zalamana_50
02.08.23, 05:22
Dobra, nie patrzcie na burdel łóżko mojej mamy 🤣 to Tina, 5-latka ze schronu łódzkiego. Wczoraj od 14.10 u nas w domu a to 20.30 i Tina w łóżku. A mówili, że to nieśmiały, wycofany kot 🤣
Jest cudowna, grzeczna, kochan Tylko problem z piciem. Nie pije wody. Próbowałam w kilku miejscach, na różnych naczynkach, położyłam nawet palec i nic, nie i już.
I problem z kupkami..po wielkim trudzie zrobiła nad ranem małego, twardego bobelka. Wiem, w schronie zero ruchu miała, zamknięta w klatce, do jedzenia trochę suchego koty dostawszy i koniec. U nas wczoraj zjadła saszetkę mokrego I trzeba czas..chyba żeby to przetrawiła.. dostaa rano trochę parafiny. Nie wiem czy też jej dawać pastę na łączki czy poczekać? Żeby rewolucji żołądkowej nie było.
I nawet przez moment się nie chowała. Na ugiętych łapkach obeszła całe mieszkanie, nawet pod regał z książkami się wczołgała 🤣, wahała wszystkie konty po kocim seniorze. Posprzątałam wcześniej po Bonifacku, ale zapach został.
Generalnie cudowna kota. 😍 moja mama się znowu uśmiecha. Po śmierci kociego seniora jakby w depresję wpadała, a teraz nie ta sama osoba.
A ja dzisiaj psychiatra. Zobaczymy, jak bedzie