ferro2
25.02.15, 14:14
Zastanawiam sie ile jeszcze atesici beda dyskutowac o kims kogo dla nich nie ma? Jak mozna gniewac sie na kogos kogo nie ma ? Jak mozna desperacko wsciekwac sie na rzekomo kogos kto wyrzadza krzywde nie wierzac w niego??? gdzie wasza inteligencja? Czy slyszeliscie o logice? Dyskusja o powietrzu? Zenada atesici. Sami robicie z siebie posmiewisko.
Czyzby wszyscy ateisci byli desperatami?