TESCO- starting point w UK

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 16:46
Witam,
wybieram się do TESCO w UK i chcę go potraktować jako "punkt zaczepienia" w UK
- poszukać na miejscu coś lepszego. Czy ktoś tego próbował? Jak wygląda TESCO
w CV? Dają jakies referencje?
    • Gość: tesco man Re: TESCO- starting point w UK IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.03.08, 09:53
      Znaczna wiekszosc wlasnie tak robi, przyjezdza, podlapie troche
      jezyka, zorientuje sie w sytuacji i szuka innej pracy. W zależności
      od tego na jakim stanowisku bedziesz robil, to mozesz sobie roznie
      poszukac, tu jest wazne doswiadczenie i zdobyte umiejętnosci. Jeśli
      umiesz cos robic to znajdziesz bez problemu inna prace.
      • Gość: nirdo Re: TESCO- starting point w UK IP: *.cosh.broadband.ntl.com 05.03.08, 10:24
        tesco man sorry ale pier...isz bzdury? znaczna wiekszosc wlasnie tak
        robi ?? jak,gdzie,bo na pewno nie w moim tesco ? tam są ludzie
        którzy juz 2 lata pracują w tym syfie i jakoś zmienić pracy nie mogą.
        Podlapiesz troche angileskiego ? nie rozsmieszaj mnie,angielski w
        tesco too sie moze co najwyzej pogorszyc !!!!
        Autor wątku niech siedzi w domu i najlepiej zapomi o Uk,kurs funta
        na chwilę obecną 4,52 :)
        • Gość: nowicjusz Re: TESCO- starting point w UK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 11:19
          Siedzieć w PL można ale po co? żeby doczekać funta po 3.52 pln? pewnie za
          jakieś 5-10 lat taki będzie,- zrównanie cen z tzw. Zachodem trwało jakieś 10-15
          lat, podobnie będzie z zarobkami - przy kursie 3.52 minimalna pensja w PL
          (1150) będzie już ca. 1/3 może nawet 1/2 tej minimalnej w UK (TESCO) - (przy w
          zasadzie takich samych cenach :-)- co zapewne jakiś kolejny dmuchany Kaczor
          Donald i tłum jego totumfackich obtrąbi jako sukces (własny oczywiście).
          Emigracja na zasadzie tam zarabiam a tu zdaje sie właśnie się skończyła - ja w
          PL mam 5-7 k miesięcznie tyle że za ta kasę żyje gorzej (warszawa) niż
          przeciętny UK-man na poziomie jego minimalnej krajowej.A zap.... średnio 2 razy
          tyle co przepisowe 40h pracy w tygodniu.
          Mając to powyższe na uwadze moje perspektywy to
          - kredyt mieszkaniowy w spadku dzieciom (na 45 lat), czyli de facto wynajmuje
          mieszkanie w którym mieszkam od Banku. ( Nb.Znam ludzi którzy mając 2 pokoje -
          drugi wynajmują zeby zmnijeszyć rate, a w drugim mieszkają.)
          -używany samochód z jednym max 2 tankowaniami miesięcznie
          - 300 złotych emerytury z OFE (jak ktoś wcześniej nie zakosi tej kasy przy
          okazji jakiegoś kolejnego suprime mortage w USA albo buzdet PL nie walnie - 70 %
          aktywów tzw. OFE to obligacje skarbu państwa ).
          Sorry jakoś nie rekompensuje mi tego wszystkiego umacniająca sie złotówka i
          makroekonomia.
          Zwijam się stąd póki jeszcze mogę (wiek).

          • Gość: nirdo Re: TESCO- starting point w UK IP: *.cosh.broadband.ntl.com 05.03.08, 12:45
            Spoko,zwijaj sie z Polski,twój wybór ale niekoniecznie do tesco.
            Tutaj mozna jedynie stracic zdrowie,bo praca zajebiscie ciezka i
            jezeli ktos wczesniej nie robił fizycznie to ma przesrane.
            A zarobki tez gó..ane i wiele sie nie odłoży.
            Funt po 3,52 to będzie nie za 5-10 lat ale w przeciągu dwóch lat.A
            może i w tym roku nawet,bo spadek notowany jest CODZIENNIE.
            Od wrzesnia,czyli odkad tu jestem,spadł o 1 zł !!!
            • nyga11111 Re: TESCO- starting point w UK 05.03.08, 13:27
              teeeeeeeeesco man hallo my friend:):):):)
              gdzie się podziewałeś jak ciebie nie było, stęskniwszy się za tobą:)
              napisawszy ci coś teraz i zakodowawszy bo źli ludzie
              podsłuchiwawszy, a ty szyfrem rozumiawszy zawszy.
              pozdrawiawszy ziomalawszy :):):)
              jo jo jo eello
            • Gość: mysl Re: TESCO- starting point w UK IP: 212.87.241.* 05.03.08, 15:30
              A ja jadę do Anglii i mam gdzieś kurs funta dla mnie może być 1f = 1zl,jak tam
              zarobisz 1000f miesięcznie to wynajmiesz sobie mieszkanie i możesz godnie żyć a
              jak ja zarabiam w Polsce 1000zl miesięcznie to wiesz co mogę z ta kasa zrobić do
              końca życia z rodzicami mieszkać bo nigdy nie będę miał własnego mieszkania a
              jak ci tam w Anglii tak źle to najlepiej wracaj z tamtąd do cudownej polski
              pracy jest u nas dużo po 1000zl hehe
        • Gość: tesco man Re: TESCO- starting point w UK IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.03.08, 20:33
          Hej "nirdo", a co ty sie tak gorączkujesz? Może w twoim tesco jest
          tak wspaniale, ze Polacy z niego nie uciekają, ale u mnie sporo
          znajomych wlaśnie sie zwija i w ciągu miesiąca wiekszość juz bedzie
          robiło w innych firmach.
          A co do szkolenia języka, pamiętaj, że jezyka angielskiego używasz
          nie tylko w tesco, ale i poza nim, wiec to jest wg mnie
          podszkolenie, jesli mieszkasz z obcokrajowcami czytasz gazety albo
          chodzisz na kursy.
          Jeszcze jedna rzecz, praca w UK to nie tylko tesco na zmiane nocną,
          mozna pracować tez w dzien. A la formalnosci, mówisz ze sporo
          Polakow pracuje juz ponad 2 lata, no to napisz, ilu przyjechalo i w
          ciagu roku zmienilo prace?
          Do wszystkiego trzeba miec dystans, a szczegolnie do pracy..
          • Gość: tomek, thirsk Re: TESCO- starting point w UK IP: *.lns2-c11.dsl.pol.co.uk 09.11.08, 10:23
            już ponad 2 lata jestem z żoną w tescko-fakt jest taki, że co 4
            tygodnie co by sie nie działo masz pensje, 22 dni urlopu, (teraz
            będzie troche więcej - doliczą banki holideje) po roku dostajesz
            akcje tescko, masz karte zniżkową dającą ci 10% upustu,
            - podstawowa stawka na h jest większa niż w wielu firmach w uk
            - praca dla mnie i żony nie jest ciężka -są działy cięższe i lzejsze
            - minus taki, że jest to praca na noc
            Tesco hmmm może nie szczyt marzeń ale dzięki niemu już za 2 lata
            spokojnie będziemy mogli przenieść sie do Australii

            PS jeśli by było tescko w Australii niezastanawiałbym się
            pozdrowienia dla wszystkich
            • Gość: M Re: TESCO- starting point w UK IP: 84.13.86.* 09.11.08, 18:38
              w jaki sposób będziecie się ubiegać o wizę?
Pełna wersja