Dodaj do ulubionych

Przegapiłem n/t

02.04.09, 21:40

Obserwuj wątek
    • paczula8 Re: Przegapiłem n/t 02.04.09, 22:32
      ja też.
      • zzaqq Można wiedzieć co przegapiliście? 03.04.09, 13:17
        paczula8 napisała:

        > ja też.

        Czy to jakaś tajemnica i wolicie, by taką została?
        • vargtimmen Re: Można wiedzieć co przegapiliście? 03.04.09, 13:41

          Nie, można. Rocznicę śmierci JPII. Co by nie mówić, wielka osobowość.
          Wolałbym przystanąć na tę chwilę, zamiast się wygłupiać.

          I to co zrobił i czego nie zrobił.

          Z jednej strony przypisuje mu się ważny udział w pokojowym demontażu komunizmu,
          ale to niepewne.

          Otwarcie na inne religie, co wyraźnie nie podobało się wielu, w tym Ratzingerowi.

          Potępienie teologii wyzwolenia, ideologii ludzi biednych w Ameryce Łacińskiej.

          Wreszcie, to co mnie trochę przeraża, potępienie prezerwatyw w Czarnej Afryce,
          gdzie szaleje AIDS.

          Różne decyzje, lepsze lub gorsze. Przyznam jednak, że walki z prezerwatywami
          zupełnie nie rozumiem.
          • sclavus Re: Można wiedzieć co przegapiliście? 03.04.09, 14:21
            no to dobrze, że przegapiłeś...
            O prezerwatywach dla Afryki, możesz śmiało pisać... - bez "bojaźni
            bożej"
            :)
            • vargtimmen Re: Można wiedzieć co przegapiliście? 03.04.09, 14:43
              sclavus napisał:

              > no to dobrze, że przegapiłeś...
              > O prezerwatywach dla Afryki, możesz śmiało pisać... - bez "bojaźni
              > bożej"
              > :)


              No właśnie mam problem, bo w wielu sprawach rozumiem przesłanki, w a tej ani w ząb.
          • zzaqq Re: Można wiedzieć co przegapiliście? 03.04.09, 14:45
            vargtimmen napisał:

            >
            > Nie, można. Rocznicę śmierci JPII. Co by nie mówić, wielka osobowość.
            > Wolałbym przystanąć na tę chwilę, zamiast się wygłupiać.

            Przecież z niego był kawalarz. Poza tym nie wygłupiałeś, się moim zdaniem ponad miarę.

            > I to co zrobił i czego nie zrobił.

            Zrobił jedno, pokazał, że można być tolerancyjnym dla innych, chociaż był ortodoksem. Ja np. nie podzielam opinii KK, że tylko on głosi prawdę i tylko będąc członkiem można dojść do zbawienia. Inaczej odczytuję słowa Jezusa, "Ja jestem prawdą i kto we mnie wierzy..." Moim zdaniem Jezusowi nie chodziło a wiarę w niego ale o poszukiwanie prawdy.

            > Z jednej strony przypisuje mu się ważny udział w pokojowym demontażu komunizmu,
            > ale to niepewne.

            Demontować coś można tylko będąc zjednoczonym. On to zrobił, choć jak widać na krótko.

            > Otwarcie na inne religie, co wyraźnie nie podobało się wielu, w tym Ratzingerow
            > i.

            Jak pisałem wyżej, on nie był otwarty (wiara mu nie pozwalała) ale był tolerancyjny. Nie przylepiał ludziom etykietek jeśli byli to inni. Coś jak u Muzułmanów. Jeśli jesteś inny, nie jesteś zobligowany ich wiarą. Ale jeśli już jesteś Muzułmaninem nie możesz wątpić czy odejść od tej wiary. Jesteś przypisany do danej społeczności raz na zawsze.

            > Potępienie teologii wyzwolenia, ideologii ludzi biednych w Ameryce Łacińskiej.

            Tego i ja nie rozumiem. Jeszcze raz, był tolerancyjny ale nie otwarty. Większość konfliktów ze mną wynika z nieporozumienia. Mogę mieć inne zdanie, ale staram się go nie narzucać innym. Papież do końca był przekonany, że to on ma wyłączną rację.

            > Wreszcie, to co mnie trochę przeraża, potępienie prezerwatyw w Czarnej Afryce,
            > gdzie szaleje AIDS.
            >
            > Różne decyzje, lepsze lub gorsze. Przyznam jednak, że walki z prezerwatywami
            > zupełnie nie rozumiem.

            Walka z prezerwatywami, to taka sama walka, jak eutanazją. Często w KK pokutują myśli, że cierpienie uszlachetnia, droga do zbawiania wiedzie przez cierpienie i wyrzeczenie. A jak powiedziałem założyciel tej wiary mówił o prawdzie, nie cierpieniu. Pewnie teologom słowo prezerwatywa, kojarzy się też z niewiernością. Ja np. nie jestem krytykiem poligamii o ile wiąże się ona z uczuciem, a nie instynktem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka