Dodaj do ulubionych

Dowód ahistoryczności postaci Jezusa.

11.11.10, 20:41
Tak ateiści, jak i katolicy, oraz pozostali chrześcijanie, a również i wyznawcy innych religii, traktują jednego z dwóch wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów, jako postać historyczną.
Znajduje to odzwierciedlenie w setkach wątków i tysiącach postów.
Nie precyzują przy tym, który z tych dwóch Jezusów jest historyczny.

Natomiast z nieskończenie racjonalnej Nauki Wszechmogącego Ojca, rzeczywistości, oraz logiki niezbicie wynika, że żadnego z wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów, nigdy na tym świecie nie było.

Według treści obecnych w świadectwach Nauki Ojca(Boga), którą to Naukę, oznajmiał tylko Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, prawda jest określeniem oceniającym wartość PRACY.

A ponieważ pracuje tylko DWÓCH BOGÓW, czyli Ojciec(Bóg)WOLNOŚĆ, i Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, bo przecież każdy człowiek zawsze współpracuje, to słowo, PRAWDA, odnosi się tylko do ICH PRACY.

W Ewangelii św. Jana 5/17 czytamy:
"OJCIEC MÓJ AŻ DOTĄD PRACUJE, I JA PRACUJĘ."

Praca Istot Boskich polega na SAMOOFIERZE, bo przecież Istoty Boskie są Istotami niematerialnymi = Duchami, dlatego w Nauce Ojca(Boga) Syn(Bóg) mówił:
Ewangelia św. Jana 10/30
"Ja i Ojciec, jedno czynimy."

SAMOOFIARA, jest absolutnie bezinteresownym czynem, który to czyn, jest dowodem miłości wobec umiłowanego, umiłowanych.

Kto ,wobec kogo, czyni Samoofiarę?

Wieczną Samoofiarę, czyni Ojciec(Bóg) wobec Swego Syna(Boga), a oczywistą konsekwencją miłości Ojca(Boga), która jest wolą Ojca(Boga), jest Życie, czyli Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ.
Ojciec(Bóg), jest JEDYNYM DEPOZYTARIUSZEM MIŁOŚCI, stąd przymiot Ojca, doskonały.
Dlatego Syn(Bóg), zwracając się do Swego Ojca, mówił w Nauce, "Słowo Twoje jest prawdą.".

Natomiast Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, czyni Samoofiarę wobec nas, ludzi. Ale Swojej miłości do nas-ludzi, dowodzi Samoofiarą, zatem dowodzi tej miłości Swoim Życiem=ŚWIATŁOŚCIĄ, Której cząstką obdarza każdego człowieka.
I dlatego o Sobie, m.in. mówił, "Ja, jestem ta Droga, i Prawda, i Życie...".

Jak brzmi definicja prawdy?

Prawda, jest określeniem oceniającym wartość PRACY, która polega na SAMOOFIERZE ISTOT BOSKICH, a która to wartość, stanowi o ŻYCIU.

Prawdą jest wieczna miłość OJCA(Boga), wobec Syna(Boga), która stanowi o wiecznym ŻYCIU, czyli Synu(Bogu) ŚWIATŁOŚCI.

I prawdą, jest miłość Syna(Boga), której dowodzi wobec nas, SAMOOFIARĄ SWEGO ŻYCIA ŚWIATŁOŚCIĄ, Której cząstką obdarza każdego z nas, dzięki czemu jesteśmy ludźmi.

Bogowie PRACUJĄ, i nigdy nie współpracują, dlatego jak piszę, że Jezus jest mistyfikatorem, to tak jest.
Obserwuj wątek
    • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 11.11.10, 23:22
      A jaka jest różnica pomiędzy PRACĄ Dwóch Istot Boskich , a nasza, ludzką współpracą?

      różnicą, jest brak współodpowiedzialności.

      Dwóch Bogów, Którzy pracują, nie współodpowiadają przed nikim, za efekty swojej pracy.

      Natomiast tępa ludzka gawiedź, o której tępocie świadczy m.in. powszechne bałwochwalstwo, jest współodpowiedzialna za jakość współpracy, czyli za każdy czyn, każde postępowanie, co jest faktem oczywistym.
      • Gość: spamer Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: *.chello.pl 11.11.10, 23:26
        Skad bierzesz takie cudeńka :D

        Z głowy ? z książek ?

        czy z oczywistej oczywistości hahahah
        • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 08:51
          "spamer"!
          W Nauce Ojca(Boga), Syn(Bóg) uprzedził, że świadectwa pisane Jego słów będą zakłamywane kłamstwem Judasza Iszkarioty, oraz pochodnymi.

          Na pytanie:
          Czy Cztery Ewangelie są wiarygodnymi świadectwami Nauki Ojca(Boga)?

          Trafna odpowiedź brzmi:
          Cztery Ewangelie, nie są wiarygodnym świadectwem Nauki Ojca(Boga), czego dowodem, jest:

          1./ Obecność w nich, niepoliczalnej ilości wzajemnie wzajemnie wykluczających się treści.

          2./ Obecność w nich, poza świadectwami słów Nauczyciela(Boga), świadectw słów ludzkich, które dopisali tak ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie, jak i katoliccy kapłani.
          A przecież Nauka Ojca(Boga), jest zawarta tylko w tych słowach, które mówił Syn(Bóg).

          3./ Obecność w nich, dwóch fikcyjnych postaci Jezusa. A fikcyjnych, z powodów, które podałem.

          Człowieku! Poprostu zacznij samodzielnie myśleć.
          • Gość: steff Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: 62.22.15.* 12.11.10, 09:13
            Myslisz sie , to twoja teoria , jeszcze nigdy nie słuszałem takich słów które wygłaszasz Ty ale co tam .

            Nie chodzi o samodzielne myslenie , tylko o to w co wierzysz , Ty portównałeś to do udowodnienia popędu w innym wątkuk , tak, to stan psychiczny jak to co ty piszesz ale ten pierwszy mozna zauwazyć u 100% populacji ludzi na tym świecie , a to o czym ty piszesz odczuwa tylko pewna grupa i to bez konkretów !

            Ewangelie spisał człowiek , wiec dla mnie to takie samo dzieło jak każda inna księga która prawdopodobnie zawiera brednie do sterowania ciemnoty .

            WIec wierzysz w księgi tak naprawde

            a koro Nauka Ojca(Boga), jest zawarta tylko w tych słowach, które mó
            > wił Syn(Bóg). i w dodatku jego słowa nie są pisane aby nie były zakłamywane

            to dla mnie i setek innych jeszcze wiekszy KICZ
            • lepian4 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 09:56
              To raczej ty szczycisz sie ciemnota. juz swiety Augustyn twierdztil, ze Biblia ma wychowywac chrzescjan, nie matematykow. Przeszlo tysiac lat pozniej mowisz dokladnie to samo, retorycznie znacznie gorzej i dumnie stawiasz sie w szeregu oswieconych, ktorzy tak chetnie siegaja po horoskopy, fusy, swiatlo, matke nature... Przypomina to podzwiek zadumy oswieconych uczonych po obejrzeniu Kodu da Vinci.
              • mniam26 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 10:21
                mi tam się podobało.Już od dawna uważałem że jezus to ściema.
                Pozostaje pytanie czym jest zmartwychwstanie i kiedy nastąpi koniec świata.
              • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 10:52
                Lepian4!
                No popatrz, "bo św.Augustyn powiedział". A Syn(Bóg) ŚWIATŁOSĆ Szanowny Lepianie4 rzekł:
                "Strzeżcie się ludzi" !

                Których, spytasz, więc odpowiadam: Wszystkich, począwszy ode mnie, w tym i św. Augustyna.

                A dlaczego wszystkich?
                Ano dlatego Lepianie4, że Syn(Bóg) Ojca(Boga) podał sprawdziany wiarygodności treści obecnych w świadectwach Nauki Ojca(Boga).

                Jeden z tych sprawdzianów, zdołał dostrzedz Mojżesz.

                V Mojżeszowe 18/20-22
                20. "Wszakże prorok, któryby sobie hardzie począł, mówiąc słowo w imieniu mojem, któregom mu mówić nie rozkazał i któryby mówił w imię bogów obcych, niech umrze prorok takowy."
                21. "A jeślibyś rzekł w sercu swem:
                Jakoż rozeznamy to słowo, którego nie mówił Pan?"
                22. "Jeźliby co mówił on prorok w imię Pańskie, a nie stałoby się to, ani wypełniło, onoć to jest słowo, którego nie mówił Pan; z hardości to mówił prorok on, nie bójże się go."


                Tłumaczenie-wykładnia Mojżesza, nie dorasta do słów Nauczyciela(Boga), ale jest prosta jak chłopskie cepy.
                Sprawdzianem wiarygodności świadectw Nauki OJCA WSZYSTKICH LUDZI, którą oznajmiał Syn OJCA, jest dziejąca się rzeczywistość.

                Zatem, albo dzieje się tak, jak mówił Nauczyciel - Syn WSZECHMOGĄCEGO OJCA, albo dzieje się wbrew temu, co mówił Nauczyciel, wbrew rzeczywistości, co jest jednoznacznym sygnałem, że są to kłamstwa dopisane przez ludzi do świadectw Nauki OJCA-Boga.
                (Na przykład, te wszystkie idiotyzmy o narodzinach żyda Jezusa w Betlejem z Maryi zawsze dziewicy.)

                Katolicyzm, to religia, której oszukani przez księży wyznawcy akceptują kłamstwo Judasza Iszakrioty, które to kłamstwo upodla człowieka, poniewaz zamiast czcić Syna(Boga) ŚWIATŁOŚĆ, czczą jako Boga, fikcyjną postać Jezusa, niewiedzieć nawet którą, czy tą - izraelskiego żyda(u św. Łukasza), czy tą - żyda(u św. Mateusza).

                Nauka Wszechmogącego Ojca(Boga), jest niezakłamywalna. Jednak w Jej świadectwach, można tolerować kłamstwa, co też czynią beztrosko wszyscy chrześcijanie, ale słowa Nauki Ojca (Boga) mówią:
                "Aby wszyscy czcili Syna, tak jako czczą Ojca:
                kto nie czci Syna, nie czci i Ojca, Który Go posłał."
                Ew.św.Jana 5/23
                • Gość: steff Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: 62.22.15.* 12.11.10, 11:02
                  jestes jedyny ...


                  jestes księdzem, mnichem ? zwyczajni ludzie nie piszą takich tekstów , dziwne hobby
                  • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 13:42
                    Jestem starym, przeciętnym pierdołą, który na starość zaczął się zastanawiać, czy zdechnę, czy umrę, bo na zapłatę w postaci życia wiecznego, nie mam prawa liczyć.
                • Gość: mniam26 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.10, 11:39
                  i jeszcze jedno.Skoro Jezus nie istniał po co Judasz Iszakriot( ewangelia Judasza) pisał takie brednie że on sam nie zdradza Jezusa, ale wydaje go na jego własne życzenie, dzięki czemu Chrystus mógł zbawić świat.
                  • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 14:25
                    W zasadzie, odpowiedziałem na Twoją wątpliwość, tylko trochę dalej.
                    Przecież Bogowie, nie czynią, ani grzechu, ani zła. Ew. św. Jana 18/23.

                    Ta Ewangelia to sterta kłamstw, świadomie i celowo spreparowana, aby usprawiedliwić grzech Judasza, który był przyczyną zła, którym to złem, a nie grzechem, była zbrodnia Bogobójstwa.

                    Grzech, jest czynem niematerialnym, możemy go popełnić tylko mową, której sens jest niematerialny.
                    Natomiast zło, jest czynem materialnym. Popełniamy go zmysłami, głównie dotykiem.
              • kolter-xxl Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 16.11.10, 07:58
                lepian4 napisał:

                > To raczej ty szczycisz sie ciemnota. juz swiety Augustyn twierdztil, ze Biblia
                > ma wychowywac chrzescjan, nie matematykow.

                To ciekawe, bo wasi papieże zabronili prostemu ludowi znać ową książkę
    • znj2 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 11:00
      Bardzo się cieszę, że podjął Pan tak trudny temat. Domyślam się, że zaraz odezwą się ludzie piszący monosylabami. Pańskie wypowiedzi są bardzo ciekawe i jeśli zmierzają do pokazania ludziom prawdy, to proszę to dalej kontynuować ,bez względu na poziom niektórych piszących.
      • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 12:50
        Wielu z tych ludzi, to osoby dysponujące znacznie bogatszą wiedzą od mojej, o czym też wiele razy na tym forum i innych pisałem.

        Od zeszłego roku, nakłaniam każdego i wszystkich: zastanówmy się wspólnie, czy przed ponad dwoma tysiącami lat, wśród ludzi w prowincjach ówczesnego Cesarstwa Rzymskiego przebywał sam, żywy Bóg, który przyjął postać ludzką - "A to Słowo ciałem się stało.", czy też za Syna(Boga) należy uznać postać Jezusa.

        I zwracam uwagę, na fakt, że obecne w świadectwach Nauki Ojca(Boga) sprawdziany wiarygodności tych świadectw, z automatu eliminują "nawiedzonych", oraz inną gawiedź o kaznodziejskich zapędach, skłonną mamrotać brednie, które nie mają racjonalnych podstaw.

        Historyczności postaci Jezusa w świetle słów Nauki Wszechmogącego Ojca, oraz rzeczywistości(przecież współpracujemy), i logiki, nie da się obronić.

        Zatem ja, występuję w interesie oszukanych wyznawców chrześcijaństwa, i nie tylko, bo przecież w interesie wszystkich ludzi.

        A skoro fakt czynienia cudów, potwierdzają DWAJ ŚWIADKOWIE, świadkowie, którzy byli sobie wrogami, czyli ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie, oraz obrani przez Syna(Boga) Uczniowie=Apostołowie, to należy przyjąć, że przed ponad dwoma tysiącami lat, na ziemi wśród ludzi bardzo krótko, najwyżej kilka dni, przebywał Syn(Bóg) Światłość.

        Świadczą o tym i czyny=cuda, i treści Nauki Ojca(Boga), którą to Naukę oznajmił.
        Przy czym należy pamiętać, że Nauka Ojca(Boga) wyklucza możliwość czynienia cudów przez ludzi. A kapłani katoliccy, warunkują świętość, od czynienia cudów.(Sic!)

        Ps.
        Panem, jest ten, od Którego jesteśmy ZALEŻNI.
        No to napewno, nie ja.
        • lepian4 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 13:44
          Podziwiam twoj upor, poparty rzetelna retoryka.
          Dam ci jednak dobra rade, nie powoluj sie wiecej na Cesarstwo Rzymskie, bo jest wiele swiadectw rzymskich dostojnikow, ktorzy wspominali poczynania Jezusa. Faktycznie w tradycji chrzescjanskiej pewne wydarzenia przedstawione zostaly przez pryzmat wczesniej ustalonych uzusow teologicznych. Historycznosc musi w takich okolicznosciach ucierpiec. Ale skoro mozesz siegnac po inne zrodla, nie tylko po Biblie, czyn to bez zazenowania!
          • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 14:15
            Dzięki, że się odezwałeś.
            Słowa Nauczyciela(Boga), zachowane w Ew.św.Jana 5/30 "...jako słyszę, tak sądzę...", są zgodnym z rzeczywistością instruktażem, że tak się dzieje.

            Jak gardzimy zakazem posługiwania się wobec siebie słowem, "OJCIEC", tracimy sympatię najpotężniejszego Sojusznika.

            Jak gardzimy zakazem posługiwania się wobec siebie słowem, "Pan", to stajemy się wskutek naszej pogardy Naszym Panem, sługami przypadkowej ludzkiej hołoty wywyższonej przez nas.

            Jak sobie ubzduramy, że krowa jest istotą świętą, to krowa nabędzie przywilejów.

            A jak sobie ubzduraliśmy, że Synem(Bogiem) Wszechmogącego Ojca(Boga) jest jakiś Jezus, być może Izraelczyk i żyd, a być może tylko żyd, to tym samym, zgodnie z naszym życzeniem uprzywilejowaną społecznością, czynimy żydów.

            Czy sądzisz, że żydzi o tym nie wiedzą? Dlatego na przestrzeni tysiącleci, starannie dbali o zakotwiczenie kłamstwa Judasza w świadomości milionów ludzi, poprzez preparowanie świadectw pisanych, cyzelowanie świadectw Starego Testamentu, i marginalizowanie świadectw Nauki Wszechmogącego Ojca.
            A parobków, chętnych do zarobienia paru groszy, nie brakowało i nie brak.
          • kolter-xxl Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 16.11.10, 07:55
            lepian4 napisał:

            >nie powoluj sie wiecej na Cesarstwo Rzymskie, bo jest
            > wiele swiadectw rzymskich dostojnikow, ktorzy wspominali poczynania Jezusa.

            Ta , napisanych piórem katolickich apologetów !
    • Gość: ktosik Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.10, 12:25
      Biblia Gdańska faktycznie jest jedną z tych które można uważać za najmniej przeinaczoną.
      Twoja interpretacja biblii jest -umówmy się "Twoją" i niech tak pozostanie lecz i tak uważam że jest bliższa prawdzie niż ta która jest wciskana przez księży.To że oni tak ją interpretują też można przecież zrozumieć.Najgorsze jest to że tworzysz nową religie i to może być złe dla twojego muzgu. Jednak odrzucasz też teze że Jezus wogóle istniał,a z tym bym się nie zgodził.Rownie dobrze możesz odrzucić teze na istnienie sokratesa.
      • Gość: steff Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: 62.22.15.* 12.11.10, 12:38
        5 na 1 i tak tu nic nie da .

        To jak kreacjoniście wbijać w pusty łeb że istnieje coś takiego jak nauka a on znajdzie SWOJE dowody na inna prawdę.

        • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 14:28
          Szanowni Oponenci, ale fakty, fakty mówią za mnie, a ja, tylko je wskazuje paluchem.
          • Gość: steff Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: 62.22.15.* 12.11.10, 14:59
            nehsa napisał:

            > Szanowni Oponenci, ale fakty, fakty mówią za mnie, a ja, tylko je wskazuje palu
            > chem.

            Wskazujesz palcem żródła historyczne które spisane dawno temu PRZEZ CZŁOWIEKA mogą sie keidyś okazać bredniami a wtedy kopara Ci opadnie .

            Nie każde dzieło wskazuje na zdrowy rozsądek , prawde i dobry umysł !!!!

            Czego nie zobacze i sam nie doświadcze nie uwierze
            • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 18:08
              Gość "steff" w odpowiedzi napisał, że:
              "nehsa napisał:
              > Szanowni Oponenci, ale fakty, fakty mówią za mnie, a ja, tylko je wskazuje paluchem."

              i "steff" skomentował:
              "Wskazujesz palcem żródła historyczne które spisane dawno temu PRZEZ CZŁOWIEKA mogą sie keidyś okazać bredniami a wtedy kopara Ci opadnie .
              Nie każde dzieło wskazuje na zdrowy rozsądek , prawde i dobry umysł !!!!
              Czego nie zobacze i sam nie doświadcze nie uwierze "

              ***Steffek!
              Cztery Ewangelie "-" minus kłamstwa= Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca(Boga).

              Ja, powołuje się na te wiarygodne świadectwa Nauki Ojca(Boga), a nie na Cztery Ewangelie, w których te wiarygodne świadectwa się znajdują.

              Jeżeli dostrzegłeś, że moje korekty tekstów Czterech Ewangelii są błędne, wskaż błąd.
              Jeżeli dostrzegłeś, że moje wnioski są błędne, śmiało mów, które?

              Bo pozbawione konkretów kwestionowanie, jest dowodem twojej niepewności, czy ja, aby mam rację.

              Przecież AUTORYTETY twierdziły i twierdzą coś innego. Jak może jakiś tam "nehsa", pierdoła z polskiej prowincji, wiedzieć lepiej od AUTORYTETÓW. nehse gada.

              Niestety dla AUTORYTETÓW - wiem lepiej od nich wszystkich, razem do kupy wziętych, dzięki zgłębianiu wiedzy zawartej w Nauce JEDYNEGO OJCA przez piętnaście lat. Często, przez kilkanaście godzin na dobę.

              Bo Nauczyciel(Bóg) powiedział: "Kto do mnie przychodzi, tego precz nie wyrzucę."
              • laura_4 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 18:38
                Ja, powołuje się na te wiarygodne świadectwa Nauki Ojca(Boga), a nie na Cztery
                > Ewangelie

                tzn na co :D bo piszesz nie konkretnie :D

                wiem lepiej od nich wszystkich, razem do kupy wzi
                > ętych[/b], dzięki zgłębianiu wiedzy zawartej w Nauce JEDYNEGO OJCA przez piętn
                > aście lat. Często, przez kilkanaście godzin na dobę.


                oj to niebezpieczne dla zdrowia tak lasować mózg


                Bo pozbawione konkretów kwestionowanie, jest dowodem twojej niepewności, czy ja
                > , aby mam rację

                Konretem pewnie jest to że powołujesz sie na dzieła spisane daaawno temu i niekoniecznie są one prawdziwe .
                • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 18:53
                  Lauro_4!
                  Zwracam sie do Cie z identyczna prośba, jak do "steffka".
                  Czego nie rozumiesz?

                  Bo napisałem: Cztery Ewangelie"-"minus kłamstwa = Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca(Boga).

                  Zatem, co jest nie konkretnie?
                  • Gość: laura_4 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: *.chello.pl 12.11.10, 18:59
                    ty mi powiedz. daj konkret :) na istnienie , nie interpretacje starych ksiąg wątpliwego pochodzenia
                    • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 19:49
                      Gość portalu: laura_4 napisał(a):
                      " ty mi powiedz. daj konkret :) na istnienie , nie interpretacje starych ksiąg
                      > wątpliwego pochodzenia


                      ***1./ W Nauce Ojca(Boga) Syn(Bóg) w przypowieści pt. "O pszenicy i kakolu", Ew.św.Mateusza 13/24-30 i 36-43 uprzedził nas, że wskutek braku czujności, świadectwa Jego słów zostaną zakłamane. I tak też się stało.

                      Zatem Cztery Ewangelie, nie są wiarygodnym świadectwem Nauki Ojca(Boga).

                      2./ Dowodem niewiarygodności Czterech Ewangelii, jest obecność w Nich, niepoliczalnej ilości wzajemnie sprzecznych, wykluczających się treści, co jest faktem oczywistym.

                      Nauka Ojca(Boga), jest zawarta tylko w tych słowach, które mówił Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, a Ich wiarygodne świadectwa sporządzili tylko obrani przez Syna(Boga) Uczniowie. Jest to zrozumiale oznajmione.

                      A ponieważ Nauka Ojca(Boga), zawiera wiedzę kompletną, o czym w Ewangelii św. Jana 15/15 "Już was dalej nie będę zwał sługami, bo sługa nie wie, co czyni Pan jego; leczem was nazwał przyjaciółmi, bo wszystko od Ojca Mego, oznajmiłem wam."

                      To nie widzę żadnego, ale to żadnego powodu, aby interesować się innymi księgami.
                      • Gość: steff Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: *.chello.pl 12.11.10, 23:27
                        a więc skoro :
                        Cztery Ewangelie, nie są wiarygodnym świadectwem Nauki Ojca
                        Nauka Ojca(Boga), jest zawarta tylko w tych słowach, które mówił Syn(Bóg) ŚWIAT
                        > ŁOŚĆ, a Ich wiarygodne świadectwa sporządzili tylko obrani przez Syna(Boga) Ucz
                        > niowie. Jest to zrozumiale oznajmione.


                        to nie masz dowodu na istnienie , nie mogłeś słyszeć nauk , nie masz na to twardego dowodu i to tylko twoja interpretacja !
      • znj2 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 12:42
        Problem polega na tym, że źródła historyczne nie potwierdzają istnienia człowieka o imieniu Jezus. A, skoro przeinaczano Biblię, to co jest prawdą?
        • Gość: ktosik Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.10, 12:52
          pl.wikipedia.org/wiki/Ewangelia_Judasza
          tu masz dowód na to że musiała istnieć jakaś postać.
          • znj2 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 13:20
            Znam ewangelię Judasza. Mam na ten temat szerokie opracowanie na płycie DVD. Brdzo fajny dokumentalny film! I przesłanie także! Judasz, osoba pomocna do opuszczenia padołu ziemskiego przez Jezusa. Zresztą najbardziej inteligentna spośród apostołów. I oczywiście, przeklęta na wieki.
          • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 13:54
            Założenia ewangelii Judasza, są tak idiotyczne, m.in. Bóg - prowokatorem zła, że w trosce o swój czas, należy użyć zadrukowanego tymi treściami papieru, jeżeli jego jakość pozwala, w pomieszczeniu WC.
            • lepian4 Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 14:13
              W dzisiejszej Polsce argument zadrukowanego papieru do dupy nie jest juz aktualny. System sie w miedzyczaseie zmienil! Szkoda, ze dawne, komunistyczne obyczaje sie jednak ostaly.

              Podam odrobine historycznego tla zadrukowanego papieru do dupy: w trosce o tresci propagandy Kraju Rad, drukowano swego czasu pismienniak o tym samym tytule na sliskim, lsniacym papierze. Taki material nie nadawal sie do podcierania dupy! Im dalej na wschod, tym wieksza troska o jakosc zadrukowanego papieru do dupy. Nagle sie jednak okazalo, ze istnieja jeszcze w Polsce skanseny, w ktorych mozna alternatywnie dupe gazeta podcierac.
      • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 12.11.10, 13:44
        No to wdepnij na świeży wątek pt. "Dowód ahistoryczności postaci Jezusa" - pierwszy i drugi wpis.
        • Gość: steff co to jest wiarygodne źrodlo ? IP: *.chello.pl 12.11.10, 18:41
          Skoro piszesz ze nie powolujesz sie na ewangelie , skoro twierdziż ze Jezus to fikcja .

          KONKRET bracie z czego czerpiesz wiedze w 1 zdaniu . I nie pisz juz prosze o ojcu , swiatłosci itd

          konkret
          • nehsa Re: co to jest wiarygodne źrodlo ? 12.11.10, 21:31
            Zacznę od końca.
            "OJCIEC" -zakaz, w świadectwach Ew.św.Mateusza 23/9
            Światłość - Imię podane tekstem wprost w Ew.św.Jana 12/46.

            Skąd czerpie wiedzę? Ze świadectw Nauki Ojca(Boga), i mojej głowy.
            • Gość: steff Re: co to jest wiarygodne źrodlo ? IP: *.chello.pl 12.11.10, 23:30
              Za mało kolego , za mało aby komukolwiek mówić że on istnieje Te świadectwa to tylko twoja interpretacja. Mozesz sam sobie modyfikowac dowoli i zmieniac itd itd ....


              Brak dowodu na poprawnośc i wiarygodność ewangelii które podałeś - statre księgi niewiadomego pochodzenia


              • nehsa Re: co to jest wiarygodne źrodlo ? 13.11.10, 07:26
                Ja wiem, że w internecie nie wszystkim chce się czytać linkowane materiały, dlatego w linkowanym wątku "Unicestwienie bożka Jezusa" zamieściłem spis pytań, na które staram się odpowiedzieć.
                A w tych odpowiedziach, przytaczam głos ludzi myślących, spoza grona ateistów, czy t.zw.racjonalistów., który kategorycznie podważa wartość przekazów o Jezusie, które są obecne w Czterech Ewangeliach.

                W linkowanym wątku, odpowiadam również na pytanie: "Jak według słów Nauki Ojca(Boga), brzmi Imię Syna(Boga)?"

                Ale najważniejszym dowodem, który unicestwia śmiecia wyobraźni Judasza, o imieniu Jezus, jest ten, który podaję także w tym wątku.

                Jezus, jak zostało to napisane, współpracował, na który to fakt, preparujący Cztery Ewangelie nie zwrócili uwagi, a którego Wy,jeszcze teraz nie możecie zrozumieć, a który to fakt, wyklucza jego boskość.

                Zbliżające się Święta, tak zwanego Bożego Narodzenia, aby miały sens zgodny z Nauką Wszechmogącego Ojca(Boga), powinny być obchodzone, jako ŚWIĘTA PRZYJŚCIA SYNA(Boga) ŚWIATŁOŚCI NA ŚWIAT, i Święta RODZINY.

                A poza tym:
                Dowodami istnienia Istot Boskich, są dowody zależności naszego człowieczeństwa=bycia ludźmi, od TYCH ISTOT. I te dowody, są oczywiste.

                I uprzejmie ci przypominam, że cuda, które czynił Syn(Bóg) Ojca(Boga), potwierdziły DWIE GRUPY ŚWIADKÓW. Świadków sobie wrogich, czyli ówczesnych żydowskich nauczonych w piśmie, oraz Uczniów Syna(Boga). A ponieważ sobie wrogich, to tym większa wiarygodność ich świadectw, odnoszących się do tych cudów.

                Jeżeli coś usiłujesz kwestionować, podaj konkretnie, co?

                "Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca(Boga)" , co powtarzam, to pozbawione kłamstw Cztery Ewangelie.
                Aby te, wiarygodne świadectwa uzyskać, należy poznać treść podanych w Nauce Ojca(Boga) sprawdzianów wiarygodności Jej świadectw, i weryfikować obecne w Czterech Ewangeliach treści zgodnie z sensem tych sprawdzianów.
                • Gość: steff Re: co to jest wiarygodne źrodlo ? IP: *.chello.pl 13.11.10, 10:42
                  Pytania na ktore starasz sie odpowiedziec nie są dowodem na istenie .
                  4 ewabgelie zgodnie z sensem tych sprawdzianów nie sa dowodem na istnienie
                  Dowodami istnienia Istot Boskich, są dowody zależności naszego człowieczeństwa=bycia ludźmi, od TYCH ISTOT. I te dowody, są oczywiste to w ogole nie jest dowód to paplanina


                  To wszystyko to tylko interpretacje na podstawie wątpliwego pochodzenia ksiąg
                  • nehsa Re: co to jest wiarygodne źrodlo ? 13.11.10, 15:38
                    Gość portalu: steff napisał(a):
                    "> Pytania na ktore starasz sie odpowiedziec nie są dowodem na istenie .
                    > 4 ewabgelie zgodnie z sensem tych sprawdzianów nie sa dowodem na istnienie
                    > Dowodami istnienia Istot Boskich, są dowody zależności naszego człowieczeństwa=
                    > bycia ludźmi, od TYCH ISTOT. I te dowody, są oczywiste to w ogole nie jest dowó
                    > d to paplanina
                    > To wszystyko to tylko interpretacje na podstawie wątpliwego pochodzenia ksiąg "

                    ***Pytania, nie są dowodem, toteż nigdy nie twierdziłem, że są.

                    Cztery Ewangelie, nie są także dowodem na istnienie Istot Boskich, i ja nie twierdziłem, że są.

                    Natomiast dowody naszej zależności od Stwórcy, czyli Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI,
                    są oczywistymi dowodami istnienia Istot Boskich, czyli Ojca(Boga), i Syna(Boga).

                    A skoro ty piszesz, że te dowody są paplaniną, to bądź łaskaw podać argumenty, że tą paplaniną są.

                    Jeżeli takich argumentów nie podasz, to przyjmij do wiadomości, że tym samym, to ty, poprzez niemożność kontrargumentowania , dyskwalifikujesz sensowność własnej oceny, czyli, że jesteś półgłówkiem, który nie rozumie samego siebie.

                    Z danych identyfikacyjnych serwera wynika, że nick, "spamer" i "steff", należą do tego samego użytkownika, a ja już domyślam się, kto mi d... zawraca. Pozdrawiam!

                    Ps.
                    Nie kompromituj się.
                    • Gość: steff Re: co to jest wiarygodne źrodlo ? IP: *.chello.pl 13.11.10, 19:27
                      Po 1 nie jestem jedynym posiadaczem chello wiec sam sie nie kompromituj !

                      Po 2 ok pisałeś nie raz ze ewangelie , wskazują na prawdę itd itd wiec wskazujesz na źródło , teraz piszesz ze nie ....... ok . zostawmy to

                      Po3 Natomiast dowody naszej zależności od Stwórcy, czyli Syna(Boga) ŚWIAT
                      > ŁOŚCI
                      ,
                      > są oczywistymi dowodami istnienia Istot Boskich, czyli Ojca(Boga), i Syna(Boga)

                      To wcale nie jest oczywiste ! po raz kolejny nie masz twardych dowodów ze tak jest a ja obalajac tą teorie nie musze miec dowodów bo na co ? ja rządam twardych argumentów , realnych , nie paplaniny , nie wniosków i analiz twoich . Zdanie powyżej o zależności człowieku nie jest dowodem na istnienie istot boskich !!!!!!!

                      To ty zacząłeś na forach wypisywac swoje dyrdymaly wiec nie moge dac kontr argumentu na coś czego nie ma , to chyba logiczne . Zadałem proste zadanie : UDOWODNIJ i jedyne co przeczytałem to tylko twoje przemyslenia dot analizy ksiąg i jakiś zależności .



                      Dupy ci nie zawracam , to ty zawracasz dupe swoimi bzdetami i mnie nie obrażaj tylko dlatego że skończyły ci sie LOGICZNE , TWARDE I NAMACALNE dowody i argumenty

                      ale wiesz co mam rozwiązanie .... Dopóki jestes dobrym człowiekiem , mów , pisz i rób co chcesz i na tym zakończmy ! ok

                      • Gość: karbat Re:Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.10, 04:46
                        Dowód ahistoryczności postaci Jezusa..... nehsa czy ty rozumiesz to pojecie - AHISTORYCZNOSC .... watpie .
                        Gdybys rozumial znaczenie slow ,- ahistorycznosc Jezusa , nie wypisywalbys w tym kontekscie pie... o niejakich istotach boskich , swiatlosciach itp . ....smutne jest to co wypisujesz ....
                        niestety .
                        • nehsa Re:Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 15.11.10, 07:52
                          Karbat!
                          No to z litości nad moim niedouczeniem, powinieneś napisać: ahistoryczny, oznacza...i tu co?
                          A le Ty się wolisz pastwić nad niedouczonymi.
                      • nehsa Re: Dowody istnienia Syna(Boga) Światłości. 14.11.10, 08:55
                        Gościu:steff!
                        1./ Z tym chello możesz mieć rację. A skoro tak dobitnie zaprzeczasz, no to, przepraszam za nieuprawniony osąd.
                        2./ Nigdy, ale to nigdy nie pisałem, że Cztery Ewangelie, jak napisałeś - "wskazują na prawdę".

                        ***Twardymi dowodami, że przed ponad dwoma tysiącami lat, przebywał wśród ludzi Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, są:

                        a./ Cuda, które czynił, potwierdzone tak przez ówczesnych żydowskich nauczonych w piśmie, jak i przez Uczniów Nauczyciela(Boga).

                        b./ Fakt, Jego przyjścia na świat, poprzez materializacje.

                        c./ Fakt, Jego zmartwychwstania.

                        d./ Fakt, Jego odejścia wskutek dematerializacji.

                        e./ Fakt, oznajmienia przez Syna(Boga) ŚWIATŁOŚĆ, nieskończenie racjonalnej, uniwersalnej Nauki Ojca(Boga).

                        f./ Fakty, naszej, bezpośredniej zależności bycia ludźmi, od Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI, o których w Nauce Ojca(Boga).

                        g./ Fakt, braku dowodu, na jakąkolwiek materialną współpracę Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI z ludźmi.

                        h./ Obecność w Nauce Ojca(Boga), treści zgodnych z rzeczywistością i logiką, których nie dostrzegła ludzka nauka.
                        • nehsa Re: Dowody istnienia Syna(Boga) Światłości. 14.11.10, 09:15
                          Przepraszam. Zapomniałem jeszcze o tym dowodzie.

                          i./ Płeć człowieka niewiasty i człowieka mężczyzny stworzył Sam Stwórca(Bóg), czego dowodem, jest pozbawienie rodzaju ludzkiego rui-chcicy, dzięki czemu płodzenie potomstwa przez ludzi, jest AKTEM WSPÓŁOFIARNYM, a tym samym, dowodem miłości wobec naszych dzieci.
                          • Gość: steff Re: Dowody istnienia Syna(Boga) Światłości. IP: 62.22.15.* 15.11.10, 10:39
                            nehsa napisał:

                            > Przepraszam. Zapomniałem jeszcze o tym dowodzie.
                            >
                            > i./ Płeć człowieka niewiasty i człowieka mężczyzny stworzył Sam Stwór
                            > ca(Bóg)
                            , czego dowodem, jest pozbawienie rodzaju ludzkiego rui-chcicy, dzię
                            > ki czemu płodzenie potomstwa przez ludzi, jest AKTEM WSPÓŁOFIARNYM, a ty
                            > m samym, dowodem miłości wobec naszych dzieci.
                            >

                            Czlowiek jak i jego płeć powstały w drodze ewolucji na co sa dowody naukowe .

                            • nehsa Re: Dowody istnienia Syna(Boga) Światłości. 15.11.10, 20:27
                              Gość portalu: steff napisał(a):
                              że,"> nehsa napisał:
                              Przepraszam. Zapomniałem jeszcze o tym dowodzie.
                              i./ Płeć człowieka niewiasty i człowieka mężczyzny stworzył Sam
                              Stwórca(Bóg)
                              , czego dowodem, jest pozbawienie rodzaju ludzkiego rui-chcicy, dzięki czemu płodzenie potomstwa przez ludzi, jest AKTEM WSPÓŁOFIARNYM, a tym samym, dowodem miłości wobec naszych dzieci.

                              i Steff łaskawie somentował:
                              "> Czlowiek jak i jego płeć powstały w drodze ewolucji na co są dowody naukowe .

                              ***Steff!
                              Powiedz mi człowieku, czy ty jesteś aż tak naiwny, żeby takie brednie opowiadać.
                              Przecież widzisz na własne ślepia, że stymulatorem współżycia płciowego ludzi, nie jest ruja-chcica. Na drodze ewolucji powstała płeć wszystkich stworzeń w naturze, także i tych naczelnych, których ciało, zostało wykorzystane do późniejszego stworzenia człowieka niewiasty, i człowieka mężczyzny.

                              Ale płeć człowieka niewiasty i płeć człowieka mężczyzny została stworzona przez Stwórcę, wskutek redukcji potrzeby rozmnażania się, którą stymuluje ruja.

                              Współżycie płci człowieka w celu spłodzenia potomstwa, jest stymulowane miłością, której racjonalnym dowodem, jest bezinteresowna współofiara żeńskiego jaja i męskiego plemnika w imię życia ich potomstwa.

                              Ten bezinteresowny, a więc współofiarny akt, jest dowodem ich miłości do przyszłego, mającego dopiero przyjść na świat dziecka-potomstwa. A nie dowodem miłości wzajemnej, jak wielu głąbów teologicznych sądzi.

                              Stąd podtrzymanie sensu przykazania Mojżesza: "Bo Mojżesz rzekł: Czcij ojca twego i matkę twoją.", gdyby to było przykazanie Nauczyciela, przykazanie by brzmiało: "Czcij tatę twego i matkę twoją", bo słowo, "OJCIEC" , zostało kategorycznie zastrzeżone.

                              Chłopie, przestań opowiadać brednie, które kompromitują człowieka. Może jeszcze dodasz coś o grzechu pierworodnym - to dopiero idiotyzm.
                        • Gość: steff Re: Dowody istnienia Syna(Boga) Światłości. IP: *.chello.pl 14.11.10, 09:26
                          ***Twardymi dowodami, że przed ponad dwoma tysiącami lat, przebywał wśr
                          > ód ludzi Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, są:
                          >
                          > a./ Cuda, które czynił, potwierdzone tak przez ówczesnych żydowskich nau
                          > czonych w piśmie, jak i przez Uczniów Nauczyciela(Boga).


                          mhm szkoda ze teraz nie ma cudów heh
                          >
                          > b./ Fakt, Jego przyjścia na świat, poprzez materializacje.

                          gdzie jak kiedy , brak dowodu , tylko domysły
                          >
                          > c./ Fakt, Jego zmartwychwstania.
                          >
                          dowody ! namacalne dowody !

                          > d./ Fakt, Jego odejścia wskutek dematerializacji.
                          >

                          brak dowodów !

                          > e./ Fakt, oznajmienia przez Syna(Boga) ŚWIATŁOŚĆ, nieskończenie
                          > racjonalnej, uniwersalnej Nauki Ojca(Boga).
                          >
                          Mi nikt nic nie oznajmił jak i milionom ludzi na ziemi , brak dowodów !


                          > f./ Fakty, naszej, bezpośredniej zależności bycia ludźmi, od Syna(B
                          > oga) ŚWIATŁOŚCI
                          , o których w Nauce Ojca(Boga).

                          NIkt mi nie udowodni mojej zależności od boszka ! brak dowodów ! tylko domysły !
                          >
                          > g./ Fakt, braku dowodu, na jakąkolwiek materialną współpracę Sy
                          > na(Boga) ŚWIATŁOŚCI z ludźmi.
                          >
                          A widzisz

                          > h./ Obecność w Nauce Ojca(Boga), treści zgodnych z rzeczywistością i log
                          > iką, których nie dostrzegła ludzka nauka.

                          DLaczego nikt nie popiera na forach twoich słów ?


                          ps TO forum spoleczenstwo wiec proponuje Ci odejscie na F Religia !
                          • nehsa Re: Dowody istnienia Syna(Boga) Światłości. 14.11.10, 11:07
                            Gość portalu: steff napisał(a): I aby było krócej, pozostańmy przy tym tekście.

                            > ***Twardymi dowodami, że przed ponad dwoma tysiącami lat, przebywał wśród ludzi Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, są:
                            > > a./ Cuda, które czynił, potwierdzone tak przez ówczesnych żydowskich nauczonych w piśmie, jak i przez Uczniów Nauczyciela(Boga).

                            > mhm szkoda ze teraz nie ma cudów heh
                            ***W takim razie, świadectwa historii, są pod kątem faktograficznym tyle samo warte, co baśnie Andersena.

                            > > b./ Fakt, Jego przyjścia na świat, poprzez materializacje.

                            > gdzie jak kiedy , brak dowodu , tylko domysły
                            ***Jeżeli istnieją świadectwa, albo dowody pochodzenia Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI z istot ludzkich, to je podaj.

                            > > c./ Fakt, Jego zmartwychwstania.

                            > dowody ! namacalne dowody !
                            ***Dowodem zmartwychwstania, jest na dzisiaj, materialna nieobecność Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI, i dowody zależności naszego człowieczeństwa od NIEGO.

                            > > d./ Fakt, Jego odejścia wskutek dematerializacji.

                            > brak dowodów !
                            ***JAK WYŻEJ, co przecież oczywiste.

                            > > e./ Fakt, oznajmienia przez Syna(Boga) ŚWIATŁOŚĆ, nieskończenie
                            racjonalnej, uniwersalnej Nauki Ojca(Boga).

                            > > Mi nikt nic nie oznajmił jak i milionom ludzi na ziemi , brak dowodów !
                            ***A mnie oznajmił, dlatego nie lekceważę, także i ludzkiej nauki, której dorobkiem jest myśl:
                            "Nie ma skutku bez przyczyny".

                            > > f./ Fakty, naszej, bezpośredniej zależności bycia ludźmi, od Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI, o których w Nauce Ojca(Boga).

                            > NIkt mi nie udowodni mojej zależności od boszka ! brak dowodów ! tylko domysły !
                            ***Ludzie, nie posiadają woli. Dlatego też, uprzejmie cię proszę, ponieważ mniemasz, że ty ją posiadasz, aby podał na "tę okoliczność" przykład.

                            > > g./ Fakt, braku dowodu, na jakąkolwiek materialną współpracę Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI z ludźmi.

                            > A widzisz
                            *** Mianowicie???

                            > > h./ Obecność w Nauce Ojca(Boga), treści zgodnych z rzeczywistością
                            i logiką, których nie dostrzegła ludzka nauka.

                            > DLaczego nikt nie popiera na forach twoich słów ?
                            ***Z tego samego powodu, co i Ty - intelektualnego niedowidztwa.
                            >
                            > ps TO forum spoleczenstwo wiec proponuje Ci odejscie na F Religia !
                            ***steff!
                            Nauka Ojca(Boga), jest ponad religijna i ponad polityczna, a ja nie nie jestem kaznodzieją.
                            Wątek założyłem dlatego, że tak ateiści, jak i religijni i religianci, wbrew oczywistym faktom, które demaskują Jezusa jako MISTYFIKATORA, uważają, że był postacią historyczną.
                            • Gość: Steff Brak dowodów IP: *.chello.pl 14.11.10, 11:19
                              ANi razu nie podałeś konkretnych dowodow , to tylko czcza gadanina i domysły .

                              dowody ! namacalne dowody !
                              > ***Dowodem zmartwychwstania, jest na dzisiaj, materialna nieobecność Syn
                              > a(Boga) ŚWIATŁOŚCI, i dowody zależności naszego człowieczeństwa od NIEGO.


                              To jest dowód ? nie bądź śmieszny .

                              Nikt z ludzi nie doświadczył tego o czym ty piszesz .

                              Nikt tutaj nawet nie popiera twoich tez .

                              Mniemam powoli ze robisz sobie jaja na forum
                              • nehsa Re: Brak dowodów 14.11.10, 12:47
                                Gość portalu: Steff napisał(a):
                                " ANi razu nie podałeś konkretnych dowodow , to tylko czcza gadanina i domysły .
                                dowody ! namacalne dowody !
                                ***Dowodem zmartwychwstania, jest na dzisiaj, materialna nieobecność Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI, i dowody zależności naszego człowieczeństwa od NIEGO.
                                >
                                > To jest dowód ? nie bądź śmieszny .
                                > Nikt z ludzi nie doświadczył tego o czym ty piszesz .
                                > Nikt tutaj nawet nie popiera twoich tez .
                                > Mniemam powoli ze robisz sobie jaja na forum

                                ***Steffek!
                                Ja, jestem pragmatykiem. Zauważ, że zamiast opowiastek, mniej lub bardziej wzniosłych, na wszystkie pytania, nie tylko twoje, odpowiadam konkretami.

                                Twój sposób zaprzeczania konkretom, identyczny ze sposobem innych forumowiczów, jest dokładnie kabaretowy. W taki sposób, można zaprzeczyć nawet własnemu współistnieniu, ale wówczas należałoby pomyśleć o leczeniu.

                                W poprzednim poście m.in. wymieniliśmy poglądy o treści:
                                mój: "f./ Fakty, naszej, bezpośredniej zależności bycia ludźmi, od Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI, o których w Nauce Ojca(Boga).
                                który skomentowałeś:"> Nikt mi nie udowodni mojej zależności od boszka !
                                brak dowodów ! tylko domysły !"

                                Na co zaproponowałem ci:***Ludzie, nie posiadają woli. Dlatego też, uprzejmie cię proszę, ponieważ mniemasz, że ty ją posiadasz, abyś podał na "tę okoliczność" przykład.

                                I ty na to zareagowałeś tak, jak musisz.
                                I tak, jak mawiał znany klasyk: "Ani me, ani be, ani kukuryku!"

                                Steffek, zrozum, że jak jesteś NOSICIELEM POWINNOŚCI=OBOWIĄZKU, to wolnej i nieprzymuszonej woli, mieć nie możesz, i dlatego jej nie masz.

                                A na marginesie, to dziękuję, że się upierasz przy swoim zdaniu. Dzięki temu, ja się staram wydusić z siebie coś sensownego.
                                Ponad religijna i ponad polityczna Nauka Ojca(Boga), zawiera wiele b. ciekawych informacji.
                                Chociażby tą, o woli człowieka, którą człowiek nie został obdarzony.

                                Dlatego tak ważną sprawą, jest edukacja. W tym, tych intelektualnych dęciaków - autorytetów.

                                I racz wnioskować, że skoro Jezus, jest mistyfikatorem, postacią fikcyjną, której nigdy na planecie Ziemia nie było, to tym samym:
                                to nie on - śmieć wyobraźni Judasza, przyszedł na świat,
                                i nie on, śmieć wyobraźni Judasza, czynił cuda, i nauczał,
                                i nie on - śmieć wyobraźni Judasza, poniósł męczeńską śmierć na krzyżu,
                                i nie on - śmieć wyobraźni Judasza, zmartwychwstał,
                                i nie on - śmieć wyobraźni Judasza, odszedł do Swego Ojca(Boga)
                                .

                                Wśród ludzi, przebywał żywy Bóg, Którym był posłany przez Ojca(Boga) Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ , a ja, podałem dowody Jego istnienia, którymi to dowodami są, także i wyżej wymienione fakty.
                                • Gość: Zof pytanie za 100 punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.10, 15:47
                                  A jaką masz pewność że wogóle Ty i cały ten świat naprawdę istnieje?może jesteś wymysłem jakiejś wyobrażni?
                                  • nehsa Re: pytanie za 100 punktów 15.11.10, 08:18
                                    Gość portalu: Zof napisał(a):
                                    "> A jaką masz pewność że wogóle Ty i cały ten świat naprawdę istnieje?może jesteś
                                    > wymysłem jakiejś wyobrażni?"

                                    ***Moja odpowiedź, jak na prymitywnego pragmatyka "przystało", nie będzie tchnęła intelektualną głębią.

                                    W świadectwach Nauki Ojca(Boga), m.in. czytamy:
                                    Ewangelia św.Jana 8/17
                                    "Dwojga ludzi świadectwo prawdziwe jest"

                                    Te słowa Nauki, zawierają ocenę współofiarnego aktu prokreacji.
                                    Ale odnoszą się również do wartości ludzkich świadectw. Świadectwo jednego człowieka, powinno być potwierdzone przez drugiego, aby można było przyjąć, że jest, lub było.

                                    Pamiętając o tym, staram się zwrócić Waszą uwagę na fakt, że czynione przez Syna(Boga) ŚWIATŁOŚĆ cuda, w kategoryczny sposób, potwierdzili ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie.

                                    Fakt współpracy między ludźmi, potwierdza nasze współistnienie i realia rzeczywistości.
                                    Każde postępowanie człowieka, bez względu na jego sprawiedliwą, bądź niesprawiedliwą jakość, jest dowodem współpracy.
                                • Gość: steff Re: Brak dowodów IP: *.chello.pl 14.11.10, 21:10
                                  Dla mnie i milionów to poprostu nie są dowody i tyle .

                                  Jak mam udowodnić ze nie jestes zależny od czegoś , kogoś kto nie istnieje :D

                                  no nie da sie .
                                  • nehsa Re: Brak dowodów 15.11.10, 09:57
                                    Gość portalu: steff napisał(a):
                                    "> Dla mnie i milionów to poprostu nie są dowody i tyle .
                                    > Jak mam udowodnić ze nie jestes zależny od czegoś , kogoś kto nie istnieje :D
                                    > no nie da sie ."


                                    ***Steff!
                                    Dzięki, ale nie martw się o mnie. Postawiłeś pytanie z odpowiedzią:
                                    Jak mam udowodnić ze nie jestes zależny od czegoś , kogoś kto nie istnieje :D
                                    > no nie da sie ."


                                    Stąd moja propozycja:
                                    Minimalnym, postrzegalnym dowodem naszego współistnienia na tym świecie, jest mowa, która jest minimalnym dowodem myślenia.

                                    Według Nauki Ojca(Boga), sens naszej mowy, jest niematerialny, co jest jednym z racjonalnych dowodów, że myślimy, dzięki wykorzystywaniu przez nas PRACY niematerialnej cząstki Samego Stwórcy-Światłości, czego logicznym dowodem, jest fakt, absolutnej niezależności procesu myślenia.

                                    " Nie trzeba wchodzić w głąb lasu, aby udowodnić, że rosną w nim drzewa", dlatego tylko udowodnij, że sens słowa naszej mowy, jest materialny. To wszystko.

                                    Przypominam Ci uprzejmie, że nie udowodniłeś posiadania przez Ciebie woli, a zapowiadałeś, że ja posiadasz. Skończ z pustosłowiem bez pokrycia w faktach.
                                    • Gość: steff Re: Brak dowodów IP: 62.22.15.* 15.11.10, 10:14
                                      Przypominam Ci uprzejmie, że nie udowodniłeś posiadania przez Ciebie woli, a za
                                      > powiadałeś, że ja posiadasz. Skończ z pustosłowiem bez pokrycia w faktach.


                                      W każdej decyzji , każdym czynem udowadniam ze mam wole , i nie jest ona zależna od nikogo .

                                      Dla mnie pustosłowiem bez pokrycia faktów ( jeżeli rozumiesz co to FAKT ) jest wmawianiem istnienia istot boskich
                                      • nehsa Re: Brak dowodów 15.11.10, 13:52
                                        Z treści twoich postów wynika, że TY nie rozumiesz, co piszesz.
                                        Dotychczas, w naszej wymianie zdań, w odpowiedzi na twoje oświadczenie, że posiadasz wolę, poprosiłem, abyś był łaskaw podać dowód na to, że tak jest.

                                        W ostatnim poście napisałeś: "W każdej decyzji , każdym czynem udowadniam ze mam wole , i nie jest ona zależna od nikogo ."

                                        Z twojego wpisu wynika, że jak robisz to, co ty chcesz, oznacza to, że posiadasz wolę.

                                        Niestety, "Steff! To nie jest racjonalny dowód, na posiadanie przez Ciebie woli.
                                        To jest racjonalny dowód Twojej niewiedzy, czym jest wola, oraz, że TY nie masz zieloniutkiego pojęcia, jaki jest dowód na jej posiadanie, którego żaden człowiek nie przedłoży, no bo nie ma woli.

                                        I w kwestii nr 2. Steff! Nawet się nie zająknąłeś.
                                        Zaproponowałem Ci Oponencie, abyś zamiast pozbawionego jakichkolwiek sensownych argumentów kwękania - NIE, wysilił umysł, i rzeczowo zaprzeczył oczywistemu faktowi niematerialności sensu naszej mowy. Twojej i mojej.

                                        I znowu, co powtarzam po raz drugi, a co mówił znany klasyk: Ani be, ani me, ani kukuryku!

                                        Nie tacy, jak TY, tu na tym Forum i na innych forach, okazali się być za małymi, za krótkimi, aby zaprzeczyć FAKTOM, bo przecież o istnieniu Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI i OJCA(BOGA), nie świadczy taki "dupek" jak ja, tylko FAKTY, czyli rzeczywistość, i logika.

                                        Twoje zaprzeczenia, są bezwartościowym szmelcem.

                                        --
                                        • Gość: Steff czytanie po 8 godzin nic nie zmieni IP: 62.22.15.* 15.11.10, 14:04
                                          Nie bede sie z tobą darł kota , bo nie ma o co :)

                                          Zabardzo filozofujesz , a twoje posty , przemyslenia nie mają nic wspólnego z twardymi FAKTAMI

                                          a co do :

                                          bo przecież o istnieniu Syna(Boga) ŚWIATŁ
                                          > OŚCI i OJCA(BOGA), nie świadczy taki "dupek" jak ja, tylko FAKTY, czyli rzec
                                          > zywistość, i logika.


                                          Więszkej bzdety nie słyszałem a jestem katolikiem .

                                          nie da sie udowodnić ze mam WOLĘ , mam ją , robie co chce i mówie co chce

                                          JAK PISAŁ PIWI TWÓJ BOG SWIATŁOSĆ NIE ZDMUCHNIE NAWET MAŁEGO OKRUSZKA ZE STOŁU , NIE RUSZY PYŁKU ZE ŚCIANY , MOZESZ SOBIE GO WOŁAĆ , PISAĆ ZE ISTNIEJE , A ON NIE KIWNIE PALCEM ABY UDOWODNIĆ SWOJĄ OBECNOŚĆ.

                                          TWOJA ANALIZA STARYCH KSIAG ZASZŁA TAK DALEGO ZE UWAZASZ TO WSZYSTKO ZA LOGICZNE I RZECZYWISTE .


                                          NIE MA NAMACALNYCH DOWODÓW NA ISTNIENIE ISTOT BOSKICH !
                                          • nehsa Re: Analfabeci funkcjonalni - też czytają. 15.11.10, 18:51
                                            Gość portalu: Steff m.in. napisał(a):
                                            "Więszkej bzdety nie słyszałem a jestem katolikiem . "

                                            ***"Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje, nie przeminą."
                                            Zatem Nauczyciel(Bóg) oznajmił, że zawsze tak się działo, dzieje, i dziać będzie, jak mówia słowa Nauki Ojca(Boga). A zatem sprawdzianem wiarygodności świadectw Nauki OJca(BOga), musi być rzeczywistość, i logika.

                                            i dalej Steff napisał:
                                            "nie da sie udowodnić ze mam WOLĘ , mam ją , robie co chce i mówie co chce"

                                            ***No widzisz Steffusiu. Przeciem Ci godoł, co wyżej fiuta nie podskoczysz.
                                            Aleś nie dostrzegł Szanowny Adwersarzu, że da się udowodnić, że NIE MASZ WOLI.
                                            Ale i tego potrafisz. Zatem żyj se z tą swoją niewiedzą. Skoroś tak do niej przywiązany.

                                            I Ty, katolik mi piszesz:
                                            "JAK PISAŁ PIWI TWÓJ BOG SWIATŁOSĆ NIE ZDMUCHNIE NAWET MAŁEGO OKRUSZKA ZE STOŁU , NIE RUSZY PYŁKU ZE ŚCIANY , MOZESZ SOBIE GO WOŁAĆ , PISAĆ ZE ISTNIEJE , A ON NIE KIWNIE PALCEM ABY UDOWODNIĆ SWOJĄ OBECNOŚĆ."

                                            ***A w Nauce Ojca(Boga) m.in. podano:
                                            "Kamień , który odrzucili budujący, ten się stał głownią węgielną."
                                            "Ja Światłość przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we Mnie w ciemnościach nie został."

                                            Ale analfabetom funkcjonalnym, wystarczy napisać Imię Syna(Boga) z małej litery, i już się nie domyślą, że zostali okłamani.

                                            Doradzam Ci. Przeczytaj mój linkowany wątek. Jest "Spis pytań", aby nie zamęczać ludzi.
                                            Być może, unikniesz sadu. Ogólnie, jesteś słabiutki.
                                            • Gość: steff Re: Analfabeci funkcjonalni - też czytają. IP: *.chello.pl 15.11.10, 20:34
                                              Aleś nie dostrzegł Szanowny Adwersarzu, że da się udowodnić, że NIE MASZ WOLI.

                                              UDOWODNIJ

                                              "JAK PISAŁ PIWI TWÓJ BOG SWIATŁOSĆ NIE ZDMUCHNIE NAWET MAŁEGO OKRUSZKA ZE STOŁU , NIE RUSZY PYŁKU ZE ŚCIANY , MOZESZ SOBIE GO WOŁAĆ , PISAĆ ZE ISTNIEJE , A ON NIE KIWNIE PALCEM ABY UDOWODNIĆ SWOJĄ OBECNOŚĆ."

                                              ***A w Nauce Ojca(Boga) m.in. podano:
                                              "Kamień , który odrzucili budujący, ten się stał głownią węgielną."
                                              "Ja Światłość przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we Mnie w ciemnościach nie został."


                                              NIC Z TEGO NIE WYNIKA
                                              • nehsa Re: Analfabeci funkcjonalni - też czytają. 15.11.10, 21:29
                                                Ale nie chciało Ci się przeczytać w linkowanym wątku o zakłamywaniu Imienia Syna(Boga).

                                                A propos woli - przedstawię Ci dowód, że jej nie masz, ale musisz mi podać, jak brzmi twoja definicja woli, bo ty uważasz, że ja masz. Napisz więc, co też masz?
                                                • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Analfabeci funkcjonalni - też czytają. 20.11.10, 11:58
                                                  A propos woli - przedstawię Ci dowód, że jej nie masz,

                                                  Dawaj :)

                                                  Bo ja mam swoją wole kóra nie jest zależna od nikogo , wiem że ją mam i nie musze tego udowadniać . hmmm inaczej .. co mam zrobić aby ci udowodnić ze ja mam ?

                                                  Definicja wolil to pisanie bez konca , nie da sie zdefiniować czyjejść woli.
                                                  • nehsa Re: Analfabeci funkcjonalni - też czytają. 21.11.10, 09:33
                                                    Najpierw, to przydałoby się wiedzieć, jak brzmi definicja woli?
                                                    Osiągnięcia naukowców w tej kwestii, to pierdoły nie warte splunięcia.
    • tornson Biblia to mitologia, tak jak mitologia 15.11.10, 11:04
      o greckich bogach, tyle że grecka mitologia jest ciekawsza.
      • nehsa Re: Biblia to mitologia, tak jak mitologia 15.11.10, 13:54
        tornson napisał:
        "> o greckich bogach, tyle że grecka mitologia jest ciekawsza."

        ***Ja rozumiem, że tylko wdepnąłeś na mój wątek, i dlatego nie znasz treści poprzednich moich postów. Totez zapewniam Cie, bez grama ironii, że co Biblii, mam zdanie identyczne z Twoim.
        • Gość: sek czy możesz napisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.10, 17:02
          czy możesz napisać w dwóch zdaniach czym jest bóg,po co żyjemy,co czeka nas po śmierci ,po co żyjemy skoro umieramy, ale tak nie przytaczając testamentu! Tak od siebie?
          • nehsa Re: czy możesz napisać 15.11.10, 18:24
            Gość portalu: sek napisał(a):
            "> czy możesz napisać w dwóch zdaniach czym jest bóg,po co żyjemy,co czeka nas po
            > śmierci ,po co żyjemy skoro umieramy, ale tak nie przytaczając testamentu! Tak
            > od siebie?"

            ***Zgodnie z Nauką Ojca(Boga) odpowiadam: Nie ma jednego Boga, ponieważ taki, nawet boski byt, byłby narażony na skuteczny zarzut absolutnego egoizmu w czasach przed stworzeniem świata.

            Od zawsze, jest Ojciec(Bóg) WOLNOŚĆ, i Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ, czyli dwie, autonomiczne Istoty Boskie, Dwóch Bogów. OJCIEC-Ustawodawca, i Syn OJCA-Wykonawca.

            WOLNOŚĆ - jest zdolnością Istoty Ojca(Boga), do absolutnej SAMOOFIARY, Która to Samoofiara, jest dowodem miłości Ojca(Boga) i wolą Ojca(Boga), skutkującą ŻYCIEM Synem(Bogiem) ŚWIATŁOŚCIĄ.

            ŚWIATŁOŚĆ - jest zdolnością Istoty Syna(Boga), do realizacji Dzieł Stwórczych zgodnie z wolą Ojca(Boga), poprzez Samoofiarę Samego Siebie.


            1./ Nie ma dowodu zależności procesu myślenia, od człowieka. Myślenie, jest procesem absolutnie niezależnym od materii ciała człowieka.
            A sens każdego, wypowiadanego z naszych ust słowa, sens naszej mowy, jest niematerialny, co jest racjonalnym dowodem, że myślimy, dzięki pracy niematerialnej cząstki - Ducha, którą obdarowuje nas w chwili naszego poczęcia, Stwórca.

            2./ W chwili śmierci naszego ciała, umiera nasze ciało, natomiast nie umiera Duch, który stanowi o naszym człowieczeństwie, o naszym byciu człowiekiem.
            Skoro za życia proces myślenia jest absolutnie od nas niezależny, to nie ma żadnych racjonalnych podstaw, aby wykluczyć jego kontynuację po naszej śmierci.

            3./ Zmartwychwstanie, jest równoznaczne z uniezależnieniem życia zmartwowstałych, od czasu.

            Celem naszego życia doczesnego, jest OJCIEC(BÓG) WOLNOŚĆ,
            do Którego w czasie naszego życia dążymy.

            A jeżeli na zapłatę w postaci zmartwychwstania zarobimy-zasłużymy, to będziemy do Ojca(Boga) WOLNOŚCI dążyć nadal, i będziemy dążyć wiecznie. Ale oczywiście w innych warunkach, w innym, niezniszczalnym ciele-narzędziu człowieka.
            • Gość: pul Re: czy możesz napisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.10, 19:28
              A ten twój duch to niby z kąd się wziął?
              • nehsa Re: czy możesz napisać 15.11.10, 20:41
                Gość portalu: pul napisał(a):
                "> A ten twój duch to niby z kąd się wziął?"

                ***Nie jesteś na bieżąco z treściami postów w wątku, dlatego specjalnie dla Ciebie, ale w skrócie powtórzę. Wszystko zgodnie z Nauka Wszechmogącego Ojca, i logiką.
                Jest Dwóch Bogów. Ojciec(Bóg) Wolność, i Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ!

                Sprawcą wszystkich spraw Ojca(Boga), jest Syn(Bóg).
                Ojciec(Bóg) i Syn(Bóg), są istotami niematerialnymi, czyli Duchami. Zatem Ich praca, polega na SAMOOFIERZE, bo przecież nic innego, poza Sobą Samymi, nie mają.

                Ojciec(Bóg) miłuje Swego Jedynego Syna, a wiec czyni Samoofiarę wobec Niego.

                A Syn(Bóg), Który będąc Sprawcą wszystkich spraw Swego Ojca, jest Stwórcą, czyni Samoofiarę wobec nas, ludzi, każdego człowieka indywidualnie.

                Zatem ten Duch, to niematerialna cząstka samego Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI, Który jest naszym Stwórcą.
            • Gość: steff Re: czy możesz napisać IP: *.chello.pl 15.11.10, 20:36
              ***Zgodnie z Nauką Ojca(Boga) odpowiadam: Nie ma jednego Boga

              Teraz nam sie rozmnażaja zgodnie z NAUKĄ NEHSY jedynego głoszącego takie teorie na świecie

              Celem naszego życia doczesnego, jest OJCIEC(BÓG) WOLNOŚĆ,
              do Którego w czasie naszego życia dążymy

              POWIEDZIAŁEM CI MÓW ZA SIEBIE ~!

              To twoj cel !
              • nehsa Re: czy możesz napisać 15.11.10, 20:50
                Gość portalu: steff napisał(a):
                że nehsa napisał:"> ***Zgodnie z Nauką Ojca(Boga) odpowiadam: Nie ma jednego Boga

                i Steff skomentował:
                "> Teraz nam sie rozmnażaja zgodnie z NAUKĄ NEHSY jedynego głoszącego takie teorie
                > na świecie"

                ***W Nauce Wszechmogącego Ojca, masz dziesiątki razy napisane, że Syn Ojca(Boga) jest również Bogiem.

                a mój - nehsiany tekst:
                " Celem naszego życia doczesnego, jest OJCIEC(BÓG) WOLNOŚĆ, do Którego w czasie naszego życia dążymy"

                Steff skomentował:
                "> POWIEDZIAŁEM CI MÓW ZA SIEBIE ~!"
                > To twoj cel !"

                ***Chcesz, czy nie chcesz, to NASZ CEL. Ale rozumieć, nie każdy wydoli.
                • Gość: luk Re: czy możesz napisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.10, 20:54
                  a co się stanie co będzie dalej jak już wszyscy dotrzemy do tego celu (wolności)?
                  • nehsa Re: czy możesz napisać 15.11.10, 21:08
                    Napisałem nieco wcześniej:
                    Do Naszego Ojca(Boga) WOLNOŚCI, będziemy dążyć ZAWSZE, i nigdy nie uzyskamy z Nim kontaktu, nigdy to dążenie nam się nie znudzi, nigdy z tego dążenia nie zrezygnujemy, bo każdy z nas chce być wolnym.

                    Co nie oznacza, że można robić, co się chce.
              • Gość: luk a co to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.10, 21:09
                co to znaczy wolność?Potrafisz odpowiedzieć we własnych słowach?
                • nehsa Re: a co to... 15.11.10, 21:18
                  Zgodnie z Nauką Ojca(Boga), definicja Imienia Ojca odzwierciedla Jego pracę.
                  Najkrótsza.
                  Wolność, jest zdolnością do absolutnej Samoofiary.
                  • mniam26 moja teoria 15.11.10, 22:34
                    Jesteś skutkiem związków chemicznych.Twoje myśli też są cząsteczkami dzięki którym możesz myśleć.Cały wszechświat jest tak zbudowany.Powstał popczez rozszczepienie chemiczne.Nie będę tego opisywał lecz może słyszałeś o BIG BANG.Nie ma teorii która była by bardziej prawdopodobna.Bez urazy ale Twój mózg jest tak toksyczny (wniosek po twej lekturze)że pozostaje powiedzieć jedynie, że ten stary testament możesz sobie wsadzić.Jak wszyscy wiemy człowiek pochodzi od małpy(nie od boga-ojca,boga-syna,ani od adama i ewy czy cholera wie jeszcze jakiej światłości.Nie wyobrażam sobie bardziej wolnej istoty niż małpa więc Twoja teoria dążenia do wolności jest jakby to powiedzieć mało aktualna.
                    4miliony lat temu(nie dwa tysiące)w afryce był raj.Dokładnie znajdował się na saharze.To tam małpy nauczyły się chodzić na dwóch łapach gdyż łowiły ryby w płytkich wodach.A jak wiadomo pyszczka zamaczać nie lubią.
                    Ale do rzeczy gdyż to nie jest cel rozmowy.
                    Naukowcy będą musieli dowieść że wszystko zaczyna się od mózgu.Jeżeli cząskeczki dobrrymi myślami dobrze się zepną(nie bez znaczenia też ma tu układ genetyczny)to jest duże prawdopodobieństwo że człowiek będzie osiągał w życiu sukcesy i tym samym będzie szczęśliwy.Jeżeli myśli człowieka będą pesymistyczne to prawdopodobnie w nieszczęściu będzie bidę klepał. W momencie gdy człowiek umiera,jego ciało które składa się z cząstek(przeważająco negatywnych lub pozytywnych lecz zawsze lekko mieszanych )rozprasza się w powietrze lecz szybko łączą się z innymi cząstkami.Pozytywne z pozytywnymi,złe ze złymi.Oczywiście nie ma ludzi takich albo takich zawsze są lekko zmieszani lecz mogą się wypierać nawzajem.
                    Wszchświat działa tak samo jak pojedyncze cząsteczki.Według moich obliczeń jesteśmy w stanie szczepiania.Można to łatwo zauważyć gdyż wszystko ostatnio dzieję się szybko i ciągle przyśpiesza.Można przewidzieć że do jednego tysiąclecia dojdzie do takiego przeładowania związków chemicznych (cały wszechświat się zlepi)i dojdzie do kolejnego wybuchu.
                    • nehsa Re: moja teoria 16.11.10, 06:30
                      mniam26 między innymi napisał:
                      "Jesteś skutkiem związków chemicznych.Twoje myśli też są cząsteczkami dzięki któ
                      > rym możesz myśleć.Cały wszechświat jest tak zbudowany.Powstał popczez rozszczep
                      > ienie chemiczne.Nie będę tego opisywał lecz może słyszałeś o BIG BANG.Nie ma te
                      > orii która była by bardziej prawdopodobna.Bez urazy ale Twój mózg jest tak toks
                      > yczny (wniosek po twej lekturze)że pozostaje powiedzieć jedynie, że ten stary t
                      > estament możesz sobie wsadzić.Jak wszyscy wiemy człowiek pochodzi od małpy(nie
                      > od boga-ojca,boga-syna,ani od adama i ewy czy cholera wie jeszcze jakiej światł
                      > ości.....itd."

                      ***1./ Ja, prawie nie korzystam ze Starego Testamentu, ponieważ nie ma w nim świadectw Nauki Wszechmogącego Ojca(Boga).

                      2./ Genialne treści, tchną prostotą. Głupawe natomiast, prostactwem.

                      Internetowa ambona ma to do siebie, że jest na niej wiele miejsca, także dla ciebie.
                      Moim zdaniem, powinieneś zacząć pisać rozprawę habilitacyjną.
                      • nehsa Re: Komu ta wiadomość zagraża? 16.11.10, 06:41
                        Założyłem wątek, który z religią nie ma prawie nic wspólnego.
                        W jego pierwszym poście, słowami Nauki Wszechmogącego Ojca dowiodłem, że Jezus jest plugawym śmieciem wyobraźni Judasza.

                        Jest to najgorsza wiadomość dla żydów, czyli wyznawców nauki judaizmu.

                        Dlatego wątek został przeniesiony na forum "Religia".
                        • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Komu ta wiadomość zagraża? 16.11.10, 08:24
                          mniam 26 on i tak nic nie skuma :)

                          Ale ciesze sie że tyen wątek wyleciał z forum społeczeństwo
                          • nehsa Re: Komu ta wiadomość zagraża? 16.11.10, 08:45
                            Czyżbyś i ty, miał być uczniem Judasza?
                            Ale, poza tym, to jestem ciekaw powodów Twojej uciechy. Byłbym wdzięczny, gdybyś zechciał je podać.
                            • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Komu ta wiadomość zagraża? 16.11.10, 09:47
                              po1 nie jestem niczyim uczniem , bo mam tą całą farse katolicką głęboko
                              po2 Uciecha - forum społeczeństwo nie jest od bredni o jezuskach , boszkach ojcach i innych komiksowych postaci .

                              • nehsa Re: Komu ta wiadomość zagraża? 16.11.10, 09:59
                                radiowo_maryjny_przeciwnik napisał:
                                '> po1 nie jestem niczyim uczniem , bo mam tą całą farse katolicką głęboko
                                > po2 Uciecha - forum społeczeństwo nie jest od bredni o jezuskach , boszkach ojc
                                > ach i innych komiksowych postaci ."

                                ***Ad..PO1. Mój wątek z religią nie ma nic wspólnego, co uzasadniłem w pierwszym wpisie.
                                A z religia katolicką, co wynika z tytułu wątku, w szczególności nic wspólnego.

                                Zatem twoje oceny, są na twoją miarę. A uczniem Judasza, a nawet parobkiem Judasza, jesteś wskutek swej niewiedzy.
                                • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Komu ta wiadomość zagraża? 16.11.10, 10:34
                                  Ty za to jesteś probkiem tylko twojej teori o jakimś tam boszku ojcu ,

                                  qrwa chłopie wszyscy z ciebie napierda** ją tutaj , nie widzisz tego ?

                                  A judasza mam tak samo w dupie jak twojego OJCA

                                  • nehsa Re: Komu ta wiadomość zagraża? 16.11.10, 12:32
                                    Internet, to nie stajnia dla bydlaków. Pomyliłeś obiekty.
                                    • karbat Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 03:43
                                      tak duzo , ciezko pracujesz , ze niegrzecznoscia byloby sie ustosunkowac do twego urobku ..

                                      nehsa napisał:
                                      > ***Zgodnie z Nauką Ojca(Boga) odpowiadam: Nie ma jednego Boga, ponieważ taki, n
                                      > awet boski byt, byłby narażony na skuteczny zarzut absolutnego egoizmu w czasach przed stworzeniem świata

                                      ales se wykombinowal , jak osiol pod gorke :)

                                      > WOLNOŚĆ - jest zdolnością Istoty Ojca(Boga), do absolutnej SAMOOFIARY, Która to
                                      > Samoofiara, jest dowodem miłości Ojca(Boga) i wolą Ojca(Boga), skutkującą ŻYC
                                      > IEM Synem(Bogiem) ŚWIATŁOŚCIĄ.

                                      bez sensu

                                      WOLNOŚĆ - jest zdolnością do absolutnej SAMOOFIARY, Która to Samoofiara,
                                      jest dowodem miłości skutkującą ŻYCIEM , WIATŁOŚCIĄ.

                                      brzmi lepiej i sa, daje podstawy do sensownej polemiki ... wskazywalem ci juz na to kilka razy ... , krocej b. elegancko , bez potrzeby tworzenia bytow , postaci .

                                      > ŚWIATŁOŚĆ - jest zdolnością Istoty Syna(Boga), do realizacji Dzieł Stwórczych z
                                      > godnie z wolą Ojca(Boga), poprzez Samoofiarę Samego Siebie.

                                      jw. bzdura , chcac by z toba powaznie polemizowac , musial bys pisac tak :

                                      ŚWIATŁOŚĆ - jest zdolnością do realizacji Dzieł Stwórczych zgodnie z wolą
                                      i poprzez Samego Siebie.

                                      tu zaczynasz tforzyc ....

                                      > 1./ Nie ma dowodu zależności procesu myślenia, od człowieka. Myślenie, jest pro
                                      > cesem absolutnie niezależnym od materii ciała człowieka.

                                      taaaak , widac to myslenie , ten niezalezny proces myslenia czlowieka od materii , gdy czlowiek wyciagnie nogi .... .
                                      Czlowiek po smierci tak mysli , ze az mu sie z glowy kurzy .....
                                      poza nehsa nikt na ziemi tego nie dostrzega :( , nie musze dodawac .

                                      > 2./ W chwili śmierci naszego ciała, umiera nasze ciało, natomiast nie umiera Du
                                      > ch, który stanowi o naszym człowieczeństwie, o naszym byciu człowiekiem.
                                      > Skoro za życia proces myślenia jest absolutnie od nas niezależny, to nie ma żad
                                      > nych racjonalnych podstaw, aby wykluczyć jego kontynuację po naszej śmierci.

                                      znowu bierzesz proszki ... jakies ziola , ze cie duchy przesladuja ... ? .

                                      > 3./ Zmartwychwstanie, jest równoznaczne z uniezależnieniem życia zmartwowstałych, od czasu.

                                      z prochu powstales i w proch sie obrocisz , jak mowi koloratkowy ,
                                      i juz jestes wieczny ... ponad czasem . Koloratkowym potrzebne sa bogi , z nich zyja , ale tobie .... po co one ... ? , stwarzasz sobie iluzje , jak male dziecko ?.

                                      > A jeżeli na zapłatę w postaci zmartwychwstania zarobimy-zasłużymy, to będziemy
                                      > do Ojca(Boga) WOLNOŚCI dążyć nadal, i będziemy dążyć wiecznie.
                                      Ale oczywiście w innych warunkach, w innym, niezniszczalnym ciele-narzędziu człowieka.

                                      jako kolejna wersja , model Terminatora ... ;) , oj , nehsa, nehsa
                                      • nehsa Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 06:54
                                        Karbat!
                                        "Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca(Boga)", są FAKTEM. Znajdują się w Czterech Ewangeliach, gdzie stanowią skromną część treści.
                                        Gdybym był katolickim półidiotą, to przyjąłbym za dobrą monetę rodowody dwóch Jezusów.
                                        Ale tak się szczęśliwie dla mnie złożyło, że nim nie jestem.

                                        Karbat!
                                        Twoje lakoniczne komentarze, są pozbawione argumentów.
                                        Ale uprzejmie Ci zwracam uwagę, po raz enty, że jak w Nauce Ojca(Boga) podano, że jest Dwóch Bogów, to tak jest. A ja, zastanawiałem się, dlaczego dwóch? I w końcu znalazłem zadowalającą sensowną odpowiedź.

                                        A ponieważ Istoty Boskie, są Duchami, istotami niematerialnymi, to oczywistym jest wniosek, że Ich praca, musi polegać na SAMOOFIERZE, do czego też po latach myślenia doszedłem.

                                        Nad sensem wersetu, "OJCIEC MÓJ AŻ DOTĄD PRACUJE, I JA PRACUJE.", myślałem dokładnie dwa lata, i w końcu dostrzegłem różnicę pomiędzy pracą ISTOT BOSKICH, a ludzką współpracą.

                                        Karbat!
                                        TY, ale nie tylko Ty, uważasz, że te moje wiadomości, to zbieranina bzdur, których bezwartościowość może wykazać każdy mocarz intelektu na forum.

                                        Dlatego racz dostrzedz, że ja cały czas proszę o krytykę, o wskazywanie słabych punktów w moim rozumieniu Nauki Ojca(Boga), ale powinna to być krytyka konstruktywna.
                                        Chętnych do krytyki, wręcz obśmiania tego, co piszę, jest wielu. No i dobrze, a nawet bardzo dobrze, ale kontrargumentów niewiele.

                                        Sądzę jednak, że wielu myślących ludzi na forum i forach zrozumiało, że żyd Jezus, jest mistyfikatorem, postacią fikcyjną, której nigdy na świecie nie było.

                                        A zbliżające się ŚWIĘTA w dniach 24-25 grudnia, to ŚWIĘTA PRZYJŚCIA SYNA(Boga) ŚWIATŁOŚCI i RODZINY - naszej, polskiej i każdej.
                                        • karbat Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 08:13
                                          nehsa napisal :
                                          > 1./ Nie ma dowodu zależności procesu myślenia, od człowieka. Myślenie, jest pro
                                          > cesem absolutnie niezależnym od materii ciała człowieka.

                                          nehsa , nie kpij sobie z elementarnej ludzkiej inteligencji ! .
                                          " Myslenie ,jest procesem calkowicie niezaleznym od materii ciala czlowieka " , - idz
                                          i wytlumacz to idiotom , majacym zaburzenia umyslu . Osobie , ktora upadla na glowe i ma trwale uszkodzenie mozgu .
                                          A najlepiej neurochirurgom , przezkaz to swoje "odkrycie " , ...... oj , nehsa , nehsa

                                          ale to jeszcze nic , ty swoje wytryski absurdu potegujesz :

                                          > 2./> Skoro za życia proces myślenia jest absolutnie od nas niezależny, to nie ma żad
                                          > nych racjonalnych podstaw, aby wykluczyć jego kontynuację po naszej śmierci.

                                          taaaa , jak intensywnie nieboszczyki mysla , kazdy ..... to widzi i moze stwierdzic .
                                          nehsa , to co ci sie roi po glowie , jest wielce niepokojace .
                                          wyciagasz wnioski sprzeczne z rzeczywistoscia, postrzegasz rzeczy,
                                          ktorych nikt inny nie dostrzega .......

                                        • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 08:17
                                          Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca(Boga)", są FAKTEM. Znajdują się w Czterech Ew
                                          > angeliach,


                                          JESTES CHORY PSYCHICZNIE , W WIELU WATKACH PISZESZ ZE NIE POWOŁUJESZ SIE NA EWANGELIE , ZE TE ŹRÓDŁO KŁAMIE A TERAZ POWOŁUJESZ SIE NA NIE !

                                          IDZ SIE LECZYĆ
                                          • nehsa Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 08:50
                                            radiowo_maryjny_przeciwnik napisał:
                                            "> Wiarygodne świadectwa Nauki Ojca(Boga)", są FAKTEM. Znajdują się w Czterech Ewangeliach,
                                            >
                                            >
                                            > JESTES CHORY PSYCHICZNIE , W WIELU WATKACH PISZESZ ZE NIE POWOŁUJESZ SIE NA
                                            > EWANGELIE , ZE TE ŹRÓDŁO KŁAMIE A TERAZ POWOŁUJESZ SIE NA NIE !
                                            >
                                            > IDZ SIE LECZYĆ


                                            ***Idąc twoim tokiem rozumowania, gdybym napisał:
                                            "radiowo_maryjny_przeciwnik znajduje się w kościele", to oznaczałoby to, że jesteś kościołem.

                                            No popatrz, a ja na to nie wpadłem. Ale nie wszyscy są zdrowi psychicznie. Skrajnym przypadkiem, jest diagnozowanie przez idiotów.
                                        • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 08:20
                                          Nad sensem wersetu, "OJCIEC MÓJ AŻ DOTĄD PRACUJE, I JA PRACUJE.", myślałem dokładnie dwa lata, i w końcu dostrzegłem różnicę pomiędzy pracą ISTOT BOSKICH, a ludzką współpracą.


                                          I ŻEŚ QURFA WYMYŚLIŁ



                                          trzeba 2 lat ludzie aby zrozumieć różnice pracy boszków od pracy ludzi ... no no rekord
                                          • nehsa Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 09:00
                                            radiowo_maryjny_przeciwnik napisał:

                                            > Nad sensem wersetu, "OJCIEC MÓJ AŻ DOTĄD PRACUJE, I JA PRACUJE.", myślałem dokładnie dwa lata, i w końcu dostrzegłem różnicę pomiędzy pracą ISTOT BOSKICH,
                                            > a ludzką współpracą.
                                            >
                                            >
                                            > I ŻEŚ QURFA WYMYŚLIŁ

                                            >
                                            >
                                            > trzeba 2 lat ludzie aby zrozumieć różnice pracy boszków od pracy ludzi ... no n
                                            > o rekord

                                            ***No widzisz, jednak nie zrozumiałeś.
                                            Ja, doradzałbym ci, przebywanie częściej w towarzystwie, i gry myślowe np. w bridża, a jak towarzycho malutkie, to w szachy, ale abyś wydolił intelektualnie, to w salonowca.
                                            Bo wygląda, że jesteś intelektualnym renonsem.
                                            • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 09:26
                                              Słuchaj Ojcowski pajacu , to że przesiedziałeś 15 lat po pare godzin dziennie nad zbiorami spisanymi przez popaprańców 2 tyś lat temu nie upowaznia cie do posiadania wiedzy absolutnej , a wrecz świadczy o złym stanie zdrowia psychicznego , co zresztą napisało ci tu pare , parenaście osób .

                                              Wydedukowałeś sobie swoje wypociny na temat boszków i wciskasz je każdemu kogo spotkasz na swojej marnej i smunet drodze zycia .

                                              I skoro ja mam być intelektualnym renonsem to ty jesteś średniowiecznym betonem .


                                              PS brydż, szachy , heh staroświecka nuda nazywana przez jej fanów sposobem na rozwinięcie inteligencji . kolejny przesąd .

                                              • nehsa Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 10:21
                                                Z treści twojego nicka, można wywnioskować, że ty jesteś facetem, który tu, na forum, deklaruje zamiar zaprezentowania programu przeciwnika treści, które głosi Radio Maryja.

                                                Z treści twoich postów natomiast wynika, że jesteś prymitywnym prostakiem, który cuchnie gnojem chamstwa, i smrodem swojego, tępego łba, i który do najbardziej banalnego tematu na tym forum, nic wnieść nie może, i nie wniesie.
                                                Zatem spadaj gumioku!
                                                • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Komu ta wiadomość zagraża? 17.11.10, 12:49
                                                  Powinieneś dostać Nobla z fizyki za materializację próżni w twojej głowie

                                                  Własnie pokazałeś swoją YNTELIGENCJĘ .

                                                  WNIOSEK :

                                                  Czytanie 15 lat ewangeli tak ci poryło ten twój średniowieczny pingpong w czaszczce że jedyne na co cie stać to pitolenie o boszku ojcu albo jechanie językiem kaczynskiego .
    • 0szo.lom-z-radia.maryja Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 17.11.10, 12:06
      forum.gazeta.pl/forum/w,721,109585123,109585123,Zmartwychstan_Jezusa_to_fakt_hist_udowodn_naukowo.html
      • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 17.11.10, 12:47
        Oszołomie , żydochwalczy bałwochwalco !
        Niezbitym dowodem zmartwychwstania Syna(Boga) Światłości, był dawniej, i jest w dzisiejszych czasach, i zawsze, brak Jego ciała.

        A ponieważ w Nauce Ojca(Boga), Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ powiedział: "...ciało nic nie pomaga.", to nie pozostał po Jego tymczasowej materialnej powłoce, nawet najmniejszy materialny ślad.

        Ale TY, katolicki stachanowcu, słowa Nauki Ojca(Boga) olewasz.
        • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 17.11.10, 12:54
          HAHAHAHA DOBRE I NA TO CZEKAŁEM DWÓCH POPAPRAŃCÓW BEDZIE WLACZYĆ ZE SOBĄ O PRAWDĘ :d

          PowinNIŚCIE dostać Nobla z fizyki za materializację próżni w WASZYCH głowach
          • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 17.11.10, 13:51
            radiowo_maryjny_przeciwnik napisał:
            "> HAHAHAHA DOBRE I NA TO CZEKAŁEM DWÓCH POPAPRAŃCÓW BEDZIE WLACZYĆ ZE SOBĄ O PRAW DĘ :d
            >
            > PowinNIŚCIE dostać Nobla z fizyki za materializację próżni w WASZYCH głowach"

            ***Narazie ten numer, udał się z twoją głową, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni.
            • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 17.11.10, 14:38
              Ej no co ty , załamałem sie :) hahahahahahaha :DDDD
              • nehsa Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 17.11.10, 20:27
                Nie łam się. Szukaj dziury w moim rozumowaniu, tylko nie odpisz mi, że widzisz czarną dziurę.
                Ja jestem wyjątkowo samokrytyczny, ale moja niewiedza ogólna, czasem uniemożliwia mi te samokrytykę, stąd moja prośba.
                • radiowo_maryjny_przeciwnik Re: Dowód ahistoryczności postaci Jezusa. 17.11.10, 21:08
                  Szukaj dziury w moim rozumowaniu,


                  widze same dziury

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka