luzer
24.01.04, 02:34
W wątku "Protestanckie wychowanie" szanowny gospodarz niniejszego forum raczył
był podważyć wartość owego wychowania, przypisując, poprzez specjalnie dobrany
cytat (jak to on :)) ), jego efektom - gonitwę za mamoną i rozwijanie kultu
rozpasanego hedonizmu.
To ja się pytam: dlaczego polski uzus językowy wytworzył stały związek
frazeologiczny o brzmieniu: "kalwińskie sumienie" - wyrażenie oznaczające
ni mniej ni więcej jak tylko: uczciwość, sumienność, skromność i prawość?
Bez przyczyny już ci to się nie stało, prawda?
Jako ilustrację słuszności mej tezy, mogę podać przykład podejścia do swych
zawodniczych, zawodowych obowiązków: protestanta, Adama Małysza i jego
katolickich kolegów z kadry narodowej...
Jak to było? "Po owocach ich poznacie...?" :))))
L. :))