IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 13:35
...hej jestem w Irlandii Pln juz rok,obecnie w Polsce na tygodniowym
urlopie.Niestety poziom narzekania przerasta moja odpornosc psychiczna
czasami i gdybym nie mial w Polsce rodzicow to pewnie przylatywal bym raz na
pare lat nad jeziorkiem posiedziec...Niestety pracuje z 6 innymi polakami
ktorzy najzwyczajniej w swiecie nawet tam po drugiej stronie mnie
doluje..Polactwo jest zawistne,chodzi po lumpeksach,pije cale weekendy i
szuka promocji po marketach...A najgorzej jak polactwo ktore w polsce nie
mialo nic dostanie funty do reki...Tragedia...Mysle o zalozeniu jakiejs malej
firmy w przydomowym garazu ale juz sie boje ze przez polactwo bede
odrzucony...No bo przeciez jak nie daj boze mi sie uda to polactwo z
zazdrosci peknie...I niech mi ktos powie ze nie mam racji!!!No a z drugiej
strony jak za bardzo sie skumasz z Irlandczykami to polactwo powie ze
ojczyzne zdradzasz...I badz tu madry...Pozdrawiam wszystkich Polakow ale nie
polactwo ,papa
Obserwuj wątek
    • eeela Re: polactwo 05.06.06, 13:41
      Co jest zlego w szukaniu promocji i wyprzedazy? Wszyscy tu to robia :-P
      Jako i picie przez cale weekendy nie jest domena Polakow. Rzeklabym, ze
      miejscowi czynia to nawet bardziej intensywnie i glosno.
      • Gość: Soup Nazi Re: polactwo IP: *.sdsl.bell.ca 05.06.06, 16:10
        eeela napisała:

        > Co jest zlego w szukaniu promocji i wyprzedazy? Wszyscy tu to robia :-P

        Nic, ale polactwo-slash-bulbonstwo poszukuje takowych paranoicznie. Znalem
        takich, ktorzy po jakis zapyzialy garnek wartosci $10 jechali na drugi koniec
        miasta, zeby zaoszczedzic 10 centow, przy czym spalali benzyny za 5 dolarow ale
        poniewaz duzo turlali sie na luzie (30 km/h) wykorzystujac naturalne
        uksztaltowanie terenu, wiec spalanie wynosilo tylko 4.80. Koniec koncow total
        cost garnka wynosil $14.70 przy cenie garnka w lokalnym sklepie $10, straconego
        czasu nie licze. Ale bulbactwo (bulbonstwo + polactwo) "zaoszczedzilo" i bylo
        happy. A propos, to u was na przecenach sa buble? Jak kiedys w kolchozie? Tutaj
        jest sale bo sale, ale towar pelnowartosciowy. Jezeli buble, to jest widocznie
        oznakowany jako defective, ale to bardzo rzadko sie widuje.

        > Jako i picie przez cale weekendy nie jest domena Polakow. Rzeklabym, ze
        > miejscowi czynia to nawet bardziej intensywnie i glosno.

        Opisal roznice w swoim drugim poscie i zgadzam sie z nim. Pija w domu, bo
        taniej, a rozrywka ta sama.
        • eeela Re: polactwo 06.06.06, 14:35
          Nie napotkalam na zadne buble na wyprzedazach. Zreszta rzadko na nie chodze, bo
          mozna sie tam zabic - straszny tlok, bo naprawde chodza na nie WSZYSCY, wyjawszy
          moze brytyjskich lordow ;-)

          Nie wiem, jak gdzie indziej, ale w Irlandii ludzie pija wszedzie i codziennie.
          Akademicy pija takze w pracy - siedza w swoich biurach, pracuja i przez caly
          dzien alkohol sacza. Mile, tez zaczynam sie przyzwyczajac ;-))) Jasne, nie
          zalewaja codziennie paly w kuchni, aby pozniej od kurew wyzwac zone i naklepac
          dziatki - rozumiem, ze ten model domowego picia mieliscie na mysli. Ale to chyba
          nie jest tak strasznie powszechne? Mam nadzieje...
        • Gość: magda Re: polactwo IP: 194.205.246.* 07.06.06, 15:16
          a co cie obchodzi co inni robia?? nie bardzo wiem o co chodzi ?moze zajmij sie
          soba i bedzie ok...kazdy ma prawo do swoich wyborow
    • Gość: homiee Re: polactwo IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.06.06, 13:45
      Miodu w dupie szukasz kolego.

      Zmien towarzystwo i po problemie. A moze sam sie zmien i swoje podejscie.

      Zapomniales dodac, ze polactwo tylko narezkac potrafi, jak na zalaczonym
      obrazku.
      • Gość: znudzony Re: polactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 13:56
        ...tak tak tylko ze irysy pija jak ludzie w pubach a polactwo w obecnosci
        swoich dzieci w kuchniach wynajetych domow...Nie wiem jaki masz sposob myslenia
        ale dla mnie kupywanie dresow z za krotkimi nogawkami albo kurtki z jednym
        krotszym rekawem ,przysylanie garkow czy lozeczek z polski normalne nie
        jest ..A ja swiadkami takich wydarzen jestem czest ...I mi czasami
        najzwyczajniej w swiecie wstyd papa
    • Gość: Xena Re: polactwo IP: 82.153.103.* 05.06.06, 13:51
      Duzo racji w tym co piszesz, najlepiej chyba faktycznie zmienic otoczenie i
      probowac realizowac swoje plany. Pamietaj tylko, ze bycie outsiderem (zanim nie
      nawiazesz nowych znajomosci) wymaga duzej odpornosci psychicznej i
      samozaparcia. Wiem cos na ten temat! Powodzenia ci zycze.
      • Gość: Soup Nazi Naukowo okreslamy to jako "bulbonstwo" IP: *.sdsl.bell.ca 05.06.06, 15:40
        "Polactwo" jest terminem prawidlowym aczkolwiek semantycznie przestarzalym
        (obsolete). Reszta sie zgadza - aha, a dlaczego ty sie przejmujesz tym co
        bulbonstwo mysli? Olej i podpal, hehehe.
        • Gość: Soup Nazi Oopsie! IP: *.sdsl.bell.ca 05.06.06, 15:42
          To mialo byc w odpowiedz na oryginalny post. Sorry was.
    • Gość: Donut Skoncz p... IP: *.range86-141.btcentralplus.com 05.06.06, 13:53
      A Angole pluja na ulicy, maja syf w chatach, bekaja i pierdza w miejscach
      publicznych, krzycza i glosna rozmawiaja nie zwazajac na innych itd itp
      Wiec skoncz z tymi swoimi stereotypowymi tekscikami
      • Gość: znudzony Re: Skoncz p... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 13:57
        --------------------------------------------------------------------------------
        ...tak tak tylko ze irysy pija jak ludzie w pubach a polactwo w obecnosci
        swoich dzieci w kuchniach wynajetych domow...Nie wiem jaki masz sposob myslenia
        ale dla mnie kupywanie dresow z za krotkimi nogawkami albo kurtki z jednym
        krotszym rekawem ,przysylanie garkow czy lozeczek z polski normalne nie
        jest ..A ja swiadkami takich wydarzen jestem czest ...I mi czasami
        najzwyczajniej w swiecie wstyd papa
        • Gość: Donut Re: Skoncz p... IP: *.range86-141.btcentralplus.com 05.06.06, 14:00
          Sluchaj, w Londynie kobieta w ciazy palaca na ulicy papierosa to nie jest
          rzadkosc.
          Dla mnie nie jest normalne przy wygladzie przy ktorym trudno stwierdzic gdzie
          jest d... a gdzie glowa, przesiadywac w fast foodach czy licznych brudnych
          barach z smazonymi kurczakami
          • Gość: znudzony Re: Skoncz p... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 14:03
            sluchaj kolego ja mieszkam w Irlandii Pln w kilkunastotysiecznym
            miasteczku,pieknie i malowniczo polozonym...Wiec przestan piepszyc mi jakies
            glupoty z ciazami bo to nie ma nic do rzeczy...Typowy Polak,ja napisalem ze
            jacys tam polacy mi sie nie podobaja a ten zaraz jakies jazdy ma..
            • Gość: Donut Re: Skoncz p... IP: *.range86-141.btcentralplus.com 05.06.06, 14:05
              To nie generalizuj.
              Ja w Polsce tez mieszkalem w malowniczym misteczku i wszyscy nosili spodnie w
              dobrych rozmiarach.
              • Gość: Soup Nazi Re: Skoncz p... IP: *.sdsl.bell.ca 05.06.06, 16:18
                Gość portalu: Donut napisał(a):

                > Ja w Polsce tez mieszkalem w malowniczym misteczku

                Lemme guess...eeee... w Sieczkobrzenkach?

                i wszyscy nosili spodnie w
                > dobrych rozmiarach.

                Bo w GS-sie byl jeden rozmiar a spodnie byly unisex, hehehe
                • Gość: rr spodnie IP: *.range86-135.btcentralplus.com 06.06.06, 21:06
                  A zauwazyliscie, ze wiekszosc krawaciazy czyli wyksztalconych i kulturalnych
                  ludzi nosi za krotkie spodnie?? Wyglada to komicznie. Co o tym myslicie?
            • Gość: znudzony Re: Skoncz p... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 14:07
              a tak w ogole to jestem w trakcie kupywania dzialki w Polsce dla mojej
              rodziny,bo kiedys chce tu wrocic na stale ,kupuje dzialke otoczona lasami zeby
              sie od tych wszystkich polskich narzekaczy odciac ...Czlowieku przeciez tam z
              polakiem ciezko na m,ecz pojsc bo bilet kosztuje 5 f,przeciez to chore...
              • Gość: bigos Re: Skoncz p... IP: *.range86-138.btcentralplus.com 05.06.06, 14:19
                no ale co ty sie tak burzysz, napisales co myslisz i kropka, I nie zachowywoj
                sie jak Polaczek, bo mi wstyd ze na forum tez tacy jacys zdeformowani:), z
                przykrutkim spojrzeniem.
                • Gość: scuzzy Polacy :) IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.06.06, 14:46
                  kupYwanie, zachowywoj, przykrutkie.

                  ROTFL.
                  • Gość: bigos Re: Polacy :) IP: *.range86-138.btcentralplus.com 05.06.06, 14:48
                    no nie da sie ukryc
                  • Gość: rr Re: Polacy :) IP: *.range86-135.btcentralplus.com 06.06.06, 21:11
                    Tez mi sie to podoba. To lepsze niz strony z dowcipami.
              • Gość: Xena Coz, tak bywa.... IP: 82.153.103.* 05.06.06, 14:22
                Kazdy ma inne doswiadczenia, dlatego inaczej na sprawy patrzy - stad roznice w
                pogladach i przekomarzanie sie. Polacy sa rozni, tak samo jak Anglicy - jesli
                nie trawisz swojego polskiego otoczenia - postaraj sie je zmienic - innej rady
                chyba nie ma.
                Tez mnie ostatnio znajoma zaskoczyla stwierdzeniem, ze dla niej £5 to duzo
                pieniedzy?! Ma lepsza prace ode mnie, zarabia wiecej, jak mnie odwiedzila jakis
                czas temu (mieszkamy w roznych miejscowosciach) i poszlysmy do kina (bilet£ 5-
                6) wyznala ze jest tu w UK od przeszlo roku i dopiero pierwszy raz w kinie
                (wiem ze kino b.lubi) - no chyba nie o to w tym zyciu chodzi. No, ale jak kazdy
                uwaza tak robi.
                • Gość: ghrom Re: Coz, tak bywa.... IP: *.static.dsl.as9105.com 05.06.06, 15:13
                  Bo ma w glowce kalkulatorek z aktualnym kursem dnia, i 5GBP to dla niej nie
                  5GBP, tylko 28.5PLN, a to 'duzo pieniedzy' :P

                  Porady dla emigrujacych do UK
                • kicior99 Re: Coz, tak bywa.... 05.06.06, 15:48
                  mam znajomego, ktorego stac na wodke 7 funtow flacha a nie stac go np. na
                  baterie do pilota za 50p i sepi po ludziach. Ludzie sa rozni tam i tu.
                  • eeela Re: Coz, tak bywa.... 07.06.06, 20:46
                    Wodka za £7??? To jakis straszny syf musi byc :-D
    • Gość: dhsl Re: polactwo IP: 217.41.240.* 05.06.06, 17:11
      Echh ... a myslalem ze to u mnie wymyslono tenze termin ... kimkolwiek jestes -
      ja tez w irlandii pln i tez z 6 innymi polakami ... odczucia podobne, jednakze
      moze inaczej bym je opissal ... ale to wszystko juz bylo - nikt na ten temat
      nic nowego nie wymysli. Polactwo bedzie sie szerzyc bo ci ktorzy w kraju byli
      nikim teraz bedac tutaj udaja wielkich panow bo dostali kilka funto do reki.
      Prawda jest taka, ze dopoki bedzie tu naplyw ludzi wrecz tepych (bo takich w
      Belfascie widze najwiecej) to nic dobrego ze solidarnosci z rodakami nie
      wyjdzie i nadal prawda bedzie zeby od polakow trzymac sie z daleka. Ja mam
      swoja prace, swoje zajecia i wcale mi za rodakami nie teskno ... wole pogadac z
      tubylcami i przy okazji podszkolic jezyk. Gdyby mi tak zalezalo na brataniu sie
      z polakami to zostalbym w kraju i dalej klepal biede. Pozdrawiam, aczkolwiek
      stay away from me.
    • seth.destructor Polactwo-buractwo 05.06.06, 18:54
      Staram sie trzymac z daleka od nastawionego roszczeniowo (wszystko im sie
      nalezy) i wiecznie narzekajacego polactwa. Takze angielskiego. Dla mnie
      polactwo to zbior cech, pewna "kultura" popularnie wystepujaca w Polsce. NIe
      trawie ludzi kupujacych smieci, bo tanie, robiacych oczy jak pieciozlotowki,
      gdy sie mowi do nich po angielsku (bo przeciez to Anglik powinien sie po polsku
      nauczyc) i nie majacych wiekszej ambicji niz praca w Burger Kingu/Tesco/barze.
      Najgorzej jak przyjezdza takie polactwo z "wyzszym" wyksztalceniem i szuka
      pracy dla niewykwalifikowanych...
      • Gość: scuzzy Re: Polactwo-buractwo IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 06.06.06, 01:47
        "NIe
        > trawie ludzi kupujacych smieci, bo tanie, robiacych oczy jak pieciozlotowki,
        > gdy sie mowi do nich po angielsku (bo przeciez to Anglik powinien sie po
        polsku
        >
        > nauczyc) i nie majacych wiekszej ambicji niz praca w Burger
        Kingu/Tesco/barze.
        > Najgorzej jak przyjezdza takie polactwo z "wyzszym" wyksztalceniem i szuka
        > pracy dla niewykwalifikowanych..."


        Czyli nie lubisz ok. 95 % Polakow w UK hehe. M. in. dlatego postanowilem
        wrocic do Polski :)
        • Gość: WhitePowerHombreUK jedzieeem w poolske hrhrhr ... good for you ... IP: 212.183.134.* 06.06.06, 05:23
          jak kiedys ktos powiedzial ...

          dziad zawsze bedzie dziadem ...

          nic tu nie zmieni f5.05 ... hehe ...

          a angole sa spox ... koonsoomoooja wiecej niz moooga ...

          dooze i niedoobre ... no i do hooja i kuchwy te flagi ... tez se dam flage ...

          koncze i ide ... cya

          ktoora godzina ? ideem po ef... i dalej jedzieem ...
      • Gość: 123 Re: Polactwo-buractwo IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 06.06.06, 13:00
        A Ty z kolei idealnie sam wpisujesz się w nurt opowiesci o tzw. "polactwie" pogardliwymi tekstami o ludziach pracujących w Tesco czy w barze. Jakie ma to znaczenie?! Absolwenci mało ambitni? Pewnie, pracy "w biurze" (jakże to lepiej brzmi, prawda? Można bez wstydu w Polszy się chwalić!) można i rok szukac, bez naprawdę b.dobrego języka lepiej dac sobie spokój (no chyba że w biurze polskim), a życ z czegoś trzeba. Własnie brak szacunku dla pracujących uczciwie "nie w biurze z kompem" to jedna z podwalin "polactwa" w moim ujęciu tego pojecia. Tymczasem spotkałem w Edynburgu kierowcę autobusu, który zagadnął mnie pięknie brzmiącą i tylko lekko zniekształconą polszczyzną - okazał się być Szkotem, który studiował w Oxfordzie, a oprócz polskiego uczył się tez chińskiego. MOŻE LUBI PRACĘ KIEROWCY BARDZIEJ OD "BIURASA"?
        • Gość: Xena Re: Polactwo-buractwo IP: 82.153.102.* 06.06.06, 13:41
          dokladnie! Zgadzam sie z tym co piszesz w zupelnosci. W koncu trudno wymagac
          zeby nagle 300.000 Polakow ktore przebywa teraz w UK pracowalo na eksponowanych
          stanowiskach - jedni pracuja, inni nie, wiekszosc jednak nie, ale czy to ma
          jakies znacznie? Jesli ktos pracuje uczciwie i zyje jak normalny czlowiek to
          komu to przeszkadza? Tu w UK nikomu - tylko niektorzy Polacy tacy jak
          seth.destructor - maja dziwna mentalnosc i uwazaja ze to wielka hanba nie
          pracowac w biurze, tacy to za przeproszeniem wyzej sraja niz dupy maja! W koncu
          kazdego indywidualna sprawa jest co ze swym zyciem zrobi i nikt nie ma prawa
          tego oceniac pogardliwie - ot, faktycznie "polaczek" sie wyrwal!
          • Gość: scuzzy Re: Polactwo-buractwo IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.06.06, 13:48
            Xena, nie denerwuj sie skarbie, bo zlosc pieknosci szkodzi. Taki piekny dzien
            dzisiaj.
            Kazdy ma prawo wszystko oceniac, tak jak mu sie zywnie podoba. Nie masz prawa
            nikomu tego zabraniac i nakazywac, jak ma oceniac ;)
            • Gość: Xena Re: Polactwo-buractwo IP: 82.152.179.* 06.06.06, 14:58
              jezeli ktos ocenia kogos innego pogardliwie sie do niego odnoszac - sam jest
              wart tej pogardy, ot i tyle mam do powiedzenia.

              Nikomu oceniac nie zabraniam, a o co konkretnie mi chodzi - patrz zdanie
              powyzej.

              faktycznie, dzien dzisiaj ladny mamy, trzeba wiec troche "szabelka powywijac",
              co by z "wprawy" nie wyjsc ;)
              • Gość: scuzzy Re: Polactwo-buractwo IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.06.06, 15:37
                No widzisz :) Ktos kogos ocenia pogardliwie, ty jego oceniasz pogardliwie i
                kazdy jest happy.

                ps. dzis to ja bym wolal na plazy poleniuchowac, niz szabelka machac :)
              • Gość: palejo do Xeny i 123 IP: *.server.ntli.net 07.06.06, 00:15
                Podpisuje sie pod Waszymi postami
                Pozdrawiam z Romsey
          • seth.destructor Re: Polactwo-buractwo 07.06.06, 00:50
            Kolejna, ktora wkrecila sobie biuro...

            Jesli ktos pracuje uczciwie i zyje jak normalny czlowiek to
            > komu to przeszkadza?

            Jesli pracuje uczciwie, to czemu na te prace narzeka, ha?
            A co do zycia jak normalny czlowiek... Nie wiem, czy widzialas, jak polactwo
            zmienia kulturalny sharing w slams. Ale pominmy mieszkanie - jest drogie i
            rzeczywiscie trzeba byc kims i cos umiec, aby bylo cie stac na kulturalne
            mieszkanie. Jezeli jestes polactwem, ktore przypelzlo, aby zalogowac sie na
            jakims zmywaku (mimo posiadania okreslonych kwalifikacji!) i twoja jedyna
            ambicja jest zycie jak w XIX wieku, zeby oszczedzic pare p. i w Polsce
            szpanowac, jakie jest sie panisko... coz, to chyba bylo w filmie "Szczesliwego
            Nowego Jorku"?

            Wyraznie mowie o tym: w Polsce cos umiesz robic, masz jakis styl zycia, cos
            wiesz - a w UK przybierasz maske troglodyty, co to nic nie umie, nic nie mowi,
            nasladuje w zyciu zwierze (zerowanie i spanie).
        • seth.destructor Re: Polactwo-buractwo 07.06.06, 00:40
          Nigdzie nie pisalem o pracy w biurze. Osoby, ktore okreslilem jako polactwo
          pracuja "uczciwie" np. lopatami harujac jak woly, tylko dlatego, ze nie umieja
          obslugiwac maszyn! Kierowcy, ktorzy chwala sie, jakie to z nich pogromcy szos -
          boja sie kandydowac do pracy w zawodzie kierowcy autobusu. "Doskonali"
          mechanicy samochodowi nie racza nawet wkuc sobie kilkudziesieciu nazw czesci
          samochodowych tylko po to, aby zaprezentowac pracodawcy, ze rzeczywiscie sa
          dobrzy. Magister historii, ktory w Polsce prowadzil skadinad wlasny biznes w
          Anglii nawet nie szuka pracy, w ktorej moglby sie wykazac, tylko zapieprza z
          innymi na tasmie obieraac kurczaki i nasiaka zgryzota. To jest Polactwo.
          • Gość: scuzyy Re: Polactwo-buractwo IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 07.06.06, 00:47
            To nie jest polactwo ;)

            To jest lenistwo, lenistwo, lenistwo, wlasna glupota i nieudacznictwo.
          • Gość: 123 Re: Polactwo-buractwo IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 07.06.06, 12:34
            Stary, ale w czym problem??? Kazdy sobie rzepkę skrobie! Znowu to "cieprpienie za miliony"... Pewnie że są takie przypadki jak piszesz, ale obiektywnie trzeba przyznać że wcale nie dominują, w miescie w ktorym mieszkam już chyba 3/4 kierowców First Buses to rodacy, zarowno "zaciągnięci" dwa lata temu z Polski jak i Ci co podjęli pracę tu na miejscu, przekwalifikując się np. z cleanerów w szpitalu (znam osobiście kolegę). Historyka nikt na polskie papiery nauczycielem lub bibliotekarzem tu nie zrobi ot tak sobie! Po pierwsze, drugie i rzecie język, a potem procedury uznania wykształcenia itp. A żyć z czegoś facet musi, no nie? Więc uczciewie pracuje, a że przy tasmie to trudno. W kapitaliźmie się pracuje, czyba ze lewaccy wankerzy tworza "państwo socjalne" i wtedy znacznej częsci społeczeństwa pracować się nie chce bądź nie opłaca - lepiej plodzic dzieciaki i zyć z zasilkow czyli kosztem pracujacej "reszty" (w tym nas - imigrantów!). Rodacy pracują w pocie czoła a to już jest cnota w takim kraju jak ten.
    • Gość: umit Re: polactwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 15:12
      niestety różni są ludzie... jak wszędzie... ale to jest tak: jak ktoś był
      zawistnym prymitywem w Polsce to i w innym kraju też będzie... więc nie przejmuj
      się znudzony tymi zazdrośnikami, którzy nic nie potrafią osiągnąć...
    • Gość: Polak "Polactwo" narzeka na "Polactwo" i koło się zamyka IP: *.cable.ubr06.edin.blueyonder.co.uk 06.06.06, 21:47
      Taka już nasza podła natura.
    • Gość: monika Re: polactwo IP: *.manc.cable.ntl.com 06.06.06, 22:35
      Znudzony napisal
      "a tak w ogole to jestem w trakcie kupywania dzialki w Polsce dla mojej
      rodziny,bo kiedys chce tu wrocic na stale ,kupuje dzialke otoczona lasami zeby
      sie od tych wszystkich polskich narzekaczy odciac ...Czlowieku przeciez tam z
      polakiem ciezko na m,ecz pojsc bo bilet kosztuje 5 f,przeciez to chore..."

      To dobry pomysl z tymi lasami, bo wiesz ja kupilam dzialke nad jeziorkiem pare
      lat temu. 2 tygodnie temu bylam w polsce na kilka dni. Nie zdazylam wejsc w
      progi domu a tu nowy wlasciciel sasiedniej dzialki dzwoni z wielkimi
      pretensjami ze niby moj plot stoi na jego dzialce -67cm przesuniety na odcinku
      okolo2 metrow. Krzyczal ze mam wziac geodete i to sprawdzic. I ze jak siedze w
      Anglii to mnie na tego geodete stac. Wzielam geodete, okazalo sie ze palant
      mial racje(niestety plot byl zlecony do wykonania i mnie przy tym nie bylo,
      wiec nie moglam dopilnowac).Normalnie jak Kargul. Mi by sie nie chcialo o te 2
      metry ziemi walczyc. Takze uwazaj kolego jak bedziesz stawial plot, bo nie daj
      Boze 67cm i ci moga kark skrecic.
      • Gość: walesa4 trzeba bylo powiedziec ze plot sie przesunal sam IP: *.popl.cable.ntl.com 07.06.06, 04:20
        na skutek ruchow gorotworczych, albo topniecia w kopalnii (opcja dla Slaska), hehehe
        • Gość: ghrom Re: trzeba bylo powiedziec ze plot sie przesunal IP: *.static.dsl.as9105.com 07.06.06, 13:24
          Nie trzeba bylo, bo facet mial racje i trzeba plot przesunac.

          Problem polega na tym, ze ten idiota wyskoczyl z ryjem pewnie wiekszym nawet niz
          twoj, walesa, co jest defaultowym sposobem zalatwiania problemow w Polsce. Angol
          by przylazl, zaprosil nowego sasiada na herbate, poowijal w bawelne, wyjakal w
          koncu, ze sprawdzil ze swoim geodeta i plot jest troche na jego dzialce,
          przeprosil za klopot, poprosil o poprawienie plotu.

          Jeden z wielu powodow, dla ktorych nigdy do Polski nie wroce.

          Porady dla emigrujacych do UK
          • pak76 Re: trzeba bylo powiedziec ze plot sie przesunal 07.06.06, 13:39
            No nie wiem, zdarzaja sie goscie ze zalatwiaja takie sprawy tutaj przez
            council, wiec pewnie jeszcze kare zabulisz.
            • Gość: ghrom Re: trzeba bylo powiedziec ze plot sie przesunal IP: *.static.dsl.as9105.com 07.06.06, 14:54
              W Polsce tez sie zdarzaja normalni ludzie. Zdarzaja sie tez porzadne drogi.
              Bezpieczne osiedla. Czyste rzeki.

              Zdarzaja sie, w odroznieniu od: są normą :P

              Porady dla emigrujacych do UK
    • Gość: magda Re: polactwo IP: 194.205.246.* 07.06.06, 15:19
      wogole to mysle ze ty zarobiles te pare funtow i w d...ci sie
      poprzewracalo...co zle to polskie a angielskie , irlandzkie-super.ja tez
      dostrzegam Polakow o jakich piszesz ale w kazdym spoleczenstwie sa takie
      osobniki...nie wiem czym sie tak bulwersujesz...

      slyszales o takie powiedzenie o ptaku srajacym w swoje gniazdo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka