Dodaj do ulubionych

problem z identyfikacją z ,,ja"

25.04.15, 15:08
Trochę tego nie rozumiem. W zen mamy się nie identyfikować z ,,ja". Ale gdy powiem komuś np. ,,wychodzę do sklepu" to przecież właśnie się z ,,ja" identyfikuję - JA wychodzę do sklepu. Albo ,,podaj MI długopis". To bez sensu.
Albo czy mogę sobie pomyśleć ,,jestem godny"? Znowu ,,ja". ,,moje ciało jest głodne"? Znowu pojawia się ,,moje". Nic nie myśleć, tylko iść coś zjeść?
A jeśli nie mamy myśleć to co dzieje się z moralnością? Mogę komuś coś ukraść i iść dalej, nie analizując czy zrobiłem dobrze czy źle? I na pojawiające się w nas emocje też mamy nie reagować?
Obserwuj wątek
    • lara9369 Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 25.04.15, 17:31
      husky2212
      Pozwolę sobie wyrazić własne zdanie w temacie, jeśli pozwolisz. O jakiej identyfikacji własnego Ja można mówić w przypadku, kiedy przyjmujemy i przejmujemy gotowce? kiedy czerpiemy wiedzę z książek lub od innych osób? Wszystkie, absolutnie wszystkie obecnie nam istniejące na Ziemi służą wyłącznie zniewoleniu Człowieka, zabiciu osobowości, ciekawości świata i życia w szczęściu tu i teraz, na tej Ziemi.
      Uwielbiam film X-Pax, a więc zacytuję odpowiedź głównego bohatera, kiedy zapytano go, czy na swojej planecie mają rząd, policję, prawników? NIE. A więc jak odrózniacie dobro od zła? Odpowiedź brzmiała:
      Każda istota we Wszechświecie ma wewnętrzne .
      I to jest - PRAWDA.
      Każdy człowiek, który próbuje narzucać innym swoja wolę. postępuje wbrew Wolnej Woli człowieka. Nie ważne, czy się nazywa JPII czy Dalajlama, Rinpocze etc., - sluży tylko tym, co dążą do zniewolenia człowieka.
      Wszystkie religie obecnie - służą szerzeniu niewolnictwa na Ziemi.
      Chcesz być wolny i szczęsliwy, słuchaj własnego, Serca. Nie potrzebujesz innych guru, zen czy cokolwiek. Bóg już wszystko umieścił w Twoim Sercu. Cała wiedzę i całe dobro tego świata!
      • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 20.03.16, 10:49
        lara9369 25.04.15, 17:31
        husky2212
        Pozwolę sobie wyrazić własne zdanie w temacie, jeśli pozwolisz. O jakiej identyfikacji własnego Ja można mówić w przypadku, kiedy przyjmujemy i przejmujemy gotowce? kiedy czerpiemy wiedzę z książek lub od innych osób? Wszystkie, absolutnie wszystkie obecnie nam istniejące na Ziemi służą wyłącznie zniewoleniu Człowieka, zabiciu osobowości, ciekawości świata i życia w szczęściu tu i teraz, na tej Ziemi.
        Uwielbiam film X-Pax, a więc zacytuję odpowiedź głównego bohatera, kiedy zapytano go, czy na swojej planecie mają rząd, policję, prawników? NIE. A więc jak odrózniacie dobro od zła? Odpowiedź brzmiała:
        Każda istota we Wszechświecie ma wewnętrzne .
        I to jest - PRAWDA.
        Każdy człowiek, który próbuje narzucać innym swoja wolę. postępuje wbrew Wolnej Woli człowieka. Nie ważne, czy się nazywa JPII czy Dalajlama, Rinpocze etc., - sluży tylko tym, co dążą do zniewolenia człowieka.
        Wszystkie religie obecnie - służą szerzeniu niewolnictwa na Ziemi.
        Chcesz być wolny i szczęsliwy, słuchaj własnego, Serca. Nie potrzebujesz innych guru, zen czy cokolwiek. Bóg już wszystko umieścił w Twoim Sercu. Cała wiedzę i całe dobro tego świata!

        Mądrze to ujęłaś Lara ,a jak to wygląda w praktyce :

        Kunda-Lini :Czytaj - Zbiornik Energii Seksualnej /Materialnej ,Umieszczony U Podstawy Kręgosłupa .

        Która Wędrując Ku Górze Ruchem Wężowym / Linowym , Uruchamia Po Drodze Ośrodki Mistyczne /Duchowe /Świadomości " Czakra -Koło Energii ".

        ,Kończąc Swój Ruch Na Głowie ,W Szyszynce -Świadomości Boskiej /Chrystusowej , I W Dół ,I Do Góry ,aż nie będziemy oczyszczeni całkowicie z - gniewu ,strachu ,lęków ,zazdrości ,pychy ,egoizmu ,pogardy ,ambicji ,lenistwa ,samo-zadowolenia ,zachłanności ,zarozumialstwa ,itp.

        Następnie energia duchowa kundalini ,wychodzi ponad świat doznań zmysłowych w nad-świadomość/transcendencję
    • buddozerca Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 25.04.15, 18:18
      Jak Ci husky mówią, że masz się nie identyfikować z „ja”, to trzeba ich rozumieć, że nie tyle chodzi im o Twoje „ja” osobowe (np. to które robi zakupy i wykonuje inne codzienne czynności) tylko o to, aby porzucić, zanegować wbudowane w nasze organizmy przez ewolucję, a wzmacniane przez kulturę – np. chrześcijaństwo czy hinduizm – silne, instynktowne przekonanie, jakobyśmy, jako ludzie, posiadali jakąś niezmienną ESENCJĘ, ukrywającą się pod powłoką naszej osobowości. W kulturze Indii esencja ta zwie się atmanem, natomiast buddyzm był filozoficzną reakcją, która przeciwstawiła temu pojęciu ideę anatmana, czyli ideę, która neguje istnienie takiej esencji, takiego niezmiennego „ja” (czy jak kto jeszcze inaczej woli, nieśmiertelnej duszy). Zatem, jeśli przyjmujesz jako fakt, że nie ma w Tobie czegoś takiego jak esencjonalne „ja”, to się z owym „ja” nie identyfikujesz i wtedy uważasz się tylko za istotę, która jest połączeniem biologicznego organizmu z nakładką, którą stanowią wszelakie uwarunkowania kulturowe, jak język, historia, ideologia, itd.
    • olsah65 Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 25.04.15, 22:44
      husky2212 napisał(a): m. W zen mamy się nie identyfikować z ,,ja".

      Pierwszy raz o tym słyszę, by tak było.
      W Zen mówi się , a raczej pyta:"czym jest to "ja"?
      Jeśli odpowiesz na to pytanie, wówczas będziesz wiedział z czym chcesz lub nie chcesz się identyfikować.

      Ale gdy
      > powiem komuś np. ,,wychodzę do sklepu" to przecież właśnie się z ,,ja" identyfi
      > kuję -

      To przestań gadać i zrób to. To jest odpowiedź na twoją bolączkę.

      > A jeśli nie mamy myśleć to co dzieje się z moralnością?

      Moralność jest myśleniem.
      W Islamie, napadanie na karawany było powszechnym zajęciem.

      Mogę komuś coś ukraść
      > i iść dalej, nie analizując czy zrobiłem dobrze czy źle?

      Potrafisz tak zrobić? Zwyczajnie bez myślenia.
      Obawiam się , że burza w twojej głowie widoczna by była na zewnątrz i to b. mocno.
      Oczywiście ty to rozumiesz, ale ze zrobieniem prawdopodobnie już będzie nijako.
      Emocje są nam potrzebne i nie ma powodu ich się wyzbywać.
      Warto zadziałać w materii kontrolowania emocji.
      • lara9369 Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 25.04.15, 23:44
        dobiłeś mnie, olsah... czytając te wypowiedzi tutaj, pozostaje tylko stwierdzić, jak bardzo chory jest ten świat... zapytaj psychiatry, osoba chora psychicznie NIGDY nie zdaje sobie sprawy ze swojej choroby.... teraz już prawie cała ludzkość pogrązyła się w tak cięzkiej i daleko zaawansowanej chorobie psychicznej, że pozostaje jedynie mieć nadzieję, że pojawi się jakiś "lekarz", który zrobi cut... Kiedy osoba ( w tym przypadku - cała cywilizacja jako wspólny organizm) nie zdaje sobie sprawy, że jest chora, bez pomocy z zewnątrz, nie potrafi się uzdrowić. Ktoś musi pomóc...
        ...
    • perceptivity Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 25.04.15, 23:48
      To splątanie wynika z róznych poziomów poznania które mieszamy. Na poziomie nazwijmy to Rzeczywistości nie ma żadnego "własnego" "ja" bo nie ma "mnie" tak jak to sie potocznie intuicyjnie rozumie. Na poziomie który nazywamy "rzeczywistym" , niektórzy nazywają go względnym jestem realny, jak najbardziej. Nasz język na tym właśnie poziomie funkcjonuje i "ja", "ty", "on" to tego języka założenia, nie da rady używać go inaczej, stąd paradoksy gdy chcemy coś powiedzieć o poziomie Rzeczywistym. Trochę to dziwne i zatrąca bełkotem, zdaję sobie sprawę ale tak to rozumiem. Analogicznie mieszaniem poziomów orzekania dochodzimy do klasycznych paradoksów logicznych typu np. paradoksu kłamcy czy innych. Rozwiązaniem jest założenie istnienia różnych poziomów orzekania.
      • buddozerca Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 26.04.15, 13:02
        Perceptivity, nie bądź dla siebie taki surowy. W moim odczuciu, to co starasz się wyrazić wcale nie „zatrąca bełkotem”. Oczywiście próby opisania tego, co nazywasz „Rzeczywistością”, zawsze narażone są na miano „bełkotu”. Tego rodzaju zarzutów nie uniknie nawet współczesny dyskurs nauk przyrodniczych, co dopiero mówić o naszych indywidualnych opiniach, nieusuwalnie „zaślepionych” potocznym, intuicyjnym, czy jeszcze inaczej, gatunkowym rozumieniem. Ale mapowanie rzeczywistości jest jak najbardziej możliwe, czego dowodzi przede wszystkim postęp w naukach przyrodniczych, jaki dokonał się przez ostatnie kilkaset lat. O tym jak bardzo postęp ten potrafił zmienić nasze indywidualne, subiektywne postrzeganie świata nas otaczającego, zaświadcza fakt, jak czymś oczywistym stały się przełomowe teorie czy to Kopernika czy Darwina. Teraz, kolejna batalia toczy się na froncie neurobiologii, która to w co raz bardziej przekonujący sposób mapuje nasze funkcje mentalne, jak uwaga, świadomość, pamięć, itd. - i najpewniej zmierza do obalenia ostatniego mitu, jakim jest nasze gatunkowe przekonanie, że świadomość/ja/dusza jest czymś transcendentnym względem fizykalnej struktury naszych bio-chemicznych organizmów.
          • lara9369 Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 26.04.15, 17:31
            perceptivity napisał:

            > nie ma żadnej "transcendencji" bo nie ma rzeczywistości tak jak ją intuicyjnie
            > rozumiemy . to wszystko jest pilnie obserwowanym widowiskiem w teatrze bez akto
            > ra i bez widza


            lot nad kukułczym gniazdem...
            ...
            • perceptivity Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 26.04.15, 20:51
              Niestety żeby stwierdzić o co tu chodzi trzeba popraktykować. Inaczej można się tylko w głowę postukać, doskonale to rozumiem. Z drugiej strony właśnie na to przykładowo zasługuje Haquin żądający opisania dźwięku klaśnięcia jedna dłonią.
              • buddozerca Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 26.04.15, 21:49
                Perceptivity, jednak nie potrafisz się powstrzymać przed powtarzaniem swojej mantry: ?trzeba popraktykować, trzeba popraktykować ? żeby stwierdzić o co tu chodzi?. Z całą sympatią, ale Twoje mniemanie, że ?praktykowanie? pozwoli Ci na zorientowanie się ?o co tutaj chodzi? jest skazane na całkowite niepowodzenie, bowiem im bardziej skłaniasz się do przekonania, że ?praktyka? jest sposobem wykroczenia poza Twoje potoczne, intuicyjne postrzeganie rzeczywistości, tym bardziej stajesz się jej (swojej krótkowzrocznej subiektywności) zakładnikiem. Wykroczenie poza potoczność, subiektywność możliwa jest tylko i wyłączenie na poziomie formalnym, systemowym, konceptualnym - tak zgadza się - intelektualnym, czy jak kto jeszcze woli (choć to jeszcze bardziej odstręczające słowa dla współczesnych, antyintelektualnie nastawionych buddystów) - poziomie myśli. Stąd też moja wcześniejsza aprobata (wiem, nie potrzebujesz moich aprobat) względem Twoich całkiem sensownych (intelektualnych) spekulacji. Z mojej perspektywy wynika bowiem, że na indywidualnym poziomie wcale nie musisz poszukiwać jakichś dodatkowych, ?doświadczalnych, praktycznych? metod ugruntowujących Twoje myślowe dociekania. One same w sobie ? w postaci słów czy werbalizacji - w zupełności oddają prawdę o ?Rzeczywistości?, jaką pragniesz się z innymi dzielić. Mówią same za siebie.

                Tak czy inaczej, wybacz moją brutalność, ale Twoje uparte powtarzanie starych mantr tylko niepotrzebnie miesza w głowach, i tak już wystarczająco zagubionym duszom, które sporadycznie nawiedzają to zapomniane forum.
                  • buddozerca Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 28.04.15, 10:07
                    Niewiele wnosi, powiadasz? W pewien sposób masz rację, perceptivity, ponieważ to co, jak mniemam, nazywasz „osobistym doświadczaniem poznania”, jest zjawiskiem całkiem lokalnym, zawężającym się do świadomości generowanej przez pojedynczy ludzki organizm. Tak też, czy to na bezludnej wyspie, w dżungli czy pośrodku tłocznego miasta, ludzki organizm poprzez swoją świadomość, jest w stanie doświadczyć czegoś co, ja to czynisz powyżej, nazwać by można „poznaniem”. Pytanie tylko, do czego faktycznie odnosi się ten termin? Oczywiście, od razu słyszę ja odpowiadasz, że „poznania trzeba doświadczyć osobiście”, żeby uświadomić sobie do czego odnosi się ten termin … i tak bez końca. Wszystko zawęża się do subiektywności doświadczającego, który deklaruje wszem i wobec, że w tenże oto sposób „osobiście doświadcza poznania”. Nie ma żadnych wątpliwości, wahań, spekulacji, natrętnych myśli, jest tylko wiara, przepraszam, przekonanie, że w ten oto sposób – poprzez osobiste doświadczenie – wchodzi się na szczyt poznania „Rzeczywistości”.

                    Z tym tylko, że tak poznawana rzeczywistość, jak wie każdy kto czyta jeszcze jakieś książki, jest tylko malutkim wycinkiem rzeczywistości, do którego doświadczania - przede wszystkim pod kątem przetrwania gatunku a nie abstrakcyjnie pojmowanej „prawdy” - przysposobiła ludzki organizm przez miliony lat ewolucja. I faktycznie nie ma większego znaczenia, jak bardzo wysublimowane przez lata treningu byłoby to osobiste doświadczenie – bowiem najczulsze ludzkie zmysły niewyposażone w czułą aparaturę (teleskopy, mikroskopy, itd.), niezdyscyplinowane poprzez wyrachowaną metodologię nauk i jej instytucje, nie są i nigdy nie byłyby w stanie „doświadczyć” ogromu rzeczywistości, jaką ludzkiej zbiorowości ukazały nauki przyrodnicze.

                    Zatem, owszem, możesz doświadczać sobie >>osobiście<< czego tylko jesteś w stanie >>osobiście<< doświadczyć – swędzenia w nosie, zazdrości, poczucia wyjątkowości, jedności ze wszechświatem, orgazmu, itd. - ale nie próbuj nawet sugerować, że w ten sposób obiektywnie poznasz ogrom „Rzeczywistości”, która była, jest i będzie, bez względu na to czy jest akurat ktoś taki, kto jak Ty twierdzi, że ją rzekomo doświadcza i poznaje.
    • jacek_x Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 02.05.15, 03:37
      husky2212 napisał(a):

      > Trochę tego nie rozumiem. W zen mamy się nie identyfikować z ,,ja". Ale gdy
      > powiem komuś np. ,,wychodzę do sklepu" to przecież właśnie się z ,,ja" identyfi
      > kuję - JA wychodzę do sklepu. Albo ,,podaj MI długopis". To bez sensu.
      > Albo czy mogę sobie pomyśleć ,,jestem godny"? Znowu ,,ja". ,,moje ciało jest
      > głodne"? Znowu pojawia się ,,moje". Nic nie myśleć, tylko iść coś zjeść?
      > A jeśli nie mamy myśleć to co dzieje się z moralnością? Mogę komuś coś ukraść
      > i iść dalej, nie analizując czy zrobiłem dobrze czy źle? I na pojawiające się
      > w nas emocje też mamy nie reagować.
      ============
      To jest rozważanie na poziomie semantycznym, czyli na poziomie komunikacji między ludzmi. Istnieje język polski i nim komunikujemy swoje potrzeby i inne informacje. W jezyku polskim chodzi nie o "ja" , czyli o sam zaimek osobowy, ale o tzw. "Ego" i tego slowa rozumienie w świecie fizycznym, gdzie czasem bywa, że nie ma nikogo aby porozmawiać.Ego to zaimek grecki i taki na przykład Grek może mieć z tym problem, bo zdanie "wychodzę do sklepu" brzmi: "εγώ θα πάω για ψώνια" - slowo "ja" brzmi dokładnie tak samo: ego.
      Ego nie jest niczym nienaturalnym, ale z buddyjskiego punktu widzenia prowadzi to do postrzegania wszystkiego w dualistycznych kategoriach przedmiotu i podmiotu, ja-inni, a dalej do konceptualizacji doświadczenia. Inna tzw. zasłona poznawcza to nasze karmiczne uwarunkowanie związane z aparatem zmysłowym własnego ciała, pozostające w karmicznej relacji z dostępnym mu światem. Innymi słowy jest to sposób postrzegania i przeżywania właściwy nam jako ludziom.
      PS.
      Z wikipedii: "(...)Praktykujący potrzebuje przebyć pewną drogę, używając pewnych metod, które można zastosować w odniesieniu do wielu procesów, które składają się na tak zwane ego. Oczywiście, ta droga może prowadzić do punktu wyjścia, lecz sam proces jej przechodzenia (stosowania metod) zmienia praktykującego.)"
    • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 02.01.16, 07:05
      problem z identyfikacją z ,,ja"

      Trochę tego nie rozumiem. W zen mamy się nie identyfikować z ,,ja". Ale gdy powiem komuś np. ,,wychodzę do sklepu" to przecież właśnie się z ,,ja" identyfikuję - JA wychodzę do sklepu. Albo ,,podaj MI długopis". To bez sensu.
      Albo czy mogę sobie pomyśleć ,,jestem godny"? Znowu ,,ja". ,,moje ciało jest głodne"? Znowu pojawia się ,,moje". Nic nie myśleć, tylko iść coś zjeść?
      A jeśli nie mamy myśleć to co dzieje się z moralnością? Mogę komuś coś ukraść i iść dalej, nie analizując czy zrobiłem dobrze czy źle? I na pojawiające się w nas emocje też mamy nie reagować?

      Jest to nieco błędnie rozumiane przez Umysły Zachodnie /Europejczyków (Ego - Ja medytuję metodą Zen wiele lat ,to wiem na swoim przkładzie ) Umysły Dalekowschodnich Azjatów - Japonia ,Indie , Chiny ,Tybet , Indonezja , itp. mają wieloletnie doświadczenie w eksploracji ludzkiej psyche , jak chodźby Szamanizm pierwsza religia na świecie mająca 10000 lat albo więcej ,spokrewniona z nią (Y)Joga ( co znaczy Unia /Połączenie Indywidualnej Jaźni Z Jaźnią Boga ),w połączeniu puźniej Szamanizmu i Buddyzmu powstał Buddyzm Tybetański .

      "Ja" o które pytasz ,to twoja głęboka natura Duchowa nazywana przez Chrześcijan - Panem Bogiem Stwórcą ,to twoje lustrzane odbicie każdej osoby z twojego otoczenia które spotykasz i każdego stwożenia na ziemi ,gdyż Bóg to życie /egzystencja ,Bóg przez którego wszystko się stało co się stało ,od początków świata ,jest tak wszechpotężny że umysł ludzki nie zdoła pojąć ,a tak mały może być że w sercu ludzkim się zmieści (oznaki Boskiego Ducha Świętego W Sercu Ludzkim - samarytanizm,bezinteresowność ,brak ego/pychy i przywiązania ,b ezinteresowność , empatia ,agape,altruizm,wielkie współczucie ,Buddyjska Pustka).
      • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 04.01.16, 16:15
        Tylko w interakcji z drugim człowiekiem odkrywasz siebie /posnajesz lepiej swoje Ja ( jesteś jego/jej lustrzanym odbiciem /drugą duchową połową / bratnią duszą ) drugi człowiek to twoje Alter -Ego ,Sobowtór Eteryczny /Astralny .
        I Jeśli cdoś ciebie - Irytuje ,Drażni ,Dernerwuje ,lub w jakiś sposób wyprowadza z równowagi psycho-fizycznej i emocjonalnej ,to cechy te charakteru /sumienia istnieją w tobie ,w głębi twej psyche -Nieświadomości lub Podświadomości , i musisz nad tym popracować w samotności ,takie 3 w 1 - Medytacja /Kontemplacja /Modlitwa .

        I jeśli czegoś się boisz ,rób to czego się boisz ,a stwierdzisz że nie ma czego się bać (strach ma wielkie oczy ) nieraz boimy się swojego cienia z głębi psychiki.

        Rodzaje archetypów[edytuj | edytuj kod]
        Zdaniem Junga nieświadomość zbiorowa zawiera wiele różnorodnych archetypów, np.: archetyp narodzin, odrodzenia, śmierci, mocy, jedności, archetyp bohatera, dziecka, Boga, demona, zwierzęcia, archetyp wody (symbol macierzyństwa; uzależnienia), drzewa (symbol osobowości, nieświadomości), ognia (wypalenie, oczyszczenie) etc. Liczba archetypów jest ograniczona. Są wspólne wszystkim ludziom na Ziemi niezależnie od przynależności rasowej czy kulturowej[6]. W literaturze najczęściej opisywane są następujące archetypy:

        Cienia ? uosobienie zwierzęcej strony natury człowieka; jest odpowiedzialny za pojawienia się w świadomości człowieka i w jego zachowaniu treści nieakceptowanych społecznie;
        Animy/Animusa ? kobiecy aspekt osobowości mężczyzny/męski aspekt osobowości kobiety; funkcjonują jako zbiorowe wyobrażenie kobiety lub mężczyzny, przyczyniając się (m.in.) do zrozumienia osób płci przeciwnej;
        Wielkiej Matki ? symbol natury, zwłaszcza w jej namacalnym, rzeczowym aspekcie, uosobienie matki, bogini-żywicielki, bogini-matki, macierzyństwa, nieśmiertelności, jedności życia i śmierci;
        Ojca ? niebo i słońce, piorun i wiatr, fallus i broń, czarodziej i książę, a także wszystkie męskie zwierzęta i rośliny;
        Starego Mędrca ? symbol pierwiastka duchowego, mądrości kultury, uosobienie mędrca, wewnętrznego, duchowego przewodnika;
        Jaźni ? obraz pełni i doskonałości człowieka; archetyp jaźni stanowi cel działań ludzkich, motywuje człowieka do dążenia ku pełni i jedności; często jest wiązany z obrazem mandali (krzyża, czwórcy, koła) i doświadczeniami religijnymi i mistycznymi; postacie takie jak Jezus Chrystus czy Budda stanowiłyby tu przykład rozwiniętych wyobrażeń tego archetypu.
        Niewinny i Sierota
        Męczennik i Wojownik
        Wędrowiec i Mag
        Puer aeternus - ,,Wieczny chłopiec" i Senex - ,,Starzec"
        Trickster
        pl.wikipedia.org/wiki/Archetyp_(psychologia)
        • lara9369 Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 04.01.16, 16:43
          ... jesteś jego/jej lustrzanym odbiciem ...
          oby to odbicie nie było -jak w krzywym zwierciadle
          a niestety tak bywa

          P.S. Słuchaj woxilo kiedy przestaniesz zajmować się kopiuj-wklejaniem cudzych wywodów i zaczniesz myśleć samodzielnie? przeciez nie jesteś papugą aby bezmyślnie powtarzać co inni napisali/powiedzieli?
          • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 04.01.16, 16:57
            lara9369 04.01.16, 16:43
            ... jesteś jego/jej lustrzanym odbiciem ...
            oby to odbicie nie było -jak w krzywym zwierciadle
            a niestety tak bywa

            P.S. Słuchaj woxilo kiedy przestaniesz zajmować się kopiuj-wklejaniem cudzych wywodów i zaczniesz myśleć samodzielnie? przeciez nie jesteś papugą aby bezmyślnie powtarzać co inni napisali/powiedzieli?

            Co ty mi imputujesz ,psychiczni wariaci ,od dawna to ktoś moje słowa cytuje , zawsze piszę prawdę ,samą prawdę i gów...prawdę ha ha ha
            • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 04.01.16, 18:04
              lara9369 04.01.16, 16:43

              P.S. Słuchaj woxilo kiedy przestaniesz zajmować się kopiuj-wklejaniem cudzych wywodów i zaczniesz myśleć samodzielnie? przeciez nie jesteś papugą aby bezmyślnie powtarzać co inni napisali/powiedzieli?

              Ja cały czas myślę samodzielnie ,działam ,doświadczam ,eksperymentuję ,a od lat obserwuję jak, ktoś chce być mną , ha ha ha ,zbiorowa paranoja ,zbiorowych bytów ,i odbytów :),do pięt mi nie dosięgacie paranoicy ,alkoholicy ,egoiści ,mitomani i schizofrenicy
              • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 04.01.16, 18:31
                lara9369 04.01.16, 16:43

                P.S. Słuchaj woxilo kiedy przestaniesz zajmować się kopiuj-wklejaniem cudzych wywodów i zaczniesz myśleć samodzielnie? przeciez nie jesteś papugą aby bezmyślnie powtarzać co inni napisali/powiedzieli?

                Ja cały czas myślę samodzielnie ,działam ,doświadczam ,eksperymentuję ,a od lat obserwuję jak, ktoś chce być mną , ha ha ha ,zbiorowa paranoja ,zbiorowych bytów ,i odbytów :),do pięt mi nie dosięgacie paranoicy ,alkoholicy ,egoiści ,mitomani i schizofrenicy

                A piszę o dosłownych piętach nóg ,podczas gdy wy żyjecie normalnie ,mając marzenia senne w nocy gdy śpicie, Ja niestety ich nie miewam ,śnię świadomie i doświadczam wszystkiego dookoła ,w otoczeniu ,tak ,bycie człowiek,iewk ,to ciężki kawałek chleba .
                • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 04.01.16, 21:18
                  Sri Swami Vishwananda opowiedział nam kiedyś słynną przypowieść o pięciu ślepcach i słoniu: Było sobie kiedyś pięciu ślepców. Wszyscy byli zupełnie ślepi i przesiadywali pod drzewem. Przez cały dzień nic tylko rozmawiali i rozmawiali. Pewnego dnia, kiedy było bardzo gorąco, wielki słoń chowając się w cieniu stanął pod drzewem. Chociaż byli ślepi, jednak ich słuch był bez zastrzeżeń. Usłyszeli więc, że ktoś przyszedł. Wtedy wszyscy pięciu wstali i zaczęli chodzić dookoła. Czuli, że coś jest przed nimi. Pierwszy ślepiec powiedział: ?Co to jest!? To wielka ściana zbudowana z błota. Ale nie rozumiem jak ta ściana tutaj przywędrowała?? Drugi ślepiec trzymał za kły. Czując je powiedział: ?Ooo, to są dwie włócznie zrobione z kości słoniowej!? Trzeci trzymał za ogon i oznajmił: ?Nie, nie , nie - jesteście w błędzie. To jest sznur, ogromny i gruby sznur!? Czwarty ślepiec trzymał trąbę słonia i powiedział: ?Nie, nie, nie- to nie jesy nic z tych rzeczy, o których mówicie. To jest wąż zwisający z drzewa!? a piąty ślepiec oznajmił: ?Nie, wszyscy jesteście w błędzie! To jest pień drzewa!? I tak pomiędzy cała piątką rozgorzała dyskusja. Każdy walczył z pozostałymi dowodząc: ?To ja mam rację, to ja mam rację, to ja mam rację!? W tej właśnie chwili obok drzewa przechodził mały chłopiec. Patrząc na nich i widząc jak się kłócą, powiedział: ?Hej, ślepcy, o co się tak kłócicie? Dlaczego tak się przyczepiliście do tego słonia!?? Kiedy usłyszeli: 'słoń', doznali szoku, zaczęli myśleć 'słoń!?' Po jakimś czasie, kiedy chłopiec już poszedł, pierwszy ze ślepców rzekł: ?Jesteśmy nie tylko ślepi, myślę, że jesteśmy też głupi!? Drugi ślepiec odparł: ?Nie, nie, nie. Trochę byłem zmieszany kiedy mówiłem to co mówiłem!? a trzeci na to: ?Myślałem tak od samego początku, ale nic nie powiedziałem!?. Wtedy czwarty ślepiec oznajmił: ?No tak, my po prostu tylko mówiliśmy głośno co nam przychodziło do głowy!? W końcu piąty ślepiec powiedział: ?Wiecie co, czuje się strasznie głupio! Mogliśmy po prostu kogoś zapytać i dowiedzieć się znacznie szybciej!? Ta sama rzecz: ludzkość jest ślepa na uświadomienie sobie Jaźni Boga. Tylko ktoś, kto doświadczył Boga może rzeczywiście Was prowadzić! Tylko ktoś kto zna drogę może naprawdę być waszym przewodnikiem. W przeciwnym razie będziecie jak tych pięciu ślepców - będziecie wszystkiego dotykali, na prawo, na lewo; donikąd was to nie zaprowadzi. Więc po prostu poddajcie się! - Sri Swami Vishwananda
                  Autor: Bhakti Marga Polska o 01:00

                • jacek_x Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 04:57
                  Woxiolo :" (...)A piszę o dosłownych piętach nóg ,podczas gdy wy żyjecie normalnie ,mając marzenia senne w nocy gdy śpicie, Ja niestety ich nie miewam ,śnię świadomie i doświadczam wszystkiego dookoła ,w otoczeniu ,tak ,bycie człowiek,iewk ,to ciężki kawałek chleba ."
                  ===
                  Czy to oznacza, ze cierpisz na insomie/bezsennosc?
                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 05:21
                    jacek_x 06.01.16, 04:57
                    Woxiolo :" (...)A piszę o dosłownych piętach nóg ,podczas gdy wy żyjecie normalnie ,mając marzenia senne w nocy gdy śpicie, Ja niestety ich nie miewam ,śnię świadomie i doświadczam wszystkiego dookoła ,w otoczeniu ,tak ,bycie człowiek,iewk ,to ciężki kawałek chleba ."
                    ===
                    Czy to oznacza, ze cierpisz na insomie/bezsennosc?

                    NIE ,JA NIE JESTEM ZWYKŁYM CZŁOWIEKIEM JAK KAŻDY ,mam nadludzkie ,nadprzyrodzone zdolności -Człowieka-Boga (Materialno-Duchowe ) - Empatia,Telepatia ,Mistycyzm ,Jasnowidzenie ,Mediumizm .
                    • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 06:23
                      Problem z identyfikacją " Ja " jest taki ,że " Memy " Wirusy Umysłu mogą zaburzyć odbiór i zniekształcić myślenie ludzkie (jak w decinnej zabawie w głuchy telefon ) i rzeczywistość zewnętrzną(*zmysły mogą kłamać i nas oszukiwać ),gdyż wszystkich nas od pokoleń ,łączy jedno ,niewidzialne połączenie ,którym myślik i emocje płyną / teleportują z umysłu do umysłu ,itd. (jak pępowina co łączy dziecko z matką )

                      Mem (od gr. mimesis, 'naśladownictwo') ? w memetyce to nazwa jednostki ewolucji kulturowej, analogicznej do genu, będącego jednostką ewolucji biologicznej. Termin został wprowadzony przez biologa Richarda Dawkinsa w książce Samolubny gen. Memy powielają się poprzez naśladownictwo, w procesie ich replikacji działa dobór naturalny. Podlegają również mutacji.

                      Aktualnie w memetyce istnieją równolegle alternatywne definicje pojęcia memu:

                      mem jest jednostką informacji kulturowej, zapisanej w mózgu. Jego oddziaływanie jest widoczne dzięki obserwacji efektów socjotypowych,
                      mem jest jednostką informacji zapisanej w mózgu lub na innym nośniku: w książce, na płycie CD, na ulotce reklamowej itd. W tym przypadku pojęcie memu i socjotypu się zlewają,
                      mem jest autonomiczną strukturą neuronalną w mózgu, będącą nośnikiem informacji kulturowej.
                      Wyjaśnienie istoty memu przytoczyła Susan Blackmore w książce Maszyna memowa: ?Jeśli wasze irytujące nucenie przy pracy zaraża resztę biura obiema zwrotkami Jeruzalem Blake?a, memem jest cała ta natchniona pieśń. Jeśli zarażacie ich samym tylko Da da da dum, memem są te właśnie stare dobre nuty?.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Mem
                    • jacek_x Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 12:54
                      Woxiolo :"(...)NIE ,JA NIE JESTEM ZWYKŁYM CZŁOWIEKIEM JAK KAŻDY ,mam nadludzkie ,nadprzyrodzone zdolności -Człowieka-Boga (Materialno-Duchowe ) - Empatia,Telepatia ,Mistycyzm ,Jasnowidzenie ,Mediumizm ."
                      =========
                      No dobrze, ale moze opowiesz jakies swoje wlasne historie, ktore pamietasz i z ktorych taki wniosek wynika.
                      To , ze masz "nadludzkie ,nadprzyrodzone zdolności -Człowieka-Boga" pozostaw ocenie odbiorcow / cztelnikow.
                      Z tego co pisze Susan Blackmore nic takiego bowiem nie wynika.
                      Bardzo prosze wyjsc spod spodnicy pani Susan Blackmore, nie chowac sie za plecami Junga, czy innego Freuda, ale opowiedziec swoje wlasne doswiadczenia zwiazane z telepatia, jasnowidzeniem lub mediuizmem, a o ocene swojej wlasnej niezwyklosci prosze sie za wczesnie nie martwic.
                      • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 13:12
                        jacek_x 06.01.16, 12:54
                        Woxiolo :"(...)NIE ,JA NIE JESTEM ZWYKŁYM CZŁOWIEKIEM JAK KAŻDY ,mam nadludzkie ,nadprzyrodzone zdolności -Człowieka-Boga (Materialno-Duchowe ) - Empatia,Telepatia ,Mistycyzm ,Jasnowidzenie ,Mediumizm ."
                        =========
                        No dobrze, ale moze opowiesz jakies swoje wlasne historie, ktore pamietasz i z ktorych taki wniosek wynika.
                        To , ze masz "nadludzkie ,nadprzyrodzone zdolności -Człowieka-Boga" pozostaw ocenie odbiorcow / cztelnikow.
                        Z tego co pisze Susan Blackmore nic takiego bowiem nie wynika.
                        Bardzo prosze wyjsc spod spodnicy pani Susan Blackmore, nie chowac sie za plecami Junga, czy innego Freuda, ale opowiedziec swoje wlasne doswiadczenia zwiazane z telepatia, jasnowidzeniem lub mediuizmem, a o ocene swojej wlasnej niezwyklosci prosze sie za wczesnie nie martwic.

                        Dobrze ,a więc tak- Nie miewam snów jak każdy ,lecz choć mam, 48 lat nie starzeję się ,żyję wiecznym tu i teraz ,jak wojownik zen ,takie wieczne życie , po życiu / po śmierci ,jako nieśmiertelna dusza sztworzona na obraz i podobieństwo Boże .
                        Co jeszcze mogę napisać ,jestem wiecznie sam ,nierozumiany i żadko akceptowany przez kogokolwiek , jak ten murzyn ,uzdrowiciel w filmie "Zielona Mila " ,zmagający się z niewidzialnym złem tego świata .

                        Najlepiej osobiście ze mną rozmawiać,botak to wielu było - prowokatorów ,mitomanów ,plotkarzy ,wyzwisk pod moim adresem , niesłusznych oskarżeń
                        • jacek_x Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 15:36
                          woxilo napisał(a): " Dobrze ,a więc tak- Nie miewam snów jak każdy ,lecz choć mam, 48 lat nie starzeję się ,żyję wiecznym tu i teraz ,jak wojownik zen ,takie wieczne życie , po życiu / po śmierci ,jako nieśmiertelna dusza sztworzona na obraz i podobieństwo Boże"
                          ====
                          Z tego co czytam , to jestes jakby niezadowolony ze swojej ziemskiej egzystencji.
                          Buddysta/wojownik zen powinien cieszyc sie z tego, ze moze zyc tu i teraz bo to jest jedyny stan w jakim tzw. dusza sie znajduje. W przeszlosci i przyszlosci przebywa umysl, integralna czesc ciala generowana przez narząd ośrodkowego układu nerwowego, czyli mózg. To nie dusza, ale umysl generuje ten problem. Z tego co sie dotychczas dowiedzialem buddyzm oferuje
                          tutaj nastepujace rozwiazanie praktyczne. zamiast zmieniac rzeczywistosc zmien swoj stosunek emocjonalny do niej. Zaakceptuj to co jest. Buddyzm nie naucza jak zostac piekarzem, inzynierem, doktorem, biznesmenem, czy prezydentem.
                          chodzi o to,jak bez wzgledu na role spoleczna byc czlowiekiem szczesliwym.
                          Piszac buddyzm mam na mysli buddyzm, a nie tak zwany New Age z tymi wszyskimi telepatiami, energoterapeutami, UFO-kosmitami, itp.

                          >>>"Co jeszcze mogę napisać ,jestem wiecznie sam ,nierozumiany i żadko akceptowany przez kogokolwiek , jak ten murzyn ,uzdrowiciel w filmie "Zielona Mila " ,zmagający się z niewidzialnym złem tego świata ."
                          ===
                          Hmm ..., a jak rozumiec pojecie "niewidzialne zło tego świata"?
                          • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 15:59
                            jacek_x 06.01.16, 15:36
                            woxilo napisał(a): " Dobrze ,a więc tak- Nie miewam snów jak każdy ,lecz choć mam, 48 lat nie starzeję się ,żyję wiecznym tu i teraz ,jak wojownik zen ,takie wieczne życie , po życiu / po śmierci ,jako nieśmiertelna dusza sztworzona na obraz i podobieństwo Boże"
                            ====
                            Z tego co czytam , to jestes jakby niezadowolony ze swojej ziemskiej egzystencji.
                            Buddysta/wojownik zen powinien cieszyc sie z tego, ze moze zyc tu i teraz bo to jest jedyny stan w jakim tzw. dusza sie znajduje. W przeszlosci i przyszlosci przebywa umysl, integralna czesc ciala generowana przez narząd ośrodkowego układu nerwowego, czyli mózg. To nie dusza, ale umysl generuje ten problem. Z tego co sie dotychczas dowiedzialem buddyzm oferuje
                            tutaj nastepujace rozwiazanie praktyczne. zamiast zmieniac rzeczywistosc zmien swoj stosunek emocjonalny do niej. Zaakceptuj to co jest. Buddyzm nie naucza jak zostac piekarzem, inzynierem, doktorem, biznesmenem, czy prezydentem.
                            chodzi o to,jak bez wzgledu na role spoleczna byc czlowiekiem szczesliwym.
                            Piszac buddyzm mam na mysli buddyzm, a nie tak zwany New Age z tymi wszyskimi telepatiami, energoterapeutami, UFO-kosmitami, itp.

                            >>>"Co jeszcze mogę napisać ,jestem wiecznie sam ,nierozumiany i żadko akceptowany przez kogokolwiek , jak ten murzyn ,uzdrowiciel w filmie "Zielona Mila " ,zmagający się z niewidzialnym złem tego świata ."
                            ===
                            Hmm ..., a jak rozumiec pojecie "niewidzialne zło tego świata"?

                            W sumie masz rację ,bo we mnie jak w taoiście - dobro i zło koło siebie istnieją i walczą ze sobą ( bo człowiek nosi w sobie całą historię ludzkości ) .
                            Istnieje taka androgynia psychiczna /umysłowa -kobiecość - męskość w jednym ,.takie cechy charakteru

                            pl.wikipedia.org/wiki/Androgynia_(psychologia)
                            ,ale jakaś kobieca bratnia dusza ,byłaby ok. w tej samotnej wędrówce przez życie

                            A niewidzialne zło , to tak czuję od wielu lat jako empata , medium i telepata wasze i to z każdej odległości myśli i emocje ludzkie ,dla spirytysty to duchy
                            • jacek_x Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 17:14

                              Po Twoim ostatnim wpisie zauwazylem, ze tak zwany iloraz inteligencji w dyskusji tej znacznie sie podniosl. Nie ten sam Woxiolo, jakas inna persona.
                              Przez slowo "persona" rozumiem starozytna grecka maske, ktora uzywano w antycznym teatrze.
                              Woxiolo napisal/a : "androgynia psychiczna /umysłowa -kobiecość - męskość w jednym ,.takie cechy charakteru".
                              Niezle zdanie. ...ale skad Ci to przyszlo do glowy?
                              • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 17:26
                                jacek_x 06.01.16, 17:14

                                Po Twoim ostatnim wpisie zauwazylem, ze tak zwany iloraz inteligencji w dyskusji tej znacznie sie podniosl. Nie ten sam Woxiolo, jakas inna persona.
                                Przez slowo "persona" rozumiem starozytna grecka maske, ktora uzywano w antycznym teatrze.
                                Woxiolo napisal/a : "androgynia psychiczna /umysłowa -kobiecość - męskość w jednym ,.takie cechy charakteru".
                                Niezle zdanie. ...ale skad Ci to przyszlo do glowy?

                                Dzięki za miłe słowa i prowokujące ,nic do głowy mi nie przychodzi ,to moja głęboka natura ,i od lazt tak mam ,ta androgynia ,wielu artystów tak ma pisałem wcześniej ,powyżej z wikipedii ,to jeszcze raz :
                                Androgyniczne kobiety są bardziej niezależne, asertywne, a zarazem bardziej opiekuńcze niż "kobiecy" reprezentanci obu płci, mają wyższe poczucie własnej wartości i przejawiają niższy poziom lęku. Androgyniczni mężczyźni są równie stanowczy i niezależni jak męsko stypizowani, ale potrafią w większym stopniu okazywać czułość i współczucie.

                                Jednostki androgyniczne są opisywane przez innych jako sympatyczniejsze i lepiej przystosowane niż osoby płciowo stypizowane. Wyraźnie stypizowane płciowo dziewczynki i wyraźnie stypizowani chłopcy cechują się niższą inteligencją ogólną, mniejszą wyobraźnią przestrzenną i zdolnościami twórczymi.

                                Androgyni prezentują wyższy poziom otwartości i gotowości odsłaniania własnego "ja". Ich komunikacja z innymi jest zróżnicowana i elastyczna: otwartość w wyrażaniu uczuć, empatia, jak i niezależność poglądów, odporność na konformizm.

                                Istnieje związek między społeczną niekompetencją (trudności w rozumieniu innych i przewidywaniu ich zachowań) a silną typizacją płciową.

                                Osoby androgyniczne mają szerszy repertuar zachowań i podejmują rodzaje aktywności typowe dla obu płci. Będące w związkach osoby androgyniczne są postrzegane jako bardziej partnerskie, kochające, tolerancyjne, dbające o relacje.

                                Androgyni, jak i osoby o męskiej tożsamości płciowej, mają wyższą samoocenę niż osoby o tożsamości kobiecej lub też niezróżnicowanej płciowo.

                                Badając muzyków ? kompozytorki i kompozytorów, wykonawczynie i wykonawców, zaobserwowano w tych grupach wyższą niż przeciętnie liczbę osób o cechach androgynicznych

                                pl.wikipedia.org/wiki/Androgynia_(psychologia)
                                • jacek_x Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 18:52
                                  Nigdy sie wczesniej tym nie interesowalem, ale dzisiaj dowiedzialem sie, ze m,in "Produkcja androgenów pozostaje pod kontrolą hormonu tropowego wytwarzanego przez przedni płat przysadki mózgowej lutropiny (LH, hormon luteinizujący). Między wydzielaniem lutropiny a wydzielaniem androgenów zachodzi ujemne sprzężenie zwrotne. Z kolei wydzielanie lutropiny zależy od wydzielanego przez podwzgórze hormonu uwalniającego GnRH czyli gonadoliberyny." wikipedia.
                                  Do androgenów wytwarzanych w jądrach należą:
                                  testosteron
                                  5-alfa-dihydrotestosteron (5-?-DHT)
                                  androsteron
                                  ====
                                  Ni ch... z tego nie rozumiem, ale
                                  z Twojego wpisu domyslam sie, ze jestes Woxiolo osoba biseksualna?
                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 06.01.16, 19:11
                                    jacek_x 06.01.16, 18:52
                                    Nigdy sie wczesniej tym nie interesowalem, ale dzisiaj dowiedzialem sie, ze m,in "Produkcja androgenów pozostaje pod kontrolą hormonu tropowego wytwarzanego przez przedni płat przysadki mózgowej lutropiny (LH, hormon luteinizujący). Między wydzielaniem lutropiny a wydzielaniem androgenów zachodzi ujemne sprzężenie zwrotne. Z kolei wydzielanie lutropiny zależy od wydzielanego przez podwzgórze hormonu uwalniającego GnRH czyli gonadoliberyny." wikipedia.
                                    Do androgenów wytwarzanych w jądrach należą:
                                    testosteron
                                    5-alfa-dihydrotestosteron (5-?-DHT)
                                    androsteron
                                    ====
                                    Ni ch... z tego nie rozumiem, ale
                                    z Twojego wpisu domyslam sie, ze jestes Woxiolo osoba biseksualna?

                                    hMM CKIEKAWE ,ZASKOCZYŁEŚ MNIE .DZIĘKI .

                                    a co do ostatniego to tak jestem trans czy bi seksualny ,ale kocham kobiety ,
                                    poprostu znam się na seksie tantrycznym z Indii , opisanym w kamasutrze - największe klasyczne dzieło o miłości
                                      • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 07.01.16, 03:49

                                        jacek_x 06.01.16, 19:57
                                        No coz. Budda to nie swiety Pawel. Nikt transseksualistom do buddyjskiego Oswiecenia drogi nie zmyka

                                        BUDDA TO NAJŚWIĘTSZA ISTOTA W HISTORII ,świętszy niżśw.Paweeł ,Jezus Chrystus ,.itd.,ŻYŁEM OD POCZĄTKÓW ŚWIATA I MOGĘ BYĆ KAŻDYM I WSZYSTKIM ,TERAZ JA CI NAPISZĘ CIEKAWOSTKĘ ( sory za wielkie litery ,to caps loock mi się włącza przypadkowo ) ,a więc tak :

                                        Szyszynka ? z przodu głowy się znajduje , za płatem czołowym ,tzw.3 oko ,duchowe (oko Boga ) ,a 6 -zmysł parapsychiczny daje człowiekowi nadprzyrodzone ,nadzmysłowe ,zdolności ,gdy nie niszczona alkoholem .

                                        Pinealocyty zawarte w szyszynce ? produkują tzw. hormon snu, czyli melatoninę. Melatonina i jej pochodne metabolity są wydzielane do płynu mózgowo-rdzeniowego i do krwi. Jego wydzielanie jest ściśle związane z bodźcami świetlnymi - ich obecność hamuje produkcję tego hormonu. U ssaków i ludzi ,wywiera także hamujący wpływ na wydzielanie hormonów gonadotropowych, zapobiegając przedwczesnemu dojrzewaniu płciowemu. Czynność wydzielnicza szyszynki przebiega zgodnie z dobowym rytmem zmian oświetlenia i zapewne wpływa na rytmiczność różnych funkcji fizjologicznych organizmu.

                                        U ryb, płazów oraz gadów impulsy docierają do szyszynki bezpośrednio przez kości czaszki, które częściowo przepuszczają światło. U ludzi wydzielanie szyszynki kontrolowane jest przez impulsy wysyłane przez siatkówkę oka. Impulsy te są przekazywane przez tylną część podwzgórza, pień mózgu i rdzeń kręgowy do zwoju szyjnego górnego. Neurony tego zwoju kontrolują wydzielanie hormonu przez szyszynkę.

                                        Zaburzenia w pracy tego gruczołu powodują zachwianie rytmu dobowego oraz w dłuższym okresie zaburzenia w rozwoju gonad. Brak pociągu płciowego .

                                        Komórki szyszynki wydzielają również silną psychodeliczną substancje psychoaktywną o nazwie dimetylotryptamina , D.M.T - Wydzielająca DO ORGANIZMU - Endorfiny -hormony - szczęścia ,błogości ,miłości ,mądrości ,zdrowia i długowieczności ,oraz holrmony które na umysł ludzki wytwarzają -omamy ,zwidy ,głosy ,paranoje , schizy ,itp..

                                        Szyszynka to również najważniejszy ośrodek percepcji ludzkiej ( odpowiedzialna za mądre i prawidłowe decyzje życiowe i rozeznanie co jest prawdą ,a co fikcją / kłamstwem ,to intuicja w człowieku ośrodek świadomości , i "boski drogowskaz w życiowej podróży " .
                                        • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 07.01.16, 04:09
                                          Stan Buddy Na Dalekim Wschodzie ,oznacza to samo co na Zachodzie w Europie- Świadomość Chrystusową / Boską - oznaczający prawdziwą naturę ludzką,pozbawioną iluzji umysłowych i wysoki /doskonały poziom dojrzałości , to pozbycie się swoich ludzkich sałabości i wewnętrznych demonów - strach ,gniew ,egoizm ,zazdrość ,pożądanie , obawa ,lęk ,pycha ,chciwość ,ambicja
                                          • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 07.01.16, 04:33
                                            Powtarzalność teoretyczna i praktyczna jest miarą pewności,środkiem na odkrycie swego ja ,swego prawdziwego wewnętrznego źródła ,powtarzalność ,doświadczanie ,przyczyna i skutek są miarą wszechrzeczy i ojcem mądrości,oraz bratem prawdy.
                                            • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 09.01.16, 14:50
                                              Kłótnie religijne na świecie o jedno ,a jakby było wieloma ,to jak takich 5 - ciu ślepców
                                              Było sobie kiedyś pięciu ślepców. Wszyscy byli zupełnie ślepi i przesiadywali pod drzewem. Przez cały dzień nic tylko rozmawiali i rozmawiali. Pewnego dnia, kiedy było bardzo gorąco, wielki słoń chowając się w cieniu stanął pod drzewem. Chociaż byli ślepi, jednak ich słuch był bez zastrzeżeń. Usłyszeli więc, że ktoś przyszedł. Wtedy wszyscy pięciu wstali i zaczęli chodzić dookoła. Czuli, że coś jest przed nimi. Pierwszy ślepiec powiedział: ?Co to jest!? To wielka ściana zbudowana z błota. Ale nie rozumiem jak ta ściana tutaj przywędrowała?? Drugi ślepiec trzymał za kły. Czując je powiedział: ?Ooo, to są dwie włócznie zrobione z kości słoniowej!? Trzeci trzymał za ogon i oznajmił: ?Nie, nie , nie - jesteście w błędzie. To jest sznur, ogromny i gruby sznur!? Czwarty ślepiec trzymał trąbę słonia i powiedział: ?Nie, nie, nie- to nie jesy nic z tych rzeczy, o których mówicie. To jest wąż zwisający z drzewa!? a piąty ślepiec oznajmił: ?Nie, wszyscy jesteście w błędzie! To jest pień drzewa!? I tak pomiędzy cała piątką rozgorzała dyskusja. Każdy walczył z pozostałymi dowodząc: ?To ja mam rację, to ja mam rację, to ja mam rację!? W tej właśnie chwili obok drzewa przechodził mały chłopiec. Patrząc na nich i widząc jak się kłócą, powiedział: ?Hej, ślepcy, o co się tak kłócicie? Dlaczego tak się przyczepiliście do tego słonia!?? Kiedy usłyszeli: 'słoń', doznali szoku, zaczęli myśleć 'słoń!?' Po jakimś czasie, kiedy chłopiec już poszedł, pierwszy ze ślepców rzekł: ?Jesteśmy nie tylko ślepi, myślę, że jesteśmy też głupi!? Drugi ślepiec odparł: ?Nie, nie, nie. Trochę byłem zmieszany kiedy mówiłem to co mówiłem!? a trzeci na to: ?Myślałem tak od samego początku, ale nic nie powiedziałem!?. Wtedy czwarty ślepiec oznajmił: ?No tak, my po prostu tylko mówiliśmy głośno co nam przychodziło do głowy!? W końcu piąty ślepiec powiedział: ?Wiecie co, czuje się strasznie głupio! Mogliśmy po prostu kogoś zapytać i dowiedzieć się znacznie szybciej!? Ta sama rzecz: ludzkość jest ślepa na uświadomienie sobie Jaźni Boga. Tylko ktoś, kto doświadczył Boga może rzeczywiście Was prowadzić! Tylko ktoś kto zna drogę może naprawdę być waszym przewodnikiem. W przeciwnym razie będziecie jak tych pięciu ślepców - będziecie wszystkiego dotykali, na prawo, na lewo; donikąd was to nie zaprowadzi. Więc po prostu poddajcie się! - Św. Joganandadżi .
                                                • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 11.01.16, 10:56
                                                  terra_cognita 11.01.16, 09:29
                                                  Jak rozpoznasz Tego Który Uświadomił Sobie Jaźń Boga?

                                                  Jak go spotkasz takiego człowieka ,będziesz wiedział ,będziesz czuł ,ponieważ będzie to twoje lustrzane odbicie , będzie twoim eteryznym sobowtórem ,twoim duchowym bratem lub siostrą .
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 11.01.16, 16:04
                                                    terra_cognita 11.01.16, 09:29
                                                    Jak rozpoznasz Tego Który Uświadomił Sobie Jaźń Boga?

                                                    Człowiek taki żyje tylko po to ,by móc kochać i być potrzebnym innym ,jest przepełniony Bogiem i radośnie , oraz odważnie wykonuje wszelkie czynności życiowe ,gdyż Bóg jest życiem/egzystencją .
                                                    W człowieku który doświadczył Jaźni Boga .nie ma strachu ,lęków ,obaw ,egoizmu ,pychy ,pożądania ,ambicji ,zazdrości ,interesownośi ( materializmu ) ,panuje w mnim wszechwiedza i wszechmądrość ,
                                                    NIERAZ W HISTORII RAZ NA JAKIŚ CZAS POJAWIALI SIĘ TACY LUDZIE - prorocy ,święci ,mistyy ,reformatorzy religijni ,duchowi mistrzowie ( jsak ostatnio nierzyjący mistrz duchowy z indii - osho - Mohan Raajnesh
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 11.01.16, 17:13
                                                    terra_cognita 11.01.16, 09:29
                                                    Jak rozpoznasz Tego Który Uświadomił Sobie Jaźń Boga?

                                                    człowiek taki , jest taki sam jak każdy inny ,nie różni go nic od innych , za wsyjątkiem bogatego wnętrza ,wiedzy życiowej /praktyczneji dużego doświadzenia i wiedzy teoretycznej i praktycznej ( bogactwo duchowe ),nieraz błędnie bywa oeniany przez otoczenie ( a człowiek od zawsze bał się, tego czego nie rozumiał
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 12.01.16, 11:54
                                                    Problemem z identyfikają , rozpoznaniem swojego " Ja" jest zrozumienie siebie ze snów ( marzeń sennych ),które przemawiają archetypami ,symbolami ,metaforami , itp .to mowa naszej nieświadomej ,podświadomej części psychiki i nad-świadomej /Transendentnej /Duchowej /Nad-zmysłowej części siebie ,umysłowej .

                                                    Dlatego ( według zaleceń psychologów ) , zapisuje się swoje sny ,a sny własne , to znakomity osobisty - psychoterapeuta ,nauczyciel duchowy , czy jak kto woli nazwać, tego wewnętrznego nauczyciela
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 13.01.16, 06:28
                                                    Niebezpieczeństwa energii duchowej / Boskiej /Seksualnej /Sakralnej /Spirytualnej (Kundalini ) wiem na własnej skórze i warto więcej wiedzieć o tej sile Boskiej w człowieku ,budząej się nieraz samoistnie :
                                                    Niebezpieczeństwa energii Kundalini
                                                    W Polsce problem Kundalini traktowany jest bezkrytycznie i z naiwnym optymizmem, pomimo faktu, że sami mistrzowie tej metody, jakby już na poziomie teorii czy instrukcji, ostrzegają przed - niekiedy śmiertelnym - niebezpieczeństwem praktykowania energii Kundalini. Budzenie tej energii może być bardzo groźne i niebezpieczne, a czasami nieodwracalne w wielu aspektach czy wymiarach ludzkiego bytu. Potwierdza to praktyka, czyli skutki konkretnych realizacji założeń teoretycznych Kundalini Jogi.
                                                    Krytyczne strony internetowe wobec Kundalini bywają trzech rodzajów:
                                                    1. Mistrzowie medytacji reklamują, że jedynie pod ich instruktażem można praktykować bezpiecznie budzenie węża Kundalini.
                                                    2. Mistrzowie reklamują, że potrafią usunąć efekty tzw. Kundalini crisis (ang.) wywołanego przez innych mistrzów.
                                                    3. Ofiary praktyk związanych z Kundalini (i pokrewnych) same organizują się, aby poszukiwać dla siebie pomocy.
                                                    Uważa się powszechnie, że praktykowanie Kundalini Jogi kryje za sobą duchowe i okultystyczne niebezpieczeństwa, przy czym należy zaznaczyć, że sami nauczyciele Wschodu przestrzegają przed robieniem pojedynczych ćwiczeń wyrwanych z kontekstu całości procesu, jaki jest podejmowany, oraz przed ćwiczeniem na własną rękę. Mistrzowie Wschodu przestrzegają też przed nagłym porzucaniem rozpoczętych ćwiczeń, twierdząc, że może to być przyczyną pomieszania zmysłów. Sami zwolennicy i propagatorzy tej koncepcji mówią, że Kundalini nosi w sobie dwa przeciwstawne potencjały destrukcji oraz konstrukcji. Mówi się, że zniewala głupców, a daje wolność joginom. Istotne jest tu znane świadectwo Gopi Krishny, który przeżył obudzenie Kundalini i ledwo uszedł z życiem. Miał on trudności z koncentracją, ogromne lęki, bał się, że popadnie w obłęd, generalnie jednak nie odrzucił tego doświadczenia, ale uznał jedynie, że jest niebezpieczne. Istnieją jednak opinie bardziej radykalne.
                                                    Według badacza kwestii Kundalini, G.S. Arundale, sprawa jest bardzo poważna i niebezpieczna. Pisze on: "O ile mówi się, że ścieżka okultyzmu jest 'wysypana katastrofami', o tyle ja zaryzykuję powiedzenie, że pobudzenie energii Kundalini łączy się więcej niż z katastrofą" (G.S. Arundale, Kundalini, An Occult Experience, Adyar, Madras, India 1938). Arundale łączy negatywne objawy związane z budzeniem owej mocy z destrukcją systemu nerwowego, niewytrzymującego ciśnienia Kundalini. Także C.G. Jung, który studiował tę teorię (Kundalini Joga była dla niego modelem faz procesu rozwoju wyższej świadomości), zaznacza, że eksperymenty z Kundalini wnętrze jego osobowości "wypełniły czystą agonią" i obudziły w nim myśli samobójcze. Przed budzeniem Kundalini ostrzegał w sposób radykalny ezoteryczny mistrz duchowy, Gurdżijew, popularny zresztą w kręgach New Age, a także popularyzowany przez niektórych psychologów.
                                                    Istnieje wiele osób poszkodowanych przez praktyki Kundalini, które organizując się na stronach internetowych, bezskutecznie poszukują pomocy, a znajdując ją czasami u egzorcystów. Wyselekcjonowano wiele charakterystyk, które powtarzają się w różnych miejscach i u różnych ludzi, z rozmaitych krajów i kultur (ang. "Kundalini Complications"). Są to:
                                                    1. Utrata przytomności (stwierdzane medycznie przeciążenia systemu nerwowego); 2. Krótki lub długi - termin dezorientacji życiowej; 3. Dysfunkcje seksualne; 4. Zaburzenia gastryczne; 5. Stany lękowe; 6. Powtarzające się w nocy wrażenie dotyku obcych istot; 7. Spadek zdolności intelektualnych i trudności z pamięcią oraz koncentracją; 8. Utrata poczucia tożsamości; 9. "Zaludnianie" świadomości (możliwe nawiedzenia spirytystyczne); 10. Dziwne sensacje w ciele - płonące cieplne lub lodowato zimne prądy poruszające się w górę kręgosłupa, uczucie baniek powietrza lub ruchu węża przez ciało do głowy; 11. Bóle przy zmienianiu położenia ciała; 12. Napięcie lub sztywność w szyi i bóle głowy; 13. Wibracje, niepokój lub skurcze w nogach i innych częściach ciała; 14. Wrażliwość (medialna) na bliskość innych ludzi (zapach, ciepło); 15. "Całkowite kosmiczne orgazmy"; 16. Doświadczenia mistyczne jako "kosmiczne przelotne spojrzenia"; 17. Zdolności paranormalne, zjawiska w lub na zewnątrz ciała; 18. Problemy ze znajdowaniem równowagi między silnymi seksualnymi pragnieniami a chęcią życia w czystości; 19. Uporczywy niepokój z powodu braku rozumienia tego, co się dzieje; 20. Bezsenność, maniakalne uniesienie lub głęboka depresja; 21. Całkowita izolacja z powodu niemożliwości wypowiedzenia się o naturze czy jakości owego wewnętrznego doświadczenia.
                                                    Istnieją też inne doświadczenia, jeszcze wyraźniejsze stany paranormalne, a zarazem bardziej klasyczne, znane też egzorcystom: stany odmiennej świadomości; spontaniczny trans, pozazmysłowa percepcja; doświadczenia poza ciałem czy astralna podróż, czyli syndrom OOBE (projekcja astralna - klasyczne doświadczenie New Age); bezpośrednia świadomość aury i czakr; wspomnienia z reinkarnacji; kontakty z duchami przewodnikami przez działanie wewnętrznych głosów, snów lub wizji; uzdrawiające moce. Z Kundalini związany jest syndrom NDE (doświadczenia bliskie śmierci, opisywane przez R. Moody'ego).
                                                    Podsumowując, można powiedzieć, że Kundalini (dosł. energia wężowa) - "serpent power", jest w antropologii czakramów, ale jest też napędem dla energii, określanej w medycynie chińskiej jako "chi" i dla wynikającej z niej antropologii meridianów. Wielu okultystów i ezoteryków wypracowało teorię, że niezależnie od tego, co się robi (bioenergoterapia, reiki, akupunktura, akupresura, joga, Medytacja Transcedentalna, tantryczne praktyki seksualne, rebirthing itd.) - wszystko dotyczy budzenia węża Kundalini.
                                                    Wiele z tych manifestacji wyraźnie bowiem przypomina doświadczenia po reiki czy po bioenergoterapii (oraz innych podobnych praktykach), wykazując trwały opór i brak skuteczności wobec każdego leczenia medycznego, psychiatrycznego czy terapeutycznego. Zwodnicze działanie tego rodzaju technik i metod polega na tym, że przynoszą one zewnętrznie i powierzchownie pozytywne skutki na początku, co może jakiś czas trwać. Jednakże w ułamku sekundy ten stan może przerodzić się w doświadczenie rzeczywistego piekła. Niebezpieczne kanały zostały bowiem otwarte.
                                                    Wspomniana więc na początku "praca z energiami" może się okazać grzeszną idolatrią (1) i - jednocześnie - niebezpiecznym mediumizmem (2), czyli otwarciem wszelkich granic, które otwiera na opętanie. "Praca z energiami" to często "igraszki z duchami". Są to kategorie niezbadane przez psychiatrów, ale znane egzorcystom. Problemy z Kundalini próbuje się ciągle interpretować jako wypadki przy pracy czy błąd w sztuce, a nie wynik złej drogi czy grzechu, w tym działania złych duchów. Objawy syndromu Kundalini podsumowuje zjawisko "Sleep Paralysis or Isolated Sleep Paralysis", występujące podczas tzw. porwań UFO, które można traktować jako rodzaj opętania. Przebudzenie tych drzemiących rzekomo jedynie w nas samych energii może więc być równie niebezpieczne jak przebudzenie węża, tym bardziej że w Biblii jest to symbol szatana.
                                                    ks. Aleksander Posacki SJ
                                                    "Nasz Dziennik" 2007-10-24


                                                    żródło :
                                                    www.jp2w.pl/pl/42883/0/Waz_Kundalini_czyli_ubostwienie_niebezpiecznych_energii.html
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 13.01.16, 07:37
                                                    Jak rozpoznasz Tego Który Uświadomił Sobie Jaźń Boga?

                                                    Człowieka , który doświadczył Jaźni Boga / Jest Przepełniony Boską Miłością / Jest Człowiekiem - Bogiem , czyli Półbogiem ,posiada w sobie Boską wszechwiedzę ,wszechmiłość ,wszechdoskonałość i wszechmądrość ( Transcendencję -cała wiedza ludzkości od początku świata )
                                                  • terra_cognita Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 13.01.16, 11:54
                                                    A jakoś konkretniej może? Bo takich dziwadeł jakie opisujesz na świecie jest pełno, potem dopiero dowiadujemy się że miały wielką chuć na wyznawczynie ( w najlepszym razie bo bywają i dzieci). Nadmieniam że bywa tak w każdej religii powołującej się na autorytet Boga Przedwiecznego.
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 13.01.16, 12:45
                                                    terra_cognita 13.01.16, 11:54
                                                    A jakoś konkretniej może? Bo takich dziwadeł jakie opisujesz na świecie jest pełno, potem dopiero dowiadujemy się że miały wielką chuć na wyznawczynie ( w najlepszym razie bo bywają i dzieci). Nadmieniam że bywa tak w każdej religii powołującej się na autorytet Boga Przedwiecznego.

                                                    Ok :) Prawdziwym mistrzem duchowym jest człowiek ,któremu chrześcijaństwo ,przypisuje ( nieświadomie ) Boskie cechy ,a ludzie otoczenie swoje własne z głębi psychiki .
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 14.01.16, 00:05
                                                    Joga to Odwieczny / Ponadczasowy /Święty System /Doktryna / Filozofia Życia , Nauka ,Teologia ,Medycyna ,Auto-Psychoterapia ,Autohipnoza , Specjalna Gimnastyka /Postawy Ciała /Asany , Połączone z oddechem , która to odwieczna filozofia i nauka życia , spokrewniona z szamanizmem mająca z 10000 lat albo więcej - pierwsi ludzie na ziemi -psychoterapeuci ,kapłani i uzdrowiciele duchowi ,i to od nich powstała puźniejsza duchowość i religie na świecie .
                                                    Joga może być mylnie rozumiana w krajach eurepejskich , gdyż w europie od wielu pokoleń panuje mylne przekonanie , że jedna ze ścieżek jogi tylko ta dla zdrowia gdzie wykonuje się specjalne postawy ciała to ta joga właściwa ,gdy tymczasem joga ma wiele ścieżek ,które to ścieżki mają różne nazwy i nadają się do poprawy zdrowia dla ludzi w każdym przedziale wiekowym ,każdym stopniu niepełnosprawności , dla kobiet jak i dla mężczyzn ,i żeby joga była skuteczna dla zdrowia i właściwie pojęta /zrozumiana /uświadomiona , to żadna ze ścieżek nie powinna być praktykowana w oderwaniu od innej ,wszystkie ścieżki systemu ,.twożą słowo Joga czyli unia - i tak poprawiają zdrowie

                                                    umysłowe ,psychiczne ,emocjonalne - medytacja ,radża joga .
                                                    duchowe -kontemplacja ,modlitwa ,bahti joga .
                                                    fizyczne - hatha joga ,karma joga .
                                                    intelektualne - lektury ,prasa ,telewizja ,internet ,film , Dżana joga

                                                    www.joga-medy...i/91-cieki-jogi


                                                    Raja joga ? ścieżka jogi kładąca nacisk na poznanie umysłu i medytację. Raja joga jest nauką o poruszeniach umysłu, której adepci uczą się go kontrolować i zatrzymywać jego poruszenia.
                                                    Jnana joga ? jest to joga intelektu. Poznanie umysłu i oświecenie zdobywa się tu poprzez zdobywanie odpowiedniej wiedzy i studiowanie.
                                                    Hatha joga ? ta ścieżka dąży do uspokojenia po przez wykonywanie asan, pranayamy i medytacji. Dzięki coraz większej kontroli ciała i dyscyplinie zdobywa się również kontrolę nad umysłem.
                                                    Bhakti joga ? jest to ścieżka kładąca nacisk na miłość do świata, innych ludzi oraz boga.
                                                    Kundalini joga ? jest ścieżką, która kładzie nacisk na budzenie kundalini za pomocą mantr i odpowiednich asanów.
                                                    Tantra joga ? jest to ścieżka przemian energetycznych.
                                                    Karma joga ? jest to ścieżka skupiająca się na karmie pracując na rzecz ludzkości nie wymagając za to żadnej nagrody.
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 14.01.16, 08:21
                                                    Ja bym nie ufał wszelkiego rodzaju pochlebstwom ,próżność nimi się karmi i tylko ego ,ambija ,samozadowolenie ,zazdrość gniew i pycha ( słabośći ludzkiego charakteru i wewnętrzne demony a metaforyczny szatan - strach się powiększa i wzmacnia czując się połechtane .
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 14.01.16, 12:21
                                                    paranje potrafią zdominować czyjąś jawę ,rzezywistoś zewnętrzną (sam tak miałem kiedyś i to przeszłem ,to wiem co mówię -RZECZYWISTOŚĆ /FAKTY /OBJEKTYWIZM./
                                                    Największą paranoją wszechczasów i trucizną umysłową uniemożliwiającą człowiekowi normalny rozwój umysłowy ,duchowy i psychiczny ,jest zbiorowy ,od pokoleń stwarzany myślkoikrztałt / mem /egregor słowo - " Bóg ".

                                                    A archanioły i anioły to skumulowane ,pozytywne energie psychiczne ludzi ,natomiast - diabeł i demony to skumulowane negatywne energie psychiczne ludzi .
                                                    " Poznaj Samego Siebie , Bo Dobro I Zło Przemija , Trening Czyni Mistrza ,A Geniusz Tkwi W Prostocie .
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 15.01.16, 03:01
                                                    Tagialter ego, analiza, archetyp, ciemność, cień, dojrzałość, druga strona, dusza, ego, id, indywiduacja, integracja, jaźń, jung, mrok, nieświadomość, odwaga, podświadomość, psyche, psychoanaliza, stłumienie, symbol, tożsamość, transformacja, uzdrowienie, wyparcie, Świadomość
                                                    cien8

                                                    Pierwszy etap indywiduacji* prowadzi do doświadczenia z cieniem, który symbolizuje naszą, ?drugą stronę?, naszego ?ciemnego brata?.
                                                    Jest on wprawdzie niewidzialny, ale stanowi nierozdzielną część naszej całościowej psyche.
                                                    Albowiem ?żywa postać wymaga głębokiego cienia, aby wystąpić plastycznie.
                                                    Bez cienia jest tylko dwuwymiarowym widmem.

                                                    Cień jest postacią archetypową, która w wyobrażeniach ludów prymitywnych dziś jeszcze bywa uosobiona w najrozmaitszych formach. Jest on także częścią każdej jednostki, jakby oddzieloną cząstką, jej istoty, która jednak właśnie ?jak cień? jest z nią złączona.

                                                    Postać cienia jest również ulubionym i często wykorzystywanym motywem w sztuce.
                                                    Artysta w swej twórczości i w wyborze motywów wiele czerpie z głębi swej nieświadomości; z kolei rzeczy przezeń stworzone poruszają nieświadomość jego odbiorców i w tym leży ostateczna tajemnica jego oddziaływania.
                                                    Obrazy i postacie z nieświadomości powstają w nim i przemawiają potężnie do innych ludzi, chociaż ci ostatni nie wiedzą, skąd pochodzi ich ?wzruszenie?.

                                                    Przykładami artystycznego wykorzystania motywu cienia mogą być: Peter Schlemihl Adalberta Chamisso, Wilk stepowy Hermanna Hesse, Kobieta bez cienia ? Hofmannsthala-Straussa, Szara eminencja ? Aldousa Huxleya, piękna bajka Oskara Wilde?a ?Rybak i jego dusza?, ?Portret Doriana Graya?, a także Mefisto, ciemny kusiciel Fausta.

                                                    Spotkanie z cieniem zbiega się często z uświadomieniem, sobie typu funkcjonalnego i typu postawy, do którego człowiek należy. Niezróżnicowanie funkcji i słabo rozwinięty typ po stawy są naszą ?ciemną stroną?, tą pierwotną predyspozycją naszej natury, którą odrzucamy ze względów moralnych, estetycznych lub innych i której nie tolerujemy, ponieważ jest sprzeczna z uznanymi świadomie zasadami.
                                                    Dopóki bowiem człowiek zróżnicował tylko swoją główną funkcję, a rzeczywistość zewnętrzną i wewnętrzną chwyta prawie wyłącznie za pośrednictwem tej strony swojej psyche, dopóty pozostałe trzy funkcje z konieczności pozostają w ciemności, czyli w ?cieniu?, i muszą być dopiero jakby po kawałku od niego odłączane i pozbawiane zanieczyszczeń pochodzących od różnych postaci nieświadomości.

                                                    Przetwarzanie cienia w ogólnych zarysach, choć z innym rozmieszczeniem akcentów, odpowiada temu, do czego zmierza psychoanaliza, gdy odkrywa historię życia jednostki, a zwłaszcza historię jej dzieciństwa; dlatego pojęcie i punkty widzenia Freuda nieraz zachowują swą wartość także dla Junga, gdy chodzi o ludzi, którzy znajdują się jeszcze w pierwszej połowie życia, a więc gdzie mamy do czynienia z koniecznością uświadomienia właściwości cienia.
                                                    Swój ?cień? można spotkać w postaci albo wewnętrznej, symbolicznej, albo zewnętrznej, konkretnej. W pierwszym przypadku pojawia się on wśród danych nieświadomości, na przykład jako postać marzenia sennego, uosabiająca jakąś -jedną lub -jednocześnie- kilka cech psychicznych śniącego.
                                                    W drugim przypadku będzie to człowiek z otoczenia pacjenta, który dla tego ostatniego z tych lub innych przyczyn strukturalnych staje się nosicielem projekcji jego jednej lub kilku cech ukrytych w nieświadomości.

                                                    W zależności od tego, czy cień należy do sfery ja lub indywidualnej nieświadomości, czy też do sfery nieświadomości zbiorowej, przybiera on osobistą lub zbiorową formę przejawienia się.
                                                    Może zatem pojawić się równie dobrze jako postać z kręgu naszej świadomości ? na przykład nasz brat (lub siostra), nasz najlepszy przyjaciel, jako człowiek będący naszym przeciwieństwem, albo jak w Fauście famulus Wagner ? jak też jako postać mityczna ? w przypadku gdy chodzi o przedstawienie treści nieświadomości zbiorowej ? na przykład Mefistofeles, faun, Hagen, Loki
                                                    Chociaż na pierwszy rzut oka może się to wydać paradoksalne, cień jako ?alter ego? może być reprezentowany także przez postać pozytywną, gdy na przykład człowiek, którego ?drugą stronę? on uosabia, w wewnętrznym świadomym życiu żyje jakby ?poniżej swego poziomu?, poniżej swoich możliwości, wtedy bowiem jego cechy pozytywne wiodą ciemne życie cienia .

                                                    W swoim aspekcie indywidualnym cień reprezentuje ?osobistą ciemność? jako uosobienie tych treści naszej psyche, które w ciągu naszego życia zostały niedopuszczone, odrzucone, wyparte, które jednak w pewnych okolicznościach mogą mieć także pozytywny charakter.

                                                    W aspekcie zbiorowym cień reprezentuje ogólnoludzką ciemną stronę .
                                                    I tutaj stosuje się to, co wyżej powiedziano o ?archetypie kobiecości? . Ten obraz (brak ilustracji) ze sfery nieświadomości pochodzi od kobiety, która zupełnie nie uświadamiała sobie, że posiada wrodzoną ?drugą stronę?, ?cień?, który stoi przy niej do pomocy, aby łatwiej mogła nieść ciężkie brzemię ? ?kamień swego problemu życiowego?.

                                                    W toku pracy nad psyche spotykamy cień głównie w postaciach należących do sfery indywidualnej nieświadomości i dlatego należy go interpretować najpierw w jego aspekcie zupełnie osobistym i dopiero w drugim rzędzie w aspekcie zbiorowym.

                                                    Cień znajduje się jakby na progu sfery ?matek? nieświadomości.

                                                    Rośnie i krystalizuje się równoległe z ego. Jak ciemna masa doświadczeń, które nigdy lub rzadko są dopuszczane do naszego życia, stoi nam na drodze, aby dotrzeć do twórczej głębi naszej nieświadomości.

                                                    To jest przyczyna, dla której stopniowo lub nagle popadają w zupełną jałowość ludzie, którzy kurczowo, ze straszliwym wysiłkiem woli znacznie przekraczającym ich siły, starają się utrzymać ?na górze? i którzy do swej słabości nie mogą się przyznać ani przed sobą, ani przed innymi.
                                                    Ich poziom duchowy i moralny nie został osiągnięty w sposób naturalny, ale jest raczej sztucznie wzniesionym i siłą utrzymywanym rusztowaniem, któremu w każdej chwili grozi załamanie nawet przy najmniejszym obciążeniu.

                                                    Widzimy, jak dla takich ludzi jest rzeczą trudną lub zgoła niemożliwą dać sobie radę ze swą wewnętrzną prawdą, ustalić właściwy stosunek albo wykonać prawdziwie życiową pracę; jak coraz silniej opanowuje ich neuroza, w miarę jak coraz większa liczba elementów wypartych nawarstwia się w ich cieniu.
                                                    W młodości bowiem warstwa ta z natury rzeczy jest jeszcze stosunkowo cienka i dlatego łatwiejsza do dźwigania; w trakcie życia gromadzi się jednak coraz więcej materiału i z czasem tworzy się z tego brzemię nie do zniesienia.

                                                    ?Za każdym idzie jego cień i im mniej jest on włączony do świadomego życia człowieka, tym bardziej jest czarny i gęsty?.
                                                • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 15.01.16, 14:31
                                                  terra_cognita 11.01.16, 09:29
                                                  Jak rozpoznasz Tego Który Uświadomił Sobie Jaźń Boga?

                                                  Człowieka który uświadomił sobie boskoś w sobie /urzeczywistnił Jaźń Boga ,poznasz po czynach niezwykłych - owocach działania , mowie doskonałej ,mądrej ,pełnej miłości Bożej (gdyż jest przepełniony Boską miłością i innymii cechami nad-ludzkimi .
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 16.01.16, 08:45
                                                    Lepszy wróbel w garści,niż gołąb na dachu.(lepsze realne fakty ,niż marzenia z wyobrażeń )

                                                    Nieraz piękne opakowanie , skrywa brzydkie treśi,(piękne ciało i wygląd ,skrywają nieraz złą osobowość i brzzydki / zepsuty charakter).

                                                    Człowiek nieraz pod maską mądrośi i odwagi (zasilany energią grupy )- skrywa strach i głupotę .

                                                    Gdzie kucharek sześć,tam nie ma co jeść( narastają kłótnie między nimi zgodnie z psychologią tłumu )
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 17.01.16, 02:22
                                                    Poznaj Siebie / Swoje Ja / Duszę -Emocję swe :

                                                    Artykuł ten ma na celu ,zrozumienie czym jest ezoteryka a czym egzoteryka ,większość pytań, dyskusji i kontrowersji koncentruje się wokół terminu "ezoteryki , co dla jednych jest oczywiste, dla innych intrygujące, a jeszcze dla innych - dość bulwersujące .

                                                    Myślę więc, że dobrze byłoby poświęcić temu tematowi parę słów.
                                                    ,Na czym polega zasadnicza różnica pomiędzy aspektem egzoterycznym i ezoterycznym chrześcijaństwa,budyzmu ,czy innych religii.

                                                    Zasadnicze rozróżnienie polega na tym, że wymiar egzoteryczny to skala globalna, wymiar zbiorowości, droga mas; zaś ezoteryczny ( mistyczny od mistykos -wtajemniczony w wiedzę tajemną )- to droga bardziej zindywidualizowana, droga niewielkich grup "poszukujących".

                                                    Ważne przy tym jest zrozumienie, że nie są to wcale drogi będące w jakiejś definitywnej opozycji w stosunku do siebie, a wręcz przeciwnie - są to aspekty komplementarne, dopełniające się nawzajem.

                                                    Rozwój ludzkości podlega ciągłej ewolucji w kierunku coraz bardziej dostrzegalnego wokół nas wymiaru duchowego - Bóg bez wątpienia wspiera te procesy na wszelkie możliwe sposoby. Ewolucja ta odbywa się równolegle we wszystkich możliwych wymiarach i skalach, a więc zarówno w wymiarze zbiorowym (masy, zbiorowisko ), jak i indywidualnym, realizowanym na indywidualnych ścieżkach rozwoju duchowego.

                                                    I w tym sensie właśnie możemy mówić, że np. wszystkie kościoły różnych religii ,pracują nad rozwojem duchowym ludzkości w wymiarze masowym/zbiorowym, na skalę globalną. Proces ten jest żmudny, długi, zagmatwany, wielokrotnie rozgałęziony i bardzo powolny, gdyż duża masa/zbiorowisko ludzi o zróżnicowanym poziomie rozwoju wewnętrznego ma oczywiście dużą bezwładność oraz dość niski poziom "średniej wypadkowej". Niemniej jednak jest to posuwający się powoli, ale wciąż do przodu, ciągły proces rozwoju. I to właśnie będzie tzw. egzoteryczny aspekt chrześcijaństwa ,buddyzmu,hinduizmu itd. , czy też inaczej - po prostu - zewnętrzna droga rozwoju.

                                                    Natomiast wewnętrzna droga rozwoju - aspekt ezoteryczny - to droga atrakcyjna jedynie dla tych, którzy już sami "poszukują" z własnej woli i wewnętrznej potrzeby, nie muszą być już popychani i ciągnięci, ani prowadzeni za rękę, ani instruowani nakazami i zakazami, normami moralnymi, presją wspólnoty, groźbą potępienia, straszeni i zmuszani, pouczani i łajani - jak to się dzieje w przypadku zbiorowiska/mas.

                                                    Ludzie odczuwający silny duchowy napęd intensywnie poszukują nauczycieli duchowych i szkół ezoterycznych, aby dogłębniej, radykalniej i intensywniej doświadczać przemiany duchowej, móc zgłębiać i chłonąć wiedzę i praktykę życia duchowego, gdyż właśnie ta wewnętrzna sfera życia jest dla nich dużo ważniejsza i atrakcyjniejsza niż jego warstwa zewnętrzna.

                                                    Generalnie rzecz biorąc, człowiek, gdy jest już gotowy wewnętrznie do tego, by przejść z poziomu egzoterycznego etapu rozwoju do poziomu etapu ezoterycznego, poszukuje sam i spotyka na swej drodze życiowej rozmaitych nauczycieli duchowych, coraz to bliższych Mądrości, Miłości, Prawdy - Boga.

                                                    Prawdziwi duchowi spadkobiercy Jezusa czy Buddy itp. to nauczyciele duchowi tacy jak oni, a nie przywódcy i administratorzy mas.

                                                    Autentyczna przemiana duchowa może być doświadczona na drodze rozwoju duchowego, w kontakcie osobistym Nauczyciela i Ucznia, przy wzajemnym szacunku, miłości i zaufaniu. "Masówka" nie może po prostu dać takiego efektu. Psychologia tłumu, jak wiemy, rządzi się zupełnie innymi prawami - tam indywidualna odpowiedzialność za własne czyny i rozwój nie istnieje, zaś indywidualność jako taka zostaje sprowadzona jedynie do roli maleńkiego trybiku ogromnej machiny.

                                                    Bycie zatem członkiem jakiegoś kościoła to tyle, co bycie uczestnikiem tłumu/zbiorowiska/mas, a to nie to samo, co bycie Uczniem Jezusa,czy Buddy lub Mahometa itp.

                                                    Wszyscy wiemy, że są jednostki, które nagle przeżywają doświadczenie głębokiego nawrócenia w takim właśnie biernym, śpiącym, żyjącym mechanicznie tłumie. Wśród życia wiedzionego przez taki tłum, doświadczają oni nagle czegoś o zupełnie innym, nowym, niezrozumiałym dla tłumu wymiarze - doświadczają jakby pewnego olśnienia, oświecenia, które z reguły rozpoczyna przebudzenie duszy na Boga - proces głębokiej przemiany wewnętrznej. Dla człowieka tego otwiera się wówczas wymiar życia duchowego. Zaczyna on rozumieć, odbierać i przeżywać rzeczywistość zewnętrzną w zupełnie inny sposób niż dotychczas - przez pryzmat duchowości, co jest zupełnie niezrozumiałe dla otoczenia. Jego życie zaczyna mieć aspekt ezoteryczny, niezrozumiały i nieprzenikniony dla innych.

                                                    Ezoteryczny, znaczy bowiem - dostępny tylko za pomocą władz duchowych.

                                                    Wiemy doskonale, że w naukach Jezusa ,Buddy itp. zawarte są różne warstwy znaczeniowe, jakby różne wymiary wiedzy i duchowości adresowane do różnych ludzi, na różnym poziomie rozwoju. Kiedy mowili coś szczególnie istotnego w wymiarze ezoterycznym, podkreślali to wyraźnie i dobitnie mówiac, aby słuchali ci, "co mają uszy do słuchania". Rzecz jasna, inni także tego słuchali, ale słyszeli w tym co innego. Rozumieli to tak, jak mogli to rozumieć na swoim etapie rozwoju wewnętrznego - bardziej dosłownie, na poziomie zaleceń, instrukcji, nakazów i zakazów. Nie mogli oni pojąć madrości i głębi wymiaru ezoterycznego przekazu. To, co było dla nich dostępne, to jedynie zewnętrzne znaczenie jego słów rozumiane przez nich jako dosłowne proste i bezpośrednie recepty na życie.

                                                    "Ezoteryczny" to nie znaczy "utajniony", ale "możliwy do zrozumienia na poziomie duchowym, za pomocą władz duchowych". W warstwę przekazu ezoterycznego wsłu****ą się więc ci, "którzy mają uszy do słuchania" i rozumieją przekaz w jego wymiarze duchowym.
                                                    " Poznaj Samego Siebie , Bo Dobro I Zło Przemija , Trening Czyni Mistrza ,A Geniusz Tkwi W Prostocie .
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 17.01.16, 13:27
                                                    Gniew ? jako przyjaciel!

                                                    Podczas życiowej obserwacji , ludzi z mojego otoczenia, bliskich i znajomych,jak również swoich uczuć i reakcjiemocionalnych , mam okazję obserwować wiele pięknych uczuć, często ukrytych i wypartych tak głęboko, że ciężko je dostrzec. Kiedy w trakcie warsztatów następuje transformacja gniewu, złości, nienawiści. Utulony gniew staje się sprzymierzeńcem.

                                                    Lubię spotkania z nie wyrażonym gniewem, z niewypowiedzianą złością. Takie potworki skrywają się zazwyczaj za pięknymi słowami, za pozorną łagodnością. A wychylają swe koszmarne mordki w prostych niezauważalnych słowach. Takim najpiękniejszym dla mnie koszmarkiem jest zdanie ?ja nie mam w sobie złości, ja nie mam w sobie gniewu?. Uwielbiam te słowa wypowiedziane w połączeniu z mimiką anioła, dają wręcz pewność, że gniew zalega tak subtelne i głębokie pokłady osoby wypowiadającej takie słowa. Wyparcie, niedopuszczanie do siebie gniewu, a nade wszystko nie dawanie sobie prawa do gniewu czy złości ? to są najprostsze i najczęściej stosowane sposoby na "radzenie" sobie z gniewem.

                                                    Popadając w rozwój duchowy, całe skupienie pada na część białą, anielską, i skupiamy się i zauważamy tylko takie uczucia jak łagodność, miłość, opanowanie. A są to takie same uczucia jak i gniew czy złość. Występują one u nas w sposób naturalny i pięknie jest gdy zdajemy sobie z nich sprawę, piękniej gdy jesteśmy ich świadomi. Gdy rozgniewanie rozpoznajemy od razu i nie dopuścimy by nie wyrażone (przecież nie musimy ze złości zabijać, wystarczy że nazwiemy rzecz po imieniu) zaległo w nas. Jesteśmy bardziej prawdziwi i zdrowsi.

                                                    Taki zalegający gniew, nie wyrażona złość, są siedliskiem chorób, powodują blokady na poziomie energetycznym.
                                                    Zamaskowana złość jest przyczynkiem wielu chorób natury psychicznej jak i fizycznej. Kiedy nie dajemy sobie prawa do złości, do gniewu skazujemy się na ból większy niż niesie gniew. Kiedy mamy jakiekolwiek oczekiwania, wyobrażenia tak wobec innych jak i wobec siebie nieuniknione są rozczarowania i gniew. Możemy się prężyć udawać przed sobą i przed innymi oświeconych i uduchowionych i święcie w to wierzyć. Naprawdę nie ma w tym nic złego.

                                                    Poza tym że sami sobie robimy na złość. Nie namawiam tu do wybuchania złością, eskalacji gniewu. Chodzi mi tylko o prostą prawdę, że jesteśmy wszystkim czyli złością i gniewem też, że jesteśmy ludźmi. Kiedy rozpoznajemy irytację, podenerwowanie, jest szansa, że ta cząstka cienia zobaczy słońce. Kiedy na jakimś treningu asertywności wyraziłem swoją złość w sposób spokojny dla otoczenia ? zobaczyłem siebie pełniejszym, ale kiedy wybucham złością i udaje się to wyhamować, zapanować, a nie udawać że nie ma tego we mnie też jest dobrze. Kiedy potrafię powiedzieć tak kochanie wkurza mnie to co mówisz. Tak jestem zdenerwowany po wczorajszej rozmowie. Jestem bliżej prawdy o sobie.

                                                    Złość i gniew ? to najczęstsze uczucia blokujące naszą energię w przeszłości, mające ogromny wpływ na przyszłość. Wybaczanie sobie to nic innego jak akceptacja siebie. Na szlaku wybaczania spotykamy najróżniejsze potworki, akceptując je podążamy dalej w kierunku zrozumienia, w kierunku zgody i prawdy.
                                                    " Poznaj Samego Siebie , Bo Dobro I Zło Przemija , Trening Czyni Mistrza ,A Geniusz Tkwi W Prostocie .
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 21.01.16, 17:56
                                                    Wszysy ludzie na ziemi to urodzeni aktorzy ,którzy usiłują grać swoje role najlepiej jak potrafią i zakładają nieraz zewnętrzne maski ,stwarzają Pozory ,i jak mitomani wytwarzają prowokacje.

                                                    Obserwowałem ludzi na co dzień ,przez wiele lat ,a także swoje odczucia ,i wiele mnie to nauczyło.

                                                    Ludzie nie potrafią być prawdziwie sobą ,tylko grają ,tak jak inni zagrają,dobrze być takim jak inni ,być manipulowanym przez zbiorowisko ludzkie ,a kto myśli i robi coś samodzielnie ,to jest innowiercą,odszczepieńcem itp. itd. ,plotki innych i pomówienia rozejdą się szybciej niż sieci internetu ,a plotka zepsuje reputację nawet najlepszemu człowiekowi ,tak że ludzie będą widzieć w nim - oszusta,wariata ,mordercę (nieraz ktoś faktycznie nim jest ,ale ilu to niewinnych ludzi o to oskarżano w historii ) ,wiem z doświadczenia,a mam tę umiejętość ,czy dar od Boga ,że czytam z ludzkiej duszy jak z otwartej księgi (Z Serc Ludzkich ) -Empata ,oraz odbieram Myśli Ludzkie (Czytanie z Umyslu ) - Telepata.
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 22.01.16, 07:19
                                                    NASZ OŚRODEK SEKSUALNY ,POCZĄTKIEM DROGI DO BOGA

                                                    To czucie energii psychicznej ,duchowej i emocjonalnej w sobie ,1-wsza czakra pojemnik "zbiornik "kunda " zwiniętej ,ognistej ,energii wężowej ( w biblii skusił Adama -logikę czyli Ewa -uczucie ) - energii seksualnej ,poprzez pobudzanie / narządów płciowych ,przepływa przez nasze ośrodki emocjonalno - psychiczne ,energetyczne/duchowe = boskie , i wspina się do góry i w dół ,wije się jak lina , z tąd pełna nazwa " Kunda-lini " ,uruchamiając po drodze nasze centra energetyczne /ośrodki świadomości "Czakry " .

                                                    doznajemy przy tym szeregu dolegliwości psychicznych,duchowych,neurologicznyh i chorób fizycznych i organów wewnętrznych ,i kun dalini będzie tak wędrować z góry na dół , aż nie zostaniemy oczyszczeni z tego co złe ,nieczyste i negatywne w nas ,i nie odrodzimy się jako inny Człowiek -Bóg w duchu świętym /w Bogu lub w Chrystusie .

                                                    Czyli nie powrócimy do Boga Ojca , który nas stworzył na swój obraz i podobieństwo .
                                                  • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 25.01.16, 05:08
                                                    W Dzisiejszych czasach taką funkcję wielkich superstrun z fizyki kwantowej ,wielką ogólno-światową "Śieć Matrixa "jak jedno,potężne neuronalne połączenie wielkiej machiny ludzi z maszynami na całym globie ziemskim, spełniają różnego rodzaju aplikacje i media elektroniczne na świecie - telewizja ,internet,smartfony,tablety ,telefonia komórkowa,itp
      • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 10.04.16, 19:35
        To tyle fantazje ,bo jak mawia psychologia -pofantazjuj sobie ,ale konstruktywnie , a poważnie ,to wszelkich odpowiedzi egzystyencjalnych szukaj tylko w sobie ,na dnie swojej psychiki /świata duchowego ,-szukajcie aż znajdziecie

        Program Nauki Samowiedzy

        U człowieka od dzieciństwa ,krztałci się jego logiczne myślenie (lewa Połowa Mózgu,a Prawa Strona Ciała - Ego ,Cień ,Racjonalizowanie , świadomość ).

        A Zabija się/Tłumi , jego Emocjonalną -Intuicyjną stronę osobowości (Prawa Połowa Mózgu -kreatywność,rdzeń i źródło człowieczeństwa ,intuicja ,duchowość ,ponadczasowość ,nadświadomość ,podświadomość i nieświadomość /Ja / Jaźń /.Bóg / Moc ,a Lewa Strona Ciała ,dlatego wśród społeczeństwa ,brak jest uczuć wyższych takich jak -

        Empatia, (Na Wschodzie Wielkie Współczucie ) Intuicja ,Altruizm ,Szacunek ,itd. ,a brak znajomości własnych uczuć ,przyczynia się do -wielu stresów (a stres nie leczony prowadzi do wielu groźnych chorób ,w końcu do śmierci ) ,jesteśmy takrze nerwowi w wyniku czego człowiek popada w różnego rodzaju choroby fizyczne oraz wiele dolegliwości psychicznych i umysłowych .

        Oraz zapada na różnego rodzaju uzależnienia (jakich wiele) .

        Więc bardzo ważna jest znajomość swoich uczuć ,opanowanie własnych uczuć -na Wschodzie Nazywa się " Oświeceniem" ,natomiast na Zachodzie " Osiągnięciem Królestwa Niebieskiego ".

        Program Krztałcenia Emocjonalnego :

        - Samoświadomość : obserwowanie siebie i rozpoznawanie swoich uczuć ,tworzenie własnego słownika uczuć,znajomość związku między myślami,uczuciami i działaniami.

        - Podejmowanie Decyzji : analizowanie podejmowanych działań i przewidywanie ich konsekwencji rozpoznawanie czy,przy podejmowaniu zadań kieruje tobą myśl czy uczucie ,korzystanie z tych umiejętności w sprawach takich jak współżycie seksualne,hazard,alkochol czy narkotyki.

        - Kierowanie Uczuciami : śledzenie przebiegu rozmów z "Samym Sobą " w celu wychwycenia negatywnych przekazów , takich jak - niepochlebne myśli o własnej osobie , uświadomienie sobie co kryje się ,u podłoża danego uczucia ( np. ból który wywołuje złość ) ,przyswajanie sposobów opanowywania obaw i niepokojów ,złości i smutku .

        - Radzenie Sobie Ze Stresem : poznawanie wartości ćwiczeń fizycznych,ukierunkowanej wyobraźni (wizualizacja) i relaksacji .

        - Empatia: rozumienie uczuć i trosk innych osób i patrzenie na świat z ich punktu widzenia ,respektowanie różnic w uczuciach ,które budzą w ludziach te same rzeczy.

        - Porozumiewanie się : skuteczne rozmawianie o uczuciach - umiejętne słuchanie i zadawanie pytań ,rozróżnienie między tym co robi i mówi ktoś inny ,a tym co sądzisz lub jak na to reagujesz ty ,zamiast obwiniania , mówienie w pierwszej osobie o własnych udczuciach spowodowanych konkretnym zachowaniem rozmówcy .

        - Otwartość : cenienie otwartości i budowania zaufania w stosunkach z innymi osobami ,orientowanie się w tym kiedy można zaryzykować rozmowę o swoich własnych uczuciach .

        - Wnikliwość : rozpoznawanie schematów rządzących twoim życiem emocjonalnym i reakcjami ,dostrzeganie takich samych schematów u innych ludzi.

        - Samoakceptacja : odczuwanie dumy z siebie i postrzeganie siebie w korzystnym świetle ,rozpoznawanie swoich śilnych i słabych punktów ,zdolność śmiania się z siebie.

        - Odpowiedzialność Osobista : branie odpowiedzialności na siebie ,ponoszenie konsekwencji swoich decyzji i działań ,akceptowanie swoich decyzji i nastrojów ,wywiązywanie się z obowiązków (np. obowiązku uczenia się ) .

        - Asertywność : przedstawienie swoich uczuć i trosk ,bez złości i rezygnacji.

        - Dynamika Grupowa : współdziałanie,umiejętność rozpoznawania kiedy i jak przewodzić ,a kiedy iść za kimś innym, kiedy kierować,a kiedy dawać sobą kierować.

        - Rozwiazywanie Konfliktow : jak uczciwie spierac sie z innymi dziecmi,nauczycielami,rodzicami,zawierac kompromisy wedlog zasady - ze wygrywaja obie strony.
    • woxilo Re: problem z identyfikacją z ,,ja" 29.04.16, 05:55
      Żeby jeszcze człowiek dzisiejszy nie był tak pomieszany /skonfliktowany wewnętrznie ,jakby wojna trwała w jego Wnętrzu -Psychice /Duchu /Głowie / Mózgu /Umyśle /Sercu .

      Taka Wojna /Walka - Dobra Ze Złem ,Mądrości Z Głupotą ,jakby człowiek dzisiejszy wcale nie dojrzewał umysłowo ,nie rozwijał się duchowo /ezoterycznie (wewnętrznie) ,w równowadze psycho-emocjonalnej /duchowo - materialnej ,psycho-logicznej ,ale wyrasta tylko biologicznie ,co nic nie zmienia go od wewnątrz i w zachowaniu ,jakby nadal byli niedojrzałymi dziećmi (widzę to od lat wśród moich znajomych , bliższych i dalszych , żadnej kreatywności ,elastyczności w poglądach ,samodzielnego myślenia ,jakby trwała zbiorowa chuśtawka emocjii ,jak u chorych na schizofrenię paranoidalną ,czy kobiet w ciąży - jedno człowiek myśli , co innego powie ,a jeszcze co innego zrobi .

      I jeszcze na dodatek zakłada na siebie takie Freudowskie maski i gra , choć wewnątrz /naprawdę ,w głębi duszy jest całkowicie inny ,niż to co pokazuje na zewnątrz ,to po prostu projekcje jego /jej umysłu ,które rzutuje na innych ,i inaczej myśli samodzielnie ,niż w grupie ludzi ,gdyż w grupie ludzi jest przez tą grupę wzmacniany wspólną /zbiorową energią grupy - energią psychiczną /duchową -a myśli i emocje przepływają , czy też teleportują telepatycznie , od jednego podświadomego umysłu ,do drugiego .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka