Dodaj do ulubionych

JPII - najbardziej okrutna postac w historii?

25.09.11, 11:44
Bardziej okrutny niz Hitler i Stalin razem wzieci. Dlaczego? Oceniajac jego pontyfikat z punktu widzenia wyznawanych pogladow nie mozna dojsc do innego wniosku. Czym byla polityka pojednania wszystkich religii, jezeli nie przyzwoleniem na wieczne potepienie ich niekatolickich wyznawcow? JPII z usmiechem na twarzy przyjacielsko poklepywal po plecach prawoslawnych, prostestantow, anglikanow i zydow, WIEDZAC, ze ich religia jest bledna i doprowadzi ich wprost do piekielnego kotla, w ktorym spedza CALA WIECZNOSC - pikus w porownaniu do cierpien jakie zgotowali milionom ludzi Hitler i Stalin przez kilka lat zbrodniczej dzialalnosci. Gdyby JPII byl przyzwoitym czlowiekiem, zrobilby wszystko aby nawrocic zblakane owieczki na wlasciwa (w jego mniemaniu) droge.
Obserwuj wątek
    • ferro2 Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 25.09.11, 11:47

    • kotekali Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 25.09.11, 11:57
      czegos takiego jeszcze tu nie czytalem :) niesamowite :)
      • woynowski1 Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 25.09.11, 12:08
        Wszystko mozna przenicować!
    • prozaic Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 27.09.11, 12:32
      Proste i znakomite :)
      • voxave Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 27.09.11, 13:37
        I po co studia jak mozna sie wyedukowac na forach :)
        • pocoo Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 27.09.11, 14:40
          Biedny Wijtyła.Nawet jeżeli miał iskierkę nadziei,że Bóg istnieje to ona całkowicie zgasła w watykańskim piekle.Poklepywał kogo się dało bo wiedział,że nie ma żadnego boga ,nie tylko Izraelskiego.Starał się przeżyć bo wiedział co zrobili z jego poprzednikiem.Jakoś mu się udało.
          • kotekali Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 27.09.11, 15:49
            JP1 zostal zamordowany
            • freeartdesign Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 15:16
              Na pewno dostał strzykawą w szyje od zakłamanej zakonnicy. Wszystkie klechy to jedno i to samo.
          • voxave Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 27.09.11, 17:43
            --Poco
          • skomar102 Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 27.09.11, 19:34
            pocoo napisała:

            > Biedny Wijtyła.Nawet jeżeli miał iskierkę nadziei,że Bóg istnieje to ona całkow
            > icie zgasła w watykańskim piekle.Poklepywał kogo się dało bo wiedział,że nie ma
            > żadnego boga ,nie tylko Izraelskiego.Starał się przeżyć bo wiedział co zrobili
            > z jego poprzednikiem.Jakoś mu się udało.

            Bez morału ta bajka.


            • pocoo Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 09:04
              skomar102 napisał:

              > pocoo napisała:
              >
              > > Biedny Wijtyła.Nawet jeżeli miał iskierkę nadziei,że Bóg istnieje to ona
              > całkow
              > > icie zgasła w watykańskim piekle.Poklepywał kogo się dało bo wiedział,że
              > nie ma
              > > żadnego boga ,nie tylko Izraelskiego.Starał się przeżyć bo wiedział co z
              > robili
              > > z jego poprzednikiem.Jakoś mu się udało.
              >
              > Bez morału ta bajka.

              A gdzie się w moim poscie doczytałeś;"za górami ,za lasami,za morzami i rzekami..."
              Bajka...nie bajka...
              • skomar102 Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 17:55
                pocoo napisała:
                A gdzie się w moim poscie doczytałeś;"za górami ,za lasami,za morzami i rzekam
                > i..."
                > Bajka...nie bajka...

                Dziwny początek ma ta bajka i niemądre zakończenie
                widać autor nie ma pojęcia do pisania bajek bo to nawet
                nie wiadomo co to jest , to zwykły paszkwil.


    • the_renaissance_man Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 11.10.11, 23:01
      Zadnej polemiki? Kurcze myslalem, ze moj post wzbudzi wiecej kontrowersji :/
      • billy.the.kid Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 08:53
        CZY OKRUTNA???????????
        bar5dziej ŁAJDACKA.
        • pocoo Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 09:10
          billy.the.kid napisał:

          > CZY OKRUTNA???????????
          > bar5dziej ŁAJDACKA.

          Raczej tragiczna.
          Chyba nie znasz znaczenia słów ,których używasz.
          Czy wiesz,co papież może? Co musi? "Ojciec Święty"musi być bezwzględnie posłuszny watykańskiemu ojcu chrzestnemu.Bóg jest zbyt daleko i każdy katolik o tym wie..
          • billy.the.kid Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 09:29
            ŁAJDACKA w stosunku do swojej pierwszej ojczyzny.
            • billy.the.kid Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 09:30
              pocusiu-rozumiem ze ty rozumiesz wszystkie słówka w polszczyźnie. al nie w tym stopniu eby mnie w tym temaciku pouczać.
              • pocoo Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 17:04
                billy.the.kid napisał:

                > pocusiu-rozumiem ze ty rozumiesz wszystkie słówka w polszczyźnie. al nie w tym
                > stopniu eby mnie w tym temaciku pouczać.

                Przepraszam.
                • billy.the.kid Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 18:16
                  PRZYJĘTO.
      • supaari Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 15:39
        the_renaissance_man napisał:

        > Zadnej polemiki? Kurcze myslalem, ze moj post wzbudzi wiecej kontrowersji :/

        Polemika? Kontrowersje? Twój post był najnormalniej na swiecie głupi. Tak głupi, że aż wstyd byłoby z nim polemizować. Dałes dowód skrajnej ignorancji, nad którą należałoby spuscić zasłonę milczenia. Dowód na niedorzecznośc i ignorancję zaprezentowana w Twym poście? Taki jego fragment:
        JPII z usmiechem na twarzy przyjacielsko poklepywal po plecach prawoslawnych, prostestantow, anglikanow i zydow, WIEDZAC, ze ich religia jest bledna i doprowadzi ich wprost do piekielnego kotla, w ktorym spedza CALA WIECZNOSC - pikus w porownaniu do cierpien jakie zgotowali milionom ludzi Hitler i Stalin przez kilka lat zbrodniczej dzialalnosci.

        I wcale nie mam na myśli sugestii jakoby zbrodnicza działalność Stalina trwała kilka (!!!) lat lub że zbrodnicza działalność Hitlera trwała kilka lat. Chodzi o to, że przypisujesz JPII wiedzę, że błędna (tj. inna niż katolicka - przyp. mój) religia doprowadza ludzi wprost do piekielnego kotła. Jest to twierdzenie głupie i nieprawdziwe, dowodzące Twej zupelnej niewiedzy w sprawach, o których się wypowiadasz. Jeśli uważasz inaczej wskaż jakąś choćby poszlakę, która wskazywałaby, że Twój wywód jest zgodny z prawdą, czyli JPII wiedział o finanlnym przeznaczeniu tych poklepywanych przez siebie prawosławnych, protestantów, anglikanów i żydów.
        • the_renaissance_man Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 16:58
          > Twój post był najnormalniej na swiecie głupi. Tak głupi, że aż wstyd byłoby z nim polemizować...
          > I wcale nie mam na myśli sugestii jakoby zbrodnicza działalność Stalina trwała
          > kilka (!!!) lat lub że zbrodnicza działalność Hitlera trwała kilka lat.

          To po co o tym piszesz skoro nie to miales na mysli?

          > wskaż jakąś choćby poszlakę, która wskazywałaby, że Twój wywód jest zgodny z prawdą, czyli JPII
          > wiedział o finanlnym przeznaczeniu tych poklepywanych przez siebie prawosławnych, protestantów,
          > anglikanów i żydów.

          Poszlaki sa nastepujace:
          1. Tylko czlowiek niezrownowazony psychicznie poswieca cale swoje zycie sprawie, co do slusznosci ktorej nie jest absolutnie przekonany;
          2. Dogmat o nieomylnosci papieza prowadzi do wniosku, ze na temat wiary papiez musi czerpac wiedze z samego zrodla, czyli od Boga;
          3. Pierwsze przykazanie. Nieprzestrzeganie przykazan jest grzechem. Ludzie zyjacy w grzechu wedlug Biblii ida do piekla dreczeni cierpieniami fizycznymi i wyrzutami sumienia przez cala wiecznosc.

          Oczywiscie moj post jest glupi i niedorzeczny. Tak jak glupia i niedorzeczna jest jakakolwiek religia.
          • supaari Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 17:18
            the_renaissance_man napisał:
            > To po co o tym piszesz skoro nie to miales na mysli?

            Do tej pory milczalem zażenowany, ale jak sie prosisz o lekcję...

            > > wskaż jakąś choćby poszlakę, która wskazywałaby, że Twój wywód jest zgodn
            > y z prawdą, czyli JPII
            > > wiedział o finanlnym przeznaczeniu tych poklepywanych przez siebie
            > prawosławnych, protestantów,
            > > anglikanów i żydów.
            >
            > Poszlaki sa nastepujace:
            > 1. Tylko czlowiek niezrownowazony psychicznie poswieca cale swoje zycie sprawie
            > , co do slusznosci ktorej nie jest absolutnie przekonany;

            Słuszności jakiej sprawy? Słuszności twierdzenia, że ci okropni prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi trafia do kotla piekielnego? Naprawdę takiej sprawie poświęcił całe swoje życie JPII????

            > 2. Dogmat o nieomylnosci papieza prowadzi do wniosku, ze na temat wiary papiez
            > musi czerpac wiedze z samego zrodla, czyli od Boga;

            Fajnie. Ale miałeś wskazać, że papież wiedział, iż prawosławni, protestanci, anglikanie i zydzi trafia do kotla piekielnego. A do tej pory nie wskazałeś żadnej przesłanki, iż tak było. Może wskażesz choć jedną wypowiedź ex cathedra Jana Pawła II, na podstawie ktorej w związku z dogmatem o nieomylności można wysnuć wniosek, którym uzasadniałeś swój głupi i niedorzeczny post? Bo dlaczegóż nie uznać, że owo poklepywanie po plecach wskazuje, iż z pierwszej ręki papież wiedział, że poklepywani cieszyć sie będą życiem wiecznym w domu Ojca?

            > 3. Pierwsze przykazanie. Nieprzestrzeganie przykazan jest grzechem. Ludzie zyja
            > cy w grzechu wedlug Biblii ida do piekla dreczeni cierpieniami fizycznymi i wyr
            > zutami sumienia przez cala wiecznosc.

            Pierwsze przykazanie nie stosuje się do żadnego z wyznań, które raczyłeś wymienić.

            > Oczywiscie moj post jest glupi i niedorzeczny. Tak jak glupia i niedorzeczna je
            > st jakakolwiek religia.

            Twoj post jest glupi i niedorzeczny. Znacznie głupszy i bardziej niedorzeczny niż Tobie się wydaje. Oparleś go na kretyńskich założeniach i wlasnej ignorancji (być może udawanej, ale w świetle Twojej odpowiedzi zaczynam wątpić by była udawana). Oj, kiepściutko ci ta odpowiedź wyszła...
            • kotekali Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 18:17
              supaari ...moze to byla tylko prowokacja? zareagowac zle , nie zareagowac tez zle ...
            • the_renaissance_man Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 18:25
              > > Poszlaki sa nastepujace:
              > > 1. Tylko czlowiek niezrownowazony psychicznie poswieca cale swoje zycie sprawie
              > > , co do slusznosci ktorej nie jest absolutnie przekonany;
              >
              > Słuszności jakiej sprawy? Słuszności twierdzenia, że ci okropni prawosła
              > wni, protestanci, anglikanie i żydzi trafia do kotla piekielnego? Naprawdę t
              > akiej sprawie
              poświęcił całe swoje życie JPII????

              Slusznosci jakiejkolwiek sprawy, ktorej sie czlowiek poswieca. To bylo stwierdzenie ogolne, ktore odnosi sie rowniez do papieza. Papiez poswiecil swoje zycie Bogu. Jezeli nie byl niezrownowazony psychicznie musial miec ku temu silne podstawy.

              > > 2. Dogmat o nieomylnosci papieza prowadzi do wniosku, ze na temat wiary p
              > apiez
              > > musi czerpac wiedze z samego zrodla, czyli od Boga;
              > Fajnie. Ale miałeś wskazać, że papież wiedział, iż prawosławni, protesta
              > nci, anglikanie i zydzi trafia do kotla piekielnego. A do tej pory nie wskazałe
              > ś żadnej przesłanki, iż tak było.

              Wskazalem te przeslanke. Wynika ona z faktu, ze papiez jest nieomylny w kwestiach wiary. Jezeli jest nieomylny to znaczy ze swoja wiedze na temat wiary czerpie z pewnego zrodla, czyli od Boga. Nie przypominam sobie aby za jego pontyfikatu wykreslano jakies fragmenty z Biblii uznajac je za bledne - m.in. fragmenty o piekle i wiecznym potepieniu grzesznikow.

              > Pierwsze przykazanie nie stosuje się do żadnego z wyznań, które raczyłeś
              > wymienić.

              "Nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna." Wszystko co wiesz na temat swojego boga znajduje sie w ksiegach, ktore Ty uznajesz za swiete. Jezeli wykreslisz z lub dopiszesz do swojej swietej ksiegi jedno zdanie, ktore charakteryzuje twojego boga posrednio lub bezposrednio, stajesz sie w tym momencie wyznawca innego boga. To jest oczywiste. Lamiesz tym samym pierwsze przykazanie i skazujesz sie na wieczne potepienie.

              > Twoj post jest glupi i niedorzeczny. Znacznie głupszy i bardziej niedorzeczny n
              > iż Tobie się wydaje. Oparleś go na kretyńskich założeniach i wlasnej ignorancji
              > (być może udawanej, ale w świetle Twojej odpowiedzi zaczynam wątpić by była ud
              > awana). Oj, kiepściutko ci ta odpowiedź wyszła...

              Jestes niegrzeczny. Wolalbym zebys w swojej kolejnej wypowiedzi skupil sie na rzeczowych argumentach a nie wycieczkach osobistych.
              • supaari Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 20:08
                the_renaissance_man napisał:

                > > Słuszności jakiej sprawy? Słuszności twierdzenia, że ci okropni pr
                > awosła
                > > wni, protestanci, anglikanie i żydzi trafia do kotla piekielnego? Naprawd
                > ę t
                > > akiej sprawie
                poświęcił całe swoje życie JPII????
                >
                > Slusznosci jakiejkolwiek sprawy, ktorej sie czlowiek poswieca. To bylo stwierdz
                > enie ogolne, ktore odnosi sie rowniez do papieza. Papiez poswiecil swoje zycie
                > Bogu. Jezeli nie byl niezrownowazony psychicznie musial miec ku temu silne pods
                > tawy.

                No i fajnie, ale z tego nie wynika nic na temat jakichkolwiek przesłanek, iż JPII wiedział, że poklepywani przez niego prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi trafia do kotla piekielnego. Zatem pierwsza Twoja przesłanka upadła jako nie związana z tematem.

                > > > 2. Dogmat o nieomylnosci papieza prowadzi do wniosku, ze na temat w
                > iary p
                > > apiez
                > > > musi czerpac wiedze z samego zrodla, czyli od Boga;
                > > Fajnie. Ale miałeś wskazać, że papież wiedział, iż prawosławni, pr
                > otesta
                > > nci, anglikanie i zydzi trafia do kotla piekielnego. A do tej pory nie ws
                > kazałe
                > > ś żadnej przesłanki, iż tak było.
                >
                > Wskazalem te przeslanke. Wynika ona z faktu, ze papiez jest nieomylny w kwestia
                > ch wiary. Jezeli jest nieomylny to znaczy ze swoja wiedze na temat wiary czerpi
                > e z pewnego zrodla, czyli od Boga. Nie przypominam sobie aby za jego pontyfikat
                > u wykreslano jakies fragmenty z Biblii uznajac je za bledne - m.in. fragmenty o
                > piekle i wiecznym potepieniu grzesznikow.

                Kolejna nie związana z tematem przesłanka. Równie dobrze mógłbys napisać, że papież wiedział, iż prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi trafią do kotla piekielnego, gdyż ukończył studia filozoficzne. Tymczasem miałeś wskazać, że wg Jana Pawła II wszyscy niekatolicy (ze szczególnym uwzględnieniem przedstawicieli wymienionych przez ciebie konfesji) mieli trafić do kotła piekielnego. To zaś byłoby to sprzeczne chociażby z Mt. 25, 31-46 (ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich 6 wersów z podanego zakresu)... Nikt ich nie usunął, JPII z pewnością znał i mógł wyciągnąć prosty wniosek: nie wyznanie zdecyduje o potępieniu.

                > > Pierwsze przykazanie nie stosuje się do żadnego z wyznań, które ra
                > czyłeś
                > > wymienić.
                >
                > "Nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna." Wszystko co wiesz na temat swojeg
                > o boga znajduje sie w ksiegach, ktore Ty uznajesz za swiete. Jezeli wykreslisz
                > z lub dopiszesz do swojej swietej ksiegi jedno zdanie, ktore charakteryzuje two
                > jego boga posrednio lub bezposrednio, stajesz sie w tym momencie wyznawca inneg
                > o boga. To jest oczywiste. Lamiesz tym samym pierwsze przykazanie i skazujesz s
                > ie na wieczne potepienie.

                To cytat z Jana Pawła II? Tylko wtedy można byoby uznać, że JPII wiedział, iż prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi trafią do kotla piekielnego na podstawie czczenia innego Boga... Jeśli jednak jest to jedynie twój wywód - jest on całkowicie bezwartościowy, gdyż na jego podstawie możemy analizowac twoje poglądy i ptrzekonania, a nie jakiegokolwiek innego człowieka.

                > > Twoj post jest glupi i niedorzeczny. Znacznie głupszy i bardziej niedorze
                > czny n
                > > iż Tobie się wydaje. Oparleś go na kretyńskich założeniach i wlasnej igno
                > rancji
                > > (być może udawanej, ale w świetle Twojej odpowiedzi zaczynam wątpić by by
                > ła ud
                > > awana). Oj, kiepściutko ci ta odpowiedź wyszła...
                >
                > Jestes niegrzeczny. Wolalbym zebys w swojej kolejnej wypowiedzi skupil sie na r
                > zeczowych argumentach a nie wycieczkach osobistych.

                Przepraszam zatem, że wyraziłem o twym poście podobną do twojej opinię... Przepraszam także, że zasugerowałem, iz post ów wynikał z twojej ignorancji... I błagam, żebyś wyprowadził mnie z błędu i napisał na podstawie jakich wypowiedzi JPII uznałeś, że wiedział on, iż prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi trafia do kotla piekielnego z tego powodu, że nie są katolikami.
                • the_renaissance_man Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 23:46
                  OK juz wiem w czym problem. Zle sie wyrazilem wymieniajac przeslanki 1,2,3. Chodzilo mi bardziej o ciag przyczynowy. Z 1. wynika, ze JPII musial byc pewien istnienia Boga. Z 1. i 2. wynika, ze musial byc pewien co do tego jak i w co ludzie musza wierzyc zeby dostapic zbawienia. Wreszcie z 1., 2. i 3. wynika, ze wiedzial, ze poklepywani przez niego prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi trafia do kotla piekielnego.

                  > > "Nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna." Wszystko co wiesz na temat
                  > swojego boga znajduje sie w ksiegach, ktore Ty uznajesz za swiete. Jezeli wykre
                  > slisz z lub dopiszesz do swojej swietej ksiegi jedno zdanie, ktore charakteryzu
                  > je twojego boga posrednio lub bezposrednio, stajesz sie w tym momencie wyznawca
                  > innego boga. To jest oczywiste. Lamiesz tym samym pierwsze przykazanie i skazu
                  > jesz sie na wieczne potepienie.
                  > To cytat z Jana Pawła II? Tylko wtedy można byoby uznać, że JPII wiedzia
                  > ł, iż prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi trafią do kotla piekielnego
                  > na podstawie czczenia innego Boga... Jeśli jednak jest to jedynie twój wywód
                  >
                  - jest on całkowicie bezwartościowy, gdyż na jego podstawie możemy analizo
                  > wac twoje poglądy i ptrzekonania, a nie jakiegokolwiek innego człowieka.

                  Wybacz ale nie rozumiem tego zarzutu. Gdzie wedlug Ciebie lezy punkt graniczny zlamania 1 przykazania? (co do tego ze notoryczne jego lamanie przez cale zycie zaprowadzi cie do piekla nie ma watpliwosci?) Chyba kazda osoba wierzaca powinna miec ten punkt graniczny dokladnie wskazany, zeby przez przypadek nie znalezc sie po niewlasciwej stronie... a moze takiego punktu w ogole nie ma i niech kazdy sobie boga wyobraza jak mu pasuje, byleby byl jeden i nie nazywal sie Zeus?
                  • supaari Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 13.10.11, 00:27
                    the_renaissance_man napisał:

                    > OK juz wiem w czym problem. Zle sie wyrazilem wymieniajac przeslanki 1,2,3. Cho
                    > dzilo mi bardziej o ciag przyczynowy. Z 1. wynika, ze JPII musial byc pewien is
                    > tnienia Boga.

                    Zgoda. Przyjmuję to za pewnik.

                    Z 1. i 2. wynika, ze musial byc pewien co do tego jak i w co ludz
                    > ie musza wierzyc zeby dostapic zbawienia.

                    Nie. Z 1. nic takiego nie wynika. Z 2. wynika jedynie to, że orzeczenia papieża w kwestiach dogmatycznych nalezy przyjąć jako pozbawione błędu. Jeśli zatem znajdziesz orzeczenie dogmatyczne Jana Pawła II w sprawie tego wyznawanie jakiej religii zapewni zbawienie, a jakiej nie - uznam twój sposób rozumowania za poprawny w tej części.

                    Wreszcie z 1., 2. i 3. wynika, ze wie
                    > dzial, ze poklepywani przez niego prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi
                    > trafia do kotla piekielnego.

                    Nic takiego nie wynika, gdyż do tej pory nie wskazaleś niczego, co sugerowałoby, że wg JPII wyznawania wymienione przez ciebie skazują wiernych na potępienie.

                    > > > "Nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna." Wszystko co wiesz na
                    > temat
                    > > swojego boga znajduje sie w ksiegach, ktore Ty uznajesz za swiete. Jezeli
                    > wykre
                    > > slisz z lub dopiszesz do swojej swietej ksiegi jedno zdanie, ktore charak
                    > teryzu
                    > > je twojego boga posrednio lub bezposrednio, stajesz sie w tym momencie wy
                    > znawca
                    > > innego boga. To jest oczywiste. Lamiesz tym samym pierwsze przykazanie i
                    > skazu
                    > > jesz sie na wieczne potepienie.
                    > > To cytat z Jana Pawła II? Tylko wtedy można byoby uznać, że JPII w
                    > iedzia
                    > > ł, iż prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi trafią do kotla piekie
                    > lnego
                    > > na podstawie czczenia innego Boga... Jeśli jednak jest to jedynie twój
                    > wywód
                    > >
                    - jest on całkowicie bezwartościowy, gdyż na jego podstawie możemy a
                    > nalizo
                    > > wac twoje poglądy i ptrzekonania, a nie jakiegokolwiek innego czło
                    > wieka.
                    >
                    > Wybacz ale nie rozumiem tego zarzutu. Gdzie wedlug Ciebie lezy punkt graniczny
                    > zlamania 1 przykazania? (co do tego ze notoryczne jego lamanie przez cale zycie
                    > zaprowadzi cie do piekla nie ma watpliwosci?) Chyba kazda osoba wierzaca powin
                    > na miec ten punkt graniczny dokladnie wskazany, zeby przez przypadek nie znalez
                    > c sie po niewlasciwej stronie... a moze takiego punktu w ogole nie ma i niech k
                    > azdy sobie boga wyobraza jak mu pasuje, byleby byl jeden i nie nazywal sie Zeus
                    > ?

                    Ależ moje zdanie nie ma tu najmniejszego znaczenia, gdyż nie twierdziłeś, że to ja poklepując po plecach prawosławnych, protestantów, anglikanów i żydów miałem swiadomość, że trafią do kotla piekielnego i nijak temu nie przeciwdziałałem próbując ich nawrócić na wyznanie, które wg mnie ma im owo zbawienie zapewnić. Tu istotne jest to, co na ten temat sądziła osoba, której przypisałeś skrajne okrucieństwo. I dopóki nie wskażesz choćby jednej wypowiedzi Jana Pawła II, z której wynika, że uważa iż prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi czczą innego Boga, niż Bóg, który dał Mojżeszowi dekalog - bedę podtrzymywać twierdzenie, iż na podstawie kretyńskiego założenia sformułowałeś bezsensowny zarzut.
                    I jeszcze żeby była pewność - mógłbym ci zacytować pwien dokument podpisany przez JPII, na podstawie którego można uznać, że papież nie uważał, że wyznanie inne niż katolickie prowadzi ludzi do kotła piekielnego. Ale pozwolę sobie zrobić to dopiero wtedy, kiedy powołasz się w końcu na wypowiedzi Jana Pawła II, a nie na swoje własne (w ostateczności, kiedy przyznasz, że pieprzyłeś głupoty).
                    • the_renaissance_man Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 13.10.11, 08:15
                      supaari napisał:

                      > Nie. Z 1. nic takiego nie wynika. Z 2. wynika jedynie to, że orzeczenia papieża
                      > w kwestiach dogmatycznych nalezy przyjąć jako pozbawione błędu. Jeśli zatem zn
                      > ajdziesz orzeczenie dogmatyczne Jana Pawła II w sprawie tego wyznawanie jakiej
                      > religii zapewni zbawienie, a jakiej nie - uznam twój sposób rozumowania za popr
                      > awny w tej części.

                      Napisalem o ciagu przyczynowym. Z samego 2. powyzszego wniosku nie wyciagniesz. Gdyby papiez nie byl pewien istnienia boga, nie bylby przekonany o swojej nieomylnosci w kwestiach wiary. Nie wiem dlaczego ciagle powtarzasz zebym podal orzeczenie dogmatyczne JPII... Albo JPII byl nieomylny w kwestiach wiary bez wyjatku, albo nie byl nieomylny wcale. Orzeczenie, o podanie ktorego ciagle mnie prosisz byloby jak przyznanie sie do winy. Czy ludzie sa winni tylko wtedy gdy przyznaja sie do swojej winy?

                      > Nic takiego nie wynika, gdyż do tej pory nie wskazaleś niczego, co sugerowałoby
                      > , że wg JPII wyznawania wymienione przez ciebie skazują wiernych na potępienie.

                      Wynika. Juz na ten temat pisalem.

                      > Ależ moje zdanie nie ma tu najmniejszego znaczenia, gdyż nie twierdziłeś
                      > , że to ja poklepując po plecach prawosławnych, protestantów, anglikanów i żydó
                      > w miałem swiadomość, że trafią do kotla piekielnego i nijak temu nie przeciwdzi
                      > ałałem próbując ich nawrócić na wyznanie, które wg mnie ma im owo zbawienie zap
                      > ewnić. Tu istotne jest to, co na ten temat sądziła osoba, której przypisałeś
                      > skrajne okrucieństwo
                      . I dopóki nie wskażesz choćby jednej wypowiedzi Jana
                      > Pawła II...
                      > I jeszcze żeby była pewność - mógłbym ci zacytować pwien dokument podpisany prz
                      > ez JPII...

                      Dobrze wiedzieć, że Twoje zdanie nie ma znaczenia :) To co sądził na ten temat JPII wynika łącznie z 1., 2. i 3. Dochodze do tego drogą dedukcji. Jeżeli twierdził, że jest inaczej to widocznie kłamał. Ty naprawdę jesteś tak naiwny, ze zawsze wierzysz w to co ludzie mówią??
                      • piwi77.0 Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 13.10.11, 10:25
                        Można tu jeszcze dodać, że jeżeli Wojtyła uważał, że także poza Kościołem możliwe jest zbawienie, to tkwił w katolickim jedynie dla kariery. No i udało mu się.
                      • supaari Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 13.10.11, 11:02
                        the_renaissance_man napisał:

                        > Napisalem o ciagu przyczynowym. Z samego 2. powyzszego wniosku nie wyciagniesz.
                        > Gdyby papiez nie byl pewien istnienia boga, nie bylby przekonany o swojej nieo
                        > mylnosci w kwestiach wiary. Nie wiem dlaczego ciagle powtarzasz zebym podal orz
                        > eczenie dogmatyczne JPII... Albo JPII byl nieomylny w kwestiach wiary bez wyjat
                        > ku, albo nie byl nieomylny wcale. Orzeczenie, o podanie ktorego ciagle mnie pro
                        > sisz byloby jak przyznanie sie do winy. Czy ludzie sa winni tylko wtedy gdy prz
                        > yznaja sie do swojej winy?

                        Problem jest taki, że nie rozumiesz dogmatu o nieomylności papieża. Z owego dogmatu wynika jedynie, że orzeczenia papieza w sprawach dogmatycznych nie podlegają dyskusji w Kościele. Nie wynika natomiast, że domniemania samozwańczych ludzi renesansu co do przekonań papieża mają taką samą wartość. Wcześniej zasugerowałem ci, żebyś uznał (na podobnej zasadzie, jaką stosujesz), że klepanie po plecach (o którym pisałeś na początku) było dogmatycznym orzeczeniem JPII, iż prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi wyznają wiarę w tego samego Boga i dostapią zbawienia. Bo dlaczegóż nie miałbyś uznać tego za prawdę?


                        > > Nic takiego nie wynika, gdyż do tej pory nie wskazaleś niczego, co sugero
                        > wałoby
                        > > , że wg JPII wyznawania wymienione przez ciebie skazują wiernych na potęp
                        > ienie.
                        >
                        > Wynika. Juz na ten temat pisalem.

                        Wierz mi - na podstawie twoich słów można wnioskować jedynie o twoich poglądach, a nie o poglądach innych ludzi. Podałem ci namiary na fragment Ewangelii Mateusza, który wskazuje jacy ludzie trafią do piekła. Wynikało z niego, że wyznanie tym przypadku jest nieistotne. Czy JPII twoim zdaniem nie znał tego fragmentu i uważał, że tylko katolicy dostąpią zbawienia?

                        > Dobrze wiedzieć, że Twoje zdanie nie ma znaczenia :)

                        Oczywiście, że nie ma. Podobnie jak twoje. Produkujesz gołosłowne zapewnienia co do rzekomej pewności papieża co do wyników Sądu Ostatecznego, ale (1) nie jesteś w stanie podeprzeć się najmniejszym nawet cytatem z dorobku JPII i (2) ignorujesz wszystkie wskazówki, że papież nie uważał jakoby prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi trafili do kotła.

                        To co sądził na ten temat
                        > JPII wynika łącznie z 1., 2. i 3. Dochodze do tego drogą dedukcji. Jeżeli twier
                        > dził, że jest inaczej to widocznie kłamał. Ty naprawdę jesteś tak naiwny, ze za
                        > wsze wierzysz w to co ludzie mówią??

                        Nie. Nie wierzę kłamcom i idiotom. Kłamcom nie wierzę, bo wiem, ze znając prawdę rozgłaszają nieprawdę. Idiotom nie wierzę, bo wiem, że prawdy nie znają. Jeśli zaś nie mam pewności czy ktos jest kłamcą lub idiotą, to wierzę. Tobie nie wierzę.
                        • the_renaissance_man Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 13.10.11, 12:30
                          > Problem jest taki, że nie rozumiesz dogmatu o nieomylności papieża. Z owego dog
                          > matu wynika jedynie, że orzeczenia papieza w sprawach dogmatycznych nie podlega
                          > ją dyskusji w Kościele.

                          Rozumiem. Ty natomiast nie rozumiesz jakie niesie to za soba implikacje. Jezeli papiez moze wypowiadac sie w kwestiach wiary w sposob niepodlegajacy dyskusji, oznacza to ze powinien wiedziec dokladnie jak i w co ludzie maja wierzyc. Jezeli chociaz w jednej najmniej istotnej kwestii nie posiada takiej wiedzy, nie powinna byc ona w ogole przedmiotem sporu w Kosciele i nalezy ja odrzucic.

                          > Wcześniej zasugerowałem ci, żebyś uznał (na podobnej zasadzie, jaką stosujesz), że klepanie po plecach (o którym pisałeś na początku) było dogmatycznym orzeczeniem JPII,
                          > iż prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi wyznają wiarę w tego samego Bog
                          > a i dostapią zbawienia. Bo dlaczegóż nie miałbyś uznać tego za prawdę?

                          Twoja sugestia jest niedorzeczna. Takie orzeczenie oznaczaloby, ze roznice miedzy wyznaniami odnosnie do tego w co i jak nalezy wierzyc nie istnieja. To jest oczywista nieprawda.

                          > Wierz mi - na podstawie twoich słów można wnioskować jedynie o twoich pogląd
                          > ach
                          , a nie o poglądach innych ludzi. Podałem ci namiary na fragment Ewangel
                          > ii Mateusza, który wskazuje jacy ludzie trafią do piekła. Wynikało z niego, że
                          > wyznanie tym przypadku jest nieistotne. Czy JPII twoim zdaniem nie znał tego f
                          > ragmentu i uważał, że tylko katolicy dostąpią zbawienia?

                          Jezeli chcesz wykazac, ze ktos mija sie z prawda to nie pytasz go o to czy mija sie z prawda, tylko dochodzisz do tego na podstawie faktow za pomoca dedukcji. Do piekla trafiaja grzesznicy. Grzesznicy to ludzie, ktorzy nie stosuja sie do przykazan. Z punktu widzenia katolikow, zydzi nie przestrzegaja 1 przykazania bo ich bog rozni sie od boga katolikow. Wynika stad jednoznacznie, ze zydzi pojda do piekla.

                          > Oczywiście, że nie ma. Podobnie jak twoje. Produkujesz gołosłowne zapewnienia c
                          > o do rzekomej pewności papieża co do wyników Sądu Ostatecznego, ale (1) nie jes
                          > teś w stanie podeprzeć się najmniejszym nawet cytatem z dorobku JPII i (2) igno
                          > rujesz wszystkie wskazówki, że papież nie uważał jakoby prawosławni, protestanc
                          > i, anglikanie i żydzi trafili do kotła.

                          Moje zapewnienia nie sa goloslowne. Podalem ich logiczne uzasadnienie, ktorego ty nie podwazyles.

                          > Nie. Nie wierzę kłamcom i idiotom. Kłamcom nie wierzę, bo wiem, ze znając prawd
                          > ę rozgłaszają nieprawdę. Idiotom nie wierzę, bo wiem, że prawdy nie znają. Jeśl
                          > i zaś nie mam pewności czy ktos jest kłamcą lub idiotą, to wierzę. Tobie nie wi
                          > erzę.

                          Haha a to dobre! Czyli papiez byl klamca albo idiota? Zgadzam sie! :)
                          • supaari Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 13.10.11, 16:43
                            the_renaissance_man napisał:
                            > Rozumiem. Ty natomiast nie rozumiesz jakie niesie to za soba implikacje. Jezeli
                            > papiez moze wypowiadac sie w kwestiach wiary w sposob niepodlegajacy dyskusji,
                            > oznacza to ze powinien wiedziec dokladnie jak i w co ludzie maja wierzyc. Jeze
                            > li chociaz w jednej najmniej istotnej kwestii nie posiada takiej wiedzy, nie po
                            > winna byc ona w ogole przedmiotem sporu w Kosciele i nalezy ja odrzucic.

                            Otóż nie rozumiesz. Dogmat nieomylności nie oznacza, że papież jest Bogiem. Oznacza, że jedynie w sprawach dogmatycznych, w których się wypowiedział, nie ma prawa być sporu w Kościele. Jednakże z dogmatu nie wynika, ani że papież wie wszystko, ani że musi sie wypowiadać w każdej sprawie. Nawet jesli uznamy, że ma gorąca linię z Najwyższym, to nie oznacza, że otrzymał od Niego całą wiedzę dogmatyczną.

                            > > Wcześniej zasugerowałem ci, żebyś uznał (na podobnej zasadzie, jaką stosu
                            > jesz), że klepanie po plecach (o którym pisałeś na początku) było dogmatycznym
                            > orzeczeniem JPII,
                            > > iż prawosławni, protestanci, anglikanie i żydzi wyznają wiarę w tego same
                            > go Bog
                            > > a i dostapią zbawienia. Bo dlaczegóż nie miałbyś uznać tego za prawdę?
                            >
                            > Twoja sugestia jest niedorzeczna. Takie orzeczenie oznaczaloby, ze roznice mied
                            > zy wyznaniami odnosnie do tego w co i jak nalezy wierzyc nie istnieja. To jest
                            > oczywista nieprawda.

                            Sugestia jest niedorzeczna, gdyż opiera się na twoim sposobie myślenia: skoro papież jest nieomylny, to poklepując przyjacielsko po plecach prawosławnych, protestantów, anglikanów i żydów jasno orzekł, że wierzą w tego samego Boga i moga liczyć na zbawienie.

                            > > Wierz mi - na podstawie twoich słów można wnioskować jedynie o twoich
                            > pogląd
                            > > ach
                            , a nie o poglądach innych ludzi. Podałem ci namiary na fragment E
                            > wangel
                            > > ii Mateusza, który wskazuje jacy ludzie trafią do piekła. Wynikało z nieg
                            > o, że
                            > > wyznanie tym przypadku jest nieistotne. Czy JPII twoim zdaniem nie znał t
                            > ego f
                            > > ragmentu i uważał, że tylko katolicy dostąpią zbawienia?
                            >
                            > Jezeli chcesz wykazac, ze ktos mija sie z prawda to nie pytasz go o to czy mija
                            > sie z prawda, tylko dochodzisz do tego na podstawie faktow za pomoca dedukcji.
                            > Do piekla trafiaja grzesznicy. Grzesznicy to ludzie, ktorzy nie stosuja sie do
                            > przykazan. Z punktu widzenia katolikow, zydzi nie przestrzegaja 1 przykazania
                            > bo ich bog rozni sie od boga katolikow. Wynika stad jednoznacznie, ze zydzi poj
                            > da do piekla.

                            1. Jeśli chcę wykazać, że ktoś jest kłamcą, to konfrontuję jego słowa z tzw. prawdą materialną. Ty zaś nie konfrontujesz słów papieża z czymkolwiek, gdyż... zapewne ich nie znasz. Ty co najwyżej mówisz, że papież powinien był orzec to, co tobie sę wydaje i na tej podstawie orzekasz, że jest zbrodniarzem.

                            > > Oczywiście, że nie ma. Podobnie jak twoje. Produkujesz gołosłowne zapewni
                            > enia c
                            > > o do rzekomej pewności papieża co do wyników Sądu Ostatecznego, ale (1) n
                            > ie jes
                            > > teś w stanie podeprzeć się najmniejszym nawet cytatem z dorobku JPII i (2
                            > ) igno
                            > > rujesz wszystkie wskazówki, że papież nie uważał jakoby prawosławni, prot
                            > estanc
                            > > i, anglikanie i żydzi trafili do kotła.
                            >
                            > Moje zapewnienia nie sa goloslowne. Podalem ich logiczne uzasadnienie, ktorego
                            > ty nie podwazyles.

                            Całkowicie gołosłowne, gdyż zamiast zając się słowami papieża zajmujesz się swoimi. Dowodząc przy okazji, że nie wiesz czym jest dogmat o nieomylności oraz nieznajomości podstaw teologii katolickiej

                            > > Nie. Nie wierzę kłamcom i idiotom. Kłamcom nie wierzę, bo wiem, ze znając
                            > prawd
                            > > ę rozgłaszają nieprawdę. Idiotom nie wierzę, bo wiem, że prawdy nie znają
                            > . Jeśl
                            > > i zaś nie mam pewności czy ktos jest kłamcą lub idiotą, to wierzę. Tobie
                            > nie wi
                            > > erzę.
                            >
                            > Haha a to dobre! Czyli papiez byl klamca albo idiota? Zgadzam sie! :)

                            Nie, mój drogi. To tobie nie wierzę, co oznacza, że mam cię za jedno z dwojga wyżej wymienionych. Ty zaś nie jesteś papieżem, prawda? O! A może uważasz się za papieża? Nieomylnego, wiedzącego z imienia i nazwiska kto trafi do kotła? No, no... nie wiedziałem, że z taka szychą dyskutuję... Może nawet wiesz do ktorego kręgu piekielnego trafię...
                            BTW - dlaczego nie starasz się nawet odpowiedzieć na pytania, które do ciebie kieruję?
                            • the_renaissance_man Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 13.10.11, 18:46
                              > Dogmat nieomylności nie oznacza, że papież jest Bogiem.

                              Nic takiego nie twierdze.

                              > Oznacza, że jedynie w sprawach dogmatycznych, w których się wypowiedział, nie ma
                              > prawa być sporu w Kościele. Jednakże z dogmatu nie wynika, ani że papież wie wsz
                              > ystko...

                              Skoro twierdzisz, ze nawet papiez nie wie w co i jak nalezy wierzyc to Twoja sprawa. Czyzbys w tym wyscigu do wiecznego zbawienia postawil na zlego konia?

                              > , ani że musi sie wypowiadać w każdej sprawie.

                              Otoz to! Wlasnie dlatego byl okrutny. Bo jezeli wiedzial a nikomu nie powiedzial to przez niego spor trwa w najlepsze i kolejni ludzie koncza w piekle.

                              > Sugestia jest niedorzeczna, gdyż opiera się na twoim sposobie myślenia: skoro p
                              > apież jest nieomylny, to poklepując przyjacielsko po plecach prawosławnych, pro
                              > testantów, anglikanów i żydów jasno orzekł, że wierzą w tego samego Boga i moga
                              > liczyć na zbawienie.

                              Powtarzasz sie i nie podajesz zadnego uzasadnienia tego, ze moj sposob myslenia jest podobny. Ja podobienstw nie widze. Oswiec mnie.

                              > 1. Jeśli chcę wykazać, że ktoś jest kłamcą, to konfrontuję jego słowa z
                              > tzw. prawdą materialną. Ty zaś nie konfrontujesz słów papieża z czymkolwiek, gd
                              > yż... zapewne ich nie znasz. Ty co najwyżej mówisz, że papież powinien był orze
                              > c to, co tobie sę wydaje i na tej podstawie orzekasz, że jest zbrodniarzem.

                              No i brawo. Ja konfrontuje jego polityke pojednania religii (na ktora jak pewnie wiesz skladaja sie slowa i czyny) z pogladami jakie MUSIAL posiadac w zwiazku z zajmowanym stanowiskiem w swojej organizacji. Dlaczego MUSIAL takie poglady posiadac tlumacze Ci od paru postow. Prosciej wylozyc tego nie potrafie i jest mi przykro, ze tego nie pojmujesz.

                              > Całkowicie gołosłowne, gdyż zamiast zając się słowami papieża zajmujesz się swo
                              > imi. Dowodząc przy okazji, że nie wiesz czym jest dogmat o nieomylności oraz ni
                              > eznajomości podstaw teologii katolickiej

                              Kompletne bzdury... zamiast slowami papieza zajmuje sie... swoimi?! Nie mam pojecia co masz na mysli.

                              > Nie, mój drogi. To tobie nie wierzę, co oznacza, że mam cię za jedno z d
                              > wojga wyżej wymienionych. Ty zaś nie jesteś papieżem, prawda? O! A może uważasz
                              > się za papieża? Nieomylnego, wiedzącego z imienia i nazwiska kto trafi do kotł
                              > a? No, no... nie wiedziałem, że z taka szychą dyskutuję... Może nawet wiesz do
                              > ktorego kręgu piekielnego trafię...

                              Sam sie wpedziles w kozi rog bo nie umiesz logicznie myslec i teraz wypisujesz bzdury, ze uwazam sie za papieza... przykre.

                              > BTW - dlaczego nie starasz się nawet odpowiedzieć na pytania, które do ciebie k
                              > ieruję?

                              Czyzby chodzilo Ci o pytanie, w ktorym namawiasz mnie do zacytowania wypowiedzi papieza, w ktorej przyznaje, ze niekatolicy beda smazyc sie w piekle? Uznalem to pytanie za niepowazne a odpowiedz na nie za nic niewnoszaca do dyskusji.
    • pav2 Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 15:39
      Z tym wątkiem nie ma co dyskutować, bo przegięty. Życzyłbym sobie więcej takich okrutników na najwyższych stolcach. JPII był wierzący, co moim zdaniem rzadko się zdarza u duszpasterzy. Nie tylko, że był wierzący, to jeszcze jego Bóg kochał ludzi. To się zdarza jeszcze rzadziej.
      • ultimate.strike Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 12.10.11, 17:07
        > PII był wierzący,

        To jest osiągniecie. :)

        > Nie tylko, że był wierzący, to jeszcze jego Bóg koch
        > ał ludzi.

        A jego podwładni dzieci.
    • es-c ekumenizm 14.10.11, 10:12
      the_renaissance_man napisał:

      > Bardziej okrutny niz Hitler i Stalin razem wzieci. Dlaczego? Oceniajac jego pon
      > tyfikat z punktu widzenia wyznawanych pogladow nie mozna dojsc do innego wniosk
      > u. Czym byla polityka pojednania wszystkich religii, jezeli nie przyzwoleniem n
      > a wieczne potepienie ich niekatolickich wyznawcow? JPII z usmiechem na twarzy p
      > rzyjacielsko poklepywal po plecach prawoslawnych, prostestantow, anglikanow i z
      > ydow, WIEDZAC, ze ich religia jest bledna i doprowadzi ich wprost do piekielneg
      > o kotla, w ktorym spedza CALA WIECZNOSC - pikus w porownaniu do cierpien jakie
      > zgotowali milionom ludzi Hitler i Stalin przez kilka lat zbrodniczej dzialalnos
      > ci. Gdyby JPII byl przyzwoitym czlowiekiem, zrobilby wszystko aby nawrocic zbla
      > kane owieczki na wlasciwa (w jego mniemaniu) droge.

      Nie wiem, czy dokonujesz celowej manipulacji, czy tylko nie znasz wypowiedzi JPII.
      "Różnice religijne ukazują się jako należące do innego porządku. Jeżeli porządek jedności jest boskim porządkiem, różnice religijne są dziełem ludzkim i muszą być przezwyciężone w procesie zmierzającym do realizacji wspaniałego celu jedności, jaki przyświeca stworzeniu. Możliwe jest, że ludzie nie są świadomi swojej faktycznej jedności wynikającej z pochodzenia i z faktu przynależenia do tego samego boskiego planu. Lecz mimo tych podziałów, są oni włączeni w ten wspaniały, jedyny plan Boga w Jezusie Chrystusie, który zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem, nawet jeżeli nie jest on tego świadomy".
      " Do tej katolickiej jedności Ludu Bożego powołani są wszyscy ludzie, do tej jedności należą, w różnych formach, katolicy oraz ci, którzy z wiarą patrzą na Chrystusa, a w końcu wszyscy ludzie bez żadnego wyjątku"

      JPII chwalił
      nawet voodoo
      "Przejawiacie silne przywiązanie do tradycji przekazanych wam przez waszych przodków. Słusznie należy się im wdzięczność za przekazanie wam poczucia sacrum, wiary w jednego Boga, który jest dobry, zmysłu świętowania, szacunku dla życia moralnego i harmonii w społeczeństwie".

      Można tak długo cytować.
      • the_renaissance_man Re: ekumenizm 14.10.11, 11:08
        > Nie wiem, czy dokonujesz celowej manipulacji, czy tylko nie znasz wypowiedzi JPII.

        Nie znalem tej wypowiedzi JPII. Jak juz wczesniej pisalem, nie jest ona istotna w kontekscie mojej analizy. Gdyby papiez napisal, ze jest 12-letnia dziewczynka nie zmieniloby to faktu, ze byl starym dziadem ;) Zastanow sie dokladnie nad sensem wypowiedzi, ktore zacytowales.

        > Jeżeli porządek jedności jest boskim porządkiem, różnice religijne są dziełem ludzkim i mu
        > szą być przezwyciężone w procesie zmierzającym do realizacji wspaniałego celu j
        > edności, jaki przyświeca stworzeniu.

        Powiedzial JPII, glowa Kosciola Katolickiego, Kosciola ktorego sens istnienia wynika obecnie wylacznie z owych "roznic religijnych". Dlaczego JPII nie przylaczyl swojego Kosciola do Kosciola zydowskiego, skoro roznice miedzy religiami uznaje za nieistotne? Dlaczego nie wypowiedzial sie w tej kwestii ex cathedra ucinajac wszelkie dyskusje na temat istotnosci owych roznic?

        > " Do tej katolickiej jedności Ludu Bożego powołani są wszyscy ludzie, do tej je
        > dności należą, w różnych formach, katolicy oraz ci, którzy z wiarą patrzą na Ch
        > rystusa, a w końcu wszyscy ludzie bez żadnego wyjątku"

        Pieknie! Rozwiazmy wszystkie Koscioly skoro i tak łączymy się wszyscy w Chrystusie bez względu na wyznanie... lub jego brak :D

        > Można tak długo cytować.

        Ależ proszę bardzo, cytuj dalej! Nie przypuszczalem, ze JPII produkowal teksty podwazajace sens istnienia wlasnej organizacji :) Zaczynam watpic czy aby na pewno ten czlowiek byl zdrowy na umysle.
        • es-c Re: ekumenizm 14.10.11, 11:39
          JP II był przede wszystkim ekumenistą. Twierdził, że wszyscy ludzie są zbawieni.
          Całował Koran, twierdził, że muzułmanie i katolicy czczą tego samego Boga. Pozwolil na postawienie Buddy na katolickim ołtarzu i okadzanie go przez buddyjskiego mnicha. Itd, itp.
          Możesz JPII nazwać heretykiem, ale nie pisz, że był okrutny jak Hitler i Stalin, bo to są podłe kłamstwa. Wystawiasz sobie świadectwo podłego człowieka, który po czyjejś śmierci pluje na tę osobe.
          • pocoo Re: ekumenizm 14.10.11, 11:52
            es-c napisał:

            > JP II był przede wszystkim ekumenistą. Twierdził, że wszyscy ludzie są zbawieni
            > .
            Ciekawe,co na to Bóg?
            Prawdą jest,że różnorodność religii i Kościołów to czysto ludzka rzecz.Wszystko zależy od interpretacji słow zawartych w "Świętej Księdze".
            Czy buddyści wierzą w tego samego Boga co Chrześcijanie? Czy Bogu Jahwe podoba się to,że oddają cześć swoim różnym bogom?A Hinduiści?Nie może papież katolicki decydować za Boga ,chyba że w jego istnienie nie wierzy.

            • es-c Re: ekumenizm 14.10.11, 14:18
              Bóg nie jest tak ważny jak droga do "zbawienia". Temy służą religie aby nadać sens życiu człowieka.
              Nie każdy jest takim geniuszem jak Ty, żeby samej z siebie wszystko wiedzieć. :))
              Wiekszość ludzi potrzebuje wzorców i nauczycieli.
              • kolter-xl Re: ekumenizm 17.12.11, 15:13
                Jezus ostrzegał przed nauczycielami pokroju wojtyły

                Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.
          • the_renaissance_man Re: ekumenizm 15.10.11, 11:11
            > Możesz JPII nazwać heretykiem, ale nie pisz, że był okrutny jak Hitler i Stalin
            > , bo to są podłe kłamstwa.

            Podalem uzasadnienie dlaczego uwazam ze JPII byl bardziej okrutny niz Hitler i Stalin. Do takich wnioskow prowadza idiotyczne i absurdalne zalozenia religii katolickiej. Nie podwazyles mojej argumentacji; nie uzasadniles dlaczego wypisuje wedlug Ciebie podle klamstwa.

            > Wystawiasz sobie świadectwo podłego człowieka, który po czyjejś śmierci pluje na tę osobe.

            Hitler wedlug Ciebie nie byl okrutnym zbrodniarzem? Jezeli zaprzeczysz, wystawisz sobie swiadectwo podlego czlowieka, ktory po czyjejs smierci pluje na te osobe.
            • ferro2 Re: ekumenizm 15.10.11, 12:23

          • kolter-xl Re: ekumenizm 17.12.11, 15:11
            es-c napisał:

            > JP II był przede wszystkim ekumenistą.

            Bzdur, kompletna !!

            Twierdził, że wszyscy ludzie są zbawieni
            > .

            Byle przez jego osobę :))

            > Całował Koran,

            Bałwochwalstwo !!

            >>twierdził, że muzułmanie i katolicy czczą tego samego Boga.

            Jego poprzednicy wysyłali na muzułmanów hordy krzyżowe !!

            Pozwolil na postawienie Buddy na katolickim ołtarzu i okadzanie go przez buddyjskie
            > go mnicha. Itd, itp.

            Czyli czyste odrzucenie postanowień dekalogu !!

            > Możesz JPII nazwać heretykiem, ale nie pisz, że był okrutny jak Hitler i Stalin
            > , bo to są podłe kłamstwa.

            Tysiące zgwałconych ofiar księży pedofilii dowodem !!

            Wystawiasz sobie świadectwo podłego człowieka, który
            > po czyjejś śmierci pluje na tę osobe.

            Ty nie plujesz na stalina czy hitlera ??
      • kolter-xl Re: ekumenizm 17.12.11, 15:07

        extra Ecclesiam salus nulla
    • damaspieprzniczka g. prawda 16.10.11, 12:22
      jp2 byl zwyczajnym heretykiem, tylko jakos nikt tego nie zauwazyl. prywatnie to byl bardzo dobry, zacny czlowiek. mial swoja sciezke do boga i szedl nia uparcie. zapewne doszedl.
    • irma223 Re: JPII - najbardziej okrutna postac w historii? 17.12.11, 15:33
      the_renaissance_man napisał:

      > Gdyby JPII byl przyzwoitym czlowiekiem, zrobilby wszystko aby nawrocic zbla
      > kane owieczki na wlasciwa (w jego mniemaniu) droge.


      W tym miejscu popełniasz błąd. Zakładasz, że JP II wierzył w to, co KrK głosi. Otóż nie wierzył.

      Nikt z nich (duchownych KrK) ni wierzy.

      A JP II na pewno był zbyt inteligentny, by w to wierzyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka