Dodaj do ulubionych

Wizja czy sen?

21.10.12, 02:07
Niedawno mialem bardzo ciekawe przezycie. Otoz mialem sen, w ktorym z poczatku myslalem, ze jestem orlem. Frunalem bardzo wysoko, raz pikowalem, raz spokojnie szybowalem i z wysoka patrzylem na ziemie. Nagle jednak zaczal mnie swedziec dziob i postanowilem sie podrapac lewym skrzydlem. Wtedy odkrylem, ze nie mam dzioba, ale skrzydla mi pozostaly. W chwile pozniej z nieklamanym zdumieniem odkrylem, ze jestem unoszacym sie nad ziemia aniolem. Moje anielskie skrzydla przepieknie odbijaly promienie sloneczne.
I teraz moje pytanie. Opisalem wam moj sen. Ale czy jest mozliwe, ze to byla wizja? Czy mozna przezyc wizje we snie?
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 07:40
      staszek7778 napisał:
      > I teraz moje pytanie. Opisalem wam moj sen. Ale czy jest mozliwe, ze to byla wi
      > zja? Czy mozna przezyc wizje we snie?

      Zdecydowanie była to wizja .Duch święty podpowiada ci,że jesteś aniołem stróżem swojego podopiecznego i musisz bardziej przyłożyć się do tego stróżowania bo niebezpieczeństwo wisi w powietrzu.
    • k_a_p_p_a Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 08:48
      Zdecydowanie powinieneś spróbować w tej wizji podrapać się po jajcach. Dostałbyś znacznie więcej informacji zwrotnej.
      • 40angel Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 09:04
        hahahahahahahahahah kappa oplułem monitor :P
        • karbat Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 11:20
          zamieniles sie z orla w .... aniola ze skrzydlami ... widzisz co zrobila/robi z ciebie wiara, sfiente obrazy, opowiesci wielebnego ksiedza .... nawet we snie .

    • marina0321 Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 11:41
      staszek7778 - Na tym forum niczego mądrego się nie dowiesz.
      • karbat Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 11:57
        marina0321 napisał(a):
        > staszek7778 - Na tym forum niczego mądrego się nie dowiesz.

        a czego madrego chcesz sie dowiedziec ... ?, przeciez on sam PISZE -

        staszek7778 napisał:
        > Otoz mialem sen,........

        • marina0321 Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 12:13
          karbat napisał:

          > marina0321 napisał(a):
          > > staszek7778 - Na tym forum niczego mądrego się nie dowiesz.
          >
          > a czego madrego chcesz sie dowiedziec ... ?, przeciez on sam PISZE -
          >
          > staszek7778 napisał:
          > > Otoz mialem sen,........

          ...w związku ze swoim snem zadał pytanie, na które do tej pory otrzymał tylko durne odpowiedzi.
          • k_a_p_p_a Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 12:54
            marina0321 napisał(a):

            .
            >
            > ...w związku ze swoim snem zadał pytanie, na które do tej pory otrzymał tylko d
            > urne odpowiedzi.

            O, wypraszam sobie!
          • sclavus Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 14:41
            Durne (choć durnowato-infantylne raczej) - adekwatne odpowiedzi... :D
          • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 08:32
            marina0321 napisał(a):

            > ...w związku ze swoim snem zadał pytanie, na które do tej pory otrzymał tylko durne odpowiedzi.

            Oczywiście swoje do durnych też zaliczasz .
      • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 08:31
        marina0321 napisał(a):

        > staszek7778 - Na tym forum niczego mądrego się nie dowiesz.

        No widzisz , sama nie masz nic do powiedzenia , a do tego plujesz swoim jadem :)))
    • der-chef Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 12:29
      A czym jest wizja we śnie?
    • sclavus Bedziesz prorok!!! 21.10.12, 14:44
      ... tylko tera musisz krzyżem leżeć i nie odfruwywać...
      No, i bardziej modlić by ci przystawało się - modły cuuuuda czynią!
    • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 16:15
      Co to za orzeł bez dzioba? anioł bez miecza? Niedobita padlina pożre Cię żywcem.
      • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 08:35
        lifeisaparadox napisał:

        > Co to za orzeł bez dzioba?

        Katolickji kłusownik mu go uszkodził .

        > anioł bez miecza?

        Nie przyszedł jeszcze zniszczyć papiestwa .

        > Niedobita padlina pożre Cię żywcem

        Tak mówisz o swoich najbliższych !!
        • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 18:04
          kolter-xl napisał:

          > > Co to za orzeł bez dzioba?
          >
          > Katolickji kłusownik mu go uszkodził .

          A może zazdrosny ateista sadysta?

          > > anioł bez miecza?
          >
          > Nie przyszedł jeszcze zniszczyć papiestwa .

          Nie dobija się leżącego.

          > > Niedobita padlina pożre Cię żywcem
          >
          > Tak mówisz o swoich najbliższych !!

          LOL kolter, mocny masz ten spirytus, wyobraźnia szumi jak krzaki na wietrze :))
          • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 22:56
            lifeisaparadox napisał:

            > kolter-xl napisał:
            >
            > > > Co to za orzeł bez dzioba?
            > >
            > > Katolickji kłusownik mu go uszkodził .
            >
            > A może zazdrosny ateista sadysta?

            Niuniek a powiedz no mi kto był większym sadystą ; ten co na stosie pozwalał komuś w okropnych męczarniach umierać, Czy raczej ten co szybko głowę gilotyną ucinał ??

            > Nie dobija się leżącego.

            Dobić bo tej hydrze łeb odrośnie.



            > LOL kolter, mocny masz ten spirytus, wyobraźnia szumi jak krzaki na wietrze :))

            Niuniek wybacz ale wiem ze ta padliną nazwałeś nie tylko mnie !! Nie graj mądrali bo intencje twoje są jasne !!

            " Niedobita padlina pożre Cię żywcem"
            • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 23:45
              kolter-xl napisał:

              > > A może zazdrosny ateista sadysta?
              >
              > Niuniek a powiedz no mi kto był większym sadystą ; ten co na stosie pozwalał ko
              > muś w okropnych męczarniach umierać, Czy raczej ten co szybko głowę gilotyną uc
              > inał ??

              Ci co na chrust sikali żeby się wolniej paliło. To znaczy Twój pra-pra-pra dziadek z braćmi :>

              > > LOL kolter, mocny masz ten spirytus, wyobraźnia szumi jak krzaki na wietr
              > ze :))
              >
              > Niuniek wybacz ale wiem ze ta padliną nazwałeś nie tylko mnie !! Nie graj mądra
              > li bo intencje twoje są jasne !!

              Ale tylko w wersji z aniołem niszczycielem niewierców i tylko trochę pomyślałem o was.
              • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 09:29

                > Ci co na chrust sikali żeby się wolniej paliło.
                Pytam Niuniek całkiem poważnie !! Czy zasrany religijny fanatyk skazujący na powolną wykonana w okropny sposób śmierć nie jest chu em nad chu jami :)) Od tego ateisty który jednym krótkim cięciem ścinał głowę bez dodatkowych tortur ???

                >To znaczy Twój pra-pra-pra dziadek z braćmi :>

                Dewocją zaraziłeś się w domu rodzinnym więc raczej to twoi przodkowie mordowali innowierco. Jednak o ile wśród moich przodków był jakiś morderca niewinnego,to serdeczny mu ptak w dupę i niech mu ziemia ciężką będzie .

                Ale tylko w wersji z aniołem niszczycielem niewierców i tylko trochę pomyślałem
                > o was.

                No a my o tobie , żal nam ciebie ze w tej zakonnej celi musisz sie tak rozładowywać :))
                • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 16:54
                  kolter-xl napisał:

                  > > Ci co na chrust sikali żeby się wolniej paliło.

                  > Pytam Niuniek całkiem poważnie !! Czy zasrany religijny fanatyk skazujący na po
                  > wolną wykonana w okropny sposób śmierć nie jest chu em nad chu jami :)) Od teg
                  > o ateisty który jednym krótkim cięciem ścinał głowę bez dodatkowych tortur ???

                  Wiesz jak zawiedzeni ludzi byli, gdy chrust był bardzo suchy i w jednej chwili zrobił się dym i ogień, w kilkanaście sekund pozbawiając przytomności i życia skazańca?
                  Ani jednego krzyku, żadnego wycia. Jedynie przyjemność jak szedł na stos i bał się, dygotał z przerażenia, mdlał i słaniał się na nogach. Szły wtedy wyzwiska i oszczerstwa, pomidory i buraki.

                  > >To znaczy Twój pra-pra-pra dziadek z braćmi :>
                  >
                  > Dewocją zaraziłeś się w domu rodzinnym więc raczej to twoi przodkowie mordowali
                  > innowierco. Jednak o ile wśród moich przodków był jakiś morderca niewinnego,to
                  > serdeczny mu ptak w dupę i niech mu ziemia ciężką będzie .

                  Lubię patrzeć jak sobie krzywdę robisz moralnymi roztrząsaniami :)
                  • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 17:16
                    lifeisaparadox napisał:

                    >
                    > Wiesz jak zawiedzeni ludzi byli, gdy chrust był bardzo suchy i w jednej chwili
                    > zrobił się dym i ogień, w kilkanaście sekund pozbawiając przytomności i życia s
                    > kazańca?

                    Nie byliby zawiedzeni bo suche drzewo aż tak mocno nie dymi.

                    > Ani jednego krzyku, żadnego wycia. Jedynie przyjemność jak szedł na stos i bał
                    > się, dygotał z przerażenia, mdlał i słaniał się na nogach. Szły wtedy wyzwiska
                    > i oszczerstwa, pomidory i buraki.

                    No jak skazana laskę pobożnemu zakonnikowi zrobiła to on mógł jej mokrych liści na stos rzucić, to powodowało mocne zadymienie a wiec utratę przytomności zanim żywy ogień ją ku uciesz pobożnej często katolickiej gawiedzi zaczął przypalać .

                    > Lubię patrzeć jak sobie krzywdę robisz moralnymi roztrząsaniami :)

                    No a ja jeszcze bardziej jak ty jesteś bezradny nie mogąc mi dokopać :))) Jak pisałem ;ch uj w dupę każdemu śmieciowi który mordował niewinnych i nawet gdyby okazałby się to mój własny ojciec !!! Rozumiesz matołku katolicki ?? :)))
                    • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 18:02
                      kolter-xl napisał:

                      > Nie byliby zawiedzeni bo suche drzewo aż tak mocno nie dymi.

                      To trzeba znać gatunek drewna i suchość odpowiednią do sporządzenia spektakularnego show, hm?

                      > No jak skazana laskę pobożnemu zakonnikowi zrobiła to on mógł jej mokrych liśc
                      > i na stos rzucić, to powodowało mocne zadymienie a wiec utratę przytomności za
                      > nim żywy ogień ją ku uciesz pobożnej często katolickiej gawiedzi zaczął przyp
                      > alać .

                      Na ogół twoi pra-pra-pra~wujowie i bracia takie delikwentki pruli w celi przed egzekucją do tego stopnia, że dla niej powolny stos był wybawieniem i ulgą w mękach.

                      > > Lubię patrzeć jak sobie krzywdę robisz moralnymi roztrząsaniami :)
                      >
                      > No a ja jeszcze bardziej jak ty jesteś bezradny nie mogąc mi dokopać :)))

                      Mogę Ci tylko ulżyć, dokopać bardziej się nie da, z tym co masz teraz w głowie.

                      > Jak
                      > pisałem ;ch uj w dupę każdemu śmieciowi który mordował niewinnych i nawet gdyby
                      > okazałby się to mój własny ojciec !!!

                      A gdyby się okazało że Ty sam taki jesteś, to co wtedy?

                      > Rozumiesz matołku katolicki ?? :)))

                      Śmieję się tylko.
                      • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 19:02
                        lifeisaparadox napisał:

                        > To trzeba znać gatunek drewna i suchość odpowiednią do sporządzenia spektakularnego show, hm?

                        Ta , nie zmienia to faktu z eto tzw wierzący tak okrutnie mordowali.

                        Na ogół twoi pra-pra-pra~wujowie i bracia takie delikwentki pruli w celi przed
                        > egzekucją do tego stopnia, że dla niej powolny stos był wybawieniem i ulgą w me kach.

                        Twoi stali z boku i onanizowali się na ten widok ??


                        > Mogę Ci tylko ulżyć, dokopać bardziej się nie da, z tym co masz teraz w głowie.

                        Mogłoby mnie to zaboleć gdyby jakiś człowiek tak napisał , coś takiego jak ty nie jest w stanie :))

                        > A gdyby się okazało że Ty sam taki jesteś, to co wtedy?

                        Wtedy obciążył bym plebana tym ze mi kila lat mózg próbował wyprać .

                        > Śmieję się tylko.

                        Wiem , to taki uśmiech przez łzy .
                        • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 22:15
                          kolter-xl napisał:

                          > > A gdyby się okazało że Ty sam taki jesteś, to co wtedy?
                          >
                          > Wtedy obciążył bym plebana tym ze mi kila lat mózg próbował wyprać .

                          Mając kozła ofiarnego w postaci złego plebana, czujesz się usprawiedliwiony ?
                          Gdybyś miał odpuścić katolikowi, musiał byś odpuścić sobie, kurtyna opadła by, a to co pojawiło by się wtedy, sponiewierało by Twoją wygórowaną samoocenę.
                          To samo było by z religiantami gdyby porzucili zło tego świata z którym walczą i są przezeń atakowani.
                          Jesteś dokładnie taki sam jak oni, tego się najbardziej wypierasz.
                          Chcesz być jeszcze bardziej święty, a przecież już odkryłeś, że ten mechanizm myślenia o lepszości moralnej, to jest zwyczajne zakłamanie - Twoje także.

                          > > Śmieję się tylko.
                          >
                          > Wiem , to taki uśmiech przez łzy .

                          Nie, nie wiesz nic o moim śmiechu :) W lustro znowu patrzysz żeby zgadnąć?
                          • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 22:28
                            lifeisaparadox napisał:


                            > Mając kozła ofiarnego w postaci złego plebana, czujesz się usprawiedliwiony ?

                            Czuję ? a co już jestem zbrodniarzem i już muszę jelenia do obarczenia go winą za moje porażki mam szukać ??

                            > Gdybyś miał odpuścić katolikowi, musiał byś odpuścić sobie, kurtyna opadła by,
                            > a to co pojawiło by się wtedy, sponiewierało by Twoją wygórowaną samoocenę.

                            No wybacz ale jak na razie nie muszę przepraszać za to ze żyje .Uwolniłem się od tej typowej dla wiercy postawy życiowej .

                            > To samo było by z religiantami gdyby porzucili zło tego świata z którym walczą
                            > i są przezeń atakowani.

                            Mają nadstawiać policzki a dla swojego kleru dodatkowo dupy i portfele :))

                            > Jesteś dokładnie taki sam jak oni, tego się najbardziej wypierasz.

                            Ty mi matołku pseudo psychologiczny nie wciskaj poczucia winy , to działa na babki moherowe z poczuciem winy ze ostatnich 50 złotych na tacę nie położyła:))

                            > Chcesz być jeszcze bardziej święty, a przecież już odkryłeś, że ten mechanizm m
                            > yślenia o lepszości moralnej, to jest zwyczajne zakłamanie - Twoje także.

                            Nie chcę być świętym bo nie aspiruje do nieba , wystarczy mi to ze nie jestem aspołeczny jak spora grupa otaczających mnie wierców .


                            > Nie, nie wiesz nic o moim śmiechu :) W lustro znowu patrzysz żeby zgadnąć?

                            Jest fałszywy jak i ty sam .
                            • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 03:31
                              kolter-xl napisał:

                              > Nie chcę być świętym bo nie aspiruje do nieba , wystarczy mi to ze nie jestem a
                              > społeczny jak spora grupa otaczających mnie wierców .

                              Przenosisz swoją wypartą pazerność i wyparte zboczenia na religiantów, psychotyczny głuptasie :) Oni Cierpią z powodu Twoich ataków dlatego, że są kozłami ofiarnymi dla twojego zdegenerowanego sumienia próbującego zachować dobre zdanie na swój temat.
                              • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 08:09
                                lifeisaparadox napisał:


                                > Przenosisz swoją wypartą pazerność i wyparte zboczenia na religiantów, psychoty
                                > czny głuptasie :) Oni Cierpią z powodu Twoich ataków dlatego, że są kozłami ofi
                                > arnymi dla twojego zdegenerowanego sumienia próbującego zachować dobre zdanie na swój temat.

                                Ty Niuniek swoje zboczenia i swoje żale wylewaj do ucha plebana, a mi nie wciskaj ze mam tak jak ty czuć się winny za to czego nie robię .Zdegenerowany jesteś ty i to co cie otacza w murach zakonu .
                              • pocoo Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 08:59
                                lifeisaparadox napisał:

                                > kolter-xl napisał:

                                ...
                                Widzę,że ty i kolter znacie się jak łyse konie ,bo skąd niby na swój temat tyle wiecie pisząc z "wielkim przekonaniem" o wzajemnych cechach i historii przodków?
                                • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 09:16
                                  pocoo napisała:

                                  > lifeisaparadox napisał:
                                  >
                                  > > kolter-xl napisał:
                                  >
                                  > ...
                                  > Widzę,że ty i kolter znacie się jak łyse konie ,bo skąd niby na swój temat tyle
                                  > wiecie pisząc z "wielkim przekonaniem" o wzajemnych cechach i historii przodków?

                                  Ja jednak rożnie się tym ze potrafię mieć do nich dystans
                                  • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 16:52
                                    kolter-xl napisał:

                                    > Ja jednak rożnie się tym ze potrafię mieć do nich dystans

                                    Normalnie wujek, ostatnio taki dystans i opanowanie prezentujesz że poszły na wsi plotki żeś się nawrócił :))
    • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 17:13
      Przyznam, ze oczekiwalem powazniejszych odpowiedzi.
      Po przebudzeniu czulem sie jak Zhuangzi. Realnosc tego snu byla niesamowita.
      Czy sa na tym forum osoby, ktore posmakowaly rzeczywistosci metafizycznej?
      Probowalem zignorowac ten sen, ale powraca on do mojej swiadomosci jak niestrudzone echo.
      • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 17:39
        Żeby być aniołem, musisz mieć stalowego ch...a z kolcami.
        W tym śnie jesteś orłem bez dzioba. Takie sny ukazują bardzo dużo na temat człowieka, jego aspiracji i potrzeb, a ja Ci mówię że padlina Cię rozszarpie jak "nie masz dzioba" i próbujesz być orłem/aniołem.

        To taka życzliwa interpretacja z mojej strony która Cię nie zwiedzie.
        • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 17:51
          >Żeby być aniołem, musisz mieć stalowego ch...a z kolcami.

          Mysle, ze to raczej taka wypowiedz zdradza aspiracje, potrzeby i tesknoty.
          Zastanawia mnie jedna rzecz. Zyjemy w czasach wszechpanujacej zawisci. Ktos sobie kupi nowego mercedesa, nowy dom albo ma piekna zone, to sasiadow chce z zazdrosci szlag trafic.
          Dlaczego zazdrosc albo zawisc innych mialaby oszczedzic czlowieka, ktory zostal obdarzony piekna wizja?
          • k_a_p_p_a Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 18:40
            staszek7778 napisał:

            > Dlaczego zazdrosc albo zawisc innych mialaby oszczedzic czlowieka, ktory zostal
            > obdarzony piekna wizja?

            A gdzie piękno w tej wizji?? A ni dzioba, ani jajec...
          • marina0321 Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 18:44
            staszek7778 napisał:

            > >Żeby być aniołem, musisz mieć stalowego ch...a z kolcami.
            >
            > Mysle, ze to raczej taka wypowiedz zdradza aspiracje, potrzeby i tesknoty.
            > Zastanawia mnie jedna rzecz. Zyjemy w czasach wszechpanujacej zawisci. Ktos sob
            > ie kupi nowego mercedesa, nowy dom albo ma piekna zone, to sasiadow chce z zazd
            > rosci szlag trafic.
            > Dlaczego zazdrosc albo zawisc innych mialaby oszczedzic czlowieka, ktory zostal
            > obdarzony piekna wizja?

            Mam pewną tezę na wytłumaczenie Twojego snu, ale jeśli napiszę, to ateiści mnie tu zakraczą.
            • pocoo Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 20:13
              marina0321 napisał(a):
              > Mam pewną tezę na wytłumaczenie Twojego snu, ale jeśli napiszę, to ateiści mnie
              > tu zakraczą.

              Mnie to nie dziwi.Interpretatorów wszelkich snów i wizji było i jest mnóstwo.
            • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 22:09
              >Mam pewną tezę na wytłumaczenie Twojego snu, ale jeśli napiszę, to ateiści mnie tu zakraczą.

              Nie boj sie. Jesli masz cos waznego do powiedzenia, to wiedz, jak to glosi madrosc ludowa, ze tuzin zachrypnietych od kraczenia wron nie zagluszy spiewu slowika.
              • 6burakow Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 17:15
                staszek7778 napisał:

                > tuzin zachrypnietych od kraczenia wron nie zagluszy spiewu slowika...

                ???
                To ze odjechales z wizjami to jeszcze moge zrozumiec ale takie glupoty wypisywac bys sie wstydzil.
              • marina0321 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 17:36
                staszek7778 napisał:

                ".................tuzin zachrypnietych od kraczenia wron nie zagluszy spiewu slowika."

                To jest piękne powiedzenie; muszę je zapamiętać.
          • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 20:08
            staszek7778 napisał:

            > >Żeby być aniołem, musisz mieć stalowego ch...a z kolcami.
            >
            > Mysle, ze to raczej taka wypowiedz zdradza aspiracje, potrzeby i tesknoty.

            Gdybyś napisał że masz mocny dziób jako orzeł w tym śnie, napisał bym z satysfakcją że jesteś kompletnym drapieżnikiem aspirującym do bycia aniołem i coś na tej bazie dopowiadał. W sumie to sam nie wiem co wtedy można by dopowiadać. Żaden element nie cisnął by się do skojarzeń.

            > Zastanawia mnie jedna rzecz. Zyjemy w czasach wszechpanujacej zawisci. Ktos sob
            > ie kupi nowego mercedesa, nowy dom albo ma piekna zone, to sasiadow chce z zazd
            > rosci szlag trafic.

            Po prostu drażliwości napędzają ich do myślenia.

            > Dlaczego zazdrosc albo zawisc innych mialaby oszczedzic czlowieka, ktory zostal
            > obdarzony piekna wizja?

            Każdy pewnie ma tam jakieś swoje i często bardzo rozlegle odmienne rozumowanie które wkłada w swoje wypowiedzi
        • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 08:39
          lifeisaparadox napisał:

          > Żeby być aniołem, musisz mieć stalowego ch...a z kolcami.

          Masz perwersyjne marzenia .
      • grgkh Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 18:13
        staszek7778 napisał:

        > Przyznam, ze oczekiwalem powazniejszych odpowiedzi.
        > Po przebudzeniu czulem sie jak Zhuangzi. Realnosc tego snu byla niesamowita.
        > Czy sa na tym forum osoby, ktore posmakowaly rzeczywistosci metafizycznej?
        > Probowalem zignorowac ten sen, ale powraca on do mojej swiadomosci jak niestrud
        > zone echo.

        Był czas gdy sen z unoszeniem się w powietrzu, wbrew grawitacji, za sprawą samej tylko "siły woli" często mi się powtarzał. Ale niestety, podobno to reguła, "na starość" takie zdolności zanikają i mnie się to już nie zdarza. Szkoda, bo przeżycia były nieziemskie. :)

        We śnie wszystko jest możliwe.
      • pocoo Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 20:24
        staszek7778 napisał:

        > Czy sa na tym forum osoby, ktore posmakowaly rzeczywistosci metafizycznej?

        Co to znaczy "rzeczywistośc metafizyczna"?
        Kiedy moim najbliższym zagraża niebezpieczeństwo to ja je widzę (sekunda,czasem dwie)z wyprzedzeniem i staram się temu zapobiec.Taką mam naturę.Nikt mnie nie wyśmiewa ani nie lekceważy bo życie ich tego nauczyło.
        Jest tylko jedno małe "ale"...jestem ateistką.
        • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 22:14
          <Co to znaczy "rzeczywistośc metafizyczna"?

          W wielkim skrocie, rzeczywistosc metafizyczna to przestrzen duchowa wykraczajaca poza poznanie empiryczne.

          <Jest tylko jedno małe "ale"...jestem ateistką.

          Nie przejmuj sie, ze wierzysz czasem w rzeczy, ktorych nie mozna ogarnac rozumem. To nie jest bynajmniej dowod braku konsekwencji w mysleniu. Znam pewnego geja, ktory mimo swoich preferencji, nie pogardzi tez pieknymi kobietami, jak mu sie trafia.
          • pocoo Re: Wizja czy sen? 22.10.12, 08:12
            staszek7778 napisał:

            > W wielkim skrocie, rzeczywistosc metafizyczna to przestrzen duchowa wykraczajac
            > a poza poznanie empiryczne.

            Chciałam wiedzieć konkretnie o co Tobie chodzi.Jasne i zrozumiałe.Kazdy człowiek się z tym zetknął.Mówi się czasami ;"szósty zmysł","kobieca intuicja", "przeczucie"...
            Jedni odbierają "to coś" bardziej a inni słabiej.


            > Nie przejmuj sie, ze wierzysz czasem w rzeczy, ktorych nie mozna ogarnac rozume
            > m. To nie jest bynajmniej dowod braku konsekwencji w mysleniu.

            Ja nie wierzę,ja wiem.
            Każda wizja lub sen z "matką boską",Jezusem lub aniołami jest dla mnie nie do przyjęcia.Nikt nie ma bladego pojęcia jak wyglądali.
            Czy aniołowie opiasani w Biblii (Genesis VI;1-4),którzy brali sobie córki ziemskie za żony i zapładniali je ,mieli skrzydła?
            Czy diabeł ma rogi i ogon?

            • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 22.10.12, 15:36
              > Chciałam wiedzieć konkretnie o co Tobie chodzi.Jasne i zrozumiałe.Kazdy człowie
              > k się z tym zetknął.Mówi się czasami ;"szósty zmysł","kobieca intuicja", "przec
              > zucie"...

              Pocoo, napisalas, ze wyczuwasz niebezpieczenstwo z jedno, dwu sekundowym wyprzedzeniem i starasz sie czemus zlemu zapobiec. Sadze, ze to za krotko, zeby cos zrobic w przypadku konkretnego niebezpieczenstwa.

              > Każda wizja lub sen z "matką boską",Jezusem lub aniołami jest dla mnie nie do p
              > rzyjęcia.Nikt nie ma bladego pojęcia jak wyglądali.

              Mylisz sen z wizja.

              > Czy aniołowie opiasani w Biblii (Genesis VI;1-4),którzy brali sobie córki ziems
              > kie za żony i zapładniali je ,mieli skrzydła?

              W mojej wizji aniol mial skrzydla. Tyle ze nie byly to zbior pior. To bylo jednak cos bardzo podobnego, choc w calosci wygladalo jak mnostwo pior. Ale tak naprawde to bylo cos, co ciezko opisac. Trudno mi znalezc jakas analogie z tym, co widzialem na ziemi.

              • pocoo Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 06:19
                staszek7778 napisał:

                > Pocoo, napisalas, ze wyczuwasz niebezpieczenstwo z jedno, dwu sekundowym wyprze
                > dzeniem

                Może zbyt skrótowo napisałam .Widzę przez sekundę lub dwie dokładnie to co wydarzy się za kilka godzi lub dni.Jestem realistką ale w tym przypadku kompletnie się gubię.
                Jezeli osoba wierzaca stwierdzi,że pomaga mi Bóg to wniosek jest jeden;
                nie trzeba wierzyć w istnienie Boga i wyznawać jakąkolwiek religię aby być Jego ulubieńcem.
                Osoby wierzące twierdzą,że Bóg robi to co uważa za słuszne.Życie afrykańskich lub azjatyckich dzieci stawia wolę Boga w paskudnym świetle.


                > Mylisz sen z wizja.

                A wizja we śnie?w Biblii są takie opisy.
                A wizja dzieci fatimskich?Skąd wiedziały,że to "Najjaśniejsza panienka"?Przedstawiła się?

                > W mojej wizji aniol mial skrzydla. Tyle ze nie byly to zbior pior. To bylo jedn
                > ak cos bardzo podobnego, choc w calosci wygladalo jak mnostwo pior. Ale tak nap
                > rawde to bylo cos, co ciezko opisac. Trudno mi znalezc jakas analogie z tym, co
                > widzialem na ziemi.

                Skrzydła aniołowi lub diabłu rogi "przyprawili" ludzie .Po co aniołowi potrzebne są skrzydła?Bo tak jest ładnie?Jezeli nawet tych piór był ogrom i pojąć tego swoją wyobraźnią nie mogę ,to i tak ,po co?Jezus wstępując do nieba skrzydeł nie potrzebował.Jeżeli aniołowie są duchami to skrzydeł nie potrzebują.No ,chyba że dla efektu jak polskiej husarii.
                • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 16:48
                  Może zbyt skrótowo napisałam .Widzę przez sekundę lub dwie dokładnie to co wyda
                  > rzy się za kilka godzi lub dni.

                  Masz blizej nieokreslone przeczucie czy masz jakas wizje, co widzisz. Np osobe, sytuacje. Mozesz podac konkretny przyklad, bedzie mi latwiej zrozumiec, co masz na mysli?

                  Jezus wstępując do nieba skrzydeł ni
                  > e potrzebował.Jeżeli aniołowie są duchami to skrzydeł nie potrzebują.No ,chyba
                  > że dla efektu jak polskiej husarii.

                  Dla Twojej wiadomosci podaje, ze anielskie skrzydla nie szumia!!!
                  Nie wiem, dlaczego aniol ma skrzydla, bo raczej ich nie powinien potrzebowac. Podejrzewam, ze chodzi tu o troske o zachowanie rownowagi psychicznej u osoby, ktora zauwazy aniola. Bo jakbys nagle zobaczyla aniola, to bylabys zdezorientowana na poczatku, i to bardzo, ale jak wiesz, najwiekszy strach bierze sie przed nieznanym. O aniolach cos slyszalas, mimo ze myslisz, ze to sa fantazje, bajeczki. Inaczej zaregujesz na widok aniola niz na widok czlowieka, ktory bez skrzydel frurwa. To jest bardzej szokujace.
      • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 08:36
        staszek7778 napisał:

        > Przyznam, ze oczekiwalem powazniejszych odpowiedzi.

        Tworki gwarantowały by ci wysoki poziom odpowiedzi :))
        • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 15:56
          >Tworki gwarantowały by ci wysoki poziom odpowiedzi :))

          Podobna nieufnosc wobec ludzi majacych nadprzyrodzone, niewytlumaczalne doswiadczenia utrudnia poszukiwania prawdy. Bo ci ludzie boja sie mowic o pewnych rzeczach i tracimy z pola dyskusji byc moze wiekszy material dowodowy na istnienie rzeczywistosci metafizycznej.
          • marina0321 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 17:43
            staszek7778 napisał:

            > >Tworki gwarantowały by ci wysoki poziom odpowiedzi :))
            >
            > Podobna nieufnosc wobec ludzi majacych nadprzyrodzone, niewytlumaczalne doswiad
            > czenia utrudnia poszukiwania prawdy. Bo ci ludzie boja sie mowic o pewnych rzec
            > zach i tracimy z pola dyskusji byc moze wiekszy material dowodowy na istnienie
            > rzeczywistosci metafizycznej.

            W pełni się z Tobą zgadzam. Niedowiarki, sceptycy, cynicy i inni.... nie wiedzą, co tracą.
          • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 19:45
            staszek7778 napisał:

            > >Tworki gwarantowały by ci wysoki poziom odpowiedzi :))
            >
            > Podobna nieufnosc wobec ludzi majacych nadprzyrodzone, niewytlumaczalne doswiad
            > czenia utrudnia poszukiwania prawdy. Bo ci ludzie boja sie mowic o pewnych rzec
            > zach i tracimy z pola dyskusji byc moze wiekszy material dowodowy na istnienie
            > rzeczywistosci metafizycznej.

            Aha to po jaki ptak pytasz czy to sen czy już wizja skoro wiesz ze masz misje ???
            • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 00:15
              > Aha to po jaki ptak pytasz czy to sen czy już wizja skoro wiesz ze masz misje ?
              > ??

              Juz po zalozeniu tego watku postanowilem, ze potraktuje owo przezycie jako wizje. Chyba ze ktos mi udowodni, ze byl to zwykly sen.
              • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 09:31
                staszek7778 napisał:

                > > Aha to po jaki ptak pytasz czy to sen czy już wizja skoro wiesz ze masz m
                > isje ?
                > > ??
                >
                > Juz po zalozeniu tego watku postanowilem, ze potraktuje owo przezycie jako wizj
                > e. Chyba ze ktos mi udowodni, ze byl to zwykly sen.

                Stasku tu masz namiar na przepowiadaczy snów :))
          • pocoo Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 22:39
            staszek7778 napisał:
            > Podobna nieufnosc wobec ludzi majacych nadprzyrodzone, niewytlumaczalne doswiad
            > czenia utrudnia poszukiwania prawdy. Bo ci ludzie boja sie mowic o pewnych rzec
            > zach i tracimy z pola dyskusji byc moze wiekszy material dowodowy na istnienie
            > rzeczywistosci metafizycznej.

            Tak.Albo się takiego kogoś boją albo go wyśmiewają (ze strachu?).
            Kiedy w sytuacji bardzo ważnej ktoś mnie pyta "skąd wiedziałaś"?usłyszy... kobieca intuicja.Nikt o nic nie pyta więcej i Ty też nie pytaj.
            Nie ma to nic wspólnego z Bogiem ,aniołami czy diabłami.
            • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 00:18
              >Nikt o nic nie pyta więcej i Ty też nie pytaj.

              Oczywiscie respektuje Twoje zycznie, choc zaluje, ze nie posluzysz jakims przykladem.
              • pocoo Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 08:37
                staszek7778 napisał:


                > Oczywiscie respektuje Twoje zycznie, choc zaluje, ze nie posluzysz jakims przyk
                > ladem.

                Nie mogę i nie chcę.Przepraszam.
    • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 22:06
      >A gdzie piękno w tej wizji?? A ni dzioba, ani jajec...

      Ta wizja miala wiele jakby epizodow. Jeden z nich.
      Bylo ciemno, las, chatka z otwartym oknem i potezna swieca na parapecie. W strone tej swiecy frunely cmy. Mnostwo. Gdy przelatywaly obok moich anielskich skrzydel, czulem bijacy od nich smutek, depresje, samotnosc, bol, rozczarownie. Zwabione blaskiem wielkiej swiecy wlatywaly prosto do ognia ku swojej zgubie. Nie moglem na to patrzyc. Zastapilem im droge, na widok blasku moich nagle bijacych jasnoscia skrzydel anielskich zaczely wokol mnie wirowac. I gdy tak wirowaly, zaczalem jej przemieniac w motyle. A potem unioslem rece ku gorze i mowiac cos w nieznanym jezyku, przemienilem noc w dzien. Wraz z milionami przepieknych motyli znalazlem sie posrodu cudownie pachnacej laki, ktora sie ciagnela sie az po horyzont.
      • k_a_p_p_a Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 22:22
        Zaprawdę powiadam ci, kolejnym razem jak cię najdzie, podrap się po jajcach, bo to obciach mieć takie pedalskie wizje. Cmy, świeczki, motylki... może jeszcze kur..jednorożca widziałeś i tęczę?
        Ja nie rozumiem tego waszego pokolenia. Za moich czasów chlało się wódę albo wino Okęcie, a nie żarło jakieś grzybki, nam dupy się śniły a nie motylki. Chociaż nie- miałem takiego w pokoju co widywał motyle, jak przedobrzył, ale one go gryzły.
        • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 22:34
          rotfl
        • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 21.10.12, 22:37
          Zaprawdę powiadam ci, kolejnym razem jak cię najdzie, podrap się po jajcach, bo
          > to obciach mieć takie pedalskie wizje. Cmy, świeczki, motylki... może jeszcze
          > kur..jednorożca widziałeś i tęczę?

          Widzisz, jest pewna niesamowita rzecz. Jeszcze niedawno zareagowalbym pewnie irytacja na podobny cynizm i sarkazm. Ale teraz, gdy jestem wypelniony wspomnieniami o tej przepieknej wizji, odczuwam niesamowity pokoj wewnetrzny. Czuje sie wyzwolony od wszelakiej niecheci.
          • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 22.10.12, 00:20
            Polecam przypalanie się dla rozkoszy, ale nie musisz tego robić swoją wizją kontra komentarze ateistów.
            • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 22.10.12, 02:23
              > Polecam przypalanie się dla rozkoszy, ale nie musisz tego robić swoją wizją kon
              > tra komentarze ateistów.

              Ateistami? Cos podobnego... Myslalem, ze jestescie poszukiwaczami prawdy.
              Czy te fantazje o kolczastym ch..ju, przypalaniu sie dla rozkoszy maja jakies konkretne przelozenie na Twoje zycie seksualne?
              • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 03:04
                staszek7778 napisał:

                > Ateistami? Cos podobnego... Myslalem, ze jestescie poszukiwaczami prawdy.
                > Czy te fantazje o kolczastym ch..ju, przypalaniu sie dla rozkoszy maja jakies k
                > onkretne przelozenie na Twoje zycie seksualne?

                Staszek weź nie pitol tylko bierz dobrą radę bo każdy tutaj jakiś swój krytycyzm przejawia starając Ci się pomóc.
      • voxave Re: Wizja czy sen? 22.10.12, 02:29
        Stasiu----co ty za leki przyjmujesz--po niektórych ma sie takie odloty jak po narkotykach.
        • pocoo Re: Wizja czy sen? 22.10.12, 08:17
          voxave napisała:

          > Stasiu----co ty za leki przyjmujesz--po niektórych ma sie takie odloty jak po n
          > arkotykach.

          Jesteś niesprawiedliwa.
          Jeden ma erotyczny sen z Matką Teresą a inny z anielicami.
          Jeden we śnie jest aniołem a drugi diabłem.Wszystko zależy od tego co wydziwi nasz mózg i kto w nim namiesza.
          • billy.the.kid Re: Wizja czy sen? 22.10.12, 08:49
            w senniku egipski jak byk stoi-
            zęby wypadają?- cxzekają cie duże pieniadze.
        • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 22.10.12, 15:20
          >Stasiu----co ty za leki przyjmujesz--po niektórych ma sie takie odloty jak po narkotykach.

          Prowadze bardzo higieniczny tryb zycia.
    • luna67 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 01:34
      odpowiedz jest prosta;
      pragniesz byc kims (ORLEM), ktorym sie nie staniesz, bo wyuczona moralnosc trzyma cie w potrzasku (ANIOL) . Bardzo tego pragniesz (byc orlem), ale twoja powloka przypomina tobie o twoim prawdziwym stanie....Byc aniolem dla ciebie jest piekne, jakby nagroda/zadoscuczynieniem za niebycie orlem (ktorym w podswiadomosci niby pragniesz byc). Obraz silnego orla, krola przestworz jest dla ciebie bardzo fascynujaca, ale aniol ci w tym przeszkadza. Ty wiesz o tym i zaslaniasz sie za kazdym razem (...) twoim anielskim obrazem (blyszczacymi skszydlami), tak jakby to miala byc wymowka; "nie zrobilem tak i owak, bo jestem aniolem.......". A przeciez niebosklon jest tak duzy, ze pomiesci i orly i anioly........., bez szwanku dla kazdego uskrzyslonego....................
      • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 02:57
        <brawo> luna67 <brawo>
      • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 16:39
        > odpowiedz jest prosta;

        To typowe uproszczenie sprawy dla osoby, ktora nie byla orlem, ani tym bardziej aniolem. Po pierwsze, jak Cie zamienia z orla w aniola, to masz wrazenie duzego awansu. Szczegolnie w pierwszej chwili, szczegolnie gdy zamiana odbywa sie w locie. Fakt, orzel potrafi pieknie szybowac, jest krolem przestworzy. Ale jak sie nad tym zastanowisz, zwlaszcza z perspektywy aniola, to takie krolowanie mozna o kant dupska potloc. Bo jaki to krol, ktory musi zapierd...lac skrzydlami? Aniol frunie zupelnie bez wysilku. Porownywanie lotniczych aspektow orla i aniola jest czyms absurdalnym, jesli sie jest ekspertem w tej sprawie. To tak jakbys porownala jazde na rowerze i motorze sportowym. Mozesz pomyslec, ze o, jazda na rowerze jest relaksujaca i przyjemna w plenarze. Tak, ale nie jak musisz zapierniczac pod duza gorke. Szkoda, ze nie wiesz, jak sie czuje orzel, ktory wpadnie w bardzo silny wir powietrzny. Zareczam Ci, ze to zadna przyjemnosc.
        Tak ze nie ma tu mowy o zadnym zadoscuczynieniu z tymi blyszczacymi skrzydlami, Moze byc to jest jakies zadoscuczynienie, gdy traktujesz z powodow ideologicznych Twoja przemiane z orla w aniola jako rodzaj degradacji. Na przyklad gdy masz silnie rozwinieta swiadomosc ekologiczna. Z tym ze jak sie stajesz aniolem, i musisz to koniecznie sobie uswiadomic, zaczyna sie zupelnie inna dynamika umyslowa. Bo nawet jesli jestes lewicowcem, osoba calkiem racjonalna, to w pewnej chwili, raczej wczesniej niz pozniej, pomyslisz sobie: "No dobrze, kur..., jesli nie ma rzeczywistosci metafizycznej, to jakim cudem jestem aniolem?!" Probujesz natychmiast desperacko racjonalizowac: "Nic wielkiego, po prostu sie uchlalem, mam delirium itd." Ale sytuacja sie mocno komplikuje, bo jak jestes aniolem, bo mimo ze snisz, wiesz, ze nie jest to sen. Nie, absolutnie to nie jest sen. I tego sie najbardziej boisz. Bo jesli nie jest to sen, to co to jest? Nastepna racjonalna linia obrony przed akceptacja zjawisk nadprzyrodzonych jest w tym momencie rzucona do akcji: "Niech to ch.j strzeli, zwariowalem, jestem wariatem". Tyle ze to tez iluzyjna pociecha, bo jak jestes aniolem masz nieprawdopodobna przenikliwosc. I co ciekawe, nie myslisz o sobie, ze jestes geniuszem, bo Twoje zdolnosci umyslowe staja sie czyms tak normalnym jak oddech.

        W nastepnym poscie dokoncze polemike z Twoja psychoanaliza.
    • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 08:29
      Stachu a jak wylądowałeś ??
      • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 16:11
        Stachu a jak wylądowałeś ??

        Wyznam Ci szczere, ze to byl najtrudniejszy aspekt fruwania. Jak bylem orlem, nie byl to jeszcze tak dokuczliwy aspekt, sytuacja sie skomplikowala, gdy zostalem aniolem. Otoz podchodzilem do ladowania bardzo spiety, przygotowany na konkretny kontakt z podlozem. Czulem sie jakbym mial za moment wyladowac ze spadachronem. Bylo to oczywiscie niepotrzebne, ale ciezko oczywiscie przyzwyczaic sie do tego, ze jest sie aniolem i do wszystkich udogodnienien z tego faktu wynikajacymi. Dziwne uczucie, tuz przed ladowaniem robisz wszystko, zeby zmniejszyc sile uderzenia. Nie ufasz, ze wszystko jest pod kontrola. Mam dobry przyklad, co sie wtedy czuje: to jest tak jakbys nie wierzyl, ze sa otwarte drzwi, a zarazem nie mogl sie przed nimi zatrzymac. I wykonujesz jakies desperackie ruchy, zeby je otworzyc, zeby nie rabnac w nie pyskiem. I ta wlasnie zapobiegliwosc moze wpedzic w klopoty. Powiem tak: zeby dobrze radzic sobie z anielskim potencjalem, trzeba zapomniec o ludzkich przyzwyczajeniach i nawykach. To jest trudne jednakze.
        • lifeisaparadox Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 17:58
          Aniołowie to eunuchy Boga. Ci którzy wykazują krytycyzm mają wyrwane skrzydła i błądzą po ziemi, no a Ty wykazujesz wątpliwości i brak zaufania w takie przewodnictwo.

          Orzeł ma spokój, sam sobie panem przestworzy, heretyków nie ma potrzeby palić, jakąś myszkę czy małego lisa sobie upoluje, z wirami powietrznymi zaznajomi i nikt mu źle nie życzy ani on nikomu nie wadzi. Pełny konformizm.

          Normalnie jazdy wyobrażeniowe :)
          • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 20:24
            >Orzeł ma spokój, sam sobie panem przestworzy, heretyków nie ma potrzeby palić, jakąś myszkę czy małego lisa sobie upoluje, z wirami powietrznymi zaznajomi i nikt mu źle nie życzy ani on nikomu nie wadzi. Pełny konformizm.

            Jesli nie masz pojecia, co czuje kura, to jak mozesz sie wypowiadac na temat odczuc orla?
    • 6burakow Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 17:24
      staszek7778 napisał:

      > Otoz mialem sen...

      Nie powinienes miec watpliwosci tylko od razu oglosic sie synem bozym i zaczac zbierac pieniadze od wiernych.
      • marina0321 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 17:51
        6burakow napisał:

        > staszek7778 napisał:
        > > Otoz mialem sen...

        > Nie powinienes miec watpliwosci tylko od razu oglosic sie synem bozym i zaczac
        > zbierac pieniadze od wiernych.

        Nic, a nic nie zrozumiałeś.


        • 6burakow Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 22:02
          marina0321 napisał(a):

          > Nic, a nic nie zrozumiałeś.

          A mnie sie wydaje ze zrozumialem lepiej niz inni. Chcesz zapoznac sie z przykladami?
      • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 20:28
        > Nie powinienes miec watpliwosci tylko od razu oglosic sie synem bozym i zaczac
        > zbierac pieniadze od wiernych.

        Na jakiej podstawie usilujesz sie splugawic moje duchowe intencje? Nienawisc Cie oslepila i walisz w ciemno? Kazdy, kto nienawidzi, jest synem ciemnosci.
        • 6burakow Re: Wizja czy sen? 23.10.12, 22:05
          staszek7778 napisał:

          > Na jakiej podstawie usilujesz sie splugawic moje duchowe intencje?... Kazdy, kto nienawidzi, jest synem ciemnosci.

          A kazdy kto ma boga na ustach ma pieniadze na mysli. Masz przyszlosc staszku. Nawijasz jak stary doswiadczony specjalista od strzyzenia owieczek. Konczyles edukacje u Rydza czy tylko mu sie z boku przypatrywales?
          • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 00:21
            >A kazdy kto ma boga na ustach ma pieniadze na mysli. Masz przyszlosc staszku. Nawijasz jak stary doswiadczony specjalista od strzyzenia owieczek. Konczyles edukacje u Rydza czy tylko mu sie z boku przypatrywales?

            Nienawisc wprowadza Cie w jakis obled.
            • 6burakow Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 03:35
              staszek7778 napisał:

              > Nienawisc wprowadza Cie w jakis obled.

              Udowodnij (i) nienawisc i (ii) obled. A jak juz przy tym jestes to podaj mi przyklad slugi bozegoco to nie wyciaga reki po datki.
              • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 04:56
                >Udowodnij (i) nienawisc i (ii) obled.

                Bedzie krotko i pobieznie, bo trollujesz i nie mam zamiaru Cie utuczyc.
                Generalizowanie jest fundamentalna czescia nienawisci. Wszedzie dostrzegasz ojca Tadeusza, mnie w jakies finansowe spiski wplatujesz, wszystkich do jednego poziomu zrownujesz.
                Jest dla Ciebie jednak nadzieja. Twoja nienawisc jest wynikiem rozczarownia realiami. Nie godzisz sie na krzywde, niesprawiedliwosc i drobne naduzycia. Ale swiata w piec minut nie zmienisz. Badz cierpliwy. Pamietaj, ze pradu rzeki nie przyspieszysz, jak wrzucisz do niej wiecej ryb. Zmiana swiata na lepsze wymaga bardziej cierpliwosci i wytrwalosci niz spontanicznych reakcji i dzialan.

                • 6burakow Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 12:48
                  staszek7778 napisał:

                  > Generalizowanie jest fundamentalna czescia nienawisci.

                  Generalizowanie czyli dostrzeganie elementow wspolnych i istotnych dla zbiorow jest fundamentalna czescia myslenia a nie nienawisci.

                  > Wszedzie dostrzegasz ojca Tadeusza

                  W Polsce kazdy "sluga bozy" trzyma reke w cudzej kieszeni. Kazdy. Moge ci podac bardzo wiele odrazajacych przykladow pazernosci "slug bozych" ale zamiast tego na dowod mojej dobrej wiary pozwole ci podac przyklad takiego co to zyje skromnie z wlasnej pracy. Prosilem cie juz o to w poprzednim poscie ale jakos nie odpowiedziales.

                  > Zmiana swiata na lepsze wymaga ba
                  > rdziej cierpliwosci i wytrwalosci niz spontanicznych reakcji i dzialan.

                  Znowu blad logiczny: jedno nie wyklucza drugiego. I jaka podstawe ma twoja sugestia ze nie jestem wytrwaly?

                  • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 16:24
                    > Generalizowanie czyli dostrzeganie elementow wspolnych i istotnych dla zbiorow
                    > jest fundamentalna czescia myslenia a nie nienawisci.

                    Zapoznaj sie z fachowa literatura dotyczaca nienawisci rasowej. Wtedy pogadamy.

                    > nie z wlasnej pracy. Prosilem cie juz o to w poprzednim poscie ale jakos nie od
                    > powiedziales.

                    Bo w odroznieniu od Ciebie, potrzebuje czasu do namyslu, nie odpowiadam byle jak, po prostu staram sie doglebnie przeanalizowac problem.

                    Ojciec Tadeusz wzbudza wiele emocji, bo jest zaradny zyciowo. Watpie, zebys sie troszczyl o cory wiary, ktore zapewniaja kapital do jego inwestycji. Jesli wiec nie masz na wzgledzie dobra tych sponsorek, bardziej moze chodzic o to, ze zal Ci zwyczajnie w dupsku sciska, bo ojciec Tadeusz sie ustawil, a Ty prawdopodobnie nie. Czy rzeczywiscie musimy karac nagonka tych, ktorzy napedzaja gospodarke naszego zmagajacego sie z kryzysem kraju. Ojciec Tadeusz walczy z kryzysem wiary i finansowym.

                    > Znowu blad logiczny: jedno nie wyklucza drugiego. I jaka podstawe ma twoja sug
                    > estia ze nie jestem wytrwaly?

                    Jaki blad logiczny? Probowales przebiec maraton? Gdybys usilowal przyspieszac i zwalniac, czyli gdybys nie biegl w stalym tempie, wyladowalbys z wywieszonym jezorem na zbity pysk po 15 km.
                    O braku wytrwalosci bedzie pozniej.

                    • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 17:07
                      staszek7778 napisał:

                      To już wiem , to ani sen ani wizja ,. To zatrucie pokarmowe spowodowane spożyciem mięsa sprzed 2 tys lat .

                      > Ojciec Tadeusz

                      Wiesz ze w tym momencie bluźnisz ??
                      • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 21:59
                        >To już wiem , to ani sen ani wizja ,. To zatrucie pokarmowe spowodowane spożyciem mięsa sprzed 2 tys lat .

                        A gdzie jakis material dowodowy?
                        • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 22:10
                          staszek7778 napisał:

                          > >To już wiem , to ani sen ani wizja ,. To zatrucie pokarmowe spowodowane sp
                          > ożyciem mięsa sprzed 2 tys lat .
                          >
                          > A gdzie jakis material dowodowy?

                          Wysrałeś , przecież takie mięcho co ma 2 tys lat nieźle czyści .Nie tylko portfel .
                          • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 22:58
                            > Wysrałeś

                            Tak, tak.... Jeszcze chwila, a bedziesz badal, za rada Mao, defekacyjny stopien wlasnej odpowiedzialnosci.

                            • kolter-xl Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 23:08
                              staszek7778 napisał:

                              > > Wysrałeś
                              >
                              > Tak, tak.... Jeszcze chwila, a bedziesz badal, za rada Mao, defekacyjny stopien
                              > wlasnej odpowiedzialnosci.

                              Staszku jednak musiałeś na dyńkę spaść skoro mi swojego idola chcesz przykleić.
                    • 6burakow Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 20:14
                      staszek7778 napisał:

                      > > Generalizowanie
                      > > jest fundamentalna czescia myslenia a nie nienawisci.
                      >
                      > Zapoznaj sie...

                      Na jakiej podstawie sadzisz ze nie znam?

                      > potrzebuje czasu do namyslu...

                      Poczekam i ci przypomne. Jakos ci dluuuuugo zajmujeznalesc przyklad "slugi bozego" co to sie utrzymuje z pracy :)

                      > Probowales przebiec maraton? Gdybys usilowal przyspieszac i
                      > zwalniac, czyli gdybys nie biegl w stalym tempie, wyladowalbys z wywieszonym j
                      > ezorem na zbity pysk po 15 km.

                      Po pierwsze nie mam zwyczaju ladowac na pysku bo nie mam takiej czesci. A po drugie to tez nieprawda. Jak ladujesz zalezy od przygotowania.
                      • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 21:58
                        > Na jakiej podstawie sadzisz ze nie znam?

                        Jesli rzeczywiscie znasz, to swietnie udajesz, ze nie znasz. Prosze odkryj sie intelektualnie, daj sie poznac.

                        > Poczekam i ci przypomne. Jakos ci dluuuuugo zajmujeznalesc przyklad "slugi boze
                        > go" co to sie utrzymuje z pracy :)

                        Nie w tym rzecz. Odwracasz kota ogona. Nie trzeba chodzic do roboty, aby sie rozwijac duchowo. Zauwaz, ze taki Hiob czy krol Salomon to byli bardzo bogaci goscie, a zarazem o wielu nieprzecietnych zaletach duchowo-intelektualnych. W ta idealna symbioze duchowo-materialna udanie wpisuje sie ojciec Tadeusz. Pieniadze bliznich zawsze wywoluja duzo niezdrowych emocji wsrod innych. Takie zycie.

                        > Po pierwsze nie mam zwyczaju ladowac na pysku bo nie mam takiej czesci. A po dr
                        > ugie to tez nieprawda. Jak ladujesz zalezy od przygotowania.

                        Przepraszam, nie chcialem Cie urazic. Nie wiedzialem, ze masz taki dosc snobistyczny stosunek do swojej twarzy.

                        >Jak ladujesz zalezy od przygotowania.

                        Tak kazdy mysli. Do czasu.

                        • 6burakow Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 17:13
                          Poniewaz piszesz nie bardzo na temat to ci przypomne o co chodzilo. Mianowicie zasugerowalem ze jak gruntowna wiekszosc kaplanow mozesz wyciagnac dorazne monetarne korzysci ze swojej wizji. Na co odpowiedziales ze nienawidze cibie, wierzacych, i religii. Nie nienawidze a moje stwierdzenie ze "kazdy sluga bozy trzyma reke w cudzej kieszeni" jest jak najbardziej poprawne. Jak do tej pory nie potrafiles podac przykladu ksiedza utrzymujacego sie z wlasnej pracy a nie datkow wiernych.
    • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 04:40
      Kochani,
      przesledzilem uwaznie wszystkie posty w tym watku i powoli zaczynam rozumiec, dlaczego nie mozemy osiagnac konstruktywnych konkluzji. Otoz z niepokojem, choc przyznam, ze bez zaskoczenia, odkrylem, ze nie mozemy sie spotkac na plaszczyznie metafizycznej, bo sie rozmijamy na plaszczyznie semantycznej. Lifeisaparadox odwolywal sie do orla jako krola przestrzeni i musze przyznac, ze w tej kwestii wybral interpretacje ogolnie akceptowana, choc nieco ortodoksyjna. Symbol ten powstal, podobnie jak raczej wszystkie inne, w wyniku poznania intuicyjnego. Bo do tej pory, o ile wiem, nikt nie mial orlej wizji. Odkad doswiadczylem na krotko orlej egzystencji i wiem, na czym ona polega, moge smialo powiedziec, ze "krol przestworzy" straci pozycje paradygmatyczna w symbolice orla. Raz na zawsze.
      Chcialbym wam przypomniec niesluchanie przenikliwe spostrzezenie Wittgensteina, ktory zauwazyl, ze "swiat to ogol faktow, nie rzeczy". Mysl ta wyzwala nas z pulapki poznania empirycznego. Wiemy, ze aniol nie zostal naukowo przeanalizowany. Zalozenie tradycyjne bylo/jest takie, ze np. aby cos zmierzyc, cos musi istniec. Ale Wittgenstein nie akceptuje prostackiej percepcji w opisie naszej rzeczywistosci i ustanawia prymat faktu nad rzecza. Moja wizja jest faktem i stanowi ona wazniejszy element tego swiata niz np. komputer, przy ktorym teraz siedzicie.
      Dopoki nie wyzwolicie sie ze sztywnych ram ateistycznej dokryny, dopoty w tym watku intelektualnie nie zaiskrzy.
      • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 05:32
        Zalozenie tradycyjne bylo/jest takie, ze np. aby cos zmierzyc, cos musi istn
        > iec.

        Mialo byc: zalozenie tradycyjne bylo/jest takie, ze np. jesli czegos nie mozna zmierzyc, to nie istnieje. Czyli aniol w czyichs myslach nie byl traktowany jako byt rzeczywisty, bo kryteria naukowe nie byly wystarczajaco elastyczne w rozumieniu spraw glebszych.
        Nie tylko namacalne przedmioty czy osoby maja namacalna energie. Juz Jung uswiadamia, ze "fantazja nie jest niczym. Mimo ze nie jest namacalnym przedmiotem, to jednak posiada walor pewnej realnosci. Nawet jesli nie mozemy jej zmierzyc, to przeciez jest ona pewna czescia energii".
        Jesli zatem zwykla fantazja jest czescia energii, to czymze wiec jest wizja? Wizja, ktora jest nieskonczenie bardziej pojemna na energie. Powiem krotko: wizja nie ustepuje niczym realnosci. Czy to, ze gdyby jakis podroznik zawital na dworze Mieszka i zaczal opowiadac o bananach, oznaczaloby, ze klamie, bo inni nie moga zweryfikowac jego swiadectwa?

        Przepraszam, ze uciekam sie do prostych porownan, ale ciezko jest wytlumaczyc cos, co jest "tam", tym, ktorzy sa tu.
        • pocoo Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 09:10
          staszek7778 napisał:

          > Nie tylko namacalne przedmioty czy osoby maja namacalna energie.

          Zdecydowanie tak.

          > Powiem krotko: wizja
          > nie ustepuje niczym realnosci. Czy to, ze gdyby jakis podroznik zawital na dwo
          > rze Mieszka i zaczal opowiadac o bananach, oznaczaloby, ze klamie, bo inni nie
          > moga zweryfikowac jego swiadectwa?

          Właśnie dlatego nie opowiadam o "bananach".


          > Przepraszam, ze uciekam sie do prostych porownan, ale ciezko jest wytlumaczyc c
          > os, co jest "tam", tym, ktorzy sa tu.

          Nie zgadzam się ,jeżeli "tam" oznacza wymyślone przez ludzi niebo z Bogiem,aniołami(jezeli Bóg ich posłał z misją na ziemię zawsze wyglądali jak przeciętni ludzie i ubrani jak ogół) i jakimiś świętymi wsadzonymi do nieba przez śmiertelników.
          Zawsze musiał znaleźć się ten pierwszy,który coś nazwał.Ludzie od zarania dziejów zawsze są tacy sami.Zawsze byli jacyś prorocy i ludzie ze zdolnościami innymi niż ogół.Cwaniacy umieli to wykorzystać i na swój sposób tworzyli religie aby mieć władzę nad tymi,którzy takich zdolności nie posiadali.
          • 6burakow Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 12:56
            pocoo: czy kiedys sprobowalas zapisac to co widzisz jako przyszlosc? ile razy widzialas? ile razy zapisalas?
            • pocoo Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 13:27
              6burakow napisał:

              > pocoo: czy kiedys sprobowalas zapisac to co widzisz jako przyszlosc? ile razy w
              > idzialas? ile razy zapisalas?

              Nic nie zapisuję, bo i po co?
              Proszę uszanuj to,że nie chcę na ten temat pisać.
              • 6burakow Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 13:50
                pocoo napisała:

                > Nic nie zapisuję, bo i po co?

                Gdzies wyczytalem ze to co nie zapisane nie istnieje. Nasza pamiec jest zbyt zmienna by mozna jej ufac.

                > Proszę uszanuj to,że nie chcę na ten temat pisać.

                Nie zamierzam cie wypytywac. To byly pytania ktore mozesz zadac sama sobie. Nie musisz ale mozesz. Ja bym zadal.
          • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 16:31
            >Właśnie dlatego nie opowiadam o "bananach".

            Ja czesto nie opowiadam o "bananach" nie dlatego, ze obawiam sie reakcji ignorantow, ale glownie ze wzgledow bezpieczenstwa. Jeden z drugim zje takiego banana, odrzuci skrorke na bok, a pozniej o tym zapomni i wypier.. doli o glebe. Choc jest to postawa antyhumanistyczna, czasem lepiej kogos, dla jego dobra, trzymac w mrokach niewiedzy.
            Pragne zarazem wyjasnic, aby nie bylo najmniejszych watpliwosci dla innych, tych, co nieuwaznie czytali ten watek. We snie nie bylem prorokiem, zbawca, mesjaszem. Bylem jedynie orlem (przez jakies 20 procent wizji), a reszte aniolem.
            • 6burakow Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 20:18
              staszek7778 napisał:

              > ... czasem lepiej kogos, dla jego dobra, trzyma
              > c w mrokach niewiedzy.

              Czy moglbys przedstawic tu argumenty ze "widzenia" maja cokolwiek wspolnego z wiedza?

              > Bylem jedynie orlem (przez jakies 20 procent wizji), a reszte aniolem.

              Ooops, przepraszam szanownego aniola. Powinienem byl napisac: "oglos ze jestes aniolem i zacznij zbierac pieniadze od wiernych".
              • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 21:46
                > Czy moglbys przedstawic tu argumenty ze "widzenia" maja cokolwiek wspolnego z w
                > iedza?

                Byloby lepiej, gdybym przytoczyl konkretnie wiedze przyniesiona stamtad. Moze przyjdzie na to czas.

                > Ooops, przepraszam szanownego aniola. Powinienem byl napisac: "oglos ze jestes
                > aniolem i zacznij zbierac pieniadze od wiernych".

                Niby mialo byc zlosliwie, ale zauwazyles cos bardzo istotnego. Rzeczywiscie moglbys smialo mnie nazywac aniolem. Ale tylko z perspektywy ziemskiej. Choc aniolem bylem nie wiecej niz 8 godzin wedlug naszego czasu, to wiedz, ze aniolowie swietnie balansuja na krzywiznie czasoprzestrzeni. Podczas tych 8 godzin odprawilem moze 30 lat anielskiej poslugi. Tu, na Ziemi.
                Znowu powracasz do swoich obsesji materialnych. Trace pewnie czas, ale mimo to Ci przypomne, ze aniolowie nie musza sie przejmowac troskami materialnymi.
                • pocoo Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 09:06
                  staszek7778 napisał:

                  > Trace pewnie czas,

                  To nie trać go już więcej.Nie lubię...okrutnie nie lubię...oj jak nie lubię ,jak próbujesz ze mnie zrobić idiotkę.Przekonasz się aniele.
                  • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 20:23
                    Nie lubię...okrutnie nie lubię...oj jak nie lubię ,j
                    > ak próbujesz ze mnie zrobić idiotkę.Przekonasz się aniele.

                    Dopiero teraz zauwazylem ten post.
                    Tu zaszlo jakies wielkie nieporozumienie, odczytalas moje intencje wyjatkowo opacznie.
    • luna67 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 13:11
      Ty miales tylko sen, a co ten biedaczek ma zrobic, jak go zacznie swedzic nos?:-)

      www.demoty.pl/i-nagle-50648
    • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 24.10.12, 17:07
      Czy jest sposrod Panstwa ktos, kto ma gruntowa wiedze z zakresu fizyki kwantowej? Chcialbym przeanalizowac moja wizje takze pod tym katem, ale niestety nie mam dostatecznej wiedzy na ten temat.
      • pocoo Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 08:46
        staszek7778 napisał:

        > Czy jest sposrod Panstwa ktos, kto ma gruntowa wiedze z zakresu fizyki kwantowe
        > j? Chcialbym przeanalizowac moja wizje takze pod tym katem, ale niestety nie ma
        > m dostatecznej wiedzy na ten temat.

        Ten tekst już pisałeś .Nie pamiętam(bo i po co?) pod jakim nickiem.
        Mogłabym dać ci namiar na kuzyna (profesora zwyczajnego) mojego męża,który zajmuje się "strukturą kryształów w kosmosie".Do znudzenia dajesz przykład fizyki kwantowej zakładając,że nikt na tym forum na tym się nie zna.Aby cokolwiek z tej dziedziny poznać musisz zacząć się uczyć ale na pewno nie na forum.
        • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 15:41
          >Do znudzenia dajesz przykład fizyki kwantowej zakładając,że nikt na tym forum na tym się nie zna.

          Do znudzenia? Zapewniam Cie, ze nigdy wczesniej nie prosilem o pomoc na forum w przyblizeniu niuansow fizyki kwantowej.
          Szkoda, ze karcisz czlowieka za jego glod wiedzy.
          • pocoo Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 16:37
            staszek7778 napisał:


            > Do znudzenia? Zapewniam Cie, ze nigdy wczesniej nie prosilem o pomoc na forum w
            > przyblizeniu niuansow fizyki kwantowej.
            > Szkoda, ze karcisz czlowieka za jego glod wiedzy.

            A znasz bajeczkę "Kozucha kłamczucha"?
            Napisz chociaż ,że ze mnie nie kpisz tylko masz poczucie humoru.
            • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 17:00
              > A znasz bajeczkę "Kozucha kłamczucha"?
              > Napisz chociaż ,że ze mnie nie kpisz tylko masz poczucie humoru.

              Pocoo, slowo, nie przypominam sobie pytan z zakresu fizyki kwantowej. Oczywiscie nie moge zapewnic, ze jestem pewien na 100 procent, ale na 95% jestem pewien.
      • marina0321 Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 09:46
        staszek7778 napisał:

        > Czy jest sposrod Panstwa ktos, kto ma gruntowa wiedze z zakresu fizyki kwantowe
        > j? Chcialbym przeanalizowac moja wizje takze pod tym katem, ale niestety nie ma
        > m dostatecznej wiedzy na ten temat.

        Tu coś jest na ten temat:

        www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=1814

        ...a tu krótkie forum o snach o fruwaniu:

        zapytaj.onet.pl/Category/027,006/2,8865931,Ja_mam_czesto_sen_ze_potrafie_latacco_to_moze_znaczyc.html
        • staszek7778 Re: Wizja czy sen? 25.10.12, 15:44
          Dziekuje za link. Pozniej zapoznam sie na spokojnie z pierwszym linkiem.
          Drugi link jest raczej zabawny. Fruwanie nie bylo esencja mojego snu. To bylo cos dodatkowego, niejako koniecznego w moich obowiazkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka