grgkh
21.06.14, 13:06
Spowodowane protestami radykalnych działaczy katolickich odwołanie spektaklu Rodriga Garcii Golgota Picnic, który miał być pokazany na poznańskim Festiwalu Malta, to właśnie ten moment, kiedy prawo do wyrażania poglądów jednej strony staje się kneblem dla drugiej.
Katolicy - wbrew temu, co bredzą szczujący ich prawicowi dziennikarze - są w Polsce u siebie. To oczywistość. Problem polega na tym, że na religii katolickiej zbija kapitał grupa zawodowych zgorszonych. Odbierają oni w Polsce prawo do mówienia inaczej myślącym. Choć krzyczą, że się ich prześladuje, stanowią w istocie uprzywilejowaną grupę, szantażem ograniczającą prawa reszty społeczeństwa - czy to do opieki zdrowotnej, czy do kultury.
Religia, podobno prywatny pogląd człowieka na istnienie urojonych bóstw, jeden z bardzo wielu, nieoparty na jakiejkolwiek wiedzy, wyssany z palca zarządza naszą rzeczywistością. A my się na to godzimy. Jak daleko są zdolni posunąć się w tym radykalizmie? Nie ma takiej granicy, wystarczy być biernym...