Dodaj do ulubionych

rezygnacja abp Gądeckiego

18.06.10, 10:26
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Abp-Gadecki-w-gescie-protestu-zlozyl-rezygnacje,wid,12384634,wiadomosc_prasa.html
- Chociaż jeden biskup frakcji tygodnikowo powszechnej potrafił się honorowo zachować. Uczestniczył w kłamliwej nagonce na abp Paetza i dzęki temu wprowadzając w błąd Jana Pawła II wdrapał się na arcybiskupi stołek. Kiedy okazało się ze zarzuty wobec niego były bezpodstawne podał się do dymisji. Mozna byłoby to nnazwać dymisja hopnorową gdyby nie fakt że abp Gądecki obstaje przy tych fałszywych oskarzeniach ale dobre ii to że czuje się na tyle winny iz sumienie nie pozwala mu na pełnienie waznych funkcji w kościele
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 11:44
      Pospieszył Ty się z tym sumieniem i poczuciem winy. Sumienie nie pozwala mu
      podać się do dymisji. W pozostałej części wywodu masz rację. Skoro Pan dał
      Paetzowi dar darzenia szczególną miłością nie tylko dzieci, ale na dodatek
      chłopców, to nie ma prawa nikt o nim złego słowa powiedzieć. Ani napisać.

      Z drugiej strony podobno homoseksualizm da się leczyć. Paetz próbował
      najnowszych metod danych od Boga?
    • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 13:24
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > - Chociaż jeden biskup frakcji tygodnikowo powszechnej potrafił się honorowo
      za> chować.

      Fakt, honorowo ale w inny sposób niżbyś chciał ;).

      > Uczestniczył w kłamliwej nagonce na abp Paetza i dzęki temu wprowadzają > c w
      błąd Jana Pawła II wdrapał się na arcybiskupi stołek.

      Bój się Boga Oszołomku!
      Jak można wprowadzić w błąd Ducha Świetego, który podpowiada papieżom co mają
      mówić i czynić?
      Tyś nie jest wierzący, tylko udajesz!

      > Kiedy okazało się ze > zarzuty wobec niego były bezpodstawne podał się do
      dymisji.

      Co znaczy okazało się?
      Poszedł do spowiedzi?
      Ale tajemnicy spowiedzi nie wolno ujawnić.

      > Mozna byłoby to nna> zwać dymisja hopnorową gdyby nie fakt że abp Gądecki
      obstaje przy tych fałszywy> ch oskarzeniach

      Musi bronić dobrego imienia Ducha Świętego, skoro niektórzy chcą udowodnić, że
      stracił rozum!
      To już kpiny z JHWH i on to pomści.
      Zastanów się czy ta decyzja papieża nie została poprzedzona przez powódź.
      JHWH już wtedy wiedział, że papież zrobi sobie kpiny z Ducha Świętego.
      Bacz, aby nie odczytał źle Twoich słów bo marnie będzie z Tobą.

      > ale dobre ii to że czuje się na tyle winny iz sumienie nie pozw
      > ala mu na pełnienie waznych funkcji w kościele

      Nie tak.
      Czuje, że z Ducha Świętego się nie kpi.
      I dlatego nie może zostać i identyfikować się z Kościołem...
      • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 13:33
        krytykantka07 napisała:

        > Nie tak.
        > Czuje, że z Ducha Świętego się nie kpi.
        > I dlatego nie może zostać i identyfikować się z Kościołem...

        Nie tak.
        Zostaje się, by dać odpór oraz świadectwo.
        I tak też uczyniono.
        • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 13:44
          oby.watel napisał:

          > Nie tak.
          > Zostaje się, by dać odpór oraz świadectwo.
          > I tak też uczyniono.

          Uczyniono, aby pokazać, że Duch Święty wprowadził JP II w błąd i teraz się przyznał
          W takim razie odszkodowanie się należy.
          Na ołtarze męczennika po śmierci zamiast JP II.
          I niby czego świadectwo miałoby się dać?
          Jakby tego nie roztrząsać, to mamy do wyboru któryś z grzechów głównych.
          Albo : nieczystość albo chciwość.
          Jak można jeden z nich wybrać i na jego mocy utrzymywać któregoś z wielebnych
          skaczących sobie do oczu?
          A do tego jeden grzech ich łączy: gniew.
          I on się udziela zwolennikom jednej i drugiej strony...
          • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 13:57
            krytykantka07 napisała to co powyżej napisała.

            Zapomniałaś o jednym drobiazgu. Nie można odrzucać daru bożego. Jednych Bóg
            obdarza zamiłowaniem do literatury, innych do muzyki, jeszcze innych do czego
            innego. Omawiany przypadek Bóg obdarzył zamiłowaniem do młodych istot ludzkich
            płci tej samej. I omawiany przypadek z pokorą przyjął dar mimo, iż
            chrześcijańscy naukowcy twierdzą, że jeden ze składników daru jest uleczalny.

            Już sama pokora z jaką omawiany przypadek poddał się woli bożej jest godna
            podziwu. Niepotrzebnie więc papież ugiął się przed presją ateistów i wrogów
            kościoła i przeprosił za innych obdarowanych. Ale na szczęście zreflektował się
            w porę uchylając karę.
            • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 14:15
              oby.watel napisał:

              > Zapomniałaś o jednym drobiazgu. Nie można odrzucać daru bożego. Jednych Bóg >
              obdarza zamiłowaniem do literatury, innych do muzyki, jeszcze innych do czego >
              innego. Omawiany przypadek Bóg obdarzył zamiłowaniem do młodych istot ludzkich >
              płci tej samej.

              Jeszcze trochę i udowodnisz, że grzechów ( zwłaszcza głównych grzechów ) nie ma ;).
              Wszak jedni mają zamiłowanie do tego aby rządzić innymi, inni mają zamiłowanie
              do kasy, kolejni do obżarstwa i pijaństwa, a jeszcze inni do lenistwa czy
              plotkarstwa bądź oczerniania niewinnych.
              To wszystko dary boże? ;).
              Trzeba z pokorą je przyjmować?

              > I omawiany przypadek z pokorą przyjął dar mimo, iż
              > chrześcijańscy naukowcy twierdzą, że jeden ze składników daru jest uleczalny.

              Chrześcijańscy naukowcy nie próbowali go wyleczyć?
              Nie mogli, bo nie wierzyli w to zamiłowanie ;).

              > Już sama pokora z jaką omawiany przypadek poddał się woli bożej jest godna >
              podziwu.

              Toż mówię: na ołtarze go!

              > Niepotrzebnie więc papież ugiął się przed presją ateistów i wrogów
              > kościoła i przeprosił za innych obdarowanych.

              Czy niepotrzebnie?
              Chciał się podzielić majątkiem Kościoła, bo na odszkodowanie trochę kasy idzie ;).
              Myślę, że to wielkodusznie z jego strony.

              > Ale na szczęście zreflektował się > w porę uchylając karę.

              Chyba nie bardzo ;).
              Wygląda na to, że za dużo kasy mu poszło na tzw. ofiary.
              Dlatego nie chciał tracić więcej.
              Stał się po prostu oszczędny ;).
              • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 15:40
                krytykantka07 napisała:

                > Jeszcze trochę i udowodnisz, że grzechów ( zwłaszcza głównych
                > grzechów ) nie ma ;).

                Nie. Dlaczego? Nie widzę związku jednego z drugim. Dar boży to dar boży. Można
                przyjąć, że dar boży wyczerpujący znamiona grzechu głównego to sprawdzian
                głębokości wiary. Ponieważ nigdzie nie jest powiedziane, że z wszystkich darów
                należy korzystać bez ograniczeń. Bóg bowiem obdarzył ludzi rozumem. A jak Adam
                zeżarł jabłko z "drzewa poznania dobra i zła" - stał się równie mądry jak Bóg w
                tej materii. (Nawiasem mówiąc Pan zabronił tylko człowiekowi, a jego stworzonej
                później pomocy nie, więc kompletnie niezrozumiałe są pretensje do Bogu ducha
                winnej i nieświadomej Ewy)
                • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 16:12
                  oby.watel napisał:

                  > Nie. Dlaczego? Nie widzę związku jednego z drugim. Dar boży to dar boży. Można
                  > przyjąć, że dar boży wyczerpujący znamiona grzechu głównego to sprawdzian >
                  głębokości wiary.

                  Czyli co tak właściwie sprawdził JHWH gdy obdarzył tego obdarowanego
                  zamiłowaniem do młodych chłopców?
                  Obdarzył go po to, aby nie skorzystał z tego daru?
                  Zatem JHWH sprawdził własną głupotę ;).
                  Bo aby skorzystać z pokorą i nie odrzucić daru trzeba byłoby nie skorzystać.
                  Jak tego dokonać? ;)

                  > Ponieważ nigdzie nie jest powiedziane, że z wszystkich darów
                  > należy korzystać bez ograniczeń.

                  No tak, ale nie jest powiedzialne w jakich ilościach jest to " bez ograniczeń ".

                  > Bóg bowiem obdarzył ludzi rozumem. A jak Adam > zeżarł jabłko z "drzewa
                  poznania dobra i zła" - stał się równie mądry jak Bóg w
                  > tej materii. (Nawiasem mówiąc Pan zabronił tylko człowiekowi, a jego
                  stworzonej > później pomocy nie, więc kompletnie niezrozumiałe są pretensje do
                  Bogu ducha > winnej i nieświadomej Ewy)

                  A co dopiero do węża ;).
                  Znów się opierasz na mitach żydowskich.
                  Nie było żadnego edenu, ani drzewa, którego JHWH stworzyć już w ziemi nie umiał,
                  bo osobiście go zasadził ;).
                  Stworzył niebo, ale na nim gwiazd nie umocował, a drzewo zasadzić musiał,
                  chociaż umocowanie gwiazd to chyba większe wyzwanie? ;)
                  • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 19:57
                    krytykantka07 napisała:

                    > Bo aby skorzystać z pokorą i nie odrzucić daru trzeba byłoby
                    > nie skorzystać. Jak tego dokonać? ;)

                    Trochę się zamotałaś, prawda? Spróbuję inaczej - jeśli ktoś Ci podaruje -
                    powiedzmy - prezerwatywę, natychmiast nałożysz sobie ją na któryś z członków? Z
                    drugiej strony daru, nawet pochodzącego od Boga można nie przyjąć. Co w
                    omawianym przypadku jak wiemy nie miało miejsca.

                    > Znów się opierasz na mitach żydowskich.

                    A na jakich mam się opierać, skoro z nich wynika czarno na białym i płynie
                    nauka? Poza tym znasz lepsze?

                    > Nie było żadnego edenu, ani drzewa, którego JHWH stworzyć już
                    > w ziemi nie umiał, bo osobiście go zasadził ;).
                    > Stworzył niebo, ale na nim gwiazd nie umocował, a drzewo
                    > zasadzić musiał, chociaż umocowanie gwiazd to chyba większe
                    > wyzwanie? ;)

                    Większym wyzwaniem jest stworzenie niezależnie od siebie w szóstym dni tego, co
                    się stworzyło w drugim.

                    A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono
                    oddzieli jedne wody od drugich! Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod
                    sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to
                    sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.


                    Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego
                    na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła - bo Pan Bóg nie zsyłał
                    deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w
                    ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby - wtedy to Pan Bóg
                    ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek
                    czego stał się człowiek istotą żywą.


                    A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego Nam. Niech
                    panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i
                    nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! Stworzył więc Bóg człowieka na
                    swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym
                    Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście
                    zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; ... I tak upłynął wieczór i
                    poranek - dzień szósty.


                    W porównaniu z tym osadzanie gwiazd to pikuś. O tym, że według Biblii
                    najstarszym obiektem we wszechświecie jest Ziemia nawet w tym kontekście nie
                    warto wspominać.
                    • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 21:41
                      oby.watel napisał:

                      > Trochę się zamotałaś, prawda?

                      Dziwne to raczej nie jest skoro tak kręcisz na wszystkie strony ;).
                      Staram się za Tobą nadążać, ale gdy jestem u celu to zmieniasz front i
                      zaprzeczasz sam sobie, albo wszystkich możliwości nie bierzesz pod uwagę ;).

                      > Spróbuję inaczej - jeśli ktoś Ci podaruje - > powiedzmy - prezerwatywę,
                      natychmiast nałożysz sobie ją na któryś z członków?

                      Już lepiej mi tak nie ułatwiaj zrozumienia Twoich wypowiedzi ;).
                      Jeśli otrzymam taki dar to zastanowię się gdzie mam ją nałożyć.
                      Chyba tylko na ten, na który się zmieści ;).
                      I raczej od razu, bo dobrze, aby człowiek od razu okazał wdzięczność za
                      otrzymany dar ;).
                      A tak w ciemno to się wdzięczności okazywać nie da, bo sztuczna euforia to nie to.

                      Z > drugiej strony daru, nawet pochodzącego od Boga można nie przyjąć. Co w >
                      omawianym przypadku jak wiemy nie miało miejsca.

                      Poczekaj z tymi wnioskami.
                      Może czegoś nie wiemy, może Julek dostał dwa dary z których przyjęcie jednego
                      oznaczało odrzucenie drugiego.
                      Tak lubi bawić się JHWH ;).
                      Dlatego coś musiał wybrać tak, aby nie rozgniewać JHWH.
                      Zastanów się nad tą możliwością, którą sugeruję.

                      > A na jakich mam się opierać, skoro z nich wynika czarno na białym i płynie >
                      nauka? Poza tym znasz lepsze?

                      Fakt, lepszych nie znam.
                      A ile przy komentowaniu mam zabawy.
                      To niekończące się źródło rozrywki...
                      A co do nauki...
                      No cóż jedna prawda sprzeczna z drugą.
                      Faktycznie nauka, ale dla odpornych psychicznie ;).

                      > Większym wyzwaniem jest stworzenie niezależnie od siebie w szóstym dni tego,
                      co > się stworzyło w drugim.
                      >
                      > A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono
                      > oddzieli jedne wody od drugich! Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody
                      po> d > sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to
                      > sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.


                      > Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego
                      > na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła - bo Pan Bóg nie zsyłał >
                      deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w >
                      ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby - wtedy to Pan Bóg
                      > ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia,
                      wskute> k > czego stał się człowiek istotą żywą.


                      To nie tak.
                      Tu był tylko komentarz i wykorzystanie tego o czym było wiadomo, że powstało w
                      szóstym dniu.
                      Duch, który podpowiadał natchnionym te brednie po prostu wyprzedził niektóre
                      wydarzenia...
                      Troszkę tu skłonności do gawędziarstwa wyczuwam...
                      Ale on był Duchem Świętym więc na chronologię nie musiał zważać.

                      > A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego Nam. Niech
                      > panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i
                      > nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! Stworzył więc Bóg człowieka
                      na > swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.

                      No widzisz, a tu dla odmiany nie ma nic o tym, że kobieta powstała z żebra ;).
                      I jest odwołanie się do tego co Duch Święty już wspomniał gdy mówił o drugim
                      dniu, bo nie napisano ponownie o stworzeniu człowieka z prochu ziemi ;).

                      > Po czym > Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie
                      się, abyście > zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; ... I tak upłynął
                      wieczór i > poranek - dzień szósty.


                      Mnie jednak cały czas zastanawia dlaczego JHWH musiał najpierw wymyślić dni, a
                      nie mógł oddzielić dni od nocy gdy wszystko zostało stworzone, skoro teraz tęgie
                      głowy wpadły na to, że jeden dzień to nie jest jeden dzień tak jak my to
                      rozumiemy ;).

                      > W porównaniu z tym osadzanie gwiazd to pikuś. O tym, że według Biblii >
                      najstarszym obiektem we wszechświecie jest Ziemia nawet w tym kontekście nie >
                      warto wspominać.

                      A kto wtedy wiedział, że jest coś więcej niż ziemia i krążące po niebie słońce,
                      księżyc i gwiazdy?
                      Gdyby nie naukowcy to byśmy nie wiedzieli co naprawdę zostało stworzone...
                      • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 22:10
                        krytykantka07 napisała:

                        > Dziwne to raczej nie jest skoro tak kręcisz na wszystkie strony.
                        > Staram się za Tobą nadążać, ale gdy jestem u celu to zmieniasz
                        > Front i zaprzeczasz sam sobie, albo wszystkich możliwości nie
                        > bierzesz pod uwagę ;).

                        Zaprzeczyłem sobie? Przepraszam. Wszystko dla dobra dyskusji, bo nie da się
                        dyskutować jesli oboje dyskutanci mówia jednym głosem. Wtedy jest chór albo
                        monolog. Na szczęście diametralnie się różnimy w wielu kwestiach. Więc po kolei
                        proszę (PKP):

                        > Może czegoś nie wiemy, może Julek dostał dwa dary z których
                        > przyjęcie jednego oznaczało odrzucenie drugiego.
                        > Tak lubi bawić się JHWH ;).
                        > Dlatego coś musiał wybrać tak, aby nie rozgniewać JHWH.
                        > Zastanów się nad tą możliwością, którą sugeruję.

                        Zdarza się podarować - jak to się teraz mówi - dwa w jednym. Na przykład - by
                        już przykładowego przykładu nie zmieniać - prezerwatywa o smaku waniliowym. Tym
                        niemniej można odmówić przyjęcia. A jeśli już nie przyjęcia, to używania. Jak
                        wiemy ani jedno, ani drugie w omawianym przypadku nie miało miejsca. Zachodzi
                        więc obawa, że nie tyle przyjęcie, ile skorzystanie z darów było niepożądane i
                        stanowiło test wiarygodności. Tyle, że jak Ty sobie w dzisiejszych czasach
                        wyobrażasz odróżnienie gniewu bożego od zjawiska atmosferycznego?

                        > Mnie jednak cały czas zastanawia dlaczego JHWH musiał najpierw
                        > wymyślić dni, a nie mógł oddzielić dni od nocy gdy wszystko
                        > zostało stworzone, skoro teraz tęgie głowy wpadły na to, że
                        > jeden dzień to nie jest jeden dzień tak jak my to rozumiemy ;).

                        Wiesz, to nie jest takie istotne ile trwały poszczególne dni. Mnie nurtuje ile
                        powinna trwać niedziela biorąc pod uwagę przyjęty przez tęgie głowy czas trwania
                        poszczególnych dni.

                        > A kto wtedy wiedział, że jest coś więcej niż ziemia i krążące po
                        > niebie słońce, księżyc i gwiazdy?

                        No jak to kto? Natchnieni przez Boga autorzy Biblii.

                        > Gdyby nie naukowcy to byśmy nie wiedzieli co naprawdę zostało
                        > stworzone...

                        Przesadzasz. Za pomocą Biblii da się nawet wielki wybuch wytłumaczyć. A ostatnio
                        okazało się także, że i teorię ewolucji jeśli nawet nie zawiera, to nie jest z
                        nią sprzeczna. Zastanawiam się kiedy zostanie poprawiona i uzupełniona o nowe
                        objawienia.
                        • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 22:36
                          oby.watel napisał:

                          > Zaprzeczyłem sobie? Przepraszam. Wszystko dla dobra dyskusji, bo nie da się >
                          dyskutować jesli oboje dyskutanci mówia jednym głosem. Wtedy jest chór albo >
                          monolog.

                          Doceniam, że robisz to dla dobra dyskusji, ale można własne pomysły wzajemnie
                          rozwijać, aż będą doskonałe i wcale wtedy nie jest monolog ;).

                          > Na szczęście diametralnie się różnimy w wielu kwestiach.

                          Powiedziałabym raczej, że niewiele sie różnimy, bo lubimy sobie kpić ze świętej
                          księgi i z tego co z niej wynika ;).

                          > Zdarza się podarować - jak to się teraz mówi - dwa w jednym. Na przykład - by
                          > już przykładowego przykładu nie zmieniać - prezerwatywa o smaku waniliowym. Tym
                          > niemniej można odmówić przyjęcia. A jeśli już nie przyjęcia, to używania. Jak
                          > wiemy ani jedno, ani drugie w omawianym przypadku nie miało miejsca.

                          Ale nie bierzesz pod uwagę, że darczyńcą był JHWH ;).
                          Więc jego nie oszukasz, że prezent Ci się podoba, ale go nie używasz.
                          Tak możesz postąpić jeśli chodzi o ludzi.
                          A JHWH wszystko wie ;).
                          Nieużywanie prezentu w tym przypadku to jego odrzucenie.

                          > Zachodzi > więc obawa, że nie tyle przyjęcie, ile skorzystanie z darów było
                          niepożądane i > stanowiło test wiarygodności.

                          O ile chodzi o JHWH to istnieje jeszcze inna możliwość ;).
                          Można przyjąć prezent, używać go ale traktować go jako dopust boży ;).
                          Czyli zero przyjemności albo karać się za to, że jednak przyjemność się odczuwa ;).
                          Jak to było z Julkiem nie wiemy...

                          > Tyle, że jak Ty sobie w dzisiejszych czasach > wyobrażasz odróżnienie gniewu
                          bożego od zjawiska atmosferycznego?

                          Wcale sobie nie wyobrażam ;).
                          Nie ma zjawisk atmosferycznych jest tylko gniew boży najczęściej za niewłaściwe
                          używanie prezentów, które obdarowani od niego otrzymali.
                          Ale jak mają ich używać to JHWH nie powiedział ;).
                          Stąd ludzie albo trafią w jego gust, albo nie.

                          > Wiesz, to nie jest takie istotne ile trwały poszczególne dni. Mnie nurtuje ile
                          > powinna trwać niedziela biorąc pod uwagę przyjęty przez tęgie głowy czas
                          trwani> a > poszczególnych dni.

                          Niedziela powinna trwać tyle samo co każdy dzień ;).
                          A raczej nie niedziela tylko sobota.
                          Chociaż jak się tak zastanowić...
                          Jeśli JHWH nie czci się pracą to dzień, w którym się go czci faktycznie powinien
                          być mierzony inaczej, aby należycie go uczcić ;).

                          > > > A kto wtedy wiedział, że jest coś więcej niż ziemia i krążące po
                          > > niebie słońce, księżyc i gwiazdy?

                          > Przesadzasz. Za pomocą Biblii da się nawet wielki wybuch wytłumaczyć. A ostatni
                          > o
                          > okazało się także, że i teorię ewolucji jeśli nawet nie zawiera, to nie jest z
                          > nią sprzeczna. Zastanawiam się kiedy zostanie poprawiona i uzupełniona o nowe
                          > objawienia.

                          Za pomocą mitów greckich też się da, ale kto je bierze poważnie?
                          Problemem jest to, że w mitach greckich od bogów więcej wymagano.
                          Bóg żydowski musiał być prymitywny, dlatego ludzie uznali go za boga bo niewiele
                          się od nich różnił ;)
                          • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 01:01
                            krytykantka07 napisała:

                            > Doceniam, że robisz to dla dobra dyskusji, ale można własne
                            > pomysły wzajemnie rozwijać, aż będą doskonałe i wcale wtedy
                            > nie jest monolog ;).

                            Fakt. Można. Nie każdy rozmówca jednak chce.

                            > Powiedziałabym raczej, że niewiele sie różnimy, bo lubimy sobie
                            > kpić ze świętej księgi i z tego co z niej wynika ;).

                            Przejrzałaś mnie prawie na wylot. Ja kpiłem i kpię ze wszystkiego. Z tym, że ja
                            do wiary i Pisma Świętego podchodzę bardzo poważnie. Usiłuję zrozumieć jak to
                            jest gdy człowiekowi nie przeszkadza, że jedno zdanie przeczy drugiemu.
                            Chociażby to stwarzanie w sobotę czegoś, co już było stworzone we wtorek
                            (przyjmując, ze wtorek to dzień wtóry, czwartek czwarty, a niedziela siódmy).

                            > Nie ma zjawisk atmosferycznych jest tylko gniew boży najczęściej
                            > za niewłaściwe używanie prezentów, które obdarowani od niego
                            > otrzymali. Ale jak mają ich używać to JHWH nie powiedział ;).
                            > Stąd ludzie albo trafią w jego gust, albo nie.

                            No nie. Ogólnie wiadomo jak z czego korzystać. I tak na przykład jak oba samce,
                            to nici z prokreacji. Coś za coś. Mając wolną wolę i rozum można naprawdę wiele
                            zdziałać. Trzeba tylko chcieć.

                            > Za pomocą mitów greckich też się da, ale kto je bierze poważnie?

                            Wyjaśnianie za pomocą mitów greckich miało tę wadę, że bogów było co niemiara. A
                            hebrajczycy odkryli, że wystarczy jeden. Zastanawia mnie tylko dlaczego uważa
                            się, ze Bóg jest wszechpotężny i niezwyciężony skoro sama Biblia takiemu
                            wyobrażeniu przeczy?
                            • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 09:32
                              oby.watel napisał:

                              > krytykantka07 napisała:
                              >
                              > > Doceniam, że robisz to dla dobra dyskusji, ale można własne
                              > > pomysły wzajemnie rozwijać, aż będą doskonałe i wcale wtedy
                              > > nie jest monolog ;).
                              >
                              > Fakt. Można. Nie każdy rozmówca jednak chce.

                              Wiem, że nie każdy rozmówca ;).
                              Ale co z Tobą?
                              Ja lubię w taki sposób dyskutować, bo wtedy jest więcej zabawy.
                              Zresztą jak na razie to my rozwijamy swoje pomysły aby dojść do absurdu ;).

                              > Przejrzałaś mnie prawie na wylot. Ja kpiłem i kpię ze wszystkiego. Z tym, że
                              ja > do wiary i Pisma Świętego podchodzę bardzo poważnie.

                              Czyli robisz coś takiego jak ja ;).

                              > Usiłuję zrozumieć jak to > jest gdy człowiekowi nie przeszkadza, że jedno
                              zdanie przeczy drugiemu.

                              Gdy myśli samodzielnie to mu przeszkadza, ale gdy się nim manipuluje to mu nie
                              przeszkadza ;).
                              Nie tylko w religii.

                              > Chociażby to stwarzanie w sobotę czegoś, co już było stworzone we wtorek >
                              (przyjmując, ze wtorek to dzień wtóry, czwartek czwarty, a niedziela siódmy).

                              Troszkę chyba był inny podział.
                              Sobota była siódmym dniem ;).
                              Ale to nie ma większego znaczenia.
                              Napisałam jak to zostało wyjaśnione.
                              Wzmianka o tym, że człowiek został stworzony w drugim dniu to była tylko taka
                              dygresja Ducha Świętego ;).
                              Tym większy ( paradoksalnie ) był to dowód na to, że pismo święte zostało
                              napisane pod natchnieniem Ducha Świętego ;).
                              Wszak Duch Święty chronologii nie musiał się trzymać i mógł wybiegać myślą w
                              przyszłość ;).
                              W tej profesji im głupiej tym mądrzej ;).

                              > No nie. Ogólnie wiadomo jak z czego korzystać. I tak na przykład jak oba
                              samce, > to nici z prokreacji. Coś za coś. Mając wolną wolę i rozum można
                              naprawdę wiele > zdziałać. Trzeba tylko chcieć.

                              W ST chodziło o zdobycie jak największej liczby wyznawców dla tych, co owe
                              brednie natchnione spisywali.
                              Zatem skoro dwóch samców niczego nie mogło spłodzić, a dzieci trzeba było na
                              potęgę, jako, że bez przerwy wybrańcy JHWH tłukli się między sobą, albo napadali
                              na innych, należało zakazać używania wolnej woli w tej materii ;).
                              Gdy ludzie już między sobą nie walczą i ofiar nie ma to jakie ma znaczenie czy
                              dwa samce będą z sobą?
                              A wracając do Julka i tych co ściągnęli go na złą drogę ;).
                              On i tak nie mógł spłodzić żadnego dziecka i żadnego dziecka nie mogli spłodzić
                              ci, co z nim utrzymywali stosunki intymne ;)
                              Wszyscy mają zakaz płodzenia dzieci ;).

                              > Wyjaśnianie za pomocą mitów greckich miało tę wadę, że bogów było co niemiara.
                              > A > hebrajczycy odkryli, że wystarczy jeden.

                              Ależ w przypadku mitów greckich był tylko jeden wszechpotężny bóg, a reszta
                              władzę miała raczej ograniczoną i równie dobrze mogło ich nie być.
                              Bez woli Zeusa i tak swojej woli w czyn wprowadzić nie mogli.

                              > Zastanawia mnie tylko dlaczego uważa > się, ze Bóg jest wszechpotężny i
                              niezwyciężony skoro sama Biblia takiemu
                              > wyobrażeniu przeczy?

                              Na tamte czasy JHWH był wszechpotężny i niezwyciężony.
                              Pomagał pokonać w walce inne plemiona i wraz z nimi ich bogów ;).
                              A do tego stworzył świat...
                              Przy tym sam kazał napisać w ST, że jest wszechpotężny, aby już nikt nie miał
                              wątpliwości ;).
                              Gdyby ktoś wątpliwości jednak miał, to szybko został naprostowany przez
                              wyznawców JHWH, który kazał swoim kapłanom tych niepokornych zabić...
                              • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 11:13
                                krytykantka07 napisała:

                                > Gdy myśli samodzielnie to mu przeszkadza, ale gdy się nim
                                > manipuluje to mu nie przeszkadza ;).
                                > Nie tylko w religii.

                                Nie znam się na tym, ale czy takie "myślenie" nie ociera się o jakąś chorobę
                                psychiczną? Każda manipulacja kiedyś zostanie zdemaskowana. Ta została ujawniona
                                już dawno, niejednokrotnie, a ma się dobrze i sieje spustoszenie. Jestem w
                                stanie zrozumieć potrzebę wiary, ale w brednie?

                                > Troszkę chyba był inny podział.
                                > Sobota była siódmym dniem ;).

                                Tak. To jest jedna z tych rzeczy, które są fascynujące. I proszę o wyjaśnienie,
                                dlaczego nazwy dni wskazują na co innego? Dlaczego wtorek sugeruje, że to dzień
                                wtóry? Dlaczego środa sugeruje środek, czwartek dzień czwarty, piątek dzień nr
                                pięć? Czy to narodowa skłonność Polaków, żeby sprawy stawiać na głowie? Niech
                                sobie żydzi liczą jak chcą. My mamy swoje określenia i zgodnie z nimi Bóg
                                odpoczywał w Niedzielę, bo w sobotę był jeszcze zajęty tworzeniem człowieka.

                                Swoja drogą, jeśli dni przy tworzeniu świata nie trwały tyle, ile się
                                powszechnie przyjęło sadzić, lecz o wiele dłużnej, to ile trwało tworzenie
                                człowieka? Biorąc pod uwagę najlepsze wzory, idealnej parze kochanków nie
                                zajmuje to więcej niż kilkadziesiąt minut wliczając w to grę wstępną...

                                > Na tamte czasy JHWH był wszechpotężny i niezwyciężony.

                                Pisze, czy raczej jest napisane, że nie był. Człowiek był w stanie Go pokonać.

                                > Pomagał pokonać w walce inne plemiona i wraz z nimi ich bogów ;).
                                > A do tego stworzył świat...

                                Współcześnie też istnieje stanowisko doradcy wojskowego. Dysponując jednym
                                czołgiem z zapasem amunicji można było przechylić szalę zwycięstwa na właściwą
                                stronę na przykład pod Termopilami. A co do tej pomocy... Z opisów biblijnych
                                wynika, że raczej parał się skrytobójstwem (wymordowanie pierworodnych w
                                Egipcie), lub zlecał brudna robotę innym.

                                > A do tego stworzył świat...

                                Jak się tak wczytać w tekst, to można odnieść wrażenie, że JHWH stworzył to, co
                                już istniało. Innemi słowy - jeśli przyjąć, że wszechświat już jakiś cza
                                istniał, to Bóg pojawił się na Ziemi i ja dostosował do swoich celów. Dinozaury
                                to epizod stanowiący próbę znalezienia właściwych proporcji, dlatego nie warto
                                było o nich wspominać w dziele natchnionym.

                                > Gdyby ktoś wątpliwości jednak miał, to szybko został naprostowany
                                > przez wyznawców JHWH, który kazał swoim kapłanom tych niepokornych
                                > zabić...

                                Doświadczenie i historia uczy, że i dziś znalazłby i znajduje gorliwych
                                wykonawców swoich poleceń. Należy tylko żywić nadzieję, że żaden nadgorliwy Jego
                                wyznawca nie zostanie przywódcą mocarstwa i nie wywoła konfliktu globalnego z
                                jego imieniem na uściech.
                                • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 12:08
                                  oby.watel napisał:

                                  > Nie znam się na tym, ale czy takie "myślenie" nie ociera się o jakąś chorobę >
                                  psychiczną? Każda manipulacja kiedyś zostanie zdemaskowana. Ta została ujawnion>
                                  a > już dawno, niejednokrotnie, a ma się dobrze i sieje spustoszenie. Jestem w >
                                  stanie zrozumieć potrzebę wiary, ale w brednie?

                                  W brednie to ja nie wierzę.
                                  Wierzę w to co służy ludziom, aby poprawić ich los i los świata.
                                  Ale co do ujawnienia manipulacji to ona nie została ujawniona jednoznacznie.
                                  I żeby Ci już całkiem dopiec ;) to powiem, że to naukowcy w tym pomogli...
                                  Gdyby nie zabrali się za wyjaśnianie jak powstał świat tylko zrobiliby wszystko,
                                  aby ten świat doskonalić to manipulacja nie tylko zostałaby ujawniona
                                  jednoznacznie, ale nie miałaby wpływu na ludzi...
                                  Gdyby wykorzystali to czego ludzie się boją, aby służyło ludziom to jaka byłaby
                                  wymowa powodzi, czy wybuchu wulkanów?
                                  Ludzie by się cieszyli, że są...
                                  Dlatego podziwiam ateistów, którzy nie rozumieją, że nauka nie stoi po ich
                                  stronie tylko po stronie wierzących, bo to jej się opłaca.
                                  Dzięki temu naukowcy mogą spokojnie pozorować pracę co dziwne raczej nie jest,
                                  jako że naukowcy, którzy chcieliby coś dobrego dla świata zrobić są zwalczani...

                                  > Tak. To jest jedna z tych rzeczy, które są fascynujące. I proszę o
                                  wyjaśnienie, > dlaczego nazwy dni wskazują na co innego? Dlaczego wtorek
                                  sugeruje, że to dzień > wtóry? Dlaczego środa sugeruje środek, czwartek dzień
                                  czwarty, piątek dzień > pięć?

                                  Ależ sobota to był dzień siódmy i JHWH wtedy odpoczywał ;).

                                  > Czy to narodowa skłonność Polaków, żeby sprawy stawiać na głowie?

                                  Polacy chcą mieć złudzenie że wierzą w Boga, a nie żydowskiego JHWH, bo Żydów
                                  nienawidzą, jako że to oni ukrzyżowali Jezusa.
                                  Paradoksalnie jednak z nimi chcą być w ich niebie ;).
                                  Ale niedziela ma inną wymowę.
                                  To dzień zmartwychwstania Jezusa.
                                  I jest ważniejszy niż jakiś tam odpoczynek JHWH ;).

                                  > Niech > sobie żydzi liczą jak chcą. My mamy swoje określenia i zgodnie z nimi
                                  Bóg > odpoczywał w Niedzielę, bo w sobotę był jeszcze zajęty tworzeniem człowieka.

                                  W sobotę JHWH odpoczywa u Żydów, a niedzielę święci się, aby uczcić Jezusa,
                                  zatem nie o odpoczynek JHWH tu idzie ;).

                                  > Swoja drogą, jeśli dni przy tworzeniu świata nie trwały tyle, ile się >
                                  powszechnie przyjęło sadzić, lecz o wiele dłużnej, to ile trwało tworzenie >
                                  człowieka? Biorąc pod uwagę najlepsze wzory, idealnej parze kochanków nie >
                                  zajmuje to więcej niż kilkadziesiąt minut wliczając w to grę wstępną...

                                  JHWH tylko ulepił ludzi.
                                  Ile mu to zajęło nikt nie wie, bo o potomstwie zwierząt, które JHWH stworzył nic
                                  nie napisano.
                                  Gdybyż stało w piśmie świętym ile zwierząt dokładnie stworzył JHWH i ile ich
                                  było gdy Adam je nazywał to byłby to jakiś ślad...
                                  No i musiałoby być napisane czy to były zwierzęta z jednego miotu, czy tu też
                                  było kilka pokoleń ;)
                                  Wtedy byśmy się dowiedzieli ile pokoleń ( tak orientacyjnie licząc długość życia
                                  zwierząt ) trwało lepienie człowieka ;).
                                  Ale i tu byłaby zagwozdka ;).
                                  Ludzie wtedy żyli po 1000 prawie lat, a ile wtedy żyły zwierzęta? ;)

                                  > Pisze, czy raczej jest napisane, że nie był. Człowiek był w stanie Go pokonać.

                                  Zwłaszcza w myśleniu ;).
                                  Tak jak oszust Abram ;)


                                  > Współcześnie też istnieje stanowisko doradcy wojskowego. Dysponując jednym >
                                  czołgiem z zapasem amunicji można było przechylić szalę zwycięstwa na właściwą >
                                  stronę na przykład pod Termopilami.

                                  Ale pod Termopilami też bogowie pomagali ;).

                                  > A co do tej pomocy... Z opisów biblijnych > wynika, że raczej parał się
                                  skrytobójstwem (wymordowanie pierworodnych w
                                  > Egipcie), lub zlecał brudna robotę innym.

                                  Tak i to jest dowód na to, że tego nie zrobił JHWH.

                                  > Jak się tak wczytać w tekst, to można odnieść wrażenie, że JHWH stworzył to,
                                  co > już istniało. Innemi słowy - jeśli przyjąć, że wszechświat już jakiś cza>
                                  istniał, to Bóg pojawił się na Ziemi i ja dostosował do swoich celów. Dinozaury
                                  > to epizod stanowiący próbę znalezienia właściwych proporcji, dlatego nie warto
                                  > było o nich wspominać w dziele natchnionym.

                                  Dinozaury były w arce Noego ;)
                                  To kolejna plama popełniona przez naukowców ;).

                                  > Doświadczenie i historia uczy, że i dziś znalazłby i znajduje gorliwych >
                                  wykonawców swoich poleceń. Należy tylko żywić nadzieję, że żaden nadgorliwy Jeg>
                                  o > wyznawca nie zostanie przywódcą mocarstwa i nie wywoła konfliktu globalnego
                                  z > jego imieniem na uściech.

                                  Ależ do tej pory tak jest bo JHWH to Allach ;).
                                  Jeśli nic się nie zmieni to albo JHWH wywoła konflikt globalny albo właśnie
                                  Allach...
                                  Ale tak naprawdę to będzie wina tych, co wierzą w brednie zawarte w ST i w
                                  Apokalipsę.
                                  Dlatego naukowców trzeba powstrzymać zanim doprowadzą świat do katastrofy.
                                  Wszak już arkę Noego odnaleźli...
                                  • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 12:37
                                    krytykantka07 napisała:

                                    > Wierzę w to co służy ludziom, aby poprawić ich los i los świata.

                                    No i w tym miejscu skończyła się pogawędka racjonalistów.

                                    > I żeby Ci już całkiem dopiec ;) to powiem, że to naukowcy w tym
                                    > pomogli...

                                    Dopiekłaś mi dotkliwie. Wiadomo nie od dziś, że to Bóg stworzył Internet, w
                                    którym można dopiekać, tranzystor, a wcześniej lampę elektronową i wszystkie
                                    inne gadżety, których stworzenie przypisuje się zupełnie niesłusznie naukowcom.
                                    O tym wszystkim nauczano swego czasu. Powiedziano też: Nie cudzołóż! A Ja wam
                                    powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu
                                    dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do
                                    grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie
                                    jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.
                                    I to by było na tyle.

                                    > W sobotę JHWH odpoczywa u Żydów, a niedzielę święci się, aby
                                    > uczcić Jezusa, zatem nie o odpoczynek JHWH tu idzie ;).

                                    Kto by tam się kierował logiką nazw, skoro jeden odpoczywał, a drugi
                                    zmartwychwstawał.

                                    > Ludzie wtedy żyli po 1000 prawie lat, a ile wtedy żyły zwierzęta?

                                    Jeśli dzień, nie trwał dzień, to ile trwało 1000 lat?

                                    > Dinozaury były w arce Noego ;)
                                    > To kolejna plama popełniona przez naukowców ;).

                                    Fakt. Nie zauważyłem. Ale niepotrzebnie zajmowały miejsce, bo i tak wyginęły.

                                    > Ależ do tej pory tak jest bo JHWH to Allach ;).
                                    > Jeśli nic się nie zmieni to albo JHWH wywoła konflikt globalny
                                    > albo właśnie Allach...

                                    Jeśli JHWH to Allach, a konflikt globalny wywoła jeden z nich, to kto napisał
                                    "Pana Tadeusza"?

                                    > Dlatego naukowców trzeba powstrzymać zanim doprowadzą świat
                                    > do katastrofy. Wszak już arkę Noego odnaleźli...

                                    Powstrzymać? Przed czym? Świat do katastrofy doprowadzi się sam, bo taka jest
                                    niestety kolej rzeczy. A jeśli ktoś światu w tym pomoże, to nie naukowcy, tylko
                                    wierzący w potęgę tego lub owego Boga, którzy zdobycze nauki wykorzystają w celu
                                    cofnięcia ludzi z powrotem do jaskiń. Albo wyeliminować całkowicie. Bo taki jest
                                    Boga prawdziy plan.
                                    • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 13:05
                                      oby.watel napisał:

                                      > No i w tym miejscu skończyła się pogawędka racjonalistów.

                                      Nie widzę tego tak ;).
                                      Racjonalizm polega na wykorzystaniu wszystkich możliwości, które pomagają
                                      osiągnąć cel czyli wyeliminować religię...

                                      > Dopiekłaś mi dotkliwie. Wiadomo nie od dziś, że to Bóg stworzył Internet, w >
                                      którym można dopiekać, tranzystor, a wcześniej lampę elektronową i wszystkie >
                                      inne gadżety, których stworzenie przypisuje się zupełnie niesłusznie naukowcom.

                                      No nie tak ;).
                                      Internet stworzył szatan, który naukowców namówił ;).
                                      Cały czas zapominamy o szatanie...

                                      > O tym wszystkim nauczano swego czasu. Powiedziano też: Nie cudzołóż! A Ja wam
                                      powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu >
                                      dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do >
                                      grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie
                                      > jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła

                                      Skoro Jezus o piekle nie mówił to jakże mógł mówić to co zacytowałeś? ;).
                                      Tu widać wpływy faryzeusza...

                                      > Kto by tam się kierował logiką nazw, skoro jeden odpoczywał, a drugi >
                                      zmartwychwstawał.

                                      > Jeśli dzień, nie trwał dzień, to ile trwało 1000 lat?

                                      Tego biblia nie wyjaśnia ;).
                                      Adam żył około tysiąc lat, a Bóg stwarzał świat 6 dni.
                                      Jest tu faktycznie niekonsekwencja, której czytający biblię zauważyć nie chcą.
                                      Ale i to wyjaśnili mądrzy ludzie ;).
                                      Adam żył poza rajem, a JHWH stwarzał świat z jakiejś innej części wszechświata,
                                      gdzie czas inaczej się liczy...
                                      Czyżby będąc w niebie? ;).

                                      > Jeśli JHWH to Allach, a konflikt globalny wywoła jeden z nich, to kto napisał
                                      > "Pana Tadeusza"?

                                      Nie jeśli ale na pewno islam to religia wywodząca się z biblii.
                                      Mahomet wykorzystał tę świętą księgę przeciwko jej twórcom i ogłosił się
                                      prorokiem ( właśnie żydowskiego JHWH ), którego nazwał Allachem.
                                      W końcu te dwa bratnie narody miały wspólnego przodka Abrama...
                                      A co ma do tego napisanie " Pana Tadeusza " ?
                                      Mickiewicz był w końcu wierzący.
                                      Wierzący w JHWH...

                                      > Powstrzymać? Przed czym? Świat do katastrofy doprowadzi się sam, bo taka jest
                                      > niestety kolej rzeczy. A jeśli ktoś światu w tym pomoże, to nie naukowcy,
                                      tylko > wierzący w potęgę tego lub owego Boga, którzy zdobycze nauki
                                      wykorzystają w cel> u
                                      > cofnięcia ludzi z powrotem do jaskiń.

                                      O tym mówię.
                                      Wierzący w potęgę JHWH wykorzystali zdobycze nauki.
                                      Dlatego tę broń należy im wytrącić z rąk.
                                      Niech nauka zajmie się czymś mądrzejszym czyli np. wykorzystaniem zjawisk
                                      atmosferycznych dla dobra ludzkości...

                                      > Albo wyeliminować całkowicie. Bo taki jes> t > Boga prawdziy plan.

                                      Taki jest JHWH prawdziwy plan...
                                      • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 15:17
                                        krytykantka07 napisała:

                                        > Skoro Jezus o piekle nie mówił to jakże mógł mówić to co
                                        > zacytowałeś? ;).Tu widać wpływy faryzeusza...

                                        Tu już przenosimy się na wyższy poziom absurdu dowodząc, że Jezus nie mówił
                                        tego, co powiedział, a co skrupulatnie odnotował ewangelista.

                                        > Tego biblia nie wyjaśnia ;).
                                        > Adam żył około tysiąc lat, a Bóg stwarzał świat 6 dni.
                                        > Jest tu faktycznie niekonsekwencja, której czytający biblię
                                        > zauważyć nie chcą.> Ale i to wyjaśnili mądrzy ludzie ;).
                                        > Adam żył poza rajem, a JHWH stwarzał świat z jakiejś innej
                                        > części wszechświata, gdzie czas inaczej się liczy...
                                        > Czyżby będąc w niebie? ;).

                                        Każdy wytwór ludzkiej wyobraźni postawiony przed koniecznością udzielania
                                        odpowiedzi na pytania wznosił się na kolejne poziomy absurdu. W końcu znaleziono
                                        odpowiedź na wszystkie niewygodne pytania: "oto wielka tajemnica wiary".

                                        Dziś przez tych piekielnych naukowców wiemy jak olbrzymi jest wszechświat. Gdzie
                                        więc jest to niebo zważywszy na fakt, ze Ziemia jest okrągła? Z kolei zważywszy
                                        na odległości - czy Boga obowiązują prawa fizyki, które ustanowił? I inne
                                        istotne pytanie - co Bóg robi poza tym, że jest? Wszystko już jest stworzone...

                                        > Niech nauka zajmie się czymś mądrzejszym czyli np. wykorzystaniem
                                        > zjawisk atmosferycznych dla dobra ludzkości...

                                        Nic nie stoi na przeszkodzie zostać naukowcem i się zająć.
                                        • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 16:46
                                          oby.watel napisał:

                                          > Tu już przenosimy się na wyższy poziom absurdu dowodząc, że Jezus nie mówił >
                                          tego, co powiedział, a co skrupulatnie odnotował ewangelista.

                                          Tu już przenosimy się na wyższy poziom ( bynajmniej nie absurdu )dowodząc, że
                                          słowa Jezusa dzięki którym chrześcijaństwo w ogóle powstało - nie były słowami
                                          Jezusa, a ewangelista, które je skrupulatnie odnotował kłamał i dobrze o tym
                                          wiedział.
                                          Innymi słowy tu już udowadniamy, że ST i ogromna część NT to brednie.
                                          A czyż nie o to nam chodzi?
                                          Ja sobie Bogiem głowy nie zawracam, bo Jezus tego nie nakazał.
                                          I szybciej mi do ateizmu niż do religii.
                                          Ale postać Jezusa należy wykorzystać i do tego postać odmitologizowanego Jezusa.
                                          Stąd wszystko cokolwiek pachnie mi mitologią odrzucam.
                                          Nauka Jezusa był prosta i ewangeliści komplikować jej nie musieli.
                                          Skoro to jednak zrobili, to znaczy, że świadomie manipulowali ludźmi, aby
                                          uzyskać władzę i wtrącać się do spraw, które absolutnie nie powinny ich obchodzić...

                                          > Każdy wytwór ludzkiej wyobraźni postawiony przed koniecznością udzielania >
                                          odpowiedzi na pytania wznosił się na kolejne poziomy absurdu. W końcu znalezion>
                                          o > odpowiedź na wszystkie niewygodne pytania: "oto wielka tajemnica wiary".

                                          Dlatego właśnie temu absurdowi można położyć kres, bo Jezus na kolejne poziomy
                                          absurdu się nie wznosił.

                                          > Nic nie stoi na przeszkodzie zostać naukowcem i się zająć.

                                          Nawet gdybym została naukowcem nie jest powiedziane, że mogłabym się tym zająć.
                                          Sami naukowcy, którzy lubią zajmować się pozorną pracą by mi to uniemożliwili.
                                          Na pewno ostatnią rzeczą, której by pragnęli to to, abym podcięła im gałąź na
                                          której siedzą czy zabiła kurę znoszącą dla nich złote jajka ;).
                                          To już lepiej doprowadź do zorganizowania się ateistów ;).
                                          Metoda bezpieczniejsza i skuteczniejsza...
                                          • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 17:12
                                            krytykantka07 napisała:

                                            > Tu już przenosimy się na wyższy poziom ( bynajmniej nie absurdu
                                            > )dowodząc, że słowa Jezusa dzięki którym chrześcijaństwo w ogóle
                                            > powstało - nie były słowami Jezusa, a ewangelista, które je
                                            > skrupulatnie odnotował kłamał i dobrze o tym wiedział.

                                            A gdzie można znaleźć prawdziwe słowa wypowiedziane mniej więcej 1990 lat temu?
                                            Zachowały się zapisy wideo, albo chociażby audio? I dlaczego akurat Jezus,
                                            nieślubny syn swojej matki?

                                            > Nawet gdybym została naukowcem nie jest powiedziane, że mogłabym
                                            > się tym zająć. ... Na pewno ostatnią rzeczą, której by pragnęli
                                            > to to, abym podcięła im gałąź na której siedzą czy zabiła kurę
                                            > znoszącą dla nich złote jajka ;).

                                            Coś mi się wydaje, że zarzynać kury nie lubią nie tylko naukowcy. Żeby daleko
                                            nie szukać ostatnie wydarzenia dobitnie świadczą o tym, że społeczeństwo en bloc
                                            zachowuje się jak rozkapryszone dziecko "co mnie obchodzi, zie nie mamy
                                            pieniędzi. Ja cię i juś." No i trzeba dać. Więc dają, bo przecież chęć bycia u
                                            żłobu jest silniejsza niż zdrowy rozsądek, który podpowiada, że jak to wszystko
                                            runie, to rząd zostanie zdmuchnięty, a jego członkowie będą mieli szczęście jak
                                            ujdą z życiem.

                                            Te pretensje do uczonych przypominają trochę potępianie przez komunistów
                                            arystokracji, a ostatnio pogardę dla wykształciuchów i elit. Tylko, że wszystko,
                                            co nas otacza i co wiemy zawdzięczamy naukowcom, a nie "szarym obywatelom".
                                            Pozwolić dojść do władzy - powiedzmy - antywykształciuchom, to cofnąć ludzkość w
                                            rozwoju.

                                            > To już lepiej doprowadź do zorganizowania się ateistów ;).
                                            > Metoda bezpieczniejsza i skuteczniejsza...

                                            Nie wiem jak inni, ale jak nie chcę nikogo nawracać, ani przekonywać do swoich
                                            poglądów. Powtarzam - wierz sobie w co chcesz, skoro musisz, ale prywatnie. A
                                            jeżeli zabieram głos, pytam czy podkpiwam to tylko po to, żeby lepiej zrozumieć
                                            "zjawisko".
                                            • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 17:35
                                              oby.watel napisał:

                                              > A gdzie można znaleźć prawdziwe słowa wypowiedziane mniej więcej 1990 lat
                                              temu? > Zachowały się zapisy wideo, albo chociażby audio? I dlaczego akurat
                                              Jezus, > nieślubny syn swojej matki?

                                              A gdzieżby jak nie w NT.
                                              Aby je odnaleźć trzeba użyć własnego, a nie cudzego rozumu.
                                              Ja używam własnego.
                                              Mówiłam, że jestem racjonalistką ;).
                                              Dlaczego mam walczyć z wiatrakami?
                                              A dlaczego Jezus?
                                              Bo dla jednych jest Synem Boga, a dla drugich prorokiem.
                                              Więc postacią ważną jak Bóg ;).
                                              Ale Bóg człowiekiem się nie stał...
                                              Stał się nim Jezus i poznał czym jest prześladowanie za inne poglądy.
                                              Czyli znalazł się w sytuacji ateistów ;).
                                              Stąd może dla nich być idolem...

                                              > Coś mi się wydaje, że zarzynać kury nie lubią nie tylko naukowcy.

                                              Czyli zgadzasz się, że naukowcy dalecy są od zarzynania kury znoszącej złote
                                              jajka? ;)

                                              > Żeby daleko > nie szukać ostatnie wydarzenia dobitnie świadczą o tym, że
                                              społeczeństwo en blo> c > zachowuje się jak rozkapryszone dziecko "co mnie
                                              obchodzi, zie nie mamy > pieniędzi. Ja cię i juś." No i trzeba dać. Więc dają,
                                              bo przecież chęć bycia u
                                              > żłobu jest silniejsza niż zdrowy rozsądek, który podpowiada, że jak to
                                              wszystko > runie, to rząd zostanie zdmuchnięty, a jego członkowie będą mieli
                                              szczęście jak > ujdą z życiem.

                                              Skoro rozumiesz mechanizmy manipulacji to czemu chcesz je wspierać?
                                              Właśnie tak przez pozorną pracę i rzekome efekty runie świat...
                                              Religia do tego doprowadziła.
                                              Teraz psycholodzy poszli do HR ostwa i marnują pieniądze firm na kolejne
                                              udawanie pracy od procesów rekrutacyjnych począwszy.
                                              Sam widzisz jak to działa, a że z polityki marketing przeniósł się do firm to im
                                              większe zatacza kręgi tym bliżej do sytuacji, że wszędzie będą oszuści i nikomu
                                              zaufać nie będzie można.
                                              Wtedy zostanie oponowanie przy religiach i powrót do jaskiń.
                                              Bo czym innym jak wolą Boga nieudacznicy będą tłumaczyć to, że im nie wyszło?

                                              > Te pretensje do uczonych przypominają trochę potępianie przez komunistów >
                                              arystokracji, a ostatnio pogardę dla wykształciuchów i elit. Tylko, że wszystko
                                              > , > co nas otacza i co wiemy zawdzięczamy naukowcom, a nie "szarym
                                              obywatelom". > Pozwolić dojść do władzy - powiedzmy - antywykształciuchom, to
                                              cofnąć ludzkość > w
                                              > rozwoju.

                                              Nie mam nieuzasadnionych pretensji.
                                              Widzę te sprawy inaczej.
                                              Widzę, co się dzieje dzięki temu, że religia wykorzystała naukowców.
                                              Przy takich naukowcach religia cofnie ludzkość w rozwoju.
                                              A właśnie tego nie chcę.

                                              > Nie wiem jak inni, ale jak nie chcę nikogo nawracać, ani przekonywać do swoich
                                              > poglądów.

                                              I tak nie masz wyboru ;).
                                              Albo sami przekonujemy, albo nas przekonują.
                                              Na tym polega życie wśród ludzi.
                                              Chodzi tylko o to aby zminimalizować koszty owego przekonywania ;)

                                              Powtarzam - wierz sobie w co chcesz, skoro musisz, ale prywatnie.

                                              Tak własnie robię i chcę aby wszyscy wierzyli sobie prywatnie.
                                              Ale jak mówiłam jestem realistką i wiem, że do tego szybko nie dojdzie, a jeśli
                                              dojdzie to koszty będą większe.
                                              Dlatego chcę je zminimalizować ;).

                                              > jeżeli zabieram głos, pytam czy podkpiwam to tylko po to, żeby lepiej
                                              zrozumieć > "zjawisko".

                                              I ja robię to samo, ale przy tym widzę jak wykorzystać owo zjawisko wychodząc od
                                              sposobu myślenia przeciwnika czyli ludzi wierzących ;)
                                              • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 18:27
                                                krytykantka07 napisała:

                                                > A gdzieżby jak nie w NT.
                                                > Aby je odnaleźć trzeba użyć własnego, a nie cudzego rozumu.
                                                > Ja używam własnego.

                                                Oni też. Dlatego nie rozumiem, czemu Twoje racjonalistyczne podejście ma być
                                                lepsze lub właściwsze. Bo zrobiłaś selekcję i z wypowiedzi ,Jezusa zostawiłaś
                                                tylko te, które pasują do założeń? Wybacz, że wątpię w taki racjonalizm, ale
                                                trudno mi weń uwierzyć.

                                                > A dlaczego Jezus?
                                                > Bo dla jednych jest Synem Boga, a dla drugich prorokiem.

                                                Syn boży? Ktoś, kto stworzył aniołki, nieważne, czy wierny, czy upadłe, oprócz
                                                tego stworzył to i owo, w tym zwierzątka i człowieka płodzi dziecko z jednym ze
                                                swoich wyrobów? A czemu akurat z tym? I skąd wiadomo, czy zapłodnił również
                                                anioła, albo krowy? Podania wspominają o gadających zwierzętach.

                                                Wytłumacz mi co to znaczy prorok. Bez obrazy, nie bierz tego do siebie, ale
                                                tylko dureń może wierzyć, że da się przewidzieć przyszłość. Pierwszy lepszy
                                                przykład. Widzę przyszłość i ostrzegam, że gdy jutro pójdziesz do kina złamiesz
                                                nogę. Więc nie idziesz do kina i nie łamiesz nogi. Ale ponieważ nie poszłaś do
                                                kina, byłaś w tym czasie w innym miejscu, co pociągnęło za sobą inne skutki -
                                                poszłaś na dyskotekę i zastałaś zgwałcona... I tak dalej, i tak dalej
                                                praktycznie w nieskończoność. Nie da się przewidzieć przyszłości, bo warunkuje
                                                ją zbyt wiele czynników. Amen.

                                                > Czyli zgadzasz się, że naukowcy dalecy są od zarzynania kury
                                                > znoszącej złote jajka? ;)

                                                Naukowcy to pojęcie szerokie i nieokreślone. Powiedzmy - nie wszyscy. Są
                                                uczciwi, którzy pracują dla wiedzy, są karierowicze, którzy pracują dla
                                                pieniędzy i sławy, są wyrobnicy, którzy pracują na zlecenie. Jak we wszystkich
                                                zawodach. Określanie którzy są właściwi pachnie totalitaryzmem i nie ma nic
                                                wspólnego z racjonalizmem.

                                                > Sam widzisz jak to działa, a że z polityki marketing przeniósł
                                                > się do firm to im większe zatacza kręgi tym bliżej do sytuacji,
                                                > że wszędzie będą oszuści i nikomu zaufać nie będzie można.

                                                To stoi w sprzeczności w deklarowana w innych miejscach postawą altruistyczna.
                                                Osobniki nieufne same się prędzej czy później wyeliminują, bo albo się wzajemnie
                                                pozabijają, dla własnego bezpieczeństwa, albo skończą u czubków podejrzewając,
                                                że ktoś zatruł wodę w kranie, mydło toksyczne im sprzedał, do chleba dosypał
                                                cyjanku, a kiełbasa składa się z papieru, dodatków spulchniająco-zapachowych i
                                                wzmacniacza smaku.

                                                > Tak własnie robię i chcę aby wszyscy wierzyli sobie prywatnie.

                                                Nie odnosiłem tego do Ciebie. Oni niech se wierzą na swoje konto. Tyle, że sama
                                                się do kategorii wierzących zaliczyłaś. Z jednej strony wymagasz od nich
                                                neutralności, z drugiej sama neutralna pozostać nie chcesz.
                                                • krytykantka07 Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 20:09
                                                  Rozumiem, że do mnie zaufania nie masz i raczej sceptycznie podchodzisz do moich
                                                  pomysłów, acz zgadzasz się z tym, że poczucie krzywdy stoi u podstaw religii i
                                                  obecnej nauki.
                                                  Nie dziwi mnie to, że mi nie uwierzyłeś, bo wierzysz komuś innemu, więc nie
                                                  możesz mi uwierzyć.
                                                  Musiałbyś wyrzec się wtedy swoich przekonań, a przyjąć moje, a to ostatnia rzecz
                                                  którą ludzie robią.
                                                  Ale ja tego nie wymagam...
                                                  Nie chcę aby ateiści nagle stali się wierzący w JHWH i wierzyli w jakieś anioły
                                                  smoki i diabły ;)
                                                  Co do proroków.
                                                  Prorok to również Nostradamus i jak Ci wiadomo on przewidział wszystko.
                                                  Nad jego przepowiedniami obecnie naukowcy się zastanawiają i wszystko dzięki
                                                  spisanym przez niego bredniom są w stanie wyjaśnić. Znaleźli podobieństwo jego
                                                  przepowiedni z religijnymi bredniami.
                                                  Zatem jak sam widzisz sprawa wygląda poważniej niż sądzisz.
                                                  Dlatego bez Jezusa się jej nie rozwiąże.
                                                  Wychodząc z tego założenia zrobiłam selekcję znajdując tylko to, co ludzi
                                                  wyzwoli od poczucia krzywdy, a wtedy świat od tragedii.
                                                  Jeśli to nie jest racjonalne podejście to nic nim nie jest, bo racjonalne na
                                                  pewno nie jest przerzucanie się argumentami, z których nic nie wynika.
                                                  To możesz sobie poobserwować w polityce...
                                                  Co do mnie.
                                                  Dlaczego miałbym innym wmówić poczucie winy, skoro wiem do czego to prowadzi i
                                                  że siebie nie uda mi się oszukać.
                                                  Poczucie krzywdy wróci.
                                                  A Ty uważasz, że właśnie to chcę zrobić.
                                                  Porównujesz mnie do wierzących i nie widzisz między mną a nimi żadnej różnicy.
                                                  Wymagam neutralności od innych ale i od siebie.
                                                  Nie daję sobie specjalnych praw, ale drogą do tego celu wg. mnie jest tylko ta,
                                                  którą ja widzę.
                                                  Niestety innej nie widzę.
                                                  A Ty widzisz, skoro rozumiesz do czego prowadzi nieufność, a właśnie nieufność
                                                  wynika z poczucia krzywdy i może przybrać katastrofalne rozmiary?
                                                  Wolałabym, aby ludzie racjonalnie myśleli, byli uczciwi i nie trzeba było
                                                  uciekać się do podstępu, bo to co ja proponuję to jednak podstęp.
                                                  Ale nie mam złudzeń.
                                                  To się nie stanie.
                                                  Sam sobie zresztą ( i mi też ) wyjaśniłeś dlaczego...
                                                  Wmawiając komuś poczucie krzywdy wmawia się mu i sposób rozwiązania i bierze się
                                                  tylko jedną możliwość pod uwagę.
                                                  Sam się nie zgadzasz z tym, że tylko jedna przyczyna powoduje dany skutek.
                                                  Zatem co z tego wynika?
                                                  • oby.watel Re: rezygnacja abp Gądeckiego 19.06.10, 20:54
                                                    krytykantka07 napisała:

                                                    > Rozumiem, że do mnie zaufania nie masz i raczej sceptycznie
                                                    > podchodzisz do moich pomysłów, acz zgadzasz się z tym, że
                                                    > poczucie krzywdy stoi u podstaw religii i obecnej nauki.

                                                    Nie rozumiesz i nie podchodzę. Nie jestem do końca przekonany o poczuciu
                                                    krzywdy. Raczej strach przed knutem. Co robi Bóg? Bóg czuwa. I w końcu wszystkim
                                                    pokaże. Zwłaszcza jak umrą. Stworzył sobie zagonek, plewi go, podlewa i rozliczy
                                                    każdą roślinkę, mrówkę czy samiczkę zajączka, która mu podskoczy lub
                                                    przynajmniej nie będzie dostatecznie zgięta w czołobitnym pokłonie. Ale jak już
                                                    zdąży się dawno przekształcić w skamielinę. Albo i później.

                                                    Reszta pozostaje do Twojej decyzji
                                                  • krytykantka07 cały czas mówisz o JHWH, a nie o Bogu ( n/t ) 19.06.10, 22:50

                                                  • oby.watel Cały czas odpowiadam na Twoje posty 19.06.10, 22:54

                                                  • karbat Re: Cały czas odpowiadam na Twoje posty 19.06.10, 23:16
                                                    krytykantko - masz tu krotki zwiezly i tresciwie podany mechanizm
                                                    funkcjonowania wiary w spekulacyjne iluzje ( twoje ) , wielebnych
                                                    cwaniakow i kazdego wiercy :

                                                    oby.watel napisał:

                                                    > Każdy wytwór ludzkiej wyobraźni postawiony przed koniecznością
                                                    udzielania odpowiedzi na pytania wznosił się na kolejne poziomy
                                                    absurdu. W końcu znaleziono odpowiedź na wszystkie niewygodne
                                                    pytania: "oto wielka tajemnica wiary".

                                                    uzupelniam : kazdy nieweryfikowalny wytwor ludzkiej wyobrazni ....
                                                  • krytykantka07 Re: Cały czas odpowiadam na Twoje posty 19.06.10, 23:30
                                                    karbat napisał:

                                                    > krytykantko - masz tu krotki zwiezly i tresciwie podany mechanizm
                                                    > funkcjonowania wiary w spekulacyjne iluzje ( twoje ) , wielebnych
                                                    > cwaniakow i kazdego wiercy :
                                                    >
                                                    > oby.watel napisał:
                                                    >
                                                    > > Każdy wytwór ludzkiej wyobraźni postawiony przed koniecznością
                                                    > udzielania odpowiedzi na pytania wznosił się na kolejne poziomy
                                                    > absurdu. W końcu znaleziono odpowiedź na wszystkie niewygodne
                                                    > pytania: "oto wielka tajemnica wiary".
                                                    >
                                                    > uzupelniam : kazdy nieweryfikowalny wytwor ludzkiej wyobrazni ....

                                                    Nie zgadzam się z tą opinią.
                                                    Jezus nie kazał tłumaczyć bredni: " wielką tajemnicą wiary "
                                                    Nie uczył ludzi na sposób: " spójrz, jaki jestem mądry ", bo tak uczą oszuści i
                                                    manipulatorzy.
                                                    Jezus prawdy o Bogu mówił w prosty sposób metodą : " spójrz jakie to proste "
                                                    I to jest proste gdy się wsłuchasz w to, co Jezus mówi na kartach NT, a mówi
                                                    bardzo mało...
                                                    Natomiast ogromnie dużo jest tam bredni rodem ze ST...
                                                  • kolter-xxl Re: Cały czas odpowiadam na Twoje posty 19.06.10, 23:46
                                                    krytykantka07 napisała:

                                                    Nie uczył ludzi na sposób: " spójrz, jaki jestem mądry ", bo tak uczą oszuści i
                                                    > manipulatorzy.

                                                    No ale w podobny sposób to i owszem ;Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i
                                                    prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

                                                    > Natomiast ogromnie dużo jest tam bredni rodem ze ST...

                                                    Do jakiej świątyni chodził Jezus ? czy do kościoła katolickiego , nie . do
                                                    pagody buddyjskiej , nie ! do meczetu , nie !! on chodził do świątyni żydowskiej
                                                    !!stąd tyle tam nauczania u żyda który był żydem i nauczał jak żyd, ale
                                                    odrzucający formalizm elit faryzejskich ze wszystkiego robiących farsę.
                                                  • krytykantka07 Re: Cały czas odpowiadam na Twoje posty 19.06.10, 23:55
                                                    kolter-xxl napisał:

                                                    > No ale w podobny sposób to i owszem ;Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i
                                                    > prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

                                                    Jezus takich słów nie używał.
                                                    Mówił prosto.
                                                    To już wpływy faryzeusza.

                                                    > Do jakiej świątyni chodził Jezus ? czy do kościoła katolickiego , nie . do >
                                                    pagody buddyjskiej , nie ! do meczetu , nie !! on chodził do świątyni żydowskie>
                                                    j > !!stąd tyle tam nauczania u żyda który był żydem i nauczał jak żyd, ale >
                                                    odrzucający formalizm elit faryzejskich ze wszystkiego robiących farsę.

                                                    Nieprawda. Był Synem Boga.
                                                    Nie chodził do świątyni.
                                                    Jeśli chodzi o krytykowanie faryzeuszy to zrobił to Paweł gdy sięgnął po władzę.
                                                    Właśnie dlatego z tego zrobił farsę.
                                                    Ludzie byli wtedy prymitywni i łatwo w to uwierzyli.
                                                    Takie słowa i gesty były im znane ze ST...
                                                  • kolter-xxl Re: Cały czas odpowiadam na Twoje posty 20.06.10, 00:05
                                                    krytykantka07 napisała:


                                                    > Jezus takich słów nie używał.
                                                    > Mówił prosto.To już wpływy faryzeusza.
                                                  • krytykantka07 Re: Cały czas odpowiadam na Twoje posty 19.06.10, 23:45
                                                    Zgadza się, ale nie dostrzegasz różnicy pomiędzy tym że mówi się co się wie, a
                                                    tym że się wie, co się mówi.
                                                    Dla Ciebie JHWH i Bóg, o którym mówił Jezus to ta sama osoba.
                                                    Dla mnie nie i nie musiałam studiować pism, aby to wiedzieć.
                                                    O JHWH mogę rozmawiać i kpić z tych co go stworzyli do woli.
                                                    Z Boga, który jest ojcem dla wszystkich ludzi kpić nie mogę.
                                                    A Ty stawiając znak równości pomiędzy JHWH i Bogiem kpisz z Boga.
                                                    Zatem wierzący będą się upierać, że JHWH to Bóg.
                                                    I to jest niebezpieczne również dla ateistów...
                                                    Ateiści nie mogą stosować stereotypów w myśleniu i dawać się naprowadzać wierzącym.
                                                  • kolter-xxl Re: cały czas mówisz o JHWH, a nie o Bogu ( n/t 19.06.10, 23:13
                                                    Ty cały czas pieprzysz jak ten paranoik enrque 11 który nie może się pogodzić
                                                    tym ze imię jakim nazywano boga przez lata brzmiało Jehowa !!
                                                  • krytykantka07 Re: cały czas mówisz o JHWH, a nie o Bogu ( n/t 19.06.10, 23:24
                                                    kolter-xxl napisał:

                                                    > Ty cały czas pieprzysz jak ten paranoik enrque 11 który nie może się pogodzić
                                                    > tym ze imię jakim nazywano boga przez lata brzmiało Jehowa !!

                                                    Teraz to już dałeś popis ;).
                                                    Ja i enrque? ;).
                                                    Jak możesz wyciągać właściwe wnioski z poważnych rzeczy skoro z błahostek nie
                                                    umiesz wyciągnąć właściwych wniosków?

                                                    Powtarzam: mnie nie obchodzi JHWH, bo to tylko fałszywy obraz Boga.
                                                    Już Ci tłumaczyłam jak do tego doszłam.
                                                    I żadne studiowanie pism nie było mi potrzebne.
                                                    Przestudiowałam tylko relacje rodzinne w przeciętnej rodzinie.
                                                    Dlatego brednie o tym, co robił, robi czy zrobi JHWH mnie nie interesują.
                                                    Bóg nie robi, ani nie zrobi niczego.
                                                    Nic nie wiemy o tym jak Bóg stworzył świat bo Jezus o tym nie mówił.
                                                    Dla Niego ten problem był nieistotny.
                                                    Ludzie kiedyś sami by na to wpadli, ale to nie miałoby dla nich najmniejszego
                                                    znaczenia...
                                                  • kolter-xxl Re: cały czas mówisz o JHWH, a nie o Bogu ( n/t 19.06.10, 23:40
                                                    krytykantka07 napisała:

                                                    >
                                                    > Teraz to już dałeś popis ;).
                                                    > Ja i enrque? ;).

                                                    Pieprzycie na ten temat z podobnym zacietrzewieniem.

                                                    > Jak możesz wyciągać właściwe wnioski z poważnych rzeczy skoro z błahostek nie
                                                    > umiesz wyciągnąć właściwych wniosków?

                                                    To ze nie wdaje się w dyskusję z tobą nie świadczyć ze nie wyciągam wniosków
                                                    jakichkolwiek.

                                                    > Powtarzam: mnie nie obchodzi JHWH, bo to tylko fałszywy obraz Boga.

                                                    To nie obraz a imię , od lat zapisywane w formie tetragramu czyli JHWH właśnie .

                                                    > Już Ci tłumaczyłam jak do tego doszłam.

                                                    Nowa Biblię napisałaś pamiętam :))

                                                    > I żadne studiowanie pism nie było mi potrzebne.

                                                    No to tłumaczy nonsensy które głosisz.

                                                    > Przestudiowałam tylko relacje rodzinne w przeciętnej rodzinie.
                                                    > Dlatego brednie o tym, co robił, robi czy zrobi JHWH mnie nie interesują.

                                                    Mnie też !!ale nie kwestionuję tego ze od setek lat imię to pisze sie w formie
                                                    tetragramu.

                                                    > Bóg nie robi, ani nie zrobi niczego.

                                                    Oczywiście bo go nie ma .

                                                    > Nic nie wiemy o tym jak Bóg stworzył świat bo Jezus o tym nie mówił.

                                                    No jednak coś na ten tema mówił.

                                                    > Dla Niego ten problem był nieistotny.

                                                    Jak to nie skoro sam był współtwórcą ?

                                                    > Ludzie kiedyś sami by na to wpadli, ale to nie miałoby dla nich najmniejszego
                                                    znaczenia...

                                                    No ale ty wyprzedziłaś ludzkość a nawet Kosidowskiego który w ten sam co ty
                                                    sposób 30 lat temu argumentował :))
                                                  • karbat Re: cały czas mówisz o JHWH, a nie o Bogu ( n/t 20.06.10, 00:01
                                                    krytykantka07 napisała:

                                                    > karbat napisał:

                                                    > > krytykantko - masz tu krotki zwiezly i tresciwie podany
                                                    mechanizm funkcjonowania wiary w spekulacyjne iluzje ( twoje ) ,
                                                    wielebnych cwaniakow i kazdego wiercy :

                                                    > > oby.watel napisał:
                                                    > > > Każdy wytwór ludzkiej wyobraźni postawiony przed koniecznością
                                                    > > udzielania odpowiedzi na pytania wznosił się na kolejne poziomy
                                                    > > absurdu. W końcu znaleziono odpowiedź na wszystkie niewygodne
                                                    > > pytania: "oto wielka tajemnica wiary".

                                                    > > uzupelniam : kazdy nieweryfikowalny wytwor ludzkiej
                                                    wyobrazni ....

                                                    > Nie zgadzam się z tą opinią.
                                                    > Jezus nie kazał tłumaczyć bredni: " wielką tajemnicą wiary "
                                                    > Nie uczył ludzi na sposób: " spójrz, jaki jestem mądry ", bo tak
                                                    uczą oszuści i manipulatorzy.

                                                    Jezus mowil na kazdej stronie NT : spojrzcie jaki jestem madry ,
                                                    poznacie jedyna prawde , czas nadejscia krolesttwa niebiskiego jest
                                                    bliski .Za jego ( guru ) madrosciami wedrowali jego kibice .

                                                    > Jezus prawdy o Bogu mówił w prosty sposób metodą : " spójrz jakie
                                                    to proste "
                                                    > I to jest proste gdy się wsłuchasz w to, co Jezus mówi na kartach
                                                    NT, a mówi bardzo mało...

                                                    mowil jak mowi kazdy sprytny guru ,prorok , pozostawiajac duze pole
                                                    do spekulacji .

                                                    > Natomiast ogromnie dużo jest tam bredni rodem ze ST...

                                                    brednie ST , czy tez duze czesci NT , a takze ewangelie zakazane
                                                    przez kosciol , uznane za sfalszowane - wpisuja sie w ten sam
                                                    klimat wierzen , obczajow , obrzadkow , mitow , owczesnych
                                                    starozytnych obrzezanych .
                                                    Jezus z jego cudami jest dzieckiem owczesnych czasow i NIKIM
                                                    wiecej .
                                                  • oby.watel Re: cały czas mówisz o JHWH, a nie o Bogu ( n/t 20.06.10, 00:10
                                                    kolter-xxl napisał:

                                                    > Jak to nie skoro sam był współtwórcą ?

                                                    Współtwórcą czego? Mógłbyś zdradzić skąd to wiadomo? I wybaczcie, ale ja się już
                                                    pogubiłem - kim jest ten bóg w trójnasób pojedynczy? To Jahwe, cztery litery czy
                                                    jeszcze coś innego? I niech mi ktoś wreszcie wytłumaczy dlaczego ktoś, kto
                                                    stworzył wszystkie gatunki płodzi syna z jednym z nich. To kim w takim razie był
                                                    gadający wąż? A inne gadające zwierzęta? Prawdę mówiąc bardziej przekonującym
                                                    dowodem na istnienie Boga byłby raczej mówiący byk niż nieślubne dziecko...
                                                  • kolter-xxl Re: cały czas mówisz o JHWH, a nie o Bogu ( n/t 20.06.10, 00:33
                                                    oby.watel napisał:

                                                    Współtwórcą czego? Mógłbyś zdradzić skąd to wiadomo? I wybaczcie, ale ja się już
                                                    > pogubiłem - kim jest ten bóg w trójnasób pojedynczy?

                                                    No masz tu co pisał ulubieniec krytykantki niejaki Paweł o Jezusie:)
                                                    Kol 1,15-17
                                                    On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia,
                                                    (16) bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na
                                                    ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy
                                                    Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało
                                                    stworzone.
                                                    (17) On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

                                                    To Jahwe, cztery litery czy
                                                    > jeszcze coś innego?

                                                    Nie wiadomo jak żydzi pierwotnie nazywali swojego boga ? prawdopodobnie wiąże
                                                    się to ze starotestamentowym zakazem nadużywania imienia bożego a ze żydzi byli
                                                    zbyt gorliwi w tym nikt naprawdę nie wie jakiego imienia używano choćby w
                                                    czasach Mojżesza . Wiadomo ze co najmniej od V p.n.e używano tzw tetragramu
                                                    czyli tego skrótu JHWH co było pomiędzy tymi literami nie wiadomo ? choćby
                                                    dlatego bo żydzi nie używali samogłosek !

                                                    I niech mi ktoś wreszcie wytłumaczy dlaczego ktoś, kto
                                                    > stworzył wszystkie gatunki płodzi syna z jednym z nich.

                                                    Napisano ze pokrył Marię _

                                                    To kim w takim razie był
                                                    > gadający wąż?

                                                    Niczym ,on pełzną po drzewie a tak naprawdę to upały już w tym czasie anioł
                                                    przemówił do Ewy :).

                                                    A inne gadające zwierzęta?

                                                    No tylko chyba osioł coś tam nawijał :))ale to przecież pustynia i jak w dekiel
                                                    wali z 50 stopni to rożne cuda widać :)

                                                    Prawdę mówiąc bardziej przekonującym
                                                    > dowodem na istnienie Boga byłby raczej mówiący byk niż nieślubne dziecko...

                                                    Nie lepiej byk którego można wydoić ?
                                                  • krytykantka07 Re: cały czas mówisz o JHWH, a nie o Bogu ( n/t 20.06.10, 08:25
                                                    oby.watel napisał:

                                                    > Współtwórcą czego? Mógłbyś zdradzić skąd to wiadomo?

                                                    Z radosnej twórczości faryzeusza z Tarsu i jego popleczników.
                                                    Twórczość faryzeusza została uzupełniona o nowe elementy równie bezsensowne.
                                                    A szczególnie słowa Jana dawały ludziom do myślenia : " na początku było słowo a
                                                    słowo było u Boga i Bogiem było słowo..."
                                                    Tłumaczyłam już że ten bełkot nic nie znaczy, bo JHWH nie myśli ;).
                                                    Logos to znaczy ( jak mnie uświadomili wierzący ) słowo lub myśl.
                                                    A Jezus mówił o tym, że uczynki z serca pochodzą...
                                                    Z tegoż oto wzniosłego bełkotu wywnioskowano, że Bóg i Jezus współtworzyli świat...
                                                    Mówiłam, że Jan był jeszcze bardziej natchniony bo Apokalipsę napisał.
                                                    Stek bredni, ale co tam...
                                                    Wierzący doskonale wiedzą jak ją interpretować.
                                                    Jan był właśnie prorokiem i wszystko przewidział.
                                                    Taki Nostradamus tamtych czasów ;)

                                                    I wybaczcie, ale ja się ju> ż > pogubiłem - kim jest ten bóg w trójnasób
                                                    pojedynczy? To Jahwe, cztery litery cz> y
                                                    > jeszcze coś innego?

                                                    Mojżesz, który wymyślił imię dla Boga owiał je wielką tajemnicą ;).
                                                    Kolter mi kiedyś wyjaśnił, że w tym imieniu ujął imię swojej matki ;)
                                                    Nikt naprawdę nie wie jak to imię się wymawiało.
                                                    To już zakrawa na oszustwo większego kalibru...

                                                    > niech mi ktoś wreszcie wytłumaczy dlaczego ktoś, kto
                                                    > stworzył wszystkie gatunki płodzi syna z jednym z nich. To kim w takim razie
                                                    by> ł > gadający wąż? A inne gadające zwierzęta? Prawdę mówiąc bardziej
                                                    przekonującym > dowodem na istnienie Boga byłby raczej mówiący byk niż nieślubne
                                                    dziecko...

                                                    No widzisz, faryzeusz i jego poplecznicy koniecznie chcieli udowodnić, że Bóg to
                                                    JHWH.
                                                    Stąd później pomysł Kościoła z Maryją, którą ów JHWH zachował od grzechu
                                                    pierworodnego ;).
                                                    Podoba mi się Twój pomysł z in vitro ;).
                                                    Kiedyś też napisałam, że Jezus był pierwszym dzieckiem z in vitro ;).
                                                    Dlatego tej metody należy bronić ;)
                                                  • oby.watel Re: cały czas mówisz o JHWH, a nie o Bogu ( n/t 20.06.10, 21:10
                                                    Dziękuję za wyjaśnienia. Ale prawdę mówiąc jestem jeszcze głupszy niż byłem. To
                                                    kim jest JHWH? I czym się różni od Boga? Który z nich zapłodnił dziewicę Maryję,
                                                    żonę Józefa? Jak gdzie upchał syna swego? Dlaczego Go po prostu nie stworzył,
                                                    tylko zabawiał się w ginekologa z mężatką jak nieprzymierzając prof. Lechosław
                                                    Gapik.
                                                  • krytykantka07 jesteś głupszy, bo jesteś zbyt inteligentny... 21.06.10, 08:13
                                                    oby.watel napisał:

                                                    > Dziękuję za wyjaśnienia. Ale prawdę mówiąc jestem jeszcze głupszy niż byłem.

                                                    Niestety nie da się pogodzić tego co wiemy o JHWH z tym co wiemy o Bogu od Jezusa.
                                                    Każdy inteligentny człowiek musiałby przyznać, że po takich wyjaśnieniach jest
                                                    jeszcze głupszy niż był.
                                                    Tylko wierzącym nie przeszkadzają absurdy w ich wierze.
                                                    Ba, są dowodem na to, że ich wiara jest prawdziwa, bo jeśli coś jest
                                                    niezrozumiałe to na pewno nie na ludzki rozum, jako że dla JHWH nie ma rzeczy
                                                    niemożliwych.
                                                    No ale po kolei spróbuję Ci wyjaśnić, choć nie jestem pewna czy w którymś
                                                    momencie naszej dalszej rozmowy " spór nie przekroczy granicy intymności " jak
                                                    to nazwałeś ;), bo trzeba będzie się odnieść do własnych emocji...

                                                    > kim jest JHWH?

                                                    JHWH to żydowski bóg, którego narodem wybranym są Żydzi.
                                                    Ale równocześnie to bóg, którego narodem wybranym są Muzułmanie.
                                                    W islamie nazywa się on po prostu Allach ;).
                                                    Jedni i drudzy mają wspólnego przodka oszusta Abrama stąd są bratnimi narodami...
                                                    Ale żeby było jeszcze ciekawiej to JHWH wybrał też Polaków.
                                                    Dochodzimy więc do absurdu: JHWH w wojnie polsko - tureckiej wspierał raz
                                                    Polaków, a raz Turków ;).
                                                    W jakim celu tak głupio się bawi - nie wiem.
                                                    A i jeszcze jedno...
                                                    Każdy z tych narodów wybranych ma do dyspozycji inne niebo po śmierci, choć z
                                                    drugiej strony wiadomo, że niebo jest jedno, bo założenie jest jedno ;).

                                                    > I czym się różni od Boga?

                                                    Od Boga, o którym mówił Jezus różni się właśnie tym, że wybiera narody wybrane i
                                                    swoich przedstawicieli na ziemi, którzy postępują zgodnie z jego wolą czyli
                                                    totalnie gubią się w domysłach choć się do tego nie przyznają.
                                                    Zatem to JHWH się rozwija lub cofa w rozwoju...

                                                    > Który z nich zapłodnił dziewicę Maryję > ,> żonę Józefa?

                                                    Gdy ją jak mówisz zapłodnił to dopiero była narzeczoną ;).
                                                    Oczywiście JHWH, bo zapowiedział to w ST ;).

                                                    > Jak gdzie upchał syna swego? Dlaczego Go po prostu nie stworzył,
                                                    > tylko zabawiał się w ginekologa z mężatką jak nieprzymierzając prof. Lechosław
                                                    > Gapik.

                                                    Troszkę to inaczej było.
                                                    Otóż wg. wierzących to Jezus został stworzony o wiele wcześniej.
                                                    Chociaż tu też coś mi bruździ ;).
                                                    Musiałby nie tyle zostać stworzony, co jak JHWH być zawsze.
                                                    I do tego z Duchem Świętym ;).
                                                    Tylko czemu nic o tym nie ma w ST?
                                                    Zgodnie ze składem apostolskim czyli katolickim wyznaniem wiary Jezus zstąpił z
                                                    nieba i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Panny, zrodzony, a nie
                                                    stworzony...
                                                    Zrodzony, aby od początku mógł cierpieć jak człowiek.
                                                    Na co Mu się to przydało i czy rejestrował swoje odczucia będąc na każdym etapie
                                                    życia człowieka od zapłodnienia począwszy - nie wiem.
                                                    Nie napisali ;).
                                                    Dlaczego Jego matka musiała być i pozostać dziewicą - też nie napisali za dużo
                                                    oprócz tego, że JHWH wybrał ją na matkę swojego syna.
                                                    Ale jak to w ST napisali JHWH to bóg zazdrosny więc sam rozumiesz, że dziewicą
                                                    zostać musiała ;).
                                                    Józef był jej mężem, ale to znaczyło tylko tyle, że był opiekunem Jezusa, a więc
                                                    JHWH wybrał go, aby opiekował się Maryją i Jezusem, a nie żeby był prawdziwym
                                                    jej mężem ;).
                                                    Czyli Józef wybrany przez JHWH musiał się albo poświecić i żyć w celibacie, albo
                                                    w ogóle potrzeb związanych z seksem nie miał.
                                                    Znając JHWH skłonna jestem przypuszczać, że pod uwagę trzeba wziąć pierwsze
                                                    rozwiązanie...
                                                    Maryję jako jedyną JHWH zachował od grzechu pierworodnego.
                                                    I tu jest zagwozdka, której za skarby świata nie zrozumiem ;).
                                                    Jeśli ani Maryja ani Jezus nie mieli grzechu pierworodnego to jak można wierzyć,
                                                    że byli zwykłymi ludźmi i cierpieli jak ludzie.
                                                    Nawet umrzeć nie powinni, bo to przez grzech pierworodny przyszło cierpienie i
                                                    śmierć...
                                                    Jezus umarł na krzyżu, ale zmartwychwstał i wstąpił do nieba, a Maryja z ciałem
                                                    i duszą została przez aniołów wzięta do nieba.
                                                    Nawet świadkowie tych cudów byli...

                                                    pozdrawiam :)
                                                  • oby.watel Re: jesteś głupszy, bo jesteś zbyt inteligentny.. 21.06.10, 12:27
                                                    Dziękuję za wyjaśnienia, ale nie da się tego prościej, prawda? A w ogóle się da?
                                                    Nieco mi to przypomina sytuację, gdy dzieci poszczają wodze wyobraźni i
                                                    wymyślają jakieś cuda, po czym ad hoc uszczegóławiają. "No i jak to działa?" "No
                                                    tu ma taką rurkę i tędy to się wydobywa i tu leci." "A skąd się tu wzięło?" "No
                                                    bo przedtem było tu, ale potem weszło tu i tędy, no bo tu znika i tu się
                                                    pojawia, bo..."

                                                    Czy naprawdę za tym wszystkim stoi Bóg? Czy nie jest dla Niego uwłaczające
                                                    sugerowanie, że jest na poziomie dziecka, jeśli nie gorzej? Przecież w bajce o
                                                    Kapturku jest więcej logiki, niż w prawdziwej historii o Jonaszu w brzuchu ryby.
                                                    A poza tym nawet dziecko wie, że nie ma takich dużych wilków. A ryby? Są?

                                                    Wieloryby i stworzenia morskie, błogosławcie Pana, chwalcie i wywyższajcie Go
                                                    na wieki!


                                                    Wiem, wiem! Uważasz ST za zbiór niezbyt udanych bajek, dlatego usiłujesz coś
                                                    wykrzesać z NT.

                                                    P.S. Cieszę się że dotarło. Tyle, że brnąc dalej trafisz prędzej czy później na
                                                    ścianę, albo będziesz musiała przyznać, że jednak czarne jest białe i przyjąć
                                                    tłumaczenie, że to wielka tajemnica. Powiedzmy tak - Bóg do istnienia nie
                                                    potrzebuje manuskryptów sprzed tysięcy lat, które przedstawiają Go jako...
                                                    Lepiej nie mówić.
                                                  • krytykantka07 Re: jesteś głupszy, bo jesteś zbyt inteligentny.. 21.06.10, 22:02
                                                    Owszem da się i do tego bardzo prosto.
                                                    Skoro JHWH nie istnieje inaczej niż w wyobraźni swoich przedstawicieli na ziemi,
                                                    to grzebanie się w mitach nie ma sensu.
                                                    Jezus nic o tych głupotach nie mówił.
                                                    A bajkopisarze mogli sobie pisać co chcieli.
                                                    I tak nie byli zbyt pomysłowi.
                                                    Na tej zasadzie jak Ty piszesz to Kolter może Ci wyjaśniać i tak nic nie zrozumiesz.
                                                    Kolter skoro chce udowodnić, że Bóg to JHWH niech udowodni, ale później niech
                                                    się nie dziwi, że wierzący JHWH uznają za Boga.
                                                    Bóg do istnienia nie potrzebuje niczego.
                                                    Wystarczą tylko słowa Jezusa: Bóg jest ojcem dla wszystkich.
                                                    Takie to proste a już 2 tysiące lat i przy obecnej wiedzy nie do pojęcia...
                                                    Ja nie zamierzam udowodnić, że JHWH to Bóg.
                                                    Zamierzam wykorzystać to co mówił Jezus mniej więcej tak jak mój drugi ulubiony
                                                    bohater.
                                                    Opowiem Ci coś :

                                                    " Hodża Nasreddin zaskarbił sobie zaufanie i łaski emira i stał się jego
                                                    najbliższym doradcą we wszystkich sprawach.
                                                    On decydował , emir podpisywał, a wielki wezyr Bachtiar przykładał tylko
                                                    miedzianą pieczęć.
                                                    O wielki Allachu, cóż to się dzieje w naszym państwie - wykrzykiwał Bachtiar
                                                    czytając dekrety emira o zniesieniu podatków, o bezpłatnym użytkowaniu dróg i
                                                    mostów, o obniżeniu opłat targowych.
                                                    Przecież w ten sposób można w niedługim czasie zrujnować skarb. Ten nowy mędrzec
                                                    przez jeden tydzień obrócił wniwecz wszystko nad czym trudziłem się 10 lat.
                                                    Któregoś dnia ośmielił się wyłożyć swoje wątpliwości emirowi.
                                                    Władca odparł: cóż ty wiesz marny pyłku, cóż ty rozumiesz. My sami nie mniej niż
                                                    ty ubolewamy nad tymi dekretami, które narażają nasz skarb na ruinę, ale cóż
                                                    możemy poradzić skoro tak chcą gwiazdy.
                                                    Objaśnij mu Hussejnie Huslio.
                                                    Hodża Nasreddin odciągnął wielkiego wezyra na bok, usadowił na poduszkach i
                                                    długo tłumaczył, dlaczego dodatkowy podatek nałożony na kowali, kotlarzy oraz
                                                    płatnerzy należy natychmiast znieść...
                                                    Następnego dnia Bachtiar mówił w kole dworzan.
                                                    Nowy mędrzec ten Hussejn Huslia zrujnuje nas wszystkich.
                                                    My bogacimy się tylko w dzień poboru podatków, kiedy to udaje nam się zaczerpnąć
                                                    z wielkiej wezbranej rzeki płynącej do skarbu emira.
                                                    I oto przyszedł dzień, kiedy mogliśmy zaczerpnąć, ale ten Hussejn Huslia
                                                    przeszkadza.
                                                    Powołuje się na układ gwiazd. Ale gdzie to słyszano, żeby układ gwiazd, którymi
                                                    rządzi Allach szkodliwy był dla znakomitych i szlachetnych ludzi, a jednocześnie
                                                    pomyślny dla jakichś tam nędznych rzemieślników.
                                                    Kto i kiedy słyszał o takim układzie gwiazd! Nie mówi o tym żadna księga,
                                                    albowiem księga taka gdyby się pojawiła zostałaby natychmiast spalona, a
                                                    człowiek, który ją napisał zostałby wyklęty i stracony jako największy
                                                    bluźnierca, heretyk i złoczyńca "

                                                    Dlatego odmitologizowuję postać Jezusa i Boga.
                                                  • oby.watel Re: jesteś głupszy, bo jesteś zbyt inteligentny.. 21.06.10, 22:21
                                                    Aha.
            • jeepwdyzlu oby.watel'u - wiesz że przez Ciebie 18.06.10, 15:56
              Zapomniałaś o jednym drobiazgu. Nie można odrzucać daru bożego.
              Jednych Bóg
              obdarza zamiłowaniem do literatury, innych do muzyki, jeszcze innych
              do czego
              innego. Omawiany przypadek Bóg obdarzył zamiłowaniem do młodych
              istot ludzkich
              płci tej samej. I omawiany przypadek z pokorą przyjął dar mimo, iż
              chrześcijańscy naukowcy twierdzą, że jeden ze składników daru jest
              uleczalny.

              Już sama pokora z jaką omawiany przypadek poddał się woli bożej jest
              godna
              podziwu. Niepotrzebnie więc papież ugiął się przed presją ateistów i
              wrogów
              kościoła i przeprosił za innych obdarowanych. Ale na szczęście
              zreflektował się
              w porę uchylając karę.
              -----------------------
              przez Ciebie opryskałem kawą monitor :-))
              masz talent
              jeep
              • oby.watel Re: oby.watel'u - wiesz że przez Ciebie 18.06.10, 20:02
                > przez Ciebie opryskałem kawą monitor :-))
                > masz talent
                > jeep

                Opryskany kawą monitor można wytrzeć do sucha suchą ściereczką. Jeśli Twój jest
                tak często przecierany jak mój - odzyska dzięki temu zabiegowi dawny blask.
                Gorzej gdyby została spryskana klawiatura. To urządzenie potrafi zacząć po czymś
                takim samo pisać. Gdyby tylko pisało z sensem można by to uznać za cud.
              • karbat Re: oby.watel'u - wiesz że przez Ciebie 19.06.10, 23:25
                jeepwdyzlu napisał:

                > Zapomniałaś o jednym drobiazgu. Nie można odrzucać daru bożego.
                > Jednych Bóg obdarza zamiłowaniem do literatury, innych do muzyki,
                jeszcze innych do czego innego. Omawiany przypadek Bóg obdarzył
                zamiłowaniem do młodych istot ludzkich płci tej samej.
                ----------

                > Już sama pokora z jaką omawiany przypadek poddał się woli bożej
                jest godna podziwu.

                monitora nie opryskalem kawa , bo nie mialem jej pod reka :)

                twoje wielebne autorytety w sutannach twoj bog obdarzyl
                sklonnosciami do pedofilii , no coz przyjeli te sklonnosci
                z pokora ... nie mieli innego wyjscia ... skoro ich bog tak chcial .

    • piwi77 A co on taki wrażliwy? 18.06.10, 20:12
      Paetz mu się nie podoba? Woli młodszych panów?
    • kolter-xxl Re: rezygnacja abp Gądeckiego 18.06.10, 21:16
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      Mozna byłoby to nna
      > zwać dymisja hopnorową gdyby nie fakt że abp Gądecki obstaje przy tych fałszywy
      > ch oskarzeniach ale dobre ii to że czuje się na tyle winny iz sumienie nie pozw
      > ala mu na pełnienie waznych funkcji w kościele

      No popatrz jak duch święty co raz pokazuje ze jest omylny nominując co raz to
      innego jak nie zboczeńca to klamce na księcia kościoła :))
    • calun_torunski oszolek jak zwykle wyszedl przed szereg i klapa 19.06.10, 14:25
      BXVI nie darowal zboczencowi Paetzowi
      • kolter-xxl Re: oszolek jak zwykle wyszedl przed szereg i kla 19.06.10, 14:32
        calun_torunski napisał:

        > BXVI nie darowal zboczencowi Paetzowi

        Darował , darował ,ale może benek nie spodziewał się takiej reakcji innego
        poznańskiego biskupa i odwołał wszystko.
    • oby.watel @Kolter XXL 20.06.10, 00:59
      kolter-xxl napisał:


      > Kol 1,15-17

      Wcześniej.
      Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale
      świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł
      do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie - odpuszczenie
      grzechów. On jest obrazem Boga niewidzialnego...

      Nie wiem jak jest w oryginale. Z tego co poprzedza zacytowany przez Ciebie
      fragment wynika, że chodzi o działo stworzenia dokonane przez ojca, a nie o syna.

      > Napisano ze pokrył Marię _

      Nie pokrył, tylko zapłodnił metodą in vitro.

      > Niczym ,on pełzną po drzewie a tak naprawdę to upały już w tym
      > czasie anioł przemówił do Ewy :).

      Jaki anioł, skoro już wtedy wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta
      lądowe, które Pan Bóg stworzył. Szkoda, ze od tego czasu nastąpił regres, bo
      jego zeznania mogłyby dużo wnieść do sprawy.

      > Nie lepiej byk którego można wydoić ?

      Nie. Upieram się przy mówiącym. Dojenie stało się - zwłaszcza w kraju nad Wisłą
      - czynnością tak powszechną, że dojna odmiana byka nikomu by się z czymś
      niezwykłym nie skojarzyła.
      • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 20.06.10, 01:25
        oby.watel napisał:

        > Nie wiem jak jest w oryginale. Z tego co poprzedza zacytowany przez Ciebie
        > fragment wynika, że chodzi o działo stworzenia dokonane przez ojca, a nie o syna.

        Nie ,akurat w tym ze to chodzi o Jezusa zgadzają się wszyscy od katolików do ŚJ.
        Widać to ze chodzi o Jezusa o którym Paweł zaczyna pisać od wersetu 14 .

        > Nie pokrył, tylko zapłodnił metodą in vitro.

        Nie ,on do tego użył Pantery legionisty rzymskiego .

        Jaki anioł, skoro już wtedy wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta
        lądowe, które Pan Bóg stworzył. Szkoda, ze od tego czasu nastąpił regres, bo
        > jego zeznania mogłyby dużo wnieść do sprawy.

        Nie zmienia to faktu ze to czort zwiódł Ewe :)

        Nie. Upieram się przy mówiącym. Dojenie stało się - zwłaszcza w kraju nad Wisłą
        czynnością tak powszechną, że dojna odmiana byka nikomu by się z czymś
        > niezwykłym nie skojarzyła.

        No ale klerowi nigdy mało .
      • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 20.06.10, 01:45
        oby.watel napisał:

        Nie wiem jak jest w oryginale. Z tego co poprzedza zacytowany przez Ciebie
        > fragment wynika, że chodzi o działo stworzenia dokonane przez ojca, a nie o syna.

        Zanim znów zaczniesz w tym tekście szukać dziury zapoznaj się z tymi wersetami ;
        Kol 1,16
        bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
        byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy
        Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.

        Teraz ten sam autor co poprzednio ale w innym liście napisał tak ;

        Hb 1,1-2
        Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków,
        (2) a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił
        dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat.
        • oby.watel Re: @Kolter XXL 20.06.10, 02:04
          kolter-xxl napisał:

          > Zanim znów zaczniesz w tym tekście szukać dziury zapoznaj się
          > z tymi wersetami

          > Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.

          Nie wiedziałem, że dziura też została stworzona, więc jej nie szukałem. Według
          mnie z pierwszego fragmentu bezsprzecznie wynika, ze chodzi o ojca, a z
          drugiego, że nie rozumiem. Co znaczy "przez Niego też stworzył wszechświat"?
          Zabij mnie, ale nie wiem. Może chodzi o to, że na wskroś? Albo na wylot? A może
          "przez Niego" w sensie z "Jego powodu"? "Tatoooo stwórz wreszcie coś bo
          nudnoooooo!" Nie chcę być posądzony o to, że się czepiam, ale z tego co pamiętam
          jak się urodził syn boży, to wszechświat już jakiś czas istniał. Jeśli zatem
          został znowu stworzony, to oznacza ni mniej ni więcej potwierdzenie hipotezy
          mówiącej o istnieniu wszechświatów równoległych.

          Tak czy owak mogę przyjąć i uwierzyć, że jest to dzieło spisane pod wpływem
          natchnienia. Ale czy aby na pewno tłumacze też byli natchnieni?
          • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 20.06.10, 18:50
            oby.watel napisał:

            Według
            > mnie z pierwszego fragmentu bezsprzecznie wynika, ze chodzi o ojca, a z
            > drugiego, że nie rozumiem.

            No możesz myśleć co chcesz ale tam chodzi o Jezusa to widać już od wersetu 14.

            Co znaczy "przez Niego też stworzył wszechświat"?
            > Zabij mnie, ale nie wiem.

            Czy szef firmy , daje logo czy sam wszystko robi ??

            Może chodzi o to, że na wskroś? Albo na wylot? A może
            > "przez Niego" w sensie z "Jego powodu"? "Tatoooo stwórz wreszcie coś bo
            > nudnoooooo!"

            No akurat Jezus ma ponoć zostać tu królem któregoś dnia.

            Nie chcę być posądzony o to, że się czepiam, ale z tego co pamiętam
            > jak się urodził syn boży, to wszechświat już jakiś czas istniał.

            No ale Jezus jest pierwszym stworzeniem jakie bozia stworzył .

            Jeśli zatem
            > został znowu stworzony, to oznacza ni mniej ni więcej potwierdzenie hipotezy
            > mówiącej o istnieniu wszechświatów równoległych.

            Nie znam tej hipotezy ale kiedy zszedł na zienie wieki po stworzeniu w niebie to
            już się urodził :))

            > Tak czy owak mogę przyjąć i uwierzyć, że jest to dzieło spisane pod wpływem
            > natchnienia. Ale czy aby na pewno tłumacze też byli natchnieni?

            No tam do tej pory najlepsza zielenina rośnie :))
            • oby.watel Re: @Kolter XXL 20.06.10, 19:42
              kolter-xxl napisał:

              > No możesz myśleć co chcesz ale tam chodzi o Jezusa to widać już
              > od wersetu 14.

              Dziękuję. Skoro mogę, więc myślę, że jeśli chodzi o polski tek, to jesteś w
              błędzie. Ale to tylko potwierdza boskość Boga: Niech wasza mowa będzie: Tak,
              tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.


              > No akurat Jezus ma ponoć zostać tu królem któregoś dnia.

              Mówisz o królestwie niebieskim czy polskim? Bo jak polskim, to znaczy, że będzie
              unię z Izraelem, gdzie Jezus już miłościwie króluje. Ciekawe, co na to Unia, gdy
              się dowie, że Żyd został polskim królem.

              > No ale Jezus jest pierwszym stworzeniem jakie bozia stworzył.

              Tak. Słyszałem. Ale czy w ST jest o tym wzmianka, czy odkryto to dopiero
              później? Nie znam aż tak dobrze Biblii. Wdzięczny tez będę za wyjaśnienie, czy
              Jezus synem bożym stał się od razu po stworzeniu, czy po urodzeniu. Ponieważ
              jeśli synem był już po stworzeniu, to jego braćmi są nie tylko stworzeni przez
              Boga Ojca aniołowie, ale także inwentarz żywy. Mnie tam nie przeszkadzają więzy
              krwi z wieprzem, ale niektórzy od nawet od bratnich małp się odżegnują.

              > No tam do tej pory najlepsza zielenina rośnie :))

              Obawiam się, że nie korzystali z najlepszej, co odbiło się negatywnie na jakości
              natchnienia, zrozumiałości i polszczyźnie.
              • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 20.06.10, 20:15
                oby.watel napisał:

                Dziękuję. Skoro mogę, więc myślę, że jeśli chodzi o polski tek, to jesteś w
                błędzie.

                No akurat to nie o Bogu ojcu Paweł pisał takie to słowa ;

                " W 14 w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów."

                W kim konkretnie ? kto umarł na drzewie dla odpuszczenia grzechów ?

                W 15 On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia,

                O kim pisze Paweł o Bogu Ojcu ?

                W 16 bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na
                ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy
                Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.

                Cały czas mowa O Jezusie do porównania masz werset z księgi Rodzaju 1,28 "A
                wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz (..). Uczyńmy czyli kto ma
                uczynić ?

                (17) On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

                Porównajmy werset z Objawienia Jana 3,14 ;
                " Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i
                prawdomówny, Początek stworzenia Bożego"

                W 18 I On jest Głową Ciała - Kościoła.

                Kto jest tą głową ?

                Ef 5,23
                "bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała."

                W 18 On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał
                pierwszeństwo we wszystkim.

                Obj 1,5
                i od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego umarłych i Władcy królów
                ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych
                grzechów.

                (19) Zechciał bowiem /Bóg/, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia, (20) i aby przez
                Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w
                niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

                Tak. Słyszałem. Ale czy w ST jest o tym wzmianka, czy odkryto to dopiero
                > później?

                No coś na ten temat napisano ;

                Przy 8,22
                Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, jako początek swej mocy, od dawna, (23) od
                wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała.

                Nie znam aż tak dobrze Biblii. Wdzięczny tez będę za wyjaśnienie, czy
                > Jezus synem bożym stał się od razu po stworzeniu, czy po urodzeniu.

                Skoro go stworzył czy tez zrodził to chyba od razu :))

                Ponieważ
                > jeśli synem był już po stworzeniu, to jego braćmi są nie tylko stworzeni przez
                > Boga Ojca aniołowie, ale także inwentarz żywy. Mnie tam nie przeszkadzają więzy
                > krwi z wieprzem, ale niektórzy od nawet od bratnich małp się odżegnują.

                No akurat jak widać nie da rady wydymać małpy i mieć z nią dzidziusia :)) czyli
                to nie nasi bracia a tym bardziej ducha w niebie :)


                Ale to tylko potwierdza boskość Boga: Niech wasza mowa będzie: Tak,
                > tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
                • oby.watel Re: @Kolter XXL 20.06.10, 20:59
                  Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź. Teraz już wszystko jasne. Rozumiem. Bóg
                  stworzył Boga i se rządzą w Niebie oba.

                  > No coś na ten temat napisano ;
                  > Przy 8,22

                  Niewątpliwie. Z akcentem na coś.

                  > No akurat jak widać nie da rady wydymać małpy i mieć z nią
                  > dzidziusia :)) czyli to nie nasi bracia a tym bardziej ducha
                  > w niebie :)

                  A kto każe dymać cokolwiek? Bez uprawnień nie należy. Tylko Pan ma prawo
                  zapładniać osobiście twory swoje i płodzić z nimi dzieci. A to chyba logiczne,
                  że jeśli stworzony jest synem, to synami i córkami per analogiam jest też
                  małpka, owca, byk Fernando, wąż i glista.

                  A tego p. Jezusa to p. Bóg upchnął w plemniku, czy w jajniku? Czy przejął ciało
                  jak pasożyt już po urodzeniu? Wiadomo coś o "kuchni" tego cudownego poczęcia? I
                  dlaczego Pan wybrał mężatkę? Ze względu na rzadkość zjawiska jakim niewątpliwie
                  (do dziś) jest mężatka-dziewica? Czy Biblia wspomina, czy Jezus był pierworodny,
                  a Jego bracia są na pewno młodsi?

                  Wybacz, że zasypuję Cię pytaniami, ale jesteś ekspertem. A jam ciekawy.
                  • karbat Re: @Kolter XXL 21.06.10, 00:18
                    oby.watel napisał:

                    > Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź. Teraz już wszystko jasne.
                    >Rozumiem. Bóg stworzył Boga i se rządzą w Niebie oba.

                    Niezupelnie rzadza dwa bogi , jeden musi sluchac , a drugi
                    rozkazywac ... moze graja w karty , losuja , kto jest szefem .

                    Szef bog , rozkazuje bogu na posylki ( Joszua ) , ktory musial
                    udac sie na ziemski padol , aby plakac ...
                    " tato , szefie , bosze , czemus mnie opuscil " ( zrobil w konia ) .
                    Wynikaloby , ze jest szef bog i bog na posylki od czarnej roboty ,
                    ktoremu pluja w twarz pastuchy na pustyni .
                    --------------------------------------------

                    Po co w koncu zginal Joszua na tym krzyzu , na kim chcial zrobic
                    wrazenie na swym bogu - szefie , ... na Chinczykach ? ...

                    Co sie zmienilo na ziemi poprzez smierc Joszuy na krzyzu ,
                    ( w porownaniu z tym co bylo wczesniej ) ... to , ze powstala nowa
                    firma z krzyzem na dachu , obiecujaca zycie wieczne bez pokrycia ,
                    tak jak setki innych firm wielebnych cwaniakow przed nia ? .

                    Ingerencja - boskiego tandemu ,czy tez jednego rozdwojonego ,jego
                    smierc , na ludzka rase ... jest tragicznie zalosna .
                    To , ze teraz zamiast na Ozyrysie , Zeusie klika robi sie kase na
                    obrzezanym zydzie ... .reszta bez zasaniczych zmian , kosmetyka w
                    porownaniu z Ozyrysami , Zeusami .

                  • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 21.06.10, 08:16
                    oby.watel napisał:

                    > Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź. Teraz już wszystko jasne. Rozumiem. Bóg
                    > stworzył Boga i se rządzą w Niebie oba.

                    No i od czasu do czasu wysyłają na ziemie swoich zwolenników :)

                    > Niewątpliwie. Z akcentem na coś.

                    Niewątpliwie chodzi o Mądrość czyli Logos znana z ew Jana .

                    > A kto każe dymać cokolwiek?

                    No jak lubisz i prokuratora się nie boisz to dymaj .

                    > Bez uprawnień nie należy.

                    Legitymacja harcerska ?

                    Tylko Pan ma prawo
                    > zapładniać osobiście twory swoje i płodzić z nimi dzieci.

                    Ty nie możesz ?

                    A to chyba logiczne,
                    > że jeśli stworzony jest synem, to synami i córkami per analogiam jest też
                    > małpka, owca, byk Fernando, wąż i glista.

                    No ale oni nie z gliny są :)

                    > A tego p. Jezusa to p. Bóg upchnął w plemniku, czy w jajniku?

                    To juz zapytaj forumowych ekspertów niejakiego supaari lub enrque111.
                    Np owy supaari oburza się kiedy sugeruje ze Jezuska bóg urodził tyłkiem :)
                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,96329024,97467186,Re_czy_Apostolowie_modlili_sie_do_Boga_Jezusa.html

                    Czy przejął ciało
                    > jak pasożyt już po urodzeniu?

                    Nie ,wykluł sie z dziewicy .

                    > Wiadomo coś o "kuchni" tego cudownego poczęcia?

                    Od zadka ją ponoć brał ?

                    I
                    > dlaczego Pan wybrał mężatkę?

                    Ona było wtedy ino zaręczona .

                    Ze względu na rzadkość zjawiska jakim niewątpliwie
                    > (do dziś) jest mężatka-dziewica?

                    No to Dyzmy nie widziałeś, Ninka żona Kunickiego takową była .

                    Czy Biblia wspomina, czy Jezus był pierworodny
                    > ,
                    > a Jego bracia są na pewno młodsi?

                    Ano Łukasz wspomina ze Jezus był pierworodnym dzieckiem Marii

                    > Wybacz, że zasypuję Cię pytaniami, ale jesteś ekspertem. A jam ciekawy.

                    Rozumiem , młody ze wsi ciekawy świata :)
                    • oby.watel Re: @Kolter XXL 21.06.10, 12:04
                      kolter-xxl napisał:

                      > Niewątpliwie chodzi o Mądrość czyli Logos znana z ew Jana .

                      I Mądrość, czyli Logos, to był Jezus? W dwóch miejscach jest zapowiedź przyjścia
                      na świat... Jezusa. U Izajasza:

                      Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go
                      imieniem Emmanuel. Śmietanę i miód spożywać będzie, aż się nauczy odrzucać zło,
                      a wybierać dobro.


                      Nawiasem mówiąc jak na Mądrość, Logos, czy syna bożego to trochę niekumaty -
                      musi się dopiero nauczyć roli.

                      Mateusz powtarza tę przepowiednię.

                      Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to
                      znaczy: Bóg z nami.


                      Jest pewne jak wschód Słońca, że jeśli Dziewica pocznie i porodzi syna o imieniu
                      Emmanuel, to znaczy, że mężatka pocznie i porodzi syna o imieniu Jezus. Sztuki
                      się bowiem zgadzają.

                      Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął
                      swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna,
                      któremu nadał imię Jezus.


                      Co jak co, ale to, co się komuś śniło kilkadziesiąt lat wcześniej jest wiedzą
                      powszechnie dostępną. Jest to wiedza historyczna nie do podważenia. Do dziś
                      toczą się spory, czy gdyby Piłsudskiemu nie przyśniło się dwóch mętów, którzy
                      rzekli "Oto rząd nie wie co począć, więc ty musisz" doszłoby do przewrotu majowego.

                      > Ona było wtedy ino zaręczona.

                      Zawsze radowałem się, gdy sobie poczytam to, co napisano. A potem radowałem się
                      jeszcze bardziej, gdy mi wykazano, żem głupek, bo to co przeczytałem co prawda
                      można zrozumieć tak jak ja zrozumiałem, ale faktycznie znaczy zupełnie co
                      innego. Dlatego pytam Cię rozdzierając szaty w tragicznym geście: i Ty, Brutusie?

                      ... posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do
                      Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na
                      imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z
                      Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>. ... Oto poczniesz i porodzisz
                      Syna, któremu nadasz imię Jezus.


                      Wracając do innych kwestii
                      > No ale oni nie z gliny są :)

                      A z czego? Człowiek jest wyjątkowy, bo wszystko stworzył, a jego ulepił z
                      podsuszonego błocka? Ale wcześniej stoi, że też stworzył. O budulcu ani słowa.

                      Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył:
                      stworzył mężczyznę i niewiastę.


                      Swoją drogą fascynujące jest wydłubywanie z Biblii takich fragmentów, które
                      pasują do postawionej tezy. A gdy ktoś zacytuje coś, co tezie przeczy, to
                      usłyszy, że słów Pisma nie należy brać dosłownie.

                      > Rozumiem , młody ze wsi ciekawy świata :)

                      Właśnie. Chybaś jasnowidz jakiś. Jakbyś był tu ze mną. Przypomniała mi się
                      opowieść o innym proroku, wodzu rewolucji, który jakiś czas spędzał w Poroninie.
                      Otóż przechadzając się pewnego dnia ujrzał górala siedzącego na gałęzi, którą
                      zawzięcie piłował. Podszedł doń i rzekł: "Dobry człowieku, zaprawdę powiadam wam
                      przestańcie czynić to, co czynicie, albowiem do upadku waszego to prowadzi z
                      wysokości." Góral wzruszył ramionami i odrzekł: "Eeee tam". Oznaczało to, że nie
                      zamierza zaprzestać. Po jakimś czasie gałąź pękła i rymsnął na ziemię jak długi.
                      Podnosząc się i rozcierając obolałe członki mamrotał pod nosem "Skąd on k...wa
                      wiedział? Prorok jaki czy co?"
                      • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 21.06.10, 20:51
                        oby.watel napisał:

                        > I Mądrość, czyli Logos, to był Jezus? W dwóch miejscach jest zapowiedź przyjścia
                        > na świat... Jezusa. U Izajasza:

                        Akurat to nie Izajasz pisał księgę przysłow Tylko to zlepek prac Salomona,
                        Lemura i Agura.

                        Nawiasem mówiąc jak na Mądrość, Logos, czy syna bożego to trochę niekumaty -
                        > musi się dopiero nauczyć roli.

                        To nie tak Logos czy mądrość to jak to mówią niektórzy badacze pism rzecznik
                        Boga ktoś kto w jego imieniu występuje.

                        Marudny sie zrobiłeś a ja nie ma dziś za dużo czasu :))
                        • oby.watel Re: @Kolter XXL 21.06.10, 21:18
                          > Marudny sie zrobiłeś a ja nie ma dziś za dużo czasu :))

                          Wolałbym określenie "dociekliwy". Ale dziękuję za już i proszę o jeszcze.
                          • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 21.06.10, 21:30
                            oby.watel napisał:

                            > > Marudny sie zrobiłeś a ja nie ma dziś za dużo czasu :))
                            >
                            > Wolałbym określenie "dociekliwy". Ale dziękuję za już i proszę o jeszcze.

                            Potem wrócę do tematu.
                          • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 22.06.10, 19:40
                            oby.watel napisał:

                            > > Marudny sie zrobiłeś a ja nie ma dziś za dużo czasu :))
                            >
                            > Wolałbym określenie "dociekliwy". Ale dziękuję za już i proszę o jeszcze.

                            Nie prościej , po prostu udać się do jakiegoś pastora ?
                            • oby.watel Re: @Kolter XXL 22.06.10, 20:09
                              Nie
                              • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 22.06.10, 20:21
                                oby.watel napisał:

                                > Nie

                                To co ja ci mogę pomóc ?
                                • oby.watel Re: @Kolter XXL 22.06.10, 21:05
                                  Nie wiem. O pomoc nie prosiłem. A rozmawiać możemy na dowolny temat.
                                  • kolter-xxl Re: @Kolter XXL 23.06.10, 07:52
                                    oby.watel napisał:

                                    > Nie wiem. O pomoc nie prosiłem. A rozmawiać możemy na dowolny temat.


                                    Załóż osobny wątek ,po co idiocie podnosić ten .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka