16.11.10, 12:45
" Dostali naszą dobrosąsiedzką zgodę, m.in. dlatego, że nie chcieliśmy być posądzani o blokowanie budowy meczetu"

Więcej... warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8666422,Co_kandydata_na_prezydenta_laczy_z_Liga_Muzulmanska_.html#ixzz15RYlLRTx
Obserwuj wątek
    • aeki Re: Strach? 16.11.10, 13:07
      Meczet przyniesie trochę kolorytu. Tyle samo warte co świątynia opatrzności, która budowana jest z moich, nie twoich, podatków.

      Kosztów nie będzie.
    • wkkr Jaki strach... 16.11.10, 13:11
      zwykły biznes!
      • maria421 Re: Jaki strach... 16.11.10, 15:35
        wkkr napisał:

        > zwykły biznes!

        Biznes dla kogo?
        • wkkr Re: Jaki strach... 17.11.10, 14:03
          maria421 napisała:

          > wkkr napisał:
          >
          > > zwykły biznes!
          >
          > Biznes dla kogo?
          ===================
          Dla bieleckiego.
          No chyba nie wierzysz że robi to za darmo....
    • absztyfikant Re: Strach? 16.11.10, 19:03
      www.youtube.com/watch?v=cobo9_w6orw
    • gumpel Dlaczego nie chcemy meczetu - refleksje na bazie 17.11.10, 11:40
      Serfując po sieci znalazłem ciekawe zestawienie przygotowane przez panią Katarzynę Górak-Sosnowską i zamieszczone na portalu Arabia.pl. Autorka porządkuje typy przeciwników budowy meczetu w Warszawie. Tekst jest z marca, ale typy argumentacji uniwersalne, więc warto je przytoczyć. A zatem - w konwencji autorki - typy przeciwników budowy to:
      1) Polak patriota
      2) Świadomy Europejczyk
      3) Wychowawca
      4) Znawca islamu
      5) Liberał-feminista
      6) Multi-kulti
      Szczegóły tutaj (warto przeczytać):
      www.arabia.pl/content/view/292659/132/
      Lektura pobudził mnie do kilku refleksji, które chciałbym poddać Waszej krytyce. Otóż, moim zdaniem autorka zestawienia popełnia jeden istotny błąd uznając, że istnieją różne typy przeciwników. Już raczej różne typy używanych przez nich argumentów. A używają oni wszystkich łącznie, lub dowolnego z osobna w zależności od tego, który lub które w danym momencie uznają za lepiej pasujący.

      Stąd - choć wiem, że Maria użyła tego słowa w nieco innym kontekście - podoba mi się tytuł tego wątku: "Strach". Myślę, że sprzeciw przeciwko budowie meczetu w Warszawie ma podłoże emocjonalne, nie racjonalne. To efekt strachu, a jednocześnie chęć samoobrony przed powtórzeniem się doświadczeń zachodnich. Coś według schematu ze znanego dowcipu o Winnetou, żelaznym rumaku i czajniku (wklejam poniżej dla tych którzy nie słyszeli). Świadczą o tym też dyskusje na tym forum. Jeśli mam rację to oznaczałoby to, że dyskurs publiczny o muzułmanach w Europie właściwie nie ma sensu. Argumenty "przeciw" nie mają bowiem nikogo przekonać tylko wzbudzić emocje - strach.

      Nieco inaczej oceniam postawę "miłośników" islamu. Ich z kolei podejrzewam o traktowanie kwestii islamskiej jako środka w walce ideologicznej z europejskim ancien régime (pozostałościami tendencji konserwatywnych i chrześcijańskich). W tym przypadku dyskurs z ich pozornie tolerancyjną argumentacją w duchu multi-kulti też nie ma sensu, gdyż to jedynie argumenty taktyczne. Po pokonaniu chrześcijańskiej konserwy zostaną one porzucone na rzecz politpoprawnego autorytaryzmu.

      Wniosek: parafrazując słowa hrabiego Dooku wypowiedziane podczas walki z mistrzem Yodą w Gwiezdnych Wojnach: tego pojedynku nie rozstrzygnie biegłość w walce na argumenty, tylko umiejętność uzyskiwania wpływów politycznych.

      No i na koniec obiecany dowcip o Winnetou:
      Przez ziemię Indian kładą linię kolejową. Winnetou usłyszał o żelaznym rumaku i postanowił wyjść mu na spotkanie. Wychodzi na tory a tu pociąg zasuwa wprost na niego.
      Winnetou staje z wyciągniętą ręką i mówi:
      -Howhg!
      Pociąg jedzie dalej ale zagwizdał żeby zszedł z torów.
      Winnetou stoi dalej i znów mówi:
      -Howgh!
      Pociąg zagwizdał i przejechał Winnetou.
      Tydzień później Winnetou budzi się w szpitalu i widzi gwiżdżący czajnik przy swoim łóżku. Chwycił czajnik, zaczyna go kopać i uderzać nim o ścianę. Wpada siostra i mówi:
      -Co pan robi?!?
      -Zabić gnojka póki mały!!!

      ;-)

      G.
      • maria421 Re: Dlaczego nie chcemy meczetu - refleksje na ba 17.11.10, 12:05
        Gumplu, warto by sie skupic nad kalsyfikacja przeciwnikow meczetu, wg autorki:

        1) Polak patriota

        Patriotyzm jest, wg. autorki, przezytkiem, anarchizmem, przeszkoda na drodze do Nowego Pieknego Swiata.

        2) Świadomy Europejczyk

        Autorka uzywa tego okreslenia ironicznie dla zdyskretydowania tych ktorzy nie mysla tak jak ona, ktorym sie wydaje ze sa swiadomi.

        3) Wychowawca

        Znow ironia. Prawidlowe wychowanie moga zapewnic tylko zdrowi ideologicznie (czyli zgodni z ideologia autorki) luszie.

        4) Znawca islamu

        He he he... Typowe dla muzulmanow i apologetow islamu jest zarzucanie przeciwnikom ze nie maja pojecia o islamie i stad wynika ich wrogosc wobec islamu.

        5) Liberał-feminista

        Jasne. Liberal-feminista powinien dbac o parytety na listach, nie o los kobiet w szariacie.

        6) Multi-kulti

        To juz tez niedobrze???


        Co do strachu, Gumplu, tak, ludzie sie boja islamu ,ale nie jest to irracjonalny strach lecz zdrowy, wynikajacy z obserwacji wydarzen strach.
        • absztyfikant Re: Dlaczego nie chcemy meczetu - refleksje na ba 17.11.10, 15:31
          Hehehe, swietnie to wypunktowalas Mario. Przystawila mi ta pani z arabii lusterko i w zasadzie podpadam pod kazda kategorie z wyjatkiem Polak patriota. Nie dlatego, ze nie jestem Polakiem, bo jestem, i nie dlatego, ze nie jestem patriota, bo przeciez zycze swojemu krajowi jak najlepiej.

          Po prostu nie widze zagrozenia np. w buddyjskich czy prawoslawnych imigrantach. Wyobrazam sobie za 50 lat chinska dzielnice w Warszawie. Arabskiej czy tureckiej bym nie chcial i tego Polsce nie zycze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka