grgkh
21.02.14, 19:58
To jest hasło główne tej religii. Im więcej cierpienia, tym większa będzie nagroda po śmierci. Nie cierpią tylko pasterze, którzy "miłe bogu dary" chętnie przyjmują w stan posiadania od cierpiących owiec.
Ponieważ cierpienie to fajna sprawa, więc ortodoksi tej religii dokładają starań, by trwało ono najdłużej i dotyczyło nas w największym stopniu. Oto przykład, gdy idea jest ponad wszystko a zwyczajne zasady humanistyczne, empatia i myślenie samodzielne są złem wcielonym.
Dziecko we Wrocławiu przeżyło legalną aborcję
Nie wiem, co to za partacze, ci "lekarze aborcjoniści" ale przeczuwam, że droga przez mękę czeka to dziecko na pewno. Oczywiście nagrodę pośmiertną dostanie. Od boga.
Jest to dziwny przykład tego, jak bardzo szkodzi nam wiedza o świecie, bo dzięki niej, dzięki medycynie trwa ten spektakl. Ale nie tylko dzięki niej, bo oto religia posługuje się nauką przeciwko nam, ludziom.
Religia jako prawdziwe zło.
Masz cierpieć - kto to powiedział i dlaczego?