imszulc
02.05.07, 09:41
czytam póki mogę, od piątku to już sobie pewnie przy komputerze nie posiedzę
za bardzo
w piątek przyjedzie chrzestny Agtki z żonką i dzidzią a w sobotę Marcina
Rodzice, kurcze muszę jakieś zakupy zrobić, może jakieś ciasto upiec a lenia
mam strasznego :-/
później jeszcze większe urwanie głowy z maleństwem, jakoś nie mogę sobie tego
wyobrazić...
powiedzcie do kiedy prowadziłyście samochód w ciąży? ja cały czas prowadzę i
oczywiście pasy zapinam i nawet mi do głowy nie przyszło, żeby przestać ale
koleżanka się bardzo zdziwiła, że jeszcze za kółkiem siedzę??? może nie
powinnam? musiałabym w domu cały czas siedzieć, bo wszędzie daleko, chyba bym
oszalała! na porodówkę sama nie mam zamiaru jechać ale do tego czasu musze
jeździć :-)
może jeszcze wiecie co mam zrobić z dzieckiem, które się rozbiera i lata nago
po domu? już i tak ma katar a nie chce się ubrać
w dodatku papier toaletowy rozwlekła po całym pokoju... oj, ciężko mi się ten
dzień zaczyna :-) dobrze, że końcówka rolki była i nie ma dużo sprzątania :-)
pozdrawiam ciepło w kolejny słoneczny dzień :-)
Iwona