Życie w Anglii

07.04.07, 16:38
Witam,
We wakacje wyjeżdżam do Anglii. Na miejscu czeka na mnie mój partner, który
tam pracuje. Ja jadę z dwójką moich synów 14 i 13 lat. Mam w związku z tym
ogromną prośbę do osób, które wybrały się na wyspy z dziećmi w wieku szkolnym
(gimnazjum), aby mogły napisać o tym, jak wygląda szkolne życie nastolatka.
Nie chodzi mi o techniczną stronę zapisania dziecka do szkoły, ale o np.:
słabą znajomość języka angielskiego, program nauczania i jego poziom (czy
dziecko średnio zdolne da sobie radę), ewentualną pomoc, którą można otrzymać
w szkolnej placówce ze strony nauczycieli, a także inne informacje przydatne
na miejscu. Nie ukrywam, iż jest to dla nas stresująca sytuacja, szczególnie
zaś dla moich dzieci, które martwią się, czy sobie poradzą. A ja wraz z
nimi:))), choć pocieszam ich, że damy sobie radę. Bardzo proszę o odpowiedzi,
bo chyba łatwiej jest wyjechać z małym dzieckiem, niż z nastolatkiem? ale mogę
się mylić.
Pozdrawiam wszystkich pracujących na wyspach!
    • Gość: jar Re: Życie w Anglii IP: *.ipt.aol.com 07.04.07, 17:16
      A zapisałaś już chociaż synów do szkoły w UK ? Teraz właśnie odbywają się
      zapisy na następny rok szkolny. W wakacje będzie raczej za późno, aby znaleźć
      miejsce w szkole w pobliżu miejsca zamieszkania. Tutaj zapisy do tej samej
      szkoły odnawia się co rok, a nie tylko raz jak w Polsce przed rozpoczęciem
      nauki w danej szkole.
      Poziom w publicznych szkołach w Anglii jest żenująco niski i nawet słaby uczeń
      z Polski da sobie świetnie rade.
      Dzieci uczą się bardzo szybko języka i jeśli trafią do klasy gdzie nie ma
      innych polskich dzieci to już po kilku miesiącacjh mówią płynnie po angielsku.
      Łatwiej jest wyjechać z nastolatkami, bo nie musisz siedzieć z nimi w domu i
      możesz sobie znaleźć jakąś pracę, co znacznie poprawi wasz standard życia.
      Uczcie się wszyscy angielskiego, to będzie wam znacznie łatwiej !
      Powodzenia. ;)
      • tombra7 Re: Życie w Anglii 07.04.07, 19:01
        polecam również zakup kamizelki nożoodpornej,podobno schodzą tu jak ciepłe
        bułeczki
      • Gość: RitaSkita Re: Życie w Anglii IP: 82.160.81.* 07.04.07, 21:33
        spokojnie, dzieci ida na poczatek do klasy przysposabiajacej jezykowo.
        Tylko jak JAR slusznie pisze wlasnie TERAZ tatko ich musi zapisac je do szkoly
        w dzielnicy albo gdzie bedziecie mieszkali albo blisko jego pracy aby bylo
        wygodnie z dowozeniem i odbiorem do poki same nie naucza sie
        • Gość: chlop_ze_wsi Re: Życie w Anglii IP: *.range81-158.btcentralplus.com 08.04.07, 00:30
          do jakiej klasy <przysposabiajacej>????????????????
          gleboka woda i do przodu.
          powodzonka.
          • Gość: RitaSkita Re: Życie w Anglii IP: 82.160.81.* 08.04.07, 19:10
            chlopie ze wsi. Zdarzylo sie mi miec kolezanke Polke co z dziecmi przyjechala
            do Londynu. Wyslali dzieci na pol roku do klasy przysposabiajacej gdzie uczono
            je intensywnie jezyka.
            • Gość: chlop_ze_wsi Re: Życie w Anglii IP: *.range86-134.btcentralplus.com 09.04.07, 12:00
              prywatnie czy za kase ?????//
              jezeli jest cos takiego to daj mi jakis namiar
              to skorzystam.
              Wesolych Swiat
              • Gość: RitaSkita Re: Życie w Anglii IP: 89.240.34.* 09.04.07, 20:11
                chlop_ze_wsi: normalnie. jakas podstawowka na battersea to byla.Pozdr
        • Gość: orka342 Re: Życie w Anglii IP: *.toya.net.pl 08.04.07, 19:30
          Mam jeszcze jedno pytanie. Czy do szkoły trzeba zapisać dziecko osobiście? Mój
          partner będący na miejscu nie jest ojcem dzieci, a ja będę na miejscu dopiero w
          połowie czerwca.
    • Gość: orka342 Re: Życie w Anglii IP: *.toya.net.pl 08.04.07, 16:12
      Witam ponownie!
      Bardzo dziękuję za odpowiedzi i dodanie otuchy. Ulżyło mi i jestem teraz dobrej
      myśli:))).
      Pozdrawiam serdecznie.
      • robak.rawback Re: Życie w Anglii 09.04.07, 01:48
        moja kolezanka poszla dzieciaka do szkoly zapisac i powiedzieli ze do
        zapisywania bachor ma byc w anglii bo jak jest w polsce to nie ma mowy.
        w sumie logiczne jak sie zastanowic.

        Gość portalu: orka342 napisał(a):

        > Witam ponownie!
        > Bardzo dziękuję za odpowiedzi i dodanie otuchy. Ulżyło mi i jestem teraz
        dobrej
        > myśli:))).
        > Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: jar Re: Życie w Anglii IP: *.ipt.aol.com 09.04.07, 16:09
          robak.rawback napisała:

          > moja kolezanka poszla dzieciaka do szkoly zapisac i powiedzieli ze do
          > zapisywania bachor ma byc w anglii bo jak jest w polsce to nie ma mowy.
          > w sumie logiczne jak sie zastanowic.

          Nie, to nie jest logiczne, bo trudno wymagać, żeby dziecko przerwało naukę w
          Polsce i czekało już teraz w UK na rozpoczęcie od września kolejnego roku
          szkolnego. ;)

          Nawiasem mówiąc, mój kolega zapisał do szkoły swoje dzieci bez żadnego problemu
          mimo, że są obecnie w Polsce i mają do UK przyjeczać dopiero po zakończeniu
          obecnego roku szkolenego.
          I to jest logiczne !
          • jaleo Re: Życie w Anglii 09.04.07, 17:21
            Gość portalu: jar napisał(a):

            > Nawiasem mówiąc, mój kolega zapisał do szkoły swoje dzieci bez żadnego
            problemu
            >
            > mimo, że są obecnie w Polsce i mają do UK przyjeczać dopiero po zakończeniu
            > obecnego roku szkolenego.
            > I to jest logiczne !

            Jesli szkola nie jest oversubscribed, to pewnie zapisza, w koncu nie maja nic
            do stracenia. Ale jesli to jest lepsza szkola i jest oversubscribed, to
            logiczne jest, ze pierszenstwo maja dzieci obecnie przebywajace w UK i nie
            beda "zaklepywac miejsca" dla kogos, kto ma takie widzimisie, ze dzieci
            sprowadzi do UK.

            Nie zapominajmy, ze tutejszy system szkolny ma zaspokajac potrzeby MIESZKANCOW
            UK.
            • kuzynka.edyta Re: Życie w Anglii 09.04.07, 18:09
              z tego co napisano wyzej wynikaloby, ze zasady sa rozne.
              Z moich doswiadczen wynika, ze jest tak, jak pisze jaleo. Ja zapisywalam do
              szkoly dziecko siostry i MUSIALO ono byc na miejscu. Zapisu dokonac moze nie
              tylko rodzic, ale takze opiekun. Dobrze jest zapisac dzieci teraz, potem, np. we
              wrzesniu moga byc problemy (moze sie zdarzyc, ze dziecko pare miesiecy bedzie
              czekalo na miejsce w szkole!). O zadnych 'wstepnych' klasach przygotowujacych
              nie slyszalam, natomiast w wiekszych szkolach zdarzaja sie tzw. Language
              Development Departments, w ktorych nauczyciele maja za zadanie pomagac uczniom
              nieznajacym dobrze angielskiego. W mniejszych szkolach moze sie tym zajmowac
              jeden nauczyciel, ten sam, ktory pomaga slabszym uczniom (tu sa takie 'zajecia
              wyrownujace'). Dziecko ze slaba znajomoscia jezyka moze rowniez liczyc na pomoc
              w trakcie egzaminow.
Pełna wersja