jeepwdyzlu
10.04.12, 11:14
Po raz trzeci w ostatnim roku - ktoś zahaczył na parkingu o moje auto.
Mocno - połamał zderzak, zdarł lakier na odcinku 40 cm, wgniótł klosz reflektora. Włączył przy tym alarm.
I odjechał, nie zostawiając za wycieraczką telefonu do siebie.
Katolik.
Śpi spokojnie. W końcu Jezus zmartwychwstał.
a ja stracę 10% zniżki na AC, bo szkody to ponad 2000 zł, więc zlikwiduję je z polisy. A za 6 miesięcy zapłacę wyższą składkę.
Dobrze mi tak - w końcu jestem ateistą.
jeep