Dodaj do ulubionych

mam dosc...

IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.01.07, 23:34
mam dosc deszczu, usmiechnietych milych anglikow, szarych dni w fabryce,
Polakow na tasmie, tych funtow ktore sa dla mnie teraz juz tylko statystyka.
juz 1.5 roku jestem w uk i coraz chetniej sklaniam sie ku powrotowi. Ale chyba
nie wroce bo zapamietalem jedno. W polsce nie da sie zyc, nie mialem wyboru
musialem uciekac a teraz jestem w pulapce. Pie..na ziemia obiecana.
ps.
sorki ale tu nie jest lekko. Pieniadze to nie wszystko
Obserwuj wątek
    • Gość: bbb Re: mam dosc... IP: *.xdsl.murphx.net 20.01.07, 23:48
      moja prosta rada-zmien prace.
    • buena_xena Re: mam dosc... 20.01.07, 23:59
      hej glowa do gory, nie jest tak zle, zeby nie moglo byc gorzej.

      bbb dal/a ci dobra rade - postaraj sie zmienic prace.


      P.S. Tez kiedys mialam propozycje (calkiem dobrze platna jak ten rodziaj pracy)
      wkladania ciastka do maszyny przez 12 godzin. Wybralam mniej platna parce, ale
      bardziej roznorodna. Monotonia na tasmie zabija, odmozdza, zyjesz jak zombie -
      od zmiany do zmiany - moj znajomy Czech sie tej pracy podjal i bluznil na nia
      na czym swiat stoi ale nie mial specjalnego wyboru (brak znajomosci jezyka). W
      ciagu roku udalo mu sie odlozyc calkiem sporo na czysto: 18,000 funtow - ale
      masz racje: pieniadze to nie wszystko. Tak dlugo pracowac sie nie da.

      powodzenia
      • noteb buena X... pomóż mi a odpalę Ci 5%... 21.01.07, 11:06
        > wkladania ciastka do maszyny przez 12 godzin. Wybralam mniej platna parce, ale
        > bardziej roznorodna. Monotonia na tasmie zabija, odmozdza, zyjesz jak zombie -
        > od zmiany do zmiany - moj znajomy Czech sie tej pracy podjal i bluznil na nia
        > na czym swiat stoi ale nie mial specjalnego wyboru (brak znajomosci jezyka). W
        > ciagu roku udalo mu sie odlozyc calkiem sporo na czysto: 18,000 funtow - ale
        > masz racje: pieniadze to nie wszystko. Tak dlugo pracowac sie nie da.


        skoro Twój znajomy odłożył na czysto 18 000 (słownie: osiemnaście tysięcy) za rok za taką prostą pracę, gdzie nie trzeba języka ani żadnych umiejętności, to ja chcę pracować przy tej taśmie i wkładać ciastko do maszyny
        daj mi namiar na tę fabrykę...
        pomyśl... 900 funtów nagrody czeka....

        :))
        • jaleo Re: buena X... pomóż mi a odpalę Ci 5%... 21.01.07, 13:42
          noteb napisała:

          > skoro Twój znajomy odłożył na czysto 18 000 (słownie: osiemnaście tysięcy) za
          r
          > ok za taką prostą pracę, gdzie nie trzeba języka ani żadnych umiejętności, to
          j
          > a chcę pracować przy tej taśmie i wkładać ciastko do maszyny
          > daj mi namiar na tę fabrykę...

          Ja sie zastanawiam, po co czlowiek te egzaminy zdawal, siedemnascie do CIMA,
          cztery do CIOT, trzeba bylo isc na tasme do firmy ciasteczkowej, i
          bym "odlozyla" wiecej, niz przez wszystkie lata, jak w tej ksiegowosci
          pracuje :-)))) Ja bym nawet to "odmozdzanie" byla w stanie przezyc przez rok...
          • Gość: MI5 Re: buena X... pomóż mi a odpalę Ci 5%... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.01.07, 13:50
            Ja bym nawet to "odmozdzanie" byla w stanie przezyc przez rok...


            Otoz prawdopodobnie nie bylabys w stanie ;)
            Stad to CIMA i inne sprawy.
            A te pieniadze szybko mozna wydac, a jak nie wydasz, to traca na wartosci, nie
            oszukujmy sie, duzo wiecej niz wskaznik inflacji. I co wtedy? Znowu rok w fabryce?

            Sam czasami sie zastanawialem czy nie lepiej tak zrobic. I oczywiscie wiadomo,
            ze nie :)
            • jaleo Re: buena X... pomóż mi a odpalę Ci 5%... 22.01.07, 19:54
              Ja oczywiscie zartuje, bo potrafie sobie doskonale wyobrazic, ile godzin w
              tygodniu trzeba pracowac, w jakich warunkach mieszkac i jakie prowadzic zycie,
              zeby pracujac na tasmie odlozyc sobie £18K rocznie. Wiec raczej zostane przy
              ksiegowosci, tym bardziej, ze bardzo moja prace lubie :-)
              • Gość: MI5 Re: buena X... pomóż mi a odpalę Ci 5%... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 22.01.07, 23:40
                No wiem, ze zartujesz :)

                Lubisz swoja prace? To fajnie masz. Jeden moj znajomy ma taki opis na gg 'Rob to
                co lubisz a nigdy nie bedziesz musial pracowac' - tez tak chce :-)
          • buena_xena Re: buena X... pomóż mi a odpalę Ci 5%... 21.01.07, 14:09
            Mysle, ze podjecie pracy na kazdym stanowisku trzeba rozwazac dlugofalowo. Co
            pozniej wpiszesz w CV, jakie masz szanse na awans, czy sie w tym widzisz? Jesli
            masz 20-25 lat mozesz ostatecznie sie przemczyc na tasmie z rok czy dwa
            szukajac innego zajecia, szkolac sie w miedzyczasie (jesli masz na to czas a tu
            jest problem bo go nie masz w takim systemie). Ale jesli jestes starsza/y takie
            prace moga byc "niebezpieczne" bo zamykaja ci droge rozwoju lub wyraznie ja
            utrudniaja. Moj znajomy ma 38 lat, jest dobry w IT, ale niestety zna kiepsko
            jezyk angielski - tej pracy nienawidzi, jak zreszta wiekszosc ludzi tam
            pracujacych rowniez Anglikow - ale nie ma innego wyjscia. Fakt zarobil duzo,
            ale nawet nie ma czasu z tego skorzystac (stad paradoksalnie tak duzo
            oadlozyl! :))). Osobiscie wolalam gorzej platna prace, ale dajaca szanse
            rozwoju. Kazdy jest Panem swojego losu.
            • korkix78 Nie ma wyjscia ? 21.01.07, 15:18
              > Moj znajomy ma 38 lat, jest dobry w IT, ale niestety zna kiepsko
              > jezyk angielski - tej pracy nienawidzi, jak zreszta wiekszosc ludzi tam
              > pracujacych rowniez Anglikow - ale nie ma innego wyjscia.

              Czymze innym jak nie innym wyjsciem jest w jego przypadku porzadne wziecie sie
              za nauke jezyka ?
              Bearing in mind ze nie macie sprzezonych mozgow i nie dysponujesz opcja
              zalaczenia BrainCommandera i wyeksportowania swojego podejscia do jego mozgu,
              ale stwierdzenie, ze 38 latek, spec od IT (cokolwiek konkretnie to oznacza w
              jego przypadku) nie ma innego wyjscia jak odbebniac maraton tasmowo-produkcyjny
              dbajac o intensywne wzmacnianie dzien w dzien degradacji umyslowej, z racji
              slabego jezyka jest - ze tak uzyje lidera wsrod mozliwych do uzycia w konteksie
              eufemizmow - chybione.

              Wplyw na postep w nauce jezyka maja owszem predyzpozycje, srodowisko w jakim
              sie przebywa, stopien sfatygowania slownika podrecznego, szybkosc
              downloadowania anglojezycznych filmow z Emula jak i proporcje uzywek i krwi w
              krwiobiegu, niemniej moim zdaniem absolutny prym wiedzie po prostu czyjas wola.
              • noteb no dobra, ale po co ? 21.01.07, 15:27
                po co on ma pracować jako specjalista od IT, denerwować się, kombinować, wysilać, mieć odpowiedzialną pracę, jak przy taśmie bezstresowo odkłada się 18 kŁ ?

                :)


                p.s.
                podbijam stawkę - buena X, proszę podaj mi namiar na tę fabrykę w której odkłada się 18 kŁ przy taśmie, to odpalę Ci 1500 Ł...
                • Gość: Ralph Re: no dobra, ale po co ? IP: *.bb.sky.com 21.01.07, 17:17
                  Kurcze, ja też może ustawię się w kolejkę - po co mam codziennie przez 8 godzin
                  wytężać głowę do granic możliwości i wracać do domu mając gąbkę zamiast mózgu,
                  jak mógłbym popracować fizycznie za te same pieniądze i po powrocie z pracy mieć
                  sprawny umysł i móc się uczyć i rozwijać nie tylko w weekendy.
                  • buena_xena Re: no dobra, ale po co ? 21.01.07, 17:59
                    Hej chlopaki, spokojnie! :)

                    Nigdy nie sprawdzalam czy faktycznie tyle tych pieniedzy na koncie ma (nikt
                    drugiemu w kieszen nie zaglada). Mowil ze sie na IT zna i dobrze sobie radzi
                    ale czy jest wielkim specjalista? Raczej bylabym ostrozna z tym okresleniem -
                    mysle jednak ze mimo wszystko z zwiedza jaka ma na temat IT moglby robic cos
                    sensowniejszego niz zasuwac przy tasmie (ale wyjasnienie tego zawarlam w odp.
                    dla korkixa)

                    Fabryka produkuje jogurty, desery w rodzaju trifles etc dla TESCO, ASDA -
                    nazywa sie UNIQ. Miesci sie w West Minsterley, Shropshire, West Midlands.

                    Kiedys stawki tam byly bardzo dobre. Za 1 godzine po okresie probnym placili
                    przeszlo 8 funta (zmiana dzienna), zmiana nocna wiecej, overtime za 1 godzine
                    dochodzil do 12-13 funtow za 1 godzine. Byly to poczatki 2005r. Pozniej z tego
                    co wiem stawki poobcinali bo sie tam pol Polski i Lotwy zjechalo. Napisy
                    wszedzie byly po polsku i lotewsku. Moj znajomy mi opowiadal, ze po tym jak
                    zatrudnili mase Polakow menagerowie Anglicy zaczeli sie obawiac o swoje
                    stanowiska na halach produkcyjnych, bo maszyny jak sie psuly to Anglicy
                    menagerowie czesto rozkladali rece i dlugo trwalo zanim tasma znowu ruszyla.
                    Polacy w takich sytuacjach sugerowali "moze by cos tu przykrecic, tam odgiac" i
                    maszyny szly jak zloto.... a w Anglii wiadomo, jak popracujesz troche na
                    stanowisku, wykazesz sie troche - naturalna koleja rzeczy jest awans.... :)

                    Tak ze mozecie uderzac, za wszelkie zmiany stawek i wszelkie inne -
                    odpowiedzialnosci nie ponosze :)))))

                    powodzenia
                    • buena_xena Re: no dobra, ale po co ? 21.01.07, 19:13
                      Chodzi oczywiscie o miejscowosc MINSTERLEY w WEST MIDLANDS - kurcze nie wiem co
                      sie dzisiaj ze mna dzieje ;)
                      • Gość: Ralph Re: no dobra, ale po co ? IP: *.bb.sky.com 22.01.07, 00:21
                        Nie mam bladozielonego pojęcia jak przy takich stawkach gość mógł w ciągu roku
                        odłożyć 18000. Licząc 8 funtów na godzinę brutto przy 8 godzinach dziennie
                        wychodzi rocznie 13000 funtów netto. Nawet jakby pracował 12 godzin dziennie (4
                        nadgodziny po 12 funtów), to by mu wyszło 21430 funtów rocznie netto. Nadal bez
                        szans na odłożenie 18000, bo coś trzeba jeść i gdzieś trzeba mieszkać. Jedyna
                        możliwość to praca po 12 godzin dziennie łącznie z sobotami.
                        Chyba zostanę przy klepaniu w klawiaturę i rozwiązywaniu łamigłówek.
                        • buena_xena Re: no dobra, ale po co ? 22.01.07, 20:59
                          I tak wlasnie bylo jak piszesz - czesto bral nadgodziny, pracowal w bank
                          holidays, pokoj wynajmowal bardzo tanio (160 funtow/m-c), mial skromne
                          wymagania jesli chodzi o jedzenie. Nie wnikam czy faktycznie tyle odlozyl ile
                          mowil, ale jest to calkiem parwdopodobne, bo nie nalezy do ludzi "szpanujacych
                          kasa" ile to kasy ma - po prostu w jednej z rozmow wspomnial ze tyle udalo mu
                          sie odlozyc z tej pracy, ale jak sam przyznal, rok z zycia ma wyciety.
                          Osobiscie wole miec polowe tego i miec swiadomosc ze zyje.
                          • Gość: Ralph Re: no dobra, ale po co ? IP: *.bb.sky.com 22.01.07, 21:23
                            Nie sztuką jest dużo zarabiać dużo pracując. Sztuką jest dużo zarabiać mało
                            pracując!
                            • buena_xena Re: no dobra, ale po co ? 22.01.07, 21:56
                              dokladnie!
                • bmatt Re: no dobra, ale po co ? 22.01.07, 10:01
                  > po co on ma pracować jako specjalista od IT, denerwować się, kombinować, wysila
                  > ć, mieć odpowiedzialną pracę, jak przy taśmie bezstresowo odkłada się 18 kŁ ?

                  Wlasnie. Skoro odkladal 1,5k/m-c, to mial pewnie z 2,5k/m-c netto, czyli ca.
                  35-40k brutto p.a. No, musze przyznac ze "zazdraszczam" :-)

                  Pzdr.
              • buena_xena Re: Nie ma wyjscia ? 21.01.07, 17:44
                Korkix, z ta wola masz oczywiscie racje. Mysle podobnie. Co wiecej - mysle, ze
                teraz dopiero majac zaplecze finansowe do tego - bedzie mogl poswiecic czesc
                wolnego czasu na nauke jezyka. Caly ten epizod z fabryka byl w jego przypadku
                bardziej losowym zbiegeim okolicznosci niz chciejstwem - problemy osobiste,
                dlugi jakie zaciagnal na wyjazd do UK w swoim ojczystym kraju - a ze facet jest
                honorowy i chcial jak najpredzej sie dlugow pozbyc, inna praca sie nie
                trafiala - podjal sie tej wlasnie i ja mu sie nie dziwie. Mam nadzieje, ze
                dobrze spozytkuje to co zarobil, bo kontakt mi sie z nim urwal wiec nawet nie
                wiem co tam ostatnio u niego slychac.
                • buena_xena Re: Nie ma wyjscia ? 21.01.07, 18:25
                  Teraz dopiero zauwazylam ze w moj post (kilka postow w gore), piszac o znajomym
                  pracujacym na tasmie, wkradl sie chochlik: zamiast napisac: "nie mial wyjscia" -
                  napisalam "nie ma wyjscia" co faktycznie zmienilo diametralnie znaczenie, bo
                  zabrzmialo jakby go ktos na sile "przylutowal" do tej tasmy. Sorry za
                  przejezycznie.
        • Gość: mxx dobre;) IP: *.proxy.aol.com 21.01.07, 20:38
          taa, nie ma to jak wkladanie cistek do maszyny przy tasmie przez 12 godz
          dziennie, no ale mozna odlozyc 18 000 ... slownie osiemnascie tysiecy....bardzo
          ciekawe rozwazania :-))

    • Gość: L87 Re: mam dosc... IP: *.cust.homechoice.net 21.01.07, 11:55

      a ja mam dosc brodaczy, meczetow, ciapatych i calych azjatow. hey, ja ich lubie
      jesli jest ich niewiele ale niestety nie stac mnie na mieszkanie tam gdzie WASP
      mieszkaja. czy ja przyjechalem tutaj do Azji, czy co? wiec pozostaje strefa 2, z
      dracym pyst mohamedanem codziennie, poczuciem ze bedac bialym katolikiem czasem
      strach sie bac i wkur* mnie ze anglicy przez ich arogancje i ignoracje
      doprowadzili ten kraj/miasto do tego stanu. nie mowcie mi zebym wracal, bo kur*
      nie mam do czego.

      • Gość: claudel L87 IP: 212.66.73.* 22.01.07, 15:33
        cos ci sie pomylilo z tymi strefami, sklad etniczny nie zalezy od strefy (w
        drugiej jest od cholery bialych dzielnic) tylko od konkretnego miejsca.
        najbogatsza dzielnica londynu Richmond miesci sie w 4. strefie na ten przyklad
        • Gość: bbb Re: L87 IP: *.xdsl.murphx.net 22.01.07, 19:14
          od kiedy to Richmond jest najbogatsza dzielnica Londynu????
          • Gość: magda Re: L87 IP: *.proxy.aol.com 22.01.07, 19:33
            > od kiedy to Richmond jest najbogatsza dzielnica Londynu????

            yup, richmond jest najbogatsza lub jedna z najbogatszych dzielnic londynu,
            zaraz po kensington and chelsea.
    • Gość: mxx Re: mam dosc... IP: *.proxy.aol.com 21.01.07, 13:23
      mam wrazenie, ze najbardziej masz dosyc tej 'tasmy'...
    • Gość: MI5 Re: mam dosc... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.01.07, 14:00
      Mnie to sie w zasadzie podoba. Nie podoba mi sie tylko to, ze mi latka tak
      szybko uciekaja ;) I to jest glowny powod, dla ktorego chce wrocic do Polski, bo
      tam chce sie ustawic. Gdybym byl mlodszy to bym siedzial i siedzial, a tak to
      pare spraw jest do zrobienia :)
      • Gość: rozgoryczona Re: mam dosc... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.07, 14:57
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3864746.html
        Moze to ostudzi wasze narzekania
        • Gość: Mwaruwari Re: mam dosc... IP: *.autocom.pl 21.01.07, 17:44
          >Ja sie zastanawiam, po co czlowiek te egzaminy zdawal, siedemnascie do CIMA,
          >cztery do CIOT, trzeba bylo isc na tasme do firmy ciasteczkowej, i
          >bym "odlozyla" wiecej, niz przez wszystkie lata, jak w tej ksiegowosci
          >pracuje :-)))) Ja bym nawet to "odmozdzanie" byla w stanie przezyc przez rok...

          A ja po tysiackroc wole prace na tasmie niz w - brrrrrrrrrrrrrrrrrrrr, księgowości.
          • buena_xena Re: mam dosc... 21.01.07, 18:05
            Rozumiem Cie doskonale, tez w ksiegowosci widze sie tak sobie, ale na tasmie
            sprobowalam i praca jest tak nuzaca (obawialam sie ze wpadne w depresje), ze
            dalam spokoj - mimo ze pieniadze dobre byly. Widze sie dobrze w pracach gdzie
            sa ludzkie emocje.... moze zaczne studiowac w UK psychologie who knows....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka