Dodaj do ulubionych

Dzień dobry :-)

02.05.07, 09:41
czytam póki mogę, od piątku to już sobie pewnie przy komputerze nie posiedzę
za bardzo
w piątek przyjedzie chrzestny Agtki z żonką i dzidzią a w sobotę Marcina
Rodzice, kurcze muszę jakieś zakupy zrobić, może jakieś ciasto upiec a lenia
mam strasznego :-/
później jeszcze większe urwanie głowy z maleństwem, jakoś nie mogę sobie tego
wyobrazić...
powiedzcie do kiedy prowadziłyście samochód w ciąży? ja cały czas prowadzę i
oczywiście pasy zapinam i nawet mi do głowy nie przyszło, żeby przestać ale
koleżanka się bardzo zdziwiła, że jeszcze za kółkiem siedzę??? może nie
powinnam? musiałabym w domu cały czas siedzieć, bo wszędzie daleko, chyba bym
oszalała! na porodówkę sama nie mam zamiaru jechać ale do tego czasu musze
jeździć :-)

może jeszcze wiecie co mam zrobić z dzieckiem, które się rozbiera i lata nago
po domu? już i tak ma katar a nie chce się ubrać
w dodatku papier toaletowy rozwlekła po całym pokoju... oj, ciężko mi się ten
dzień zaczyna :-) dobrze, że końcówka rolki była i nie ma dużo sprzątania :-)

pozdrawiam ciepło w kolejny słoneczny dzień :-)
Iwona
Obserwuj wątek
    • imszulc Re: Dzień dobry :-) 02.05.07, 10:09
      ło matko! Marcin zapomniał swoich telefonów! chyba się zastrzelę, będę musiała
      to wszystko odbierać, On ma dziesiątki telefonów dziennie! gdzie ja wsadzę 4
      komórki (2 moje i 2 Jego)? Idę się chyba pociąć ;-)
      • dzoaann Re: Dzień dobry :-) 02.05.07, 10:23
        Oj, kiepski masz poranek, Iwonko:(
        Uszy do góry:)
        Co do prowadzenia w ciąży to ja nie mam osobistych doświadczeń, ale moja siostra
        jeżdziła do końca. Mieszkają na wsi i bez auta by sobie nie poradziła. Jakie
        jest oficjalne zdanie, że tak powiem, na ten temat, to nie mam pojęcia.
        U nas też kiepsko sie poranek zaczął, dzieci coś nie w sosie, ja otępiała po
        zarwanej nocy i mieszanka wybuchowa gotowa:(
        Ale teraz miłe chwile z kawka i kompem, więc może humor mi sie poprawi:)
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie
        Aśka
        • imszulc Re: Dzień dobry :-) 02.05.07, 10:30
          mimo wszystko humor mi jakoś dopisuje, chyba dzięki słońcu które mi świeci w
          okienko :-)
          mój poranek przy kompie muszę już niestety zakończyć :-/ mam pełno prania do
          poskładania, zakupy...
          muszę się w końcu zabrać za jakąś robotę, wrrr...
          Udało mi się ubrać Agatę na 10 min, znowu się rozebrała :-/

          miłego dnia
          • monika_irl Re: Dzień dobry :-) 02.05.07, 10:33
            do samego konca jezdzilam i zapinalam pasy
            nawet sama sie zawiozlam do szpitala w dzien porodu :)
            • dzoaann Brawo, Monika:) 02.05.07, 10:35

              • maja92 Re: Brawo, Monika:) 02.05.07, 10:51
                Ja jezdzilam do 8-mego miesiaca, ale tylko dlatego, ze brzuch mi pozniej
                przeszkadzal i nie moglam obracac kierownicy, a jak posunelam krzeslo do tylu,
                to nie moglam dosiegnac pedalow...

                Tak to jest jak sie jest petite woman lub - w okresleniu mojego brata -
                karakanem;-))))

                Ale dzisiaj cieplo - a ja musze tutaj tkwic;-((((

                Dzwonilam do dealera - promem przyjechalo w sobote 1500 nowych samochodow z
                Niemiec i jeszcze tego wszystkiego nie rozpakowali....
                Tak sobie mysle - kurcze ludzie to maja kase - powiedzmy srednio raz na tydzien
                taki statek przybywa z Niemiec....a ile jeszcze z innych czesci swiata...
            • imszulc WOW!!! 02.05.07, 21:27
              ale mnie Moniko rozśmieszyłaś :-)
              jakoś sobie nie wyobrażam, żebym miała się zawieźć do szpitala w czasie
              skurczów, mam nadzieję, że nie będę musiała :-)

              w końcu torbę do szpitala spakowałam, muszę znaleźć gdzieś listę i sprawdzić czy
              wszystko mam
              • dzoaann Re: WOW!!! 02.05.07, 21:34
                Iwpna!
                Monika miała planowana cesarkę, o ile sie nie mylę. To może i nerwy, ale
                skurczów brak.
                Ja miałam do szpitala 5 minut jak Kacpra rodziłam i tylko się modlilam, żeby
                przetrwać droge bez skurczów. Nie udało się--wyłam mężowi nad głową tak,że
                biedak ledwo prowadził:)
                • imszulc Re: WOW!!! 02.05.07, 21:37
                  nie pamiętałam ale się domyśliłam :-) ale i tak mnie rozśmieszyło :-)
              • monika_irl Re: WOW!!! 02.05.07, 22:34
                Iwona ja nie miałam skurczów całe szczęście tylko mi się wody sączyły.
                A wogóle to jechałam na ostatnią wizytę o 14:00 a że rano zaczęły się sączyć
                (czego ja nie byłam pewna) więc Artek zapakował torby do auta tak na wszelki
                wypadek no i dobrze zrobił bo już zostaliśmy.
                • monika_irl Re: WOW!!! 02.05.07, 22:36
                  cesarkę miałam planowaną na 3 dni później :)
                  • dzoaann Re: WOW!!! 02.05.07, 22:38
                    aaaa, to już wszystko wiemy:)
                • imszulc pytanie o wody? 03.05.07, 09:52
                  za pierwszym razem to mnie po prostu zalało i nie miałam wątpliwości co to jest

                  jak to jest jak się wody sączą? też bym chyba nie wiedziała czy to jest właśnie
                  to a naczytałam sie różnych nie przyjemnych rzeczy o wyciekających wodach i
                  trochę się obawiam, że mogę to przegapić

                  wiem, wiem, baba w ciąży wymyśla sobie różne rzeczy ale jak to nie jest dla
                  Ciebie za bardzo krępujące to napisz mi proszę

                  pozdrawiam
                  Iwona
                  • marge.s Re: pytanie o wody? 03.05.07, 10:25
                    Iwonko :)
                    to pytanie nie bylo kierowane do mnie ale ze jestem na czasie to moge cos napisac ;)
                    mialam identyczne pytania jak Ty, jak to jest ? jak to sie czuje ? i czy bede
                    wiedziec ?

                    lezalam sobie w lozku dyskutujac z mezem przed snem marudzac ze ta nasza dzidzia
                    nie chce do nas wyjsc ;)
                    i nagle poczulam takie ciepelko jak siusiu ale tego nie da sie kontrolowac.
                    zerwalam sie na rowne nogi bo myslalam ze cale lozko zalane ;) a na
                    przescieradle prawie zero sladu hi hi hi
                    i tak przez kilka godzin powolusiu sie saczylo ...
                    dla mnie bylo to takie smieszne uczucie ;)

                    Iwonko ! sciskam Cie mocno i zycze szczerze POWODZENIA !
                    zeby synek szybciusio znalazl sie w Waszych ramionach i zebyscie sie dlugo nie
                    meczyli !
                    pozdrawiam
                    Gosia
                    • imszulc Re: pytanie o wody? 03.05.07, 10:42
                      dziękuje bardzo Gosiu, to w takim razie jeszcze chyba nie to :-)
                      mam nadzieję, że do poniedziałku jeszcze nie urodzę a później to już niech sie
                      dzieje co chce :-)
                      pozdrawiam serdecznie
                      Iwona
                    • monika_irl Re: pytanie o wody? 03.05.07, 10:44
                      mnie obudzilo rano cos w stylu pekniecia balonu :)
                      ale nic nie polecialo, potem zaczelo wyciekac tak delikatnie ze tylko wkladka
                      higieniczna mi wystarczala, takie uczucie jakbys sobie popuscila :)
                      ale jak juz bylam na wizycie to puscilo sie mocniej i wtedy juz bylam pewna ze
                      nie sikam w majty :)
                      • imszulc Re: pytanie o wody? 03.05.07, 11:15
                        :-)))
                        ja mam przez całą ciążę zwiększone upławy a ostatnio nasiliło sie jeszcze
                        bardziej ale z Agatą było to samo a polski ginekolog powiedziała, że taka moja
                        uroda w ciąży :-) czasem jest tego tyle, że mam wrażenie, że to wody ale chyba
                        jeszcze nie
                        • monika_irl Re: pytanie o wody? 03.05.07, 11:19
                          pod koniec ciazy tak mialam, nawet kupilam w PL specjalny test który Ci
                          pokazuje czy to wody czy nie.
                          • imszulc Re: pytanie o wody? 03.05.07, 12:15
                            nawet nie miałam pojęcia, że takie testy istnieją
                            tutaj pewnie nie dostanę :-(
                            za pierwszym razem wiedziałam, że się zaczyna to teraz pewnie też się zorientuję
                            :-)
                            • dzoaann Re: pytanie o wody? 03.05.07, 12:18
                              Podobno porodu nie sposób przegapic;)))))))))))))))
                              • imszulc Re: pytanie o wody? 03.05.07, 12:24
                                a ja bym sie nie pogniewała jakbym nie zauważyła, że urodziłam :-)))
                            • maja92 Re: pytanie o wody? 03.05.07, 12:27
                              Iwona zapytaj w Bootsie - maja rozne rzeczy....
          • dzoaann Re: Dzień dobry :-) 02.05.07, 10:34
            to papa, miło się "rozmawiało":)
            ale nie przemęczaj się za bardzo:)niech sobie jeszcze dzidzia w brzuszku u mamy
            posiedzi:)
    • zabelka24 Re: Dzień dobry :-) 02.05.07, 10:48
      Witam wszystkich i miego dnia zycze :)
      Ja za to dzis w swietnym humorze, mimo ze wczoraj lekko popsztrykalam sie z
      niemezem, ale kto sie lubi ten .....:-))))
      W pracy jeszcze wiekszy luz niz wczoraj i oby tak dalej :)
      Teraz herbatak przy kompie i forum oczywiscie
    • annie_pl Re: Dzień dobry :-) 02.05.07, 12:45
      Dzien Dobry rowniez:)

      U mnie szef od rana siedzi, ale jakos udaje mi sie pisywac do forum, pomiedzy fakturkami, zamowieniami itd.

      Gdyby nie Enda pewnie mialabym superowski dzien. Wczoraj w domku pieknie podgonilam robote, moglabym sie choc troszke poobijac a tak sie nie da:-/

      Dobrego humoru wszystkim w ten piekny dzionek
      • ania.b5 Re: Dzień dobry :-) 02.05.07, 22:45
        A ja sie musze kurka pozalic ze z rana dostalam wezwanie na dywanik, kurka,
        oblalismy audyt, caly moj zespol dostal po lbie, a najlepsze jest to ze jak
        zwykel NAPRAWDE mniej w tym winy naszej niz im sie wydaje buuu. Tak sie
        wsciekal i plaskal lapa o biurko ze az mnie to w pewnym momencie rozsmieszylo,
        bo wygladal jak kogucik nastroszony, 150 cm wzrostu, gora 30 kg wagi, francuski
        akcent i nadawal ta jadaczka ile sie dalo:)) Potem byl juz pracowity dzien, bo
        ze wyjezdzam w niedziele na cale 2 tygodnie musialam przejrzec foldery i
        posprawdzac czy mam papiery kompletne, a jeszcze koniec miesiaca, o 7.30 do
        chalupy dotarlam.Uff wygadalam sie:) Teraz juz jest gites bo jak to bywa
        paradoksalnie w zyciu po poludniu mielismy meeting i rozdanie nagrod za Q1 i
        dostalam mala nagródke i juz sie smialam w zywe oczy bo jak to mozna z rana
        opieprz za przeproszeniem zaliczyc a z wieczora nagrode za performance?:)))
        Dobrze ze bonusy zatwierdzili wczesniej, zanim audyt swoj raport oglosil bo
        czuje ze nic bym nie dostala..ehh:)
        • monika_irl Re: Dzień dobry :-) 02.05.07, 23:06
          u nas jutro wielki meeting na wyższym szczeblu bo bonusy zatwierdzają i teraz
          każdy w firmie chodzi i myśli ile mu prozent przyznają :)
          jutro sądny dzień :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka