IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 20:08
Proszę poradźcie mi w kwestii wyjazdu do Anglii lub do Irlandii.
Obecnie mam pracę w Polsce(1500 pln netto)w Bankowości ponad 15 lat.Uczę się
angielskiego od 3 lat w szkole językowej( poziom powiedzmy średni). Niestety
mam już dość swojej pracy i płacy.Proszę poradźcie mi, czy przy moich
kwalifikacjach mam jakąś sznasę na pracę za granicą? Czy warto zaryzykować?
Obserwuj wątek
    • korkix78 Re: PORADA 04.04.07, 20:20
      Ja Ci na pewno nie odpowiem,ale jesli chcesz zwiekszyc szanse uzyskania jakichs
      sensownych odpowiedzi moze napisz co masz na mysli piszac "praca w bankowosci "?

      Wiesz, np praca w Przodujacym Miedzynarodowym Koncernie moze oznaczac zarowno
      szefa zespolu w Ernst&Young jak i pomaganie asystentowi stazysty
      odpowiedzialnemu za bieganie miedzy frytkownicami w McDonaldzie.
      • Gość: asterix13 Re: PORADA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 21:03
        Oczywiście satysfakcjonowała by mnie każda praca aby sie "zaklimatyzować"i
        oczywiście bardziej przeszlifować język angielski.
        W mojej wypowiedzi chodzi mi bardziej o to, czy powinnam podjąć taką decyzję(
        tzn.rzucić pracę i wyjechać ). A jeżeli chodzi o bankowość to jak narazie to
        jest chyba tylko szczyt marzeń aby zdobyć taką pracę za granicą.Mam dylemat bo
        nie wiem jaką podjąć decyję a nie wiem jak wygląda w rzeczywistości rynek pracy
        w Anglii bądż Irlandii.
        • Gość: ja Re: PORADA IP: *.winn.cable.ntl.com 04.04.07, 23:10
          rynek pracy wygląda tak, że jak jestem tu od dwóch miesięcy to nie byłam jeszcze
          na żadnej poważnej rozmowie kwalifikacyjnej - a wysłałam już chyba z 70
          aplikacji, tyle że ma mnie kto utrzymać więc staram się od razu o pracę zgodną z
          moimi kwalifikacjami
          no chociaż z drugiej strony, gdybym została w Wawie to nie wysłałabym w dwa
          miesiące 70 aplikacji tylko co najwyżej 7 bo więcej odpowiednich ogłoszeń bym
          nie znalazła
          jeśli chcesz tu pracować w obsłudze klienta w banku to chyba nie byłoby
          większego problemu pod warunkiem że znałabyś dobrze angielski, ale nie wiem czy
          takiej pracy też nie miałabyś szybko dość - mam wrażenie że tu banki są
          odbierane tak samo pozytywnie jak w Polsce firmy telekomunikacyjne - pełno
          bałaganu (np. mój chłopak zakładał bankowe konto przez 6 tygodni, m.in. dlatego
          że jego "bankowy opiekun" był chory i nie było wówczas możliwe wyjaśnienie
          sprawy z kimś innym, bo "panem zajmuje się J.") i przekrętów - niedawno był w
          telewizji ciekawy program nt Barklaya - był bardziej sensacyjny niż wszelkie
          wiadomości o tp i tele2 z Polski razem wzięte

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka