majka200
24.12.10, 11:40
Witam. Tak ostatnio ponachodziły mnie dziwne przemyślenia, chwilami głupkowate. Ale np gdy tak się zastanawiam, to dochodzę do wniosku że chyba nie chciałabym wiecznie żyć. No bo co można robić przez wieczność. Na początku będzie fajnie i przyjemnie, ale żeby tak wiecznie? Wręcz boję się wieczności. Inna sprawa, ale uprzedzam to już głupie, to chwilami myślę, że gdyby być wyznawcą diabła i miało by się super tu na ziemi (bo przecież diabeł takim ludziom pomaga) to jak pójdę do piekła (gdzie rządzi diabeł) to tam też powinnam mieć dobrze, bo przecież byłam poddaną diabłowi, więc mnie męczyć nie będzie, kogo jak kogo, ale swego poddanego? Takie czasem popaprane myśli mam.