Dodaj do ulubionych

Naukowcy potwierdzają wersję Dody

12.08.11, 17:47
nauka.dziennik.pl/artykuly/350640,badacze-z-uniwersytetu-hebrajskiego-odkryli-zmiany-w-starym-testamencie.html
"tekst Starego Testamentu, stanowiący fundament chrześcijaństwa, judaizmu i islamu podlegał wielu zmianom w ciągu swej historii, a jego przekaz był bardziej chaotyczny niż się dotychczas wydawało.

I tak np. Księga Jeremiasza jest dziś o 1/7 dłuższa niż jej manuskrypt sprzed dwóch tysięcy lat znaleziony w zwojach znad Morza Martwego. Niektóre jej fragmenty odnoszące się do przepowiedni zniszczenia Świątyni Jerozolimskiej przez Babilończyków zostały dodane już po opisywanych w niej wydarzeniach. Inne przytoczone przez naukowców przykłady ukazują kolejne zmiany w pierwotnym tekście."

wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/347893,proces-dody-historyk-za-ataki-na-biblie-karano-w-odleglej-przeszlosci.html
"W środę jako biegła zeznawała prof. Wipszycka-Bravo, emerytowana profesor Uniwersytetu Warszawskiego, jeden z największych autorytetów historii starożytnej w Polsce. Była ona autorem opinii w sprawie. Jej zdaniem słowa Dody "mogą godzić bezpośrednio w autorytet Pisma Świętego". Prof. Wipszycka-Bravo zeznała, że Stary Testament to "ogromny zbiór dzieł literackich, który powstał na przestrzeni niemal tysiąca lat i miał różnych autorów". "Część z nich to postacie historyczne; część tekstów ma charakter anonimowy" - dodała.

"Czy może pani wykluczyć, że żaden z autorów Biblii nie nadużywał wina" - pytał obrońca Dody mec. Sergiusz Doniecki. "Jesteśmy w kulturze śródziemnomorskiej, gdzie spożywanie wina jest rzeczą naturalną; historyk nie może zaś się wypowiadać o jego nadużywaniu" - odpowiedziała biegła. Pytana, czy w tamtych czasach ludzie czymś się odurzali, odparła: "Zawsze znano sposoby wprowadzania się w trans". "A czy używano wtedy ziół?" - indagował adwokat. "Oczywiście" - padła odpowiedź."

Fałszywki, wstawki z różnych okresów, anonimowych autorów, "proroctwa" pisane post factum, po spożyciu wina, odurzanie, zioła. Ma szanse dziewczyna naprawdę otworzyć ludziom oczy.
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Naukowcy potwierdzają wersję Dody 12.08.11, 18:19
      O jasna doopa !
    • supaari Potwierdzają??? 13.08.11, 20:30
      irma223 napisała:

      >
      > I tak np. Księga Jeremiasza jest dziś o 1/7 dłuższa niż jej manuskrypt sprze
      > d dwóch tysięcy lat znaleziony w zwojach znad Morza Martwego
      . Niektóre jej
      > fragmenty odnoszące się do przepowiedni zniszczenia Świątyni Jerozolimskiej
      > przez Babilończyków zostały dodane już po opisywanych w niej wydarzeniach
      .
      > Inne przytoczone przez naukowców przykłady ukazują kolejne zmiany w pierwotnym
      > tekście."

      No i...?

      > "W środę jako biegła zeznawała prof. Wipszycka-Bravo, emerytowana profesor Uniw
      > ersytetu Warszawskiego, jeden z największych autorytetów historii starożytnej w
      > Polsce. Była ona autorem opinii w sprawie. Jej zdaniem słowa Dody "mogą godzić
      > bezpośrednio w autorytet Pisma Świętego". Prof. Wipszycka-Bravo zeznała, że St
      > ary Testament to "ogromny zbiór dzieł literackich, który powstał na przestrzeni
      > niemal tysiąca lat i miał różnych autorów". "Część z nich to postacie historyc
      > zne; część tekstów ma charakter anonimowy" - dodała.
      >
      > "Czy może pani wykluczyć, że żaden z autorów Biblii nie nadużywał wina" - pytał
      > obrońca Dody mec. Sergiusz Doniecki. "Jesteśmy w kulturze śródziemnomorskie
      > j, gdzie spożywanie wina jest rzeczą naturalną
      ; historyk nie może zaś się w
      > ypowiadać o jego nadużywaniu" - odpowiedziała biegła. Pytana, czy w tamtych
      > czasach ludzie czymś się odurzali
      , odparła: "Zawsze znano sposoby wprowa
      > dzania się w trans"
      . "A czy używano wtedy ziół?" - indagował adwokat
      > . "Oczywiście" - padła odpowiedź."
      >
      > Fałszywki, wstawki z różnych okresów, anonimowych autorów, "proroctwa" pisane p
      > ost factum, po spożyciu wina, odurzanie, zioła. Ma szanse dziewczyna naprawdę o
      > tworzyć ludziom oczy.

      Świadek niczego nie potwierdziła. Powiedziała jedynie, że w kulturze śródziemnomorskiej pije się wino, że ludzie od dawna znają sposoby na wprowadzanie się w trans oraz że starożytni Żydzi używali ziół. Stąd naprawdę daaaaleeeeko do potwierdzenia słów, że konkretne osoby (zresztą anominowe, jak raczyłaś zauważyć) były naprute winem i opalone ziołami.
      Na podobnej zasadzie możnaby potwierdzić czyjeś słowa, że Twój post napisała osoba napruta wódą i uje..na dopalaczami, gdyż na poczatku 21. wieku w Dorzeczy wisły spozywanie wysokoprocentowych trunków było powszechne, a administracyjna akcja przeciwko dopalaczom nie przyniosła ich całkowitego wyeliminowania z użycia.
      • pocoo Re: Potwierdzają??? 13.08.11, 22:12
        supaari napisał:




        > Świadek niczego nie potwierdziła. Powiedziała jedynie, że w kulturze śródziemno
        > morskiej pije się wino, że ludzie od dawna znają sposoby na wprowadzanie się w
        > trans oraz że starożytni Żydzi używali ziół. Stąd naprawdę daaaaleeeeko do potw
        > ierdzenia słów, że konkretne osoby (zresztą anominowe, jak raczyłaś zauważyć) b
        > yły naprute winem i opalone ziołami.

        Jednym z przykładów Biblijnych jest sprawiedliwy sługa Boży Lot.
        Kiedy o zgrozo zabrakło na weselu wina to Jezus uczynił cud.
        Rozwijać tego nie będę ale Ty wiesz o co chodzi.
        Masz dowód na to,że piszący to co umieszczono w Biblii byli abstynentami kiedy wino było wszechobecne od zarania dziejów.Lota córeczki spiły bezalkoholowym?
        • supaari Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 08:19
          pocoo napisała:

          > supaari napisał:

          > > Świadek niczego nie potwierdziła. Powiedziała jedynie, że w kulturze śród
          > ziemno
          > > morskiej pije się wino, że ludzie od dawna znają sposoby na wprowadzanie
          > się w
          > > trans oraz że starożytni Żydzi używali ziół. Stąd naprawdę daaaaleeeeko d
          > o potw
          > > ierdzenia słów, że konkretne osoby (zresztą anominowe, jak raczyłaś zauwa
          > żyć) b
          > > yły naprute winem i opalone ziołami.
          >
          > Jednym z przykładów Biblijnych jest sprawiedliwy sługa Boży Lot.
          > Kiedy o zgrozo zabrakło na weselu wina to Jezus uczynił cud.
          > Rozwijać tego nie będę ale Ty wiesz o co chodzi.
          > Masz dowód na to,że piszący to co umieszczono w Biblii byli abstynentami kiedy
          > wino było wszechobecne od zarania dziejów.Lota córeczki spiły bezalkoholowym?

          Rzeczywiście wiem o co chodzi - o to, ze w temacie wątku nie masz nic sensownego do powiedzenia. Świadek niczego nie potwierdziła i tyle.
          • pocoo Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 16:46
            supaari napisał:


            > Rzeczywiście wiem o co chodzi - o to, ze w temacie wątku nie masz nic sensowneg
            > o do powiedzenia. Świadek niczego nie potwierdziła i tyle.
            >
            Kto może być wiarygodnym świadkiem ?Kto na własne oczy widział stan w jakim znjdowali się bazgrzący na zwojach?
            • supaari Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 23:17
              pocoo napisała:

              > Kto może być wiarygodnym świadkiem ?Kto na własne oczy widział stan w jakim znj
              > dowali się bazgrzący na zwojach?

              Jak to kto? Szansonistka Dorota Rabczewska. Wszak to ona powiedziała, że bardziej wierzy wdinozaury niż w Biblie, bo ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła. Pytana, o kim mówi, dodała: O tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie. Wnioskuję, że znała wszystkich tych gości i widziała ich, jak napruci winem, paląc jakieś zioła pisali Biblię. Pojawia się jednakże pytanie co szansonistka Rabczewska piła i co paliła zanim wszystkich tych gości zobaczyła.
              • pocoo Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 07:05
                supaari napisał:


                > Jak to kto? Szansonistka Dorota Rabczewska. Wszak to ona powiedziała, że bardzi
                > ej wierzy wdinozaury niż w Biblie, bo ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś
                > napruty winem i palący jakieś zioła
                .

                Doda ma prawo do swojego zdania.Być może ma rację.Nikt nie jest w stanie udowodnić,że było inaczej.
                Jeżeli twierdzisz,że Duch Święty podpowiedział.natchnął,zapłodnił,zabił itd ,to Twoja sprawa .
                Masz taką samą rację jak Doda.
                • supaari Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 09:55
                  pocoo napisała:

                  > supaari napisał:
                  >
                  >
                  > > Jak to kto? Szansonistka Dorota Rabczewska. Wszak to ona powiedziała, że
                  > bardzi
                  > > ej wierzy wdinozaury niż w Biblie, bo ciężko wierzyć w coś, co spisał
                  > jakiś
                  > > napruty winem i palący jakieś zioła
                  .
                  >
                  > Doda ma prawo do swojego zdania.Być może ma rację.Nikt nie jest w stanie udowod
                  > nić,że było inaczej.
                  > Jeżeli twierdzisz,że Duch Święty podpowiedział.natchnął,zapłodnił,zabił itd ,to
                  > Twoja sprawa .
                  > Masz taką samą rację jak Doda.

                  Pani Rabczewska ma prawo twierdzić dowolną głupotę. Nic mi do tego. Irma też ma prawo. Ja mam prawo napisać jej, że pieprzy głupoty o tym, że naukowcy potwierdzają wersję Dody. Ty masz prawo pisać nie na temat. Ja mam prawo zauważyć, że piszesz nie na temat. ty masz prawo się zdenerwować i odesłać mnie na modły do Maryi... Wszyscy mamy prawo...
        • snajper55 Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 12:39
          pocoo napisała:

          > Jednym z przykładów Biblijnych jest sprawiedliwy sługa Boży Lot.
          > Kiedy o zgrozo zabrakło na weselu wina to Jezus uczynił cud.
          > Rozwijać tego nie będę ale Ty wiesz o co chodzi.

          O to, że dla Jezusa wino było równie ważne jak zdrowie. Ciekawe, czy gdyby gdzieś trawki zabrakło...

          S.
      • seth.destructor Re: Potwierdzają??? 13.08.11, 23:37
        No i ...
        Uznać, że podstawa moralności chrześcijańskiej zmieniała się z czasem to znaczy uznać, że moralność jest zmienna, relatywna. Trochę przykre dla ludzi, którzy szukają opoki, a znajdują lawinę.
        • supaari Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 08:26
          seth.destructor napisał:

          > No i ...
          > Uznać, że podstawa moralności chrześcijańskiej zmieniała się z czasem to znaczy
          > uznać, że moralność jest zmienna, relatywna. Trochę przykre dla ludzi, którzy
          > szukają opoki, a znajdują lawinę.

          Bredzisz, Secie. Na dodatek nie na temat.
        • chasyd_666 Re: Potwierdzają??? 17.08.11, 19:21
          > Uznać, że podstawa moralności chrześcijańskiej zmieniała się z czasem to znaczy
          > uznać, że moralność jest zmienna, relatywna

          A zmieniała się ? Zmieniono sens Przykazań ?...
      • irma223 Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 09:32
        supaari napisał:

        > Na podobnej zasadzie możnaby potwierdzić czyjeś słowa, że Twój post napisała os
        > oba napruta wódą i uje..na dopalaczami, gdyż na poczatku 21. wieku w Dorzeczy w
        > isły spozywanie wysokoprocentowych trunków było powszechne, a administracyjna a
        > kcja przeciwko dopalaczom nie przyniosła ich całkowitego wyeliminowania z użyci
        > a.

        Owszem - tak można by twierdzić.

        Za to nie można by twierdzić, że słowa te napisał prorok, który otrzymał objawienie od Boga i słowa te są święte i niepodważalne.

        Albo anonimowe osoby piszą sobie, co im się podoba (a kolejne anonimy po iluś-setleciach dopisują, co znowu im do głowy przyjdzie) i z tego jakieś inne anonimowe osoby po tysiącleciu tworzą sobie kompilację tekstów wedle własnych upodobań, albo mamy do czynienia z jednym spójnym tekstem pisanym pod natchnieniem Bożym i proroctwami konkretnych autorów.

        I jedno i drugie w odniesieniu do tego samego tekstu nie jest możliwe.

        www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/apokryfy-09.html
        "JEZUS W ŚWIĄTYNI782. 19.783 1. I gdy Jezus miał dwanaście lat, Józef i Maryja udali się, jak mieli zwyczaj, do Jerozolimy na święto Paschy. Po uroczystości Paschy powracali do siebie. Jezus zatrzymał się w Jerozolimie. Oni zaś nie wiedzieli o tym, lecz byli pewni, że był on z grupą. 2. Po dniu drogi, Maryja i Józef szukali go pośród swojej rodziny. A gdy go nie znaleźli, powrócili do Jerozolimy poszukując go. Trzy dni później odnaleźli go w świątyni siedzącego pośród uczonych, którzy go słuchali i pytali. Wszyscy zaś, którzy go słuchali, zdumiewali się, ponieważ on podchwytywał kapłanów i wyjaśniał im przypowieści proroków i znaki ukryte, a także trudności Prawa. 3. Wtedy matka rzekła do niego: "Synu, dlaczego uczyniłeś nam coś takiego? Myśmy przecież cierpieli szukając ciebie". Jezus odpowiedział i rzekł: "Dlaczego szukaliście mnie? Nie wiecie, że powinienem zajmować się sprawami Ojca mojego?" 4. Uczeni i faryzeusze mówili do Maryi: "Czy ty jesteś matką tego dziecka? Oto jesteś błogosławiona w twoim owocu784, ponieważ my nigdy nie widzieliśmy nigdy ani usłyszeli takiej chwały i takiej mądrości". 5. Jezus podniósł się i poszedł za swoją matką. I był posłuszny swoim rodzicom. Matka zachowywała wszystkie te słowa. A Jezus wzrastał w kształtach, w mądrości i w łasce w oczach Boga i ludzi."

        "4. JEZUS PRZEMIENIA DZIECI W ŚWINIE. Innym razem przechodził Jezus przez tłum Żydów i zapytał: "Gdzie są wasze dzieci?" Oni odpowiedzieli: "Właśnie bawią się w chlewni. Zostały zamknięte w chlewie". Jezus wszedł do chlewa i zapytał: "Kto tam jest?" One rzekły: "Tu są świnie". Wtedy rzekł Jezus: "Stańcie się świniami!" I natychmiast stały się świniami790."

        biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=317
        "Dwunastoletni Jezus w świątyni

        41 Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. 42 Gdy miał lat dwanaście15, udali się tam zwyczajem świątecznym. 43 Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. 44 Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. 45 Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.
        46 Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. 47 Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. 48 Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». 49 Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy16 do mego Ojca?» 50 Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział."

        Ewangelie są - podobnie, jak i apokryfy - kompilacją różnych opowiadań o Jezusie.
        Te najwcześniejsze są pisane po ponad 100 latach od śmierci Jezusa, więc nie mogły być pisane przez osoby, którym autorstwo ich się przypisywało. Nie mógł "Ewangelii Jana" pisać Jan apostoł, nie mógł "Ewangelii Mateusza" pisać Mateusz apostoł, nie mógł "Ewangelii Marka" pisać Marek - uczeń Piotra, nie mógł "Ewangelii Łukasza" pisać Łukasz - uczeń Pawła. Nie mogli, bo już nie żyli. Pozbierano z różnych krążących o Jezusie opowiadań różne fragmenty i poskładano w "cztery Ewangelie" - natchnione teksty. Inne fragmenty opowiadań o Jezusie uznano za apokryfy. Dlaczego? Nie wiadomo. Nawiasem mówiąc - czy to prawda, że targowisko przyświątynne było wielkości 4 hektarów i miało kilkuset strażników? Czy to byłoby w ogóle możliwe, by jakiś ktoś nagle zaczął wywalać tam stoły i sam zaraz nie został poturbowany i aresztowany? I z tych 4 hektarów wyrzucił kupców? Przecież to się kupy nie trzyma!

        Wiarygodność Ewangelii jest podobna jak wiarygodność opowiadań o Dylu Sowizdrzale.
        • tanebo Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 10:59
          Zacznijmy od tego że my fizycznie nie mamy tekstu napisanego w I w. Po prostu materiał fizycznie się nie zachował. Najstarsze teksty na fizycznym nośniku to teksty z Qumran. Z tamtego okresu zachowały się głównie teksty zapisane na trwalszych nośnikach. Wypalonej glinie, czy choćby ryte w skale. Teksty biblijne były po prostu przepisywane w skryptoriach. Nieuniknionym wydaje się że każdy skryba mógł popełnić jakieś błędy. I nie tylko. Książka wtedy była czymś rzadkim. Nie tylko niewielu pisało je ale i niewielu czytało. Książka była więc przeznaczona dla konkretnych oczu. Dlaczego więc nie zmienić tekstu? Nikt tego nie zweryfikuje bo niewielu ma porównanie. Nie było bowiem innych książek z którym można by ją porównać. To że Biblia nie jest kroniką ani dokumentem można zobaczyć w konstrukcji tekstu. Jezus stoi u bram Jerozolimy. Zamiast wejść każe nadłożyć Apostołom kawał drogi po osiołka. Po co? Wracają, on wsiada na osła i jazda do Jerozolimy. A oni waląc się otwartą ręką w czoło mówią do siebie:"No tak! Zachariasz 9.9 on jest Mesjaszem!" Robią to niepiśmienni rybacy z Iw n.e.? Nie prościej jest założyć że Biblia została napisana do kogoś kto zna proroctwo Zchariasza?
          • irma223 Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 13:15
            tanebo napisał:

            > A oni waląc się otwartą ręką w czoło mówią do siebie:"No tak! Zachar
            > iasz 9.9 on jest Mesjaszem!" Robią to niepiśmienni rybacy z Iw n.e.? Nie prości
            > ej jest założyć że Biblia została napisana do kogoś kto zna proroctwo Zchariasz
            > a?

            I tu sobie pozwolę się nie zgodzić.

            Rybacy żydowscy w I wieku naszej ery również nie byli niepiśmienni. Naprawdę dzieciaki płci męskiej miały obowiązek uczyć się czytania pism - a to dlatego, że zapis pism Starego Testamentu był zapisem samych spółgłosek. Spółgłoski - jak we wszystkich językach semickich - natomiast dawały ogólny sens słowa, ale nie jego sens dokładny. Żeby ustalić sens dokładny słowa - zinterpretować pismo - trzeba je było przeczytać na głos. Bo wtedy trzeba było dodać samemu samogłoski, które z tekstu nie wynikały, a dawały szczegółowe znaczenie tekstowi. Jedyny wyraz, którego nigdy na głos nie czytano, to JHWH i dlatego nikt dzisiaj nie wie na pewno, jak się go wypowiadało.
            Nawet rybacy czytać hebrajskie teksty potrafili.
            • tanebo Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 13:40
              Niezupełnie. Na czym polegała religijność żyda przed 70 r. n.e.? Osią jego religii była Świątynia. Pobożny żyd czcił w niej Jahwe składając mu ofiary. Pośredniczyli w tym kapłani czyli Sadyceusze. Po zburzeniu Świątyni przez Rzymian Sadyceusze zostali wdeptani w glebę. Zeloci wzniecili powstanie Bar-Kochby podczas którego Rzymianie ich też wdeptali w ziemię. Esseńczycy właściwie wymarli bezpotomnie. Judeochrześcijanie poszli na emigrację. Z mieszanki judeochrześcijaństwa i pogaństwa stworzono współczesne chrześcijaństwo. A faryzeusze dali początek współczesnemu judaizmowi. Świątynia nie istniała. Pobożni faryzeusze podobnie jak przed jej zburzeniem gromadzili się w synagogach. I teraz uważaj - omawiali w niej Torę i Pismo. Dlatego byli piśmienni. Czy zatem apostołowie należeli do faryzeuszy?
              • irma223 Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 14:12
                tanebo napisał:

                > Niezupełnie. Na czym polegała religijność żyda przed 70 r. n.e.? Osią jego reli
                > gii była Świątynia. Pobożny żyd czcił w niej Jahwe składając mu ofiary.

                No tak, ale to piśmie miał podany "cennik" tych ofiar: kiedy się należy jagnię, kiedy owca, kiedy cielątko, a kiedy Jahwe się zadowoli drobiem.

                > Pośredniczyli w tym kapłani czyli Sadyceusze. Po zburzeniu Świątyni przez Rzymian Sady
                > ceusze zostali wdeptani w glebę. Zeloci wzniecili powstanie Bar-Kochby podczas
                > którego Rzymianie ich też wdeptali w ziemię. Esseńczycy właściwie wymarli bezpo
                > tomnie. Judeochrześcijanie poszli na emigrację. Z mieszanki judeochrześcijaństw
                > a i pogaństwa stworzono współczesne chrześcijaństwo. A faryzeusze dali początek
                > współczesnemu judaizmowi. Świątynia nie istniała.

                > Pobożni faryzeusze podobnie
                > jak przed jej zburzeniem gromadzili się w synagogach. I teraz uważaj - omawiali
                > w niej Torę i Pismo. Dlatego byli piśmienni. Czy zatem apostołowie należeli do
                > faryzeuszy?

                Albo do różnych zwalczających się frakcji. Opowieści o Dylu Sowizdrzale można było modyfikować dowolnie - wedle tego, co się słuchaczom (a później czytelnikom) podobało bardziej. Tak samo było z opowieściami o Jezusie.
              • kolter-xl Re: Potwierdzają??? 30.03.12, 22:42
                tanebo napisał:

                >Czy zatem apostołowie należeli do faryzeuszy?

                Paweł tak ;

                Wiedząc zaś, że jedna część składa się z saduceuszów, a druga z faryzeuszów, wołał Paweł przed Sanhedrynem: Jestem faryzeuszem, bracia, i synem faryzeuszów

                obrzezany w ósmym dniu, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, w stosunku do Prawa - faryzeusz

                Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali przyjęci przez Kościół, Apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich rzeczy Bóg przez nich dokonał. (5) Lecz niektórzy nawróceni ze stronnictwa faryzeuszów oświadczyli: Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego. (6) Zebrali się więc Apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę.
            • chasyd_666 Re: Potwierdzają??? 17.08.11, 19:27
              > Nawet rybacy czytać hebrajskie teksty potrafili

              Ponadto uczono się Pism na pamięć
          • chasyd_666 Re: Potwierdzają??? 17.08.11, 19:25
            Nieuniknionym wydaje się że każdy skry
            > ba mógł popełnić jakieś błędy. I nie tylko. Książka wtedy była czymś rzadkim. N
            > ie tylko niewielu pisało je ale i niewielu czytało. Książka była więc przeznacz
            > ona dla konkretnych oczu. Dlaczego więc nie zmienić tekstu? Nikt tego nie zwery
            > fikuje bo niewielu ma porównanie. Nie było bowiem innych książek z którym można
            > by ją porównać.

            To co piszesz jest bezpodstawne i nielogiczne... Wszyscy skrybowie musieliby popełnić jednocześnie te same błędy (fałsze)
            • pocoo Re: Potwierdzają??? 17.08.11, 22:22
              chasyd_666 napisał:

              > To co piszesz jest bezpodstawne i nielogiczne... Wszyscy skrybowie musieliby po
              > pełnić jednocześnie te same błędy (fałsze)

              No to masz "logiczny" przykład.
              Zanim umarł Jezus,
              jeden raz zawołał głosem wielkim "Boże mój,Boże mój,czemuś mnie opuścił?"
              Dwukrotnie zawołał głosem wielkim "Boże mój,Boże moj ,czemuś mnie opuścił?"
              Co to za pytania Syna Bożego wypełniającego Wolę swego Ojca ?
              W trzeciej ewangelii napisano,że Jezus zawołał:"Ojcze,oddaję Ci ducha mego".
              Co właściwie Jezus zawołał i ile razy?
              W jednej ewangelii napisano,że OBAJ ŁOTROWIE urągali Jezusowi w innej,że tylko JEDEN?
              To obaj uragali Jezusowi ,czy jeden?
              Do diabła z tą twoją "wybitną" logiką.
              • chasyd_666 Re: Potwierdzają??? 18.08.11, 12:42
                Ewangelie różnią się od siebie w szczegółach od początku, późniejsze zmiany były niemożliwe, bo rzesze chrześcijan znały je na pamięć !


                --
                POlityka Miłości
                www.youtube.com/watch?v=TNrKlsexW38&feature=related
                • pocoo Re: Potwierdzają??? 18.08.11, 15:50
                  chasyd_666 napisał:

                  > Ewangelie różnią się od siebie w szczegółach od początku, późniejsze zmi
                  > any były niemożliwe, bo rzesze chrześcijan znały je na pamięć
                  >
                  Kto uznał,że mieli wybitną pamięć?
                  Których "szczegółów" się nauczyli i skąd wiedzieli ,który "szczegół" jest prawdziwy?
                  Dlaczego ewangelie róznią się od siebie w "szczegółach" opisując ten sam "fakt"?
                  Co zawołał Jezus?
                  "Boże mój,Boże mój,czemuś mnie opuscił,czy
                  Ojcze oddaję Ci ducha mego?"
                  Jeden łotr urągał Jezusowi czy obaj?
                  Takich "szczegółów" jest znacznie więcej.
                  Czy Biblia jest księgą napisaną pod natchnieniem Ducha Świętego?
                  Duch Święty się nie myli.
                  • chasyd_666 Re: Potwierdzają??? 20.08.11, 10:42
                    > Kto uznał,że mieli wybitną pamięć?

                    Nie była potrzebna , skoro pamietały tysiące osób.

                    > Których "szczegółów" się nauczyli

                    Wszystkich

                    i skąd wiedzieli ,który "szczegół" jest prawd
                    > ziwy?

                    Skąd wiesz, że były fałszywe ?
                    Zmieniasz temat : mowa o fałszowaniu Ewangelii

                    > Dlaczego ewangelie róznią się od siebie w "szczegółach" opisując ten sam "fakt"

                    Tak jak relacje świadków tego samego zdarzenia
                    Znów zmieniasz temat

                    --
                    Instrukcje dla POmatołów
                    wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/po-instruuje-nie-robcie-dzikiej-kampanii,1,4825846,aktualnosc.html
                    • pocoo Re: Potwierdzają??? 20.08.11, 12:27
                      chasyd_666 napisał:


                      > Nie była potrzebna , skoro pamietały tysiące osób.

                      Każdy pamiętał to samo?


                      > Tak jak relacje świadków tego samego zdarzenia
                      > Znów zmieniasz temat

                      Tu nie chodzi o to jakie uszy miał Jezus?
                      Ewangelie były pisane kilkadziesiąt lat po śmierci Jezusa.Masz rację odnośnie świadków.
                      Jezeli jedna ewangelia podaje że dwóch łotrów urągało Jezusowi a druga,że jeden to dlaczego chrześcijanie przyjęli,że tylko jeden łotr urągał Jezusowi?
                      Jeżeli jedna ewangelia podaje,że Jezus zanim skonał zawołał;"Boże mój,Boże mój,czemuś mnie opuścił",(Syn Boga tak woła do Boga Ojca jakby nie wiedział dlaczego urodził się na ziemi) Niewygodne?
                      druga podaje,że dwukrotnie tak zawołał głosem wielkim,
                      trzecia,że zawołał ;"Ojcze,oddaję Ci ducha mego",
                      to skąd wiadomo,która wersja jest prawdziwa?Co zawołał?To jest ważne.
                      Jezus zawołał jeden raz,dwa razy ,czy zawołał zupełnie co innego?A może nie zawołał nic i dlatego Ewangelia Jana o tym nie wspomina?
                      Co ma z natchnieniem omylnych piszących nieomylny Duch Święty?
                    • irma223 Re: Potwierdzają??? 20.08.11, 13:38
                      chasyd_666 napisał:

                      > Skąd wiesz, że były fałszywe ?

                      biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=244
                      "Rodowód Jezusa1

                      1
                      1 Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. 2 Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; 3 Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; 4 Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; 5 Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, 6 a Jesse ojcem króla Dawida.
                      Dawid był ojcem Salomona, a matką była [dawna] żona Uriasza. 7 Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; 8 Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; 9 Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; 10 Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; 11 Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.
                      12 Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; 13 Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; 14 Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; 15 Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; 16 Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
                      17 Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń."

                      biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=318
                      "Rodowód Jezusa10

                      23 Sam zaś Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa, syna Helego, 24 syna Mattata, syna Lewiego, syna Melchiego, syna Jannaja, syna Józefa, 25 syna Matatiasza, syna Amosa, syna Nahuma, syna Chesliego, syna Naggaja, 26 syna Maata, syna Matatiasza, syna Semei, syna Josecha, syna Jody, 27 syna Jana, syna Resy, syna Zorobabela, syna Salatiela, syna Neriego, 28 syna Melchiego, syna Addiego, syna Kosama, syna Elmadana, syna Hera, 29 syna Jezusa, syna Eliezera, syna Jorima, syna Mattata, syna Lewiego, 30 syna Symeona, syna Judy, syna Józefa, syna Jony, syna Eliakima, 31 syna Meleasza, syna Menny, syna Mattata, syna Natana, syna Dawida, 32 syna Jessego, syna Jobeda, syna Booza, syna Sali, syna Naassona, 33 syna Aminadaba, syna Admina, syna Arniego, syna Esroma, syna Faresa, syna Judy, 34 syna Jakuba, syna Izaaka, syna Abrahama, syna Tarego, syna Nachora, 35 syna Serucha, syna Ragaua, syna Faleka, syna Ebera, syna Sali, 36 syna Kainama, syna Arfaksada, syna Sema, syna Noego, syna Lamecha, 37 syna Matusali, syna Enocha, syna Jareta, syna Maleleela, syna Kainama, 38 syna Enosa, syna Seta, syna Adama, syna Bożego11."

                      Jedyne, co jest identyczne, to rodowód Dawida.

                      Potem linia nam się rozgałęzia (Salomon czy Natan?) i nawet nie da się ustalić, jak miał na imię dziadek Jezusa. Pradziadek to byłby Mattat lub Mattan, ale na tym koniec podobieństw.

                      Fałszerstwo i dopasowywanie wcześniejszych wersji do bardziej "pijarowskich" pomysłów. Król Salomon ładniej wygląda niż jakiś-tam Natan.
        • astrotaurus Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 13:01
          irma223 napisała:


          ** Wiarygodność Ewangelii jest podobna jak wiarygodność opowiadań o Dylu Sowizdrzale.**

          I tak trzeba było od początku!
          Proces Dody nie ma tu nic do rzeczy.

          Biblia to zbiór nie trzymających się kupy idiotyzmów i nieważne pod natchnieniem czego kto, co i kiedy w niej pisał.
          • nehsa Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 13:56
            astrotaurus napisał:

            > irma223 napisała:
            >
            >
            > ** Wiarygodność Ewangelii jest podobna jak wiarygodność opowiadań o Dylu Sowizdrzale.**
            >
            > I tak trzeba było od początku!
            > Proces Dody nie ma tu nic do rzeczy.
            >
            > Biblia to zbiór nie trzymających się kupy idiotyzmów i nieważne pod natchnieniem czego kto, co i kiedy w niej pisał.

            **Tak Irma223, jak i Ty, bezzasadnie generalizujecie.
            W tym bezmiarze biblijno-ewangelijnych idiotyzmów, jak starannie je przeszukać, to można znaleźć perełki wiarygodnych świadectw ponad religijnej i ponad politycznej Nauki Jedynego Ojca, Którą to Naukę, oznajmił ludzkości tylko Syn Ojca, czyli Drugi Bóg, Którego Imię brzmi:Światłość.
            • astrotaurus Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 14:18
              nehsa napisał:


              **Tak Irma223, jak i Ty, bezzasadnie generalizujecie.
              W tym bezmiarze biblijno-ewangelijnych idiotyzmów, jak starannie je przeszukać, to można znaleźć perełki wiarygodnych świadectw ponad religijnej i ponad politycznej Nauki Jedynego Ojca, Którą to Naukę, oznajmił ludzkości tylko Syn Ojca, czyli Drugi Bóg, Którego Imię brzmi:Światłość.**

              Ależ oczywiście, nehso!
              Wiara upośledza wasze umysły na tyle, że każdy odbiblijny wierzący znajduje w tej Biblii coś dla siebie.

              Z tego rozdziału weźmie coś, z innego co innego... z tego zdania jeden wyraz, z innego inny.... i tak krążycie w oparach absurdu.
              Każdy w swojej piaskownicy ze swoimi wiaderkami.
              Dla człowieka rozumnego patrzącego z boku jednako groteskowi i jednako żałośni.
              Twoje idiotyzmy nie są ani ociupinkę lepsze od idiotyzmów supaariego, a wasze idą o lepsze z idiotyzmami wszystkich innych religii. Odbiblijnych i nie.
              • nehsa Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 14:58
                astrotaurus napisał:
                "> nehsa napisał:
                >
                > ***Tak Irma223, jak i Ty, bezzasadnie generalizujecie.

                > Ależ oczywiście, nehso!
                "> Wiara upośledza wasze umysły na tyle, że każdy odbiblijny wierzący znajduje w t
                > ej Biblii coś dla siebie....
                > Dla człowieka rozumnego patrzącego z boku jednako groteskowi i jednako żałośni.
                > Twoje idiotyzmy nie są ani ociupinkę lepsze od idiotyzmów supaariego, a wasze i
                > dą o lepsze z idiotyzmami wszystkich innych religii. Odbiblijnych i nie.

                ***Jak pamiętasz, ja jestem "sterannie" wychowanym osobnikiem, i każdy bufon może liczyć na mój rewanż.
                Zatem, jak kuzynku Koziołka-matołka pamiętasz, do dnia dzisiejszego nie pojąłeś FAKTU, że Dwie Istoty Boskie PRACUJĄ, a ty matołku nie widzisz, że z mocy stworzenia cię człekiem, współpracowałeś, współpracujesz i będziesz współpracował.
                A ponieważ z mocy stworzenia cię bufonie człekiem, zostałeś zobowiązany do solidarności, czyli życzliwej, międzyludzkiej współpracy, to za jej brak natychmiast, i zawsze jesteś KARANY, czego dowodem i ten post.
                Pa! Ozdupko inteligencji "Made in Poland".
                • astrotaurus Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 15:46
                  nehsa napisał:




                  ***Jak pamiętasz, ja jestem "sterannie" wychowanym osobnikiem, i każdy bufon może liczyć na mój rewanż.**
                  Och, nehso Miły, wprawdzie z rok mnie tu nie było, ale przecie pamiętam swoją szczerą dla Ciebie sympatię i pamiętam, że Cię o tym informowałem.
                  Jesteś stuknięty dość mocno, ale przecież społecznie nieszkodliwie, w przeciwieństwie do wspomnianego tu supaariego . Gdybym upadł na głowę i miał podlegać jakiejś religii to wolę to Twoje współpracowanie z dwoma porządnymi Bogami, niż supaariego Boga - czubka z roztrojeniem jaźni, któremu Mamusia Marysia z całą plejadą świętych kumotrów musi ciągle o czymś przypominać, ciągle zwracać uwagę, że np. taki supaari przez czarodziejski obrazek życzenie jakieś złożył.

                  **Zatem, jak kuzynku Koziołka-matołka pamiętasz, do dnia dzisiejszego nie pojąłeś FAKTU, że Dwie Istoty Boskie PRACUJĄ....**
                  A Ty, mój idolu nieustający, nawet nie zajrzałeś do wiki, żeby zobaczyć co ludzie rozumni nazywają faktem.

                  ** Pa! Ozdupko inteligencji "Made in Poland".**
                  Buziaczki, nehso!
                  Popatrz przytomniej i zobacz, że jednostka jest tym więcej warta, im więcej zer za nią stoi. I taki Wojtyła co bredził wcale nie głupiej od Ciebie dzięki poparciu ciemnych mas wyleguje się po ołtarzach, a Ty, biedny nehso, możesz co najwyżej w Tworkach wylądować jeśli , niedajbogowieznieskończenieracjonalnąnauką, zradykalizujesz postawę.
                  Bądź sobą!
                  • nehsa Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 16:53
                    astrotaurus m.in., napisał:
                    "...A Ty, mój idolu nieustający, nawet nie zajrzałeś do wiki, żeby zobaczyć co ludz
                    > ie rozumni nazywają faktem...."

                    ***Czy TY faktycznie nie rozumiesz w WIKI tekstu, wyjaśniającego, co to jest fakt?
                    Podpowiem Ci o tej różnicy.
                    Dwie Istoty Boskie, bo wykluczone jest jednobóstwo, PRACUJĄ.
                    Ludzie, zawsze współpracują.

                    Ojciec-Bóg pracuje, a więc z nikim nie współpracuje.
                    I Syn-Bóg Ojca-Boga pracuje, a więc z nikim nie współpracuje.

                    Istoty Boskie, są niematerialne, zatem są duchami, dlatego Ich PRACA musi polegać i polega na SAMOOFIERZE.

                    Ojciec-Bóg czyni wieczną Samoofiarę na rzecz Swego Syna-Boga.
                    A Syn-Bóg, czyni Samoofiarę na rzecz każdej istoty ludzkiej, dlatego m.in., zostaliśmy wyposażeni w prawo=powinność solidarności, i dlatego sens naszej mowy jest NIEMATERIALNY.

                    Jest oczywistym, że Ojciec-Bóg i Syn-Bóg nie odnoszą żadnej korzyści z tytułu Swojej PRACY, i nie ponoszą żadnej współodpowiedzialności za efekty Swojej PRACY. Bo i z jakiej okazji???

                    A ludzka gawiedź, która współpracuje, jest wobec siebie, i tylko wobec siebie, zawsze współodpowiedzialna za jakość każdego, niesprawiedliwego czynu.

                    Nauka Jedynego Ojca, jest nieskończenie racjonalna, i prosta, jak CEPY.



                    • pocoo Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 17:42
                      nehsa napisał:


                      > Dwie Istoty Boskie, bo wykluczone jest jednobóstwo, PRACUJĄ.

                      > Istoty Boskie, są niematerialne, zatem są duchami, dlatego Ich PRACA musi poleg
                      > ać i polega na SAMOOFIERZE.

                      > Jest oczywistym, że Ojciec-Bóg i Syn-Bóg nie odnoszą żadnej korzyści z tytułu S
                      > wojej PRACY, i nie ponoszą żadnej współodpowiedzialności za efekty Swojej PRACY
                      > . Bo i z jakiej okazji???

                      No i dobrze.Niech te duchy robią sobie co chcą.Niech sobie pracują,nic mi do tego,bo i co?
                      Ja tam mogę współpracować a nawet czasem biorę się do roboty.
                    • irma223 Ta samoofiara to taka, jak z Mahabharaty? 14.08.11, 18:36
                      nehsa napisał:

                      > Istoty Boskie, są niematerialne, zatem są duchami, dlatego Ich PRACA musi poleg
                      > ać i polega na SAMOOFIERZE.
                      • karbat Re: Ta samoofiara to taka, jak z Mahabharaty? 14.08.11, 19:00
                        irma223 napisała:

                        > nehsa napisał:
                        > > Istoty Boskie, są niematerialne, zatem są duchami, dlatego Ich PRACA musi
                        > polegać i polega na SAMOOFIERZE.

                        bogi nehsy sa OFIARAMI ... swojego losu , przeznaczenia
                        maja jak chca , sami sie ofiaruja ... cierpia , poswiecaja sie ....maja cos cos z sado- maso ....

                        kolejny dobrze poinformowany, co ma bujna wyobraznie czy tez kontakt z tymi jego bogami
                        • nehsa Re: Ta samoofiara to taka, jak z Mahabharaty? 14.08.11, 20:53
                          Karbat!
                          Ofiarowana człowiekowi niematerialna cząstka Stwórcy, czyli nieśmiertelna cząstka Światłości, która stanowi o naszym wiecznym byciu człowiekiem, nie współpracuje z ciałem człowieka, czyli narzędziem człowieka, i nie ponosi żadnych materialnych strat.
                          Człowiek nie umiera, umiera ciało człowieka.
                          • pocoo Re: Ta samoofiara to taka, jak z Mahabharaty? 15.08.11, 07:11
                            nehsa napisał:

                            > Człowiek nie umiera, umiera ciało człowieka.

                            Nie wiem,czy Ciebie zaskoczę ,ale ja to wiem bez znajomości "świętej" czy "areligijnej"
                            nauki.Jakiejkolwiek nauki.
                            • nehsa Re: Ta samoofiara to taka, jak z Mahabharaty? 15.08.11, 08:17
                              pocoo napisała:
                              "
                              "> nehsa napisał:
                              >
                              > > Człowiek nie umiera, umiera ciało człowieka.
                              >
                              > Nie wiem,czy Ciebie zaskoczę ,ale ja to wiem bez znajomości "świętej" czy "areligijnej"
                              > nauki.Jakiejkolwiek nauki."

                              ***Jestem ciekaw skąd o tym wiesz?
                              Ale ja, podałem fakto-dowody świadczace o tej nieśmiertelności, a Ty, tylko zapewnienie.
                              • pocoo Re: Ta samoofiara to taka, jak z Mahabharaty? 15.08.11, 17:15
                                nehsa napisał:

                                > ***Jestem ciekaw skąd o tym wiesz?

                                Z doświadczenia i wcale nie jestem jakaś nawiedzona.

                                > Ale ja, podałem fakto-dowody
                                świadczace o tej nieśmiertelności

                                Wyłuskane z zakłamanej Biblii?
          • irma223 Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 14:13
            astrotaurus napisał:

            > irma223 napisała:
            >
            >
            > ** Wiarygodność Ewangelii jest podobna jak wiarygodność opowiadań o Dylu Sowizd
            > rzale.**
            >
            > I tak trzeba było od początku!
            > Proces Dody nie ma tu nic do rzeczy.
            >
            > Biblia to zbiór nie trzymających się kupy idiotyzmów i nieważne pod natchnien
            > iem czego kto, co i kiedy w niej pisał.


            I to właśnie powiedziała Doda.
            • astrotaurus Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 14:43
              irma223 napisała:


              ** I to właśnie powiedziała Doda.**

              No nie całkiem. Tam chodzi głównie o ten aspekt winno-ziołowy.
              Nikt nie będzie roztrząsał merytorycznej (?!) zawartości Biblii, ani spójności jej powstawania.
              Nie o tym mówiła w zeznaniach cytowana biegła i nie tego czepia się supaari znajdujący właśnie upodobanie w takim czepianiu się duperelek nieznaczących w całokształcie.

              Istnienie narkotyków rzeczywiście nie dowodzi, że Biblia była pisana pod ich wpływem i chachmęciarstwo w tworzeniu antologii, jaką jest Biblia nie dowodzi, że to pod wpływem marychy, a nie Świętego Ptaszka.
              Są odłamy odbiblijne wierzące w precyzję i skończoność Słowa Bożego, ale katolicy akurat traktują zapiski z wielką dezynwolturą, żyjąc w stanie ciągłych objawień poprawiających poprzednie. I nawet najświetniejsi teologowie, najznamienitsi przedstawiciele tej najgłupszej, najbardziej zabobonnej religii odbiblijnej bełkoczą jakby byli stale pod wpływem ziół.
              Przykłady z samej czapy:
              JPII: "Wiara w możliwość poznania prawdy mającej wartość uniwersalną nie jest bynajmniej źródłem nietolerancji; przeciwnie, stanowi nieodzowny warunek szczerego i autentycznego dialogu między ludźmi. Tylko spełniając ten warunek, mogą oni przezwyciężyć podziały i razem dążyć do poznania całej prawdy, przemierzając drogi, które zna tylko Duch zmartwychwstałego Chrystusa.”
              BXVI: "Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia."
              To mogło Dodę zmylić. :)
              • irma223 Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 15:03
                astrotaurus napisał:

                > irma223 napisała:
                >
                >
                > ** I to właśnie powiedziała Doda.**
                >
                > No nie całkiem. Tam chodzi głównie o ten aspekt winno-ziołowy.

                No cóż, Doda palnęła, co palnęła i początkowo nawet próbowała się z tego wycofywać.
                Chyba się przestraszyła oskarżeń tych fanatyków, a na dodatek odczuła boleśnie fakt posiada przez nich wpływów w mniejszych miejscowościach - chyba jej trochę publiczności na koncertach wtedy ubyło.

                Skoro jednak fanatycy nie przyjęli za dobrą monetę jej wycofania się, to sprawą zajął się jej adwokat i - owszem - rozbierze teksty na części pierwsze. Całą historię ich powstawania, autorstwo itp. W końcu musi ją jakoś skutecznie bronić przed fanatykami.
                • astrotaurus Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 15:59
                  irma223 napisała:
                  ** Skoro jednak fanatycy nie przyjęli za dobrą monetę jej wycofania się, to sprawą zajął się jej adwokat i - owszem - rozbierze teksty na części pierwsze. Całą historię ich powstawania, autorstwo itp. W końcu musi ją jakoś skutecznie bronić przed fanatykami.**

                  A na pewnego rodzaju spektakl, namiastkę debaty cieszę się z góry i ja.
                  Bardzo mi brakuje w przestrzeni publicznej poważnych rozmów na tematy okołoreligijne.
                  Coś takiego jak od lat prowadzą w świecie bardziej cywilizowanym Dawkins. Ta katolicka ciemnota z wysokości swej wieży z kości słoniowej feruje werdykty niezdolna do jakiejkolwiek dyskusji. Do jakiegokolwiek uzasadnienia głoszonych bredni.

                  Niedawno prowadziłem korespondencję z O. Leonem Knabitem - medialnym benedyktynem z Tyńca, próbowałem namówić go, aby razem z ks.prof.Hellerem przeprowadzili rekolekcje na przykład na racjonalista.pl. Jego wypowiedzi i przekazywane mi przez niego opinie Hellera to tylko chamstwo i głupota. Ech, ręce opadają.
                  Cała ich ewangelizacja to proces przeciw Dodzie, albo poszczekiwanie supaariego czy oszołomka tutaj...
                  • nehsa Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 16:57
                    No popatrz, a lekceważysz to, co ja bezinteresownie przekazuje na tych forach.
                    A namawiałeś kreaturalnego ojca Knabita i astrobajarza Hellera.
                    • karbat Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 17:56
                      astrotaurus napisał:
                      > A na pewnego rodzaju spektakl, namiastkę debaty cieszę się z góry i ja.

                      za wczesnie ... moze dojsc tylko do wyroku "Salomonowego" , by wielebni z wiercami nie stracili twarzy . zadnych sensacji nie bedzie . na tych sporach wiercy moga tylko stracic .

                      nikt nie jest dzis w stanie stwierdzic czy texty tzw biblijne byly opisane pod wplywem wina
                      i ziol . punkt .
                      w owczesnej kulturze srodziemnomorskiej spozywanie wina bylo rzecza powszechna ,
                      -dla tych co ich bylo na nie bylo stac .

                      > Bardzo mi brakuje w przestrzeni publicznej poważnych rozmów na tematy okołoreli
                      > gijne.
                      > Coś takiego jak od lat prowadzą w świecie bardziej cywilizowanym Dawkins. Ta ka
                      > tolicka ciemnota z wysokości swej wieży z kości słoniowej feruje werdykty nie
                      > zdolna do jakiejkolwiek dyskusji. Do jakiegokolwiek uzasadnienia głoszonych bre
                      > dni.

                      religie kwestia ... tylko wiary i nieczego wiecej . religie z wiedza nie maja wiele wspolnego .
                      wiec trudno o niej powaznie dyskutowac .
                      fenomen - religia ... to inna sprawa, pole do popisu dla socjologow , psychologow , archeologow itd .

                      arogancja , agresja , nietolerancja - wyczyny kacykow i ich kato wiercow poza kosciolem,
                      w przestrzeni publicznej sa nierzadko szokujaco-zeniujace .
                      W kosciele moga sobie robic co chca . chociaz zbiorowego oglupiania ludzi nie pochwalam
                      ( skandalem jest nauka kato - religii w panstwowych szkolach za kase podatnika )
                      popyt warunkuje podaz ... jesli to robi jedyna i druga strona za WLASNE pieniadze ... ich problem .
              • chasyd_666 Re: Potwierdzają??? 17.08.11, 18:26
                I nawet najświetniejsi teologowie, najznamienits
                > i przedstawiciele tej najgłupszej, najbardziej zabobonnej religii odbiblijnej

                Udowodnij

                b
                > ełkoczą jakby byli stale pod wpływem ziół.
                > Przykłady z samej czapy:
                > JPII: "Wiara w możliwość poznania prawdy mającej wartość uniwersalną nie jest b
                > ynajmniej źródłem nietolerancji; przeciwnie, stanowi nieodzowny warunek szczere
                > go i autentycznego dialogu między ludźmi. Tylko spełniając ten warunek, mogą on
                > i przezwyciężyć podziały i razem dążyć do poznania całej prawdy, przemierzając
                > drogi, które zna tylko Duch zmartwychwstałego Chrystusa.”
                > BXVI: "Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstr
                > akcji i oderwania od życia."

                Gdzie tu bełkot ?
                • astrotaurus Re: Potwierdzają??? 18.08.11, 08:20
                  chasyd_666 napisał:

                  ***Udowodnij **
                  Chasyd_666 jest dowodem. Dzikus z ampułką i sama ampułka... Brak nawet jednego rozumnego zdania o Bogu jako elemencie czy choćby cesze rzeczywistego świata, a nie tylko jako postaci z bajań...
                  Czego nie dotknąć to cuchnie głupotą, ciemnotą, zabobonem

                  **Gdzie tu bełkot ?**
                  Całość tych zdań to bełkot.
                  O ile uduchowione bredzenie Wojtyły o "Duchu zmartwychwstałego Chrystusa" (czwarty do brydża czy co?) w powiązaniu z poznaniem prawdy wymagałoby kilku zdań wyjaśnienia tak ciasnym umysłom jak chasydowy, o tyle tekst tego drugiego Pierwszego Nieuka o mówieniu w zdrowy, nieabstrakcyjny sposób o czymś kompletnie wydumanym jest klasą dla siebie.

                  **Jest trollem- co sam udowodnił...**
                  Jestem cierpliwym głosicielem Dobrej Nowiny. Otwórz na nią umysł, chasydzie.
                  Wiara to straszliwe skrzywienie umysłu, ale nie wyrok śmierci. Można się tego pozbyć.

                  I kiedy tylko mam czas dla zagubionych w ciemnocie i chamstwie owieczek wykazuję cierpliwość muła.
                  Zasmucasz mnie zatem kiedy zamiast próbować budować jakieś zdania, dłuższe wypowiedzi poszczekujesz tylko po katolicku jakbyś był na jakim czacie onetowym...
                  Ogarnij się nieco. Wyjdzie Ci to na dobre!
                  • chasyd_666 Re: Potwierdzają??? 18.08.11, 12:53
                    astrotaurus napisał:
                    >
                    > ***Udowodnij **
                    > Chasyd_666 jest dowodem.

                    Udowodnij tę bzdurę, że jestem dowodem na zabobony religii :)

                    > Jestem cierpliwym głosicielem Dobrej Nowiny.

                    Jesteś ateistycznym trollem, który pomawia , kręci i ucieka od odpowiedzi...

                    Otwórz na nią umysł, chasydzie.

                    Otwieram i oczom nie wierzę, co z inteligentnego człowieka może zrobić wirus ateizmu...

                    > Wiara to straszliwe skrzywienie umysłu,

                    Twoja ateistyczna wiara zdecydowanie tak...

                    > Zasmucasz mnie zatem kiedy zamiast próbować budować jakieś zdania, dłuższe wypo
                    > wiedzi poszczekujesz tylko po katolicku

                    Zasmucasz mnie swoim zaślepieniem...


                    --
                    POlityka Miłości
                    www.youtube.com/watch?v=TNrKlsexW38&feature=related
        • supaari Re: Potwierdzają??? 14.08.11, 23:24
          irma223 napisała:

          > supaari napisał:
          >
          > > Na podobnej zasadzie możnaby potwierdzić czyjeś słowa, że Twój post napis
          > ała os
          > > oba napruta wódą i uje..na dopalaczami, gdyż na poczatku 21. wieku w Dorz
          > eczy w
          > > isły spozywanie wysokoprocentowych trunków było powszechne, a administrac
          > yjna a
          > > kcja przeciwko dopalaczom nie przyniosła ich całkowitego wyeliminowania z
          > użyci
          > > a.
          >
          > Owszem - tak można by twierdzić.

          I to jest wszystko, co można powiedzieć o Twoim poście otwierającym ten wątek.
          To co napisałaś ponad to potwierdzenie, to - wybacz - bełkot nie na temat. Nie tyczy ani stanu autorów Biblii, ani wynurzeń pani Rabczewskiej. Oprócz apokryfów mogłabyś jeszcze wspomnieć Salcię Landman i jej "Jezusa w Kaszmirze" lub Bułhakowa i jego "Mistrza i Małgorzatę" jako potwierdzenie, że... Sam nie wiem, że co... Że naukowcy potwierdzają brednie pewnej wokalistki?
          • irma223 Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 00:04
            supaari napisał:

            > Oprócz apokryfów mogłabyś jeszcze wspomnieć Salcię Landman i jej "Jezusa w Kaszmirze"
            > lub Bułhakowa i jego "Mistrza i Małgorzatę" jako potwierdzenie, że... Sam nie wiem, że
            > co... Że naukowcy potwierdzają brednie pewnej wokalistki?

            Apokryfy tym się różnią od dzieła Bułhakowa, że są tekstami z tego samego okresu, co księgi uznane za kanoniczne. I - jak widziałeś z moim linku powyżej - fragmenty tych samych opowiastek powtarzają się zarówno wśród ksiąg kanonicznych, jak i wśród apokryfów.
            Nie ma żadnej możliwości stwierdzić, dlaczego akurat Księgę Rodzaju przyjęto za autentyczną i natchnioną, a Księgę Henocha nie. Dlaczego fragment z opowiastką, jak 12-leni Jezus zgubił się w świątyni uznano za wiarygodny i autentyczny, a fragment, jak pouczał nauczyciela w szkole - nie. Dlaczego akurat opowiastkę, jak chodził po wodzie, uznano za autentyczną, a opowiastkę, jak chodził po promieniu słonecznym - nie. I tak dalej.

            I jakoś nie razi cię rozumiem, że twój kanon wiary ustalił cesarz rzymski?

            pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3r_nicejski_I
            • supaari Ad meritum!!! 15.08.11, 00:30
              irma223 napisała:
              >
              > Apokryfy tym się różnią od dzieła Bułhakowa, że są tekstami z tego samego okres
              > u, co księgi uznane za kanoniczne. I - jak widziałeś z moim linku powyżej - f
              > ragmenty tych samych opowiastek powtarzają się zarówno wśród ksiąg kanonicznych
              > , jak i wśród apokryfów.
              > Nie ma żadnej możliwości stwierdzić, dlaczego akurat Księgę Rodzaju przyjęto za
              > autentyczną i natchnioną, a Księgę Henocha nie. Dlaczego fragment z opowiastką
              > , jak 12-leni Jezus zgubił się w świątyni uznano za wiarygodny i autentyczny, a
              > fragment, jak pouczał nauczyciela w szkole - nie. Dlaczego akurat opowiastkę,
              > jak chodził po wodzie, uznano za autentyczną, a opowiastkę, jak chodził po pro
              > mieniu słonecznym - nie. I tak dalej.

              To nie ma znaczenia dla tematu wątku. Może powinnaś zapytać nieżyjących twórców kanonu? Dorota Rabczewska, która zapewne widziala naprutych winem i opalonych zielem wszystkich twórców ksiąg biblijnych mogłaby Ci podpowiedzieć jak tego dokonać...

              > I jakoś nie razi cię rozumiem, że twój kanon wiary ustalił cesarz rzymski?
              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3r_nicejski_I

              To także nie ma związku z tematem wątku. Jednakże zaciekawiłaś mnie tym fragmentem. Mogłabyś wyjaśnić co masz na myśli pisząc o kanonie wiary i opowiedzieć jak do cesarz ustalił ów kanon wiary? Nie od rzeczy byłoby też napisanie jak się to ma do tematu wątku lub choćby do kanonu Biblii, ale podejrzewam, że to Cię przerośnie.
              • pocoo Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 07:43
                supaari napisał:

                > To nie ma znaczenia dla tematu wątku.

                > To także nie ma związku z tematem wątku.

                ITD...
                Czy Ty jesteś zakonnikiem,którego zadaniem jest dyskredytowanie wypowiedzi innych?Na forach jest ich wielu więc daruj sobie oceny.Rzadko bierzesz udział w dyskusji.To nie jest dla Ciebie odpowiedni poziom?Zmykaj zatem na modły do Maryji .To jest Twój poziom.
                • supaari Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 09:43
                  pocoo napisała:

                  > supaari napisał:
                  >
                  > > To nie ma znaczenia dla tematu wątku.
                  >
                  > > To także nie ma związku z tematem wątku.
                  >
                  > ITD...
                  > Czy Ty jesteś zakonnikiem,którego zadaniem jest dyskredytowanie wypowiedzi inny
                  > ch?

                  Nie.

                  Na forach jest ich wielu więc daruj sobie oceny.Rzadko bierzesz udział w dys
                  > kusji.To nie jest dla Ciebie odpowiedni poziom?Zmykaj zatem na modły do Maryji
                  > .To jest Twój poziom.

                  Demaskuję kretyńskie wypowiedzi, nieznajomość faktów, nieumiejętność myślenia. Bardzo cię to dotyka, jak widzę. Nawet się mi to podoba.
                  • pocoo Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 16:58
                    supaari napisał:

                    > Demaskuję kretyńskie wypowiedzi, nieznajomość faktów, nieumiejętność myślenia.

                    JEDYM SŁOWEM,jesteś wszystkowiedzącawiedźmapleple.
                    Najlepiej wiedząca. I to jest zabawne.Nie mogę Ciebie traktować serio.Wiem,że masz to "gdzieś".
                    A wiesz...ja też.
                    • supaari Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 17:02
                      pocoo napisała:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > > Demaskuję kretyńskie wypowiedzi, nieznajomość faktów, nieumiejętność myśl
                      > enia.
                      >
                      > JEDYM SŁOWEM,jesteś wszystkowiedzącawiedźmapleple.
                      > Najlepiej wiedząca. I to jest zabawne.Nie mogę Ciebie traktować serio.Wiem,że m
                      > asz to "gdzieś".
                      > A wiesz...ja też.

                      Nie. Jestem tylko dobry w demaskowaniu tego, co wymieniłem wyżej. Ty zaś się z jakiegoś powodu denerwujesz, gdy demaskuję to, co wymieniłem wyżej. Widać dociera do ciebie, że (re)prezentujesz kretyńskie wypowiedzi, nieznajomość faktów, nieumiejętność myślenia.
                      • pocoo Re: Przegiąłeś bufonie supaari 15.08.11, 17:48
                        supaari napisał:

                        > Jestem tylko dobry w demaskowaniu tego, co wymieniłem wyżej.
                        A nie wiesz przypadkiem po co?
                        Ja nie mam ci więcej nic do powiedzenia.Mam nadzieję,że inni też.
                        • supaari Re: Przegiąłeś bufonie supaari 15.08.11, 17:58
                          pocoo napisała:

                          > A nie wiesz przypadkiem po co?

                          Wiem. Nie przypadkiem wiem

                          > Ja nie mam ci więcej nic do powiedzenia.Mam nadzieję,że inni też.

                          Cieszę się niezmiernie! Będzie mniej kretyńskich wypowiedzi, nieznajomości faktów i nieumiejętności myślenia (przynajmniej w dyskusji ze mną).
                • astrotaurus Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 10:00
                  pocoo napisała:


                  **Czy Ty jesteś zakonnikiem,którego zadaniem jest dyskredytowanie wypowiedzi innych?**

                  Właśnie tak.
                  Supaari jest bardzo dobrym przykładem jak wiara straszliwie upośledza umysł. To user o niewątpliwej inteligencji, którego rozum jest podporządkowany obłędowi wiary.
                  Zabiera głos głównie po to by wytykać błędy i niedociągnięcia oponentów. Błędy i niedociągnięcia nieistotne dla sedna sporów wierzących z niewierzącymi, bo - jak wszyscy wierzący - nie jest w stanie argumentować w sposób logiczny i rzeczowy ZA głoszonymi przez siebie bredniami.
                  Ma dość wstydu by nie powielać głupkowatej katarynkowatości nehsy, ale nie ma dość rozumu by poznać iż nie ma nic do powiedzenia. I że to widać, słychać i czuć.
                  On czuje, że jego religia mimo wieczności Boga, nieprzeliczonych cudów itp. to tylko intelektualna pustka wypełniana smrodem fałszu, ale nie jest w stanie przezwyciężyć nienawiści wobec ludzi wolnych od jego przypadłości, nie jest w stanie wyzwolić się spod kompulsywnego przymusu ochrony zakażenia w swojej głowie. Wytknięcie jakichkolwiek błędów oponentom to jedyna satysfakcyjka, na jaką go stać.
                  • supaari Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 10:46
                    astrotaurus napisał:

                    >
                    > Właśnie tak.
                    > Supaari jest bardzo dobrym przykładem jak wiara straszliwie upośledza umysł. To
                    > user o niewątpliwej inteligencji, którego rozum jest podporządkowany obłędowi
                    > wiary.
                    > Zabiera głos głównie po to by wytykać błędy i niedociągnięcia oponentów. Błędy
                    > i niedociągnięcia nieistotne dla sedna sporów wierzących z niewierzącymi, bo -
                    > jak wszyscy wierzący - nie jest w stanie argumentować w sposób logiczny i rzec
                    > zowy ZA głoszonymi przez siebie bredniami.
                    > Ma dość wstydu by nie powielać głupkowatej katarynkowatości nehsy, ale nie ma d
                    > ość rozumu by poznać iż nie ma nic do powiedzenia. I że to widać, słychać i czu
                    > ć.
                    > On czuje, że jego religia mimo wieczności Boga, nieprzeliczonych cudów itp. to
                    > tylko intelektualna pustka wypełniana smrodem fałszu, ale nie jest w stanie prz
                    > ezwyciężyć nienawiści wobec ludzi wolnych od jego przypadłości, nie jest w stan
                    > ie wyzwolić się spod kompulsywnego przymusu ochrony zakażenia w swojej głowie.
                    > Wytknięcie jakichkolwiek błędów oponentom to jedyna satysfakcyjka, na jaką go s
                    > tać.

                    Znowu wyjdzie, że zabieram głos głównie po to, by wytykać błędy i niedociągnięcia oponentów, ale:
                    1. Czy mógłbyś wyjaśnić jakież to brednie głoszę (z linkami do moich wypowiedzi, please...)?
                    2. Czy mógłbyś wyjaśnić skąd wiesz, że nie mam dość rozumu by poznać iż nie mam nic do powiedzenia?
                    3. Czy mógłbyś wyjaśnić skąd pomysł, że czuję, iż moja religia mimo wieczności Boga, nieprzeliczonych cudów itp. to tylko intelektualna pustka wypełniana smrodem fałszu?

                    Nie, żebym się czepiał, ale z pewnością nie jesteś hipokrytą, który innym przypisuje nieumiejętnośc argumentowania w sposób logiczny i rzeczowy ZA głoszonymi [przez nich] bredniami podczas gdy sam nie jest w stanie w podobny sposób argumentować za swymi wpisami. Prawda? Nie jesteś takim hipokrytą?
                    • astrotaurus Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 20:45
                      supaari napisał:

                      ** Prawda? Nie jesteś takim hipokrytą?**

                      Prawda, nie jestem.
                      To że długo tu nie zaglądałem nie znaczy, że zapomniałem kto zacz supaari.
                      Pamiętam, że miałem nieprzyjemność... hmmm... przekomarzania się z Tobą i pamiętam, że zwracałem Ci kilkakroć uwagę, gdy nie brałem udziału w przepychankach, abyś nie drążył nieistotnych detali, tylko zajął się sprawami istotnymi.
                      Tutaj jesteś w swoim żywiole, bo duperelny i niefortunnie sformułowany jest sam temat wątku, a mnie się nie chce poszukiwać w archiwum wątku, gdzie Twoja mendowatość była o niebo bardziej czytelna.
                      Musi Ci wystarczyć, że na podstawie Twoich wystąpień czyli kogo i jak się czepiasz (a jak się czegoś uczepisz to zasadności czepiania przecież raczej Ci nie odmawiam) wysnułem wnioski jak miałeś okazję odczytać.

                      Może ja się mylę, może uważasz religię w ogóle, a katolicyzm w szczególe za głupotę, a Twoją misją jest skłonienie do większej dyscypliny myśli ateistycznej braci - chętnie przeproszę!
                      • supaari Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 21:01
                        astrotaurus napisał:

                        > supaari napisał:
                        >
                        > ** Prawda? Nie jesteś takim hipokrytą?**
                        >
                        > Prawda, nie jestem.
                        > To że długo tu nie zaglądałem nie znaczy, że zapomniałem kto zacz supaari.
                        > Pamiętam, że miałem nieprzyjemność... hmmm... przekomarzania się z Tobą i pamię
                        > tam, że zwracałem Ci kilkakroć uwagę, gdy nie brałem udziału w przepychankach,
                        > abyś nie drążył nieistotnych detali, tylko zajął się sprawami istotnymi.
                        > Tutaj jesteś w swoim żywiole, bo duperelny i niefortunnie sformułowany jest sam
                        > temat wątku, a mnie się nie chce poszukiwać w archiwum wątku, gdzie Twoja mend
                        > owatość była o niebo bardziej czytelna.
                        > Musi Ci wystarczyć, że na podstawie Twoich wystąpień czyli kogo i jak się czepi
                        > asz (a jak się czegoś uczepisz to zasadności czepiania przecież raczej Ci nie
                        > odmawiam) wysnułem wnioski jak miałeś okazję odczytać.
                        >
                        > Może ja się mylę, może uważasz religię w ogóle, a katolicyzm w szczególe za głu
                        > potę, a Twoją misją jest skłonienie do większej dyscypliny myśli ateistycznej b
                        > raci - chętnie przeproszę!

                        Ponawiam:
                        Znowu wyjdzie, że zabieram głos głównie po to, by wytykać błędy i niedociągnięcia oponentów, ale:
                        1. Czy mógłbyś wyjaśnić jakież to brednie głoszę (z linkami do moich wypowiedzi, please...)?
                        2. Czy mógłbyś wyjaśnić skąd wiesz, że nie mam dość rozumu by poznać iż nie mam nic do powiedzenia?
                        3. Czy mógłbyś wyjaśnić skąd pomysł, że czuję, iż moja religia mimo wieczności Boga, nieprzeliczonych cudów itp. to tylko intelektualna pustka wypełniana smrodem fałszu?

                        Nie, żebym się czepiał, ale z pewnością nie jesteś hipokrytą, który innym przypisuje nieumiejętnośc argumentowania w sposób logiczny i rzeczowy ZA głoszonymi [przez nich] bredniami podczas gdy sam nie jest w stanie w podobny sposób argumentować za swymi wpisami. Prawda? Nie jesteś takim hipokrytą?

                        Twierdzisz, że nie jesteś hipokrytą, który innym przypisuje nieumiejetność argumentowania za głoszonymi przez nich bredniami, ale nie byłeś w stanie wskazać podstaw ani jednego z wyrazonych tu przez siebie twierdzeń (oczywiście tylko i wyłącznie z tego powodu, że ci się nie chce szukać)... Brawo! Astrotaurus nie jest hipokrytą i mógłby to udowodnic, ale mu sie nie chce.
                        • astrotaurus Re: Ad meritum!!! 16.08.11, 11:49
                          supaari napisał:


                          ** Ponawiam:
                          ...
                          Astrotaurus nie jest hipokrytą i mógłby to udowodnic, ale mu sie nie chce. **

                          Ponawiam i ja, choć nie mam zamiaru ponawiać za Tobą cały czas.
                          Musisz przyjąć do wiadomości i musi Ci to wystarczyć, że na podstawie tego kogo i jak atakujesz , co mówisz i mówienia czego unikasz wyciągnąłem wnioski jakie mogłeś przeczytać.
                          I Twoje wyczyny w tym wątku są kolejnym potwierdzeniem ich racjonalności.
                          Roztrząsanie odprysków z procesu Dody, a tym bardziej dywagacji z różnych zlotów ludzi w szatach czarodziejów to igraszki bez znaczenia.

                          Postaw jakąś konkretna tezę, wygłoś jakiś konkretny, istotny pogląd to może podyskutuję.
                          Wałkowanie w Twoim stylu dupereli mnie akurat nie bawi. Wytykanie potknięć oponentów nie przyda prawdziwości atakowanym przez nich idiotyzmom, a dla mnie liczy się istota rzeczy.
                        • chasyd_666 Re: Ad meritum!!! 17.08.11, 18:39
                          Brawo! Astrotaurus
                          > nie jest hipokrytą i mógłby to udowodnic, ale mu sie nie chce.
                          >

                          Jest trollem- co sam udowodnił...
              • bezpocztyonline Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 08:45
                supaari napisał:


                > To także nie ma związku z tematem wątku. Jednakże zaciekawiłaś mnie tym
                > fragmentem. Mogłabyś wyjaśnić co masz na myśli pisząc o kanonie wiary

                www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TT/sobory01a.html
                "W części wyznania dotyczącej Syna, wyraźnie przeciw Ariuszowi skierowane są uzupełnienia: "to znaczy z istoty Ojca", "Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, zrodzony, a nie stworzony, współistotny (homoousios) Ojcu"

                pl.wikipedia.org/wiki/Nicejsko-konstantynopolita%C5%84skie_wyznanie_wiary
                pl.wikipedia.org/wiki/Apostolski_symbol_wiary

                > i opowiedzieć jak do cesarz ustalił ów kanon wiary?

                Ekskomunikując i pozbawiając urzędów (jeśli nie życia) wszystkich, którzy byli innego zdania.
                • nehsa Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 09:33
                  Ad meritum??? Do czego?
                  Do pierdoł, nie wartych splunięcia, sprzecznych z Nauką Jedynego Ojca, a w ślad za Nią, i z logiką ?
                  Jednobóstwo, dwójbóstwo, trójbóstwo, są wykluczone słowami Nauki Ojca.
                • supaari Ad meritum!!! 15.08.11, 09:51
                  bezpocztyonline napisała:

                  > supaari napisał:
                  >
                  >
                  > > To także nie ma związku z tematem wątku. Jednakże zaciekawiłaś mnie
                  > ] tym
                  > > fragmentem. Mogłabyś wyjaśnić co masz na myśli pisząc o [i]kanonie wiary[
                  > /i]
                  >
                  > "W części wyznania dotyczącej Syna, wyraźnie przeciw Ariuszowi skierowan
                  > e są uzupełnienia: "to znaczy z istoty Ojca", "Bóg prawdziwy z Boga prawdziw
                  > ego, zrodzony, a nie stworzony, współistotny (homoousios) Ojcu
                  "
                  >
                  >
                  > > i opowiedzieć jak do cesarz ustalił ów kanon wiary?
                  >
                  > Ekskomunikując i pozbawiając urzędów (jeśli nie życia) wszystkich, którzy byli
                  > innego zdania.

                  Wow, bezpocztyonline robi za rzecznika Irmy. Zacznij od początku - co Irma miała na myśli pisząc o kanonie wiary. Potem możesz odpowiedzieć na pozostałe pytania unikając linków i cytatów pozbawionych jakiegokolwiek komentarza (co samo w sobie wskazuje, że potrafisz kopiować i niewiele więcej).
                  • bezpocztyonline Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 10:07
                    supaari napisał:

                    > Wow, bezpocztyonline robi za rzecznika Irmy.

                    Nie, ale skorzystałam z linka wcześniej zamieszonego przez Irmę.

                    > Zacznij od początku - co Irma miała na myśli pisząc o kanonie wiary.

                    A nie to, co tam w tym linku było?

                    • supaari Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 10:11
                      bezpocztyonline napisała:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > > Wow, bezpocztyonline robi za rzecznika Irmy.
                      >
                      > Nie, ale skorzystałam z linka wcześniej zamieszonego przez Irmę.

                      Odpowiadzasz na pytanie skierowane do Irmy, które to pytanie dotyczy m. in. wyjaśnienia terminu uzytego przez Irmę. Ewidentnie przypisujesz sobie rolę jej rzecznika.

                      > > Zacznij od początku - co Irma miała na myśli pisząc o kanonie wiary
                      > ].
                      >
                      > A nie to, co tam w tym linku było?
                      >

                      W tym linku nie było mowy o kanonie wiary. Trudno zatem uznać, że uzywając tego terminu miała na my sli to, co było na zlinkowanej stronie. moje podejrzenia są takie, że starała się "udowodnić" iż kanon Biblii został ustalony na Soborze Nicejskim. Takie działanie pasowałoby do wczesniejszej części jej posty, ale... Na Soborze w Nicei nie zajmowano się kanonem Biblii.
                      • bezpocztyonline Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 10:51
                        supaari napisał:


                        > W tym linku nie było mowy o kanonie wiary.
                        > Na Soborze w Nicei nie zajmowano się kanonem Biblii.

                        ???

                        pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3r_nicejski_I

                        "Zagadnienia

                        Sobór podjął wiele decyzji, które zaważyły na dalszym rozwoju chrześcijaństwa. Nie zachowały się protokoły ani akta Soboru, dlatego dokładny przebieg soboru nie jest znany. Zachowały się natomiast kanony oraz wyznanie wiary[17].
                        Sobór nicejski 325 r. według kanonu ikony Pięćdziesiątnicy. Ariusz przedstawiony jest w miejscu, które reprezentuje świat czekający na Dobrą Nowinę. Meteory, Grecja.

                        Ostatecznie ujednolicono datę święcenia Wielkanocy, wyznaczając ją na pierwszą niedzielę po żydowskim święcie Paschy. Wcześniej niektóre kościoły lokalne obchodziły święta paschalne o tym samym czasie co synagoga, czyli dnia 14 Nisan kalendarza żydowskiego.

                        Najważniejszym owocem soboru było wyznanie wiary, które jednoznacznie skierowane było przeciw nauce ariańskiej. Początkowo nie było zgodności wśród biskupów co do przyjęcia proponowanej formuły dogmatycznej. Siedemnastu biskupów sprzeciwiło się przyjęciu symbolu przez Sobór. Ostatecznie, po mediacji Konstantyna, podpisy pod ustaleniami soboru złożyli wszyscy biskupi poza dwoma[5][16] Libijczykami, zwolennikami Ariusza: Sekundusem z Ptolemaidy i Teonasem z Marmaryki, którzy zapłacili za to zdjęciem z urzędu i wygnaniem."

                        "Wyznanie wiary

                        Osobny artykuł: Nicejskie wyznanie wiary."

                        pl.wikipedia.org/wiki/Nicejskie_wyznanie_wiary
                        "Nicejskie wyznanie wiary - symbol ogłoszony w czasie pierwszego Soboru powszechnego w Nicei (325 r.), w którym jako reakcję na błędy arianizmu, umieszczono wyznanie wiary w to, że Jezus Chrystus w swej naturze boskiej jest współistotny /(gr.) ομοούσιος; (łac.) consubstantialis/ Ojcu"

                        "Polski

                        Wierzymy w jednego Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, zrodzonego z Ojca, jednorodzonego, to jest z istoty Ojca, Boga z Boga, Światłość ze Światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego, zrodzonego, a nie uczynionego, współistotnego Ojcu, przez którego wszystko się stało, co jest w niebie i co jest na ziemi,


                        który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił i przyjął ciało, stał się człowiekiem, cierpiał i zmartwychwstał trzeciego dnia, wstąpił do nieba, przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

                        I w Ducha Świętego.

                        Tych, którzy mówią: «był kiedyś czas kiedy go nie było» lub «zanim się narodził nie był» lub «stał się z niczego» lub pochodzi z innej hipostazy, lub z innej substancji [niż Ojciec], lub, że Syn Boży jest zmienny i przeobrażalny, tych wszystkich powszechny i apostolski Kościół wyłącza."

                        "Zobacz także

                        Nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary"

                        "Nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary lub Symbol konstantynopolitański /(łac.) Symbolum Constantinopolitanum/, dawniej nie do końca ściśle zwany też Symbolem nicejskim[1] - chrześcijańskie wyznanie wiary najbardziej rozpowszechnione wśród tekstów credo używanych współcześnie w liturgiach."

                        "Tekst oryginalny i tłumaczenia

                        Polski

                        Wierzę w jednego Boga,

                        Ojca Wszechmogącego,
                        Stworzyciela nieba i ziemi,
                        wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

                        I w jednego Pana Jezusa Chrystusa,
                        Syna Bożego Jednorodzonego,
                        który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami,

                        Bóg z Boga,
                        Światłość ze Światłości,
                        Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego.
                        Zrodzony a nie stworzony,
                        współistotny Ojcu,
                        a przez Niego wszystko się stało.
                        On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba.
                        I za sprawą Ducha Świętego
                        przyjął ciało z Marii Dziewicy i stał się człowiekiem.
                        Ukrzyżowany również za nas,
                        pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany.
                        I zmartwychwstał dnia trzeciego,
                        jak oznajmia Pismo.
                        I wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca.
                        I powtórnie przyjdzie w chwale, sądzić żywych i umarłych,
                        a Królestwu Jego nie będzie końca.

                        Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela,
                        który od Ojca i Syna pochodzi,
                        który z Ojcem i z Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę,
                        który mówił przez proroków.

                        Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.
                        Wyznaję jeden Chrzest na odpuszczenie grzechów.
                        I oczekuję wskrzeszenia umarłych
                        i życia wiecznego w przyszłym świecie.
                        Amen."

                        Ileż to ciekawych rzeczy można się dowiedzieć chodząc za linkami. Umiejętność stosowania "Kopiuj - wklej" też się przydaje.
                        • supaari Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 11:12
                          bezpocztyonline napisała:

                          > > Sobór nicejski 325 r. według kanonu ikony Pięćdziesiątnicy. Ariusz przedstawion
                          > y jest w miejscu, które reprezentuje świat czekający na Dobrą Nowinę. Meteory,
                          > Grecja.
                          >
                          >> Ileż to ciekawych rzeczy można się dowiedzieć chodząc za linkami. Umiejętność s
                          > tosowania "Kopiuj - wklej" też się przydaje.

                          ileż to ciekawych rzeczy mozna się dowiedzieć, kiedy umie się czytać. Powtórzę: Na Soborze nie zajmowano się kanonem Biblii, zaś pojęcie kanonu wiary nie pojawia się w linku. Jeśli nie wiesz, o czym piszesz - nie pisz. Ale także nie kopiuj bezmyślnie (np. jak to ma miejsce w twoim poście - z podpisem pod ilustracją z wikipedii). Ponawiam apel o wyjaśnienie zagadnowego terminu kanon wiary.
                  • pocoo Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 17:09
                    supaari napisał:

                    Potem możesz odpowiedzieć na pozostał
                    > e pytania unikając linków i cytatów pozbawionych jakiegokolwiek komentarza (co
                    > samo w sobie wskazuje, że potrafisz kopiować i niewiele więcej).
                    >

                    Czy Ty supaari zostałeś natchniony przez Ducha Świetego i nic w życiu czytać nie musiałeś co napisali inni?A może cyklicznie doznajesz objawień?
                    • supaari Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 17:18
                      pocoo napisała:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > Potem możesz odpowiedzieć na pozostał
                      > > e pytania unikając linków i cytatów pozbawionych jakiegokolwiek komentarz
                      > a (co
                      > > samo w sobie wskazuje, że potrafisz kopiować i niewiele więcej).
                      > >
                      >
                      > Czy Ty supaari zostałeś natchniony przez Ducha Świetego i nic w życiu czytać ni
                      > e musiałeś co napisali inni?A może cyklicznie doznajesz objawień?

                      1. Jeśli tak - niech tak zostanie; jeśli nie - niech się zmieni.
                      2. Nie.
                      3. Nie sądzę.

                      Czy oświecić cię w jeszcze jakiejś kwestii? Spróbuję w jednej - to, o czym piszesz nie ma żadnego związku z tematem wątku.
                      • pocoo Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 17:42
                        supaari napisał:

                        > Czy oświecić cię w jeszcze jakiejś kwestii? Spróbuję w jednej - to, o czym p
                        > iszesz nie ma żadnego związku z tematem wątku
                        .
                        >
                        Wiedziałam prędzej niż Ty bo sama to pisałam.Może zacznij oświecanie od siebie.
                        • supaari Re: Ad meritum!!! 15.08.11, 17:46
                          pocoo napisała:

                          > supaari napisał:
                          >
                          > > Czy oświecić cię w jeszcze jakiejś kwestii? Spróbuję w jednej - to, o
                          > czym p
                          > > iszesz nie ma żadnego związku z tematem wątku
                          .
                          > >
                          > Wiedziałam prędzej niż Ty bo sama to pisałam.Może zacznij oświecanie od siebie.

                          Zanim zaczęłas pisać cokolwiek w tym wątku, już wiedziałem, że będzie to bez związku z tematem.
            • astrotaurus Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 00:42
              irma223 napisała:

              **Nie ma żadnej możliwości stwierdzić, dlaczego akurat Księgę Rodzaju przyjęto za autentyczną i natchnioną, a Księgę Henocha nie. ..**
              A nie bluźnijże tak szkaradnie, zwłaszcza że sama potrafisz odpowiedzieć na pytanie:
              **I jakoś nie razi cię rozumiem, że twój kanon wiary ustalił cesarz rzymski?**
              Argumentem jedynym za przyjmowaniem tego czy owego tak czy siak było widzimisię wydawcy antologii.
              To jest stwierdzone i nie zanosi się na to , by apologeci dali radę w jakikolwiek sposób wykazać autorstwo czy choćby natchnienie jakiegoś nadprzyrodniczego jegomościa z roztrojeniem jaźni. :D
              • pocoo Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 07:33
                astrotaurus napisał:

                > Argumentem jedynym za przyjmowaniem tego czy owego tak czy siak było widzimisię
                > wydawcy antologii.

                Akurat jednemu pasuje ,przyklepuje to i do przodu.Drugiemu nie pasuje...to zabija pierwszego i wprowadza "swoje".Trzeci ma inne zdanie więc...
                Im bardziej "pokręcony "tekst,pisany przy pełnym odlocie(natchnieniem to religijni zwą) ,tym lepiej.Można tłumaczyć go na różne sposoby i zakładać swoją "prawdziwą"religię.A co ze zwojami ,które odnajdują do tej pory?Co z ich tłumaczeniami?Obecnie trzeźwość tłumacza można zbadać ale "natchnionego" autora,nie.

                • nehsa Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 08:30
                  Pocoo!
                  Zauważ, że oni dyskutanci, po wymianie kilkunastu postów nie wiedzą, o co im w tej dyskusji chodzi, czyli, po co otwierają japy? Pianobicie, wicie!
      • irma223 Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 10:56
        supaari napisał:


        > Świadek niczego nie potwierdziła.

        Nie, no oczywiście, prowadzenie dyskusji z oślicami jest dowodem na pełną trzeźwość umysłu.

        biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=161&slowa=o%B6lic%EA
        • supaari Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 11:16
          irma223 napisała:

          > supaari napisał:
          >
          >
          > > Świadek niczego nie potwierdziła.
          >
          > Nie, no oczywiście, prowadzenie dyskusji z oślicami jest dowodem na pełną trzeź
          > wość umysłu.
          >

          Odnosze wrażenie, że ja na forum prowadzę takie własnie dyskusje... Ale to nie jest istotne w świetle tematu wątku, który jest o tym, że naukowcy potwierdzają słowa pewnej celebrytki.
          • irma223 Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 13:59
            supaari napisał:

            > Ale to nie jest istotne w świetle tematu wątku, który jest o tym, że naukowcy potwierdzają
            > słowa pewnej celebrytki.

            A co według ciebie jest istotne?

            Podstawowa rzecz: żeby udowodnić, że to, co Doda powiedziała nie jest prawdą, trzeba by udowodnić, że autorzy słów Biblii są imiennie znani i wiadomo, w jakim stanie się znajdowali pisząc.

            Otóż udowodnienie powyższego nie jest możliwe, bo Biblia - co potwierdzają naukowcy - jest składanką (dokonaną przez anonimowe osoby i modyfikowaną na przestrzeni lat) dowolnych fragmentów różnych tekstów, jakie się tworzyły na przestrzeni kilkuset (a nie kilku tysięcy) lat, anonimowych autorów.

            Nie da się udowodnić Dodzie nieprawdy w jej wypowiedzi.
            • supaari Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 14:28
              irma223 napisała:

              >
              > A co według ciebie jest istotne?

              W końcu!

              > Podstawowa rzecz: żeby udowodnić, że to, co Doda powiedziała nie jest prawdą, t
              > rzeba by udowodnić, że autorzy słów Biblii są imiennie znani i wiadomo, w jakim
              > stanie się znajdowali pisząc.

              Sęk w tym, że nikt nie chce udowadniac, że to, co powiedziała gwiazda estrady jest nieprawdą. Ty też nie otym załozyłaś wątek. Przypomnę: wątek jest o tym, że naukowcy potwierdzają słowa pani Rabczewskiej, iż ci wszyscy goście byli napruci winem i palili jakieś zioła.

              > Otóż udowodnienie powyższego nie jest możliwe, bo Biblia - co potwierdzają nauk
              > owcy - jest składanką (dokonaną przez anonimowe osoby i modyfikowaną na przestr
              > zeni lat) dowolnych fragmentów różnych tekstów, jakie się tworzyły na przestrze
              > ni kilkuset (a nie kilku tysięcy) lat, anonimowych autorów.
              >
              > Nie da się udowodnić Dodzie nieprawdy w jej wypowiedzi.

              Ależ nikt nie chce i nie musi udowadniać, że wszyscy ci goście byli trzeźwi (bo - o ile mi wiadomo - nikt nie twierdził, że tak było; jeśli się mylę - wyprowadź mnie z błędu i zwróć się do owych, co tak twierdzili, by udowodnili swoje twierdzenia). To pani Rabczewska chlapnęła językiem i na podstawie kretyńskiego przepisu została postawiona przed sądem. A jej średnio rozgarnięty prawnik starał się, by inni wypowiedzieli się w sprawie tego, czy można udowodnić, że powiedziała nieprawdę. Owi inni stwierdzili, że nie mogą tego udowodnić. Tobie zaś się uwidziało, że potwierdzają wersję oskarżonej o naprutych winem i opalonych ziołami.
              • irma223 Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 15:09
                supaari napisał:

                > W końcu!

                W końcu co?

                > To pani Rabczewska chlapnęła językiem i na podstawie kretyńskiego przepisu została
                > postawiona przed sądem.

                Tu masz wypowiedź Doroty Rabczewskiej:

                O Biblii jest od 2:00 do 3:57
                www.youtube.com/watch?v=B6oTTsC6RDg
                Akurat mi się wydaje, że Doda Biblii nie czytała, skoro twierdzi, że w Biblii jest jakaś nauka moralna.

                Ale twierdzi, że uważa za "naprutych winem i palących jakieś zioła" "tych wszystkich gości, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie". "Niesamowite, w sensie nie znajdujące potwierdzenia w nauce, technice, fizyce itp.

                Moim zdaniem akurat Doda się może w tym zakresie mylić, co wcale nie potwierdza nadprzyrodzoności tych wszystkich "niesamowitych" historii, a po prostu brak właściwej wiedzy i rozeznania ludzi w owych czasach. Przynajmniej ludzi opisujących historie biblijne.

                "Chodzenie po wodzie" jest widocznie możliwe, podobnie jak "chodzenie po promieniu słonecznym", ale boskości nie potwierdza.

                www.youtube.com/watch?v=nTE3WmMnovY
                www.youtube.com/watch?v=d75B6Fi4BpQ

                > A jej średnio rozgarnięty prawnik starał się, by inni wypowiedzieli się w sprawie
                > tego, czy można udowodnić, że powiedziała nieprawdę. Owi inni stwierdzili, że nie
                > mogą tego udowodnić.

                Nie powiedziałabym o jej prawniku, że jest "średnio rozgarnięty". Moim zdaniem zastosował dla swojej klientki najlepszą taktykę.

                Skoro nie możecie udowodnić, jak powstała Biblia, to nie możecie udowodnić, że jest dziełem natchnionym przez jakiegoś Boga, a to znaczy, że świadomie oszukujecie ludzi od wieków, czyli, że jeśli ktoś obraża czyjeś uczucia religijne, to raczej teologowie wciskający prostym ludziom wymyślony przez siebie kit.
                • supaari Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 15:53
                  irma223 napisała:

                  > supaari napisał:
                  >
                  > > W końcu!
                  >
                  > W końcu co?

                  W końcu zastanawiasz się co jest istotne z punktu widzenia tematu wątku, który sama założyłaś.

                  > > To pani Rabczewska chlapnęła językiem i na podstawie kretyńskiego przepis
                  > u została
                  > > postawiona przed sądem.
                  >
                  > Tu masz wypowiedź Doroty Rabczewskiej:
                  >
                  > O Biblii jest od 2:00 do 3:57
                  > www.youtube.com/watch?v=B6oTTsC6RDg
                  > Akurat mi się wydaje, że Doda Biblii nie czytała, skoro twierdzi, że w Biblii
                  > jest jakaś nauka moralna.

                  Chlapnęła, chlapnęła... Czy czytała - nie wiem. Czy w Biblii jest zawarta nauka moralna? Owszem. Służę przykładami, jesli cię zainteresują, choć uważam, że nie jest to tematem wątku.

                  > Ale twierdzi, że uważa za "naprutych winem i palących jakieś zioła" "tych wszys
                  > tkich gości, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie". "Niesamo
                  > wite, w sensie nie znajdujące potwierdzenia w nauce, technice, fizyce itp.
                  >
                  > Moim zdaniem akurat Doda się może w tym zakresie mylić, co wcale nie potwierdza
                  > nadprzyrodzoności tych wszystkich "niesamowitych" historii, a po prostu brak w
                  > łaściwej wiedzy i rozeznania ludzi w owych czasach. Przynajmniej ludzi opisują
                  > cych historie biblijne.

                  "Nadprzyrodzoność" nie ma tutaj żadnego znaczenia. O Biblii blondwłosa piosenkarka powiedziała, że jej autorzy (ci wszyscy goście) pisali ją napruci winem i opaleni jakimś ziołem, co uniemożliwia jej uwierzenie w te wszystkie historie. Ty dowodziłaś, że naukowcy potwierdzaja jej słowa, choć - jako żywo! - w zlinkowanym przez ciebie artykule żadnego takiego potwierdzenia nie było.

                  > "Chodzenie po wodzie" jest widocznie możliwe, podobnie jak "chodzenie po promie
                  > niu słonecznym", ale boskości nie potwierdza.

                  Ale to niczego nie wnosi do rozważań o stanie autorów Biblii.

                  > > A jej średnio rozgarnięty prawnik starał się, by inni wypowiedziel
                  > i się w sprawie
                  > > tego, czy można udowodnić, że powiedziała nieprawdę. Owi inni stwi
                  > erdzili, że nie
                  > > mogą tego udowodnić.
                  >
                  > Nie powiedziałabym o jej prawniku, że jest "średnio rozgarnięty". Moim zdaniem
                  > zastosował dla swojej klientki najlepszą taktykę.

                  Zarzut dotyczył obrazy uczuć religijnych. Tymczasem ten palestrant starał się wykazać, że nie ma dowodów, iż ci wszyscy goście nie byli napruci winem i opaleni jakims zielem. Innymi słowy: Wprawdzie moja klientka została oskarżona o obrazę uczuć religijnych i wprawdzie nie może udowodnić, że ci wszyscy goście byli napruci winem i palili jakieś zioła, ale przecież nikt nie udowodni, że nie mogli być!!". Takie mniej więcej jest jego stanowisko. Kiedy jakiś inny artysta nazwał pania dorote blacharą, to jego prawnik też powinien był żądać udowodnienia, iż celebrytce przez całe życie nie zdarzyło się ani jedno zachowanie charakterystyczne dla blachar? Daj spokój! Ktoś, kto publicznie wypowiada zdanie powinien znać podstawy do jego wypowiadania! Pan mieszko powinien mieć informacje, że pani Dorota to blachara, a pani Dorota - że autorzy Biblii pisali ją pod wpływem.

                  > Skoro nie możecie udowodnić, jak powstała Biblia, to nie możecie udowodnić, że
                  > jest dziełem natchnionym przez jakiegoś Boga, a to znaczy, że świadomie oszukuj
                  > ecie ludzi od wieków, czyli, że jeśli ktoś obraża czyjeś uczucia religijne, to
                  > raczej teologowie wciskający prostym ludziom wymyślony przez siebie kit.

                  To też nie jest na temat wątku. Ale zawsze możesz założyć nowy wątek: Biblia nie jest dziełen natchnionym.
                  • irma223 Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 16:15
                    supaari napisał:

                    > O Biblii blondwłosa piosenkarka powiedziała, że jej autorzy (ci wszyscy goście) pisali ją
                    > napruci winem i opaleni jakimś ziołem, co uniemożliwia jej uwierzenie w te wszystkie
                    > historie.

                    Nie. Natomiast twierdziła, że ci wszyscy, którzy "napisali te wszystkie niesamowite historie" (zwracam uwagę na słowo "niesamowite", bo ono jest tutaj istotne) byli jej zdaniem "napruci winem i palący jakieś zioła".

                    Doda - o ile mi wiadomo (choć może się mylę) - nie ma wyższego wykształcenia filologicznego, nie ma nawet matury, więc musimy brak poprawkę na jej możliwości językowe.

                    Sądzę, że pod słowem "niesamowite" w jej rozumieniu kryje się pojęcie "nie zgodne ze znaną nam nauką" - na dowód czego przypomnę, że w swojej wypowiedzi się odnosiła do braku wzmianki o dinozaurach w Biblii.

                    > Ty dowodziłaś, że naukowcy potwierdzaja jej słowa, choć - jako żywo! - w zlinkow
                    > anym przez ciebie artykule żadnego takiego potwierdzenia nie było.

                    Owszem - było. Chyba nie lubisz czytać tego, co nie potwierdza twojej wizji świata.

                    > Kiedy jakiś inny artysta nazwał pania dorote blacharą, to jego prawnik też powinien był
                    > żądać udowodnienia, iż celebrytce przez całe życie nie zdarzyło się ani jedno zachowanie
                    > charakterystyczne dla blachar?

                    A - tu się nie zgodzę. W takiej sytuacji jej adwokat powinien był udowodnić, że Doda nie wykazuje całego spektrum zachowania charakterystycznego dla "blachar". Co nie byłoby trudne do wykazania, bo poza strojami publicznie noszonymi, tipsami i makijażem oraz słownictwem i publicznie prezentowanym sposobem bycia (czyli swoim wykreowanym publicznym image) nie wykazuje żadnych innych zachowań ani cech charakterystycznych dla "blachar". A w odniesieniu do źródłosłowu pojęcia "blachara" właśnie te inne zachowania są decydujące.

                    Jeśli byś zatem miał dawać tu rady adwokatowi, to raczej adwokatowi strony przeciwnej.

                    Ale to akurat chyba nie jest zgodne z tematem wątku.
                    • supaari Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 16:45
                      irma223 napisała:
                      > Nie. Natomiast twierdziła, że ci wszyscy, którzy "napisali te wszystkie nies
                      > amowite
                      historie" (zwracam uwagę na słowo "niesamowite", bo ono jest tutaj
                      > istotne) byli jej zdaniem "napruci winem i palący jakieś zioła".

                      Ależ owszem. Powiedziała i o winie, i o ziołach. I na tym skupił się jej adwokat w przytoczonym tekście. Dopytywał o wino, o odurzenie, o zioła... Zaprzeczysz?
                      Możesz zwracać uwagę na dowolne słowo, ale adwokat nie dopytywał (przynajmniej wg relacji "Dziennika") o znaczenie słowa niesamowite, tylko o wino, zioła, odurzenie.

                      > Doda - o ile mi wiadomo (choć może się mylę) - nie ma wyższego wykształcenia fi
                      > lologicznego, nie ma nawet matury, więc musimy brak poprawkę na jej możliwości
                      > językowe.
                      >
                      > Sądzę, że pod słowem "niesamowite" w jej rozumieniu kryje się pojęcie "nie zgod
                      > ne ze znaną nam nauką" - na dowód czego przypomnę, że w swojej wypowiedzi się
                      > odnosiła do braku wzmianki o dinozaurach w Biblii.

                      A pod słowem Biblia też coś rozumiała! I pod słowem dinozaury też coś rozumiała. Ba! Nawet rozumiała coś pod słowem napruty i pod słowem wino, i pod słowem zioła... Ale nie ma to znaczenia! Zeznający na rozprawie świadek-historyk nie odnosiła się (przynajmniej wg relacji w "Dzienniku") do znaczenia słowa niesamowite, tylko do używania wina (bynajmniej nie mszalnego, jak pani Rabczewska raczyła ponoć sprecyzować, co swoją drogą dobrze o niej nie świadczy), odurzenia i ziół, bo o to pytał adwokat.

                      > > Ty dowodziłaś, że naukowcy potwierdzaja jej słowa, choć - jako żywo! - w
                      > zlinkow
                      > > anym przez ciebie artykule żadnego takiego potwierdzenia nie było.
                      >
                      > Owszem - było. Chyba nie lubisz czytać tego, co nie potwierdza twojej wizji świ
                      > ata.

                      Gdzie? Gdzie było? Gdzie prof. Wipszycka-Bravo potwierdziła brednie pani Rabczewskiej?

                      > > Kiedy jakiś inny artysta nazwał pania dorote blacharą, to jego prawnik t
                      > eż powinien był
                      > > żądać udowodnienia, iż celebrytce przez całe życie nie zdarzyło się ani j
                      > edno zachowanie
                      > > charakterystyczne dla blachar?
                      >
                      > A - tu się nie zgodzę. W takiej sytuacji jej adwokat powinien był udowod
                      > nić, że Doda nie wykazuje całego spektrum zachowania charakterystycznego dla "b
                      > lachar". Co nie byłoby trudne do wykazania, bo poza strojami publicznie noszony
                      > mi, tipsami i makijażem oraz słownictwem i publicznie prezentowanym sposobem by
                      > cia (czyli swoim wykreowanym publicznym image) nie wykazuje [b]żadnych innych[
                      > /b] zachowań ani cech charakterystycznych dla "blachar". A w odniesieniu do źró
                      > dłosłowu pojęcia "blachara" właśnie te inne zachowania są decydujące.

                      Sęk w tym, że wcale się nie zgodzisz. Wg Ciebie najlepszą taktyką obrony byłoby, gdyby adwokat pana Mieszka żądał udowodnienia, że pani Dorota nigdy nie przejawiła żadnego zachowania charakterystycznego dla blachar. byłoby to lustrzane odbicie podejścia kauzyperdy reprezentującego blond celebrytkę.

                      > Jeśli byś zatem miał dawać tu rady adwokatowi, to raczej adwokatowi strony prze
                      > ciwnej.
                      >
                      > Ale to akurat chyba nie jest zgodne z tematem wątku.

                      To jest niezgodne z tematem, a ja opisałem najlepszą taktykę w Twoim rozumieniu, tylko w odniesieniu do innej sprawy, w której to pani Dorota poczuła sie pokrzywdzona.
                      • irma223 Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 17:03
                        supaari napisał:


                        > Ależ owszem. Powiedziała i o winie, i o ziołach. I na tym skupił się jej
                        > adwokat w przytoczonym tekście. Dopytywał o wino, o odurzenie, o zioła...

                        No i?

                        > ale adwokat (...) dopytywał o wino, zioła, odurzenie.

                        No i?

                        > Gdzie prof. Wipszycka-Bravo potwierdziła brednie pani Rabczewskiej?

                        Na sali sądowej.
                        • supaari Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 17:15
                          irma223 napisała:

                          > supaari napisał:
                          >
                          >
                          > > Ależ owszem. Powiedziała i o winie, i o ziołach. I na tym skupił s
                          > ię jej
                          > > adwokat w przytoczonym tekście. Dopytywał o wino, o odurzenie, o zioła..
                          > .
                          >
                          > No i?

                          No i twoje rozumienie słowa takiego lub innego jest bez znaczenia, gdyż istotne jest to, co działo się na sali sądowej (czyli dyskusje o winie, odurzeniu i ziołach).

                          > > ale adwokat (...) dopytywał o wino, zioła, odurzenie.
                          >
                          > No i?

                          No i twoje rozumienie słowa takiego lub innego jest bez znaczenia, gdyż istotne jest to, co działo się na sali sądowej (czyli dyskusje o winie, odurzeniu i ziołach).


                          > > Gdzie prof. Wipszycka-Bravo potwierdziła brednie pani Rabczewskiej
                          > ?
                          >
                          > Na sali sądowej.
                          >

                          Doprawdy? Jakimiż to słowy potwierdziła jakież to słowa pani Rabczewskiej? Może te o winie i o ziołach? A może wręcz o winie mszalnym? Ci wszyscy goście (Mojżesz, Izajasz i wielu, wielu innych) napruli się winem mszalnym wg prof. Wipszyckiej-Bravo? A może prof. Wipszycka potwierdziła jakieś inne słowa pani Doroty? Podaj mi, prostemu katolikowi dwa cytaty: z pani Rabczewskiej i z pani Wipszyckiej (oczywiście z wcześniej przytoczonych źródeł), z których wynikać będzie, że ta druga potwierdza słowa pierwszej.
                          • pocoo Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 17:39
                            supaari napisał:

                            (Mojżesz, Izajasz i wielu, wielu innych) napruli się winem mszalnym
                            > wg prof. Wipszyckiej-Bravo[/b]?

                            JAKIM MSZALNYM?
                            Biblijjne winnice dawały owoce do produkcji soczków.Czasami coś fermentowało
                            jak był ciągły urodzaj.Picie soków winogronowych w czasach biblijnych było ryzykowne.
                            Jezus wiedział do czego służy wino(bezalkoholowe i na dodatek mszalne) bo sam je pił? Nie wierzysz?
                            • supaari Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 17:51
                              pocoo napisała:

                              > supaari napisał:
                              >
                              > (Mojżesz, Izajasz i wielu, wielu innych) napruli się winem mszalnym
                              > > wg prof. Wipszyckiej-Bravo[/b]?
                              >
                              > JAKIM MSZALNYM?
                              > Biblijjne winnice dawały owoce do produkcji soczków.Czasami coś fermentowało
                              > jak był ciągły urodzaj.Picie soków winogronowych w czasach biblijnych było ryz
                              > ykowne.
                              > Jezus wiedział do czego służy wino(bezalkoholowe i na dodatek mszalne) bo sam
                              > je pił? Nie wierzysz?

                              Mszalnym, gdyż szansonistka Rabczewska uściśliła, że miała na myśli wino mszalne, kiedy mówiła o tych wszystkich gościach, którzy pisali te niesamowite historie, zaś Irma dowodziła, że prof. Wipszycka potwierdziła słowa szansonistki.
                              Znów potwierdzasz, że nie interesuje cię dyskusja i jej przebieg, tylko brzmienie własnego głosu (czyli widok twoje nicku pojawiającego się nad dowolnie bezsensownym wpisem). Ja o tym wiem od dawna, ale nie zawadzi przypomnieć o tym także teraz.
                              • irma223 O Najmądrzejszy Supaari, wskaż słowo "mszalne" 15.08.11, 18:24
                                supaari napisał:


                                > Mszalnym, gdyż szansonistka Rabczewska uściśliła, że miała na myśli wino mszaln
                                > e,

                                www.youtube.com/watch?v=B6oTTsC6RDg
                                3:31 - 3:51

                                "Doda: I wiesz, ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś tam, wiesz, napruty winem i palący po prostu jakieś, nie wiadomo, jakieś zioła...

                                Dziennikarka: A, przepraszam, o kim mówisz?

                                Doda: O tych wszystkich gościach, wiesz, co spisali te wszystkie, wiesz, niesamowite historie

                                Dziennikarka: Biblijne?

                                Doda: No a co?"

                                Chyba mam kłopoty ze słuchem, ale słowa "mszalne" nie wychwyciłam.
                                • supaari O, założycielko wątku... 15.08.11, 18:43
                                  irma223 napisała:

                                  > supaari napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > Mszalnym, gdyż szansonistka Rabczewska uściśliła, że miała na myśli wino
                                  > mszaln
                                  > > e,
                                  >
                                  > www.youtube.com/watch?v=B6oTTsC6RDg
                                  > 3:31 - 3:51
                                  >
                                  > "Doda: I wiesz, ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś tam, wiesz, napruty winem
                                  > i palący po prostu jakieś, nie wiadomo, jakieś zioła...
                                  >
                                  > Dziennikarka: A, przepraszam, o kim mówisz?
                                  >
                                  > Doda: O tych wszystkich gościach, wiesz, co spisali te wszystkie, wiesz, niesam
                                  > owite historie
                                  >
                                  > Dziennikarka: Biblijne?
                                  >
                                  > Doda: No a co?"
                                  >
                                  > Chyba mam kłopoty ze słuchem, ale słowa "mszalne" nie wychwyciłam.

                                  Chyba masz kłopoty z czyms innym...
                                  Załozyłaś wątek:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,127881664,127881664,Naukowcy_potwierdzaja_wersje_Dody.html
                                  ... w którym zlinkowałaś artykuł:
                                  wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/347893,proces-dody-historyk-za-ataki-na-biblie-karano-w-odleglej-przeszlosci.html
                                  ... w którym znalazły się takie oto słowa:
                                  W śledztwie Doda nie przyznała się do zarzutu. "Jeśli ktoś jest głęboko wierzący, to nie sądzę, by taka drobnostka mogła kogoś obrazić" - mówiła. Dodawała, iż nie miała zamiaru nikogo obrazić, bo "jest pokojowo nastawiona do ludzi". Według niej "napruty" oznacza "pozytywnie nastawiony", "wino było mszalne" [...]

                                  I mały komentarz: Dawniej miałem cie za osobę, z którą można podyskutować, nawet jeśli ma się inne zdanie na jakiś temat. Swoja działalnością w tym wątku dowodzisz, że mylnie cię oceniłem. Pal licho, że trzepiesz językiem jak pani Rabczewska - bez sensu, bez znajomości tematu... Ty nawet nie czytasz zlinkowanych przez siebie tekstów! I jak tu z toba dyskutować?
                                  • irma223 Re: O, założycielko wątku... 15.08.11, 18:57
                                    supaari napisał:


                                    > wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/347893,proces-dody-historyk-za-ataki-na-biblie-karano-w-odleglej-przeszlosci.html
                                    > ... w którym znalazły się takie oto słowa:

                                    > W śledztwie Doda nie przyznała się do zarzutu. "Jeśli ktoś jest głęboko wier
                                    > zący, to nie sądzę, by taka drobnostka mogła kogoś obrazić" - mówiła. Dodawała,
                                    > iż nie miała zamiaru nikogo obrazić, bo "jest pokojowo nastawiona do ludzi". W
                                    > edług niej "napruty" oznacza "pozytywnie nastawiony", "wino było mszalne" [...]
                                    >


                                    W śledztwie, a nie w wywiadzie i nie na sali sądowej.

                                    Moim zdaniem to był ten moment, gdy Doda się wystraszyła efektu własnych słów, poza tym ponoć odczuła mniejszą ilość osób na koncertach po wezwaniach fanatyków katolickich do bojkotowania jej koncertów.

                                    Biorąc pod uwagę, że jej grupa docelowa to młodziutkie dziewczynki, które by pójść/pojechać na koncert Dody muszą dostać pozwolenie (i pieniądze na bilet) od rodziców (a zdanie dziadków być może też jest brane pod uwagę), to możliwe, że postanowiła się z tego wycofać rakiem i jakoś załagodzić. Tak, jak potrafiła.

                                    Skoro jej się nie udało i sprawę jednak skierowano do sądu, to teraz jej adwokat walczy, jak może.

                                    Dzięki temu możemy sobie poobserwować losy sprawy o udowodnienie prawdziwości lub nie tekstów biblijnych.

                                    Jak a razie 3:0 dla adwokata Dody.
                                    • supaari Re: O, założycielko wątku... 15.08.11, 19:21
                                      irma223 napisała:


                                      > W śledztwie, a nie w wywiadzie i nie na sali sądowej.

                                      No i...? Czy gdzieś pisałem, że na sali lub w wywiadzie? Czy znałaś tekst, który zlinkowałaś, kiedy zakładałaś wątek?

                                      > Moim zdaniem to był ten moment, gdy Doda się wystraszyła efektu własnych słów,
                                      > poza tym ponoć odczuła mniejszą ilość osób na koncertach po wezwaniach fanatykó
                                      > w katolickich do bojkotowania jej koncertów.

                                      Moim zdaniem to był moment, w którym pani Rabczewska nie była ani na jotę mądrzejsza lub głupsza niż na codzień. To był moment, w którym twierdziła, że Mojżesz i Izajasz pili wino mszalne. A twoim zdaniem zapewne pewna pani historyk potwierdziła te rewelacje!

                                      > Biorąc pod uwagę, że jej grupa docelowa to młodziutkie dziewczynki, które by pó
                                      > jść/pojechać na koncert Dody muszą dostać pozwolenie (i pieniądze na bilet) od
                                      > rodziców (a zdanie dziadków być może też jest brane pod uwagę), to możliwe, że
                                      > postanowiła się z tego wycofać rakiem i jakoś załagodzić. Tak, jak potrafiła.

                                      Być może. Zrobiła to nieudolnie, ale to nie ma związku z tematem wątku. Jednakże wciąż bez odpowiedzi pozostaje moje pytanie o rzekome potwierdzenie wersji pani Rabczewskiej przez naukowców (w tym przez prof. Wipszycką-Bravo na sali sądowej). Doczekam się? Pewnie nie, boś nawet nie przeczytała zlinkowanego tekstu.

                                      > Skoro jej się nie udało i sprawę jednak skierowano do sądu, to teraz jej adwoka
                                      > t walczy, jak może.
                                      >
                                      > Dzięki temu możemy sobie poobserwować losy sprawy o udowodnienie prawdziwości l
                                      > ub nie tekstów biblijnych.
                                      >
                                      > Jak a razie 3:0 dla adwokata Dody.

                                      (Chyba w samobójach). Jak na razie to papuga doi szansonistkę, która nawet nie potrafi dostrzec, że jej agent pitoli jak potłuczony. Wart Pac pałaca... Bo sprawa nie dotyczy prawdziwości słów biblijnych!

                                      A teraz spośród licznych moich pytań pozostających bez odpowiedzi w tym wątku ponawiam jedno: jakimi słowami prof. Wipszycka-Bravo potwierdziła słowa pani Rabczewskiej?
                                      • irma223 Re: O, założycielko wątku... 15.08.11, 20:11
                                        supaari napisał:


                                        > Moim zdaniem to był moment, w którym pani Rabczewska nie była ani na jotę mądrz
                                        > ejsza lub głupsza niż na codzień. To był moment, w którym twierdziła, że Mojżes
                                        > z i Izajasz pili wino mszalne. A twoim zdaniem zapewne pewna pani historyk potw
                                        > ierdziła te rewelacje!

                                        Nie, moim zdaniem pani historyk - jak i owi badacze z Izraela (choć ci nigdy zapewne o Dodzie nie słyszeli) - potwierdzają to, co mówiła Doda w wywiadzie (bo słów wypowiedzianych w wywiadzie dotyczy sprawa sądowa): że Biblia jest zbiorem dowolnie (na przestrzeni wieków) modyfikowanych fragmentów tekstów anonimowych autorów, że roi się w niej od bzdur i że jest możliwe, że autorzy ci byli pod wpływem wina względnie ziół.

                                        Rozumiem, że ci się to nie podoba, ale mi - wprost przeciwnie.

                                        Mam przy tym niezły ubaw, biorąc pod uwagę, że Doda faktycznie palnęła głupstwo i bezmyślnie, ale przez przypadek uda się jej adwokatowi udowodnić przed sądem, że Biblia to "prawdy" wyssane z brudnego palucha, zamiast "prawdy objawionej".
                                        • supaari Re: O, założycielko wątku... 15.08.11, 20:27
                                          irma223 napisała:

                                          > supaari napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Moim zdaniem to był moment, w którym pani Rabczewska nie była ani na jotę
                                          > mądrz
                                          > > ejsza lub głupsza niż na codzień. To był moment, w którym twierdziła, że
                                          > Mojżes
                                          > > z i Izajasz pili wino mszalne. A twoim zdaniem zapewne pewna pani history
                                          > k potw
                                          > > ierdziła te rewelacje!
                                          >
                                          > Nie, moim zdaniem pani historyk - jak i owi badacze z Izraela (choć ci nigdy za
                                          > pewne o Dodzie nie słyszeli) - potwierdzają to, co mówiła Doda w wywiadzie (
                                          > bo słów wypowiedzianych w wywiadzie dotyczy sprawa sądowa
                                          ): że Biblia jest
                                          > zbiorem dowolnie (na przestrzeni wieków) modyfikowanych fragmentów tekstów an
                                          > onimowych autorów, że roi się w niej od bzdur i że jest możliwe, że autorzy ci
                                          > byli pod wpływem wina względnie ziół.

                                          A gdzie w wywiadzie pani Rabczewska to powiedziała???? W której minucie???? W której minucie zlinkowanego prze ciebie wywiadu:
                                          www.youtube.com/watch?v=B6oTTsC6RDg
                                          blond piosenkarka powiedziała, że Biblia jest zbiorem dowolnie (na przestrzeni wieków) modyfikowanych fragmentów tekstów anonimowych autorów, że roi się w niej od bzdur i że jest możliwe, że autorzy ci byli pod wpływem wina względnie ziół???

                                          > Rozumiem, że ci się to nie podoba, ale mi - wprost przeciwnie.

                                          Rozumiem, że potrafisz podać fragment wywiadu, kiedy celebrytka mówi, co wyżej przytoczyłem i że prof. Wipszycka-Bravo potwierdza to, co mówi sznsonistka (co z kolei nie jest tym, co ty twierdzisz, że szansonistka mówi)...

                                          > Mam przy tym niezły ubaw, biorąc pod uwagę, że Doda faktycznie palnęła głupstwo
                                          > i bezmyślnie, ale przez przypadek uda się jej adwokatowi udowodnić przed sądem
                                          > , że Biblia to "prawdy" wyssane z brudnego palucha, zamiast "prawdy objawionej
                                          > ".

                                          Ja mam wieeeelki ubaw patrząc jak nie jesteś w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie i nieudolnie starasz się zmienić temat :-DDD
                                          • irma223 Re: O, założycielko wątku... 15.08.11, 21:11
                                            supaari napisał:

                                            > Ja mam wieeeelki ubaw patrząc jak nie jesteś w stanie odpowiedzieć na żadne pyt
                                            > anie i nieudolnie starasz się zmienić temat :-DDD

                                            Ubaw może i masz, ale ja z ciebie jeszcze lepszy.

                                            Ignorujesz wszelkie odpowiedzi, wyrokujesz, kto ma prawo się wypowiadać w wątku, a kto nie, sam zmieniasz temat wielokrotnie i udajesz wszechwiedzącego bądź ślepego głupca - w zależności od tego, co ci bardziej w danym momencie pasuje.

                                            Jak każdy katolik zresztą.
                                            • supaari Nie kłam 15.08.11, 21:28
                                              irma223 napisała:

                                              >
                                              > Ubaw może i masz, ale ja z ciebie jeszcze lepszy.
                                              >
                                              > Ignorujesz wszelkie odpowiedzi, wyrokujesz, kto ma prawo się wypowiadać w wątku
                                              > , a kto nie, sam zmieniasz temat wielokrotnie i udajesz wszechwiedzącego bądź ś
                                              > lepego głupca - w zależności od tego, co ci bardziej w danym momencie pasuje.
                                              >
                                              > Jak każdy katolik zresztą.

                                              Kłamiesz moja droga. Wskaż mi choć jedną wypowiedź, którą zignorowałem, choc jedno pytanie, na które nie odpowiedziałem... Może ci się uda, ale będzie to pytanie bez związku z tematem lub moją wypowiedzią
                                              Na każdą taką wypowiedź lub pytanie wskażę ci dwa pominięte przez ciebie moje pytania. Tu krótki zestaw moich pytań i apeli, które "wiszą" bez sensownej odpowiedzi:
                                              1. Mogłabyś wyjaśnić co masz na myśli pisząc o kanonie wiary i opowiedzieć jak do cesarz ustalił ów kanon wiary?
                                              2. Dopytywał o wino, o odurzenie, o zioła... Zaprzeczysz?
                                              3. Gdzie prof. Wipszycka-Bravo potwierdziła brednie pani Rabczewskiej?
                                              4. Jakimiż to słowy potwierdziła jakież to słowa pani Rabczewskiej? Może te o winie i o ziołach? A może wręcz o winie mszalnym? Ci wszyscy goście (Mojżesz, Izajasz i wielu, wielu innych) napruli się winem mszalnym wg prof. Wipszyckiej-Bravo? A może prof. Wipszycka potwierdziła jakieś inne słowa pani Doroty? Podaj mi, prostemu katolikowi dwa cytaty: z pani Rabczewskiej i z pani Wipszyckiej (oczywiście z wcześniej przytoczonych źródeł), z których wynikać będzie, że ta druga potwierdza słowa pierwszej.
                                              5. Nawet nie czytasz zlinkowanych przez siebie tekstów! I jak tu z toba dyskutować?
                                              6. Czy gdzieś pisałem, że na sali lub w wywiadzie? Czy znałaś tekst, który zlinkowałaś, kiedy zakładałaś wątek?
                                              7. A gdzie w wywiadzie pani Rabczewska to powiedziała???? W której minucie???? W której minucie [...] wywiadu blond piosenkarka powiedziała, że Biblia jest zbiorem dowolnie (na przestrzeni wieków) modyfikowanych fragmentów tekstów anonimowych autorów, że roi się w niej od bzdur i że jest możliwe, że autorzy ci byli pod wpływem wina względnie ziół??

                                              Nie kompromituj się, dziecinko...
                                              • irma223 No właśnie: nie kłam 15.08.11, 22:14
                                                supaari napisał:


                                                > Wskaż mi choć jedną wypowiedź, którą zignorowałem, choc je
                                                > dno pytanie, na które nie odpowiedziałem... Może ci się uda, ale będzie to pyta
                                                > nie bez związku z tematem lub moją wypowiedzią

                                                No, to jest chyba twoja najczęstsza odpowiedź "bez związku z tematem", "nie do ciebie pytanie było kierowane", "bez związku z tematem".

                                                Co do wypowiedzi pani Rabczewskiej oraz oświadczenia pani historyk przed sądem, to nie chce mi się już po raz n-ty odpowiadać tego samego przytaczając zresztą te same linki.

                                                Podobnie zresztą, jak i w kwestii ustaleń Soboru Nicejskiego I: załączyłam link, jeśli nie umiesz czytać, to już nie mój problem.
                                                • supaari Nie kąłm, nie kręć, nie sciemniaj, nie trolluj. 15.08.11, 22:27
                                                  irma223 napisała:

                                                  > supaari napisał:
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Wskaż mi choć jedną wypowiedź, którą zignorowałem, choc je
                                                  > > dno pytanie, na które nie odpowiedziałem... Może ci się uda, ale będzie t
                                                  > o pyta
                                                  > > nie bez związku z tematem lub moją wypowiedzią
                                                  >
                                                  > No, to jest chyba twoja najczęstsza odpowiedź "bez związku z tematem", "nie do
                                                  > ciebie pytanie było kierowane", "bez związku z tematem".

                                                  Nie trzymasz się tematu - to fakt. pleciesz a to o apokryfach, a to o kanonach wiary, zamiast zając się rzekomymi słowami naukowców potwierdzających plecenie pewnej celebrytki. Mogłabyś mnie równie dobrze pytać o imiona twoich rodziców i triumfalnie ogłaszać, że nie odpowiedziałem na pytanie.

                                                  > Co do wypowiedzi pani Rabczewskiej oraz oświadczenia pani historyk przed sądem,
                                                  > to nie chce mi się już po raz n-ty odpowiadać tego samego przytaczając zresztą
                                                  > te same linki.

                                                  Nie linkuj, bo nawet nie czytasz tego, co linkujesz (czego wyżej dałaś piękny przykład). Zacytuj! Doda powiedziała:____________, a wipszycka potwierdziła słowami:_____________.
                                                  Ale nie dasz rady, gdyż nawet pani Rabczewskiej przypisałaś twoerdzenie, które wyssałaś z własnego palucha.

                                                  > Podobnie zresztą, jak i w kwestii ustaleń Soboru Nicejskiego I: załączyłam link
                                                  > , jeśli nie umiesz czytać, to już nie mój problem.

                                                  Tak, tak, wiem... linki potrafisz zamieścić, ale czym jest kanon wiary, o którym pisałaś - nie wiesz.
                                                  • irma223 Re: Nie kąłm, nie kręć, nie sciemniaj, nie trollu 15.08.11, 23:16
                                                    supaari napisał:

                                                    > Tak, tak, wiem... linki potrafisz zamieścić, ale czym jest kanon wiary,
                                                    > o którym pisałaś - nie wiesz.

                                                    Ustalił ci cesarz Konstantyn, jakie fragmenty jakich pism i w jaki sposób zmodyfikowane masz uważać za święte i jak je rozumieć. A ty się tego trzymasz. I się trzymaj - na zdrowie.

                                                    To, że pobożny Żyd wychowany na zasadach wiary obowiązujących Żydów do czasu I wieku naszej ery albo skonałby ze śmiechu słuchając, co chrześcijanie przypisują JHWH albo dostałby zawału z oburzenia słuchając bałwochwalstwa w wykonaniu chrześcijan - to już rozumiem - nie istotne. Zwłaszcza jeśli jakaś żydowska Miriam, matka jakiegoś Jeshui w I wieku naszej ery w ogóle istniała, to apopleksji by chyba dostała z oburzenia słuchając modłów typu "Królowo Nieba", "Gwiazdo Zaranna", "Królowo Aniołów" itp.

                                                    Co do wypowiedzi Dody: podałam linka do jej wypowiedzi nagranej - możesz ja sobie przesłuchać, jeśli to dla ciebie nie za trudne.

                                                    Co do wypowiedzi pani historyk: podałam linka do jej wypowiedzi na sali sądowej cytowanych w formie pisemnej. Nie wiem, czy ktoś to nagrał i czy można tego posłuchać.
                                                  • supaari Bajdurzysz, maleńka... 15.08.11, 23:36
                                                    irma223 napisała:

                                                    >
                                                    > Ustalił ci cesarz Konstantyn, jakie fragmenty jakich pism i w jaki sposób zmody
                                                    > fikowane masz uważać za święte i jak je rozumieć. A ty się tego trzymasz. I si
                                                    > ę trzymaj - na zdrowie.

                                                    Konstantyn nie zajmował się tym, co mu przyisujesz. Nie zajmował się tym także Sobór Nicejski. Jeśli to była próba wyjaśnienia co rozumiesz pod pojeciem kanon wiary, to znów się skompromitowałaś. Bo szczerze i krótko: czy pod pojeciem kanon wiary rozumiesz kanon Biblii? Czy może spis tego jakie fragmenty jakich pism i w jaki sposób zmodyikowane masz uważać za święte, ale nie będący kanonem Biblii?

                                                    > To, że pobożny Żyd wychowany na zasadach wiary obowiązujących Żydów do czasu I
                                                    > wieku naszej ery albo skonałby ze śmiechu słuchając, co chrześcijanie przypisuj
                                                    > ą JHWH albo dostałby zawału z oburzenia słuchając bałwochwalstwa w wykonaniu ch
                                                    > rześcijan - to już rozumiem - nie istotne. Zwłaszcza jeśli jakaś żydowska Miria
                                                    > m, matka jakiegoś Jeshui w I wieku naszej ery w ogóle istniała, to apopleksji b
                                                    > y chyba dostała z oburzenia słuchając modłów typu "Królowo Nieba", "Gwiazdo Zar
                                                    > anna", "Królowo Aniołów" itp.

                                                    Tak, to jest nieistotne w wątku o rzekomym potwierdzeniu bredni pani Rabczewskiej przez naukowców.

                                                    > Co do wypowiedzi Dody: podałam linka do jej wypowiedzi nagranej - możesz ja sob
                                                    > ie przesłuchać, jeśli to dla ciebie nie za trudne.

                                                    Przesłuchałem ją. Nigdzie w nagraniu nie ma mowy o tym, że Biblia jest zbiorem dowolnie (na przestrzeni wieków) modyfikowanych fragmentów tekstów anonimowych autorów, że roi się w niej od bzdur i że jest możliwe, że autorzy ci byli pod wpływem wina względnie ziół. Wcześniej byłaś w stanie podać, że o Biblii blond celebrytka mówi od 2:00. A kiedy wypowiada te słowa, które jej przypisałaś? W 5. minucie niespełna 4-minutowego nagrania? Może jeszcze później?

                                                    > Co do wypowiedzi pani historyk: podałam linka do jej wypowiedzi na sali sądowej
                                                    > cytowanych w formie pisemnej. Nie wiem, czy ktoś to nagrał i czy można tego po
                                                    > słuchać.

                                                    Sęk w tym, że żadne ze słów prof. Wipszyckiej nie potwierdzało tego, co w zlinkowaym nagraniu naplotła niewydarzona artystka. Bo artystka bredziła o stanie tych wszystkich gości. Tymczasem o tym prof. Wipszycka się nie wypowiadala na sali sądowej.
                                                  • irma223 Re: Bajdurzysz, maleńka... 16.08.11, 06:53
                                                    supaari napisał:


                                                    > nie zajmował
                                                    > Nigdzie w nagraniu nie ma mowy o tym
                                                    > prof. Wipszycka się nie wypowiadala

                                                    Nie, Sobór Nicejski I się niczym nie zajmował, Doda w wywiadzie na temat Biblii niczego nie mówiła, ani historyk niczego na sali sądowej ani o Biblii, ani o winie czy paleniu ziół na terenach "ziemi świętej" w tamtych czasach też nie mówiła, wszystko jest w ogóle nie na temat i w ogóle nie wiem, co ty tu w tym wątku robisz i po co?
                                                  • supaari Re: Bajdurzysz, maleńka... 16.08.11, 08:58
                                                    irma223 napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > nie zajmował
                                                    > > Nigdzie w nagraniu nie ma mowy o tym
                                                    > > prof. Wipszycka się nie wypowiadala
                                                    >
                                                    > Nie, Sobór Nicejski I się niczym nie zajmował,

                                                    Ależ zajmował się! Zajmował się ustaleniem podstawy wiary, zajmował się sprawami organizacyjnymi (np. wyświęcaniem biskupów), ale nie zajmował się ustalaniem kanonu Biblii.

                                                    Doda w wywiadzie na temat Biblii
                                                    > niczego nie mówiła,

                                                    Ależ owszem, mówiła! Mówiła, że zawiera nauki moralne, że pisali ją napruci winem i opalei jakimiś ziołami ci wszyscy goście. Ale nie mówiła, że Biblia jest zbiorem dowolnie (na przestrzeni wieków) modyfikowanych fragmentów tekstów anonimowych autorów.


                                                    ani historyk niczego na sali sądowej ani o Biblii, ani o
                                                    > winie czy paleniu ziół na terenach "ziemi świętej" w tamtych czasach też nie mó
                                                    > wiła,

                                                    Ależ owszem, mówiła. Ale nie potwierdziła bredni pani Rabczewskiej.

                                                    wszystko jest w ogóle nie na temat i w ogóle nie wiem, co ty tu w tym wąt
                                                    > ku robisz i po co?

                                                    Ty generalnie niewiele wiesz. Choć muszę przyznać - potrafisz linkować. Gorzej ze zrozumieniem tego, co linkujesz.
                                                  • pocoo Re: Bajdurzysz, maleńka... 16.08.11, 09:05
                                                    irma223 napisała:

                                                    ... wszystko jest w ogóle nie na temat i w ogóle nie wiem, co ty tu w tym wąt
                                                    > ku robisz i po co?

                                                    Ja też zadałam mu to pytanie.On wie jakie ma zadanie na forum.
                                                    Jednego chyba nie wie bufon,że ze swoim wątkiem możesz zrobić co Ci się podoba.Tylko Ty masz prawo napisać,że ktoś odbiega od tematu.Jak mu się nie podoba to...niech spada.
                                                  • chasyd_666 Re: Bajdurzysz, maleńka... 17.08.11, 19:13
                                                    > Tylko Ty masz prawo napisać,że ktoś odbiega od tematu

                                                    Mylisz się - o tym decyduje logika - czyli to , z czym masz problemy...
                                                  • pocoo Re: Irma223 16.08.11, 09:12
                                                    Zostaw go samemu sobie.To dla niego kara.Prowokuje Ciebie bo chce abyś o nim coś napisała.Jego hobby to zbieranie epitetów pod swoim adresem.Nie daj mu tej satysfakcji.Będzie miał o jeden orgazm mniej i szlag go trafi.
                                    • supaari Całkiem nie na temat... 15.08.11, 20:02
                                      irma223 napisała:

                                      > Biorąc pod uwagę, że jej grupa docelowa to młodziutkie dziewczynki, które by pó
                                      > jść/pojechać na koncert Dody muszą dostać pozwolenie (i pieniądze na bilet) od
                                      > rodziców (a zdanie dziadków być może też jest brane pod uwagę), to możliwe, że
                                      > postanowiła się z tego wycofać rakiem i jakoś załagodzić. Tak, jak potrafiła.

                                      Ciekawe jak się pani Rabczewska wycofa z tego:
                                      www.plotek.pl/plotek/51,79592,10116142.html?i=5
                                      Skoro jej grupa docelowa potrzebuje zgody rodziców i akceptacji dziadków...

                                      Proszę, nie odpowiadajcie, bo znowu dyskusja odbiegnie od tematu, którym jest rzekome potwierdzenie przez naukowców wersji Dody (że różowy sztuczny penis smakuje lepiej niż prawdziwy czarny???).
            • lilu71 Re: Potwierdzają??? 15.08.11, 14:32
              Doda - nowy autorytet i guru w dziedzinie ateizmu ;)
              Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną. (Anonim)
    • chasyd_666 Re: Naukowcy potwierdzają wersję Dody 17.08.11, 19:18
      Irma, masz problemy z logiką...
      • pocoo Re: Naukowcy potwierdzają wersję Dody 17.08.11, 22:06
        chasyd_666 napisał:

        > Irma, masz problemy z logiką...

        Czy każdy myślący inaczej niż ty ma problemy z logiką?A może tylko kobiety?
        • chasyd_666 Re: Naukowcy potwierdzają wersję Dody 18.08.11, 12:38
          > Czy każdy myślący inaczej niż ty ma problemy z logiką?A może tylko kobiety?

          Ty też masz problemy z logiką, skoro nie zauważyłaś , że twierdzenie irmy jest nielogiczne ?...
    • irma223 Re: Naukowcy potwierdzają wersję Dody 20.08.11, 13:47
      www.opracowanie.eu/spiegel.htm
      "Chwieje się historyczna podstawa Biblii. Ostatnio zadał jej cios Israel Finkelstein, szef wykopalisk prowadzonych przez uniwersytet w Tel Awiwie. W swojej książce "Nie było trąb jerychońskich" stwierdza, że najważniejsze biblijne teksty nie mówią prawdy:

      - Wyjście plemion żydowskich z Egiptu nigdy nie miało miejsca.

      - Ziemia Kanaan - wbrew opisom z Księgi Jozuego - nie została podbita przemocą.

      - Pierwsze "wspaniałe" królestwa Dawida i Salomona nie były takie wspaniałe. Ci izraelscy królowie panowali tylko nad "nieistotnymi, peryferyjnymi obszarami" (Finkelstein).

      Tam gdzie badacze doszukiwali się kiedyś historycznych faktów, widzą dziś polityczną propagandę. - Stanęliśmy w obliczu przełomu - przyznaje Dirk Kinet, który na uniwersytecie w Augsburgu wykłada języki biblijne.

      Również rozwój monoteizmu przebiegał zupełnie inaczej niż nam to przedstawia Pismo Święte. Tam Bóg występuje jako istota wieczna. Stoi poza czasem - nigdy nie został zrodzony i nigdy nie umrze.

      Już patriarcha Abraham składał ofiary (ponoć około 1800 lat p.n.e.) tej wszechmocnej istocie. Również Mojżesz, po tym jak Pan ukazał mu się w gorejącym krzewie, uznawał, że "jest jeden Bóg". Z tego powodu konserwatywni badacze Biblii bardzo często uznawali lud Izraela za nadzwyczajny naród. Obecnie archeologia pokazuje jednak, że również Bóg ma swoje skromne początki.

      - Początkowo Jahwe był tylko bogiem pogody - wyjaśnia Dirk Kinet. - Gwarantem płodności, którego seksualny aspekt był powoli spychany na dalszy plan.

      Szczególnie w Ugarit, 400 kilometrów na północ od Jerozolimy, mroczna przeszłość religii Izraela ujawnia się dobitnie, jak to ujął francuski archeolog André Caquot. Odkryto tam rytualne teksty i złote posążki. Jedno ze znalezisk przedstawia mężczyznę z brodą. To mądry starzec i niebiański ojciec El - pierwotna forma Boga. Przekonanie, że Pan rozwinął się z pogańskiego bożka może być bolesne."

      www.spiegel.de/spiegel/print/d-25990839.html
      Miłego dnia
    • kolter-xl Re: Naukowcy potwierdzają wersję Dody 30.03.12, 15:09
      Biblia też .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka