z2006
16.12.09, 20:14
mateusz.pl/czytania/2009/20091216.htm
"Św. Jan od Krzyża poucza człowieka, który pragnie Boga: „Posłuchaj
słowa pełnego znaczenia i prawdy najgłębszej; Szukaj Go przez wiarę
i miłość, nie zadowalając się żadną inną rzeczą” (P.d. 1, 11). Życie
w zjednoczeniu z Bogiem nie może opierać się na uczuciu, lecz
jedynie na cnotach teologicznych. Trzeba wiec nauczyć się szukać
Boga, odrywając się od wszelkiej przyjemności i pociechy, nawet
duchowej, aby postępować drogą „czystej wiary”. Wiara, więcej niż
jakiekolwiek doświadczenie zmysłowe, jakiekolwiek poznanie i
rozumowanie, stawia człowieka w bezpośrednim kontakcie z Bogiem.
Tylko wiara „jest jedynym, proporcjonalnie najodpowiedniejszym,
środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. Takie bowiem jest podobieństwo
między wiarą a Bogiem, jak między Bogiem widzianym (w widzeniu
uszczęśliwiającym) a poznawanym przez wiarę” (Dr.II, 9, 1). Wiara
ukazuje Boga takim, jakim On jest. Nie dozwala Go oglądać, lecz każe
wierzyć w Niego w Jego istotnej rzeczywistości; w ten sposób rozum
człowieka nawiązuje łączność z Bogiem. „Tak więc, przez ten sam
środek, objawia się Bóg duszy w boskim świetle, przewyższającym
wszelkie zrozumienie. Przeto im większą wiarę ma dusza, tym więcej
jest z Bogiem zjednoczona” (tamże). Wiara jednoczy człowieka z
Bogiem, nawet wówczas gdy nie doznaje on żadnej pociechy. Owszem,
Bóg często pozbawia wszelkiej pociechy duchowej tych, którzy Go
szukają, aby obcując z Nim nie opierali się na uczuciu, lecz na
wierze, i w niej wzrastali.
„Przystępujący do Boga winien wierzyć” (Hbr 11, 6). W tej mierze, w
jakiej człowiek żyje wiarą, zbliża się do Boga, jednoczy się z Nim i
wierzy Jego miłości. „Oto szczyt wiary naszej”, pisze siostra
Elżbieta od Trójcy Świętej: wierzyć w miłość Boga, a wierzyć
niezłomnie, nawet wśród doświadczeń i ciemności. Wówczas dusza „nie
zatrzymuje się już przy swych upodobaniach i uczuciach. Nie jest
ważne dla niej to, czy Boga czuje, czy też nie, czy Bóg obdarza ją
radością, czy cierpieniem. Ona wierzy w Jego miłość” (I, 8). Lecz
aby dojść do takiej niezłomnej wiary, trzeba ćwiczyć się w niej i
prosić: Panie, „przymnóż nam wiary!” (Łk 17, 6)."
mateusz.pl/czytania/2009/20091216.htm