Dodaj do ulubionych

Waldku Kochany

11.10.05, 02:46
Kochany Waldek.
Dzisiaj Dostalem list od Piotra, przyjaciela z Wroclawia. Piotr napisal mi o
wypadku I smierci Waldka. A potem zajrzalem na strony wroclawskiej Wyborczej.
Stas I Bogdan powiedzieli pare slow. Ja chcialbym dodac pare. Waldka
spotkalem jakies dwadziescia pare lat temu. Zobaczylem jak krzesal ogien z
akordeonu wspolnie z aktorka wloskiego Nucleo na festiwalu teatralnym w
Jeleniej. Potem spotykalismy sie. Mnie tez pomagal w moich teatralnych
przedsiewzieciach. Wnosil zawsze do tej pracy pasje, milosc I wspaniala
muzyke. Byl zawsze goracy, oddany, serdeczny, kochany. Wspaniale sluchal I
cudownie wspieral swoja muzyka, swoim niesamowitym, pelnym energii, czylym
oddaniem, swoja pasja I zaangazowaniem.
Bogusiu, Chlopcy, Przyjaciele, Lacze sie z Wami w zalu.
Tak trudno Cie zegnac Waldku.
Pozostanie ze mna jasnosc, ktora obdzielales nas tak szczodzrze.
Jacek Zuzanski
Obserwuj wątek
    • konrad.imiela Re: Waldku Kochany 14.10.05, 14:39
      "Skryła ta zima
      śniegiem po wierzch
      tego, co na wiek
      do snu się położył.
      Cóż tu po słowach?
      I ten mój wiersz
      Niech nie dotyka
      boleści Powołża..."

      Żegnam Cię, Waldi, Majakowskim, który nas sobie przedstawił, poznał ze sobą, i
      zaprzyjaźnił. Dziś na pogrzebie pomyślałem sobie, że chyba jestem jednym z
      najbliższych przyjaciół Waldka Wróblewskiego. I natychmiast dotarło do mnie to,
      że chyba to samo może pomyśleć większość z tego tłumu na cmentarzu przy
      Bardzkiej. Coś takiego w sobie miał nasz Waldi, że w swoim przyjacielskim
      nastawieniu do ludzi wchodził bez obaw, naiwnie, jak dziecko, w bardzo bliską z
      nimi relację. I dlatego tak bardzo go brakuje... Pozostały dźwięki i nuty.

      Jednocześnie mam nadzieję że kiedyś spełni się Jego marzenie, żeby Jego muzyka
      zabrzmiała w filharmonii, w wykonaniu orkiestry symfonicznej. Postarajmy się
      żeby tak się stało!
    • ed_norton Re: Waldku Kochany 14.10.05, 19:29
      Waldek...
      alez mu teraz graja , najlepsi filharmonicy...

      Dzieki Waldkowi zrozumialem jak sluchac a nie slyszec
      • Gość: marek Re: Waldku Kochany IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.10.05, 20:26
        Przpraszam za ciekawość, napisz kim był Wldek - wyrazy współczucia bliskim.
        • konrad.imiela Re: Waldku Kochany 14.10.05, 22:34
          Waldemar Wróblewski - wrocławski kompozytor, muzyk, aranżer - powszechnie chyba
          najbardziej znany jako autor muzyki do wielu filmów J.J.Kolskiego, fenomenalny
          akordeonista, przed laty w zespole Harmonia Viva, autor muzyki do wielu
          spektakli teatralnych, autor utworów symfonicznych, fascynat muzyki Wschodu,
          Bałkanów, Szostakowicza, wiecznie usmiechnięty, dobry, przyjazny ludziom
          człowiek. Zginał tragicznie pod kołami tramwaju w ostatnią niedzielę.
    • Gość: anulka Re: Waldku Kochany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.05, 22:35
      "Przeniosę Cię w sobie przez życie
      jak kruchego motyla
      w muszli nieściśniętych dłoni...
      Przeniosę, jak najsłodszą tajemnicę
      jak srebrne serce
      rozśpiewanego dzwonu...
      przeniosę Cię w sobie ukrytego
      rycerza walk niezaczętych
      osłonię Cię, obronię od wszystkiego złego
      Przeniosę - jak niose
      i we mnie zostaniesz...."
      Nic innego nie przychodzi mi do głowy, jak tylko ten wiersz Pani Ireny, który
      mówiłam na naszych wspólnych występach...na zawsze pozostaniesz w mym sercu!
      Twoja oddana śpiewaczka!
      Ania M
    • Gość: Tirsa Re: Waldku Kochany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.10.05, 14:53
      Aż dziw, że juz go nie ma...
      Że już nie będzie się można dosiąść do niego z piwem i pogadać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka