Gość: pracujacymezczyzna
IP: 81.171.159.*
19.12.06, 18:17
Dzis wychodzac do sklepu widzialem
na polce na klatce schodowej
w miejscu, gdzie leza listy do calej latki ( 5 mieszkan),
duzy list zaadresowany do mojej polskiej wspollokatorki.
Czeka ona na list swiateczny.
Wracajac ze sklepu listu nie zobaczylem.
Mysle sobie- pewnie byla i wziela.
Po kilku godzinach ona wraca z pracy, ja pytam :" Co, list na swieta
przyszedl".
Okazalo sie, ze komus sie list przykleil do reki.
Pytanie:
czy takie cos warto zglaszac na policji, bo z tego co wiem, w UK kradziez
korespondencji to dosyc powazna sprawa.
Nie liczylbym na to, ze sie znajdzie, ale moze samo zgloszenie zapobieze
nastepnym dzilaniom zlodzieja?