Dodaj do ulubionych

Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyższe!

20.04.15, 20:22
"Zamiast się uczyć weź się za głoszenie. Poco ci te studia?" Wielu młodych świadków Jehowy pragnących pogłębiać swoją wiedzę na studiach wyższych słyszy takie właśnie utyskiwania. Ja sam, gdy poszedłem na studia, słyszałem tego typu "rady" starszych zboru.

Strażnica nie kryje swojej awersji do wyższego wykształcenia i możemy w niej znaleźć wiele tego typu opinii zachęt:

1) „Co jednak powiedzieć o wyższym wykształceniu, jakie można zdobyć na uniwersytecie lub innej uczelni? Powszechnie uważa się je za nieodzowny warunek sukcesu. Tymczasem sporo osób, które o nie zabiega, napełnia swój umysł szkodliwą propagandą. Poświęca na to cenne młode lata, które najlepiej byłoby wykorzystać w służbie dla Jehowy (Kazn. 12:1). Chyba nie zaskakuje fakt, że w krajach, w których mnóstwo ludzi odebrało takie wykształcenie, wiary w Boga jeszcze nigdy nie deklarowało tak mało osób. Prawdziwy chrześcijanin nie szuka zabezpieczenia w poszerzaniu świeckiej edukacji, lecz ufa Jehowie”
(źródło: Strażnica z dnia 15 kwietnia 2008 roku, str. 4).

2) „Dla jeszcze innych sidłem staje się świeckie wykształcenie, uważane za sposób na osiągnięcie sukcesu finansowego. To prawda, że wykształcenie może ułatwić znalezienie pracy. Niektórym jednak czasochłonna pogoń za zdobyciem wyższego wykształcenia przyniosła szkodę pod względem duchowym. Jakże niebezpieczne by to było w obliczu coraz bliższego dnia Jehowy!”
(źródło: Strażnica Nr 24 z roku 2003 str. 23-24).

3) „Dla jeszcze innych sidłem staje się świeckie wykształcenie, uważane za sposób na osiągnięcie sukcesu finansowego. To prawda, że wykształcenie może ułatwić znalezienie pracy. Niektórym jednak czasochłonna pogoń za zdobyciem wyższego wykształcenia przyniosła szkodę pod względem duchowym. Jakże niebezpieczne by to było w obliczu coraz bliższego dnia Jehowy!”
(źródło: Strażnica Nr 24 z roku 2003 str. 23-24).

Najwyraźniej Ciało Kierownicze świadków Jehowy obawia się niezależności myślenia i odrzucenia despotycznej „ORGANIZACJI” przez ludzi dobrze wykształconych. świadczyć o tym może list z dnia 6 marca 2012 roku, dotyczący przypomnień z Kursu Służby Królestwa w roku służbowym 2011, skierowany do Wszystkich Gron Starszych, w którym czytamy:
„Walka o wiarę” jest szczególnie trudna, gdy ktoś rezygnuje z pozytywnego wpływu jaki wywierał na niego dom i zbór, i dostaje się pod wpływ środowiska akademickiego (Judy 3). Oprócz narażenia na złe towarzystwo, wyższe wykształcenie często podkopuje wiarę w Jehowę Boga i Biblię”.

więcej: jw-ex.pl/mity-sj-1/swiadkowie-jehowy-wyksztalcenie-wyzsze/
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 20.04.15, 20:54
      Dobry niewolnik,to niewolnik ciemny jak tabaka w rogu.
      • skarbnik01 Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 20.04.15, 23:18
        pocoo napisała:

        > Dobry niewolnik,to niewolnik ciemny jak tabaka w rogu.

        Ciało Kierownicze bardzo obawia się niezależnego myślenia i wielokrotnie wzywa świadków Jehowy do bezgranicznego posłuszeństwa. Bez wątpienia łatwiej zmusić do posłuchu ludzi nie potrafiących samodzielnie myśleć.

        Kolejny przykład jak Strażnica nakłania do zaniechania zdobywania wykształcenia:

        Wszelkim świeckim karierom wkrótce będzie położony kres. Po co więc nasza młodzież miałaby dzisiaj interesować się »wyższymi studiami« i przygotowywać się do przyszłości, która się wcale nie urzeczywistni? Wyższe uczelnie i tak już stoją na krawędzi chaosu. Najważniejsze wiadomości potrzebne w życiu można zdobyć pilną nauką w szkole średniej, a ponadto Jehowa przez swoją organizację udostępnia nam najwyższe wykształcenie, przygotowujące do radosnego pełnienia pełnoczasowej służby Bożej, która będzie trwała bez końca” (źródło: Strażnica XCIII (1972) Nr 19 str. 11).
        • bioslawek Futurystyczna wizja i zmaterializowana 21.04.15, 01:30
          skarbnik01 napisał(a):

          > „Wszelkim świeckim karierom wkrótce będzie położony kres. Po co więc n
          > asza młodzież miałaby dzisiaj interesować się »wyższymi studiami«
          > i przygotowywać się do przyszłości, która się wcale nie urzeczywistni? Wyższe
          > uczelnie i tak już stoją na krawędzi chaosu.
          Najważniejsze wiadomości potrzebne
          > w życiu można zdobyć pilną nauką w szkole średniej, a ponadto Jehowa przez swo
          > ją organizację udostępnia nam najwyższe wykształcenie, przygotowujące do radosn
          > ego pełnienia pełnoczasowej służby Bożej, która będzie trwała bez końca”
          > (źródło: Strażnica XCIII (1972) Nr 19 str. 11).

          Odnośnie bezrobotnych magistrów, to czytałem, że wiele uczelni stoi na krawędzi bankructwa, co skłania wielu autorów, ze strachu przed perspektywą, że będą musieli opuścić ciepłe posadki i przesiąść się na ciężarówki, podają różne dziwne statystyki, które mają pokazać, że wyższe wykształcenie jednak się opłaca na dłuższą metę. Ale Obserwator może spać spokojnie: zawsze się znajdą amatorzy jego papierowej twórczości.

          szkola.wp.pl/kat,1021419,title,Uczelnie-bankrutuja,wid,12496949,wiadomosc.html
          https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24993/468uczelnie.jpeg

          W ciągu ostatnich trzech lat zbankrutowało 10 spośród ok. 350 prywatnych uczelni. Do roku 2025 zniknąć może nawet co trzecia. Między wyższymi uczelniami zaczęła się wojna na śmierć i życie, pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

          www.sfora.pl/Polskie-uczelnie-bankrutuja-Az-tyle-czeka-upadek-a49400
          Polskie uczelnie bankrutują. Aż tyle czeka upadek

          Niż demograficzny doprowadzi do likwidacji wielu uczelni
          Resort nauki szacuje, że obecnie w likwidacji jest nawet 18 uczelni niepublicznych. Likwiduje się więc już nie tylko kierunki, ale całe uczelnie.

          www.sfora.biz/Slynna-polska-uczelnia-bankrutuje-Oni-ucza-ekonomii-a33644
          Słynna polska uczelnia bankrutuje. Oni uczą ekonomii?

          pracaikariera.e-magnes.pl/artykuly/polska/programy/erasmus-bankrutuje-koniec-wymiany-studenckiej
          Erasmus bankrutuje. Koniec wymiany studenckiej?


          Brak pieniędzy na ten program to znak, że w Europie naprawdę źle się dzieje - ostrzega socjolog, prof. Ryszard Cichocki. Erasmus uspokaja: na rok 2012/13 pieniądze są.(.....)Może być jedną z ostatnich studentek, która skorzysta z takiej szansy. Program Erasmus znalazł się w poważnych tarapatach. Poinformował o tym podczas konferencji prasowej w Luksemburgu Alain Lamassoure, przewodniczący komisji do spraw budżetu w Parlamencie Europejskim. Cytuje go portal EuropeanVoice.com. W Polsce jako pierwszy informację podał portal Ekonomia24.pl. Przyczyną problemów są cięcia budżetowe w poszczególnych krajach finansujących program Erasmus. Według Lamassoure'a Komisja Europejska za tydzień ogłosi bankructwo programu."

          https://pracaikariera.e-magnes.pl/sites/default/files/erasmus_bankrutuje.jpg

          praca.gazetaprawna.pl/wywiady/368767,niski_poziom_jest_efektem_masowosci_ksztalcenia.html
          "Niski poziom jest efektem masowości kształcenia"

          A może po prostu brakuje u nas dobrych naukowców?

          Polscy naukowcy mogą się pochwalić osiągnięciami, ale niestety dochodzą do nich, często pracując na zagranicznych uniwersytetach. Chodzi więc o nieefektywny system kształcenia i brak powiązania go z wysokiej jakości badaniami. A niestety po wejściu do UE zaczął się kolejny odpływ zdolnych naukowców i studentów.

          Na razie jednak nawet ci, którzy wracają z zagranicy, nie są w Polsce mile widziani.

          Wierzę, że na uczelniach już zrozumiano, iż opłaca się zatrzymywać dobrych naukowców i otwierać na wybitnych zagranicznych badaczy. Dlatego obok wielu zmian systemowych chcemy wprowadzić model projakościowego finansowania najlepszych ośrodków badawczych powstających na uczelniach. Przeznaczamy także ogromne środki z funduszy strukturalnych na rozwój uczelnianej infrastruktury i badania naukowe. Na początku roku chcemy też uruchomić Wirtualną Bibliotekę Nauki z dostępem do pełnej bazy publikacji naukowych z całego świata.

          WYŚCIGI SZCZURÓW

          https://th.interia.pl/40,oiobywatel,122e1f85197222/4af2a7b9b50ff_430.jpg

          www.mojestany.pl/nauka-w-usa/usa-genialny-magnes-na-geniuszy
          "Jak powszechnie wiadomo to Stany Zjednoczone wykształciły i utrwaliły wizerunek self-made man’a - człowieka urzeczywistniającego słynny american dream i tylko tam transformacja „z pucybuta w milionera” przydarzyć się mogła każdemu. Jedynym warunkiem była ciężka praca, dająca realne szanse na odniesienie sukcesu. Te same zasady tyczyły się uczonych.(......)Istotną rolę w wyłapywaniu i nauczaniu osób, które mogą w przyszłości zostać wybitnymi uczonymi pełni amerykański system szkolnictwa. Biorąc pod uwagę jego kondycję odnotować tu można jednak pewien paradoks. System edukacji w USA często krytykuje się za niski poziom kształcenia. Ofiarami takiego stanu rzeczy stają się niestety uczniowie, którzy na tle swoich europejskich kolegów wypadają bardzo słabo podczas sprawdzających wiedzę egzaminów. Zaskakujące jest, że tak słaby system szkolnictwa jest w stanie wykształcić tak wielu znakomitych naukowców. Z pomocą przychodzą na szczęście otwierające liczne możliwości stypendia federalne i prywatne dla szczególnie uzdolnionych (np. Gates Millenium Scholars Program, Merit–based Scholarship).(......) Dla wybitnie uzdolnionych w dziedzinie nauki, biznesu czy sztuki stworzona została nawet specjalna wiza - O-1."

          Czy nie lepiej spokojnie, małą łyżeczką niż się przez kupę lat szarpać, ścigać, konkurować, a na koniec i tak zwycięży garstka wybrańców?

          Dlatego też publikacje Świadków Jehowy nauczają:

          "(.....)18 Duch, którym jest przepojony dzisiejszy świat, sprzyja propagowaniu rywalizacji i materialistycznego nastawienia. Reklamy rozbudzają w ludziach pragnienie posiadania coraz to nowych produktów, rzekomo niezbędnych do szczęścia. Właśnie takiego ducha potępiało Prawo Jehowy. Podobnie jest z bezwzględnym dążeniem do sukcesu i dorobienia się fortuny. Apostoł Paweł udzielił przestrogi: „Ci, którzy są zdecydowani być bogaci, wpadają w pokusę i sidło oraz wiele nierozumnych i szkodliwych pragnień, pogrążających ludzi w zagładę i ruinę. Albowiem korzeniem wszelkich szkodliwych rzeczy jest umiłowanie pieniędzy, a zabiegając o to umiłowanie, niektórzy dali się odwieść od wiary na manowce i sami się poprzebijali wieloma boleściami” (1 Tymoteusza 6:9, 10).
          19 Ludzie miłujący prawo Boże są świadomi niebezpieczeństw związanych z materialistycznym nastawieniem i mogą liczyć na ochronę. Na przykład psalmista błagał w modlitwie Jehowę: „Nakłoń me serce do swych przypomnień, a nie do zysków. Prawo twych ust jest dla mnie dobre — bardziej niż tysiące sztuk złota i srebra” (Psalm 119:36, 72). Jeśli zgadzamy się z tą wypowiedzią, łatwiej nam będzie zachowywać równowagę potrzebną do unikania sideł materializmu, chciwości i niezadowolenia z życia. Kluczem do zdobycia największego z możliwych bogactw nie jest gromadzenie literalnego majątku, lecz „zbożne oddanie” (1 Tymoteusza 6:6).
          20 Zasady leżące u podstaw Prawa, które Jehowa dał narodowi izraelskiemu za pośrednictwem Mojżesza, są w naszych
          • bioslawek Bezrobotni doktorzy 21.04.15, 01:45
            biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/doktorat-sposobem-na-unikniecie-bezrobocia/l4yqr
            Doktorat sposobem na uniknięcie bezrobocia?


            Pro­wa­dze­nie zajęć, wy­stę­po­wa­nie na kon­fe­ren­cjach wśród pro­fe­sor­skich sław, na­zwi­sko na drzwiach ka­te­dry. Na to może li­czyć dok­to­rant. Jed­nak czy tytuł na­uko­wy ma zna­cze­nie dla pra­co­daw­cy, czy jest je­dy­nie nie­po­trzeb­nym ob­cią­że­niem? A może po­wo­li staje się ko­niecz­no­ścią, tak jak kie­dyś mgr przed na­zwi­skiem?

            [.....]

            Bycie doktorantem to społeczny prestiż, a deklaracja „zostaję na uczelni” robi wrażenie wśród znajomych i rodziny. Wszyscy wychodzą z założenia, że szykuje się prawdziwy profesor. I to znajomy! Jednak decydując się na studia doktoranckie, młodzi ludzie stawiają sobie wysoko poprzeczkę, często nie zdając sobie z tego sprawy. Zwłaszcza, jeśli nie chcą się zamykać na alternatywną ścieżkę kariery.

            www.pch24.pl/coraz-wiecej-bezrobotnych-po-studiach-,16725,i.html#ixzz3XtbCwDIv
            Blisko ćwierć miliona absolwentów wyższych uczelni nie może znaleźć pracy – wynika z danych resortu pracy.

            Co dziewiąty bezrobotny zarejestrowany w pośredniaku ma dyplom wyższej uczelni. Blisko 243 tys. osób poszukujących w urzędzie pracy zajęcia po studiach to nowy, niechlubny rekord. Nigdy wcześniej, w połowie roku liczba ta nie była aż tak wysoka.

            studia.dlastudenta.pl/artykul/Coraz_wiecej_doktorantow_Chociaz_tytul_NIC_nie_daje,97810.html
            Liczba doktorantów wzrosła w ciągu trzech lat z 32 do ponad 40 tys. Jednak pracodawcy rzadko zwracają na to uwagę. Nie przekłada się to też na wyższe zarobki i szybszy awans - donosi gazetaprawna.pl.

            USA

            www.naharvard.pl/aktualnosci/magister-kasjer.html
            Taksówkarz z dyplomem magistra i manikiurzystka z licencjatem. Setki tysięcy sprzedawców, telemarketerów i sekretarek o zbyt wysokich kwalifikacjach. Czy rynek pracy w USA zaczyna przypominać polski?
            Magister kasjer

            Magister kasjer

            Jak zauważa ekonomista Richard Vedder w artykule opublikowanym kilka dni temu przez Chronicle Review, wielu Amerykanów jest znacząco "przekwalifikowanych" w stosunku do rodzaju pracy, którą wykonuje. Z danych zgromadzonych przez Bureau of Labor Statistics jasno wynika, że ogromna liczba osób z dyplomami uczelni wyższych zatrudniona jest w sektorach, które teoretycznie wymagają tylko świadectwa maturalnego. To zjawisko, które w USA z jednej strony tłumaczy się spadkiem wartości wyższego wykształcenia, z drugiej - kryzysem ekonomicznym.


            Ponad 317 tys. kelnerek i kelnerów w USA ma dyplom ukończenia college'u, a 8 tys. z nich - stopień magistra lub doktora.


            Ponad 317 tys. kelnerek i kelnerów w USA ma dyplom ukończenia college'u, a 8 tys. z nich - stopień magistra lub doktora. Podobny poziom edukacji reprezentuje 80 tys. barmanów i 18 tys. parkingowych. W sumie około 17 milionów Amerykanów po studiach wykonuje prace przeznaczone dla osób z wykształceniem średnim lub podstawowym.


            • skarbnik01 Re: Bezrobotni doktorzy 28.04.15, 23:13
              bioslawek napisał:

              > biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/doktorat-sposobem-na-unikniecie-bezrobocia/l4yqr
              > Doktorat sposobem na uniknięcie bezrobocia?

              >
              > Pro­wa­dze­nie zajęć, wy­stę­po­wa­nie na kon­fe­ren­cjach wśród pro­fe­sor­ski
              > ch sław, na­zwi­sko na drzwiach ka­te­dry. Na to może li­czyć dok­to­rant. Jed­
              > nak czy tytuł na­uko­wy ma zna­cze­nie dla pra­co­daw­cy, czy jest je­dy­nie ni
              > e­po­trzeb­nym ob­cią­że­niem? A może po­wo­li staje się ko­niecz­no­ścią, tak
              > jak kie­dyś mgr przed na­zwi­skiem?

              Powtórzę to Tobie:
              Po raz kolejny pan bioslawek używa argumentu: "nie wychodź z domu, bo na ulicy giną ludzie".
              Bez wątpienia wyższe wykształcenie nie rozwiązuje wszystkich problemów cywilizacji. Ale pan bioslawek jednak pomija choćby takie informacje: blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/22/czy-brak-pieniedzy-to-najwazniejszy-problem-szkolnictwa-wyzszego-cz-i/
            • negevmc Bureau of Labor Statistics - ucz się! 13.05.15, 12:49
              bioslawek napisał:
              > Z danych zgromadzonych przez Bureau of Labor Statistics jasno wynika, że ogromna
              > liczba osób z dyplomami uczelni wyż szych zatrudniona jest w sektorach, które teoretycznie
              > wymagają tylko świadectw a maturalnego.

              Z danych Bureau o f Labor Statistics wynika, że bezrobocie wśród posiadaczy tytułu magistra jest dwa razy mniejsze niż wśród posiadaczy tylko matury, a trzy razy mniejsze niż bez niej.
              Dla dyplomu zawodowego różnice są jeszcze większe: bezrobocie wśród jego posiadaczy jest trzy razy mniejsze niż wśród posiadaczy matury a ponad 4.5 raza mniejsze wśród ludzi bez niej.
              Oto link do strony Bureau o f Labor Statistics zawierającej powyższe dane oraz wskaźniki przeciętnych (mediana, a nie średnia) zarobków w USA.
              www.bls.gov/emp/ep_chart_001.htm
              Te dane są jednoznaczne. Trendy, o których wspominają cytowane teksty Strażnicy są albo tymczasowe (być może okresowe), albo wyolbrzymione.

              Artykuły Strażnicy są tak sformułowane, że robią wrażenie bardzo rzetelnych. Prawie nigdy formalnie nie mijają się z prawdą (tzn. profesor rzeczywiście tak powiedział, z danych Bureau of Labor Statistics rzeczywiście to wynika itp) i zawsze poparte są świetnymi nazwiskami i budzącymi respekt nazwami instytucji. Zbyt często przedstawiają jednak tylko jedną stronę medalu. Tę mianowicie, która sprzyja pożądanemu w danej chwili stanowisku. Inaczej mówiąc, są tendencyjne. Oczywiście, większość wyznawców każdej ideologii tak robi: wszelkiej maści politycy, księża, rabini, zwolennicy Appla w dyskusji z PC-towcami, iPhona z Androidowcami czy Canona z Nikonowcami. Wyjątkowość ŚJ polega na tym, że głoszone przez nich idee i twierdzenia są o wiele bardziej kontrowersyjne i kłócą się nie tylko z tzw "zdrowym rozsądkiem" ale i z rzetelną, naukową obserwacją. Dotyczą w dodatku bardzo istotnych dziedzin życia człowieka: zdrowia, edukacji, pozycji oraz postawy społecznej. Wymagają zatem bardzo nachalnej i "wysublimowanej" argumentacji. Łatwiej przyjmują ją osoby dające się intelektualnie zniewolić (co nie oznacza mniej inteligentne).
          • skarbnik01 Re: Futurystyczna wizja i zmaterializowana 21.04.15, 23:26
            bioslawek napisał:

            > Odnośnie bezrobotnych magistrów, to czytałem, że wiele uczelni stoi na krawędz
            > i bankructwa, co skłania wielu autorów, ze strachu przed perspektywą, że będą m
            > usieli opuścić ciepłe posadki i przesiąść się na ciężarówki, podają różne dziwn
            > e statystyki, które mają pokazać, że wyższe wykształcenie jednak się opłaca na
            > dłuższą metę. Ale Obserwator może spać spokojnie: zawsze się znajdą amatorzy je
            > go papierowej twórczości.
            > (...)

            Po raz kolejny pan bioslawek używa argumentu: "nie wychodź z domu, bo na ulicy giną ludzie".
            Bez wątpienia wyższe wykształcenie nie rozwiązuje wszystkich problemów cywilizacji. Ale pan bioslawek jednak pomija choćby takie informacje: blogi.ifin24.pl/trystero/2010/01/22/czy-brak-pieniedzy-to-najwazniejszy-problem-szkolnictwa-wyzszego-cz-i/

            Jak pamiętam to zarówno niedzielne wykłady na salach świadków Jehowy oraz treści artykułów Strażnicy powielały stereotypy głoszone przez pana bioslawka, zatem trudno się jemu dziwić.
            • bioslawek Re: Futurystyczna wizja i zmaterializowana 22.04.15, 06:24
              skarbnik01 napisał(a):

              > Po raz kolejny pan bioslawek używa argumentu: "nie wychodź z domu, bo na ulicy
              > giną ludzie".

              A gdzie tak napisałem po raz pierwszy? Ale ja wiem, kto tak napisał w swojej alogicznej argumentacji w kwestii krwi :) No cóż, metaforami bez pokrycia wszystko można udowodnić i wszystko podważyć, jak z tymi częściami ciężarówki odnośnie różnych składników krwi panie kopiuj-wklej.

              Bezrobocie wśród ludzi z wyższym wykształceniem, lub sprzedawanie budów lub pizzy przez magistrów i doktorów, to w dzisiejszym świecie pandemia nie wyjątek, która obejmuje obszar od USA po Polskę, natomiast w krajach biedniejszych wykształcenie wyższe jest tak drogie w porównaniu do zarobków, że stać na nie tylko elity.
            • bioslawek Re: Futurystyczna wizja i zmaterializowana 22.04.15, 06:28
              skarbnik01 napisał(a):

              > Jak pamiętam to zarówno niedzielne wykłady na salach świadków Jehowy oraz treśc
              > i artykułów Strażnicy powielały stereotypy głoszone przez pana bioslawka, zatem
              > trudno się jemu dziwić.

              Jest mało istotne, co ty pamiętasz, albo jaki blog ci się wygooglował. W tej kwestii jedynie ważne jest to, jakie ty masz na to papiery :)
              • skarbnik01 Re: Futurystyczna wizja i zmaterializowana 10.05.15, 23:38
                bioslawek napisał:

                > skarbnik01 napisał(a):
                >
                > > Jak pamiętam to zarówno niedzielne wykłady na salach świadków Jehowy oraz
                > treśc
                > > i artykułów Strażnicy powielały stereotypy głoszone przez pana bioslawka,
                > zatem
                > > trudno się jemu dziwić.
                >
                > Jest mało istotne, co ty pamiętasz, albo jaki blog ci się wygooglował. W tej kw
                > estii jedynie ważne jest to, jakie ty masz na to papiery :)

                Oto co mówią wasze Strażnicowe papiery, do czego nakłania Ciało Kierownicze ŚJ:
                Co jednak powiedzieć o wyższym wykształceniu, jakie można zdobyć na uniwersytecie lub innej uczelni? Powszechnie uważa się je za nieodzowny warunek sukcesu. Tymczasem sporo osób, które o nie zabiega, napełnia swój umysł szkodliwą propagandą. Poświęca na to cenne młode lata, które najlepiej byłoby wykorzystać w służbie dla Jehowy (Kazn. 12:1). Chyba nie zaskakuje fakt, że w krajach, w których mnóstwo ludzi odebrało takie wykształcenie, wiary w Boga jeszcze nigdy nie deklarowało tak mało osób. Prawdziwy chrześcijanin nie szuka zabezpieczenia w poszerzaniu świeckiej edukacji, lecz ufa Jehowie”
                (źródło: Strażnica z dnia 15 kwietnia 2008 roku, str. 4).
          • kot404 Re: Futurystyczna wizja i zmaterializowana 12.05.15, 19:06
            A tam katolskie pie...mento w ch...
    • bioslawek Teraz pokażę jaka jest prawda z tą edukacją 20.04.15, 21:00
      skarbnik01 napisał(a):

      > "Zamiast się uczyć weź się za głoszenie. Poco ci te studia?" Wielu młodych świa
      > dków Jehowy pragnących pogłębiać swoją wiedzę na studiach wyższych słyszy takie
      > właśnie utyskiwania.

      Strażnica Rok CIV [1983] Nr 17 s. 19) ZRÓWNOWAŻONY POGLĄD

      "Ktoś może jednak argumentować, że nie każdy, kto idzie na wyższe studia, traci wiarę chrześcijańską bądź umiera wskutek przedawkowania narkotyków. To prawda. Niektórzy absolwenci stają się wartościowymi, pracowitymi członkami zboru chrześcijańskiego. Pomyśl jednak, czytelniku, że nie każde dziecko bawiące się na ruchliwej ulicy ginie pod kołami przejeżdżających samochodów. Część z nich dorasta bez doznania szwanku. Ale czy z tego powodu pozwolisz dzieciom bawić się na takiej ruchliwej ulicy?

      Czy to ma znaczyć, że chodzenie na uniwersytet należy potępić? O tym dla swego dziecka muszą zadecydować rodzice. Jednakże powinni uwzględnić powyższe fakty. Może uda się tak rzecz zorganizować, żeby student mieszkał w domu i uczęszczał na wykłady. A może zamieszka u krewnych, którzy będą zwracać baczną uwagę na jego towarzystwo i energicznie zachęcać go do aktywnego spełniania powinności chrześcijańskich. Ale wziąwszy to wszystko pod uwagę, czy opłaci mu się poświęcony czas i wysiłek? Czy będzie lepiej przygotowany do służenia Bogu?" "

      Akademik to nie jest miejsce dla prawdziwych chrześcijan. Złe towarzystwo psuje pożyteczne obyczaje"

      natemat.pl/34759,akademiki-domy-rozpusty-i-wandalizmu-czy-idealne-miejsce-do-zycia-na-studiach

      Akademiki: domy rozpusty i wandalizmu czy idealne miejsce do życia na studiach
      – Do akademików trafiają ludzie, którzy są bydłem, a nie studentami – stwierdza w rozmowie z naTemat Jakub Śpiewak, prezes Fundacji Kidprotect.pl. – Akademik to najlepsze miejsce do życia na studiach. Tylko, że nie dla wszystkich… – odpowiadają studenci. Kto ma rację?

      https://m.natemat.pl/86936cf2f3e1db1676dad113afc729c5,641,0,0,0.jpg

      "Demolka pokoi, płonący samochód i winda, turlanie toi toia z bezdomną w środku…" – tak wyglądał poranek w akademiku krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej (relacja Gazeta.pl). Podobne zdarzenia to codzienność nie tylko w Babilonie (tak nazywa się dom studencki AGH). Juwenalia, urodziny, piątkowy wieczór – okazji do imprezy, często połączonej z demolką, studenci mieszkający w akademikach mają aż nadto. I chętnie z nich korzystają. (......) Podobne wspomnienia z akademika mają inni studenci, z którymi rozmawialiśmy. Mariola właśnie rozpoczyna swój piąty rok w akademiku rzeszowskiej uczelni. Przyznaje, że sporo prawdy jest nie tylko w połączeniu akademik-wandalizm, ale także w wizerunku domu studenckiego jako miejsca rozwiązłości seksualnej. – Tak, wiem. Upadek obyczajów, seks, burdy. Tak się mówi o akademikach. Wszystko to widziałam w ciągu tych kilku lat, ale nigdy nie można tego uogólniać do wszystkich mieszkańców akademików – mówi naTemat. "
    • skarbnik01 Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 20.04.15, 23:02
      List centrali świadków Jehowy do wszystkich gron starszych, z dnia 6 marca 2012 roku, wyraża bardzo negatywne stanowisko wobec kształcenia się w uczelniach wyższych. Starsi i słudzy pomocniczy, którzy podejmą studia wyższe lub których członkowie rodziny, żona, córka, syn podejmą taką naukę narazić się mogą na dyskryminację, a ich sprawą zajmie się grono starszych i rozpatrzy czy osoba taka kieruje się właściwymi pobudkami.

      List znajdziesz tutaj:
      jw-ex.pl/mity-sj-1/swiadkowie-jehowy-wyksztalcenie-wyzsze/list-wyksztalcenie/
      • bioslawek Bardzo praktyczne wytyczne! 20.04.15, 23:29
        Podpisuję się pod tym wszystkim w pionie i poziomie. Zarzucanie prób dyskryminacji, to jakieś wygniociny, świadczą o tym podkreślenia na czerwono, ponieważ mają one inną wymowę niż nam się tutaj sugeruje. Szkoda, że autorzy nie podkreślili tych fragmentów, które nakazują niewyciąganie konsekwencji w przypadku, gdy wyższe wykształcenie nie koliduje z obowiązkami chrześcijańskimi, które sam Pan Jezus nakazał stawiać na pierwszym miejscu. Osobiście nie czuł bym szacunku do postępowania starszego zboru, który nie daje pod tym względem przykładu i którego, nie daj Boże, dziecko mieszka w akademiku, lub podjęło dodatkową pracę kosztem obowiązków chrześcijańskich, by zarobić na studia wyższe.

        Mateusza 6:33
        31 Nigdy więc nie zamartwiajcie się+ i nie mówcie: ‚Co będziemy jeść?’ albo: ‚Co będziemy pić?’, albo: ‚Co na siebie włożymy?’ 32 Bo o wszystko to skwapliwie zabiegają narody. Przecież wasz Ojciec niebiański wie, że wszystkich tych rzeczy potrzebujecie.

        33 „Stale więc szukajcie najpierw królestwa oraz Jego prawości, a wszystkie te inne rzeczy będą wam dodane. 34 Nigdy się zatem nie zamartwiajcie o następny dzień, gdyż następny dzień będzie miał własne zmartwienia. Każdy dzień ma dosyć własnego zła.

        Jakie wymagania muszą spełniać starsi i słudzy pomocniczy?


        1 Tymoteusza 3:1-10

        3 Oświadczenie to jest wiarogodne. Jeżeli mężczyzna ubiega się o urząd nadzorcy, to pragnie wspaniałej pracy. 2 Dlatego też nadzorcą winien być człowiek nieposzlakowany, mąż jednej żony, zachowujący umiar w nawykach, trzeźwego umysłu, porządny, gościnny, wykwalifikowany do nauczania, 3 nie awanturujący się po pijanemu, nie skory do bicia, lecz rozsądny, nie wojowniczy, nie miłujący pieniędzy, 4 bardzo dobrze przewodzący własnemu domowi, mający dzieci podporządkowane z całą powagą 5 (bo jeśli mężczyzna nie umie przewodzić własnemu domowi, jakże będzie się troszczył o zbór Boży?), 6 nie nowo nawrócony, żeby czasem nie nadął się pychą i nie podpadł pod osąd wydany na Diabła. 7 Ponadto winien mieć bardzo dobre świadectwo od osób postronnych, żeby nie popadł w pohańbienie i w sidło Diabła. 8 Tak samo słudzy pomocniczy winni być poważni, nie dwoistego języka, nie oddający się piciu mnóstwa wina, nie chciwi nieuczciwego zysku, 9 zachowujący z czystym sumieniem świętą tajemnicę wiary. 10 Niech też tacy zostaną najpierw wypróbowani co do przydatności, a potem niech działają jako słudzy, jeśli są wolni od oskarżenia.


        Tytusa 1:5-9

        5 Zostawiłem cię na Krecie w tym celu, byś skorygował to, co wadliwe, i mianował starszych w jednym mieście po drugim, jak ci nakazałem — 6 jeżeli jest jakiś mężczyzna wolny od oskarżenia, mąż jednej żony, mający dzieci wierzące, nie obciążone zarzutem rozwiązłości i nie krnąbrne. 7 Nadzorca bowiem jako szafarz Boży musi być wolny od oskarżenia, nie samowolny, nie skłonny do srogiego gniewu, nie awanturujący się po pijanemu, nie skory do bicia, nie chciwy nieuczciwego zysku, 8 lecz gościnny, miłujący dobroć, trzeźwego umysłu, prawy, lojalny, panujący nad sobą, 9 co do sztuki nauczania — niewzruszenie trzymający się wiernego słowa, tak by potrafił zarówno usilnie zachęcać zdrową nauką, jak i upominać tych, którzy się sprzeciwiają.

        Tutaj więcej:

        www.jw.org/pl/publikacje/ksi%C4%85%C5%BCki/wola-jehowy/starsi-zboru/
      • klaudka_mala Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 20.04.15, 23:30
        Wow... A może zamiast przerzucać się publikacjami strażnicy i źródeł takich jak "natemat.pl" pogadalibyście o Biblii i jaki rzeczywiście jest biblijny pogląd na edukację...?
        • bioslawek Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 20.04.15, 23:37
          klaudka_mala napisała:

          > Wow... A może zamiast przerzucać się publikacjami strażnicy i źródeł takich jak
          > "natemat.pl" pogadalibyście o Biblii i jaki rzeczywiście jest biblijny pogląd
          > na edukację...?

          A może ty coś  pod tym kątem wniesiesz, zamiast próbować dyrygować? :)
          • klaudka_mala Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 21.04.15, 00:15
            Ależ moja znikoma wiedza mi zupełnie na to nie pozwala, ale bardzo chętnie dowiedziałabym się czegoś ciekawego a obai zdajecie się mieć szeroką wiedzę ;>
            • bioslawek Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 21.04.15, 00:27
              klaudka_mala napisała:

              > Ależ moja znikoma wiedza mi zupełnie na to nie pozwala, ale bardzo chętnie dowi
              > edziałabym się czegoś ciekawego a obai zdajecie się mieć szeroką wiedzę ;>

              On nie ma szerokiej wiedzy, a ja mu ją uzupełniam odpowiadając na pytania. Jego metoda, to kopiuj-wklej od pseudoteologa Bednarskiego i pseudonaukowca Liberała.
              • klaudka_mala Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 21.04.15, 10:18
                Tu akurat bez złośliwości się z Tobą zgadzam - własne wnioski to jedno (nawet jeśli inne niż te biblijne), a powtarzanie po kimś takim jak Bednarski czy Andruszczak, u których roi się od błędów i przekłamań to drugie...
              • skarbnik01 Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 21.04.15, 12:52
                bioslawek napisał:

                > klaudka_mala napisała:
                >
                > > Ależ moja znikoma wiedza mi zupełnie na to nie pozwala, ale bardzo chętni
                > e dowi
                > > edziałabym się czegoś ciekawego a obai zdajecie się mieć szeroką wiedzę ;
                > >
                >
                > On nie ma szerokiej wiedzy, a ja mu ją uzupełniam odpowiadając na pytania. Jego
                > metoda, to kopiuj-wklej od pseudoteologa Bednarskiego i pseudonaukowca Liberał
                > a.

                Niczego nie uzupełniasz, a jedynie uporczywie i bezrefleksyjnie powtarzasz za Strażnicą nic nie warte stereotypy, krążące jedynie wokół przyjętych przez Ciało Kierownicze dogmatów i pozbawione jakiejś głębszej myśli.
                • bioslawek Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 22.04.15, 06:30
                  skarbnik01 napisał(a):

                  > Niczego nie uzupełniasz, a jedynie uporczywie i bezrefleksyjnie powtarzasz za S
                  > trażnicą ...

                  Przynajmniej nie za treścią Strażnicy przepuszczoną przez umysł Bednarskiego, a później jeszcze dodatkowo Andryszczaka, jak ty :)
                  • bioslawek Aha... 22.04.15, 06:31
                    ....a czasami Liberała :)
                  • skarbnik01 Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 22.04.15, 11:06
                    bioslawek napisał:

                    > skarbnik01 napisał(a):
                    >
                    > > Niczego nie uzupełniasz, a jedynie uporczywie i bezrefleksyjnie powtarzas
                    > z za S
                    > > trażnicą ...
                    >
                    > Przynajmniej nie za treścią Strażnicy przepuszczoną przez umysł Bednarskiego, a
                    > później jeszcze dodatkowo Andryszczaka, jak ty :)

                    Oczywiście, że nie - bo Ty musisz przepuszczać to na zebraniu, za pomocą pytań i wskazanych w Strażnicy odpowiedzi, pod nadzorem Starszyzny.
                    Tam własne wnioski są zakazane!
                    • klaudka_mala Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 22.04.15, 11:38
                      Nie wiem czy to odpowiednie miejsce, czy powinnam się podpiąć winnym miejscu tej dyskusji (nienawidzę formy tego forum - straszny tu bałagan).

                      Chciałam tylko dodać, że kiedyś na jednym ze zgromadzeń wykład miał taki brat, który powiedział że czytając artykuły na temat edukacji należy pamiętać o zrównoważonym podejściu, bo... No właśnie. Artykuły redagowane są w innych realiach niż nasze i że tak naprawdę to chodzi o przesłanie: nie goń za kasą za wszelką cenę bo nic Ci z tego nie przyjdzie, więc jeżeli możesz zrobić zawodówkę i będziesz zarabiał tyle, że wystarczy Ci na utrzymanie siebie i swojej rodziny, to po co masz iść na studia, poświęcić 5 czy ile tam lat po to, żeby zarabiać dodatkowe 2 czy 3 tysiące jeżeli to co miałbyś bez studiów wystarczyłoby spokojnie. Natomiast nasze realia mówią jasno: nie masz studiów, nie masz pracy; więc jeżeli wiesz że nie będziesz się w stanie utrzymać jeżeli nie zrobisz studiów to idź i je zrób. Mało tego, wybierz kierunek, który nie będzie Cię bardzo absorbował i do tego, który w przyszłości pozwoli Ci na prowadzenie prostszego (uproszczonego) życia. Jak wychylić nos z naszego pięknego kraju to właśnie tak to wygląda - robi się jakiś tam zawód w dwuletniej szkole czy na jakichś kursach i się pracuje. Nie za najniższą krajową (która nawiasem mówiąc również jest wystarczająca), ale jednocześnie za stawkę dużo mniejszą niż ten, który studia skończył.

                      Więc jeżeli wierzyć, że pieniąchy szczęścia nie dają (a do tego nie trzeba być Świadkiem) to to podejście nawet z praktycznego punktu widzenia nie jest takie całkiem złe. O ile oczywiście spojrzeć na niego obiektywnie, a nie przez pryzmat jednej skrajności lub drugiej.
                      • no_no Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 22.04.15, 13:29
                        klaudka_mala napisała:

                        > (nienawidzę formy tego forum - straszny tu bałagan).

                        Łączę się w nienawiści. Stara formuła forum była jasna, klarowna, przejrzysta, odpowiadanie na posty, ich szybkie wyszukiwanie i cytowanie nie sprawiało najmniejszych problemów.
                        Nowe stało się wrogiem starego, a ten który zmienił poprzednią formułę forum,
                        to jakiś baran bez krzty wyobraźni. Ci którzy to zaakceptowali, nie lepsi.
                        Tak skutecznie zniechęcili mnie do pisania, że zamilkłem na długo.
                        Teraz piszę trochę z musu :)
    • skarbnik01 Re: Strażnica odradza świadkom Jehowy studia wyżs 11.05.15, 22:22
      skarbnik01 napisał(a):

      > "Zamiast się uczyć weź się za głoszenie. Poco ci te studia?" Wielu młodych świa
      > dków Jehowy pragnących pogłębiać swoją wiedzę na studiach wyższych słyszy takie
      > właśnie utyskiwania. Ja sam, gdy poszedłem na studia, słyszałem tego typu "rad
      > y" starszych zboru.
      >(...)

      Oto inny przykład co mówi Strażnica na temat wykształcenia:
      "ISTNIEJE opinia, że gdy ktoś przez kilka lat pilnie czyta czasopisma Strażnica i Przebudźcie się! oraz inną literaturę Świadków Jehowy, to zdobywa nieprzeciętne i szerokie wykształcenie. Potwierdza ją poniższy list od jednego ze Świadków Jehowy:
      Jakieś 25 lat temu rzuciłem szkołę, gdy chodziłem do 9 klasy. Od tamtej pory nigdzie nie uzupełniałem świeckiego wykształcenia. Normalną koleją rzeczy powinienem więc zgnuśnieć duchowo. Sytuacja gospodarcza zmusiła mnie do podjęcia pracy zarobkowej na pełnym etacie, aby zarobić na utrzymanie rodziny, a ponieważ było mi potrzebne świadectwo ukończenia szkoły średniej, więc musiałem na nowo zostać uczniem. Dwa dni temu rozpocząłem naukę i nauczycielka postanowiła przeprowadzić ze mną egzamin testowy, jaki musiałbym zdać, żeby otrzymać maturę. Sprawdzian obejmował przedmioty: nauki przyrodnicze, znajomość prawa, wiedza o społeczeństwie oraz zrozumienie lektury. Chciałem, żeby odłożyła ten egzamin, bo czułem, że się obetnę. Ale ona się uparła.
      Jaki był wynik? Znalazłem się wśród tych, którzy osiągnęli najwięcej punktów. Do zrobienia matury potrzeba przynajmniej 35 punktów; tyle wynosi przeciętna. A ja osiągnąłem aż 55 punktów, to znaczy tyle, ile jest przewidziane na 4 roku studiów. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ w ciągu ostatnich lat moją lekturą były głównie wydawnictwa Świadków Jehowy. Czytam je pilnie i dość wnikliwie analizuję.
      Na egzaminie stwierdziłem, że dużo odpowiedzi znałem z ostatnich wydań naszych publikacji. Na przykład z nauk przyrodniczych były pytania o fluoropochodnych związkach węglowodorów, a to było omówione w Przebudźcie się! Podobnie poszło z pytaniami z fizyki, znajomości prawa i innych przedmiotów, między innymi na temat wydarzeń światowych. Takie zagadnienia są poruszane na łamach Przebudźcie się! w rubryce Obserwujemy świat. Zrozumienie lektury oceniono niezwykle wysoko. Niewątpliwie zawdzięczam to temu, że dużo czytałem, co zresztą jest konieczne, gdy nie chce się niczego uronić z licznych wydawnictw Świadków Jehowy.
      Chwała niech będzie Jehowie, że szkoli swój lud pod każdym względem. Wciąż jeszcze wprost nie chce mi się wierzyć, że ten egzamin poszedł mi tak dobrze. Dlatego muszę Wam o tym napisać. Powinniście wiedzieć, jak cenne są czasopisma i książki Towarzystwa, a praca, którą w związku z tym wykonujecie, jest pod niejednym względem naprawdę bardzo pożyteczna. Dziękuję Wam, jak również Jehowie za zapewnienie mi takiego wykształcenia. Przed egzaminem w ogóle nie zdawałem sobie sprawy, że mam taką wiedzę. Teraz bardziej polegam na własnych siłach, co mi się przyda w przezwyciężaniu trudności finansowych.
      Czy chciałbyś powiększać swą wiedzę i zarazem zdobywać wykształcenie o wiele cenniejsze niż to, które może dać jakaś uczelnia? W takim razie czytaj regularnie niniejsze czasopismo oraz pokrewne mu Przebudźcie się! Pomogą ci one nie tylko zorientować się na bieżąco, co się dzieje na świecie, ale także lepiej zrozumiesz, jak te wydarzenia spełniają proroctwa biblijne o czasie końca całego systemu rzeczy. Regularne czytanie tej literatury nie tylko wzbogaca ogólną wiedzę, ale pozwala jeszcze czerpać informacje, które kierują na drogę prowadzącą do życia wiecznego w sprawiedliwym nowym systemie ustanowionym przez Boga (Jana 17:3; 2 Piotra 3:13).

      Źródło: Strażnica nr 2, str 7 z roku 1984 (Tom CV)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka