budowę osiedli mieszkaniowych na granicy miasta mimo, że nie dochodzi tam KZ, ani infrastruktura i mimo, że większa część centrum i śródmieścia Wrocławia nie została nawet odbudowana od II wojny Światowej no to tak będzie. Będziemy mieć coraz większe korki.
        A parkować w centrum jest gdzie, tyle, że nikt nie chce płacić za parkowanie w parkingach wielopoziomowych.

        >Do parkingów, uwaga uwaga, trzeba też jakoś dojechać. Jak to jednak zrobić, skoro >okoliczne ulice będą zakorkowane po brzegi,

        Ulice są zablokowane przez nadmiar kierowców samochodów. We Wrocławiu jest więcej samochodów w przeliczeniu na 100 mieszkańców niż w bogatszym Berlinie.

        >Powstaje pytanie: kto ma zaludnić taki wielki teren spacerami, i kto ma na tak wielkim >terenie wydawać pieniądze.

        Interes jest taki, że nikt nie chce żyć i przebywać w oparach samochodowych spalin i hałasu. Jak pokazują ceny nieruchomości najdrożej jest tam gdzie ruch samochodowy jest minimalny, a najniższe ceny nieruchomości są przy dużych arteriach.

        Reasumując zamykanie ulic i robienie deptaków TAK, ale przy solidnym wzmocnieniu komunikacji miejskiej, pieszej i rowerowej.










      • czechofil Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 15:34
        > zapytaj 10-ciu Wrocławian w wieku 30-60 lat, czy rozwazyliby codzienne dojezdza
        > nie do pracy rowerem i jestem pewien, ze 9 na 10-ciu popuka sie w glowe

        Niedługo ceny paliwa tak wzrosną, że będą się pukać, ale po kieszeni...

        > ale w tutejszych dyskusjach rowerzysci robia szcztuczny tlum i na serio probuja
        > nam wmowic, ze rower jest rownie dobry jak samochod

        Równie dobry? Rower jest w mieście lepszy niż auto i zostało to już dawno udowodnione. Nigdy jeszcze w szczycie komunikacyjnym nie udało mi się szybciej pokonać trasy dom - praca autem niż rowerem...
        • wielki_czarownik Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 16:09
          czechofil napisał:


          >
          > Niedługo ceny paliwa tak wzrosną, że będą się pukać, ale po kieszeni...
          >

          O to się nie martw. Ceny wzrosną za bardzo, to ludzie zaczną kombinować. Już dziś wiele starych diesli jeździ na oleju rzepakowym. Oczywiście bez płacenia akcyzy (co stanowczo potępiamy), ale jak powszechnie wiadomo zbytnia pazerność (koncernów i fiskusa) się nie opłaca.

          >
          > Równie dobry? Rower jest w mieście lepszy niż auto i zostało to już dawno udowo
          > dnione. Nigdy jeszcze w szczycie komunikacyjnym nie udało mi się szybciej pokon
          > ać trasy dom - praca autem niż rowerem...

          1. Zależy jaka trasa. 3-4 km przez centrum (w godzinach szczytu) - może i tak. Ale nie ma mowy, żebyś trasę dajmy na to Pilczyce-Kasprowicza czy Gaj-Kozanów pokonał rowerem szybciej, niż ja samochodem.
          2. Czas to nie wszystko - liczy się też komfort, wygoda i bezpieczeństwo.
          • sverir Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 20:56
            > Ale nie ma mowy, żebyś trasę dajmy na to Pilczyce-Kasprowicza czy Gaj-Kozanów pokonał
            > rowerem szybciej, niż ja samochodem.

            Z Pilczyckiej na Kasprowicza jest - wg Google Maps - 6,8 km, z Kozanowskiej na Świeradowską - 10 km. Dla sprawnego rowerzysty to jakieś 15-25 minut. Jeżeli faktycznie we Wrocławiu da się w takim tempie przejechać samochodem, to może jednak nie ma tutaj takich korków?
            • wielki_czarownik Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 21:23
              Tylko, że my na tych trasach omijamy centrum. Pilczycka-Kasprowicza - jeśli nie będzie zatoru na moście, to lecimy obwodnicą do Żmigrodzkiej, Żmigrodzką do Kasprowicza i na miejscu jesteśmy w jakieś 10 minut.
              • sverir Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 23:24
                > Tylko, że my na tych trasach omijamy centrum.

                Zatem na wysoką pozycję Wrocławia w rankingu zakorkowanych miast wpływa li wyłącznie centrum. A w tej sytuacji nie rozumiem podniecenia kierowców, że we Wro stoi się w korkach. Ale to tak off topic.

                Ad rem: "jeśli nie będzie zatoru na moście". Jeśli:) Rowerowi zator nie przeszkadza:)
            • zetkaf Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 21:26
              > z Kozanowskiej na Świeradowską - 10 km. Dla sprawnego rowerzysty to jakieś 15-25 minut.
              10 km, 15 minut? Albo ja mam problemy z matematyką, albo daje to 40kmph. Nawet przy uwzględnieniu 25 minut, daje to 25kmph. To już jest jednak mocno sprawny rowerzysta... a na pewno nie benek ;)
              Oczywiście, nawet gdy jedziesz "trasą szybkiego ruchu" Klecińska/Hallera, to trafiasz na ileś świateł. Cykl świateł wynosi ile? Ile świateł po drodze? To nawet licząc połowę pustego cyklu, to tracisz całkiem dużo czasu na światłach, więc już 25kmph jest tylko prędkością średnią - średnia ma to do siebie, że uśrednia. I gdzieś musisz stracony czas nadrobić jadąc z predkością WIĘKSZĄ niż średnia. To już ciężko mówić o "średnio sprawnym" rowerzyście.
              Oczywiście, w czysto hipotetycznym rozważaniu drogi poza miastem, na której nie ma świateł, 10 km w 25 minut nie jest żadnym wyczynem... Oczywiście, w czysto hipotetucznym rozważaniu drogi poza miastem, to 10km przebywam samochodem w niecałe 7 minut, więc o czym mowa? O oszczędności czasu? Czy o kłamliwej reklamie dwóch kółek?
              • sverir Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 19.12.11, 23:46
                > 10 km, 15 minut? Albo ja mam problemy z matematyką, albo daje to 40kmph.

                Z matematyką nie masz problemu. Tyle, że 15 minut odnosiło się 6,8 km, czyli Pilczycka-Kasprowicza.

                > To nawet licząc połowę pustego cyklu, to tracisz całkiem dużo czasu na światłach

                Jadąc rowerem masz tę przewagę, że często możesz zjechać na chodnik, zeskoczyć z roweru, przeprowadzić go przez przejście i wrócić na jezdnię. Nie musisz stać na światłach.

                > O oszczędności czasu? Czy o kłamliwej reklamie dwóch kółek?

                A może o rewelacjach na temat wrocławskich korków? Z jednej strony Wrocław jest "najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce". Gdy jednak porównuje się samochód z komunikacją miejską czy rowerem, to nie tylko okazuje się, że jest on znacznie szybszy, ale w dodatku kierowcy wcale w tych korkach nie stoją, bo jadą obwodnicą czy jakimiś opłotkami. To jak to w końcu jest?

                • c2h6 Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 20.12.11, 13:09
                  sverir napisał:

                  > Jadąc rowerem masz tę przewagę, że często możesz zjechać na chodnik, zeskoczyć
                  > z roweru, przeprowadzić go przez przejście i wrócić na jezdnię. Nie musisz stać
                  > na światłach.

                  Proszę jaki ładny, rozbudowany eufemizm na to że jak masz rower to walisz prze czerwone światła o ile tylko nie widzisz nadjeżdżającego samochodu :->

                  > A może o rewelacjach na temat wrocławskich korków? Z jednej strony Wrocław jest
                  > "najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce". Gdy jednak porównuje się samochód
                  > z komunikacją miejską czy rowerem, to nie tylko okazuje się, że jest on znaczn
                  > ie szybszy, ale w dodatku kierowcy wcale w tych korkach nie stoją, bo jadą obwo
                  > dnicą czy jakimiś opłotkami. To jak to w końcu jest?

                  A ja nie wiem, ale też mi się wcale nie wydaje żeby Wrocław był jakoś dramatycznie nieprzejezdny. Chociaż oczywiście dalece nie jest to ideał.

                  • czechofil Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 20.12.11, 13:22
                    > Proszę jaki ładny, rozbudowany eufemizm na to że jak masz rower to walisz prze
                    > czerwone światła o ile tylko nie widzisz nadjeżdżającego samochodu :->

                    A gdzie on napisał, że wali przez czerwone światła?

                    > A ja nie wiem, ale też mi się wcale nie wydaje żeby Wrocław był jakoś dramatycz
                    > nie nieprzejezdny. Chociaż oczywiście dalece nie jest to ideał.

                    To jakiś wyjątek z ciebie, bo wszyscy bez wyjątku kierowcy chcą nas tu na siłę przekonać, że po Wrocławiu nie da się już normalnie jeździć autem...
                    • zetkaf Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 20.12.11, 18:40
                      > To jakiś wyjątek z ciebie, bo wszyscy bez wyjątku kierowcy chcą nas tu na siłę
                      > przekonać, że po Wrocławiu nie da się już normalnie jeździć autem...
                      Wszyscy, znaczy kto? Ja narzekania słyszałem głównie od ludności napływowej z Lubinów, Oleśnic czy innych Trzebnic. Oczywiście, w stosunku do nich mamy megakorki, jednak tych ludzi wysłałbyś do Poznania, i tak samo by narzekali. Niektórzy, których znam, narzekali by nawet w godzinach prawie bez ruchu, bo przecież przez ich wioskę to się w pięć minut z końca na koniec jedzie, a w takim Wrocławiu jedziesz 15 minut, a tu dopiero centrum ;)
                  • sverir Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 20.12.11, 20:27
                    > Proszę jaki ładny, rozbudowany eufemizm na to że jak masz rower to walisz prze
                    > czerwone światła o ile tylko nie widzisz nadjeżdżającego samochodu :->

                    Raczej rozbudowany eufemizm na to, że rowerem można legalnie ominąć światła:)

                • zetkaf Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 20.12.11, 18:38
                  > > 10 km, 15 minut? Albo ja mam problemy z matematyką, albo daje to 40kmph.
                  > Z matematyką nie masz problemu. Tyle, że 15 minut odnosiło się 6,8 km, czyli Pi
                  > lczycka-Kasprowicza.
                  Z polskim też nie mam problemu - nigdzie nie napisałeś, który odcinek do jakiego czasu. Za dużo spalin się nawdychałeś i teraz mózg trochę oczadział?

                  > Jadąc rowerem masz tę przewagę, że często możesz zjechać na chodnik
                  A MOŻESZ??? Jadać tirem, zawsze masz tą przewagę że możesz wjechać na czerwonym i wszyscy cię wpuszczą ;)
                  Btw, często światła samochodowe i piesze są mocno zsynchronizowane: włącza się kierunek północ-południe, i prawie równocześnie włączają się światła i dla pieszych, i dla samochodów.

                  > z roweru, przeprowadzić go przez przejście i wrócić na jezdnię.
                  Już widzę, jak rowerzysta zsiada z roweru - chyba jak się przewróci ;) Btw, ile trwa przejście przez pasy, zsiadanie, wsiadanie?

                  > A może o rewelacjach na temat wrocławskich korków?
                  Tak, a co ma do rzeczy korek do zaniżania przez ciebie czasów przejazdu rowerem?

                  > Gdy jednak porównuje się samochód
                  > z komunikacją miejską czy rowerem, to nie tylko okazuje się, że jest on znaczn
                  > ie szybszy,
                  zwłaszcza jak się porównuje czas jazdy samochodu w korku i roweru na porządnej drodze leśnej bez świateł ;)

                  > ale w dodatku kierowcy wcale w tych korkach nie stoją,
                  Kto myśli, omija korki, lemingi stoją ;)
            • Gość: kierowca Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.11, 19:04
              > Z Pilczyckiej na Kasprowicza jest - wg Google Maps - 6,8 km, z Kozanowskiej na
              > Świeradowską - 10 km. Dla sprawnego rowerzysty to jakieś 15-25 minut

              pomijajac wszystkie inne argumenty, dlaczego oczekujesz od kazdego bycia "sprawnym rowerzysta", dobrej kondycji i dobrego zdrowia?

              tylko nie wyskakuj mi z argumentem, ze jak np. mam nadwage, to nie jest to w porzadku, bo placisz na moja sluzbe zdrowia, bo wtedy ja ci powiem, ze ja place na twoje drogi kupujac miesiecznie benzyne za kilkaset zlotych
              • sverir Re: niestety w necie nadreprezentowani sa rowerzy 20.12.11, 20:29
                > pomijajac wszystkie inne argumenty, dlaczego oczekujesz od kazdego bycia "sprawnym
                > rowerzysta", dobrej kondycji i dobrego zdrowia?

                Bardzo poproszę o cytat, który wskazuje na to, że w istocie takie są moje oczekiwania wobec każdego. Jeżeli nie znajdziesz albo nie chce Ci się szukać, to wyjaśnię: wcale nie oczekuję od każdego. Ba, na korzystanie z roweru nie namawiam nawet tych sprawnych. Wskazuję tylko, że czas przejazdu rowerem na wskazanych (i nie tylko) odcinkach jest bardzo krótki.
    • sverir Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł 19.12.11, 14:22
      > Kto ma auto, nie przestanie z niego korzystać z prostego powodu - po to zostało wymyślone by
      > ułatwiać życie.

      W Nowym Jorku jazda samochodem była tak utrudniona, że sporo byłych kierowców pozostawiło samochody na specjalne okazje i zaczęło korzystać z komunikacji zbiorowej. Podejrzewam, że gdyby we Wrocławiu takowa była, to i tutaj można byłoby zaobserwować podobne zjawisko. Natomiast rzeczywiście trudno oczekiwać, żeby samym kijem - bez marchewki - skłonić kierowcę do porzucenia samochodu. Za duży komfort podróży w porównaniu z alternatywnym środkiem.



      • wielki_czarownik Nowy Jork 19.12.11, 15:22
        Nowy Jork to jednak zupełnie inna bajka. Po pierwsze nie ta skala. Po drugie w NY ludzi stać na taksówki no i transport zbiorowy rzeczywiście istnieje. Jest metro, system park and ride, przez miasto przebiegają autostrady.
        Dodatkowo z komunikacji zbiorowej w NYC korzysta (regularnie) w okolicach 55% mieszkańców, czyli zapewne mniej, niż u nas :)
        Sprawa jest prosta - kto raz zasmakował samochodu, ten do komunikacji zbiorowej dobrowolnie nie wróci.
        • sverir Re: Nowy Jork 19.12.11, 20:50
          Oczywiście, że Nowy Jork to inna liga. To był tylko przykład na to, że gdzieś na świecie są kierowcy, którzy mogą zamienić transport indywidualny na transport zbiorowy. Trzeba tylko stworzyć rzeczywistą alternatywę. Wielu kierowców korzysta z samochodów niejako z przymusu, wobec kłopotów z korzystaniem z komunikacji miejskiej.
        • Gość: tantus Re: Nowy Jork IP: *.brochow.net 20.12.11, 18:50
          Zdziwisz się, ale wg ostatnich badań we Wrocławiu komunikacją miejską odbywa się ok. 40% wszystkich podróży w mieście.
        • Gość: kierowca Re: Nowy Jork IP: *.e-wro.net.pl 24.12.11, 12:56
          > Nowy Jork to jednak zupełnie inna bajka. Po pierwsze nie ta skala.
          Tak jeszcze niedawno zapchane autami teraz się ich systematycznie pozbywa.


          >Po drugie w
          > NY ludzi stać na taksówki
          Bo tam taxi są preferowane przez władze. Stawki są zablokowane przez burmistrza na niskim poziomie .
          Ale i tak cena jest porównywalna z naszym.Dojazd z z lotniska kosztuje najczęściej 55-75 $
          Dochodzą dopłaty za przejazdy przez tunele czy mosty, napiwek, za dodatkowego pasażera , za pasa, za duży bagaż, 15$ kosztuje wjazd na lotnisko. Polak na budowie zarobi 2500 bagsów wiec dla niego taryfa jest droższa niż w Polsce.
          Zatem nie przesadzajmy z tą taniością. Tam się płaci ok 3 $ za minutę czyli jak nie ma korków to 150-180$ za godzinę.
          Nawet jak u nas ktoś zarabia 2500 zł to nie stać by go było płacić 150-180 zł za godzinę szybkiej jazdy taxi.

          >no i transport zbiorowy rzeczywiście istnieje.
          U nas napełnienie taboru KZ jest takie ze nie ma sensu radykalnie zwiększać jego liczbę.
          Ponieważ u nas ludzie jeżdżą MPK głownie do pracy istnieje duża różnica napełnienia między szczytem i poza szczytem.
          To jest powód, że kursy wieczorne czy peryferyjne są bardzo deficytowe.
          A wydawałoby się, że za cenę 2,40 zł powinno się ludziom opłacać jechać MPK 10-15 km z peryferii ,a nie autem.

          Jest m
          > etro, system park and ride, przez miasto przebiegają autostrady.
          > Dodatkowo z komunikacji zbiorowej w NYC korzysta (regularnie) w okolicach 55% m
          > ieszkańców, czyli zapewne mniej, niż u nas :)
          > Sprawa jest prosta - kto raz zasmakował samochodu, ten do komunikacji zbiorowej
          > dobrowolnie nie wróci.
          Zatem trzeba to zrobić pod przymusem
      • Gość: kierowca Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.e-wro.net.pl 20.12.11, 22:03
        > W Nowym Jorku jazda samochodem była tak utrudniona, że sporo byłych kierowców p
        > ozostawiło samochody na specjalne okazje i zaczęło korzystać z komunikacji zbio
        > rowej.
        To normalne .Po okresie zauroczenie autem ludzie poszukiwali czegoś innego.
        Władze tym sterowały, sami ludzie się nie przesiedli. gdyby puścić na żywioł to parkowaliby jeden na drugim.
        Jechałem dziś Skodą w połowie pustą a wzdłuż tramwaju jechały sznury aut. Jechałem prawie od pętli do pętli.
        Zajęło mi to 30 minut w szczycie po godzi 16-tej i jeszcze mniej po 19-tej.
        Po 16-tej jechałem zwykłym tramwajem i na GPSie miałem prędkość 49 km/h.Zatem czego poczeba ?
        Chyba ty;lko zakazu wjazdu lub zakazu parkowania w centrum.
        Te kilkaset baniek wpakowanych w nowe tramwaje bez zakazu na kierowcach nie robią wrzenia.
        Jakby im metro za miliardy wystudiować to by chcieli aby ich na kolanach błagać aby chociaż spróbowali.
        Dlaczego zatem upierają się przy autach ?
        Bo mają za dobrze.Autem można wjechać wszędzie i zaparkować wszędzie.
        Po co wsiadać do MPK ?
        W mieście nie ma jednej ulicy wyłączonej z ruchu aut choć tyle się o tym mówi .Aby starówka była starówką co druha ulica powinna być dla pieszych .
        Czas parkowania powinien być ograniczony aby każdy choć na krótko mógł centrum odwiedzić autem.



        >Podejrzewam, że gdyby we Wrocławiu takowa była, to i tutaj można byłoby
        > zaobserwować podobne zjawisko.
        Jeszcze trzeba by kierowców zmusić bo na zachęty są odporni.
        Skoro torowiska na Podwalu nie można wyłączyć bo auta są ważniejsze to kto normalny zacznie korzystać z MPK ?
        Jak stać w korkach to lepiej w swoim aucie.


        >Natomiast rzeczywiście trudno oczekiwać, żeby sa
        > mym kijem - bez marchewki - skłonić kierowcę do porzucenia samochodu.
        Marchewka jest niezła ale najlepiej jakby ją podawali przez szybę w aucie.


        >Za duży k
        > omfort podróży w porównaniu z alternatywnym środkiem.
        I o to chodzi.Metro mogą sobie z marchewka w dupę wsadzić.
        Jeśli auta maja zniknąć to tylko egzekwowanie zakazu.
        Ludzie jeżdżą po pijaku a mieliby posłuchać próśb lub dać się złapać na marchewkę?
        Auto jest jak narkotyk. jeszcze nie słyszałem aby ktoś prosił narkomana lub pijaka aby zmądrzał i się zmienił.
        Nawet gdyby ktoś próbował to jest to skazane na niepowodzenie.
        Dlaczego ja mam zrezygnować z auta skoro wszyscy jedzą ?
        Czy aj jestem gorszy od innych ?
        Ich stać na auto a mnie ma być nie stać ?

        Albo : nie po to kupiłem auto aby stało pod blokiem.
        W MPK smerdzi w metrze też będą menele jeździć.
        Kto normalny do teatru jedzie ?
        nie będę do pracy rowerem jeździł bo się podwładni będą śmieć.
        Oni mają niezłe furki, nawet sprzątaczki i ochroniarze.
        Ja jako ich szef muszę mieć lepsze auto.

        Zróbcie MPK aby jeździło co 5 minut to może się przesiądę.
        Wrocław nie ma metra jak inne miasta tu zawsze będą korki.Zbudujcie parkingi.
        Piesi i rowerzyści są biedni.
        Oni nie płącą podatków ani akcyzy w paliwie.Polska stoi na podatkach od paliwa.
        Im więcej paliwa spalimy tym Polska będzie bogatsza bo np z tych podatków zbudują autostrady i drogi w miastach.
        Piesi i rowerzyści podatków nie płacą a maja darmowe chodniki i ścieżki.
        Niech się zamkną pasożyty,.
        Najpierw trzeba kierowcom coś dać aby zabierać.
        Ułatwić wjazd do centrum a dopiero wtedy możecie sobie wyłączać ruch z centrum.
        O wyglądzie miasta powinni decydować nie urbaniści lecz kierowcy Niech jeżdżą tak gdzie chcą to przecież z ich podatków miasto żyje , i to wolny kraj.
        Nie będzie aut to miasto umrze.

        W kółko te same teksty a Wrocław jest już najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce, o czym donosi prasa.
    • Gość: xiao Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.12.11, 14:34
      Wiadomo, nic tak nie ożywi centrum jak parking na każdym chodniku.
      • Gość: Gustlik Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: 91.90.161.* 19.12.11, 17:15
        Nieodmiennie rozbawiają mnie przykłady Nowego Jorku, Londynu albo Paryża, Berlina:)) Pogratulować myślenia autorom tych porównań. Po pierwsze nie ta skala: roznica w wielkosci tych miast i Wrocławia jest kosmiczna. Po wtóre, w kazdym z tych miast JEST METRO. Co to oznacza, nie trzeba wyjasniać. Po kolejne, kazde z tych miast ma RINGI, obwodnice opasujące miasto, z niezliczonymi wjazdami wyjazdami z nich.
        Nie będe kontynuował. Są granice śmieszności argumentów.
        • Gość: A Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.12.11, 17:50
          To sobie zobacz jak zmaknięto trasę WZ w Utrechcie:
          www.youtube.com/watch?v=aK-ESyajHLY&feature=player_embedded#!
          • Gość: ktos Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.11, 18:05
            haha ile tam rowerzystow

            ciekawy folklor, ale chyba nie chcesz, zebysmy sie na nich wzorowali
          • Gość: dfgdfg Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.dialog.net.pl 19.12.11, 21:44
            a proszę, wszyscy rowerzyści mają oświetlone rowery!
            brać z nich przykład pedalarze!
        • sverir Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł 19.12.11, 21:16
          Nie kontynuuj - są granice śmieszności w niezrozumieniu śmiesznych argumentów. Nowy Jork to przykład na to, że sprawna komunikacja miejska może zachęcić kierowców do porzucenia samochodów. Śmieszne? Być może, ale takie są fakty. A tak przy okazji - z nowojorskiego metra korzysta "zaledwie" dwa razy więcej osób niż z nowojorskich autobusów. Wydaje się, że proporcje powinny się kształtować 10:1, a tymczasem jest 2:1. Wniosek? Nawet mając metro Nowy Jork dba o alternatywną komunikację zbiorową (i to z dobrym - jak widać - skutkiem).
      • cyfer Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł 19.12.11, 17:18
        Nasi "ulubieńcy" z magistratu argumentują od pewnego czasu, że byli w Kopenhadze, tamtejszy model komunikacyjny przypadł im do gustu więc go realizują. OK. Niemniej jednak odnoszę wrażenie, że byli w jakiejś innej rzeczywistości, bo model kopenhaski, jaki ja znam i bardzo często obserwuję, ni cholery nie pasuje mi do tego, którego początki widać we Wrocławiu.

        Nawet w tak "urowerowionym" i pieprzniętym ekologicznie zakątku świata jak Skandynawia samochody mają dostęp do ścisłego centrum. W Kopenhadze można samochodem podjechać pod okna pałcu Amalienborg albo wjechać w jedną z najcennniejszych zabytkowych uliczek - Nyhavn. Wyjątek: godzina 12, czyli odprawa wart przed pałacem. 20 minut później jest po "problemie". Na marginesie tylko dodam, że tak samo jest np. w Oslo, gdzie można zaparkować niemal przed wejściem do budynku norweskiego parlamentu.

        Samochopdy i rowery WSPÓŁISTNIEJĄ na ulicach. Nie ma czegoś takiego jak dyskryminacja kierowców, bo trzeba pierdyknąć ścieżkę rowerową. I vice versa: rowerzyści siedzą cicho, bo jeśli powstaje nowa droga - automatycznie będzie tam też ścieżka rowerowa. O takim detalu jak wszechobecne "liczniki" czasu (włącznie z przejściami dla pieszych) litościwie nie wspominam.

        Mniejsza terytorialnie od Wrocławia, a równie dobrze (jeśli nie lepiej) "nawodniona" Kopenhaga ma metro. Można nim dojechać z lotniska położonego na ODDZIELNEJ WYSPIE do ścisłego centrum miasta, wysiadając dosłownie 100 metrów od startu w jedną z największych atrakcji miasta - Stroget. Trzysta metrów dalej, w drugą stronę po przejściu przez Kongens Nytorv (dostępny dla samochodów) zaczyna się naturalny ciąg turystyczny: Nyhavn - pałac Amalienborg - fontanna Gefion - Cytadela - pomnik Małej Syrenki. I właściwie tylko tereny obok Cytadeli oraz deptak przy samym pomniku są niedostępne dla aut. A na tym szlaku są tłumy ludzi. Prawdziwe tłumy, nie takie jak we Wrocławiu...

        Komunikacja miejska pozwala dotrzeć w każdy zakątek miasta. Średni czas oczekiwania na autobus w praktycznie dowolnym kierunku wynosi 4 (słownie: cztery) minuty. W Oslo, na głównych węzłach przesiadkowych (włączając "mieszane" typu KZ + kolej, czyli odpowiedniki Wrocław - Stadion) czas oczekiwania w szczycie nie może przekraczać trzech minut. Takie są założenia. Mało tego: są realizowane.

        I wiecie co? To wszystko działa i nader sprawnie funkcjonuje. Tyle tylko, że jak się robi "przeszczep", to najpierw trzeba zadbać o to, żeby zarówno dawca, jak i biorca byli zdrowi...
        • Gość: Gustlik Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: 91.90.161.* 19.12.11, 17:24
          Rewelacyjny tekst, Cyfer. Zamknie gęby szczekaczom popierającym chore, poronione działania miasta. Tekst Cyfera tez nadaje sie do publikacji w Gazecie, o co warto apelować.
          • Gość: Adam Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.12.11, 17:32
            Dokładnie. Gdyby we Wrocławiu tramwaje i autobusy jeździły co 4 minuty, a każda ulica była dostępna dla rowerów to nie trzebaby było zamykać ulic dla samochodów. Większość ludzi przesiałaby się do tańszej i sprawniejszej komunikacji miejskiej oraz na rowery i nie musieliby używać śmierdzących zawalidróg - samochodów.
            • Gość: Gustlik Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: 91.90.161.* 19.12.11, 17:44
              Co za ideologia, Adamie. Hmmm.. Komunikacja miejska to autobusy i tramwaje, prawda, Adamie?
              Tak, prawda. Połowa wrocławskich autobusów spala ropę, kopcąc straszliwie. Jeden tak kopcący potwór to jakby przejechało sto aut... Masz o tym pojęcie?
              A ten ekologiczny tramwaj, Adamie? Skąd Adamie drogi, tramwaje mają napęd? z prądu, brawo, Adam.
              No to powiedz teraz, skąd się bierze prąd? Tak, zgadłeś, z elektrowni. A co napędza pracę elektrowni Adamie?


              Pisząc o kopcących samochodach, warto po prostu uruchomić myślenie. Myślenie, Adaś.
              • nazimno Dlaczego nie przestawiaja silnikow na 19.12.11, 18:01
                GAZ ZIEMNY? Chodzi o komunikacje miejska.
                Skonczyloby sie z produkowaniem SADZY.





                • Gość: klops Re: Dlaczego nie przestawiaja silnikow na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.11, 19:32
                  > GAZ ZIEMNY? Chodzi o komunikacje miejska.
                  > Skonczyloby sie z produkowaniem SADZY.

                  Gaz ziemny, powiadacie kumie... A może by tak metan z wysypiska? Serio. Nie sztuka zasypać śmieci i dawać, że w okolicy nie cuchnie metanem, jak w PL. Sztuką jest odgazowanie wysypiska, a jeszcze większą - wykorzystanie go do napędu miejskich autobusów. Tak jest ponoć w Geteborgu. Ale o tym sza, bo magistraccy pojadą na wycieczkę...

              • Gość: Adam Re: L O L IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.12.11, 18:23
                Ty nawet nigdy nie zaczaleś myśleć ciemniaku.

                W przeliczeniu na pasażerokilometr autobusy zużywają 2,5 raza mniej paliwa niż smaochód osobowy, a transport szynowy 5 razy mniej niż samochody.

                Zasilany dieslem autokar przewożący 49 pasażerów, palący 24 l/100 km, jadący z prędkością 105 km/h zużywa 6 kWh energii na 100 pkm. To 13 razy mniej niż samochód wiozący jedynie kierowcę!
                www.eko.org.pl/energia/index.php?dzial=3&kat=32&art=72
                In order to compare energy impact of public transportation to private transportation, the amount of energy per passenger mile must be calculated. The reason that comparing the energy expenditure per person is necessary is to normalize the data for easy comparison. Here, the units are in per 100 p-km (read as person kilometer or passenger kilometer). In terms of energy consumption, public transportation is better than individual transport in a personal vehicle.[44] In England, bus and rail are popular methods of public transportation, especially London. Rail provides rapid movement into and out of the city of London while busing helps to provide transport within the city itself. As of 2006–2007, the total energy cost of London’s trains was 15 kWh per 100 p-km, about 5 times better than a personal car.[45] For busing in London, it was 32 kWh per 100 p-km, or about 2.5 times that of a personal car.[45] This includes lighting, depots, inefficiencies due to capacity (i.e., the train or bus may not be operating at full capacity at all times), and other inefficiencies. Efficiencies of transport in Japan in 1999 were 68 kWh per 100 p-km for a personal car, 19 kWh per 100 p-km for a bus, 6 kWh per 100 p-km for rail, 51 kWh per 100 p-km for air, and 57 kWh per 100 p-km for sea.[45] These numbers from either country can be used in energy comparison calculations and/or life cycle assessment calculations.
                en.wikipedia.org/wiki/Public_transport

                Zużycie energii w sektorze transportu drogowego stanowi aż 26 proc. unijnego zapotrzebowania na energię. Dlatego postanowiono, że do roku 2012 należy ograniczyć emisje pochodzące z samochodów do 120 g CO2/km oraz wprowadzić etykiety energetyczne celu promowania pojazdów energooszczędnych. Promowane będą również rozwiązania alternatywne, takie jak transport publiczny, niezmotoryzowane rodzaje transportu czy tzw. telepraca, czyli praca na odległość.
                ec.europa.eu/climateaction/eu_action/energy_efficient/index_pl.htm
                • Gość: Gustlik Re: L O L IP: 91.90.161.* 19.12.11, 19:05
                  co z tego Adamie, ze cytujesz wikipedie?
                  Podstaw usta pod rurę wydechową wrocławskiego autobusu, poczujesz jak jest realnie.
                  I poczytaj, ile węgla i paliw energetycznych idzie na produkcje prądu w elektrowni. Dla tramwajów.
                  Widzisz, nie znasz swiata, nic nie czytasz, nie rozumiesz. Tzw. EKOLOGIA to kolejny dobry biznes, jak farmaceutyka na przykład. Na tym sie robi kase. Wiesz, Adamie, ze aby wyprodukować energoszczedne auto na prąd albo hybrydowe, zużywasz więcej energii i emitujesz więcej gazów, niz przy produkcji auta normalnego:)?

                  Samochody, Adasiu, są na całym swiecie. Czy tego chcesz czy nie.
                  • sverir Re: L O L 19.12.11, 21:25
                    Cytując klasyka: tramwajem może jechać 100 osób. We wrocławskich warunkach, jest to równoważne 90 samochodom. Pytanie na ten moment - czy więcej spalin emituje produkcja jednego tramwaju wraz z zasilaniem na 28 kilometrowej trasie, czy raczej produkcja 90 samochodów wraz z jazdą na podobną odległość? Ekologia to biznes, prawda. Zdrowie też - a to nie oznacza, że palenie papierosów lub wdychanie spalin jest nieszkodliwe.
                    • Gość: klops Re: L O L IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.11, 19:36
                      > Cytując klasyka: tramwajem może jechać 100 osób. We wrocławskich warunkach, jes
                      > t to równoważne 90 samochodom. Pytanie na ten moment - czy więcej spalin emituj
                      > e produkcja jednego tramwaju wraz z zasilaniem na 28 kilometrowej trasie, czy r
                      > aczej produkcja 90 samochodów wraz z jazdą na podobną odległość? Ekologia to bi
                      > znes, prawda. Zdrowie też - a to nie oznacza, że palenie papierosów lub wdychan
                      > ie spalin jest nieszkodliwe.

                      Można się zgodzić z Twoimi obliczeniami ale...

                      ... jak już wspomniano - prąd w PL nie jest "czysty" - nie produkują go hydroelektrownie, wiatraki czy reaktory jądrowe lecz elektrownie/elektrociepłownie opalane węglem. Takie są smutne fakty...
                      • Gość: elektryk Re: L O L IP: *.play-internet.pl 20.12.11, 21:17
                        > ... jak już wspomniano - prąd w PL nie jest "czysty" - nie produkują go hydroel
                        > ektrownie, wiatraki czy reaktory jądrowe lecz elektrownie/elektrociepłownie opa
                        > lane węglem. Takie są smutne fakty...

                        A elektrownia wodna na Grodzkiej to atrapa?
              • Gość: tantus Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.brochow.net 20.12.11, 19:04
                Policzmy dokładnie: Mercedes Citaro, którym w dobrych warunkach jest w stanie podróżować ok. 60 osób, spala w ruchu miejskim ok. 45 l/100 km. Samochód osobowy przewozi we Wrocławiu średnio 1,2 osoby, a spala ok. 9 l/100 km (w ruchu miejskim). W przeliczeniu na 1 pasażera, Citaro spala więc 0,75 l paliwa, a samochód osobowy - 7,5 l. Różnica wynosi 10 razy! To 10 razy mniej dwutlenku węgla, tlenków azotu i innych gazów w spalinach. Teraz widzisz różnicę?
            • zetkaf Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł 19.12.11, 20:27
              > Dokładnie. Gdyby we Wrocławiu tramwaje i autobusy jeździły co 4 minuty, a każda
              > ulica była dostępna dla rowerów to nie trzebaby było zamykać ulic dla samochod
              > ów. Większość ludzi przesiałaby się do tańszej i sprawniejszej komunikacji miej
              > skiej oraz na rowery i nie musieliby używać śmierdzących zawalidróg - samochodó
              > w.
              Dodam, że w Amsterdamie, mimo obcego dla mnie języka, mimo totalnej nieznajomości miasta, mimo dużo mniejszych ograniczeń w poruszaniu się samochodem, mimo praktycznego braku korków, mimo posiadania gps-a który nie nadawał się do użytku poza samochodem (bezwzględnie zasilanie z gniazda zapalniczki)... mimo tylu problemów, bardziej skory byłem do korzystania z tramwajów niż we Wrocławiu. We Wro, to zdecydowanie: albo samochód, albo nogi, roweru nie mam, nie mam gdzie go trzymać (piwnica 2m2, w żadną stronę się nie zmieści, balkonu brak i z balkonów kradną, w domu trzymać nie będę, na klatce jest zakaz - i jak przyjdą meble to chyba będę musiał przypomnieć właścicielom kilku, że obowiązuje, chociażby dla tego że mam prawo jakoś wnieść te meble do mieszkania).
              • Gość: ABS Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.dialog.net.pl 19.12.11, 21:51
                ale benek i czechofil tego nie rozumieją że nie każdy ma warunki na trzymanie roweru.
                oni wierzą w rower jak w Boga.
                Czesi są wyznania Jedaizmu.
                Benek i czechofil Roweroizmu!
                • Gość: turysta Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.11, 23:06
                  najlepsze miejsce na trzymanie roweru jest miejsce pod domem.. nie zadne piwnice, balkony, strychy.. 3mam juz swoj rower 24 godziny na dobe w takim jednym miejscu od ponad 4 lat i jeszcze nikt nie zwinął.. oczywiście nie jest on warty dużej kasy i o to chodzi.. a wy dalej sobie rozkminiajcie o problemach komunikacyjnych.. dla mnie, im mniej samochodow w centrum, tym lepiej, czesciej do niego pojade... to cos, jak z papierosami.. wszyscy mowili, ze lokale padna, jak palaczy nie bedzie..
        • sverir Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł 19.12.11, 21:21
          > Tyle tylko, że jak się robi "przeszczep", to najpierw trzeba zadbać o to, żeby zarówno dawca, ja
          > k i biorca byli zdrowi...

          Masz rację. Jednak, jak widać na załączonym obrazku, brak zrozumienia tej oczywistości jest przywarą zarówno "ulubieńców z magistratu", jak i niechętnych im kierowców. Jedna i druga strona sporu chce tylko rozwoju swojej działki, udowadniając, że inaczej po prostu się nie da.
        • Gość: klops Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.11, 19:27
          Jak tylko Jego Ekscelencja Rafał Prezydent Dutkiewicz zacznie dojeżdżać codziennie do pracy KZ to ja robię to samo.

          I proszę nie gęgać, że mu nie przystoi - bo to właśnie w krajach skandynawskich rządzący nie pławią się w bizantyjskim luksusie, tylko potrafią jeździć do pracy metrem czy autobusem. Mam na myśli urzędników z wyboru, nie monarchów.
    • zetkaf Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł 19.12.11, 20:44
      "Około 200 tys. pojazdów zarejestrowanych we Wrocławiu"
      "wrocławianie zaczną kilometrami spacerować po centrum, co jest założeniem ryzykownym"
      Niektórzy piszą, że miasta są dla ludzi, a nie dla samochodów, ja sięgnę po argument koronny: gdyby Bóg chciał żebyśmy jeździli, dałby nam koła a nie nogi ;)
      Autorowi listu współczuję, bo umiłowanie do auta i brak ruchu powoli wpływa na jego zdrowie zarówno fizyczne (co skutkuje zapewne bólami i stąd zapewne awersja do 15-minutowego spacerku), jak i umysłowe (i tu ukłony także dla jak zwykle (nie)skutecznej korekty w GW - "te miejsca odległość tych miejsc to około 1,5 km." - co najmniej dwa błędy językowe w zaledwie jednym... powiedziałbym zdaniu, ale mam jeszcze umysł bardziej sprawny niż kierowca samochodu podduszony spalinami tak bardzo, jak karp w tesco ;)
      • Gość: adek Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: 195.117.216.* 19.12.11, 23:40
        pracuję w samym centrum Wrocławia, dojeżdżam tramwajem do pracy, jak widzę codzienny korek na Łaciarksiej po sam kościół Dominikanów to mi żal tych ludzi, którzy piechotą chyba dużo szybciej przeszli by spod Renomy do Uniwersytetu. Poza tym po jakiego grzyba oni się codziennie tam pchają i szukają szczęścia że gdzieś zaparkują potem szukaja kogoś zeby im kasę rozmienił, zeby mogli opłacić parkomat. Co najśmieszniejsze mijaja parking w P1. Zróbmy 10 pasów na Kazimierza Wilkiego w każdą stronę, korki i tak będą nadal
        • zetkaf Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł 20.12.11, 18:45
          > ienny korek na Łaciarksiej po sam kościół Dominikanów to mi żal tych ludzi, któ
          > rzy piechotą chyba dużo szybciej przeszli by spod Renomy do Uniwersytetu.
          I to właśnie zawsze mówię. Transport niekołowy ma znaczną przewagę nad transportem kołowym - w tym także nad rowerami. Oczywiście na krótkich dystansach ;)
        • Gość: kierowca Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.11, 18:54
          spod Renomy na pl. Uniwersytecki to już naprawde dłuższy spacer
          dlaczego mam iść 15 minut, żeby coś załatwić?

          • zetkaf Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł 20.12.11, 20:27
            > spod Renomy na pl. Uniwersytecki to już naprawde dłuższy spacer
            > dlaczego mam iść 15 minut, żeby coś załatwić?
            A dlaczego nie? Bo nogi odpadną? Nie sądzę... więc czemu?
            Czy lepiej jeździć w kółko 30 minut szukając miejsca parkingowego? A może lepiej olać przepisy, zaparkować komuś w bramie, na miejscu dla niepełnosprawnych, na trawniku, na chodniku uniemożliwiając przejście matce z dzieckiem?
            A przepraszam, nie zwróciłem uwagi, tyś jest prawdziwy Wrocławianin, ty nawet do kosza na śmieci byś nie przeszedł 5 metrów....
    • aboutblank >>> 100% RACJI! Władze Wrocławia kaleczą transport 19.12.11, 21:27
      w mieście. Komunikacja miejska ma sprawność przetrąconego psa, a drogi mają przepustowość muszli klozetowej do której wrzucono całą rolkę papieru.
    • jp-70 Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocławia 20.12.11, 09:09
      Urzędnicy miejscy przyjęli politykę obrzydzania kierowcom poruszania się po centrum samochodami zamiast zająć się takim usprawnianiem komunikacji miejskiej aby przekonać ich do pozostawienia samochodów pod domem.
      • Gość: Adm Re: Samochodowy totalitaryzm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.11, 10:06
        Od początku wynalezienia tego środku transportu samochody zabiły więcej ludzi niż wszyscy tyranii razem wzięci, więcej niż Hitler i Stalin. Rocznie w wypadkach smaochodowych ginie ponad 1 mln ludzi, kolejni sa ranni i zostają kalekami. Wg badań niemieckich naukowoców w wyniku zanieczyszczenia powietrza przez samochody w wyniku chorób płuc ginie rocznie kolejny milion istnień. A zaczeło się od wykupywania komunikacji miejkiej i likwidowanie jej przez General Motors w USA. Czas skończyć z tym samochodowym terroryzmem.
        • Gość: kkjl Re: Samochodowy totalitaryzm IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.11, 11:03

          A co to za ideologiczny belkot?? :))
          • wrednywroclawianin Ludzie! Święta za pasem, chillout! 20.12.11, 13:48
            Uwielbiam te nic niewnoszące przepychanki, zamiast stulić dziób i jeździć czym dusza zapragnie, lepiej nawrzucać wszystkim, innym ku uciesze pacanów z magistratu.
            • Gość: Ewa Re: Wypychanie smrodu i hałasu TAK ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.12.11, 16:46
              To straszne co się stało z Wrocławiem w ostatnich 10 latach. Przy mojej ulicy ruch wzrósł tak, że mamy ochotę się stąd wynieść. Tylko nie ma już gdzie bo w całym mieście ruch jest tak duży, że wszędzie żyje się ciężko przez te samochody. Otwarto obwodnicę i nic się nie zmieniło. Ulice są zadławione taką ilością aut. I nie tylko ulice, ale i chodniki, które pozamieniały się w parkingi. Po Wrocławiu nie da się już chodzić bo nie ma miejsca! Całą przestrzeń zabrały samochody i aroganccy kierowcy, który nie stosują się do żadnych przepisów. Panie Prezydencie ratuj nas bo albo zginiemy w tych oparach absurdu, albo się z Wrocławia powyprowadzamy...
      • Gość: tantus Re: Wypychanie samochodów nie ożywi centrum Wrocł IP: *.brochow.net 20.12.11, 19:09
        Czyli tradycyjnie metoda kija, bez marchewki, bo za tą trzeba by zapłacić...
    • Gość: kierowca KM jest w oplakanym stanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.11, 18:44
      zwiekszcie dwukrotnie czestotliwosc kursowania autobusow i tramwajow na glownych liniach (+ nowe linie tramwajowe) , to moze czesc kierowcow sie przesiadze

      nie chce czekac na moj tramwaj 18 minut stojac na przystanku (tym bardziej w deszcz, zime)

      poki co, z tego co slysze, w zwyklym kiosku Ruchu nie mozna juz kupic nawet biletu MPK

      i jak tu regularny kierowca ma sie przelamac zeby okazjonalnie przejechac sie KM?
      nie mowiac juz o tym, ze we wlasnym samochodzie masz pelna wygode, komfort wiekszaa wolnosc/spontanicznosc w przemieszczaniu sie, ulubiona muzyke, temperature wg uznania, a w MPK siedzisz czesto obok ludzi, ktorych wolalbys nie znac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka