Dodaj do ulubionych

Piwi i jemu podobni uważają, że

15.03.15, 19:55
- Kościół jest miejscem tylko dla życiowych nieudaczników.
Podam więc dwa przykłady, na które ostatnio trafiłam.

Praktykować wiarę to dla mnie znaczy żyć nią, walczyć o to, żeby nią żyć, bo inaczej nie ma wiary, jest martwa, jest jakimś pojęciem, które nie wiadomo, co oznacza - mówi aktor Dariusz Kowalski.

Moja praktyka wiary to codzienne, od rana, dziękowanie Bogu z góry za to, co mnie spotka tego dnia. Eucharystia, Słowo Boże, sakramenty – źródła życia. Idę do nich jak każdy, kto chce żyć. Jak najczęściej. Raz w tygodniu posiłek – to za mało. A Pan Bóg objawia się nieustannie, nawet w niewielkich rzeczach, w drobnych zbiegach okoliczności (nie ma przypadków!), w spotkaniach, ludziach. Kiedy się ma oczy otwarte, patrzy się na rzeczywistość oczami wiary, widać o wiele więcej, widać to Boże prowadzenie niemal na każdym kroku.

www.fronda.pl/a/dariusz-kowalski-jesli-wierze-musze-praktykowac,48676.html?part=3
***

Paweł i Łukasz Golcowie: Człowiek wierzący się nie lęka

"Bo prawdziwa wiara to łaska, ale też miłość na którą trzeba się otworzyć. Człowiek wielkiej wiary to tytan duchowy. To osoba, której wiara jest bezgraniczna i niezłomna" - mówi Paweł Golec.

Łukasz Golec: Odpowiedziałbym w ten sposób: człowiek wierzący czuje się w życiu jak w ramionach Ojca, stawia czoła wszystkim przeciwnościom, bo ma duchową siłę i wsparcie. Nie lęka się. Tak jak mówią słowa Psalmu 23-go "... Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną...".

www.fronda.pl/a/pawel-i-lukasz-golcowie,45520.html
Obserwuj wątek
    • bling.bling Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 19:58
      A jakieś przykłady spoza grupy błaznów?
      • opornik4 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 20:09
        Przykładów były by setki.
        Podałam te dwa, bo osoby są z grupy celebrytów - szkoda, że tego typu informacji nie podają media ogólnego nurtu.
        A powinny - choćby dla równowagi.
        • bling.bling Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 20:33
          To nie ma znaczenia. Ludzie którzy odwołują się do zjaw, czarów i magii jako istotnego elementu ich życia są z definicji nieudacznikami życiowymi. Jakiś fragment swojego życia, takim jakie ono jest wypełniają urojeniami na jego temat.
          • opornik4 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 23:57
            bling.bling napisał:

            > To nie ma znaczenia. Ludzie którzy odwołują się do zjaw, czarów i magii jako is
            > totnego elementu ich życia są z definicji nieudacznikami życiowymi.

            Równie dobrze osoby wierzące mogły by wyrazić swoje głębokie ubolewanie, pod adresem tych, którzy Stwórcę świata i dawcę życia uważają za wytwór wyobraźni.

            Cytaty biblijne:

            Mówi głupi w swoim sercu:
            "Nie ma Boga".
            Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają,
            nie ma takiego, co dobrze czyni. (Ps 53: 2)

            ***

            Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
            na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą.
            Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże,
            strażnik czuwa daremnie.
            Daremnym jest dla was
            wstawać przed świtem,
            wysiadywać do późna -
            dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko;
            tyle daje On i we śnie tym, których miłuje. (Ps 127: 1a-2)

            ***

            Cytaty z wypowiedzi Adama Michnika (do "moherów" raczej trudno gościa zaliczyć):

            "Boję się odrzucenia Dekalogu i odwrócenia od tradycji, boję się, że uczniowie nie będą wiedzieli, kim był Jezus. To nieusuwalny składnik naszej tradycji i oś europejskiego systemu wartości.
            (...) boli mnie realne odwrócenie się tyłem do Biblii, bo to najmądrzejsza książka, jaką napisano.
            (...) W Polsce nie ma silnej tradycji etyki niechrześcijańskiej. To, co było, zostało zrujnowane i sprostytuowane przez władzę komunistyczną. Przed wojną ta etyka była obecna: Kotarbiński, Ossowscy, Krzywicki. Wszystko to jednak wplątano w retorykę urzędowego ateizmu.
            (...) Gdy wyobrażę sobie Polskę bez Kościoła, to mam czarny obraz. Nasze życie byłoby o wiele uboższe w sferze etyki."

            (wytłuszczenia moje)




            • piwi77.0 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 07:31
              Przytaczasz bzdury, które w części judzą przeciwko ludziom wolnym od religijnego czadu. Szerzysz nienawiść.
            • matylda1001 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 12:43
              opornik4 napisała:

              > Równie dobrze osoby wierzące mogły by wyrazić swoje głębokie ubolewanie, pod adresem tych, którzy Stwórcę świata i dawcę życia uważają za wytwór wyobraźni.<

              Ależ przynajmniej 3/4 problemu wynika z tego właśnie, że tak jest. Wy głęboko ubolewacie nad ludzmi niewiezącymi, patrzycie na nich z politowaniem, współczujecie im, i przekonani o swojej racji, staracie się ich ratować przed nimi samymi. Inaczej czym można wytłumaczyć chęć przeforsowania prawa państwowego odpowiadającego tylko jednej części społeczeństwa? Myślicie - oni tacy głupi, tacy nieszczęśliwi, tacy nieświadomi - pomyślimy za nich :) Stworzymy im złotą klatkę. Coś z prawdy w tym jest, wszak pies siedzący w klatce też nie wbiegnie pod samochód, w klatce jest bezpieczny.
              Któregoś dnia odwiedzili mnie Świadkowie Jehowy. Zapytałam ich dlaczego to robią, dlaczego poświęcają swój cenny czas na chodzenie po cudzych domach. Pan Świadek powiedział, że po to, żeby dac ludziom szanse na zbawienie. Nie różnicie się od Świadków Jehowy niczym. Tak oni, jak i Wy chcecie wlazić w buciorach w cudze życie.
              • brum.pl1 Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 16:25
                matylda1001 napisała:

                > Ależ przynajmniej 3/4 problemu wynika z tego właśnie, że tak jest. Wy głęboko u
                > bolewacie nad ludzmi niewieRzącymi, patrzycie na nich z politowaniem, współczuje
                > cie im, i przekonani o swojej racji, staracie się ich ratować przed nimi samymi

                My, wierzący, czujemy się spełnieni. Nie patrzymy na niewierzących ani z politowaniem, ani z nienawiścią. Patrzymy natomiast z niesmakiem, delikatnie mówiąc na ciebie, farbowanego lisa, który deklarował, że jest osobą wierzącą....

                • piwi77.0 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 19:03
                  brum.pl1 napisał:

                  My, wierzący, czujemy się spełnieni.

                  Czyli, zbawienie, niebo i podobne pierdoły przestały być aktualne.
                  • brum.pl1 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 19:21
                    piwi77.0 napisał:

                    > My, wierzący, czujemy się spełnieni.

                    > Czyli, zbawienie, niebo i podobne pierdoły przestały być aktualne.

                    Wręcz przeciwnie. Zbawienie, niebo są naszym celem i sensem życia. I nie są dla nas pierdołami, jak głupkowato je określiłeś.

                    Szczerze mówiąc, nie wiem po co zabierasz głos w sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia. Lubisz być traktowany jak gostek niespełna rozumu?


                    • piwi77.0 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 19:25
                      brum.pl1 napisał:

                      Wręcz przeciwnie. Zbawienie, niebo są naszym celem i sensem życia.

                      Znaczy, żeby osągnąć sens życia trzeba umrzeć. W końcu nie każdy jest Matką Boską.
                      • brum.pl1 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 19:28
                        piwi77.0 napisał:

                        > brum.pl1 napisał:
                        >
                        > Wręcz przeciwnie. Zbawienie, niebo są naszym celem i sensem życia.
                        >
                        > Znaczy, żeby osągnąć sens życia trzeba umrzeć. W końcu nie każdy jest Matką Bos
                        > ką.

                        Nie rozumiesz...
                        Sztuką jest gonić króliczka, a nie złapać króliczka....

                        • piwi77.0 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 19:33
                          brum.pl1 napisał:

                          Sztuką jest gonić króliczka, a nie złapać króliczka....

                          Słusznie. Niebo to wielka i ryzykowna niewiadoma, nie ma co tam się pchać przed czasem. Bóg naobjawiał się wiele róznych rzeczy, ale o tym jak jest w Niebie jakoś nie napomknął. Chyba wiedział dlaczego.

                          • brum.pl1 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 19:45
                            piwi77.0 napisał:

                            > Słusznie. Niebo to wielka i ryzykowna niewiadoma, nie ma co tam się pchać przed
                            > czasem. Bóg naobjawiał się wiele róznych rzeczy, ale o tym jak jest w Niebie j
                            > akoś nie napomknął. Chyba wiedział dlaczego.

                            Powiedział to tylko tym, których ceni i których zaprasza do siebie.
                            Nie będzie przecież rozmawiał z byle kim.
                      • opornik4 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 20:04
                        piwi77.0 napisał:

                        > brum.pl1 napisał:
                        >
                        > Wręcz przeciwnie. Zbawienie, niebo są naszym celem i sensem życia.
                        >
                        > Znaczy, żeby osągnąć sens życia trzeba umrzeć. W końcu nie każdy jest Matką Bos
                        > ką.

                        Dla mnie osobiście celem jest podążanie za Chrystusem, a to właśnie nadaje mojemu życiu sens.

                        Wiem, że nie umrę, to co potocznie nazywamy śmiercią, jest jedynie narodzinami do pełni życia.
                        Ujęłabym to w takim obrazie.
                        Gdyby była możliwość zapytać malucha znajdującego się w łonie swojej mamy, czy chce przyjść na świat, odpowiedziałby, że nie, że tam gdzie jest czuje się bezpiecznie, że jest mu całkiem dobrze. Poród jest dla dziecka ogromnym stresem - to już zostało potwierdzone przez lekarzy.
                        Podobnie jest z naszą śmiercią.

                        A co do Maryi - ona także musiała umrzeć, w religii prawosławnej określa się to "zaśnięciem", wierzymy natomiast, że razem z ziemskim ciałem została zabrana do Domu Ojca.
                        • brum.pl1 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 20:12
                          opornik4 napisała:

                          > A co do Maryi - ona także musiała umrzeć, w religii prawosławnej określa się to
                          > "zaśnięciem", wierzymy natomiast, że razem z ziemskim ciałem została zabrana d
                          > o Domu Ojca.

                          Byłem w Jej domku, na Wzgórzu Słowików obok Efezu. To tam podobno zasnęła...
                          Przywieźliśmy z Polski pierwszy od 30 - tu lat śnieg w te okolice (koniec lutego).
                          Było przepięknie...
                          • piwi77.0 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 21:05
                            brum.pl1 napisał:

                            Byłem w Jej domku, na Wzgórzu Słowików obok Efezu. To tam podobno zasnęła...

                            W domku, w którym podobno- Matka Boska podobno zasnęła. Ściema za to był całkiem na serio.
                            • brum.pl1 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 21:13
                              piwi77.0 napisał:

                              > brum.pl1 napisał:
                              >
                              > Byłem w Jej domku, na Wzgórzu Słowików obok Efezu. To tam podobno zasnęła...
                              >

                              >
                              > W domku, w którym podobno- Matka Boska podobno zasnęła. Ściema za to był całkie
                              > m na serio.

                              I piwuś w urnie pomalowanej w łowickie pasy. Coby było ładnie i na ludowo. A z którego źródła była woda, którą cię polano, cobyś nie wysechł na wiór?
                              • piwi77.0 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 21:21
                                Piwuś w urnie pomalowanej w domku, w którym zasnęła (podobno) Matka Boska. Tak Ci się podoba?
                                • brum.pl1 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 21:48
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > Piwuś w urnie pomalowanej w domku, w którym zasnęła (podobno) Matka Boska. Tak
                                  > Ci się podoba?

                                  Nie. Nie podoba mi się. Z kim będę się przekomarzał? Z prochem?
                • matylda1001 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 22:36
                  brum.pl1 napisał:

                  >> My, wierzący, czujemy się spełnieni. Nie patrzymy na niewierzących ani z politowaniem, ani z nienawiścią. Patrzymy natomiast z niesmakiem, delikatnie mówiąc na ciebie, farbowanego lisa, który deklarował, że jest osobą wierzącą....<

                  Czy ja gdzieś napisałam, że jestem niewierząca?
                  Ps. Obiecuje, że od czasu do czasu specjalnie dla ciebie zrobię jakis błąd, żebys mógł go znaleźć i się dowartościować.
                  • brum.pl1 Re: Wyszło wreszczie szydło z worka 16.03.15, 22:43
                    matylda1001 napisała:

                    > Ps. Obiecuje, że od czasu do czasu specjalnie dla ciebie zrobię jakis błąd, żeb
                    > ys mógł go znaleźć i się dowartościować.

                    Ty cała jesteś jednym wielkim błędem i FAŁSZEM.
                    Mam rozwinąć?
            • bling.bling Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 17:35
              Zacytuj lepiej Denetta czy Dawkinsa. Wiem że z angielskim u was słabo ale warto wysłuchać na przykład tego pana:
              youtu.be/ttSULfIoWHU
              Warto by też zastanowić się dlaczego wierzenia religijne są w takim deficycie wśród ludzi nauki. Szczególnie wśród przedstawicieli nauk przyrodniczych.
              • prawdawaszaboli Religijność naukowców 29.03.15, 15:59
                Niewiele się różni od reszty społeczeństwa

                > Warto by też zastanowić się dlaczego wierzenia religijne są w takim deficycie w
                > śród ludzi nauki.

                Czyżby ?... :

                www.krytykapolityczna.pl/artykuly/nauka/20140423/novella-nauka-i-religia
                18% naukowców uczestniczy w cotygodniowych spotkaniach religijnych (i 20% wszystkich Amerykanów). 15% naukowców uważa się za bardzo religijnych (tak definiuje się 17% społeczeństwa USA). 13,5% naukowców czytuje co tydzień teksty religijne (robi to 17% ogółu Amerykanów). 19% naukowców modli się kilka razy dziennie (robi to 26% całej populacji)
                • 9rgkh Re: Religijność naukowców 29.03.15, 23:17
                  prawdawaszaboli napisał:

                  > Niewiele się różni od reszty społeczeństwa
                  >
                  > > Warto by też zastanowić się dlaczego wierzenia religijne są w takim deficycie w
                  > > śród ludzi nauki.
                  >
                  > Czyżby ?... :

                  No właśnie - można być religijnym ale być także zbrodniarzem.

                  > www.krytykapolityczna.pl/artykuly/nauka/20140423/novella-nauka-i-religia
                  > 18% naukowców uczestniczy w cotygodniowych spotkaniach religijnych (i 20% wszy
                  > stkich Amerykanów). 15% naukowców uważa się za bardzo religijnych (tak definiuj
                  > e się 17% społeczeństwa USA). 13,5% naukowców czytuje co tydzień teksty religij
                  > ne (robi to 17% ogółu Amerykanów). 19% naukowców modli się kilka razy dziennie
                  > (robi to 26% całej populacji)

                  W stosunku do jeszcze kilkaset lat temu wierzących wszystkich "naukowców" wreszcie sprawa się wyjaśnia. Im więcej oleju w głowie, tym mniej tam religijnych bzdur.
                  • prawdawaszaboli Re: Religijność naukowców 30.03.15, 11:31
                    Badania zadają kłam temu co pisze bling. Rozumiesz to ?...
                    • apodemus Re: Religijność naukowców 30.03.15, 19:16
                      Zapewne moje obserwacje trudno nazwać miarodajnymi w równym stopniu co badania, ale potraktujmy je jako maleńki przyczynek... Przez 16 lat pracowałem w pewnym PAN-owskim instytucie, zajmującym się badaniami przyrodniczymi. Odsetek osób wierzących nie przekraczał tam zbyt mocno odsetka ateistów "w społeczeństwie". Zdecydowana większość to byli niewierzący, albo przynajmniej agnostycy. Z tego co mi wiadomo, w innych placówkach o zbliżonym profilu jest podobnie.
                      Spotkałem się nawet z opinią, że uczciwy naukowiec nie może być wierzący, bo wiara przeszkodzi mu w naukowym poznawaniu rzeczywistości. Chociaż pogląd ten może się wydawać pozornie zdumiewający, to moim zdaniem trudno odmówić mu pewnej słuszności.
                      • prawdawaszaboli Re: Religijność naukowców 31.03.15, 16:34
                        > Spotkałem się nawet z opinią, że uczciwy naukowiec nie może być wierzący, bo wi
                        > ara przeszkodzi mu w naukowym poznawaniu rzeczywistości.

                        To błędna opinia, bo religia dotyczy innych obszarów niż nauka.
                        To raczej ateiści mają kłopot ze swoją "religijną" wiarą w darwinowską ewolucję...
                        • apodemus Re: Religijność naukowców 31.03.15, 16:41
                          Naukowcy nie wierzą w ewolucję; jeśli pojawią się wiarygodne dowody na to, że teoria ewolucji jest fałszywa, to przyjmą to z pokorą.
                          • prawdawaszaboli Re: Religijność naukowców 01.04.15, 21:46
                            >Naukowcy nie wierzą w ewolucję; jeśli pojawią się wiarygodne dowody na to, że teoria ewolucji jest fałszywa, to przyjmą to z pokorą.

                            Naukowcy nie wierzą w ateizm; jeśli pojawią się wiarygodne dowody na to, że teoria Boga jest fałszywa, to przyjmą to z pokorą. :)


                            Znasz jakiś naukowy dowód na prawdziwość darwinizmu ?
                            • 9rgkh Re: Religijność naukowców 02.04.15, 00:25
                              prawdawaszaboli napisał:

                              > > Naukowcy nie wierzą w ewolucję; jeśli pojawią się wiarygodne dowody na to,
                              > > że teoria ewolucji jest fałszywa, to przyjmą to z pokorą.
                              >
                              > Naukowcy nie wierzą w ateizm;

                              Najważniejsze, że wy wierzycie w ateizm czyli utratę dusz, nad którymi moglibyście sprawować kontrolę absolutną.

                              > jeśli pojawią się wiarygodne dowody na to, że teo
                              > ria Boga jest fałszywa, to przyjmą to z pokorą. :)

                              Tylko kompletny religijny nieuk czeka na dowód nieistnienia. Pewnie nie wiesz, że takich dowodów nie trzeba przeprowadzać, żeby nieistnienie było faktem? Wystarczy brak dowodu istnienia. Masz już ten dowód istnienia swojego głupiego i alogicznego bożka?

                              > Znasz jakiś naukowy dowód na prawdziwość darwinizmu ?

                              Strona poświęcona jest krytycznemu omówieniu zarzutów przeciwko teorii ewolucji biologicznej, a także przeciw geologii i kosmologii przez głosicieli kreacjonizmu naukowego .
                              Prezentacja skupia się na problematyce z punktu widzenia nauk przyrodniczych, historii konfliktu i niektórych jego aspektów socjologicznych.


                              Jest mnóstwo takich dowodów. I dlatego ewolucjonizm jest zaakceptowaną przez cały świat naukowy teorią, i naucza się go w szkołach. A kreacjonizmu nie ma w programie. Znasz jakiś dowód naukowy na prawdziwość kreacjonizmu?
                              • pocoo Re: Religijność naukowców 02.04.15, 09:42
                                9rgkh napisał:

                                > Tylko kompletny religijny nieuk czeka na dowód nieistnienia. Pewnie nie wiesz,
                                > że takich dowodów nie trzeba przeprowadzać, żeby nieistnienie było faktem? Wyst
                                > arczy brak dowodu istnienia. Masz już ten dowód istnienia swojego głupiego i al
                                > ogicznego bożka?

                                Ci religijni nie zdają sobie sprawy,jaki idiotyzm wciśnięto im w mózgi?Jeżeli nie mogą udowodnić istnienia boga ,to chcą abyśmy my udowodnili,że go nie ma.Jak kogoś,czegoś nie ma,to nie ma...łopatologicznie.
                              • prawdawaszaboli Re: Religijność naukowców 03.04.15, 19:00
                                > Tylko kompletny religijny nieuk czeka na dowód nieistnienia.

                                Tylko kompletny ateistyczny nieuk twierdzi , że taki dowód nie jest możliwy :)

                                > Jest mnóstwo takich dowodów

                                Ale ty żadnego nie podasz :)
                            • apodemus Re: Religijność naukowców 02.04.15, 07:09
                              prawdawaszaboli napisał:

                              > Naukowcy nie wierzą w ateizm; jeśli pojawią się wiarygodne dowody na to, że teo
                              > ria Boga jest fałszywa, to przyjmą to z pokorą. :)

                              Nie ma czegoś takiego jak "teoria Boga". Jeśli chcielibyśmy rozpatrywać to naukowo, to Bóg może być co najwyżej hipotezą, której nie sposób udowodnić, za to można wykazać jej niespójność i brak logiki - co już zresztą dawno uczyniono.
                              W ateizm nie można "wierzyć"; ateizm jest brakiem wiary.

                              > Znasz jakiś naukowy dowód na prawdziwość darwinizmu ?

                              Istnieje bogata literatura dotycząca ewolucjonizmu, zasoby nie są tajne, znajdziesz bez trudu.
                              • prawdawaszaboli Re: Religijność naukowców 03.04.15, 18:48
                                > Nie ma czegoś takiego jak "teoria Boga".

                                Teizm jest teorią filozoficzną , a więc naukową

                                > W ateizm nie można "wierzyć"; ateizm jest brakiem wiary.
                                >

                                Ateizm to wiara w nieistnienie Boga

                                > > Znasz jakiś naukowy dowód na prawdziwość darwinizmu ?
                                >
                                > Istnieje bogata literatura dotycząca ewolucjonizmu

                                Tak , ale nie ma w niej dowodu na jego prawdziwość :)
                        • pocoo Re: Religijność naukowców 31.03.15, 16:44
                          prawdawaszaboli napisał:
                          > To raczej ateiści mają kłopot ze swoją "religijną" wiarą w darwinowską ewolucję
                          > ...
                          Bóg ulepił z prochu ziemi ciebie , na obraz i podobieństwo swoje.Daruj sobie zatem swoje mądrości pitekantropie.
                          • apodemus Re: Religijność naukowców 31.03.15, 16:59
                            pocoo napisała:

                            > Bóg ulepił z prochu ziemi ciebie, na obraz i podobieństwo swoje.

                            Patrząc na niektórych ludzi i ich wyczyny, można dojść do wniosku, że albo lepiący był potwornym fuszerem i sknocił robotę, albo wzorzec był do chrzanu. Ewentualnie jedno i drugie. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś się upiera przy ingerencji sił nadprzyrodzonych w proces powstawania człowieka.
                            • 9rgkh Re: Religijność naukowców 31.03.15, 23:22
                              apodemus napisał:

                              > pocoo napisała:
                              >
                              > > Bóg ulepił z prochu ziemi ciebie, na obraz i podobieństwo swoje.
                              >
                              > Patrząc na niektórych ludzi i ich wyczyny, można dojść do wniosku, że albo lepi
                              > ący był potwornym fuszerem i sknocił robotę, albo wzorzec był do chrzanu. Ewent
                              > ualnie jedno i drugie. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś się upiera przy ingere
                              > ncji sił nadprzyrodzonych w proces powstawania człowieka.

                              Jaki (ich) bóg, takie (ich) umysły.
                        • 9rgkh Re: Religijność naukowców 31.03.15, 23:13
                          prawdawaszaboli napisał:

                          > > Spotkałem się nawet z opinią, że uczciwy naukowiec nie może być wierzący,
                          > bo wi
                          > > ara przeszkodzi mu w naukowym poznawaniu rzeczywistości.
                          >
                          > To błędna opinia, bo religia dotyczy innych obszarów niż nauka.

                          Ależ to jest oczywiste, aż dziw, że tego nie pojmujesz...

                          Wiara wyłącza logikę i nakazuje przyjmować nieudowodnione hipotezy jako absolutnie prawdziwe. To jest fałsz. Naukowiec zaś MUSI być bezwzględnie sceptyczny, by nie stracić z pola widzenia jakiejś wartościowej (choć może i sprzecznej z dogmatami) hipotezy.

                          A obszar działanie nie jest inny ale ten sam - to jest ten sam umysł. Niemożliwa jest niekolizyjna koegzystencja w jednym umyśle dogmatycznej wiary i naukowego sceptycyzmu.

                          > To raczej ateiści mają kłopot ze swoją "religijną" wiarą w darwinowską ewolucję
                          > ...

                          Jeśli jesteś wierzący to właśnie w tej chwili wypowiedziałeś dogmat.

                          Ateista lub ogólniej niewierzący (także w inne bzdury, niereligijne) nie wierzy w ogóle. Wiara to założenie prawdziwości BEZ DOWODU a teoria ewolucji podparta jest solidnym materiałem dowodowym, z którego wynika jej prawdziwość.

                          Ale tego nie pojmiesz, bo wiara z definicji ogranicza i upośledza działanie umysłu, który nie jest w stanie zauważyć fałszywości wypowiadanych dogmatów.
                    • 9rgkh Re: Religijność naukowców 30.03.15, 19:47
                      prawdawaszaboli napisał:

                      > Badania zadają kłam temu co pisze bling. Rozumiesz to ?...

                      A co on takiego pisze, co jest nieprawdą? Wykaż to jakoś, żebym mógł Ci... uwierzyć. :) Może być badaniami naukowymi... Rozumiesz to?
                      • prawdawaszaboli Re: Religijność naukowców 31.03.15, 16:39
                        9rgkh napisał:


                        > A co on takiego pisze, co jest nieprawdą? Wykaż to jakoś, żebym mógł Ci... uwie
                        > rzyć. :) Może być badaniami naukowymi..

                        A czytać (ze zrozumieniem) potrafisz ?... :

                        bling.bling napisał:
                        > Warto by też zastanowić się dlaczego wierzenia religijne są w takim deficycie w
                        > śród ludzi nauki. Szczególnie wśród przedstawicieli nauk przyrodniczych.


                        Zestaw to z podanymi przeze mnie badaniami.
                        • 9rgkh Re: Religijność naukowców 31.03.15, 23:20
                          prawdawaszaboli napisał:

                          > 9rgkh napisał:
                          >
                          > > A co on takiego pisze, co jest nieprawdą? Wykaż to jakoś, żebym mógł Ci... uwie
                          > > rzyć. :) Może być badaniami naukowymi..
                          >
                          > A czytać (ze zrozumieniem) potrafisz ?... :

                          Ja uważam, że potrafię a Ty nie potrafisz udowodnić, że nie potrafię.

                          > bling.bling napisał:
                          > > Warto by też zastanowić się dlaczego wierzenia religijne są w takim deficycie w
                          > > śród ludzi nauki. Szczególnie wśród przedstawicieli nauk przyrodniczych.
                          >
                          > Zestaw to z podanymi przeze mnie badaniami.

                          Osobiście badałeś? :) Wierzącym nie wierzę, to umysły upośledzone dogmatyzmem.

                          Jest oczywiste i sprawy nie potrzeba "badać", wystarczy sięgnąć po definicje. I użyć umysłu. Tutaj już Ci odpowiedziałem ale zacytuję sam siebie: Wiara wyłącza logikę i nakazuje przyjmować nieudowodnione hipotezy jako absolutnie prawdziwe. To jest fałsz. Naukowiec zaś MUSI być bezwzględnie sceptyczny, by nie stracić z pola widzenia jakiejś wartościowej (choć może i sprzecznej z dogmatami) hipotezy.

                          A teraz Ty spróbuj zestawić ze sobą definicje dogmatycznej wiary i naukowego sceptycyzmu. I odpisz mi, co z tego wynika.
    • piwi77.0 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 20:16
      opornik4 napisała:

      Praktykować wiarę to dla mnie znaczy żyć nią, walczyć o to, żeby nią żyć,

      Walczyć, z kim? Możesz żyć sobie z czym chcesz, bylebyś zarobiła na siebie i nie była uciążliwa dla otoczenia. Pierwszego warunku już nie spełniasz, bo pasożytujesz na niemieckim społeczeństwie. Co do drugiego, to za mało wiem.
    • yoma Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 20:23
      Kto się poczuwa do bycia podobnym Piwiemu, ręka w górę.
      • piwi77.0 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 20:29
        Bogu dzięki, że nie ma nikogo.
        • rossdarty Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 21:29
          piwi77.0 napisał:

          > Bogu dzięki, że nie ma nikogo.

          Widzisz? Bóg nawet nie wierzących ma w swojej opiece.
        • eustachywieczorek Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 22:57
          ale wypadaloby Tobie podniesc reke...
      • sclavus Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 21:46
        ... jeśli nie zgadzam się z nim w kwestiach politycznych, to w jego światopoglądowych - grosso modo - tak!!
    • karkowiak2plus Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 20:37
      Kościół jest miejscem nie tylko dla nieudaczników ale i dla podstępnych dekowników-pasożytów.
      Z jednej strony cwany ociekający bogactwem kler,a z drugiej łożący na jego utrzymanie ogłupiony motłoch.
      • lumpior Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 20:56
        karkowiak2plus napisał:

        > Kościół jest miejscem nie tylko dla nieudaczników ale i dla podstępnych dekowni
        > ków-pasożytów.
        > Z jednej strony cwany ociekający bogactwem kler,a z drugiej łożący na jego utrz
        > ymanie ogłupiony motłoch.
        >
        A także dla pokutników,grzeszników z młodości,złodziej,zboków,aborcjonistów,dziwek i bandytów.Wyspowiadani /za kasę/w wieku moherowym tworzą sektę.
    • mjot1 Hm… 15.03.15, 21:39
      Komuś forum się popiermyliło. chyba…

      Bez ukłonów!
      acz z niedowierzaniem M.J.
      • yoma Re: Hm… 16.03.15, 09:47
        Też masz takie wrażenie?
        • matylda1001 Re: Hm… 16.03.15, 12:48
          Ależ skąd! To początek normalności, teraz już tak będzie :)
          • mjot1 Re: Hm… 16.03.15, 18:53
            No cóż… Psim (tu czworonogi o wybaczenie prosząc) obowiązkiem jest uskutecznianie misyjnej roboty.
            A i terytorium mus obsikać…
    • snajper55 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 15.03.15, 22:13
      opornik4 napisała:

      > - Kościół jest miejscem tylko dla życiowych nieudaczników.

      Kościół nie jest miejscem tylko dla życiowych nieudaczników. Niech przykładem będą słowa Cheba Khaleda, znanego piosenkarza arabskiego:

      "Bo prawdziwa wiara to łaska, ale też miłość na którą trzeba się otworzyć. Człowiek wielkiej wiary to tytan duchowy. To osoba, której wiara jest bezgraniczna i niezłomna".

      Podobne zdanie na rolę wiary w życiu miał nieżyjący już Ahmed Ibn Mustafa, który poległ za wiarę w zamachu samobójczym w Izmirze.

      S.
    • kora3 Sorry Opornik 15.03.15, 22:49
      Przykłady sobie wybrałaś naprawdę "świetne" - tym bardziej, ze jak twierdzisz jest ich mnóstwo podobno. Jeśli D. Kowalski jest jakims celebryta, to ...hehehe. Mało znany aktor, twarz może się kojarzyć ogladaczom seriali, gorzej już z nazwiskiem :) to, ze ktoś jest aktorem i zagrał w paru zaledwie niezbyt ambitnych filmach oraz dubbinguje to tak naprawdę znaczy, ze w tym zawodzie znaczy niewiele - sorry.

      Gwiazda Golców już też dawno mocno zbladła, żeby nie rzecz przygasła bo w kółko takie same góralskie przyśpiewki mogą się sprzedawac i podobać pare sezonow, a nie 25 lat. Ale jeśli o nich chodzi, to ich religijność akurat nie wydaje mi się przywoływana na potrzeby wskrzeszania blasku słabnącej gwiazdy - oni po prostu sa góralami, wywodzą się z określonego środowiska, które cechuje obrzedowa religijność, dość pokazowa, ale bezrefleksyjna raczej. Ale górale są bardzo przywiązani do tradycji swojej, wiec owa religijność jest jej częścią i tak jest w przypadku Golców.

      Jeśli miałabyś zamiar podac kolejny przykład w postaci "gwiazdy" R. pazury co to się po wypadku nawrócił, to daruj sobie, bo byłoby to naprawdę żenujące. ja rozumiem, że ktoś chce się wypromować, gdy propozycji brak, ale sa granice dobrego smaku. nic dziwnego, ze R. pazura, który jakims wybitnym aktorem nigdy nie był mqa dużo czasu na te promocję głownie w kościołach, bo nikt go nie chce angażować, a i małżonka (podająca się za z domu Chotecka, a tak naprawdę Kapusta:)) też jakieś ogony głownie grywa w serialach głupawych, ale naprawdę trzeba się trochę szanować i innych też. Miałam okazję słuchac jego "świadectwa" i naprawdę zenada. opowiadanie ludziom, jak się to zaprzestało bzykania przed slubem kościelnym z laski Boga, a potem jak się badało sluz małżonce jest ... niegodne nawet miernego aktora:)
      • opornik4 Re: Sorry Opornik 16.03.15, 00:28
        Sławne osoby, które odnalazły w swoim życiu Boga:

        1. Andre Frossard - syn fundatorów Francuskiej Partii Komunistycznej, wychowywany w mocno ateistycznej rodzinie. Wieloletni felietonista ?Le Figaro?, publikujący na pierwszej stronie.

        2. Peter Steele - lider znanego na świecie zespołu metalowego Type O'Negative.

        3. Bernard Nathanson - lekarz, dzięki któremu zalegalizowano aborcję w USA.

        4. Shelley Luben - była aktorka porno.

        5. Michał Gorbaczow - ostatni prezydent ZSRR.

        6. Jean-Paul Sartre - słynny francuski pisarz i filozof, przedstawiciel egzystencjonalizmu ateistycznego.

        7. Alexis Carrel - naukowiec, laureat Nagrody Nobla.

        8. Cesare Festa - prawnik, wysoki dostojnik Wielkiej Masońskiej Loży Włoch.

        9. Maurice Caillet - były racjonalista i zagorzały ateista. Miał wysoki stopień wtajemniczenia w loży masońskiej.

        10. Joe Eszterhas - scenarzysta erotycznych thrillerów.

        I mogłabym jeszcze długo wymieniać.



        • kora3 Re: Sorry Opornik 16.03.15, 00:40
          czyli cały poczet takich, co im się już znudziło, nie mogą, albo odechciało z nadmiaru wrazeń - dajze spokój, miało być o celebrytach :)
          To jest taki syndrom, ze jak ktoś poużywał życia, a potem już nie staje - ogólnie - sil, to "się nawraca" i jest wściekłym religiantem jeszcze dumnym z tego, ze on "owca powracająca do owczarni" - tak naprawdę to jest zwyczajny cwaniak - swoje uzył, a teraz zbija "kapitał" popularności na czym innym - zenada :)
        • piwi77.0 Re: Sorry Opornik 16.03.15, 07:28
          opornik4 napisała:

          Sławne osoby, które odnalazły w swoim życiu Boga:

          Po czym poznać, że ktoś odnalazł Boga?
          • apodemus Re: Sorry Opornik 16.03.15, 07:29
            piwi77.0 napisał:

            > Po czym poznać, że ktoś odnalazł Boga?

            Z komisariatów zniknęły listy gończe.
        • yoma Re: Sorry Opornik 16.03.15, 09:50
          Scenarzysta erotycznych thrillerów :) No dobrze, ale w jaki sposób z tego, że scenarzysta się nawrócił, wynika to, że ja powinnam? Czekam na merytoryczną odpowiedź opartą na logice dwuwartościowej.
          • kora3 Re: Sorry Opornik 16.03.15, 10:01
            Należałoby także zapytać, czy ww. wg nauki Koscioła sa aby godni naśladowania:)? Bi ja mam nieodparte wrażenie, ze nie :)
            • yoma Re: Sorry Opornik 16.03.15, 14:42
              W sumie laureatem nagrody Nobla można by zostać, czemu nie :)
            • opornik4 Re: Sorry Opornik 16.03.15, 20:10
              kora3 napisała:

              > Należałoby także zapytać, czy ww. wg nauki Koscioła sa aby godni naśladowania:)
              > ? Bi ja mam nieodparte wrażenie, ze nie :)

              1 Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. 2 Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: "Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi". 3 Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: 4 "Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? 5 A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona 6 i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". 7 Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

              (Łk 15: 1-7)

              Pierwszym kanonizowanym przez samego Jezusa był łotr na krzyżu.
              Sw. Paweł przed swoim nawróceniem, miał na koncie krew chrześcijan, którzy ginęli z jego polecenia.
              • kora3 Re: Sorry Opornik 17.03.15, 07:50
                No tak, tak - czyli żeby zostać znana osobą, trzeba najpierw np. być gwiazdą porno, a potem "się nawrócić" - czytaj: skończył się popyt na pupe i biust, trzeba czyms nadrobić?:)
                opornik, błagam - nie rozczarowuj mnie :)
          • piwi77.0 Re: Sorry Opornik 16.03.15, 10:07
            yoma napisała:

            No dobrze, ale w jaki sposób z tego, że scenarzysta się nawrócił

            Nawrócić, to się można na coś od czego się zaczęło, a każdy zaczął od ateizmu, bo takim się urodził.
            • yoma Re: Sorry Opornik 16.03.15, 10:23
              Semantycznie masz rację.
    • apodemus Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 06:46
      Rzadko się tu udzielam, ale mnie poniosło normalnie...

      Opornik, zachowujesz się jak rozkapryszony siedmiolatek. Dzieciom w tym wieku zdarza się nabazgrać np. na tablicy w szkole "Kaśka jest gópia" albo coś w tym rodzaju, ale zaczynanie wątku przez dorosłego - jak zakładam - człowieka od personalnych przytyków (już w tytule wątku) jest co najmniej niepoważne. Nie musimy się wszyscy zgadzać ze sobą, różnorodność poglądów może być cenna i ciekawa, zachowajmy jednak minimum kultury. Minimum! Tak tylko proszę nieśmiało. To co tu wyprawiasz, jest niegodne admina.

      Przypomina mi się stary dowcip o tematyce "okołoparlamentarnej" - jaka jest różnica pomiędzy dyskusją w sejmie w latach międzywojennych a obecnie? Otóż wówczas, kiedy jakiś poseł "zagalopował się" w wypowiedzi, mówiono mu "panie, pohamuj się", a dzisiaj prędzej usłyszelibyśmy "chamie, opanuj się". Którą z tych wypowiedzi uznasz za skierowaną do siebie, zdecyduj sama.

      Uch... wybaczcie, też w sumie wyszedł przytyk personalny. Więcej nie będę. Do następnego razu - ani razu :)
      • yoma Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 09:50
        Brawo :)
    • aborcjonista do Opornik 4 16.03.15, 08:18
      Nikogo nie interesuje twoje zdanie , masz sie zajmować forum .
      • snajper55 Re: do Opornik 4 01.04.15, 22:14
        aborcjonista napisał:

        > Nikogo nie interesuje twoje zdanie , masz sie zajmować forum .

        Nie kłam. Mnie interesuje.

        S.
    • feel_good_inc I toto forum moderuje? 16.03.15, 09:00
      opornik4 napisała:
      > - Kościół jest miejscem tylko dla życiowych nieudaczników.
      > Podam więc dwa przykłady, na które ostatnio trafiłam.

      No nie, podaj te lepsze przykłady.
      Kazio Marcinkiewicz, John Way Gacy, Anders Behring Breivik...
    • brum.pl1 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 16:32
      opornik4 napisała:

      > - Kościół jest miejscem tylko dla życiowych nieudaczników.
      > Podam więc dwa przykłady, na które ostatnio trafiłam.

      Nie Kościół tylko to forum jest miejscem dla życiowych nieudaczników. Siedzą na nim świątek, piątek i niedzielę i pierniczą głodne kawałki, zamiast być królem życia w realu.
      • piwi77.0 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 19:15
        Gdyby to forum czymś strasznym straszyło i obiecywało ochronę w zamian za płaszczenie się przed nim, to mógłbyś mieć nawet rację.
        • brum.pl1 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 19:25
          piwi77.0 napisał:

          > Gdyby to forum czymś strasznym straszyło i obiecywało ochronę w zamian za płasz
          > czenie się przed nim, to mógłbyś mieć nawet rację.

          To forum jest miejscem spotkań ludzi zagubionych w życiu. Nieudaczników życiowych, którzy tylko tu znajdują sobie podobnych...
          I dobrze, że takie miejsce istnieje. Że tu znaleźli sobie podobnych. Ale chwalić się, też nie ma czym...
          • piwi77.0 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 19:38
            brum.pl1 napisał:

            To forum jest miejscem spotkań ludzi zagubionych w życiu.

            Może nawet coś w tym jest. Trochę podobnie jak w kółku różańcowym. Tam też pierdolą od rzeczy.
            • brum.pl1 Re: Piwi i jemu podobni uważają, że 16.03.15, 19:46
              piwi77.0 napisał:

              > To forum jest miejscem spotkań ludzi zagubionych w życiu.

              > Może nawet coś w tym jest. Trochę podobnie jak w kółku różańcowym. Tam też pie&
              > #114;dolą od rzeczy.

              Nie wiem. Nie należę do kółka różańcowego...

    • varshaviac Religijnosc jest uwarunkowana genetycznie 16.03.15, 22:04
      opornik4 napisała:

      > - Kościół jest miejscem tylko dla życiowych nieudaczników.
      > Podam więc dwa przykłady, na które ostatnio trafiłam.
      >
      > [b]Praktykować wiarę to dla mnie znaczy żyć nią, walczyć o to, żeby nią żyć, bo
      ...

      Religijnosc jest uwarunkowana genetycznie, podobnie jak seksualnosc. Niektorym podobaja sie brunetki, a innym blondynki. Niektorym chodzenie do kosciola czy meczetu, a innym jazda na rowerze albo ogladanie telewizji. I o czym tu dyskutowac? Czym sie podniecac?
      • bling.bling Re: Religijnosc jest uwarunkowana genetycznie 16.03.15, 22:12
        No ale to przecież pambuk zaimplementował właśnie w oporniku gen do jedynej prawdziwej religii. Czyż pambuk nie jest genialny?
        • karkowiak2plus Re: Religijnosc jest uwarunkowana genetycznie 16.03.15, 22:17
          Ja bym napisał,że nawet zaimplemencił.
          Adekfatniejsze jest i wdzięczniej się jawi.
          AMENT
          • yoma Re: Religijnosc jest uwarunkowana genetycznie 17.03.15, 08:01
            Proponuję "tchnął gen".
            • piwi77.0 Re: Religijnosc jest uwarunkowana genetycznie 17.03.15, 11:45
              yoma napisała:

              Proponuję "tchnął gen".

              Za bardzo przypomina: pchnął gen. Może wywołać oburzenie z powodu zranionych uczuć.
              • aborcjonista Do opornik ! 24.03.15, 08:46
                Wysiliłem się i przeczytałem wszystkie twoje zabawne wypociny w tym wątku oraz " argumenty " które przytaczasz w rozmowach z innymi .

                Przytaczasz zapiski z gazetowych ścierw o naszych " Gwiazdach" jak to się niby nawróciły ..
                Rozczaruje Cie , 90% tych art powstało bez ich udziału i wiedzy podobnie jak inne śmieszne niusy . Dwa , powołujesz się na Fronde ! Każdy szanujący sie i inteligentny katolik by tego nie zrobił wiedząc kto rządzi Frondą i jacy ludzie tam pracują , w jaki sposób powstają marne artykuły .

                Kolejna sprawa która Mi i wielu się nie podoba to to że narzucasz innym religijny światopogląd mimo że nas to nie interesuje i jako opiekun forum powinnaś sobie zwyczajnie darować !

                Nie kupiliśmy jak Ty naiwnej gwarancji na życie po śmierci bez pokrycia . Nie potrzebujemy niewidzialnych stworzeń aby żyło się lepiej i godniej . Być dobrym człowiekiem !
                Założenie garnituru nie czyni ani dobrym ani inteligentnym , stanie w garażu nie czyni Cie samochodem ! Nie rozumiesz tego , nie jesteś wolnym umysłem i potrzebujesz swojego pana .

                Tyle w temacie , życzę ogarnięcia się w życiu .
                • voxave Re: Do opornik ! 26.03.15, 18:03
                  Brawo aborcjonisto!Trzeba tępić głupotę ludzką.
                  • karbat Re: Do opornik ! 30.03.15, 22:12
                    opornik pisze :

                    > Piwi i jemu podobni uważają,
                    >- Kościół jest miejscem tylko dla życiowych nieudaczników.

                    slusznie opornik zauwazylas i wytykasz piwi77 blad w jego rozumowaniu .
                    Nie mozna nazywac biskupow katolickich , b. wielu ksiezy katolickich w Kosciele, -
                    nieudacznikami . to jest niedopuszczalne .

                    oni osiagneli w Kosciele wszystko co mozliwe, - wplywy, wladze,ziemie , kase,
                    wypasione bryki, antyki, sprzataczki, drobne na qrwy lub chlopakow do sexu

                    daja sobie niezle rade , maja wszystko to ... do czego dazy niejeden katolik .

                    b. wielu z tych co sa pod oltarzem, na kolanach, przed swoim biskupem, ksiedzem ...
                    moga sie o to tylko modlic - nigdy biskupowi i swojemu ksiedzu nie dorownaja .

                    ale , ... oni o tym nie wiedza , dlatego sa ... nieudacznikami ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka