Dodaj do ulubionych

Dla Marshy

12.03.02, 22:28
Dziekuje ci za wspolne bezsenne noce :-)))
twoja bzzzzzzzzzzzzzzzzz

Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził.
Nie był płaczem dla niego, chociaż mógł być o nim.
To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi.

I półprzytomny wstyd, że ona tak się trudzi,
to, co tłumione czyniąc podwójnie tłumionym
przez to, że w nocy płacze. Nie jej płacz go zbudził:

ile więc był wcześniej nocy, gdy nie zwrócił
uwagi - gdy skrzyp drewna, trzepiąca o komin
gałąź, wiatr, dygot szyby związek z prawdą ludzi

negowały staranniej: ich szmer gasł, nim wrzucił
do skrzynki bezsenności rzeczowy anonim:
"Płakała w nocy, chociaż nie jej płacz cię zbudził"?

Na wyciągnięcie ręki - ci dotkliwie drudzy,
niedotykalnie drodzy ze swoim "Śpij, pomiń
snem tę wilgoć poduszki, nocne prawo ludzi".

I nie wyciągnął ręki. Zakłóciłby, zbrudził
toporniejszą tkliwością jej tkliwość: "Zapomnij.
Płakałam w nocy, ale nie mój płacz cię zbudził,
To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi."

Stanislaw Baranczak, Chirurgiczna precyzja, 1998
Obserwuj wątek
    • Gość: marsha Re: Dla Marshy IP: 192.168.0.* 12.03.02, 23:51
      dziękuję
      • Gość: red Re: Dla Marshy IP: *.stacje.agora.pl 13.03.02, 10:57
        no, no, no...
    • Gość: Janek Re: Dla Marshy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 12:07
      Marsho. Krasnale płaczą po Bezsennych. Wróćcie Kochani. Nie zamykajcie drzwi.
      Wiosna idzie. :)))
      • Gość: Gawel Re: Dla Marshy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 19:21
        Gość portalu: Janek napisał(a):
        > Marsho. Krasnale płaczą po Bezsennych. Wróćcie Kochani. Nie zamykajcie drzwi.
        > Wiosna idzie. :)))
        Janek to juz nie wroci.........i to tez jest piekne !!!
        • Gość: Genowefa Re: Dla Marshy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 22:03
          Gość portalu: Gawel napisał(a):

          > Gość portalu: Janek napisał(a):
          > > Marsho. Krasnale płaczą po Bezsennych. Wróćcie Kochani. Nie zamykajcie drz
          > wi.
          > > Wiosna idzie. :)))
          > Janek to juz nie wroci.........i to tez jest piekne !!!

          Szanowny Panie Administrator!
          Ty rzeźniku! To my kasę na czerwoną TePsę wydajemy, czas tracimy na czytanie
          wyplwocin Isis i innych, stawiamy za darmo diagnozę psychiatryczną (kolega
          eldupa jest lekarzem z Kraszewskiego), dostajemy żylaków odbytu od siedzenia
          przed kompem a Ty, zatrądzikowany dyktatorku wywalasz efekt naszej ciężkiej
          pracy do oślej. Dobra!
          Oby Twoja paszcza zaczęła trąchać niczym trzewia Azora po suchej karmie, oby
          Twoje swetry filcowały pod pachami, żeby Twoje włosy w nosie zamieniły się w
          dżunglę z okolicy boba, oby Twój partner zaznał skrętu kiszek a Twojej Szefowej
          skończyły się bezpowrotnie podpaski.
          A od debili lub idiotów możesz wyzywać swoich kolegów z przychodni
          dermatologicznej. Pamiętaj, że jesteś tu służbowo (jak Stanisław Tym na statku)
          a noblesse oblige. Twoich inwektyw chętnie wysłucham prywatnie, zawodowo masz
          obowiązek (w przeciwieństwie do mnie i moich funfli) trzymać fason.
          Żegnam Cię, parchu mego kota spod ogona, wrzodzie na dupie wolności słowa i
          niech Ci siarkowodorem wali z rowa! Pa (gwiżdż na pryszcz).

          P.S. Całuj Azora w nos, buraku.

        • Gość: Pafik Re: Dla Marshy IP: *.kom-net.pl 16.03.02, 01:21
          Gość portalu: Gawel napisał(a):

          > Gość portalu: Janek napisał(a):
          > > Marsho. Krasnale płaczą po Bezsennych. Wróćcie Kochani. Nie zamykajcie drz
          > wi.
          > > Wiosna idzie. :)))
          > Janek to juz nie wroci.........i to tez jest piekne !!!


          Co bylo nie wroci i szaty rozdzierac by prozno,
          Coz, kazda epoka ma wlasny porzadek i lad.
          A przeciez mi zal, ze tu w drzwiach nie pojawi sie Puszkin,
          Tak chetnie bym dzis choc na kwadrans na koniak z nim wpadl.

          Dzis juz nie musimy piechota sie wlec na spotkania,
          I tyle jest aut, i rakiety unosza nas w dal.
          A przeciez mi zal, ze po Moskwie nie suna juz sanie,
          I nie ma juz san, i nie bedzie juz nigdy, a zal.

          Pozdrawiam i wielbie moj wiek, mego Stworce i Mistrza,
          Pojetny moj wiek, zdolny wiek moj chce cenic i czcic.
          A przeciez mi zal, ze jak dawniej snia nam sie bozyszcza,
          I jakos tak jest, ze gotowismy czolem im bic.

          Nie darmo zwyciestwem bojowy nasz szlak sie uswietnil,
          I wszystko juz jest, cicha przystan, non-iron i wikt.
          A przeciez mi zal, ze nad naszym zwyciestwem niejednym,
          Goruja cokoly, na ktorych nie stoi juz nikt.

          Co bylo nie wroci, wychodze wieczorem na spacer,
          I nagle spojrzalem na Arbat i ech, co za gosc.
          Rza konie u san, Aleksander Siergiejewicz przechadza sie,
          Ach glowe bym dal, ze juz jutro wydarzy sie cos.

          (Bulat Okudzawa)


          Marsho, ja tez dziekuje! Ale... ach glowe bym dal, ze juz jutro wydarzy sie cos!
          :)
          • Gość: marsha Re: Dla Marshy IP: 192.168.0.* 16.03.02, 22:54
            NOC BEZSENNA

            Świeci woda o północy
            księżyc okna przewiał wskroś
            pełen mocy i niemocy
            księżyc okna przewiał wskroś.
            bezimienne i ponure
            idą ku mnie poprzez chmurę
            mrok-po pierwsze, blask-po wtóre
            a po trzecie-jeszcze ktoś.

            gdy tak słucham przyczajony
            ktoś zapukał raz i raz
            w moje wrota z tamtej strony
            ktoś zapukał raz i raz.
            kto tam puka w moje wrota?
            "to my-Wicher i Tęsknota,
            i ja-Ciemność spopod płota
            otwórz prędzej, bo już czas!"

            otworzyłem w imię Boga-
            wszystko troje wbiegło snadź
            tętni pułap i podłoga:
            wszystko troje wbiegło snadź.
            i zdobywszy łoże moje
            co zna moje niepokoje
            wszystko troje,wszystko troje
            legło rzędem,aby spać.

            "razem z tobą będziemy spali
            w jednym łożu za pan brat
            niech się przyśni sznur korali
            w jednym łożu za pan brat."
            wicher przez sen w bok się miota
            jęczy Ciemność spopod płota
            i przeciąga się Tęsknota
            ziewjąca w cały świat!

            B. Leśmian
            • Gość: Pafik Re: Dla Marshy IP: *.kom-net.pl 17.03.02, 04:00
              Cudowne pomne oka mgnienie,
              Harmonia tkniety wzrok i sluch:
              Zjawilas sie jak przywidzenie,
              Czystego piekna lotny duch.

              Srod melancholii, srod udreki,
              Srod krzataniny plonnych dni,
              Twojego glosu tkliwe dzwieki
              I twarz niebianska mi sie sni.

              Lecz ida lata, burz porywem
              Najslodszych marzen ploszac roj.
              I zapomnialem dzwieki tkliwe,
              I zniknal widok mily twoj.

              I w gluszy, w mrokach zniewolenia
              Leniwie czas znosilem zly -
              Dni bez milosci, bez natchnienia,
              Bez bostwa - ach, bez jednej lzy.

              Az wtem - jak duszy przebudzenie,
              Harmonia tkniety wzrok i sluch:
              Znow sie zjawilas - przywidzenie,
              Czystego piekna lotny duch.

              I rosnie w sercu upojenie,
              I w zmartwychwstalym znowu drzy
              Jak dawniej milosc i natchnienie,
              I bostwo zyje w nim, i lzy.


              Aleksander Puszkin - Do ***


              (* M.? ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka