Rdzeń wiary

06.01.13, 08:58
Cierpienie to rdzeń wiary. Nie rozum. Nawet nie miłość. Tylko gwóźdź w bucie. Gratuluję teistom.
    • wariant_b Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 09:10
      > Cierpienie to rdzeń wiary.

      Najlepiej cudze.
      • skomar102 Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 09:30
        wariant_b napisał:

        > > Cierpienie to rdzeń wiary.
        >
        > Najlepiej cudze.

        No najłatwiej cudze cierpienie znosić.
        Ale tak na poważnie; to cierpienie niezasłużone znosić
        z pokorą to jest dopiero wiara.

        Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».

        Ps 14,1
        • olek13 Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 09:36
          skomar102 napisał:

          > Ale tak na poważnie; to cierpienie niezasłużone znosić
          > z pokorą to jest dopiero wiara.

          No ale po co???
        • wariant_b Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 09:45
          skomar102 napisał:
          > Ale tak na poważnie; to cierpienie niezasłużone znosić z pokorą to jest dopiero wiara.

          Nikt nikomu nie zabrania samemu cierpieć za własną wiarę.
          Możesz sobie chodzić we włosiennicy, biczować się, krzyżować,
          chodzić w ciasnych butach, wyrywać sobie zęby - twoja sprawa.

          Ale zmuszać innych do cierpienia za naszą wiarę - na to nie ma zgody.
          • billy.the.kid Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 10:26
            dokładnie to samo nawijała niejaka teresa z caclcutta.
            swojem "podpiecznem" nawet proszka od głowy bolenia żałowała.

            no a przygłup wojtyła w ŚW2IĘTĄ ja obrócił.
            • grzeg34 Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 12:39
              billy.the.kid napisał:

              > dokładnie to samo nawijała niejaka teresa z caclcutta.
              > swojem "podpiecznem" nawet proszka od głowy bolenia żałowała.
              >
              > no a przygłup wojtyła w ŚW2IĘTĄ ja obrócił.

              ooo, geniuś się nam tu objawił...
          • skomar102 Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 12:27
            wariant_b napisał:

            > skomar102 napisał:
            > > Ale tak na poważnie; to cierpienie niezasłużone znosić z pokorą to jest d
            > opiero wiara.
            >
            > Nikt nikomu nie zabrania samemu cierpieć za własną wiarę.
            > Możesz sobie chodzić we włosiennicy, biczować się, krzyżować,
            > chodzić w ciasnych butach, wyrywać sobie zęby - twoja sprawa.
            >
            > Ale zmuszać innych do cierpienia za naszą wiarę - na to nie ma zgody.


            Nikt nikogo nie nakłania do cierpienia, może tylko
            zadawać cierpienie.
            • karbat Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 12:40
              skomar102 napisał:

              > Ale tak na poważnie;
              > to cierpienie niezasłużone znosić z pokorą to jest dopiero wiara.

              *niezasluzone cierpienie * - plujesz swojemu prawdziwemu Bogu prosto w twarz !.

              albo robisz z niego durnia-kretyna .... ktory nie wie co czyni , robi .



              • nehsa Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 21:41
                karbat!
                Kropla drąży skałę. No widzisz, jednak coś ci z nehsianych interpretacji zostało w tym przepełnionym wiedzą mózgu.
                -----
                a href="wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-nieśmiertelni9" target="_blank">wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-nieśmiertelni9</a>
              • astrotaurus Re: Rdzeń wiary 07.01.13, 07:42
                karbat napisał:


                > *niezasluzone cierpienie * - plujesz swojemu prawdziwemu Bogu prosto w twarz
                > !.
                >
                > albo robisz z niego durnia-kretyna .... ktory nie wie co czyni , robi .

                Toż sam Bóg się w Biblii chwalił jaki z niego czubek - choćby na przykładzie Hioba. Jeno, że Hiob dostał nagrodę (nowe dzieci i żonę z większymi cyckami) już za życia, a skomar musi poczekać do Raju.
            • marina0321 Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 12:43
              skomar102 napisał:

              > Nikt nikogo nie nakłania do cierpienia, może tylko
              > zadawać cierpienie.

              Masz na myśli świadome zadawanie komuś cierpień?
            • wariant_b Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 13:32
              skomar102 napisał:
              > Nikt nikogo nie nakłania do cierpienia, może tylko zadawać cierpienie.

              Nie może - żyjemy w Europie w XXI wieku i Prawo Boże już nie obowiązuje.
              Można co najwyżej tuszować przestępstwa lub przeciwstawiać się postępowi
              powołując się na tradycję, kulturę i religię.
            • kolter-xl Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 20:48
              skomar102 napisał:
              > Nikt nikogo nie nakłania do cierpienia, może tylko
              > zadawać cierpienie.

              Tak jak np katolicka bozia gnoi tzw stygmatyków ??
        • kolter-xl Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 20:46
          skomar102 napisał:

          > wariant_b napisał:
          >
          > > > Cierpienie to rdzeń wiary.
          > >
          > > Najlepiej cudze.
          >
          > No najłatwiej cudze cierpienie znosić.
          > Ale tak na poważnie; to cierpienie niezasłużone znosić
          > z pokorą to jest dopiero wiara.
          >
          > Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».

          Ty też jesteś sadystą który swoje dzieci w okrutny sposób doświadcza ?
          • astrotaurus Re: Rdzeń wiary 07.01.13, 07:45
            kolter-xl napisał:

            ** Ty też jesteś sadystą który swoje dzieci w okrutny sposób doświadcza ?**

            No nie rób sobie jaj. Prawie wszyscy wierzący mają na tyle zwykłej ludzkiej przyzwoitości żeby psychopaty ze swoich opowiastek nie naśladować.
            • bookworm Re: Rdzeń wiary 07.01.13, 08:34
              astrotaurus napisał:

              > kolter-xl napisał:
              >
              > ** Ty też jesteś sa
              > dystą który swoje dzieci w okrutny sposób doświadcza ?**
              >
              > No nie rób sobie jaj. Prawie wszyscy wierzący mają na tyle zwykłej ludzkiej prz
              > yzwoitości żeby psychopaty ze swoich opowiastek nie naśladować.

              Zdziwiłbyś się ilu katolików opowiada się za utrzymaniem "tradycji" bicia dzieci.
    • chasyd_666 Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 12:44
      Tanebo , a z czego wyciągnąłeś taki wniosek ?...
      • karbat Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 12:57
        chasyd_666 napisał:

        > Tanebo , a z czego wyciągnąłeś taki wniosek ?...

        cierpienie czlowieka uszlachetnia,
        cierpienie pozwala czlowiekowi byc blizej boga itd itp

        wiesz kto te idiotyzmy propagowal, propaguje ... katoliki - ich papieze, biskupi, ksiaza ,
        poza tym NIKT przy zdrowych zmyslach .
        • chasyd_666 Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 20:18
          > cierpienie czlowieka uszlachetnia,
          > cierpienie pozwala czlowiekowi byc blizej boga itd itp

          Często tak jest , że pod wpływem cierpienia człowiek dojrzewa, ale skąd pomysł , że to "rdzeń wiary" ?...
          forum.gazeta.pl/forum/w,721,141561099,141561099,Rdzen_wiary.html
          • marina0321 Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 21:29
            Nawet w katolickim Piśmie św. nigdzie nie pisze (albo nie czytałam), że Jezus nikomu cierpień nie zadawał, a wręcz przeciwnie - uzdrawiał.
            Kiedyś w TV na transmitowanej mszy z Watykanu benio przechodził koło inwalidów na wózkach i mówił do nich, że "otrzymali oni łaskę cierpienia". Wkurzyłam mnie to i przełączyłam na inny kanał.
            • nehsa Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 21:44
              Kurde!
              Przesadziłaś, to był nadto spektakularny protest.
              • marina0321 Re: Rdzeń wiary 06.01.13, 21:50
                nehsa napisał:

                > Kurde!
                > Przesadziłaś, to był nadto spektakularny protest.

                Proootest? Przeciwko komu? Jeżeli przeciwko Beniowi, to masz rację.
          • atalia12 Re: Rdzeń wiary 28.01.13, 14:10
            chasyd_666 napisał:

            > > cierpienie czlowieka uszlachetnia,
            > > cierpienie pozwala czlowiekowi byc blizej boga itd itp
            >
            > Często tak jest , że pod wpływem cierpienia człowiek dojrzewa, ale skąd pomysł
            > , że to "rdzeń wiary" ?...
            > forum.gazeta.pl/forum/w,721,141561099,141561099,Rdzen_wiary.html

            Cierpienie pozwala zrozumieć nasze zło. Nie cierpimy bez powodu. To nie Stwórca nas doświadcza, nie on nas sprawdza. Cierpimy bo nie czujemy w sercu Jego i tego co nam przeznaczył. Cierpimy kiedy zbaczamy z drogi. Polecam www.zdrowieducha.pl
            • bookworm Re: Rdzeń wiary 28.01.13, 14:22
              atalia12 napisał(a):
              > Cierpienie pozwala zrozumieć nasze zło. Nie cierpimy bez powodu. To nie Stwórca
              > nas doświadcza, nie on nas sprawdza.

              Najłatwiej pisać o zrozumieniu cierpienia ludziom, którzy o cierpieniu nie mają pojęcia lub mają mgliste pojęcie.

              > Cierpimy bo nie czujemy w sercu Jego i te
              > go co nam przeznaczył. Cierpimy kiedy zbaczamy z drogi. Polecam www.zdrowieduc
              > ha.pl

              Co mają czuć w sercu tysiace dzieci umierające codziennie z głodu. Co mają czuć w sercu ich matki, którym te dzieci umierają na rękach. Czego nie czują w sercu co przeznaczył im bóg? Z jakiej drogi zboczyły te dzieci i ich rodzice? Z jakiej drogi zboczyły dzieci gwałcone w zakrystiach przez księży pedofili (ja chyba wiem z jakiej - z drogi do domu, zamiast do zakrystii).
              Nie masz pojęcia podobnie jak większość księży o cierpieniu - chyba, że o cierpieniu od wzdęcia, gdy obeżrą się dziczyzną i zapiją za dużą ilością wódki, albo gdy seminarzysta nie miał pod ręką wazeliny.

              I skoro jak napisałaś nie on nas doświadcza, nie on nas sprawdza, to dlaczego zdanie później piszesz "tego co nam przeznaczył"? Nie rozumiesz co piszesz? Zrozumiłabym jesli to byłaby jakaś odległa myśl, ale to tylko odległość jednego zdania i już nie pamiętasz co napisałaś?

              To co piszesz jest obłudne.
            • pocoo Re: Rdzeń wiary 28.01.13, 14:26
              atalia12 napisał(a):


              > Cierpimy bo nie czujemy w sercu Jego i te
              > go co nam przeznaczył. Cierpimy kiedy zbaczamy z drogi.

              A jak to się ma do przykładu Hioba?
              Że co?
            • wariant_b Re: Rdzeń wiary 28.01.13, 15:03
              atalia12 napisał(a):
              > Cierpienie pozwala zrozumieć nasze zło. Nie cierpimy bez powodu...

              Jeśli sama cierpisz, to wiesz dlaczego i za co. Jeśli nie - to kłamiesz w żywe oczy.
              • woynowski1 Re: Rdzeń wiary 28.01.13, 19:16
                Zaiste bardzo mocno nas doświadcza swą mocą, byśmy mogli cierpieć. Tylko dlaczego wszechmiłosierny, wszechmocny oraz wszechwiedzący Bóg musi nas doświadczać cierpieniem? Zwłaszcza, że najbardziej cierpimy gdy zabiera nam bliskich, najbliższych i to tych którzy są dla nas najdrożsi czyli dzieci. To nie boska próba, to raczej działania szatna zadającego nam irracjonalny ból, przerywając w sposób nijak nie usprawiedliwiony życie. Narzucając nam takie cierpienie, jesteśmy właściwie ukarani, a nie wprowadzeni na drogę refleksji służącej rzekomemu zbawieniu. Takie uzasadnianie naszego cierpienia, w tego typu przypadkach jest zwykłą demagogią. To naprawdę bardzo boli i każe się zastanowić jest on taki jak go opisują, czy nie. A jeżeli jest to jest nieskończenie dobry czy zły? No chyba że żyjemy w tatrze jednego aktora!
    • qqww1122 Koniec Kleroklatów jest bliski...n/t 25.06.13, 08:57
Inne wątki na temat:
Pełna wersja